Dodaj do ulubionych

Mejson i Goliat

19.07.04, 23:47
Rzadko, to rzadko ale zdarza mi sie konieczność pojechania bardzo szybko.
Dzisiaj musiałem dojechać bardzo pilnie do centrum Warszawy z południowych
okolic stolicy - ok 35 km.
Liczyły się pojedyncze minuty, których gonienie często krytykowałem.
Bez szaleństwa, z dużym udziałem pustych, bocznych dróg, dojechałem w 35 minut.
Średnia więc mizerna - 60/h.
Biorąc jednak pod uwagę korki i sygnalizacje świetlne - nie ma się czego wstydzić.
I nie byłoby o czym pisać, gdyby nie fakt, że ten sam odcinek, tyle że inną
trasą, 10 minut przede mną, jechał tam Mercedes z silnikiem 250 kM i pedałem w
dolnym położeniu.
A dojechał w ... 40 minut.
Mimo osiągania 200/h na długich prostych, czteropasmowych, efekt końcowy był
do dupy.
Przynajmniej w porównaniu z zagazowanym siedemdziesięcioparokonnym Lanosem.

Spokojny powrót odbywał się poprzez trzy nawałanice - ja dojechałem w 45 minut
a Mercedes w ... półtorej godziny - potworne korki przyblokowały wszystkich -
od maluchy po Jaguary, Mejson się wymknął.

Zobaczcie ile zależy od wyboru trasy przejazdu, sprawnych wycieraczek, szyb i
lusterek zabezpieczonych preparatem przeciwdeszczowym.
O umiejętnościach kierowcy nie wspomnę ;-).

A ile zależy od mocy silnika?
Wyścig w żyłowaniu osiągnięć samochodów ma sens przy starcie w wyścigach a w
normalnym ruchu jest całkowicie bez sensu.

No, wystarczy tego przechwalania się!

Teraz mnie zaczną opie.dalać...

Mejson
Obserwuj wątek
    • tipper Re: Mejson i Goliat 19.07.04, 23:59
      mejson.e5 napisał:

      > Zobaczcie ile zależy od wyboru trasy przejazdu, sprawnych wycieraczek, szyb i
      > lusterek zabezpieczonych preparatem przeciwdeszczowym.
      > O umiejętnościach kierowcy nie wspomnę ;-).

      Nie wspomniales o odrdzewiaczu!
      On tez pewnie pomogl :)))))

      Tak trzymaj!

      pzdr
      • mrzagi01 Re: Mejson i Goliat 20.07.04, 07:49
        Dokladnie wczoraj poczynilem zaskakujaca obserwacje. przebijajac sie przez
        korki podczas wczorajszego powrotu z pracy okazalo sie ze mniej wiecej w tym
        samym czasie poszczegolne punkty na trasie (skrzyzowania z sygnalizacja
        swietlna) osiagam ja,jadac spokojnie, acz aktywnie (34 koniki), narwany
        slalomowiec w bialym escorcie 1.6 i .... gostek na rowerze.
    • sherlock_holmes Re: Mejson i Goliat 20.07.04, 08:39
      No tak - pieknie. Rozmiem, ze uczestniczyles w tajnych wyscigach przez cala
      Warszawe? :) Ty piracie jeden!
      Ech, kiedys mialem podobnie. Zaspalem (moja wina!) i mialem 15 minut (od
      wstania z lozka) zeby dojechac na drugi koniec Krakowa. Udalo mi sie tylko
      dzieki temu, ze ulozyly mi sie swiatla. W przeciwnym wyapdku moglbym grzac i
      200km/h (jakbym mial czym), ale i tak spoznilbym sie.
      Czasem gdy jedzie jakis "narwaniec", zastanawiam sie czy on tak zawsze, czy
      akrat cos go "przypililo" i zasuwa z wyzszej koniecznosci...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka