franek-b 01.08.07, 12:02 Mam dużą ochotę samemu zrobić wino a raczej 'wino' - takie ładne gąsiorki są w sklepach;-) Robiliście? macie jakiś sprawdzony przepis? bimber będę robił w przyszłym roku;-) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
franek-b Re: winko 01.08.07, 12:22 > a "szczego" chcesz zrobić? mam 0 (zero) doświadczenia, więc odpowiem: nie wiem. Na truskawki już za późno;-) a z czego polecasz? z czego warto? z czego jest szansa (duża), że wyjdzie? potrzebuję przepisu od A do Z Odpowiedz Link
1realista Re: winko 01.08.07, 12:44 Najrozsadniej będzie jak poszperasz po sieci i teoretycznie sie do tego przygotujesz. WWW i forum. A potem sobie zapuscisz wino z jabłek. Akurat sie czasowo ładnie zgra :-))). Odpowiedz Link
mrzagi01 Re: winko 01.08.07, 12:45 franek-b napisał: > > a "szczego" chcesz zrobić? > > mam 0 (zero) doświadczenia, więc odpowiem: nie wiem. Na truskawki już za późno; > -) a z czego polecasz? z czego warto? z czego jest szansa (duża), że wyjdzie? p > otrzebuję przepisu od A do Z > przepisu to ci tak z głowy nie trzasne. ja robie (acz ze 3-4 lata nie robilem żadnego) n. podst takiej starożytnej książki pt. "Domowy wyrób win". ogólna zasada jest taka, że trzeba sobie wybrać owocki, wycisnąć sok. tak jest- żeb uzyskać dobre efekty nalezy wyp... wszystkie cząstki stale (nie dotyczy winogron), potem moszcz rozcieńczyć wg przepisu syropem cukrowym, ew uzupelnić (tyż wg. przepisu) kwaskiem cytrynowym, wlać pobudzone wcześniej drożdże winiarskie, sypnąc pożywki, wsadzić rurke i patrzeć jak bulgota- to tak w najogólnieszym skrócie. dobre na wino są wiśnie, porzeczki, agrest, jablka, maliny, jeżyny (ale bardziej jako dodatek)- z agrsem jet ten tylko kłopot, że mają dużo pektyny i ciężko sie oddziela sok- podobnie ze śliwkami, które niby sa dość trudne do uzyskania dobrego wina, ale mi sie kiedyś zrobilo ze 30 litrów półsłodkiego takiego ze palce lizać ;) Jabłka to też najlepiej takie soczyste a nie kaszkowate- wiesz o co chodzi. IMHO najlepsze są wiśnie, no i klasyka polskiego undergroundu- jabole ;) W tym roku przymierzam sie do wina gronowego- bo mi moje wychuchane krzewy winorośli pierwszy raz zaowocowaly (tzn. prowadze na ten temat polemike z żoną która chce je banalnie pożreć). rzecz jest teoretycznie prosta- rozgniatasz- wrzucasz do balona i koniec, ale podejrzewam ze może być troche za mało cukru w gronach więc trza będzie chyba doslodzić Odpowiedz Link
franek-b Re: winko 01.08.07, 13:07 > przepisu to ci tak z głowy nie trzasne. ja robie (acz ze 3-4 lata nie robilem > żadnego) n. podst takiej starożytnej książki pt. "Domowy wyrób win". taka? www.allegro.pl/item221368319_domowy_wyrob_win_jan_cieslak_nowa].html to chyba na początek jabłko:-) wyciskać to w sokowirówce? Odpowiedz Link
mrzagi01 Re: winko 01.08.07, 13:16 franek-b napisał: > taka? > <a href="www.allegro.pl/item221368319_domowy_wyrob_win_jan_cieslak_nowa].html" target="_blank">www.allegro.pl/item221368319_domowy_wyrob_win_jan_cieslak_nowa].html</a> ano własnie taka, tylko ze ja mam wydanie chyba z lat 70-tych i jest troszke bzdur (jak na dzisiaj) np. o "odszumowaniu" syropu cukrowego- teraz cukier jet o wiele bardziej czysty i praktycznie czynnosć jest zbędna. > to chyba na początek jabłko:-) > wyciskać to w sokowirówce? > tak, ale sok powinno się jeszcze potem przefiltrować przez jakąś tkanine ew. bardzo gęste sito Odpowiedz Link
franek-b Re: winko 01.08.07, 13:43 > > to chyba na początek jabłko:-) > > wyciskać to w sokowirówce? > > > tak, ale sok powinno się jeszcze potem przefiltrować przez jakąś tkanine ew. > bardzo gęste sito No to git. Jakby co to jeszcze będę pytał. Na początek książka + sprzęt:-) Odpowiedz Link
krakus.b6 Re: winko 01.08.07, 20:20 Ja w sprawie winka,zdaję się na teścia. Jak teściu zrobi winko (z jabłek,winogron), to nie ma ch...a na Olesia. Pije się gładko,ale potem przerwa w życiorysie murowana.I co ciekawe,główka nie boli.:)))) Odpowiedz Link
tomek854 Re: winko 01.08.07, 22:08 Ja robiłem winko!!! Nawet dwa. Zaczęło się wszystko od tego, że odkryłem u rodziców w piwnicy złoża soku z winogron (własnej roboty). Były tego niesamowite litrości. To wsadziłem do baniaka, troszkę oszukałem, bo dodałem drożdży, no i troszkę za słodkie wyszło, bo przez to że robiłem z soku a nie z owoców, to nie wiedziałem ile sypać. Ale moc przepisową miało ;-) A drugie to jak miałem fazę i znalazłem drugiego balona, to zrobiłem z owoców wszelakich ;-) Było słabsze, ale za to smaczniejsze. Tego niestety za dużo nie napiłem się, bo jak pojechałem z astronomami do obserwatorium w Piwnicach to wspolmieszkaczka zrobila impreze w domu u mnie na kilkanascie osob i sie jakos zniklo z balona - tylko butelke mi sie udalo sciagnac jak wrocilem, a i to nie bylo gotowe. Za to moj tato jest starym winiarzem - kiedys cala sciane domu mielismy obrosnieta pysznymi granatowymi winogronami, teraz troche zlikwidowane jest, ale i tak jest mnostwo. Ale moj tato jak ma faze (a ma co pare lat) to wino pedzi ze wszystkiego z weglem brunatnym wlacznie ;-) Odpowiedz Link
mrzagi01 Re: winko 02.08.07, 08:31 franek-b napisał: bimber będę robił w przyszłym roku; > -) > BTW- w zakresie bimbrownictwa też mam pewną eksperiencję, więc mogę slużyć radą jakby co też ;) Odpowiedz Link
franek-b Re: winko 02.08.07, 12:08 > BTW- w zakresie bimbrownictwa też mam pewną eksperiencję, więc mogę slużyć radą > jakby co też ;) spoko:-) najpierw zacznę od prostych trunków;-) mam nadzieję, że się nie zniechęcę:-) Odpowiedz Link