sherlock_holmes 01.12.03, 12:32 Mamy najtańsze samochody w Europie - po maju 2004 ceny sobie pojda w gore... motoryzacja.interia.pl/news?inf=449972 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mrzagi01 Re: Nie chcę nikogo straszyć, ale... 01.12.03, 12:57 sherlock_holmes napisał: > Mamy najtańsze samochody w Europie - po maju 2004 ceny sobie pojda w gore... > motoryzacja.interia.pl/news?inf=449972 no, tak mowią... ale wlasciwie z jakich merytorycznych przyczyn mialo by to nastapic? Odpowiedz Link
ak_1 Re: Nie chcę nikogo straszyć, ale... 01.12.03, 14:55 mrzagi01 napisał: > sherlock_holmes napisał: > > > Mamy najtańsze samochody w Europie - po maju 2004 ceny sobie pojda w gore. > .. > > motoryzacja.interia.pl/news?inf=449972 > > no, tak mowią... ale wlasciwie z jakich merytorycznych przyczyn mialo by to > nastapic? > > Bo w UE daza do tego aby w kazdym panstwie wyrownac cene netto samochodu, tylko rodzi sie pytanie do jakiego poziomu maja ja wyrownac?? Mozna powiedziec ze Niemcy, Francuzi itd. kupujac samochod przeplacaja. Pozdrawiam AdamK. Odpowiedz Link
kierowiec1 Re: Nie chcę nikogo straszyć, ale... 01.12.03, 15:19 ak_1 napisał: > Bo w UE daza do tego aby w kazdym panstwie wyrownac cene netto samochodu, > tylko Kto dazy? Sama Unia? Czy moze tylko producenci chetnie zarabialiby wszedzie tyle samo? > rodzi sie pytanie do jakiego poziomu maja ja wyrownac?? > Mozna powiedziec ze Niemcy, Francuzi itd. kupujac samochod przeplacaja. Ceny na danych rynkach dostosowane sa (w miare mozliwosci) do sytuacji panujacej na rynku. Ktora to tworzy poza barzdo roznymi oplatami celno- podatkowymi nie tylko sama sila nabywcza, ale tez i popyt lub jego brak, a takze panujaca na danym rynku konkurencja i presja rynkowa. Twierdzenie, iz Niemcy, Francuzi czy Marsjanie przeplacaja jest cokolwiek mijajace sie z istota rzeczy. A wnioskowanie o ruchach cenowych na podstawie li tylko samego wejscia do Uni przedwczesne. Znaczne roznice wewnatrzunijne zarowno w cenach netto, jak i brutto co do samochodow byly i beda. To, co Unia wlasnie zwalcza, to nie roznice cen, ale dyskryminacja okreslonych grup klientow, ktorym odmawia sie sprzedania towaru za ta sama cene, co innym klientom. Np. Niemcow niemieckich samochodow w Holandii czy Dani. Pozdr. K. Odpowiedz Link
ak_1 Re: Nie chcę nikogo straszyć, ale... 01.12.03, 16:23 kierowiec1 napisał: > ak_1 napisał: > > > Bo w UE daza do tego aby w kazdym panstwie wyrownac cene netto samochodu, > > tylko > > Kto dazy? Sama Unia? Czy moze tylko producenci chetnie zarabialiby wszedzie > tyle samo? nie chodzi mi o producentow ale o sama UE. > > rodzi sie pytanie do jakiego poziomu maja ja wyrownac?? > > Mozna powiedziec ze Niemcy, Francuzi itd. kupujac samochod przeplacaja. > > Ceny na danych rynkach dostosowane sa (w miare mozliwosci) do sytuacji > panujacej na rynku. Ktora to tworzy poza barzdo roznymi oplatami celno- > podatkowymi nie tylko sama sila nabywcza, ale tez i popyt lub jego brak, a > takze panujaca na danym rynku konkurencja i presja rynkowa. Oczywiscie tak powinno byc aby cena samochodu byla dostosowana do sytuacji na rynku ale czy tak jest?? bo patrzac po cenach samochodow na danym rynku mocno w to watpie. > Twierdzenie, iz Niemcy, Francuzi czy Marsjanie przeplacaja jest cokolwiek > mijajace sie z istota rzeczy. > > A wnioskowanie o ruchach cenowych na podstawie li tylko samego wejscia do Uni > przedwczesne. poczekamy, zobaczymy. > Znaczne roznice wewnatrzunijne zarowno w cenach netto, jak i > brutto co do samochodow byly i beda. oczywiscie ale beda mniejsze:) > To, co Unia wlasnie zwalcza, to nie roznice cen, ale dyskryminacja okreslonych > grup klientow, ktorym odmawia sie sprzedania towaru za ta sama cene, co innym > klientom. Np. Niemcow niemieckich samochodow w Holandii czy Dani. > > Pozdr. > > K. Pozd. AdamK. Odpowiedz Link
kierowiec1 No to nie strasz 01.12.03, 19:49 ak_1 napisał: > > Kto dazy? Sama Unia? Czy moze tylko producenci chetnie zarabialiby wszedzi > e > > tyle samo? > > nie chodzi mi o producentow ale o sama UE. Wiec przyjmij laskawie do wiadomosci, ze ustalanie cen samochodow dla okreslonych rynkow Uni jako takiej nie interesuje, nie interesowalo, i jak na razie wyglada, interesowac nie bedzie. Mimo sprzecznych z tym wiadomosci lansowanych przez rozne kola, chcace tymi pogloskami zamaskowac wlasne aktywnosci. Np. niczym nie uzasadnione (poza wlasnym zyskiem) podnoszenie cen. > Oczywiscie tak powinno byc aby cena samochodu byla dostosowana do sytuacji na > rynku ale czy tak jest?? bo patrzac po cenach samochodow na danym rynku mocno > w to watpie. Ani mnie, ani Tobie rozstrzygac o zasadnosci tych cen. Cena Ci nie odpowiada - nie kupujesz. Jedynym uprawnionym do zdania, czy dana cena jest dostosowana do rynku, czy nie, jest sam ustanawiajacy. To cecha gospodarki rynkowej, w odroznieniu od gospodarki planowej. Produkcja i sprzedaz samochodow nie jest dzialalnoscia charytatywna, a obliczona na maksymalizacje zysku. A do przywilejow producenta i sprzedawcy nalezy taka kalkulacja ceny i zbytu, przy ktorej nastepuje rzeczona maksymalizacja. > poczekamy, zobaczymy. > > > Znaczne roznice wewnatrzunijne zarowno w cenach netto, jak i > > brutto co do samochodow byly i beda. > > oczywiscie ale beda mniejsze:) A niby z jakiej racji? I za czyja inicjatywa? Jesli juz, to producenci Z WLASNEJ INICJATYWY zniweluja roznice w cenach netto. Tak, jak VW odgraza sie reagowac na grzywny, jakie musial placic za blokowanie sprzedazy w pewych krajach obywatelom innego kraju. Jeszcze raz powtarzam: nie ma zadnej odgornej inicjatywy majacej niwelowac ceny samochodow netto. Rowniez podatki akcyzowe nie sa ustanawiane odgornie, ale leza w wylacznej gestii krajow-czlonkow Uni. Przyklady ekstremalne - Dania i Grecja jakos nie czuja zadnej presji majacej zmusic te kraje do obnizenia akcyzy na samochody. Pozdr. K. Odpowiedz Link
allerhand Re: Nie chcę nikogo straszyć, ale... 01.12.03, 14:13 A to z kolei ja wyszperałem, również interesujące. Przeciętne ceny detaliczne nowych samochodów w ostatnich 12 miesiącach (do końca października) były w Polsce o 16 proc. niższe niż w strefie euro. Ceny w Polsce wzrosły w tym okresie o 11,9 proc. Podaje najnowszy europejski indeks cen nowych aut (European Index of New Car Prices). Indeks opracowany został przez eurocarprice.com we współpracy z PricewaterhouseCoopers (PwC). Mimo iż przeciętne ceny detaliczne nowych samochodów sprzedawanych w Polsce rosły najszybciej w grupie 19 krajów objętych badaniami, to i tak nowe samochody są tu najtańsze. "Ruch cen detalicznych w Polsce w ostatnich 12 miesiącach był o 7,6 proc. silniejszy niż przeciętna we wszystkich 19 krajach europejskich objętych badaniami, gdzie wyniosła 4,3 proc. wobec 4,5 proc. w krajach eurostrefy" - napisał PwC w komunikacie. "Spośród 19 krajów figurujących na indeksie cen detalicznych eurocarprice.com najwyższy wskaźnik wzrostu w ostatnich 12 miesiącach wystąpił w Polsce - 11,9 proc. Po przeciwnej stronie tabeli znalazła się Finlandia, gdzie ceny spadły o 3,3 proc." - dodaje komunikat. Z analizy PwC wynika, że "przeciętne ceny detaliczne nowych samochodów w Polsce są nadal 16 pkt proc. niższe niż przeciętna cen w Dwunastce eurostrefy ustalona na 100 punktów". Dokładnie na poziomie przeciętnej usytuowała się W. Brytania, gdzie w minionych latach nowe auta były na ogół droższe niż w innych krajach europejskich. Poniżej przeciętnej dla eurostrefy są Czechy (8 pkt proc.), a powyżej Węgry (2 pkt proc.). Najdroższe samochody są w Danii (197 pkt proc.) i Norwegii (157 pkt proc.). We wszystkich krajach tanieją samochody mało i średniolitrażowe, choć w różnym tempie, a drożeją samochody luksusowe, z wyjątkiem sportowych. Analiza cen do celów porównawczych pomija podatki krajowe i standaryzuje specyfikację techniczną. Odpowiedz Link
sherlock_holmes Jeszcze trochę na temat 02.12.03, 09:14 motoryzacja.interia.pl/news?inf=449941 Odpowiedz Link
kierowiec1 Nareszcie rozsadny glos 02.12.03, 09:46 Z podanego artykulu: "Chcemy zwrócić uwagę na fakt, że wejście Polski w struktury UE i związane z tym procedury prawno-finansowe są na tyle niejasne, że mogą posłużyć mydleniu oczu klientom w chwili obecnej, a wszystko w jakże prostym celu - chwilowej poprawy sprzedaży oraz zysku importerów aut i dealerów. Stworzenie bowiem sztucznego widma groźby rosnących cen pojazdów w chwili akcesji może wywołać lepszą sprzedaż obecnie oferowanych modeli. Nie sugerujemy tu braku uczciwości sprzedawców aut, a jedynie ukazujemy skuteczny chwyt marketingowy, który z pewnością poprawi sprzedaż aut do maja 2004 roku. Jeśli potem okaże się, że ceny będą niższe, to importerzy schylą głowę, powiedzą, że nie spodziewali się takiego obrotu sprawy, a to co do tej pory uda im się sprzedaż to będzie ich wielki sukces." Akcyzy na okreslone grupy towarow, jak rowniez stawki VAT leza w gestii panstw- czlonkow i nie sa odgornie nakladane prze Unie. A w zadnym dokumencie unijnym nie ma wymagania, aby ceny netto czy brutto danego produktu byly w kazdym miejscu Uni identyczne. Pozdr. K. Odpowiedz Link
sherlock_holmes Re: Nareszcie rozsadny glos 02.12.03, 09:52 Pewnie tak. Jak nie wiadomo o co chodiz, to chodzi o pienaidze :) Gdzies nawet czytalem (albo slyszalm w radio/TV) ze po wejsciu do Unii we wszystkich krajach zostana zrownane ceny. Odpowiedz Link