15.10.03, 17:39
Hej
pytałam o to na e-mamie ale zaraz powstało to nasze forum więc zapytuję
tutaj:
Jakie macie doświadczenia z lekarzami w związku z NPR?
Ja do mojej pani dr chodziłam od początku z wykresami i bardzo mi pomagała,
zwłaszcza kiedy dopiero zaczynałam prowadzić obserwacje. Nigdy nie
lekceważyła moich pytań i zawsze analizowała sobie wykresy od ostatniej
wizyty, coby mieć wgląd w "historię".
Nie wiem, czy to nie ewenement... Przy czym nie trafiłam tam z przypadku,
własnie tę przychodnię mi polecono - Pro Humana Vita w Krakowie.
Zresztą kiedy przyszłam pół roku temu i powiedziałam: "... bo my chcemy mieć
dziecko..." to pani z wielkim usmiechem zakrzyknęła SUPER, wpisała wielkimi
literami do karty: planują poczęcie i narysowała wielkie serducho :-)
Jak jeszcze znacie jakieś "przyjazne miejsca" to opowiedzcie!
Magda
Obserwuj wątek
    • calico Re: lekarze 15.10.03, 18:09
      Ja uczyłam się w zasadzie sama z książki prof. Roetzera, ale pod okiem dr
      Małgorzaty Wrochny (free.med.pl/wrochna). Mieszka w Brwinowie pod
      Warszawą.

      Poza tym do lekarza ginekologa chodzę do św. Zofii do dr Woźnej (która jest
      siostrą zakonną:))-super, polecam.

      Kiedyś: chyba moja pierwsza wizyta u gina (kobiety), nawet pani nie zapytała
      czy chcę rozpocząć współżycie (a wcale nie chciałam) tylko od razu
      zaproponowała pigułki, "zabezpiecz się, dziewczyno" powiedziała złowróżbnie.

      Tak więc sobie obiecałam, że znajdę lekarza, który nie będzie się pobłażliwie
      uśmiechał, że stosuję npr, no i się udało:)

      Poza tym słyszałam o lekarzach pro npr: dr Rodzeń i dr Ślizień-Kuczapska.

      pzdr
      calico
    • pysia-aga Re: lekarze 15.10.03, 18:20
      ech... lubię mojego gina, ale jak na początku ciąży pokazałam mu moje wykresy,
      to popatrzył na mnie jak na idiotkę... po porodzie oczywiście pierwsze co
      zaproponował, to antykoncepcja.
      Więc nawet go nie pytałam, jak się obserwować po porodzie, napisałam do dr
      Wrochny i uzyskałam pomoc.
    • praktycznyprzewodnik Re: lekarze 15.10.03, 18:37
      Ja pamietam lekarza, który bronił sie rekami i nogami przed naukami o NPR.
      Kolezanka ,dyplomowany nauczyciel NPR, która je prowadziła powiedziała:"Jest
      Pan lekazem, jak sie cieszę, bo ja nie jestem i napewno wiele sie od pana
      nauczę. Własnie mam tutaj taki wykres, którey nie wiem jak interpretować, Pan
      mi na prwno to dobrze wytłumaczy". Lekarz spojrzał na karte i odpowiedzial, ze
      na tych metodach sie nie zna az tak dokładnie". Wysłuchał nauk, a na trezcia
      przyniósł kolezance w piekny bukiet kwiatów, przeprosił za swe zachowanie."My,
      lekarze, nie doceniamy waszej pracy".
    • aluc Re: lekarze 15.10.03, 21:33
      mam jedno bardzo złe doświadczenie - pan doktor z renomowanej kliniki leczenia
      niepłodności po obejrzeniu moich klasycznie bezowulacyjnych wykresów
      stwierdził, że on jest lekarzem, a nie wróżką, i nie wróży z fusów, a
      współczesna nauka (?????) negatywnie podchodzi do wniosków płynących z takiej
      samoobserwacji (?????) i zlecił badania hormonów, rzecz jasna oparte na regule
      cyklu 28 dniowego

      nie poszłam już do tego pana doktora

      reszta lekarzy była sceptycznie przychylna, nie spotkałam się z entuzjazmem,
      ale też już nie traktowano mnnie jak wariatki i wiele rzeczy udalo mi się
      wyperswadować, również nieszczęsną spodziewaną datę porodu ;)
      • utka Re: lekarze 16.10.03, 08:28
        ja podobnie jak Magda, trafilam do "Pro humany" w Krakowie, przychodnie znalazl
        mi maz i on tez tam na poczatku biegal z wykresami na konsultacje, bo mnie
        bardzo takie rozmowy krepuja, myslalam, ze to minie w miare starzenia sie i
        nabierania wiekszego doswiadczenia i czestszych wizyt u ginow, ale gdzie tam,
        przed kazda wizyta czuje sie fatalnie i straszliwie spieta jestem ...

        Ale wracajac do watku w Pro humanie byla pani doktor Maria Szczawinska - byla,
        bo juz tam nie przyjmuje. Oczywiscie tez wybral mi ja maz (studiowal teologie
        malzenstwa i rodziny). Pani doktor jest rewelacyjna jesli chodzi o npr.
        Teraz czasem chodze do niej prywatnie do domu.

        Chodze tez do przychodni przy Pleszowskiej i tam przy pierwszej wizycie, kiedy
        przyszlam z wykresami zrobilam na pani doktor niezle wrazenie - spojrzala na
        mnie jak na kosmite, rzucila okiem na karty i tyle. Dalej tam chodze, ale juz z
        nia o tym nie rozmawiam.

        W grudniu planujemy dzieciatko - pierwsze ! wiec trzymajcie kciuki Kobietki !

        pozdrawiam
        utka
    • reszka2 Re: lekarze 16.10.03, 09:42
      Moją drugą ciążę też prowadził lekarz z Pro Humana Vitae - dr Olszewski. A
      trafiłam tam zupełnie przypadkiem - po prostu była to przychodnia, jedna z tych
      do których dzwoniłam, która dawała najkrótsze terminy... Nawet nie wiedziałam o
      jej profilu, choć nazwa mogła dać do myslenia.
      • anatewka Re: lekarze 17.10.03, 18:04
        Mój pierwszy gin jest konsultantem ds NPR na województwo, więc wszystko super;
        ale jak zmieniłam lekarza to się załamałam! Na pierwszą wizytę poszłam z
        wykresikami z roku i jak on to zobaczył to chyba nie wiedział co to jest.
        Mówię mu, że II fazę cyklu mam krótką (ok 10 dni) a on mi na to, że druga faza
        zawsze jest taka sama i trwa 14 dni! No ale u mnie trwa 10, co ja na to
        poradzę; chyba gin powinien wiedzieć, że optymalnie jest to 14 dni ale u
        różnych kobiet może być z tym różnie.
        Chodze do niego, bo z prowadzenia ciąży jestem zadowolona, ale do NPR już w
        rozmowach nie wracam, bo najpierw musiałabym go pouczyć podstaw :)
    • kim11 Re: lekarze 29.10.03, 23:16
      Ja chodzilam i chodze do dr Dmochowskiego (Poznan). Wielki oredownik NPR.
      • anatewka Re: lekarze 30.10.03, 17:27
        kim11 napisała:

        > Ja chodzilam i chodze do dr Dmochowskiego (Poznan). Wielki oredownik NPR.

        To właśnie ten konsultant o którym pisałam w poprzednim poście :)
        Swoją drogą od niego dowiedzieliśmy się że z moich dziwnych cykli, z których wg
        metody wieloobjawowej nie mozemy nic uszczknąć z fazy przedowulacyjnej; po
        wprowadzeniu pewnych indywidualnych poprawek wychodzi nam że mamy jednak dobry
        tydzień po miesiączce który możemy uznać za niepłodny :)
        • kim11 Re: lekarze 30.10.03, 19:47
          A to nie wiedzialam, ze dr D. jest az tak wielka "szychą" ;)
    • sierhart Re: lekarze 31.10.03, 13:50
      NPR nauczyła mnie koleżanka ze studiów (wyszkolony nauczyciel). Potem się
      przeprowadziłam, zaplanowaliśmy dzieciątko. Wyszedł nam piękny synek -
      Marcinek. Moja ginekolog, po porodzie pyta się jak się zabezpieczam. Ja na to -
      NPR. Ona z pobłażliwym uśmiechem, że z NPR to jest różnie i proponuje mi
      suuuuper tabletki przy których mogę karmić. Ja na to (też z pobłażliwym
      uśmiechem), że dziękuję, ale zostanę przy tym co znam. Od tej pory przy każdej
      wizycie pyta się czy jestem zainteresowana tabletkami, ale nie nalega i ogólnie
      jest bardzo OK.

      Ilona
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka