Fiasko koncepcji ....

10.03.10, 15:35
darmowego dostępu do internetu.Zielonka była swego czasu prekursorem w kraju w
budowaniu sieci darmowego dostępu.Teraz wlecze się gdzieś z tyłu.A jak donosi
prasa ogólnokrajowa wykorzystanie środków unijnych w Polsce na
"informatyzację" wynosi .... zaledwie 2 %. Istnieje realna groźba,że 98 %
unijnych środków przepadnie.Czy w Zielonce nie można by się pokusić o
"ugryzienie tych unijnych pieniędzy?.
    • keszelm Re: Fiasko koncepcji .... 12.03.10, 17:38
      dabrowa51 napisał:

      > darmowego dostępu do internetu.Zielonka była swego czasu prekursorem w kraju w
      > budowaniu sieci darmowego dostępu.Teraz wlecze się gdzieś z tyłu.

      To całkowita kompromitacja. Prześcignęły nas wiejskie gminy.
      Kiedyś, dawno temu byłem na sesji Rady i słyszałem o ogromnych pieniądzach,
      które Zielonka wpompowała w ten "interes".
      Dla kogoś musiał to być niezły ( miliony złotych).
      Tym się radni niestety nie zajmują. Było minęło....

      • baseciq Re: Fiasko koncepcji .... 12.03.10, 21:39
        Pocieszę was. Darmowy internet, jak i w ogóle technologia wi-fi do takiego
        zastosowania to się nadaje o kant potłuc.
        • jak-39 Re: Fiasko koncepcji .... 12.03.10, 22:25
          Sugerujesz, że skorupami zrobili sobie operację plastyczną, za
          pieniądze podatnika?
          • baseciq Re: Fiasko koncepcji .... 12.03.10, 22:43
            Sugeruje, że technologia WiFi jest do niczego do takich zastosowań. Realny
            zasięg na paśmie 2.4GHz to kilkanaście do kilkudziesięciu metrów. Z drugiej
            strony, użycie jakiegokolwiek innego pasma oznaczałoby ograniczenie dostępności
            do Internetu przez taką "darmową" sieć z powodu braku sprzętu. Zresztą,
            jakakolwiek inna technologia też z czasem by się spopularyzowała i ludzie
            zaczęliby z niej korzystać. Efekt? Znowu zapchanie pasma. To jest tylko
            kilkanaście kanałów, a nadajniki pracujące w tym paśmie znajdują się co krok. I
            Zielonka nie jest jedyną gminą która się na tym "przejechała". Nie da się w tej
            technologi zrobić porządnego dostępu. Za dużo osób stosuje WiFi w domu, za dużo
            urządzeń (słuchawki bluetooth, piloty, klawiatury, itp) w tym paśmie chodzi, a
            innego tak łatwo i tanio dostępnego nie ma. A nawet jakby się pojawiło to zaraz
            po jakimś czasie też by się zrobił bałagan.

            Sensowne jest natomiast pokrycie zasięgiem jakichś ogólnodostępnych i niedużych
            terenów. Np. kawałek parku, kawiarnia, biblioteka, szkoła, urząd miasta, itp. Bo
            o pokryciu całej Zielonki zasięgiem to można zapomnieć.
        • sportif Re: Fiasko koncepcji .... 13.03.10, 08:07
          a ja mieszkam ok 150m od anteny i nie narzekam
    • keszelm Re: Fiasko koncepcji .... 13.03.10, 13:30
      dabrowa51 napisał:

      Jednak niektóre miasta poradziły sobie z tym problemem bez zielonkowskiego zadęcia.
      U nas nie. Co gorsza nikt nie chce przyznać się do błędu i znaleźć nową
      strategię. Radni mają ważniejsze sprawy na głowie.

      • baseciq Re: Fiasko koncepcji .... 13.03.10, 16:38
        Pokaż palcem które to miasta mają sprawnie działającą sieć WiFi i czy jej
        używałeś że możesz własną głową zaręczyć niezawodność.
        • keszelm Re: Fiasko koncepcji .... 13.03.10, 17:34
          Nie twierdzę i nie twierdziłem, że Hot Spoty to dobre rozwiązanie. W Zielonce
          wpompowano ogromne pieniądze w szerokopasmowy łącza bez analizy tego
          przedsięwzięcia. Na pokaz dla urzędu. Nikt nie rozliczył tej chybionej inwestycji.
          W krajach przodujących nie rezygnuje się jednak z szerokopasmowego przekazu.
          U nas w Polsce także przygotowywana Ustawa o powszechnym dostępie do sieci
          przewiduje rozpisanie przetargów na częstotliwości radiowe dla dostawców
          internetu oraz przyspieszenie budowy infrastruktury, m.in. światłowodów.
          To dzięki wsparciu przez samorządy szerokopasmowe łącza pokrywają dziś znaczną
          część terytorium Holandii. Podobne rozwiązanie istnieje we Francji. Sam
          korzystałem w mieście Metz. My w Zielonce chcieliśmy wyjść przed szereg i oto
          tego skutki. Powtarzam w Zielonce są tylko decyzje, a o analizach, dyskusjach
          ze specjalistami nikt nie słyszał.
          I jest jak jest.
          • jak-39 Re: Fiasko koncepcji .... 14.03.10, 14:39
            Bogato zostaliśmy wyposażeni przez Naturę skarbami. Dostępne mapy
            topograficzne lokalizują na terenie naszej gminy perełki krajobrazu:
            Horowe Bagno; Bagno Lisie; Kozłowe Bagno; Bagno Jacka; Bagno Kozie;
            Bagno Śmiardki. Część z nich została objęta ochroną, stały się
            rezerwatami przyrody. Inne w wyniku działalności Homo zostały
            zutylizowane, pozostały po nich ślady na mapach. Ale pocieszającym
            jest fakt, iż jesteśmy świadkami odkrywania, nowo powstałej niszy na
            naszym terenie. Nazwa robocza Układ Mataczący, bądź Uskok
            Manipulanta. Nazwa nie została jeszcze ustalona. Oparta na
            źródłosłowie: U - uskok, uchyłek, układ, udar, upływ, unik, zaś M –
            możliwy, miejscowy, miejski, malwersujący, mataczący, majaczący.
            Niebawem ruszą, zostaną wymuszone badania nad ustaleniem przyczyn,
            sposobów, wielkości i ilości warstw, oraz miąższości nawarstwionych
            pokładów nowego bagna. Opinia społeczna jest żywo zainteresowana
            guzem nowotworu żerującego na jej majątku.

    • stgrabos Re: Fiasko koncepcji .... 14.03.10, 00:14
      www.zyciepw.pl/03-internet-crowleya-w-zielonce
    • stgrabos Re: Fiasko koncepcji .... 14.03.10, 00:16
      www.zyciepw.pl/monitoring
      • keszelm Re: Fiasko koncepcji .... 14.03.10, 12:29
        stgrabos napisał:

        > www.zyciepw.pl/monitoring

        No cóż proszę zatem napisać czy mam rację czy też nie.
        Odnośniki niestety tego forumowiczom nie wyjaśniają.
        Dobrze,że są w Internecie te dokumenty i teraz można sprawdzić jak to było na
        prawdę.
        Dziwnie nigdy nikt z urzędu nie przyznał się do błędu.
        I tak trwamy w tej pewności, że wszystko jest OK!

Pełna wersja