Dodaj do ulubionych

brak owu a wzrost temp

21.02.13, 00:15
Staram się stosować rotzera, mierzę o stałej porze, zwykłym rtęciowym, ale w moim odczuciu jest dokładniejszy mimo wszystko niż elektroniczny nawet z dwoma miejscami po przecinku. Niestety nie obserwuję u siebie śluzu płodnego, jest tylko albo przez cały cykl lepki, albo lepki i kremowy, mogę jedynie odczuwać jakąś tam różnicę w ilości. Szyjka różnie, ale przeważnie w środku cyklu się otwiera, i w końcówce, jednakowo - czy owu jest czy nie. Cykl bezowulacyjny - a takie cykle mam właściwie zawsze, potrafię już rozpoznać po samych objawach piersiowych - bolą wówczas bardzo już od połowy cyklu. Ostatnie 3 cykle na clo, wysoki prg w 7 dniu wyższych, ale niestety były to cykle z prawdopodobnie luf, bo robiły się torbiele, owu nie było, ale -uwaga - piersi nie bolały. Teraz mam pierwszy cykl po clo, owu nie miało szansy być. nawet lufa - bo nie miałam żadnego (!) pęcherzyka, stwierdzone przez usg.. śluz kremowy dużo, dużo szybciej niż skok. Ale skok był! cykl bez najmniejszych wątpliwości bez owu, UU bolą i teraz się głowię, skok bez żadnego pęcherzyka, piątego dnia śluzu kremowego? gdzie tu jakaś logika w tym wszystkim....
link do wykresu
enpr.pl/4643
wykres z tylko podstawowymi opisami, bo od początku stracony, no i z ubogimi możliwościami opisowymi programu
Obserwuj wątek
    • myrcella Re: brak owu a wzrost temp 21.02.13, 09:15
      nie pomogę bo sama się dopiero uczę, ale mam pytanie:
      na jakiej podstawie twierdzisz że masz cykle bezowulacyjne?
      Ja tam widzę wyraźne skoki temperatury.
    • bystra_26 kiedy były USG? 21.02.13, 09:54
      Dodaj informację o wszystkich USG z ostatnich 2 miesięcy i co było na nich widać - pęcherzyki pierwotne, dominujący, ciałko żółte, płyn w zatoce Douglasa itp.
      • zzapakami Re: kiedy były USG? 21.02.13, 12:28
        Cykle bezowulacyjne mam nie od zawsze, ale na pewno od kilku dobrych lat, jestem od 2 lat leczona i diagnozowana pod kątem niepłodności. Niestety leczenie idzie opornie i wolno, jak na razie stwierdzono hashimoto i hiperprolaktynemię, ale to mam już wyrównane, a owu niestety nadal brak. Na obrazie usg zwykle dużo pęcherzyków małych, brak dominującego, ale nigdy nie stwierdzono, ze obraz wskazuje na pco. zły stosunek lh:fsh.... Zresztą do rzeczy:
        3 cykle na clo, wtedy zaczęłam ponownie mierzyć temp po przerwie (kilka miesięcy wcześniej odpuściłam, bo wykresy wyglądały kosmicznie, same ząbki).
        Poprzedni cykl (na clo):
        13 dc test owu pozytywny
        14 dc ogromny ból jajnika prawego
        15 dc usg - endo 12,5 mm, dwa pęcherzyki na prawym 16mm i 14 mm, brak płynu w zatoce, lewy czysty, tego dnia był skok. lekarz: czekać na owu
        17 dc znowu test owu pozytywny
        18 dc drugi skok :)
        19 dc usg - 15 mm torbiel, 10,9 mm - torbiel,ciałko żólte, ze wskazaniem na torbiel. brak płynu w zatoce
        23 dc usg - niestety nie dostałam opisu, ale jedno torbiel, drugie nie ma pewności. po usg robię prg i wychodzi 34,39 ng (klinika niepłodności to usg)
        26 dc lekarka z kliniki niepłodności orzeka, że: usg bez zmian, ale taki prg to owu była podwójna i na pewno w ciąża w dodatku
        niestety nie
        W 5 dc kolejnego słyszę od tej samej lekarki, że jest już po selekcji, pęcherzyk ma 1,61 cm i ładnie przyrosło już endometrium. Rzecz się dzieje znowu na prawym jajniku.
        w 13 dc endo 7,8, jajnik prawy z pęcherzykiem 11,6 mm, czyli wiadomo :) lewy z pęcherzykami 2-6 mm . brak płynu. lekarz mówi,że niestety.
        od 17 dc śluz kremowy, w dużych ilościach
        21 dc skok
        • bystra_26 To są cykle dwufazowe - nie na 100% owulacyjne 23.02.13, 20:53
          Zaawansowana faza wyższych temperatur w cyklu mówi, że:
          a) w tym cyklu już nie będzie kolejnej owulacji, więc jest to niepłodność bezwględna
          b) owulacja na 99%+ była.

          Dwufazowy wykres nie dowodzi na 100% owulacji właśnie dlatego, że zdarza się, że owulacji nie będzie (komórka jajowa nie zostanie uwolniona z pęcherzyka albo pęcherzyk będzie pusty), ale w ściance pęcherzyka utworzy się ciałko żółte produkujące progesteron dający wzrost temperatury i nie dopuszczający do kolejnej owulacji do końca cyklu.

          To Ci wyjaśnia sytuację z poprzedniego cyklu.

          W obecnym, na jakiej podstawie twierdzisz, że owulacji nie było?
          W 13 dc masz pęcherzyk dominujący, a potem nie masz już USG, więc nie wiesz, czy jest torbiel czy była owulacja, a temperatury pokazują, że ciałko żółte pracuje. Owulacja nie jest na sztywno przypisana do jakiegoś tam dnia cyklu przecież.
          • zzapakami Re: To są cykle dwufazowe - nie na 100% owulacyjn 25.02.13, 02:13
            Bardzo bym chciała by było jak piszesz. Ale:
            zmniejszanie się pęcherzyka świadczy o tym, iż pęcherzyk to nie był, ale torbiel właśnie, przecież pęcherzyki tylko rosną, prawda?
            załóżmy jednak, że w 5 dc była torbiel, zanikła, a w 13dc był ten nowy pęcherzyk 11 mm. 16dc trzeba by przyjąć szczyt śluzu. pęcherzyk miałby wówczas ok.17 mm. Czy wzrost temp po 5 dniach od szczytu śluzu jest realny?
            W tej chwili to tylko takie gdybanie, wiem. żałuję, że nie sprawdziłam prg, ale teraz już po ptokach.
            • kotkowa Re: To są cykle dwufazowe - nie na 100% owulacyjn 06.03.13, 15:56
              To nie jest prawda, że pęcherzyk nie może się zmniejszyć - u mnie się zmniejszył, gin mowil, ze raczej owulacji nie bedzie - jednak kazal przyjsc jeszcze raz. Na kolejnej wizycie pecherzyk znow urosl! Gin zapytal o objawy, a one stawaly sie coraz bardziej plodne, wiec kazal przychodzic dalej. W 21 dniu cyklu stwierdzil, ze byla owulacja, jeszcze tego samego dnia lub poprzedniego wieczora. Takze jest mozliwa taka sytuacja.
          • fiamma75 Re: To są cykle dwufazowe - nie na 100% owulacyjn 06.03.13, 19:03
            Nie byłabym taka pewna, ze na 99% owulacja była.

            Przy hiperprolaktynemii częsty jest właśnie zespół LUF. Wykres jest dwufazowy, można wyznaczyć niepłodność bezwzględną, ale owulacji nie było. Cykl z 24.01 może wyglądac na LUF. Temp. wyższe nie są zbyt wysokie, spadek pod koniec. Na pewno widać, że masz za wysoką prolaktynę, charakterystyczne "zęby rekina".
            • zzapakami Re: To są cykle dwufazowe - nie na 100% owulacyjn 07.03.13, 14:46
              prolaktynę mam wyrównaną od dłuższego czasu; poniżej środka normy.
              Kotkowa dzięki za info, ten temat na pewno zgłębię
              • fiamma75 Re: To są cykle dwufazowe - nie na 100% owulacyjn 07.03.13, 14:59
                a masz wykluczoną hiperprolaktynemię czynnościową?
                • zzapakami Re: To są cykle dwufazowe - nie na 100% owulacyjn 08.03.13, 08:30
                  na początku miałam i czynnościówkę sporą i podstawową podwyższoną, teraz badam tylko podstawową i jest bardzo ok (biorę dostinex ,pomaga tu też regulowanie tarczycy). jeżeli stres wpływa na wykres to powinnam sprawdzić też kortyzol, zamierzam właśnie, bo nigdy nie badałam. mam podwyższone lekko dheas
                  • fiamma75 Re: To są cykle dwufazowe - nie na 100% owulacyjn 08.03.13, 08:53
                    Stres podwyższa też znacznie prolaktynę.
            • brenya77 Re: To są cykle dwufazowe - nie na 100% owulacyjn 14.03.13, 14:27
              > Nie byłabym taka pewna, ze na 99% owulacja była.
              >
              > Przy hiperprolaktynemii częsty jest właśnie zespół LUF. Wykres jest dwufazowy,
              > można wyznaczyć niepłodność bezwzględną, ale owulacji nie było.

              Dokladnie. Ja prowadzilam obserwacje prawie rok, wykresy dwufazowe, z krotka faza lutealna. Wszystko wskazuje, ze owulacji nie mialam od prawie 2 lat, wlasnie ze wzgledu na wysoka prolaktyne. A jednak mialam i wykresy dwufazowe i skoki temperatury i pozytywne testy owulacyjne. Tylko ciazy brak, he he :-)
              W klinicie leczenia plodnosci Pani mi powiedziala, ze wykresy sa ok, mozna je sobie robic jak ktos lubi, ale tak naprawde nic nie mowia i nie maja zadnej wartoci diagnostycznej. Bo owulacja moze sie trafic przed sluzem okoloowulacyjnym, albo juz po wzroscie temperatury, albo moze w ogole nie wystapic, mimo, ze wszystkie objawy sa. Moze tez wystapic jak objawow brak...
              Powiem szczerze, ze stracilam wiare w NPR.
              • kozica111 Re: To są cykle dwufazowe - nie na 100% owulacyjn 15.03.13, 10:19
                Ja też podejrzewam że cierpię na LUF.Wykresy mam niby dwufazowe ale ciąży brak.Też cierpię na ból piersi zaraz po "owulacji" .W dwóch cyklach ciążowych - ciąży donoszonej i ciąży biochemicznej tego bólu nie było, stąd u mnie jak tylko pojawia się ten ból to i pewność że cykl nietrafiony :(
                • kozica111 Re: To są cykle dwufazowe - nie na 100% owulacyjn 16.03.13, 19:38
                  Dziewczyny a próbowałyście przy cyklach bezowulacyjnych zastosować dietę niskowęglowodoanową?
              • bystra_26 do brenya77 16.03.13, 20:55
                99% nie odnosi się do jednej osoby, ale do całej populacji. Ty jedna możesz mieć 24 cykle dwufazowe bezowulacyjne, ale jak do tego weźmiemy po 24 owulacyjne cykle od 99 kobiet, to dostaniesz 99%.

                > W klinicie leczenia plodnosci Pani mi powiedziala, ze wykresy sa ok, mozna je s
                > obie robic jak ktos lubi, ale tak naprawde nic nie mowia i nie maja zadnej wart
                > oci diagnostycznej. Bo owulacja moze sie trafic przed sluzem okoloowulacyjnym,
                > albo juz po wzroscie temperatury, albo moze w ogole nie wystapic, mimo, ze wszy
                > stkie objawy sa. Moze tez wystapic jak objawow brak...
                > Powiem szczerze, ze stracilam wiare w NPR.

                Ta pani słabo zna się na NPR, i zniechęca dlatego, że jest potencjalnie konkurencyjny dla jej działalności. Z wykresów nie wyczytuje się dnia owulacji, tylko dni niepłodne i płodne (potencjalnie). Jeśli ktoś porządnie zna NPR, to wie, że owulacja może być w stosunku do śluzu i wyższych temperatur w pewnej odległości czasowej. Jeśli jest owulacja, to jest śluz, ale kobieta może go przeoczyć, jeśli jest go mało albo zbyt lekko podchodzi do obserwacji, i temp. muszą być wyższe.

                Wiara w NPR to co innego niż wiara w medycynę. NPR ma Ci dać informację, czy w danym dniu są jakieś szanse na ciążę czy żadne. Dwufazowy wykres pozwala powiedzieć, od kiedy już szans na owulację i poczęcie w cyklu nie ma - i to się da zrobić i w owulacyjnym, i bezowulacyjnym cyklu dwufazowym.

                Jak są problemy z poczęciem mimo ładnych wykresów przez rok (do 35 rż.) albo pół roku (po 35 rż.), idzie się do lekarza i robi badania, bo NPR samo z siebie problemów nie rozwiązuje, może jedynie pomóc w wielu przypadkach właściwie celować w dni staraniowe czy wzbudzić niepokój i skierować do lekarza, jeśli na wykresie pewne rzeczy są nie tak.
                • brenya77 Re: do brenya77 17.03.13, 22:07
                  Bystra. Nie napisalam tego zeby krytykowac metode bo z pewnoscia pozwala poznac swoje cialo lepiej. Natomiast zdaje sobie sprawe z tego ze nie jest ona metoda leczenia problemow. Dlatego po obserwacji, udalam sie do kliniki na leczenie. Nie podejrzewam lekarzy o strach przed konkurencja za strony npr, bo to jedna z wiekszych, darmowych, klinik w UK i najlepsi specjalisci w kraju, wiec mysle ze znaja sie na rzeczy i na kase raczej nie czekaja ;-)
                  Generalnie, mysle ze npr jest ok i zlego slowa nie powiem. Ale gdy sa problemy moze dawac zludne poczucie, ze wszystko jest ok.
            • bystra_26 fiammo75 - a na ile 16.03.13, 20:39
              Niestety nie ma takich badań, które by powiedziały, w ilu cyklach dwufazowych nie ma rzeczywiście owulacji.
              Mówi się 99% (orientacyjnie) w przeciwieństwie do 100% właśnie z tego powodu, że niekiedy dwufazowy cykl nie jest owulacyjny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka