karolinakarolina1
04.01.10, 16:28
W tym cyklu pierwszy raz postanowiłam skorzystać z testów owulacyjnych -
właściwie z ciekawości, bo o dziecko obecnie się nie staram, raczej rozmyślam
nad zapoczątkowaniem starań.
Mierzę temperaturę, obserwuję śluz. Z uwagi na wyjazd na święta w tym cyklu
mam braki w mierzeniu, ale mam 4 dni niższych temp i obecnie 4 dzień wyższej
(przyjmuję wstępnie, że są wyższe).
1 i 3 dnia mierzonej niższej temp (16 i 18 dc) testy owu wyszły mi pozytywne.
Śluz od 4 dnia niżej zanikł. Podczas 3 dni wyższych robiłam dalej test -
jednoznacznie negatywny, bardzo słabe albo brak kreski T.
Dziś (23dc, chyba 4 dzień wyższej temp), test owu negatywny ale kreska T
bardzo mocna, niewiele słabsza od kreski K.
Jak to jest z testami?czy kreska T ciemnieje coraz bliżej owulacji stopniowo?
Czemu obecnie, po 3 dniach właściwie braku kreski T, znów jest mocna?
Pomińmy możliwość, że dopiero teraz nadchodzi moja owulacja. Pytam
teoretycznie, przyjmując, że owu już była.
Mam nadzieję, że w miarę jasno się wyraziłam.