Dodaj do ulubionych

Co sie dzieje z tym ciałkiem?

01.12.09, 15:14
Najwyższe stężenie progesteronu we krwi ma miejsce ok 7 dnia po
owulacji.A potem co? Czy utrzymuje sie na pewnym poziomie kilka dni
póki nie dojdzie do przeksztalacania sie c. żołtego w ciałko białawe
czy też ciałko żołte od razu po tych 7 dniach - w przypadku braku
zapłodnienia zaczyna obumierać a progesteron spadć? Co gdy ciąża
jest ale nie doszło jeszcze do zagnieżdzenia i steżenie hcg majace
podtrzymywac prace ciałka jest za niskie?
Pytam bo u mnie zawsze 7 dzien skoku temperatury jest
charakterystyczny; policzki pięka, piersi chca eksplodować, czuje
sie przeziebieniowo.I zawsze 8 dnia wszystko sie wycisza, piersi
bola ale mniej, nie czuje sie rozgrzana..itp czy juz na tym etapie
moge podejrzewac ze z ciaży nici? No bo na to mi wychodzi.
Obserwuj wątek
    • nglka Re: Co sie dzieje z tym ciałkiem? 01.12.09, 16:03
      W okolicy 7 dnia życia (nie po owulacji, bo może się wytworzyć ciut przed albo nawet do 4 dni po owu) jest szczyt, potem do 10-14 dni nadal pracuje ale coraz słabiej aż w końcu c. żółte zmienia się powoli w białawe. Zależnie od długości fazy lutealnej. Czasem zmienia ię w przetrwałe ciałko żółte i lutealna trwa patologicznie długo ( >18 dni).

      > Co gdy ciąża
      > jest ale nie doszło jeszcze do zagnieżdzenia i steżenie hcg majace
      > podtrzymywac prace ciałka jest za niskie?

      Do zagnieżdżenia dochodzi, gdy jeszcze ciałko żółte pracuje, czyli książkowo do 10 dni po owu (wg niektrych źródeł - do 12).

      > czy juz na tym etapie
      > moge podejrzewac ze z ciaży nici? No bo na to mi wychodzi.

      Ale skąd Ci to wychodzi? Z odczuć, kochana, to ja co miesiąc była w ciaży a w cyklu, w ktrym zaciążyłam to zrobiłam zapas podpasek na pół roku bo byłam pewna, że dostanę okres. Marzłam, cycki flaki, ślinotok odszedł w siną dal, PMS jak nigdy dotą (!). A tu nagle II kreski
      • zyziaczkowo nglka 02.12.09, 11:36
        sorki kozico ze tak sie wtryniam ni z gruchy ni z pietruchy, ale mam
        sprawę do nglki, nglko mam prosbe moglabyś zerknac na moj wykres
        własnie na 28 dni bo kurcze wydaje mi sie ze cos jest nie tak moze
        jakies rady bo widze zes doswiadczona dziewczynka :D ja dopiero
        raczkuje w obserwacjach a za bardzo nie ma mi kto dopomoc, i tez
        chce castagnusa zapodac sobie od nowego cyklu tylko slyszalam ze
        mdli po nim :/ to link 28dni.pl/zyziaczkowo/wykresy/2009-11-
        12
        • zyziaczkowo Re: nglka 02.12.09, 11:37
          cos nie poszlo z tym linkiem
          28dni.pl/zyziaczkowo/wykresy/2009-11-12
          • nglka Zyziaczkowo 02.12.09, 13:27
            dostałam twoją wiadomośc na 28, zaraz odpisuję ;)
    • kozica111 Re: Co sie dzieje z tym ciałkiem? 01.12.09, 21:11
      Dzięki za wyjaśnienie.
      A od kiedy produkowane jest hcg / w takich sensownych ilościach/od implantacji
      czy płynąca zapłodniona komórka już je wytwarza?
      • nglka Re: Co sie dzieje z tym ciałkiem? 01.12.09, 21:24
        Od rozpoczęcia procesu implantacji. Wcześniej zygota nie ma połączenia z organizmem matki i ten nie ma pojęcia, że przez jajowód wędruje zapłodniona komórka jajowa.
        Produkcja hcg w zygocie rozpoczyna się od momentu powstania trofoblastu, w obrębie którego właśnie ten hormon zostaje wytworzony.
        Hcg przez krwioobieg daje informację o powstałej ciąży, co już pewnie bwiesz i tym samym (poprzez info otrymane przez jajnik) stymuluje ciałko żółte do dalszej pracy.
        • nglka trochę chaotycznie ale postaram się poskładać 01.12.09, 21:26
          nglka napisała:

          > Od rozpoczęcia procesu implantacji.

          Od tego momentu rozpoczyna się nazwana przez Ciebie sensowną - produkcja hcg (2-3 dni po rozpoczęciu procesu implantacji jest już na poziomie wykrywalności przez testy o czułości 25 mIU)

          > Hcg przez krwioobieg daje informację o powstałej ciąży, co już pewnie bwiesz i
          > tym samym (poprzez info otrymane przez jajnik) stymuluje ciałko żółte do dalsze
          > j pracy.

          Po wyżej wspomnianym rozpoczętym procesie zagnieżdżania w macicy.
          • kozica111 Re: trochę chaotycznie ale postaram się poskładać 01.12.09, 21:59
            Tak mi się wydawało do tej pory właśnie.Teraz tak jak to analizuje /nie daje
            rady nie analizować;)/to nabieram wątpliwości co do tych sygnałów wysyłanych do
            jajnika z ciałkiem.Od 6 msc robię pomiary i obserwuje cykl i zawsze /kurcze/
            moje objawy poowulacyjne narastają od 1 dnia wyższych, a tego 7 dnia następuje
            apogeum /wysoka tempka, silny ból piersi, aż skóra chce pęknąc a od 8 dnia dość
            szybkie uwstecznianie i po 4-5 dniach okres.Innymi słowy zastanawiam sie czy
            cyklu ciążowym tez by tak było i nastąpiłby ewentualny powrót objawów czy też
            objawy wzrostu progesteronu spowodowałyby brak uwstecznienia.Wiem ze nikt mi nie
            odpowie w 100 % i moze byc różnie, jak to opisałaś na swoim przykładzie , no ale
            ....
            • nglka Re: trochę chaotycznie ale postaram się poskładać 01.12.09, 22:22
              to, że dochodzi do zagnieżdżenia nie znaczy, że temperatura wzrasta, Jak najbardziej może spadać. Nie ma żadnych naukowych dowodw świadczących o możliwym rozpoznaniu powstania ciąży na podstawie wysokości temperatur. To, że ciałko żółte pracuje nadal nie znaczy, że wytwarza więcej progesteronu. U mnie temperatura spadła niemal na linię i utrzymała się na poziomie średnio mnie zadowalającym - aż do miesiączki, kiedy to dostałam plamień i nagle temperatura dnia następnego skoczyła.
              W cyklu każdym następnym może być jak chce. Tak samo w ciążowym.
              Jedyne, co mogę powiedzieć, że było inaczej (to już po fakcie, bo wiem, że to była ciąża) to wrazliwość na zapachy, któa pojawiła się niemal natychmiast oraz nudności od ok 7-8 dnia wyższych temperatur. Żadnych innych zmian nie arejestrowałam. No, może jeszcze tyle, że temperatury były u mnie w tym cyklu wyjątkowo niskie jak na fazę lutealną. Nic ciąży nie zapowiadało.
              Nie Ty jedna masz takie przemyślenia, niestety nie ma stałej ależności a organizm to takie cudo, ktre potrafi nasilić objawy, czy wręcz je wywołać - na życzenie "pacjenta" :)
            • nglka Re: trochę chaotycznie ale postaram się poskładać 01.12.09, 22:24
              Poczytaj sobie notatki na moim wykresie (przesuń na maksa w lewo i nad każdym dniem w fazie lutealnej masz w okręgu literkę "N" (góra wykresu). Kliknij, to rozwinie się notatka.

              28dni.pl/cycles/9421
              • kozica111 Re: trochę chaotycznie ale postaram się poskładać 02.12.09, 13:18
                Dzięki popatrzyłam :) No ale troche tych objawów miałaś mimo
                wszystko :)
                • nglka Re: trochę chaotycznie ale postaram się poskładać 02.12.09, 13:27
                  kozica111 napisała:

                  > Dzięki popatrzyłam :) No ale troche tych objawów miałaś mimo
                  > wszystko :)

                  Jasne, jak w każdym poprzednim nieciążowym cyklu :) Zapewniam :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka