soasia
16.03.10, 10:45
Do wszystkich miłośników NPR! Mężatka z 25 stażem chce wam
powiedzieć, że stosowanie tej metody doprowadziło w konsekwencji do
prawie całkowitego zaniku pożycia w wieku lat 46 (ja) i 49 (mąż).
Ciągły strach o ciążę, zastanawianie się czy to napewno bezpieczne,
zmuszanie się w okresie bezpiecznym a przede wszystkim niewielka
ilość kontaktów (2-3 razy w cyklu) spowodowały, że nie miało co
umacniać naszego i tak niezbyt dobranego związku. Była to jedna z
niewielu płasczyzn na której mogliśmy uzyskać jakieś pozytywne
uczucia do siebie. Teraz mąż po wieloletnim treningu
wstrzemięźliwości jest w stanie tylko parę sekund raz na pół roku, a
ja musiałam wygasić w sobie wszystkie potrzeby. Jesteśmy praktycznie
białym małżeństwem a winię za to swoje poglądy i bezmyślne
stosowanie NPR. Dodam, że mamy jedno dziecko, a małżeństwem jesteśmy
i pozostaniemy głównie ze względu na nie.