Dodaj do ulubionych

Zaczynam, ale od czego?

07.05.09, 09:22
Karmie od 10 miesiecy. W pierwszym miesiacu zycia corka byla
karmiona moim pokarmem i mlekiem modyfikowanym, po pierwszym
miesiacu modyfikowane zostalo zupelnie wyeliminowane. Okresu do tej
pory nie mam. Od czego zaczac? I czy w tej sytuacji mozna namierzyc
okresy ewentualnej plodnosci i nieplodnosci?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Zaczynam, ale od czego? 07.05.09, 09:47
      Najpierw pojawi się owulacja, a potem miesiączka. Dlatego możesz
      przegapić powrót płodności, jeżeli nie będziesz się obserwować.
      Miesiączka nie jest potrzebna do następnej ciąży, znam takie
      przypadki.
      Mierz temperaturę, obserwuj śluz. Jeżeli potrafisz, to również badaj
      szyjkę.
      Poczytaj sobie na temat NPR po porodzie.
      • montilu Re: Zaczynam, ale od czego? 07.05.09, 10:22
        Temperature mierzylam i sluz obserwowalam w czasie przedciazowym,
        wiec ok. Tylko teraz nie mam co czekac na bezplodnosc poowulacyjna.
        A jak dzien po stosunku temperatura wzrosnie, bo akurat trafi sie
        owulacja?
        • bystra_26 Re: Zaczynam, ale od czego? 07.05.09, 11:06
          Masz rację - nie wiemy, kiedy wróci płodność, a więc na owulację i
          niepłodność poowulacyjną możesz jeszcze długo poczekać. W Twojej
          sytuacji, czyli okres poporodwy przed powrotem płodności, nie możesz
          stosować normalnych zasad, a tzw. REGUŁĘ SZCZYTU. Zakłada ona
          obserwację śluzu i pomiar temperatury, który pokaże nam w swoim
          czasie, że płodność wróciła i od tego momentu trzba będzie przejść
          na typowe reguły interpretacyjne.

          Poczytaj o regule szcztu na stronie www.iner.pl w zakładce NPR w
          artykule okres poporodowy.
          • montilu Re: Zaczynam, ale od czego? 07.05.09, 11:17
            Wlasnie zaraz po zalozeniu watku znalazlam regule szczytu na tej
            stronie, chyba troche pospieszylam sie z watkiem ; ) Poczytam i
            najwyzej dopytam.
        • horpyna4 Re: Zaczynam, ale od czego? 07.05.09, 11:21
          Jeżeli obserwowałaś śluz, to wiesz, że on się pojawia na kilka dni
          przed wzrostem tempeatury i już wtedy zaczyna się czas płodny, bo
          plemniki w takim śluzie żyją kilka dni i mogą poczekać na owulację.
          Która to owulacja nie musi czasowo dokładnie pokrywać się ze skokiem
          temperatury.
          Jeżeli nie chce się przegapić początku wystąpienia śluzu płodnego,
          to należy współżyć wtedy co drugi dzień i tylko wieczorem. Ma się
          pewność, że jest sucho, a codzienne współżycie fałszuje obraz śluzu
          przez pozostałości nasienia.
          Oczywiście ocena śluzu, zwłaszcza skąpego, jest subiektywna i dlatego
          niepłodność przedowulacyjna nie jest tak pewna, jak ta po owulacji.
          Niektórzy na wszelki wypadek wspomagają się przed owulacją
          prezerwatywami.
          Tak więc obserwuj się, bo nie znasz dnia, ani godziny. Tylko w ten
          sposób możesz wyłapać powrót płodności. I oczywiście mierz
          temperaturę, bo tak wyznaczysz pierwszą niepłodność poowulacyjną
          jeszcze przed pierwszą poporodową miesiączką.
          • montilu Re: Zaczynam, ale od czego? 07.05.09, 11:38
            Dziekuje bardzo za przystepne wytlumaczenie : ) Jeszcze doczytam na
            iner.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka