Dodaj do ulubionych

cykl bezowulacyjny..??

30.03.11, 21:25
dziewczyny, od niedawna obserwuję swój organizm.. to już kolejne podejście do poznania siebie od środka.. do tej pory zawsze jak mierzyłam temp. to był mniej lub bardziej widoczny skok... a w tym cyklu to już 22 dzień i nic.... tempka ani drgnie... albo zepsuł się termometr.. agrr..
enpr.pl/686
czy castagnus może zaburzyć owulację?? biorę drugi miesiąc.. (z przerwą na okres - odreagowywałam załamkę okresową porzucając wszystkie prawidłowe nawyki)..
Obserwuj wątek
    • bystra_26 kilka słów 30.03.11, 22:20
      1. Starania trwają. W cyklu masz maks. 25-40% szans na ciążę ze współżycia w dni płodne. Uzbrój się w cierpliwość i daj sobie dużo czasu na zajście, to naprawdę pomaga.

      2. Owulacja może być w cyklu, kiedy jej się zechce.

      3. Czy cykl jest bezowulacyjny, to zależy od metody:

      a) każde krwawienie zaczyna kolejny cykl w metodzie angielskiej - jeśli w danym cyklu nie było fazy wyższych temp. a przyszedł "okres", to był bezowulacyjny;

      należy jednak pamiętać, że po cyklu bezowulacyjnym kolejny ma od 1dc fazę płodną (bo wtedy może być owulacja)

      b) metoda Roetzera tylko krwawienia po fazie wyższej temp. uznaje za miesiączkę, więc dopóki nie wystąpi ta faza, dopóty cykl trwa i nie można go uznać za bezowulacyjny (nawet jak po drodze masz kilka tzw. krwawień śródcyklicznych).
      • kiecha3 Re: kilka słów 31.03.11, 07:21
        bystra, skarbnico wiedzy..... to w teorii już wiem.. jednak wiesz jak to jest gdy nic ci nie wychodzi...

        wiesz.. my z mężem już prawie 2 lata nie używamy zabezpieczenia.. na początku mówiłam sobie "jak się trafi to będzie"... ale nic się nie trafiło.. zaczęłam kopać po waszym forum i postanowiłam spróbować.. tym razem na poważnie.. i było w miarę ok.. dopóki ten cykl nie rozbroił mnie kompletnie.. czy ziołowe wspomagacze takie jak wiesiołek, castagnus oraz preparat magnezowy z wit. B6 (skurcz) może przynieść opóźnienie owulacji?? Czy to taka moja uroda....
        Jak się tak zastanowić to na początku tego cyklu byłam chora, a i stresów miałam trochę.. Ale nie więcej niż zwykle...
        Castagnusa biorę na obniżenie prl gdyż miałam kiedyś wyciek z piersi.. (po ostrym ugniataniu wypływała mała kropelka mlecznej cieczy) - gin powiedział, ze taka ilość często się zdarza i że mam nie ugniatać się więcej - zaprzestałam tego i ostatnio dorzuciłam castagnusa... Ponadto mam okropne PMSy... I tu powinno funkcjonować określenie "choroba wściekłych krów".. No bez kija lepiej się nie zbliżać... po casta jest lepiej.. nie drę się tak i jestem zdecydowanie spokojniejsza... Oazą spokoju jeszcze nie jestem, ale już da się ze mną wytrzymać...
        Mam za krótką fazę lutealną (spójrz na poprzedni wykres) i chciałam ją wydłużyć.. dobrze robię biorąc magnez??
        Moj gin powiedział, że on w te zioła nie wierzy.. A ja chciałam spróbować zanim zacznę się szprycować na poważnie..
        A może jakieś badania powinnam zrobić?
        • bystra_26 Re: kilka słów 31.03.11, 09:45
          Zdrowa kobieta może mieć w roku 2 dziwne cykle bez powodu (a nie że choroba, wyjazd, stresy itd.). Wrażliwość organizmu też się zmienia w czasie i może to, co się działo na początku tego cyklu opóźnia owulację, choć byś się tego nie spodziewała po swoim organizmie. Wyluzuj.

          Jeśli od roku staracie się w dni płodne (a nie "jak się trafi"), to gin powinien skierować cię na profil horrnonalny. Jak krócej, to bym na Twoim miejscu zrobiła prolaktynę i TSH, FT3 i FT4.

          A do tego zadbaj o wystarczającą ilość snu i do magnezu dołóż jakiś wielowitaminowo-mineralny suplement diety na 3 miesiące (ważne by miał dużo mikropierwiastków).
        • paskud_agg Re: kilka słów 31.03.11, 13:53

          Kiecha, wyluzuj. Cykl może się wydłużyć, tak bywa, a możliwych przyczyn jest dużo. Ja w ostatnim cyklu miałam skok w 32 dniu cyklu, potem 12 dni lutealnej. Zazwyczaj mam sok ok. 20-29 dc, ale bywało i w 49dc. Nie stresuj się, tylko spokojnie czekaj na skok.
          • kiecha3 Re: kilka słów 02.04.11, 07:49
            paskud_agg i bystra.... dziękuję wam... staram się wyluzować ale średnio mi to wychodzi.. wiem, że 2 razy w roku to normalne że cykl szaleje.. ale wcześniej tego nie obserwowałam u siebie... to był mój pierwszy raz... zaczynam popadać w lekkie załamanie.. kiedyś sądziłam, że zajście w ciążę jest bardzo łatwe... że kobieta jest niemal wiatropylna.. spojrzy na spermę i już zaskakuje... hi hi hi... a tu się okazuje że wcale nie.. musiałam zreflektować wiele swoich poglądów.. ale nic to...
            Wczoraj starałam się wyluzować.. poszłam do fryzjera zrobić się na bóstwo, wieczorkiem do znajomych, pośmiać się, pogadać o przysłowiowej dupie Maryni.. wypić dwa piwka... i super... dzisiaj rano jest skok... wiem, że to może być zaburzenie po wczorajszym wieczorze.. ale to znaczy że mój organizm reaguje ;)
            Dziś mi lepiej...

            Acha, mam pytanie do tych co badają sobie szyjkę. czy w dniach płodnych, kiedy szyjka jest nisko i otwarta zdarza się że podczas sexu czujecie dyskomfort?? Jak to napisać... Hm.. jak by penis był za duży i uciskał na szyjkę??
    • rokitka00 Re: cykl bezowulacyjny..?? 26.04.11, 16:04
      Termometr jest w porządku, ale Tobie brakuje elementarnej wiedzy nt pomiarów. Jeśli masz rozpiętość w godzinach pomiarów od godz. 6.00 - 8.30 to nie dziw się, że wykres wygląda tak jak wygląda. Mierz zawsze o tej samej godzinie!!!!!!!!!!!!!!!!
      • kiecha3 Re: cykl bezowulacyjny..?? 01.05.11, 08:46
        no dobrze, wyżyłaś się.... a jakieś rady?? staram się robić pomiar o stałej godzinie... jednak nie mam wpływu na to o której mój organizm się obudzi... a kręcenie się w łóżku z godzinę nie wchodzi w rachubę.. nie umiem tak bezczynnie leżeć i patrzeć w suit... A jak prześpię godzinę pomiaru to co? Twoim zdaniem powinnam wsiąść w wehikuł czasu i się przenieść? Ale ale.. wtedy nie będzie mierzona w spoczynku...
        Przyszłam na to forum czegoś się dowiedzieć.. I tak jak Bystra potrafi wytłumaczyć, tak ty nie masz za grosz cierpliwości... Jak ty zamierzasz dziecko wychować z takimi wymaganiami.. Zresztą, co mnie to.. twoje dziecko, twoje wymagania, mam to w nosie..
        • nglka Re: cykl bezowulacyjny..?? 01.05.11, 23:49
          Nie bardzo rozumiem czego oczekujesz? To, że koleżanka napisała "mierz o jednej godzinie" jest powodem do jechania po Niej? To jeden z BEZWZGLĘDNYCH WARUNKÓW bez spełnienia którego wykres możesz wyrzucić do kosza, bo jest niewiarygodny. Powinnaś się cieszyć, że ktoś Ci o tym napisał (choć po odpowiedzi Twojej w zasadzie powinno się Twój post ominąć).
          Mierz o jednej godzinie i już. Ja problemu nie miałam nawet, gdy karmiłam. Pracodawcy też się przy spóźnianiu tłumaczysz, że nie masz wpływu na to kiedy się Twój organizm obudzi :)
          Chyba nie ma tu ani jednej, która budzi się idealnie o tej samej godzinie, codziennie, bez budzika. Wiele z nas nastawia sobie budzik na wcześniejszą godzinę, niż budzą się do pracy bo wykonanie pomiaru to chwila (1-1,5 minuty), po której idziesz spać i z głowy - elektroniczne termometry jak Mictrolife MT16C2 i MT1622 mają automatyczną pamięć pomiarów więc temp. nie trzeba odczytywać od razu po pomiarze.

          Jeśli myślałaś, że to to samo co połknąć tabletkę... to niestety się mocno pomyliłaś. NPR wymaga pewnych poświęceń ale nie rób z budzenia się o godzinę wcześniej problemu rangi spadającego meteorytu. Jak nie chcesz to nie stosuj, nikt cię nie zmusza ale albo stosujesz sę do zasad i prosisz o pomoc albo nie masz zamiaru się stosować, radzisz sobie sama i ponosisz konsekwencje własnego niechciejstwa.
          • kiecha3 Re: cykl bezowulacyjny..?? 02.05.11, 07:21
            > Nie bardzo rozumiem czego oczekujesz?
            Przyszłam po pomoc, a nie burę... Ze brakuje mi wiedzy wiem.. Przecież dlatego zadałam pytanie właśnie na tym forum.. Nie trzeba tego powtarzać.. Dlatego tu przyszłam.. I owszem bystra i paskud_agg odpowiedziały tak, że i zrozumiałam i byłam im wdzięczna za pomoc...
            Natomiast rokitka00 zrobiła ze mnie totalną kretynkę.. uwierz po takim wpisie poczułam sie jak 4-rolatek rugany przez wszystkowiedzącą nauczycielkę.... to przykre gdy człowiek przychodzi z pytaniem, a dostaje tylko ochrzan że jest głupi...
            owszem... wiem że powinno się mierzyć temp o stałej godzinie będącej jednocześnie pobudzeniową, ale czy godzina 5 rano jest dobra? bo w nocy tempka (chyba) najpierw rośnie potem spada... oki.. nie ma problemu nastawienie sobie budzika..

            > Mierz o jednej godzinie i już. Ja problemu nie miałam nawet, gdy karmiłam.
            No i brawo.. może miałaś spokojne dziecko... A może jesteś Matką Polką co to wszystko potrafi.. nie wnikam.. Ja nie jestem.. I mimo to chciałabym nauczyć się stosować NPR

            Prac
            > odawcy też się przy spóźnianiu tłumaczysz, że nie masz wpływu na to kiedy się T
            > wój organizm obudzi :)
            Ja jestem pracodawcą, więc komentarz nie pasuje...
            • mewa000 Re: cykl bezowulacyjny..?? 02.05.11, 10:02
              kiecha3 napisała:

              > owszem... wiem że powinno się mierzyć temp o stałej godzinie będącej jednocześn
              > ie pobudzeniową, ale czy godzina 5 rano jest dobra? bo w nocy tempka (chyba) na
              > jpierw rośnie potem spada... oki.. nie ma problemu nastawienie sobie budzika..

              Ja nastawiam sobie budzik na 5,30, mierzę tempkę a potem śpię dalej.
              Każda godzina do pomiaru jest dobra (no, prawie każda, bo np w metodzie Rootzera mierzymy tempkę do 7,30) o ile jej pomiar poprzedza co najmniej 3-godzinny spoczynek.
              • kiecha3 Re: cykl bezowulacyjny..?? 02.05.11, 11:15
                okej.. jeśli ta godzina może być też taka nastawię... pomiary u mnie są takie różne ponieważ jestem tzw"skowronkiem" budzę się zwykle wcześnie (6-8rano).. a do pracy idę dopiero około 9.. nie sadziłam, że rozbieżność może mieć aż takie znaczenie.. zwłaszcza ze staram się zrobić pomiary w miarę w ramach 1 godziny, ale wiadomo.. czasem zdarzy się przespać, albo wstać wcześniej.. w tym cyklu wszystkie pomiary odbiegające czasem uznałam za zaburzone..
                dzięki ;)
            • nglka Re: cykl bezowulacyjny..?? 02.05.11, 12:59
              Nie, nie miałam spokojnego dziecka, przez 4 miesiące miała upierdliwe kolki i chodziłam na rzęsach. Karmiłam dodatkowo Małą w nocy. Jak się chce, to można.I nie ma tu co się doszukiwać Matki Polki bo nią zdecydowanie nie jestem ale też nie mam ochoty łykać hormonów i się truć, jeśli nie muszę - a druga ciąża kilka miesięcy po cesarce to nie byłby wówczas najlepszy pomysł. Wszystko jest kwestią motywacji.
              Tak, 5 rano jest dobra.Nawet każda inna jest dobra, byle była stałą.
              Kobiety pracujące na kilka zmian mogą sobie ustawić 2 stałe godziny pomiary i z reguły tak robią.
    • lidek0 Re: cykl bezowulacyjny..?? 07.05.11, 15:20
      Owulację najpewniej potwierdza monitoring, poza tym jak piszesz od niedawna obserwujesz swój organizm a do wyciągnięta wnioskó trzeba czasu. O castangus zapytałabym lekarza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka