23.05.05, 00:18
Wczoraj bylem o wlos ze zderzenia z sarna. Ale dalem ostro po hamulcach a
sarna laskawie sie usunela (bez pospiechu). Dla wyjasnienia - jechalem rowerem
po tzw. Alpharetta Greenway, zasuwalem dosc ostro bo bylo juz pozno i chcialem
przd noca dopedalowac do domu. Sarny na sciezce sa wyjatkowo bezczelne -
zupelnie nie boja sie ludzi, a powiedzialbym raczej ze zachowywaly sie dosc
wrogo. W kazdym razie dopiero pisk kol spowodowal ich niechetna i leniwa
reakcje. Spotkalem tez kilka zajecy, ktore na szczescie baly sie bardzej i
zwiewaly ile wlezie. Niestety w ich malych mozdzkach wydawalo sie ze
najlepszym sposobem ucieczki jest biegniecie przed rowerem zamiast danie susa
w las. Dopiero po jakims czasiegdy okazywalo sie ze nie sa wcale od roweru
szybsze, decydowaly sie na zmiane strategoo i dawaly susa w krzaki. W kazdym
razie nie dalo sie pojechac szybciej bo co chwila cos wlazilo pod kola :(
Obserwuj wątek
    • typson Re: Sarna 23.05.05, 00:28
      > Niestety w ich malych mozdzkach wydawalo sie ze
      > najlepszym sposobem ucieczki jest biegniecie przed rowerem zamiast danie susa
      > w las. Dopiero po jakims czasiegdy okazywalo sie ze nie sa wcale od roweru
      > szybsze, decydowaly sie na zmiane strategoo i dawaly susa w krzaki. W kazdym
      > razie nie dalo sie pojechac szybciej bo co chwila cos wlazilo pod kola :(

      tak dziala ich mechanizm obronny. Berze sie to stad, by naprowadzic ptaka na
      konkretny tor lotu i skrecic w ostatniej chwili. Ptak podczas ataku takich
      gwaltownych manewrow nie moze wykonywac, bo by sie uszkodzil wiec zajeczy uskok
      jest dosc skuteczny ;)
      • tomek854 Re: Sarna 23.05.05, 00:31
        Ja kiedyś jechalem nocą ze Żmigrodu do Milicza (piękna trasa, między stawami rybnymi, miałem mgłę do wysokości okien, a powyżej super widoczność i gwieździste niebo - coś jakby się w mleku brodziło) i rodzinka lisków była na drodze. NIe chciały się ruszyć, ale jak chciałem wysiąść to zaczęły uciekać- też wzdłuż drogi...
        • robox Re: Sarna 23.05.05, 14:22
          Podobną "akcję" miałem między nowym targiem a białką tatrz, zastanawiała się
          czy przeskoczyć ulicę czy nie i w ostatniej chwili skoczyła, na zegarku miałem
          coś ok. 80 więc szkody byłyby znaczne, skoczyła ok. metra przed autem, był
          późny wieczór.
          • sherlock_holmes Re: Sarna 23.05.05, 14:25
            W nocy zwierzęta ciągną do światła - dlatego biegną przed samochodem. Jedynym pewnym sposobem jest przełączenie świateł na postojowe - wtedy zwierzak od razu ucieka w bok.
            • tomek854 Re: Sarna 23.05.05, 18:07
              A wiesz, o tym nei pomyslalem... Ja mialem dlugie bo droga byla pusta, a chcialem sie przyjrzec slodkim zwierzaczkom... Ale w innych sytuacjach to moze byc dobre, tylko czy jak jade te 80 i sarna na drodze stoi to mam gasic swiatla? Rezultat moze byc taki, ze najwyzej hukne w nia po ciemku...
              • sherlock_holmes Re: Sarna 23.05.05, 19:25
                Tzn. jesli zwierzak biegnie ci przed samochodem, a wektor jegu ruchu jest zgodny z wektorem ruchu twojego pojazdu ;) - wtedy trzeba zwolnić, zmienić światła na postojowe - i zwierzaka nie ma.
                • jaki71 Re: Sarna 23.05.05, 22:15
                  A moze po prostu go nie widac??
      • jaki71 Re: Sarna 23.05.05, 22:18
        Proponuje odswiezyc troche Pana Tadeusza i ksiege Lowy. Tam jest sporo o
        bieganiu zakosami i lowieniu kotow - tak kiedys w dawnej Polsze zwano zajace.
        • jaki71 Sarna do Marka 23.05.05, 22:19
          Mialo byc do Marka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka