sherlock_holmes
15.09.04, 17:12
Nr rej. jak w temacie - Renault Kangoo, oczywiscie z kratka z tylu, kolor cos miedzy niebieskim a fioletem.
Skur...syn (bo inaczej bezmozgowia nazwac nie sposob) najpierw zajechal mi droge - bo nie chcialo mu sie stac w korku (tzn. stalo przed nim 5 samochodow), po czym gdy zatrabilem, jeszcze przyhamowal. A nastepnie na koncu pasa do skretu w prawo zablokowal go, bo postanowil jechac prosto. Mialem straszna ochote najnormalniej w swiecie wpierdolic gnojowi - bo nie dosc, ze olewa przepisy, to jeszcze zamiast przeprosic, po chamsku pokazuje gdzie ma innych kierowcow... W sumie nie wiem co mnie powstrzymalo, bo podniosl mi poziom agresji do wartosci niebezpiecznych. Na szczescie po skrecie w prawo jechalem boczna, pusta droga i tam mi "uszlo powietrze" (w sposob "naturalny", nie przez docisniecie gazu do podlogi)
Za kierownica siedzialo cos malego i lysego - moze sie wyzywal za to, ze mu wlosy wyszly?