Dodaj do ulubionych

śluz - jaki?

29.11.07, 07:06
Dziewczyny, powiedzcie mi.... czy taki "galaretkowaty", bardziej
twardawy niz taki "rozciapany", ale w sumie rozciagliwy, nie do konca
przezroczysty sluz jest sluzem juz o cechach plodnych, czy to
jeszcze/juz sluz nieplodny?? ciekawsze jest tu to, ze wystepuje on
rownolegle ze sluzem nieprzezroczystym/mlecznym, lepkim/papkowatym.
napiszcie, co myslicie. pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • agafrytka Re: śluz - jaki? 30.11.07, 20:52
      Gosia,galaretkowaty,rozciągliwy to cecha płodnego.
      Najlepiej sprawdzić to badając szyjkę.Delikatnie możesz z szyjki
      wycisnąć śluz i wtedy będziesz wiedziała czy to płodny czy nie.
      Myślę,że u Ciebie powoli kończy się faza śluzowa.
      Buźka :D
      • tafti Re: śluz - jaki? 01.12.07, 09:12
        Agus! dzieki za odp. juz myslalam, ze tak glupie pytanie, ze nikt mi
        tu nic nie wpisze.....
        tak naprawde, to chcialam sie upewnic, jak to jest. bo chyba dawno
        nie mialam tak, ze obok dosc obficie wystepujacego sluzu
        mlecznego/kremowo-papkowatego, mam wokol szyjki ta 'galaretke' lekko
        przezroczysta. tak juz od dobrych kilku dni, jak pisalam.
        myli mnie to wciaz, bo przeciez do notatek o sluzie danego dnia
        bierze sie najbardziej plodna zaobserwowana ceche, a nie ilosc...
        wiesz co, probowalam wyciskac sluz z szyjki - nie umiem :/ badam
        szyjke i sluz jednym palcem - jakos sie tak nauczylam...
        no nie wiem, czy faza sluzowa sie konczy u mnie... oby!
        buziak
        • agafrytka Re: śluz - jaki? 01.12.07, 22:45
          Aby wycisnąć śluz z szyjki,potrzebne są dwa palce.Szyjkę bada się
          dwoma palcami.
          Jak dzisiaj obserwacje śluzu?
          Ja jestem dziś po kursie,a w zasadzie I jego części.Zebrała mi się
          bardzo fajna grupa.Lubie w ten sposób uczyć metody-ludzi,ktorzy
          naprawdę chcą.
          Buziak
          • tafti Re: śluz - jaki? 02.12.07, 08:37
            :)
            z ta szyjka - nie umiem jej badac :/ niestety. jedyne co potrafie, to
            okreslic, czy jest bardziej otwarta, czy zamknieta oraz czy bardziej
            miekka niz zwykle. czasem nie moge jej dosiegac, a czasem jest blizej
            zewnetrza i latwy dostep do niej... ale baardzo ciezko te
            spostrzezenia mi pogodzic z tym, co pokazuje tempka...
            to tylko takie swobodne obserwacje.
            wiem, ze dwoma palcami... wiem, ze to moze glupio zabrzmi, ale mi
            jakos niewygodnie dwoma :/ ale bede probowac. Aga, mozesz napisac mi
            cos wiecej z instrukcji badania szyjki? chodzi o ta techniczna
            strone. napisz, jak Ty to robisz, co Ci pomaga w tym badaniu, czy sie
            odnosisz do czegos (np do polozenia z ktoregos konkretnego dc).
            mozesz? bede wdzieczna...
            poza tym, jak bede u ginki, musze podpytac, bo chyba nawet jakbym
            chciala, moge miec problem z 'uchwyceniem' szyjki dwoma palcami -
            jest jakos lekko przegieta w jedna strone, do sluzowki...
            kurde, a moze to normalne :/ bo mi nigdy zaden lekarz nic nie moiwl,
            ze cos nie tak... no ta szyjka, to dla mnie jeszcze wielka zagadka.
            chyba najfajniej byloby, gdyby 'na zywca' np moja ginka pomogla mi to
            poznac. ale to chyba nierealne.

            sluz? wpisze w tamtym watku.

            napisz o tym kursie!


            ale bym chciala na taki kurs do Ciebie! na pewno jest mase rzeczy
            jeszcze, ktorych moglabym sie dwoeudziec i bylyby mi pomocne...
            te kursy to przedmalzenskie? czy tak w ogole, kto zainteresowany?
            • agafrytka Re: śluz - jaki? 02.12.07, 21:50
              Gosia,z tym samobadaniem to takie buty...
              Przede wszystkim szyjkę badasz wieczorem,mniej więcej o tej samej
              porze np o 20,zawsze w tej samej pozycji.Co do pozycji:kucasz albo
              badasz w przysiadzie,lub stawiasz jedną nogę na krześle,wprowadzasz
              palce do pochwy,najlepiej po oddaniu moczu.Paznokcie powinny być
              krótko obcięte i czyste,ręka dobrze umyta/resztki mydła lub środka
              dezynfekującego mogą spowodować podraznienie pochwy/.Wprowadzony do
              pochwy palec najpierw napotyka karbowana powierzchnię jej scianek.Z
              chwilą,gdy scianki stają się bardziej gładkie,palec dochodzi do
              szyjki macicy,wyczuwajac ją jako półkolistą wypukłość w kształcie
              czopka.W środku tej wypukłości można wyczuć dołeczek,mały otwór.
              Jeżeli wprowadzisz do pochwy zarówno palec wskazujący jak i srodkowy
              i koniuszkami palców wycisniesz delikatnie ujście macicy,możesz
              rozpoznać poczatek wydzielania się śluzu szyjkowego.Po wyciągnięciu
              palców ,rozsuwając lekko ,mozna dostrzec pomiędzy nimi sluz..W
              sytuacji kiedy wycisnięcie śluzu nie jest mozliwe,trzeba się
              postarać o ocenę rozwartości i konsystencji/twarda czy miękka
              szyjka/.
              Jeżeli chodzi o mnie- nie badam szyjki.Kiedyś badałam,ale spokojnie
              sobie radzę w oparciu o sluz i temepraturę.Zawsze mówię,że badanie
              szyjki to taki ekskluzywny dodatek.
              Jeżeli koś ma problem z nawracającą grzybicą,to odradzam samobadanie.

              Gosia,a może Ty masz tyłozgiętą macicę?Zapytaj gina.

              Z czasem z zamkniętymi oczyma będziesz rozpoznawać położenie
              szyjki.Kwestia czasu.
              O kursie mówisz?
              Nie to nie był kurs przedmałżeński.
              Zebrało się parę małżeństw,niby wiedzieli o co chodzi,ale jak
              przyszło co do czego to prawie nic nie wiedzieli o metodzie.
              Bardzo symaptayczni ludzie,z poczuciem humoru,sprawy seksu braliśmy
              na wesoło - przyjemne z pożytecznym :).To dopiero pierwsze nasze
              spotkanie.Jeszcze przynajmniej trzy przed nami.

              Gosia,na razie,bo jakiś możliwy film leci,pa
              • tafti Re: śluz - jaki? 03.12.07, 07:46
                dzien dobry, Agus!
                no jest, jak napisalas. tzn szyjke badam wieczorem, w jednej pozycji.
                wiem o higienie rak - dbam o to. nie mam problemow z grzybica w
                ogole, wiec bardzo chcialabym nauczyc sie tego badania - moze sie
                przydac w sytuacjach, kiedy bedzie problem z okresleniem sluzu np,
                prawda? mysle o czasie, kiedy bedziemy odkladac poczecie (bo nie
                zamierzam wracac do pigulki ani innych metod antykoncepc.!)
                od kilku dni probuje badac dwoma palcami: wskazujacym i srodkowym (do
                tej pory jakos udawalo mi sie wydobyc sluz z okolic szyjki jednym
                palcem). bede probowac 'pobierac' sluz bezposrednio z szyjki. eh.
                wiesz co, u mnie problem najwiekszy z tym, ze ja nie wiem, jaka to
                jest normalna twardosc szyjki, a jaki to stan kiedy szyjka jest
                rozpulchniona. powinnam zaczac badanie juz od pierwszego dnia cyklu
                chyba (nawet w czasie miesiaczki juz) i zalozyc sobie osobna karte
                (bo pewnie bedzie malo sie na niej najpierw zgadzalo...) i notowac
                wszystko niemal, co zauwaze.
                ale jest ciezko!! :( bo czasem wydaje mi sie ze szyjka jest juz dosc
                miekka, ale np z jednej strony jest bardziej twarda i... wtedy juz
                nie wiem, co myslec! :/ nie potrafie tych niuansow dotykowych
                wylapac! :( to samo z otwartoscia. to, co potrafie na dzien
                dzisiejszy okreslic, to to, ze chyba czasem mi sie zdaje, ze jest
                bardziej otwarta, ze jej ujscie jest na tyle szerokie, ze jego
                wielkosc rowna sie wielkosci np opuszka mojego palca.
                poza tym, wydaje mi sie wciaz, ze moja szyjka ma dziwny ksztalt, nie
                jest rowna. to samo z jej ujsciem... i jej skierowaniem (jakos w
                prawa strone 'ucieka', jakby troche do tylu, w strone plecow).
                pisalam juz. ale moze to moje niepotrzebne obawy i domniemania, bo
                skad ja mam wiedziec, jaka szyjka pownna byc? ;) znam tylko swoja
                przeciez.... musze pomeczyc moja ginekolog, niech mi opowie o mojej
                szyjce, czy wszystko ok., itd. tylko... ta moja ginka, to chyba ma
                mnie za wariatke juz ;P

                super z tymi kursami. ciekawe czy u nas cos takiego organizuja...
                chociaz? ja mam tu na miejscu swietna szkole, Aguska - wszystko
                dzieki Tobie, owczywiscie! :))) DZIEKI!

                ale wypracowanko..... mysle, ze swietnie by nam sie gadalo na
                zywca.... bardzo Cie polubilam. buziak
                • agafrytka Re: śluz - jaki? 03.12.07, 20:22
                  Hej Gosia!
                  Napisałam przed chwilą do Ciebie,ale mi wszystko wcięło.Uwielbiam
                  to!!!:/
                  Z samobadaniem na początku jest trudno,ale opanujesz sytuację.Jestem
                  o tym przekonana.
                  W czasie @ szyjki się nie bada.Zacznij zaraz po miesiączce.Dojdziesz
                  do wprawy.

                  Gosia,dzięki jesteś Kochana.Ja też bardzo Cię polubiłam i myślę,że
                  pogadałybyśmy sobie,oj tak...nie tylko o seksie:)ale i na każdy inny
                  temat.
                  Teraz krótko,bo muszę dziewczyny zagonić do łóżek i mam nadzieję,że
                  tego mi nie wetnie!
                  Buziaków moc
                  • tafti Re: śluz - jaki? 04.12.07, 08:03
                    dobra, Aga, ten watek zamykamy (utworzylam go, bo myslalam, ze moze
                    jeszcze inne dziewczyny zechca cos dopowiedziec.... one mnie nie
                    lubia!). nie bedziemy na dwa fronty..... ;)
                    ide do 'karty' z obecnego cyklu. Ty juz tu nic nie pisz! :)
                    • agafrytka Re: śluz - jaki? 04.12.07, 09:21
                      Gosia,nie każesz nic pisać... i tu Cię nie posłucham!

                      Myślę,że to nie jest kwestia lubienia czy nie lubienia!
                      Jak można Cię nie lubić???

                      Buziak,ok nie odzywam się już tu,pa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka