dziecko_piatku
26.10.05, 10:56
Witam wszystkich!
Współżyliśmy z mężuśkiem 7 dc (bez jakichkolwiek objawów płodności), za to w tym miesiącu 1. śluz pojawił się już 10 dc, a płodny 13. 1 wyższa temp. była 15 dc. Niby nie powinnam być w ciąży, ale tyle naczytałam się tutaj o żywotnych plemnikach, że zaczynam się zastanawiać. Dzisiaj 24 dc a już gdzieś od tygodnia bolą mie piersi (zwykle jest tak na tydzień przed miesiączką). Czy to mozliwe, że jakiś plamniczek doczekał owulacji? Wiem, wiem, nie jesteście wróżkami, ale już piszę dlaczego się martwię. Otóż często zdarzaja mi się infekcje pęcherza moczowego. I właśnie dzisiaj rano poczułam, że znowu jest coś nie tak i wiele się nie zastanawiając, jak zwykle od razu wzięłam furagin. A teraz siedzę w pracy i myślę, czy dobrze zrobiłam - w końcu nie wolno brać furaginu w pierwszych 3 miesiącach ciąży. A jak doszło do zapłodnienia, to co? Czy bardzo furagin zaszkodzi ewentualemu tygodniowemu maluszkowi?
Pozdrawiam i dziękuję z góry za odpowiedzi. :)