Dodaj do ulubionych

AYE vs NAW.

14.09.14, 17:05
Z wielkim zainteresowaniem obserwuję finał kampanii przed referendum niepodległościowym w Szkocji. Jeśli o mnie chodzi, to zrobiłem już swój research i zająłem stanowisko, ale teraz mam z bliska okazję pooglądać ludzi zaangażowanych w kampanię YES - bo mamy fuchę w której rozwozimy im ulotki.

Codziennie odwiedzam kilka-kilkanaście punktów, w większosci lokalne biura kampanii YES, ale czasem także prywatne domy aktywistów i musze powiedzieć, ze atmosfera jest naprawdę porywająca. Widac, że nie jest to zwykła kampania wyborcza - atmosfera raczej przypomina mi to, co się działo na wałach we Wrocławiu podczas powodzi w 1997. Może z wyjątkiem tego, że nie ma postronnych gapiów - wszyscy się interesują, jeszcze nie spotkałem osoby, któraby to olewała, nie mówiąc o nabijaniu się.

Sama dyskusja także prowadzona jest na poziomie - czy to w internetach czy to w pubach, dyskusje są gorące ale kulturalne i dobrze uargumentowane - nic co znamy z polskich internetów gdzie banda debili wyzywa się nawzajem od lemingów i katoli... Co prawda ostatnio jak się zrobiło gorąco to strona NO nieco obniżyła loty i wali poniżej pasa - z jednej strony strasząc czym mogą (dziś mnie rozbawił ten obrazek:
https://oi62.tinypic.com/244qpv4.jpg), z drugiej znów dodając jakieś nowe obietnice, co jest łamaniem ustaleń kampanii (przez ostatni miesiąc nie można obiecywać nowych rzeczy, kampania powinna być prowadzona jedynie w odniesieniu do rzeczy, które już zostały powiedziane.

Jeżdżąc po Szkocji prezencja zwolenników niepodległości jest widoczna aż nadto - myślę, że nie będzie przesady jeśli powiem, że na jeden plakat "NO" przypada jakieś 20 plakatów YES. Co więcej wśród zwolenników niepodległości widać zaangażowanie zwykłych ludzi, plakatami i nalepkami obklejone są domy, samochody, tabliczki stoją po polach i ogrodach. Jesli chodzi o kampanię NO to bardzo duży procent stanowią billboardy (nie to, że YES nie mają billboardów, ale NO mają GŁÓWNIE billboardy), indywidualne osoby afiszujące swoje poglądy na NO zdarzają się sporadycznie i to głównie w dużych miastach. Im dalej w las, tym więcej YES.

Z drugiej strony bardzo zawiodłem się na BBC, ktore, choć powinno być bezstronne, strasznie zakłamuje przekazywane informacje (na korzyść Londynu oczywiście).

Ciekaw jestem na ile jest to tylko związane z tym, że ci na YES robią wszystko żeby zachęcić innych, a ci na NO są spokojni o wyniki referendum. Jak na razie badania opinii publicznej wskazywałyby, że walka jest wyrównana. I teraz jeżeli rzeczywiste poparcie chociaż w części odpowiada widoczności zwolenników YES, to niepodległościowcy wygrają z hukiem. Jeśli jednak to tylko marketing, to będzie ciekawe...

Tak czy owak, udało się poruszyć masy i ludzie naprawdę angażują się niezależnie od swojego miejsca w społeczeństwie - wczoraj w łańcuszku rozładowującym pudła z mojej furgonetki stały dwie staruszki, młody student sebrskiego pochodzenia, kilku pakistańczyków-brytyjczyków, biznesmen w garniturze, budowlaniec w koszulce Celtica, młoda wylaszczona dziewczyna i Nicola Sturgeon - wicepremier Szkocji...

Napisałem nawet reportaż o tym bo natemat.pl się ogłaszali, że są chętni na reportaże, ale olewają i nawet nie odpowiadają na e-maile. Chyba puszczę u siebie (chyba, że ktoś zna kogoś, kto pomógłby to puścić w czymś szerzej czytanym, bo myslę, że warto (i nie chodzi mi o moje zdolnosci pisarskie tylko o to, że to jest naprawdę ciekawa sprawa)).
Obserwuj wątek
    • qqbek NAW i BBC 14.09.14, 17:52
      Jak ostatnio sprawdzałem pierwsze "B" nie było od "Scootish" w akronimie "BBC".
      • tomek854 Re: NAW i BBC 14.09.14, 19:49
        Niemniej jednak póki Szkocja jeszcze należy do Wielkiej Brytanii, obowiązkiem BBC zapisanym w statucie jest być bezstronnym.
        • tomek854 Re: NAW i BBC 15.09.14, 01:05
          ...a troszkę im chyba nie wychodzi - albo bezstronność, albo rzetelność:
          wingsoverscotland.com/and-then-my-heart-went-boom/
    • marekatlanta71 Re: AYE vs NAW. 15.09.14, 18:44
      Myśle o założeniu ruchu oderwania Małopolski od Polski. Sama nazwa wskazuje ze Polski tam mało. Poza tym Poznaniacy i Warszawiacy sie za bardzo rządzą pomimo ze stolicą Polski przez długie czasy był Krakow a nie Poznań. O Wrocławiu nie wspomnę! Myśle ze mamy spore szanse oderwać sie od reszty Polski.
      • tomek854 Re: AYE vs NAW. 15.09.14, 23:05
        Właściwszą analogią byłoby oddzielenie Litwy od Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Albo Słowacji od Czech.
        • marekatlanta71 Re: AYE vs NAW. 16.09.14, 01:33
          Tak, ale to juz załatwione, czas na oderwanie czegoś innego w ramach bycia modnym.
          • tomek854 Re: AYE vs NAW. 16.09.14, 14:34
            Wątek był o tym, jak rozruszało się społeczeństwo i jak wygląda kampania. Samego zagadnienia czy dobrze będzie jak się Szkocja oderwie poruszać nie chciałem, bo tak to jest, że Polacy którzy przeważnie w życiu nawet w Szkocji nie byli mają najwięcej w temacie do powiedzenia.

            Jak widać - słusznie.

            Jak się chcesz wymądrzać to poczytaj najpier o co tak naprawdę chodzi. Trwanie dwóch krajów w jednym państwie niekoniecznie jest absolutną wartością najwyższą której każdą próbę podważania należy z automatu wyśmiać.
            • marekatlanta71 Re: AYE vs NAW. 16.09.14, 19:25
              Byłem w Szkocji, dwa razy :)
    • marekatlanta71 Re: AYE vs NAW. 15.09.14, 22:33
      Jeszcze jedno:
      florydziak.blogspot.com/2014/09/hmm-czyzby-to-miao-jakis-zwiazek.html
      • tomek854 Re: AYE vs NAW. 15.09.14, 23:07
        Jako w swoim czasie stały bywalec Faslane (mieliśmy tam regularne dostawy) mogę powiedziec, ze tam jest taki burdel, że lepiej niech to faktycznie wywiozą gdzieś daleko :)
        • bassooner Re: AYE vs NAW. 16.09.14, 23:02
          wypraszam sonie marku... poznań był stolicą polski... ;-)
          • qqbek Re: AYE vs NAW. 16.09.14, 23:46
            bassooner napisał:

            > wypraszam sonie marku... poznań był stolicą polski... ;-)

            Eee tam - w 1918 roku, jak jeszcze Pyrlandia w RP nie była.
            Poznań był stolicą Pyrlandii... aż do Powstania Wielkopolskiego, za co poznaniakom cześć i chwała :)
            Nawet moja wieś była dłużej stolicą Bolandy (co najśmieszniejsze prawa miejskie ma od 1253 tak jak Poznań... choć istnieje od VI wieku przynajmniej, czego nie da się powiedzieć o tym drugim :)
    • tomek854 Re: AYE vs NAW. 19.09.14, 13:47
      No i po jabłkach:

      https://pbs.twimg.com/media/Bx5EBKiIAAEIz0R.jpg

      Teraz bedę z fascynacją oglądał, jak podzieleni prawie na pół Szkoci będą dochodzić do siebie i godzić się :)
      • tomek854 Re: AYE vs NAW. 19.09.14, 17:27
        Wygląda na to, że będzie co oglądać...

        Po pierwsze - Salmond bardzo ładnie podziękował za głosowanie, przyznał się do porażki i nawoływał do odrzucenia podziałów - taki ładny kontrast w porównaniu do takiego np. Kaczyńskiego.

        Po drugie - jeszcze nie minęło 12 godzin od ogłoszenia wyników, a Londyn już się wypina na obietnice, które rzutem na tasmę złożyli trzy dni temu. Był taki wielki list, liderów wszystkich trzech wielkich partii, że dadzą więcej autonomii - lider opozycji już oświadczył, że się "nie podpisuje pod tymi planami". Ciekawe, że trzy dni temu się podpisywał.

        Po trzecie - Salmond, czyli premier Szkocji, podał się do dymisji...

        Jaka polityka jest ciekawa jeśli nie polega na wyzywaniu się nawzajem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka