Dodaj do ulubionych

Sloneczna Luizjano...

26.02.04, 20:13
[ Sloneczna Luizjano... ]

------------------------------------------------------------------------------
--

Sloneczna Luizjano,
kraino host zielonych
i rozem magnolii,
paprocmi ustrojona,

z pelikanow bialoscia
i flamingow stadami,
pioropuszami palm,
w blogosci uspiona.

Lazur nieba bezkresny,
slonca zlota przedza
i upal z wilgocia,
co z powiek sen spedza,

te mosty drewniane
w gaszczu zieleni
i rosa na magnoliach,
co w sloncu sie mieni

barwami teczy,
skrzy sie diamentami,
konary drzew-olbrzymow
splecione lianami,

swiat Luizjany,
swiat kwiecia nareczy,
swiat basni i magii,
stubarwnej teczy,

przeslicznych motyli,
ktore chmarami
siadaja na kwiatach,
zmeczone wojazami.

Sypiac na ziemie
jaskrawe pyly,
slonca cieple tchnienia
drzewa otulaja,

czarujac swiat jak z basni,
tworzac kolory,
i patrzacego
ze soba zespalaja.

Zlotawo-rozana
chmura wodospadow,
opada na kwiaty,
na gaszcz zielony,

i cisza panuje,
i spokoj blogi,
czasami krzykiem ptakow,
naruszony, zmacony.

....z okazji 2 rocznicy Tawerny pod Jedwabnym Plaszczem dedykacja dla
Silkena, admina strony
Olenka


Obserwuj wątek
    • fnoll Slotka Pastifajo... 28.02.04, 03:51
      fnoll remixed aaaa:


      Slotka Pastifajo,
      krono host onych
      rozen kolii,
      papucmi ustrojniona,

      z fojlezanek bialoscka
      i flar sladami,
      pioropuszami fraktali,
      w bogosci ucpiona.

      Pazur nieba bezcielesny,
      slonia slota grzedza
      i cpal z wilga ta,
      co po wiek sen zrzedza,

      te krosty w kolanie
      w moszczu sieni
      i rosla na magolach,
      co w koncu sie zmienia

      rwami w kurczach,
      zkruwa sie diasponami,
      onary rzew-brzymow
      plecione Janami,

      kwiat Pastifaii,
      kwiat kmiecia zrecznych,
      kwiat zasnij w maggi,
      i stujebnej wreczy,

      przelicznych motyk,
      ktore czarami
      siadaja w swiatach,
      zmeczone wojazami.

      Sypiac na siemie
      jaskre i pyly,
      slonca lepkie tchnienia
      drzewa obalaja,

      szorujac kwiat jak z pasnik,
      tworzac potwory,
      i parzacego
      ze soba zespalaja.

      szpotawo-rozana
      mura spadow,
      zjada za kwiaty,
      nasz gaszcz zielonki,

      i cisza chmuje,
      i spokoj ciolki,
      czasami rzygiem ptakow,
      ruszony, macony.

      szmata wam na glowy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka