Dodaj do ulubionych

Obrazki z wyprawy

23.04.05, 23:36
(Promenada)
Sobota – kierowcy na ulicach różnią się od tych „codziennych” jadących na ogół
w zwykłym tempie i zmierzających do znanego celu znaną trasą.
Ci „sobotni” w czasie jazdy zastanawiają się, co jeszcze mają załatwić i gdzie
mają pojechać.
Snują się spacerkiem i zaskakują manewrami, wtedy gdy nagle podejmą decyzje
albo zmienią plan.
Cierpliwości, Mejson!

(Gnom)
Nisko osadzony Fiat Bravo – czarna folia okleja nie tylko wszystkie szyby ale
także tylne lampy, które w słońcu są prawie niewidoczne.
Dobrze, że nie zaskakuje nagłym hamowaniem – jedzie spokojnie.
Obserwując działanie jego amortyzatorów, nie dziwię się, że jedzie wolno – na
takich fałdach drogi kierowca mało nie wybije głową dziury w dachu.
Z tyłu podwójny wydech – pierdnął siwym dymem i słodkim zapachem palonego oleju.
Kierunek – Radom! (WRA)

(Promenada)
Zielony Lublin 3 blaszak najwidoczniej wiezie nitroglicerynę, bo dostojnie
przyspiesza do 40-50 i tak zostaje.
Przechadzam się tak przez zabudowany i niezabudowany, póki parada z przeciwka
nie przerzedzi się na tyle, bym mógł zieleńca wyprzedzić.

(Taniec kurcząt w skorupkach)
W Warszawie spotkałem miotających się dwóch żółtodziobów – w Golfie II i
Hyundayu Accencie. Skakali jak koniki szachowe pomiędzy trzema pasami, ale na
kolejnych światłach znowu ich dopadała moja sześćdziesiątka.
Nie mogli się wyrwać z zaklętego kręgu sygnalizacji świetlnej.
Przeżyją parę lat na drodze, to (może) zrozumieją…

(Promenada)
Kierowca Samary postanowił bronić lewego pasa i podążał osiemdziesiątką
dwujezdniową drogą na Kraków – równolegle z Autosanem na prawym pasie.
Zdmuchnął go jakiś BMW ale na krótko – wrócił szparko na lewy i porusza się
swoim własnym tempem.

(Rynek w mieścinie)
Ludzie przechodzą wszędzie – bazar rozłożony po obu stronach drogi, ludzkie
mrówki przecedzają się między wlokącymi się samochodami, te długo czekają na
poprzedników skręcających w lewo, oblepionych ludzką szarańczą .
Cierpliwości…

(Katakumby)
Długi tunel pod Starym Miastem w Warszawie – trasa WZ.
Prawy pas mocno zwolnił, zerkam w lusterko, OK.- zmieniam pas.
Skowyt klaksonu maluszka, którego kierowca wiedział, gdzie jest klakson, ale
nie znalazł włącznika świateł mijania przed tunelem...

(Chatka na kurz(ące)ej przyczepce)
Najpierw napotkałem kawałek papierowego worka po cemencie.
Potem trochę samego cementu dmuchnęło mi w szybę.
Potem ominąłem jakąś cegłę.
Źródło niespodzianek spotkałem za zakrętem – polonez ciągnął sobie odkrytą
przyczepkę, na której walały się dowody przeprowadzonego remontu w jakiejś
chatce – z elementami chatki włącznie. Gruz i śmiecie bez żadnego przykrycia
wietrzyły się na odkrytej pace topniejąc w miarę podróży.
Czy on to chciał gdzieś zawieźć czy tylko się tego pozbyć?
Bo to drugie łatwiej mu wychodziło.

(Wielka brama)
Strażnik zdziwiony, że dzisiaj przyjechałem bąknął, że wyglądam na ciut
zmęczonego mimo wczesnej pory.
Nic dziwnego, ze byłem zmęczony – jechałem do pracy w SOBOTĘ!

A ja nie lubiłem poniedziałku…

Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
Obserwuj wątek
    • typson Re: Obrazki z wyprawy 24.04.05, 04:36
      > Sobota – kierowcy na ulicach różnią się od tych „codziennych”
      > jadących na ogół

      oj tak, to dramat. Normalnie jestem uprzejmy a w sobote rozganiam
      niesubordynowanych uzywajac do tego wszelkich koni i klaksonu czasem

      > (Gnom)
      > Kierunek – Radom! (WRA)
      WR - Radom czyli miasto ku.wy i szatana
      WRA - strach sie bac

      > (Promenada)
      > Zielony Lublin 3 blaszak najwidoczniej wiezie nitroglicerynę, bo dostojnie
      > przyspiesza do 40-50 i tak zostaje.
      nie chce wiedziec kto nim jechal ale z mojej statystyki wynika, ze na pace byly
      stare rury a kierowca smierdział

      > (Taniec kurcząt w skorupkach)
      lubie byc optymista w tej kwesti. I to dlatego, ze gdy patrze na starszych to mi
      rece opadaja. A gdzies musze poklady nadzieji ulokowac

      > (Promenada)
      > Kierowca Samary postanowił bronić lewego pasa i podążał osiemdziesiątką
      > dwujezdniową drogą na Kraków – równolegle z Autosanem na prawym pasie.
      > Zdmuchnął go jakiś BMW ale na krótko
      zdmuchiwanie niepokornych to fajna zabawa. Pamietam jak kiedys z kolega
      zdmuchnelismy jego audi jakiegos TICO. Tico mialo tablice WPN lub WCI i gdy na
      trasie gdanskiej wyprzedzalismy jakies auto z predkoscia 130 to wsiadlo nam na
      zderzak. Doslownie, odleglosc byla mniejsza od 1 metra, co zwazywszy na predkosc
      wqrwilo mojego kolege. Pozwolil rzecz jasna, by tico wyprzedzilo, zjezdzajac na
      prawy pas. Podczas wyprzedzania cala czteroosobowa zaloga tico z pogarda Kargula
      spogladala na nas - chlopaczkow w starym audi. Kolega odczekal, rozpedzil sie
      gdzies w okolice 200, zajal lewy pas, wlaczyl "dlugie" i przejechal obok tico
      nieomal urywajac mu lusterka. Przyznam sie ze roznica predkosci uniemozliwila
      rewanz w pogarliwych spojrzeniach. Tak czy inaczej tico zostalo zdmuchniete.
      Do tej pory jak widze ta sytuacje to mam wielki ROTFL :D

      > (Rynek w mieścinie)
      to tak jak w poludnie pod hala mirowska.
      "jest czerwone ale mam 95 lat i tramwaj mi zaraz spierdoli wiec ide przez te
      ulice z tymi torbami, co mi tam..." A Jana Pawla ma 3 pasy w jedna strone i
      tramwaje sa na srodku. Wiec stare baby fruwaja, bo nikt tam rzecz jasna 50 nie
      jezdzi

      > (Katakumby)
      ciekawe, komu by policja uwierzyla, ja wierze Tobie ;).
      p.s. ostatnio w tym tunelu sie zderzyly dwa tramwaje. Ciekawe, jak to mozliwe

      > (Chatka na kurz(ące)ej przyczepce)
      powtorze sie: bo to polska, nie elegancja francja

      > (Wielka brama)
      > Strażnik zdziwiony, że dzisiaj przyjechałem bąknął, że wyglądam na ciut
      > zmęczonego mimo wczesnej pory.
      mnie straznicy od bramy tez kojarza. A to dlatego, ze chyba joko jeden z
      niewielu mowie im "dzien dobry" albo "dobranoc" gdy o 2a.m. wracam z kundlem. W
      ogole strasznie buraczane to moje osiedle. A najwiekszy burak jezdzi ....
      oktawia kombi ICE :-|

      > A ja nie lubiłem poniedziałku…
      a ja piatku, bo w sobote mam szkole

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka