Dodaj do ulubionych

npr i stres

30.06.08, 22:51
Czy Was też tak bardzo stresuje lęk przed ciążą. Jak sobie z tym radzicie? Ja po 3 dziecku stres mam ogromny, że się gdzieś pomylę.
Obserwuj wątek
    • bystra_26 stresu nie ma, jest frustracja 01.07.08, 10:15
      Złota zasada NPR mówi, że każdą wątpliwość należy interpretować na
      niekorzyść współżycia. Jak się do niej stosuje, to PI wynosi zero
      kosztem okazji na seks, których robi się żałośnie mało.

      Jak jeszcze wierzyłam w czysty NPR, to korzystalismy tylko z III
      fazy, która daje 100% pewności... ale to oznaczało prawie 3 tygodnie
      bez niczego na rzecz jakichs 8 dni pod rząd na seks, z których nie
      wykorzystywalismy każdego, bo po 2 dniach potrzeba była zapokojona i
      trzeba było odpocząć, albo sytuacja życiowa wykradała nam te dni
      (choroba, wyjazd, goście....).

      I faza dla mnie nie istniała. Po pierwsze to 5,6,7 dzień to u mnie
      jeszcze ostatki okresu, plamienia... które mogą maskować śluz...
      więc nie chciałam ryzykować. Seks w czasie okresu jest dla mnie nie
      do przyjęcia. Po drugie - pomimo, że wiem, że PI=0.2 dla metody
      Roetzera razem z korzystaniem z I fazy, bałabym się jej zaufać, bo
      ktoś mimo wszystko musi czasem z tej I fazy począć i nie chciałabym
      to być ja.
      • 5ala Re: stresu nie ma, jest frustracja 01.07.08, 12:10
        U mnie wogóle I faza jest nie do przyjęcia, a III-ej pomimo tych 100% też nie
        darzę wielkim zaufaniem.
        • bystra_26 to kwestia doświadczenia 01.07.08, 12:24
          Jak ci się cykle wyregulują i nabierzesz wprawy w samoobserwacji, to
          będzie łatwiej.

          Ja, hiperostrożna, wierzę III fazie na 100% i jak tylko 3 wyższa
          spełnia warunek +0.2 C, to zaciagam ślubnego do łóżka :)
          • dosiadpl stres ogromny, 01.07.08, 12:49
            Ja jestem 3 cykl i nadal nie wiem "na czym stoje" gdyby nie fakt ze
            wogole planuje jeszcze 2 dziecko to nie odwazylabym sie stosowac, bo
            na 3 dziecko bym sie nie zdecydowala. Z tego co widze to kazdy cykl
            mam inny, jesli chodzi o sluz to zupelnie nie moge polegac na
            obserwacji bo nie widze roznicy, albo jest ona subtelna, albo tez
            jest bardzo "zaklocony" ze wzgledu np na wspolzycie / po seksie
            przez dlugi czas jestem bardzo wilgotna niezaleznie czy uzywam
            prezerwatywy czy tez nie/ Szyjke tez caly cykl mam srednio otwarta-
            moj ginekolog powiedzial mi ze to po porodzie czasem tak jest.. nie
            widze tez tak dokladnie czy jest twarda czy pol twarda , bo miekkiej
            tak w 100% to nie miewam.. Tak wiec to wszystko jest tak luzna
            interpretacja ze nie jestem jej w stanie zaufac... Wiem jedno, ze po
            2 dziecku nie odwazylabym sie tak ryzykowac.
            • leluchow1 Re: stres ogromny, 01.07.08, 13:18
              U nas I faza tylko przy staraniach. A w III fazie to hmm biore sobie nie 3 a 4
              dni wyzszej i dopiero wieczorkiem a i tak stres dla mnie ogromny ze a nuz
              widelec gdzieś się rypnełam.
              • 5ala Re: stres ogromny, 02.07.08, 12:36
                Ja też mam nadzieję, że jak dojdę do wprawy minie trochę ten stres.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka