Dodaj do ulubionych

---------- jak wydłużyć II fazę? -----------

08.05.07, 12:55
W celu dłuższego cieszenia się poowulacyjną neipłodnością bez niepotrzebnego
faszerowania się hormonami?

Roetzer pisze tylko o zaciemninianiu sypialni w fazie wyższych temperatur,
ale jakoś nie widzę zmiany.

Znacie inne sposoby?
Obserwuj wątek
    • ae_iwona_83 Re: ---------- jak wydłużyć II fazę? ----------- 08.05.07, 17:46
      magnez
      • bystra_26 Re: ---------- jak wydłużyć II fazę? ----------- 09.05.07, 10:11
        Według stanu mojej wiedzy i brania magnezu z wit. b6 przez ostatnie 2 miesiące,
        magnez nie wydłuża II fazy.

        Niedobór magnezu w organizmie może być przyczyną bolesnych okresów, plamień w
        okolicach okresu, psychicznych objawów PMS.
    • deigratia Re: ---------- jak wydłużyć II fazę? ----------- 09.05.07, 11:17
      A wolno spytać, ile trwa Twoja II faza? Kiedyś na tym forum był podobny temat,
      ale nie wiem, czy w osobnym wątku. Zdaje się, że ktoś pisał o jakichś
      witaminach? A+E? Swoją drogą chętnie bym się dowiedziała, od czego zależy
      długość drugiej fazy, bo u mnie trwa ona od 12-16, czyli książkowo, za każdym
      razem jednak inaczej :)
      • bystra_26 11 "w porywach" do 12 :( 09.05.07, 11:42
        stałość drugiej fazy jest względna, tzn. wahania 12-16 to stałość w relacji do
        I fazy która może mieć i 8 i 40 dni, jak się owulacja przesunie
        • deigratia Re: 11 "w porywach" do 12 :( 09.05.07, 13:05
          Droga Bystra :) Coś mi się kojarzy z zapamiętanych postów, że nie pierwszy raz z
          niejakim bólem wypowiadasz się o krótkości fazy lutealnej. Zawsze jednak tak
          czysto, że nie umiem odgadnąć, czy teoretyzujesz (bo np. wychodzisz za jakiś
          czas za mąż i zamierzasz stostować "czysty" npr) czy raczej jesteś mężatką,
          która boleśnie znosi wstrzemięźliwość lub może nie stosujesz samego npru i masz
          w związku z tym jakieś dylematy moralne?? Nie traktuj tego jak pytania, to po
          prostu moje myśli.

          A teraz nie już nie będzie o tym, jak wydłużyć II fazę, ale o moim doświadczeniu
          niepłodności.

          Przed ślubem wydawało nam się, że z npr nie będzie w pierwszych miesiącach
          łatwo, ale nie widzieliśmy innej możliwości. Mimo to, z nocą poślubną
          poczekaliśmy prawie trzy tygodnie i świat się nie zawalił :) Nie mieliśmy
          dokładnie ustalone, kiedy chcemy mieć dziecko, ale po dwóch miesiącach
          stwierdziliśmy, że nie ma sensu odkładać. Przez te dwa miesiące robiliśmy
          wszystko, żeby maksymalnie wykorzystać drugą fazę. Trochę zniknęliśmy ze świata
          :) Potem 10 cykli starań. I wiesz co? Wydaje mi się, że większość kobiet i
          mężczyzn wybrałaby niewspomagany npr niż wieczną dostępność niskiej
          płodności/niepłodności i widmo bezdzietności.

          Życzę Ci, abyś rozwiązała tak czy inaczej swój problem!

          PS. Moja historia ma jeszcze zakończenie, ale o tym w osobnym wątku jak znajdę
          chwilę, bo teraz muszę lecieć. Pozdrawiam
          • bystra_26 zajrzyj na maila później 09.05.07, 13:19
            • lacitadelle Re: zajrzyj na maila później 09.05.07, 19:34
              Bystra, wierz mi, że dziewczyny z długimi cyklami nie mają lepiej: u mnie od 13
              dni śluz o wyraźnych cechach płodnych, skoku tempki nie widać, a w sobotę ślub :)

              Fazę lutealną mam 13 dniową, ale zwykle przez dzień, dwa po skoku utrzymuje mi
              się śluz płodny (tak już jestem śluzowa), więc mam tak 8 - 9 dni niepłodności
              bezwzględnej w najlepszym wypadku, z kolei na początku cyklu śluz jakikolwiek
              pojawia mi się zaraz po miesiączce, ale to olewam (bo płodny pojawia się ciut
              później i trwa baaardzo długo) i szalejemy zgodnie z reguła Doringa do 9 dnia
              cyklu, czyli uwaga: przez 2 dni!

              To w sumie 11 dni w najlepszym wypadku i z pominięciem ostrożności śluzowej,
              wtedy byłoby 9, a cykle mam ok 35 dniowe - wolę tego nawet nie przeliczać na
              procenty...
              • bystra_26 jak skrócić rozwój objawu śluzu 10.05.07, 09:14
                powinnaś założyć taki wątek :)

                u Roetzera wyczytałam, że może pomóc nieznaczne oświetlenie sypialni w I fazie
                (cokolwiek przez to rozumiał - lampkę nocną?)

                poza tym średniowieczna "noc poślubna" w dzisiejszych czasach to przeżytek,
                jakbym w swoją poszła na całego, to na 40% byłabym dziś w ciąży - wiwat
                obserwacje!
              • bystra_26 do lacitadelle 10.05.07, 15:28
                > Bystra, wierz mi, że dziewczyny z długimi cyklami nie mają lepiej: u mnie od
                13
                > dni śluz o wyraźnych cechach płodnych, skoku tempki nie widać, a w sobotę
                ślub
                > :)

                Lepiej nie mają w takiej sytuacji te, które stosują czysty NPR. Czyli pierwsze
                objawy płodności = zero seksu.

                Ci co wspomagają się prezerwatywą w takich sytuacjach mogą sobie i tak więcej
                poszaleć i pozwolić na większe ryzyko, bo gumka je potencjalnie obniża. Odsetek
                dni bezpicznych wyraźnie ci wówczas wzrasta.

                Niestety dla nie niedzielnych katolików takie wspomaganie stanowi dylemat
                moralny.

                Sądzę, że masz co najmniej 12 cykli obserwacji --> to warunek do stosowania
                Doeringa zamiast obliczeń -21/20.
    • wiosenka1 Re: ---------- jak wydłużyć II fazę? ----------- 09.05.07, 18:59
      no tak i tyle się dowiedziałam

      ale Deigratia napisz historie koniecznie
    • siabaska Pytanko o II faze - trochę inne... 21.05.07, 12:26
      Mam trochę inne pytanie dotyczące fazy lutealnej, ale żeby nie tworzyc nowego
      wątku wprosiłam się tutaj:) Jak się liczy jej długość:
      od pierwszego dnia wyższej tempki do dnia @, czy do pierwszego dnia spadku
      tempki przed @. Trochę się obawiam, że mam za krótką lutealną.
      • lacitadelle Re: Pytanko o II faze - trochę inne... 21.05.07, 13:25
        długość fazy lutealnej liczy się od pierwszej wyższej do ostatniego dnia cyklu,
        czyli dnia poprzedzającego miesiączkę (tu tempka nie ma nic do rzeczy - pierwszy
        dzień miesiączki to nowy cykl, niektórym dziewczynom tempka spada 2 dni przed @,
        niektórym 2 dni po - nie zwracamy na to uwagi).

        Uwaga, jest to oczywiście przybliżona długość fazy lutealnej, gdyż faktyczna
        owualcja mogła się zdarzyć +/- 2 dni wokół skoku tempki, jak to mówią
        dziewczyny, dzień owulacji, a tym samym dokładną długość fazy lutealnej, zna
        tylko jajnik :)
        • siabaska Re: Pytanko o II faze - trochę inne... 21.05.07, 13:37
          Dzięki za wyjaśnienia. Jeśli długość lutealnej mierzy się do dnia
          poprzedzającego miesiączkę, a nie do pierwszego spadku przed @ w fazie
          wyższych, to powinno być u mnie ok.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka