wichury,drzewa,konsekwencje

24.07.09, 22:18
to pytanie raczej do naszego forumowego radnego :)
po wczorajszym huraganie zastanawiam się kto ponosi odpowiedzialność
za połamane drzewa i straty które spowodowały?
co jeśli drzewo jest na czyjejś dzialce ale w praktyce należy "do
miasta",bo to miasto nie pozwala go wyciąć
co jeśli to drzewo zwali mi się na dom?
do kogo mam iść po odszkodowanie za remont dachu? to miasta czy do
właściciela posesji?
czy jako mieszkaniec czujący zagrożenie w postaci rosnących na
granicy działki drzew (3-4m od mojego domu z czego większość gałęzi
jest nad moją posesją)mogę złożyć jakieś pismo z prośbą o wycięcie
przynajmniej tej części która przechodzi na moją stronę?

nie ukrywam,że się trochę boję
drzew jest kilka i wszystkie stoją przy samym ogrodzeniu
wielkie brzozy
przy większym wietrze gałęzie walą mi o dach
jedno padnie i spokojnie przecina mi dom na pół :|

    • stgrabos Re: wichury,drzewa,konsekwencje 24.07.09, 23:41
      to nie takie proste. Twój tekst to wiele pytań opisujących rózne
      warianty.Zobacz:
      www.rzu.gov.pl/publikacje/artykuly-pracownikow-i-wspolpracownikow/Krystyna_Krawczyk_-
      _Odpowiedzialnosc_odszkodowawcza_ubezpieczycieli_za_szkody_wywolane_s
      ilnym_wiatrem_wybrane_zagadnieni__111
      • mika_007 Re: wichury,drzewa,konsekwencje 02.08.09, 20:34
        ale to dalej nie daje mi prostej odpowiedzi na pytanie KTO będzie
        odpowiedzalny i poniesie koszty naprawy mojego dachu jeśli drzewo
        rosnące na działce sąsiada zwali mi się na głowę??
        • piorek Re: wichury,drzewa,konsekwencje 02.08.09, 21:23

          Jeżeli drzewo nie było pochylone, uschnięte lub chore, nie odpowiada nikt. Mamy tu ten sam przypadek np. gdyby wichura porwała dach sąsiada i cisnęła nim w Twój budynek - o ile dach sąsiada był zbudowany zgodnie ze sztuką budowlaną jest to zdarzenie losowe.

          Zdarzeniem losowym jest też powódź, trąba powietrzna i jej skutki itp, a także zniszczenia spowodowane przy jej okazji przez zdrowe drzewa.

          Przejechałem się rowerem po Zielonce żeby poobserwować rozmieszczenie drzew. Gdyby wyciąć drzewa rosnące przy budynkach (bo może się zawalić na dom) oraz drzewa rosnące przy płotach "sąsiadów" - bo mogą się zawalić na nasz dom - w Zielonce zostałoby 10% drzew.
          Na szczęście nasze państwo chroni drzewa jako ważny element wspólnego dziedzictwa przyrodniczego - i na mocy ustawy o ochronie przyrody i ustawy o lasach drzewa można wycinać jedynie w określonych przypadkach. Ustawodawca zobowiązał lokalne władze do OCHRONY drzew i dał mu w tym celu narzędzie - decydowanie o zgodzie na wycięcie drzewa.

          Jeżeli uważasz, że ten nakaz nałożony na gminy jest bez sensu, możesz zbierać podpisy pod ustawą o swobodnym wycinaniu drzew na własnym terytorium i o przymuszaniu do wycinania drzew rosnących przy granicach posesji. Póki co, burmistrz, który by powalał wycinać drzewa zdrowe, nie leżące na terenie przyszłej budowy itp. naraziłby się na zarzut prokuratorski.

          Usilne powtarzanie że drzewo należy do państwa bo państwo nie pozwala go wyciąć jest ładne retorycznie, ale puste w treści. Równie dobrze możemy uznać, że nasza żona nasz mąż należy do państwa bo państwo wydaje zgodę na ślub i rozwód, albo, że nasz dom należy do państwa, bo państwo daje zgodę na jego budowę i rozbiórkę.

          • baseciq Re: wichury,drzewa,konsekwencje 02.08.09, 22:45
            Dodatkowo, ubezpieczenie wcale dużo nie kosztuje w porównaniu do zabezpieczenia
            jakie daje.
          • mika_007 Re: wichury,drzewa,konsekwencje 03.08.09, 12:53
            piorek napisał:

            > Jeżeli drzewo nie było pochylone, uschnięte lub chore, nie
            odpowiada nikt.

            przynajmniej 2 drzewa są praktycznie na mojej posesji od końca płotu
            sąsiada do góry -czyli jakieś 2-2,5 metra drzewa rośnie u sąsiada,a
            pozostałe po mojej stronie działki

            fakt -ubezpieczenie jest rozsądnym krokiem,ale po co leczyć jeśli
            można zapobiegać?
            pamiętać jeszcze trzeba o obostrzeniach ubezpieczyciela które mogą
            nie obejmować takiej ewentualności
            tym bardziej,że nie są zachowane środki ostrożności,ja mam
            świadomość niebezpieczeństwa,nie będzie to nieszczęśliwy wypadek
            losowy -to nieszczęscie można przewidzieć

            to tak jak bym miała pozytywne markery świadczące o możliwości
            zachorowania na raka i ubezpieczała się na wypadek zachorowania na
            niego-nikt by nie ubezpieczył

            • green_kitty Re: wichury,drzewa,konsekwencje 03.08.09, 16:31
              mika_007 napisała:

              > to tak jak bym miała pozytywne markery świadczące o możliwości
              > zachorowania na raka i ubezpieczała się na wypadek zachorowania na
              > niego-nikt by nie ubezpieczył

              Idac Twoim tokiem rozumowania... mam sasiadce z gory zabrac pralke, bo moze jej
              peknac wezyk?

              pzdr
              D.
              • mika_007 Re: wichury,drzewa,konsekwencje 03.08.09, 18:06
                green_kitty napisała:
                > Idac Twoim tokiem rozumowania... mam sasiadce z gory zabrac
                pralke, bo moze jej
                > peknac wezyk?
                >

                ale pralka musi być jej,a wężyk zwisać na Twój balkon-wtedy możesz
                tylko mieć nadzieję,że nie spuści Ci wody ;)
                • green_kitty Re: wichury,drzewa,konsekwencje 04.08.09, 01:51
                  Niezaleznie od wszystkiego - tak jak TU wyplacaja odszkodowania z Auto Casco za
                  gradobicie, tak samo wyplacaja ze zerwany dach w trakcie wichury i wyplacaja tez
                  za spadniecie konaru drzewa na cokolwiek co jest ubezpieczone (czy to dom,
                  pomnik na cmentarzu czy samochod). Nie widzialam na oczy OWU w ktorych bylo by
                  to wylaczone ;)

                  pzdr
                  D.
                  • kama2201 Re: wichury,drzewa,konsekwencje 04.08.09, 15:09
                    A kto odpowiada za zniszczone groby na na cmentarzu ?.W niedziele widziałem
                    suche drzewo które spadło na kwaterę dziecięcą.Kto usunie to drzewo i naprawi
                    uszkodzone groby?.PozdKM.
                    • mika_007 Re: wichury,drzewa,konsekwencje 04.08.09, 22:30
                      kama2201 napisał:

                      > A kto odpowiada za zniszczone groby na na cmentarzu ?.W niedziele
                      widziałem
                      > suche drzewo które spadło na kwaterę dziecięcą.Kto usunie to
                      drzewo i naprawi
                      > uszkodzone groby?.PozdKM.

                      dla mnie logiczne,że za drzewo odpowiada jego (i posesji na której
                      stoi) właściciel,a z jego ubezpieczenia powinny być wypłacone
                      pieniądze na naprawę uszkodzonych grobów
                      Z resztą byl przypadek gdzie drzewo na terenie cmentarza spadło na
                      dziewczynkę -wyrokiem sądu "kościół" musiał wypłacić odszkodowanie
                      • agaaga77 Re: wichury,drzewa,konsekwencje 05.08.09, 09:57
                        Niestety, nie jest tak logicznie. W Kobyłce po jednej z ostatnich
                        burz stary konar rozbił kilka nagrobków. Na mszach pojawiły się
                        ogłoszenia, że właściciel cmentarza nie odpowiada za zaistniałą
                        sytuację, a pomniki należy ubezpieczać.
                        • mika_007 Re: wichury,drzewa,konsekwencje 05.08.09, 18:00
                          znaczy jest odpowiedzialność i "odpowiedzialność",a swoich praw
                          należy dochodzic w sądzie

                          ja nakleję na zderzaku,że nie ponosze odpowiedzalności za to jak mi
                          się samochód stoczy ;) więc niech nikt stający za mną zderzak w
                          zderzak nie ma później pretensji jak mu wjadę- jak się nie zastosuje
                          do ostrzeżenia -jego ryzyko ;)


                          • green_kitty Re: wichury,drzewa,konsekwencje 05.08.09, 22:55
                            mika_007 napisała:

                            > znaczy jest odpowiedzialność i "odpowiedzialność",a swoich praw
                            > należy dochodzic w sądzie

                            znaczy sie, ze mylisz pojecia odpowiedzialnosci cywilnej i zdarzenia losowego.

                            pzdr
                            D.

                        • zosinek2 Re: wichury,drzewa,konsekwencje 05.08.09, 22:26
                          agaaga77 napisała:

                          > Niestety, nie jest tak logicznie. W Kobyłce po jednej z ostatnich
                          > burz stary konar rozbił kilka nagrobków. Na mszach pojawiły się
                          > ogłoszenia, że właściciel cmentarza nie odpowiada za zaistniałą
                          > sytuację, a pomniki należy ubezpieczać.

                          Domy też należy ubezpieczać od zdarzeń losowych kazdego typu. Polisa
                          kosztuje ca 300 złotych rocznie, a gdy jej nie ma to się poszukuje
                          winnych wokół zamiast uderzyc się we własną pierś.
                          • baseciq Re: wichury,drzewa,konsekwencje 05.08.09, 22:56
                            Względnie od władz żąda się pomocy finansowej...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja