14.11.07, 12:54
witam... mam pytanko obecnie koncze brac tabletki.. w przyszlosci
planujemy dzisiusia bo jestesmy juz po slubie... ale kiedy przestane
juz brac...chcę zrobic przerwe, dlatego musze do bezpieczenstwa
odczekac kilka miesięcy.. ale muszę się zabezpieczać przez pewnien
okres... chcialbym ustalić sobie dni płodne i nie płodne... ale
martwię się ze to będzie trudne i ryzykowne... pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • bystra_26 zależy do podejścia 14.11.07, 13:10
      Jak chcesz stosować NPR, to może być bardzo trudne, bo po tabletkach
      objawy mogą być mylne i cykle rozregulowane, a każdą wątpliwość
      trzeba rozstrzygać na niekorzyść współżycia, jak się unika ciąży.

      Jeśli natomiast chcesz stosować metody wspomagane np.
      prezerwatywami, to jest dużo łatwiej. Dzięki obserwacjom będziesz
      też w stanie zobaczyć, jak Twojemu organizmowi idzie przestawienie
      się na własna gospodarke hormonalną.
    • agafrytka Re: npr 14.11.07, 14:50
      Sylwiana
      może być trudne,ale nie musi!
      Pierwszy cykl po pigułce może być ciężki do wytrzymania,bo nie
      możesz na początku cyklu przyjąć ani jednego dnia niepodnego.Trzeba
      czekać ze współżyciem do wieczora czwartej temperatury wyższej.
      Po pigułce może być zaburzony obraz śluzu/śluz może pojawić się od
      razu po krwawieniu i wydzielać przez cały cykl/.Stąd nie
      zaobserwujesz objawu szczytu,ale jeżeli będziesz mierzyć
      temperaturę,będziesz miała jasność,że owu była i wyznaczysz sobie
      dni bezwzględnej niepodności.
      Jeżeli założysz sobie,że npr jest bardzo trudne,to faktycznie będzie
      Ci ciężko i pewnie rzucisz metodę zanim ją poznasz.
      Zachęcam Cię jednak do obserwacji.
      Metoda jest w porządku,trzeba się tylko z nią zapoznać i nie bać się
      jej.
      Spróbuj,powodzenia













      • lacitadelle Re: npr 14.11.07, 15:25
        > Pierwszy cykl po pigułce może być ciężki do wytrzymania,bo nie
        > możesz na początku cyklu przyjąć ani jednego dnia niepodnego.

        a w drugim może? na jakiej podstawie?
      • kate0012 Re: do agafrytki 14.11.07, 18:57
        zaintrygowała mnie Twoja odpowiedź;mogę wiedzieć,o ile to nie jest tajemnica,jak wyznaczasz I fazę?będę wdzięczna za odpowiedź
    • kate0012 Re: npr 14.11.07, 18:50
      jeśli nie chcesz ciąży to -pomimo rad niektórych forumowiczek-nie korzystaj z niepłodności przedowulacyjnej;dlatego,że :
      1.nie masz doświadczenia w obserwacji ślzu-a to jest najważniejsze w tej fazie
      2.śluz w cyklach popigułkowych może się nietypowo zachowywać;
      jako przestrogę zapoznaj się z wątkiem:"owulacja 9 dni po kochaniu i brak @,doradźcie"
      niby metoda wydaje się być prosta,ale sama widzisz ile dziennie przybywa nowych wątków z różnymi wątpliwościami uczących się albo nawet tych bardziej zaawansowanych
      • horpyna4 Re: npr 14.11.07, 19:06
        W skrajnych przypadkach nietypowo wczesnej owulacji śluz płodny
        zaczyna się, zanim się skończy miesiączka. Taki cykl trwa ok. trzech
        tygodni i jest w nim bezpłodność wyłącznie poowulacyjna. Mnie się
        zdarzył raz w życiu, przy skłonności raczej do długich cykli. A więc
        może się zdarzyć zupełnie niespodziewanie i trzeba się z czymś takim
        zawsze liczyć.
        • skrzynka3 Re: npr 14.11.07, 21:13
          A czy nie powinna miec obserwacji z co najmniej 12 cykli ??
          Zeby wyznaczyc I faze wg reguly Doringa (najwczesniejszy skok -7
          dni) potrzeba zapiskow z co najmniej 12 cykli.I oczywiscie przed
          wyliczeniami pierwszenstwo maja wszelkie pojawiajace sie objawy
          plodnosci.
          • agafrytka do Kate 14.11.07, 23:42
            Aby wyznaczyć dni niepłodności na początku cyklu potrzeba
            przynajmniej 12 obserwowanych cykli.
            Są zasady wg których można wyznaczyć dni niepłodności na początku
            cyklu:
            1.Reguła Doringa:bierzemy najwcześniejszą wyższą temperaturę/po
            szczycie!/z conajmniej 12 uprzednich cykli,zaznaczamy ten dzień na
            dole wykresu i odpisujemy 7 dni.Daje to nam liczbę dni niepłodnych
            na pocz.cyklu.Jeżeli najwcześniejsza wyżza temperatura wypadła w 13
            dc lub wcześniej,wówczas odpisujemy 6 dni.Oczywiści należy zwrócić
            uwagę,żę wcześniej nie było objawów płodności/.PI dla reguły Doringa
            jest mniejszy od 0,2.
            2.Reguła obliczeniowa:najkrótszy cykl/z conajmniej 12 cykli/-
            20,np.26-20=6/dni niepłodne na pocz.cyklu/
            3.Reguła 6 dni Rotzera:ogólnie Rotzer daje 6 dni niepłodnych na
            pocz.cyklu/PI<0,2/.
            4.Wnikliwa obserwacja/w/:odczucia w pochwie na początku
            cyklu/spływają krople,bulgoce,ciepło/
            5.Badanie szyjki macicy.

            Gdyby jakikolwiek objaw płodności pojawił się wcześniej/S,miękka
            szyjka,otwarta/,wówczas ten objaw należy przyjąć jako początek
            okresu płodności.

            Kate,przez wiele lat korzystam w ten sposób z okresu niepłodności
            przedowulac. i nie ma problemu.Żadnych wpadek przez 12 lat.

            Pozdrawiam
            • bystra_26 bardzo pocieszająca metoda po pigułach 15.11.07, 09:25
              Żeby wyznaczyć niepłodnośc względną, to potrzeba znać DŁUGOŚĆ
              przynajmniej 6 cykli wtedy odlicza się 21 lub 20 dni.

              Ta metoda jednak skraca niepłodność względną, jak się ma krótszą niż
              14 dni fazę wyzśzych temperatur, prawda?

              Jak się ma 12 zaobserwowanych cykli, to można sobie zycie poprawić,
              bo z Doeringa wyznaczanie niepłodności względnej jest już bardziej
              dopasowane do konkretnej kobiety, a nie średniej długości fazy
              wyższych temperatur.

              Tylko ciekawe, skąd ktoś po pewnym czasie na pigułach ma mieć te n
              długości?

            • lacitadelle Re: do Kate 15.11.07, 10:40
              moim zdaniem po pigułkach nie ma możliwości korzystania z żadnej z tych zasad
              przez co najmniej 6 cykli (a tak naprawdę lepiej by było 12 cykli).

              Cykle po pigułkach mogą szaleć, być bardzo krótkie, obraz śluzu jest zakłócony,
              a nie mamy nawet obserwowanej długości ostatnich cykli, bo przy pigułkach
              długość cykli jest sztuczna.
              • kate0012 Re: do Kate 15.11.07, 10:53
                ja tez tak uważam,dlatego zdziwiła mnie odpowiedź agafrytki,że tylko
                I cykl będzie trudny,bo nie można będzie wyznaczyć fazy
                przedowulacyjnej.Z tego względu zapytałam autorkę odpowiedzi jakie
                ona stosuje metody do wyznaczania tej I fazy.
              • agafrytka Re: do Kate 15.11.07, 11:08
                Aby wyznaczyć niepłodność względną na początku cyklu,potrzeba nie 6
                obserwowanych cykli, a 12 - Bystra.
                Nie wiem o co wam chodzi, Kate zapytała więc jej odpowiedziałam.
                Zasada po pigułkach jest jedna.W pierwszym obserwowanym cyklu nie
                należy przyjąć ani jednego dnia niepłodnego na począku cyklu.
                Myślę,że osoba zakładająca wątek nie miesiączkuje pierwszy raz i
                pamięta, czy w swoim całym życiu-odkąd zaczęła miesiączkować- nie
                miała krótszych cykli niż 26 dni.Jeżeli nie miała żadnego krótszego
                cyklu niż 26 dni,może przyjąć pierwszych 6 dni jako dni
                niepłodne.Oczywiście przed tą regułą mają pierwszeństwo wszystkie
                inne oznaki płodności,wilgotność,śluz,miękka,otwara szyjka.

                I nie wymyśliłam sobie tego sama,a mądrzejsze głowy się nad tym
                trudziły.Przebadanych jest tysiące kobiet i na tej podstawie
                ustalone są takie reguły a nie inne.

                • lacitadelle Re: do Kate 15.11.07, 11:27
                  > Myślę,że osoba zakładająca wątek nie miesiączkuje pierwszy raz i
                  > pamięta, czy w swoim całym życiu-odkąd zaczęła miesiączkować- nie
                  > miała krótszych cykli niż 26 dni.

                  wow, a Ty pamiętasz długość wszystkich swoich cykli odkąd zaczęłaś
                  miesiączkować? Ja owszem, mam to wszystko skrupulatnie zapisane, ale obawiam
                  się, że bardzo niewielki procent kobiet zachowuje takie archiwalne dane z
                  kilkudziesięciu prawdopodobnie lat.

                  Ale jeżeli nawet, to prawdopodobieństwo wystąpienia takiego krótkiego cyklu w
                  całym życiu (szczególnie na początku) jest bardzo wysokie.

                  A jeżeli nawet nigdy nic takiego się nie zdarzyło, to nie można niestety
                  założyć, że nie zdarzy się po pigułkach, bo wtedy cykle naprawdę są
                  nieprzewidywalne.
                  • agafrytka Re: do Kate 15.11.07, 11:52
                    I widzisz Lacitadelle:nigdy nie lekceważę zasad,które znam i których
                    uczę.W innym przypadku pewnie miałabym już z 5 nieplanowanych
                    dzieci,a w kolejce do mnie ustawiłoby się z 10 lub 20 par z
                    pretensjami:czego pani nas tu nauczyła?
                    Mówię prawdę o metodzie,nie koloryzując.Ktoś kto chce ją
                    stosować,będzie ją stosował i już.A kto nie chce,nie będzie.I nie
                    wiem w czym jest problem.
                    Już o tym parę razy pisałam:nie można zniechęcać.Piszą tu
                    osoby,które pierwszy raz coś słyszą o metodzie,jeżeli na"dzień
                    dobry"usłyszą tylko o trudnościach,z góry podziękują.
                    Prawda o metodzie - ta ta z trudnościami,ale i zaletami!

                    Wiesz Lacitadelle,czepiać się można wszystkiego i wszystkich,ale czy
                    naprawdę o to chodzi?
                    Jeżeli mnie ktoś o coś pyta,a znam odpowiedź - to odpowiadam,czy się
                    to komuś podoba czy nie.

                    > Ale jeżeli nawet, to prawdopodobieństwo wystąpienia takiego
                    krótkiego cyklu w
                    > całym życiu (szczególnie na początku) jest bardzo wysokie.

                    Czy szczególnie wysokie,to bym z tym polemizowała.
                    Zawsze jest taka możliwość,że cykl będzie bardzo krótki.Ani tego nie
                    przewidzisz,ani tego nie przeskoczysz.
                    I czy będziesz stosować metodę czy jakąkolwiek antykoncepcję,nie ma
                    na to rady.Zadna antykoncepcja nie da Ci 100% gwarancji,że ciąży nie
                    będzie.Tylko brak współżycia nie owocuje ciążą. W innym wypadku,czy
                    chcesz czy nie chcesz pownnaś się z tym liczyc,że możesz w ciążę
                    zajść.
                    Pozdrawiam
                    • lacitadelle Re: do Kate 15.11.07, 12:15
                      ok, ja się nie czepiam - naprawdę uważam, że stosowanie jakiejkolwiek
                      niepłodności względnej w pierwszych cyklach po pigułkach jest lekkomyślne. Bo
                      oczywiście, że nigdy nie da się przewidzieć, jak będzie wyglądał następny cykl.
                      Ale po braniu pigułek prawdopodobieństwo, że będzie on dziwny jest dużo wyższe.
                      Dodatkowo niestety obraz śluzu może być mylący.

                      Dlatego uważam, że uczciwym jest powiedzenie osobie, która chce stosować czyste
                      npr po pigułkach i nie chce zajść w ciążę, że przez pierwszy rok (a nie pierwszy
                      cykl), nie powinna korzystać z niepłodności względnej.

                      Jeżeli zaś chodzi o reguły, to naprawdę zaskoczyłaś mnie informacją, że nie
                      posiadając żadnych informacji nt. ostatnich cykli może korzystać z jakiejkolwiek
                      niepłodności przedowulacyjnej już 2 obserwowanego cyklu. Specjalnie przejrzałam
                      dostępne u góry strony linki i nigdzie takiej informacji nie znalazłam.
                      • agafrytka Re: do Kate 15.11.07, 12:58
                        > Jeżeli zaś chodzi o reguły, to naprawdę zaskoczyłaś mnie
                        informacją, że nie
                        > posiadając żadnych informacji nt. ostatnich cykli może korzystać z
                        jakiejkolwie
                        > k
                        > niepłodności przedowulacyjnej już 2 obserwowanego cyklu.

                        Lacitadelle,źle mnie zrozumiałaś,albo nie doczytałaś.

                        Nigdzie nie napisałam,że osoba,która nie posiada ŻADNYCH informacji
                        o swoim cyklu, może korzystać z 6 dni niepłodnych na początku cyklu.
                        Taka osoba MUSI wiedzieć,że w swoim całym życiu nie miała krótszych
                        cykli niż 26 dni.Jeżeli tego nie wie,nie sosuje tej zasady.
                        5 zasad,o których napisałam Kate może zastosować tylko osoba mająca
                        12 obserwowanych cykli.
                        • lacitadelle Re: do Kate 15.11.07, 13:08
                          > > Jeżeli zaś chodzi o reguły, to naprawdę zaskoczyłaś mnie
                          > informacją, że nie
                          > > posiadając żadnych informacji nt. ostatnich cykli może korzystać z
                          > jakiejkolwie
                          > > k
                          > > niepłodności przedowulacyjnej już 2 obserwowanego cyklu.
                          >
                          > Lacitadelle,źle mnie zrozumiałaś,albo nie doczytałaś.
                          >
                          > Nigdzie nie napisałam,że osoba,która nie posiada ŻADNYCH informacji
                          > o swoim cyklu, może korzystać z 6 dni niepłodnych na początku cyklu.
                          > Taka osoba MUSI wiedzieć,że w swoim całym życiu nie miała krótszych
                          > cykli niż 26 dni.Jeżeli tego nie wie,nie sosuje tej zasady.
                          > 5 zasad,o których napisałam Kate może zastosować tylko osoba mająca
                          > 12 obserwowanych cykli.

                          głupio wygląda takie przerzucanie się :) ale to Ty nie doczytałaś: napisałam
                          żadnych informacji na temat ostatnich cykli, a nie żadnych informacji o swoim
                          cyklu i dokładnie to miałam na myśli. Po prostu z taką regułą dotyczącą cykli z
                          całego życia nigdzie się nie spotkałam. Wszystkie, o których czytałam dotyczyły
                          informacji z ostatnich cykli.
                          • agafrytka Re: do Kate 15.11.07, 13:18
                            Lacitadelle,faktycznie głupio to wygląda,takie łapanie się za słowa
                            no i tracenie było nie było czasu.
                            Z mojej strony to wszystko,a autorka wątku i tak wybierze co będzie
                            chciała.
                            Dla mnie info,że nie miałam w życiu krótszych cykli niż 26-dniowe
                            jest konkretną informacją.
                  • nglka Ojnie ma co wracać do cykli przed piguek 15.11.07, 13:31
                    Gorzka prawda! Przed pigułkami cykle miałam jak w zegarku (4 lata
                    miesiączkowałam, regularność co 32 czy co 33 dni, już nie pamiętam - od
                    pierwszej miesiączki! Godzina 5 rano oczy cyk i biegiem do łazienki. Ledwo
                    zdążyłam się przewinąć i już!
                    Po tabletkach jestem 2,5 roku - jak sięgnę pamięcią - większość moich cykli do
                    tej pory wyniosła mniej niż 30 dni.
                    • nglka Dodam do tego... 15.11.07, 13:39
                      ...że tak wyglądała długość moich cykli po odstawieniu puigułek (przypomnę, że
                      przez 4 lata przed pigułkami nie miałam krótszego cyklu niż 32 dni). Hormony to
                      jednak nie są cukierki dlatego nie można sugerować się cyklami sprzed zant.
                      hormonalnej, bo gospodarka przez ten czas zupełnie inaczej pracowała (sztucznie)
                      a po odstawieniu uczyła się na nowo, no i nauczyła się też krótszych cykli
                      (mocno krótszych!).

                      1 cykl po odstwieniu - 30 dni
                      2 cykl po odstwieniu - 31 dni
                      3 cykl po odstwieniu - 26 dni !!!
                      4 cykl po odstwieniu - 30 dni
                      5 cykl po odstwieniu - 28 dni
                      6 cykl po odstwieniu - 31 dni
                      7 cykl po odstwieniu - 37 dni
                      8 cykl po odstwieniu - 31 dni
                      9 cykl po odstwieniu - 34 dni
                      10 cykl po odstwieniu - 34 dni
                      11 cykl po odstwieniu - 30 dni
                      12 cykl po odstwieniu - 34 dni
                      13 cykl po odstwieniu - 31 dni
                      14 cykl po odstwieniu - 29 dni
                      15 cykl po odstwieniu - 27 dni
                      16 cykl po odstwieniu - 36 dni
                      17 cykl po odstwieniu - 31 dni
                      18 cykl po odstwieniu - 28 dni
                      19 cykl po odstwieniu - 29 dni
                      20 cykl po odstwieniu - 28 dni
                      21 cykl po odstwieniu - 27 dni
                      22 cykl po odstwieniu - trwa, owu +/- 13 dc

                      Faza lutealna = 14-16 dni

                      -----
                      NPR - wykresy
                      • nglka Poprawka 15.11.07, 13:46
                        Nie dwa i pół roku, tylko 2 lata a cykle podane nie są do końca "pierwsze" bo
                        tak się cofnęłam w czasie i stwierdziłam, że pierwsze dwa cykle miałam skrajnie
                        długie, nie zapisałam ich (ponad 40 dni, być może więcej) a ten "1 cykl po
                        odstawieniu" będzie w rzeczywistości 3 cyklem po odstawieniu.
                • lacitadelle Re: do Kate 15.11.07, 11:34
                  >jeżeli nie miała żadnego krótszego
                  >cyklu niż 26 dni,może przyjąć pierwszych 6 dni jako dni
                  >niepłodne.Oczywiście przed tą regułą mają pierwszeństwo wszystkie
                  >inne oznaki płodności,wilgotność,śluz,miękka,otwara szyjka.

                  objawy płodności takie jak wilgotność i śluz można odczytywać po całkowitym
                  zakończeniu miesiączki i plamienia, czyli raczej rzadko w ciągu pierwszych 6 dc.
                  W takich warunkach raczej trudne i ryzykowne dla zdrowia jest sprawdzanie
                  szyjki. Także reguła sześciu dni jest przydatna tylko dla kobiet, które mają
                  bardzo krótką miesiączkę i plamienie po niej.
    • bystra_26 pozytywnie 15.11.07, 11:14
      1. nauczenie się samej metody obserwacji organizmu jest proste i nie
      wymaga wiele zachodu, bo pomiar temperatury i obserwacja śluzu po 2
      tygodniach stają się nawykiem, czymś tak normalnym jak mycie zębów

      2. metod uczono skutecznie w krajach Trzeciego Świata analfabetki,
      więc nam nie-analfabetom powinno iść nawet lepiej

      3. problemem z NPR jest współżycie zgodnie z jego rytmem, który u
      róznych osób jest różny ze względu na specyfikę cykli

      reguły są proste, jak się odkłada:
      - nie współżyjemy w dni płodne i potencjalnie płodne
      - kazdą wątpliwość "czy już można" rozstrzygamy na (niestety)
      niekorzyść współżycia
      • sylwiana23 DZIĘKUJĘ BARDZO... ZA ODP 15.11.07, 14:12
        dzięki wam za komentarze na mój wątek. Szczerze to jak to czytam..
        to masakra..mialam dobrze z tymi tabletkami...tylko tabletka do ust
        i nigdy nie bylo żanego problemu...no ale przecież nie będę się
        truć... tyle czasu chcę być zdrowa i chcę mieć dzieci... Boję się
        tego czasu po tabletkach bo będzie trzeba być ostrożnym a my juz
        dawno zapomnieliśmy co to jest ostrożność przez tabletki anty.
        Podrawiam wszystkich
        • agafrytka Re: DZIĘKUJĘ BARDZO... ZA ODP 15.11.07, 23:32
          Dziewczyny,żeby było jasne,że nie wzięłam tego z księżyca:
          INER wydał karty ćwiczeń dla nauczycieli naturaln.planowania rodziny
          wg meody Rotzera.Cytuję:"...w pierwszym cyklu /po odstawieniu
          pigułki/nie należy współżyć na początku cyklu,a po objawie szczytu
          sluzu oznaczyć cztery wyżśze temperatury i wieczór czwartej
          wyzszej temperatury mozna przyjąć jako początek niepłodności
          poowulacyjnej.W drugim cyklu dni niepłodności na początku cyklu
          oznaczamy tak jak u kobiety początkującej,tzn,na podstawie długości
          cyklów przed przyjmowaniem pigułki hormonalnej.Natomiast okres
          niepłodności poowulacyjnej można przyjąć trzeciego dnia wyższej
          temperatury wieczorem".
          • nglka Re: DZIĘKUJĘ BARDZO... ZA ODP 16.11.07, 00:20
            Z tego wynika, że w tym wypadku bezpieczniej jest posługiwać się metodą
            angielską, która "mówi":
            "Faza potencjalnej płodności trwa od 1. dnia cyklu przez pierwsze 3 cykle
            owulacyjne (czyli fazy niepłodności przedowulacyjnej w tych cyklach nie wyznaczamy).

            Faza płodności - w pierwszych 3 cyklach kończy się - wg reguł typowych, z tą
            różnicą, że w przypadku temperatury dodajemy jeszcze jeden dzień nad linią
            pokrywającą.

            Od 4. cyklu owulacyjnego możemy stosować reguły typowe, jeśli istnieje już
            możliwość oceny objawu śluzowego lub zmian szyjki macicy."

            Swoją drogą, Agafrytko, czy jest Ci znany Wskanik Pearla odnośnie takiego a nie
            innego zastosowania metody Roetzera w cyklach popigułkowych?
            • agafrytka Re: DZIĘKUJĘ BARDZO... ZA ODP 16.11.07, 10:20
              Nglka,weź mi podaj proszę link do tej metody angielskiej,może
              polecisz jakieś książki.Otarłam się o tę metodę,ale siedzę w
              Rotzerze.A powiem szczerze,że chciałabym się z nią zapoznać,żeby
              wiedzieć szerzej jakie są różnice w interpretacji.
              Jeżeli chodzi o Wskaźnik Pearla po pigułkach,muszę pogrzebać.

              Spojrzałam na długość Twoich cykli po odstawieniu pigułki i nie
              były krótsze niż 26 dni.Jeden się zdarzył 26 dniowy i tu mozna było
              przyjąć też 6 dni niepłodnych na początku cyklu.
              Pozdrawiam
              • nglka Re: DZIĘKUJĘ BARDZO... ZA ODP 16.11.07, 10:58
                Hej hej.
                Ja korzystam przy ogólnikach - ze strony www.npr.prolife.pl
                Tam są opisane ogólne zasady.
                Poza stroną korzystam z Naturalnego Planowanie Rodziny, podręcznika dla
                nauczycieli NPR.
                Szczegóły: Polskie Stowarzyszenie Nauczycieli Naturalnego Planowania Rodziny,
                Gdańsk 1995

                Agafrytko, jeśli moja faza lutealna trwała w cyklu 26cio dniowym 16 dni to
                wydaje mi się skrajnie niebezpieczne, by zakładać niepłodność do 6 dc. Tym
                bardziej, że to sama lutealna a owulacja mogłaby się odbyć nawet na 2 dni
                wcześniej. No nie wiem, jak dla mnie to tu jest albo błąd metody, albo ryzyko,
                że hej. Bo na chłopski rozum, przeanalizuj, jaka to niepłodność, skoro
                potencjalna owulacja może odbyć się w okolicy 10 dc a TAKŻE na 4 dni przed
                wzrostem i do drugiej wyższej, czyli przedział od 6 dc (włącznie!) do 12 dc? W
                końcu nie zawsze śluz może towarzyszyć okresowi okołoowulacyjnemu (szczególnie
                po tabletkach i/lub gdy ktoś jest początkujący - może się łatwo pomylić).
                • nglka A tu nawiązując do tabletek 16.11.07, 11:08
                  Wiesz, ogólnie wydaje mi się, że należy zachować minimum pół roku ostrożności w
                  I fazie niezależnie od metody i nie koeztsrać z niepłodności przedowulacyjnej
                  wcale, skoro do pół roku - roku od odstawienia w cyklu może dziać się co chce.
                  Czyli cykle mogą się dowolnie skracać i wydłużać.
                  Wydaje mi się, że wszystkie zasady dot. niepłodności względnej po tabletkach
                  oparte były na niewielkiej grupie badań, bo tak naprawdę to pierwsze poważne
                  tabletkowe pokolenie dopiero wchodzi w pełnoletność. I są też dziewczyny, które
                  stosują tabletki ponad 5 lat i właśnie głównie w Ich przypadku powrót do
                  płodności może być (nie musi ale najczęściej jest) dość zawirowany i agresywny,
                  rzekłbym, tj są sytuacje, w których cykl dziewczyny nagle skraca się do 21 dni w
                  pierwszych 6 cyklach potabletkowych, gdy przed tabletkami miały długość
                  standardową = 28 dni, czy nawet więcej.
                  • agafrytka Nglka 16.11.07, 23:17
                    Dzięki za stronkę - dokształcę się.
                    Odnośnie Wskaźnika Pearla - nie dogrzebałam się.Ale popytam,bo sama
                    jestem ciekawa.
                    Zgadzam się z tym co napisałaś.Swoją drogą, to przerąbane po tych
                    pigułkach!
                    Pozdrawiam

                    Ps.A czy słyszałaś o przypadkach,że po odstawieniu pigułki-jeżeli
                    oczywiście było planowane dziecko-dziewczyna od razu zachodzi w
                    ciążę?W pierwszym cyklu?Zasanawia mnie tylko,czy cykl od razu jest
                    owulacyjny.
                    • nglka Re: Nglka 17.11.07, 00:00
                      Tak. Siedzę na forum antykoncepcyjnym innych serwisów i tam wiele dziewczyn
                      zaczyna się starać zaraz po odstawieniu anty, niektórym się udaje, niektóre
                      wpadają będąc przekonane, że "w pierwszych cyklach potabletkowych owulacji nie
                      ma". Różnie bywa.
                      Ogólnie z obserwacji wynika (i z tego, co mówią lekarze też) że im krócej brane
                      bądź im lepiej dobrane tabletki - tym owulacja może zdarzyć się szybciej, z
                      resztą jak pewnie sama wiesz - to jeden ze schematów zwiększania szans na ciążę
                      u PCO-wiczek. 1 miesiąc tabletek, 1 bez, czasem 2 miesiące tabletek, 2 bez.
                      Niekiedy 3 do 3. I wówczas dziewczyny właśnie mają szansę na tzw. owulację z
                      odbicia, czyli organizm sam się nakręca burzą hormonalną i dochodzi do owulacji.
                      Jakkolwiek - zauważyłam, że wiele dziewczyn biorących tabletki dłużej niż 2-3
                      lata zazwyczaj musi trochę czekać na wyraźne objawy owulacji (co nie zmienia
                      faktu, że w tej grupie też są kobiety które zachodzą w pierwszym cyklu - ale
                      jest ich mniej, niż tych, które zaszły w 1 cyklu po odstawieniu i brały tabletki
                      kilka miesięcy, do pół roku, powiedzmy).

                      Powyższe wynika wyłącznie z moich kilkuletnich obserwacji, czytania tematów na
                      forach i niekiedy rozmów z lekarzami w celu dopełnienia obrazu.
                      • sylwiana23 Re: Nglka 19.11.07, 10:16
                        no właśnie słyszałam o tym że u nie których dziewczyn jest to sposób
                        na ciążę... po tabletkach.. gdyż jajniki działają z podójną siłą...
                        ale ja nie chce ryzykować zdrowiem dziecka... bo w końcu w moim
                        organizmie będą jeszcze hormony...
                        • s_biela Re: Nglka 19.11.07, 12:13
                          tak ale po dłuższym brani chormonów to nie jest jednak
                          najbezpieczniejsze. Po pierwsze nie wszytkie tabletki
                          antykoncepcyjne mogą być podawane w tym celu i lepsze są do tego
                          generalnie stymulatory owulacji (bo branie antyków ma też inne
                          skutki na organizm niekoniecznie bezpieczne dla płodu). Może jestem
                          radykalna ale odczekałabym nie tylko 3 miesiące od łykania tabsów
                          przed poczęciem dziecka, ale nawet zaczeła je planować dopiero tedy,
                          kiedy cykle się zupełnie unormują...
                          • lacitadelle s_biela 19.11.07, 12:25
                            > radykalna ale odczekałabym nie tylko 3 miesiące od łykania tabsów
                            > przed poczęciem dziecka, ale nawet zaczeła je planować dopiero tedy,
                            > kiedy cykle się zupełnie unormują...

                            są kobiety, którym cykle nigdy się nie normują, np. ja: od 13 roku życia do 25
                            (kiedy zaszłam w ciążę) nigdy nie miałam unormowanych cykli (wiem, co mówię,
                            różnice między cyklami miały dużo ponad 10 dni), choć też nigdy nie brałam
                            żadnych hormonów oprócz 2 razy luteiny na wywołanie miesiączki w 60 chyba dc.
                            Trudno wręcz opisać, jak ogromną ulgą było dla mnie stosowanie NPR i wiedza o
                            tym, na jakim etapie cyklu jestem i kiedy mogę spodziewać się miesiączki.

                            Lekarze albo chcieli przepisywać antyki, albo mówili: poczekamy, aż zacznie się
                            pani starać o dziecko. Zaczęłam, udało się po 3 cyklach :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka