emes-nju
20.12.06, 14:30
Stanalem w korku w miejscu, w ktorym z 3 pasow robi sie jeden, przed wlaczeniem do trasy szybkiego ruchu (gratulujemy projektasntom!). Korek tam jest zawsze, ale ten byl ponadprzecietny. Jak podjechalem, to zobaczylem przyczyne. Na prawym pasie stal TIR na angielskich blachach, mrugal lewym kierunkiem (pasy "zapinaja sie" tak, ze pozostaje tylko srodkowy). Srodkowy pas stal, robiac mu miejsce, ale z lewego co jakis czas ktos wciskal sie na srodek (rzadko, bo wiekszosc bardzo TIRowi chciala pomoc). Kierowca TIRa ruszyl dopiero jak na srodku bylo miejsce na prawie dwa jego TIRy! Biedaczek... On, bidulek, musial do Warszawy dojechac przez cala Polske i chyba traumy dostal ;-)