qrakki999
17.05.06, 08:52
No bo qrwa (wybaczcie) ale ile mozna byc kulturnym kierowcą i tą samą drogę
co 'cfaniaki' pokonywać 2 razy dłużej?
Z musu jesteśmy tymczasowo z moja konkubiną podczepieni pod moich rodziców
mieszkających w Legionowie pod Warszawą i w poniedziałek jechałem do roboty
1,5h, wczoraj 1h i 20min!!! A dzisiaj 50 min w tym 10 minut trzymała mnie
Policja. (Ja mam 34 km do pracy, maine liebe ok 45 km)
I od tego się zaczeło
Złapali mnie jak na 3 skrzyżowaniu od domu gdzie musze skrecić w lewo,
zostałem na środku gdy juz zapaliło się czerwone ponieważ z przeciwka jakis
rolnik w Tico nie mógł się qrna zdecydowac czy ma jechac na wprost czy
skrecać w prawo, to podjeżdzał to udawał głupa i z zielonego zrobiło się
czerwone. O ja naiwny, widziałem Ppolicje ustawiona na poboczu na drodze w
którą skrecałem i wiedziałem po co stoją, ale pomyślałem sobie że zrozumieją
fakt, że musiałem niezdecydowanego gamonia psia jego mać przeczekać i
zjechałem juz na czerwonym żeby nie robic zamieszania na środku. Ale chyba
nie - lepiej byłoby gdyby wszyscy musieli mnie obeżdżać:)
Straciłem na przyznawaniu się do winy (moja ewidentna ponieważ skrzyżowanie
jest w T i mogłem sobie tam gdzie utknałem stać - tylko pomyslałem po co?)
10 minut ale przynajmniej darowiali mi i tylko pouczyli i zakończyli, że
jestem im winien wódkę (niech bedzie po warunkiem ze razem wypijemy::)
Ale od tego momentu aż do pracy zacząłem 'cfaniakować' - wpierdzielałem się
na chama, nie przepraszałem, nie dziekowałem, wymuszałem wpuszczenia mnie z
dziwnych pasów - i co? (Nie wyprzedzałem jeszcze tylko korka na
dwukierunkowej)
Dojechałem 30 minut szybciej mimo że 10 minut straciłem na pogaduchach z
władzą.
Po prostu przepisy stworzyły nastepnego potwora. Wiec proszę o wybaczenie ale
do momentu do którego nie wróce do Warszawy czyli do przyszłej wiosny bede
tak jeździł bo nie zamierzam zbednie tracić 1 do 1,5h dziennie.
pzdr
Q