Dodaj do ulubionych

Radioanlage kaputt :-(

02.10.06, 15:57
Pozwolę sobie skopiować mój post z A-M, przyda się każda rada.

Może ktoś ma dla mnie jakieś sugestie - cóż się mogło stać?? Otóż mój
wspaniały odtwarzacz empeczy marki niemieckiej bardzo taniej przestał
ostatnio grać.
Konkretnie - sygnał z tunera/odtwarzacza nie idzie na głośniki. Wyświetlacz
funkcjonuje normalnie, wszystko działa, w głośnikach słychać "pikanie
klawiszy", ale Rozmowy Niedokończone u mnie nawet się nie rozpoczynają :(
Robiłem "reset" - nie pomogło. Stary fabryczny kaseciak wsadzony w zamian gra
jak należy. Sąsiad, co mi to truchło sprzedał zajmuje się mechaniką
precyzyjną, więc może mi to zrobi (wypadałoby, bo sprzęt na gwarancji, lecz
przesiał paragon), ale szuka(my) jakiejś podpowiedzi - co mogło nawalić??
Obserwuj wątek
    • inna-bajka Re: Radioanlage kaputt :-( 02.10.06, 16:18
      A jakiej marki niemieckiej ?
    • typson Re: Radioanlage kaputt :-( 02.10.06, 16:18
      moze jakis zimny lut sie zrobił? przydal by sie oscyloskop do przedzwonienia
      tranzystora wzmacniacza
      • bassooner Re: Radioanlage kaputt :-( 02.10.06, 17:34
        Etwas zu wenig Daten, um eine Diagnose zu erstellen, aber Möglicherweise hat
        Typson recht.
        • bassooner Re: Radioanlage kaputt :-( 02.10.06, 17:39
          Setzt den Nachbarn statt des mp3-Player und lass ihn für dich Lieder singen ;-)))
        • swoboda_t Re: Radioanlage kaputt :-( 02.10.06, 18:10
          No nie wiem co bym mógł jeszcze podać - objawy jak wyżej, permanentne MUTE.
          Przekażę sugestię Typsona, koleś ma te wszystkie mrugające i pikające gadżety,
          to pewnie będzie wiedział co i jak zbadać (sam wstępnie wytypował "końcówkę
          mocy"). Z Jego śpiewu to ja absolutnie zrezygnuję - wolę już słuchać huczącego
          >60km/h łożyska :P

          P.S.: Patefon jest marki Clatronic - kosztował 49,99EUR i grał fajnie, do
          czasu :(
          • typson Re: Radioanlage kaputt :-( 03.10.06, 00:20
            > Z Jego śpiewu to ja absolutnie zrezygnuję

            ze co? Ze drogo zaspiewa? Wiesz, standardowe tranzystorki zwane tu koncowkami
            mocy kosztuja od kilku do kilkunastu zlotych. Przelutowanie kilku nóżek to tez
            nie jest wysiłek wielki. Byc moze masz gdzies jakies zwarcie w instalacji, moze
            ktorys glosnik sie sypnął i spalił koncówkę. I czy przypadkiem nie masz z tylu
            kolo gniazda jakiegos bezpiecznika?
    • mejson.e Re: Radioanlage kaputt :-( 02.10.06, 22:47
      swoboda_t napisał:

      <<Wyświetlacz funkcjonuje normalnie, wszystko działa, w głośnikach słychać
      "pikanie klawiszy", ale Rozmowy Niedokończone u mnie nawet się nie rozpoczynają
      :( >>

      Jesteś pewny, że pikanie klawiszy słychać w głośnikach, a nie w samym odtwarzaczu?

      Bo to mi wygląda na brak kontaktu z głośnikami - przerwa albo inne
      podłączenie/skrosowanie styków. A może podłaczyłeś głosniki do innej pary wyjść
      - tylna para potrafi nie mieć sygnału, jeśli nie jest podłączona przednia.

      Ale na szczęście zawsze pozostaje sąsiad...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • bassooner Re: Radioanlage kaputt :-( 02.10.06, 23:02
        mejson.e napisał: > Ale na szczęście zawsze pozostaje sąsiad...
        • mejson.e Irasiad 02.10.06, 23:14
          Też tak przeczytałem słowo "sąsiad" kątem oka...
          Przed wysłaniem swojego posta :)))

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          Automobil
          Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
          • bassooner Re: Irasiad 02.10.06, 23:19
            No widzisz...sterują nami. Jakieś NLP czy co ???
      • swoboda_t Re: Radioanlage kaputt :-( 03.10.06, 14:54
        Pikanie na bank jest w głośnikach (są tylko dwa), stare radio wpięte w to samo
        miejsce działa bez problemu, bezpieczniki są ok - problem tkwi gdzieś w pudle :
        ( Zobaczymy co irasomsiad zdziała. W ogóle to dziś moja Mutti pierwszy raz
        jechała po odebraniu prawka - zrobiliśmy ze 40 kilometrów w sporym ruchu i mimo
        stresu jakoś dojechaliśmy do celu i spowrotem. A pod blokiem pięknie przetarła
        bok o zderzak innego wozu. Nie dałem rady wyklepać i Lanosik ma teraz
        indywidualne wyprofilowanie drzwi :( Na szczęście kumpel dziś się urodził, to
        się wieczorem odprężę :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka