Dodaj do ulubionych

pytanie o metody

16.03.09, 06:37
ja opieram sie na metodzi dr Rotzera, ale zorientowalam sie patrzac
na podane linki na tym bardzo intersujacym forum,ze oprocz tej
metody sa rowniez dwie inne billingsa i angielska, czy moglby mi
ktos po krotce powiedziec, jakie sa roznice pomiedzy tymi metodami i
ktora metoda jest najlepsza, najskuteczniejsza, warta do nauczenia
sie.
pozdrawiam
A.
Obserwuj wątek
    • bystra_26 Re: pytanie o metody 16.03.09, 10:18
      Jeszcze jest metoda niemiecka, Kramarek, Kippleyów, "amerykańska"
      itp.

      Różnica jest taka, że każda metoda objawowo-termiczna ma niższe PI
      niż ta opierająca się na 1 objawie, czyli np. Billigsów opierająca
      się na samym śluzie ma dość wysokie PI, a metoda wyłącznie
      temperaturowa pozwala na korzystanie tylko z niewielkiej części
      niepłodności poowulacyjnej, więc jest bardzo niekorzystna dla
      małżonków.

      Roetzer jest OK, bo ma PI=0.2 (jak I fazę wyznaczamy wg Roetzera
      (obliczeniowo) lub zmodyfikowanej reguły Doeringa).

      Ważne żeby na raz uczyć się jednej metody, bo mieszanie dwóch
      niebezpiecznie podwyższa PI.

      Metoda angielska jest wysoceskuteczna (PI nie znam), ale biorąc pod
      uwagę jej ocenę dnia szczytu śluzu i reguły poporodowe, bardziej
      restrykcyjna od Roetzera. Niektóre dziewczyny mające gorszy śluz po
      owulacji mają problem z wyznaczaniem niepłodności poowulacyjnej w
      angielskiej, albo zostaje im żałośnie mało dni na seks - wtedy
      Roetzer jest lepszy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka