tomek854
26.05.08, 00:31
Mój brat właśnie doświadczył niemiłej przygody jadąc do mnie utknął w
Lancaster. Angole wycenili naprawę na 800 funtów przy motorze wartym 700.
Zaoferowali też inny silnik za 450 funtów z instalacją.
Zastanawiamy się teraz co z tym fantem zrobić? Wsadzać jakiś inny silnik?
Naprawiać samemu z książką w dłoni (początkujący mechanik, ale może mieć
wsparcie). Zawieźć do Polski? Sprzedać w cholerę i kupić co innego?
Motocykl to Kawasaki GT 550 a objawy awarii to:
- wyciek oleju
- nie pali wewnętrzny lewy cylinder
- bierze olej
Diagnoza Angielskich fachowców: poszły pierścienie i może tłok.
Ja tam się nie znam, ale znam ten ból, bo pamiętacie jak było z moim escortem.
A co wy radzicie? Jest to do zrobienia dla początkującego mechanika? No i
problem może być z częściami bo to kilkunastoletnia maszyna. Co robić?