tomaszek874
04.05.07, 11:42
dziś byłem z moją pięciomiesięczną suczką, a miesiąc będącą u mnie na
pierwszym dłuższym spacerze na smyczy. [a tak naprawdę to pierwszym poza
ogrodzeniem :)]
I mała szła jak zaczarowana. Smycz była cały czas luźno, nie szarpała się,
szła grzecznie przy nodze. Ach i och. Poprzedni piesek mnie wyprowadzał na
spacer, a nie ja jego.
A ta, nie dość, że szła grzecznie, to jeszcze nawarczała na jakiegoś
natrętnego kundla tak, że uciekł w popłochu. Jestem pod wielkim wrażeniem -
urosłem jakieś 20 cm z dumy :)
t-tk.info/kora.jpg w dobrym tonie jest potwierdzić, że piesek jest
ładny i słodki -wszystkie koleżanki tak robią :)