Dodaj do ulubionych

Konfiguracje wiekowe

16.04.10, 16:36
Sprzątając rupiecie natrafiłam na staroć Wisłockiej. Przeglądnęłam, natchnęło
mnie.
Krzywa popędu u kobiet i mężczyzn jest jak wiadomo w ciągu życia zmienna. I
faza konfliktu - on chce więcej niż ona. Potem harmonia - oboje chcą tak samo.
I około czterdziestki II faza konfliktu - ona chce bardziej niż on.
Idealne rozwiązania - starszy mężczyzna z młodą kobietą, rówieśnicy w kwiecie
wieku i starsza kobieta z chłopakiem.

Może "sponsoring" jest równie naturalny jak małżeństwo? Może właśnie po to
wyewoluowały się różne krzywe popędu u obu płci? Starszy facet, który nie
zaspokoi równolatki i nie stanie mu na widok jej już niedoskonałego ciała,
może dać młodej dziewczynie stabilizację za seks. Podobnie starsza kobieta,
którą nie zaspokoją rówieśnicy, może stworzyć idealne przelotne związki z
młodymi mężczyznami, z których oboje będą coś mieć.
Tylko dlaczego sponsoring budzi tak negatywne emocje? Może to lepszy układ niż
małżeństwo i bardziej zgodny z naturą?
Obserwuj wątek
    • gladys_g Re: Konfiguracje wiekowe 16.04.10, 16:51
      sponsoring czyli prostytucja nie musi związku z wiekiem zaangażowanych osób.
      • asche_zu_asche Re: Konfiguracje wiekowe 16.04.10, 16:56
        gladys_g napisała:

        > sponsoring czyli prostytucja nie musi związku z wiekiem zaangażowanych osób.
        >

        Oczywiście, że nie musi. Ale często ma. Stabilizacja finansowa i oczekiwania
        seksualne z reguły właśnie są związane z wiekiem.
    • gomory Re: Konfiguracje wiekowe 16.04.10, 17:09
      > Starszy facet, który nie zaspokoi równolatki i nie stanie mu na
      widok jej już niedoskonałego ciała, może dać młodej dziewczynie
      stabilizację za seks.

      To brzmi jak opis mezczyzny z kryzysem wieku sredniego ;). Starszy
      facet pelnie mozliwosci juz ma za soba. Ten fakt jest naturalny. Nie
      ma zadnych magicznych sztuczek przywracajacych dawny wigor (pominmy
      w tych rozwazaniach viagre, operacje plastyczne, zrywy hormonow na
      coraz nowsze partnerki). Mloda laska przeciez nie jest wehikulem
      czasu. To logiczne, ze dla nowej, tym bardziej mlodej kobiety moze
      sie wysilac bardziej niz dla zony, ale od tego mu lat nie ubedzie.
      D-o czy tez niedoskonalosci kobiecej urody tego nie zmienia. Facet
      jako malolat mogl miec czesciej erekcje niz bedac starszym.
      Oczywiscie urazony samiec bedzie podnosil kwestie doswiadczenia.
      Mlodziak to pstryk-pstryk i po wszystkim, nawet nie umie rozpiac
      stanika i znalezc lechtaczki. No a taki w sile wieku to ho! Ho!
      Wylize jak trzeba i pieprzyl bedzie dostatecznie dlugo. Ziarno
      prawdy w tym jest, ale tylko ziarno ;).
      • asche_zu_asche Re: Konfiguracje wiekowe 16.04.10, 17:47
        gomory napisał:

        >
        > To brzmi jak opis mezczyzny z kryzysem wieku sredniego ;). Starszy
        > facet pelnie mozliwosci juz ma za soba. Ten fakt jest naturalny. Nie
        > ma zadnych magicznych sztuczek przywracajacych dawny wigor


        O to właśnie chodzi. Stary nie za bardzo nie może, a młodej bardziej niż seks
        przydadzą się pieniądze. Zachce jej się kilkanaście lat później. Wtedy zgłosi
        się do młodych jurnych gołodupców.
        • izabella9.0 to stary nie moze ? 16.04.10, 18:01
          pierwsze słysze :DDDDDDDDD
        • riki_i Re: Konfiguracje wiekowe 16.04.10, 18:04
          Wszystko pięknie, tylko należy pamiętać o tym, że są to zgodności chwilowe.
    • sisi_kecz Re: Konfiguracje wiekowe 17.04.10, 00:45
      Starszy z młodszą, starsza z młodszym, to od razu sponsoring?

      Łapicki z żoną i Demi Moore z Ashtonem Kutcher'em trochę moga poczuć
      sie zniesławieni takim równaniem.

      'Idealne rozwiązania - starszy mężczyzna z młodą kobietą, rówieśnicy
      w kwiecie
      > wieku i starsza kobieta z chłopakiem.'
      co jakieś 20 lat, wymieniamy partnera na inny model lub jesteśmy
      zostawieni na lodzie? To jest może idealne rozwiązanie w kwestii
      satysfakcji seksualnej, a co z resztą drobiazgów jak: dziecka,
      uprawiany wspólnie ogródek, album ze zdjeciami, tradycja sobotnich
      grillów z grupą przyjaciół, albo te takie tam, no...przywiazanie i
      miłość?;)

      'starsza kobieta,
      > którą nie zaspokoją rówieśnicy, może stworzyć idealne przelotne
      związki z
      > młodymi mężczyznami, z których oboje będą coś mieć.'
      Związku nie tworzy jedna strona.
      Wizja, ze ja "stara wkurwiona" będę miała gładkie młode ciacho do
      dyspozycji, jest kusząca. Ale dziekuje, postoję.
      W przypadkach, z ktorymi sie zetknełam, tacy młodzi mężczyźni bardzo
      sie angazuja, podchodza do relacji smiertelnie poważnie i nie
      traktuja jej jako przelotnej przygody.
      Nie jest w porządku rozkochiwać w sobie takiego idealisty, bo sie ma
      45 lat i akurat przechodzi wielka ruję.

      W sumie cała teoria kombinacji wiekowych zgodnych z krzywa popędu-
      ładnie na wykresie, ale brzydko etycznie.

      duze pozdro!!!
    • drobinka11 sponsoring? nie sądzę 17.04.10, 12:01

      Jako ta metrykalnie "stara",choć dziewczęco wyglądająca, której
      okazują zainteresowanie dużo młodsi (i na poziomie) mężczyźni
      stwierdzam stanowczo, że nie o sponsoring im chodzi. Ja nie
      proponuję im prezentów, samochodu, utrzymania i Bóg wie czego
      jeszcze, a oni jakoś tak się do mnie garną. Szczerze mówiąc - ja im
      niczego nie proponuję, po prostu obserwuję takie zjawisko.

      Strona etyczna zagadnienia - jeśli, powiedzmy w przypadku 20 lat
      różnicy, postawimy sprawę jasno, że z różnych względów nie ma szans
      na wieloletni związek (rozumny młodzieniec sam to widzi i wie, że za
      jakiś czas biologia wkroczy i on się zacznie rozglądać za młodą
      matką dla przyszłych dzieci), to chyba nie krzywdzimy
      nikogo "pozwalając" mu się w sobie zakochać. Młodzi mężczyźni będący
      w związkach ze starszymi (mądrymi)kobietami często na tym bardzo
      zyskują; rozwijają się wewnętrznie, stają się dojrzalsi i pewniejsi
      siebie.

      Z życia wzięte - znam z najbliższego otoczenia dwie pary będące w
      związku ponad dekadę, gdzie ona jest 15-16 lat starsza; obie pary
      planują legalizację związku w najbliższej przyszłości. Dodam, że
      panie nie wyglądają szczególnie zgrabnie i młodo, a panowie są wg
      mnie bardzo atrakcyjni. Żadnego sponsoringu tam nie ma i nie było.

      Na koniec - pary, w których mężczyzna jest sporo starszy nie budzą w
      naszej kulturze wielkiego zdziwienia, natomiast młody chłopak z 40-
      letnią kobietą wydaje się od razu podejrzany, że pewnie utrzymanek,
      żigolo itd. Smutne.
      • sisi_kecz Re: sponsoring? nie sądzę 17.04.10, 19:55
        'Strona etyczna zagadnienia - jeśli (...), postawimy sprawę jasno,
        że z różnych względów nie ma szans
        > na wieloletni związek (...)to chyba nie krzywdzimy
        > nikogo "pozwalając" mu się w sobie zakochać. '
        Oczywiscie, nie ma mowy wtedy, że kogos oszukujemy, wykorzystujemy,
        czy wprowadzamy z rozmysłem w błąd. Ale wiadomo, że zakochany młody
        człowiek jakby mniej racjonalnie kombinuje niż doswiadczona zyciowo,
        rozsadna kobieta. Pytanie zatem: czy w takiej relacji jest szansa,
        że młodsza strona nie zostanie zraniona? Dla mnie odpowiedź jest
        negatywna i nie jestem zainteresowana.
        Chyba, ze naprawde sponsoring ;)

        'Młodzi mężczyźni będący
        > w związkach ze starszymi (mądrymi)kobietami często na tym bardzo
        > zyskują; rozwijają się wewnętrznie, stają się dojrzalsi i
        pewniejsi siebie.'
        Zgadzam się. Wydaje mi sie, ze współcześnie to rzeczywiście częściej
        starsza partnerka jest Pigmalionem. I też przestaje to być temat
        tabu.

        W odwrotnej relacji, kiedy pan jest starszy chyba (nie zawsze, nie
        chce nikogo urazić) częściej młode dziewczyny wchodza w taki układ
        dla własnego zysku. Chociaż nadal jest to wzajemna wymiana
        swiadczeń, rzadziej chyba występuje tu prawdziwe uczucie.

        duze pozdro!!!
        • drobinka11 Re: sponsoring? nie sądzę 18.04.10, 10:54
          sisi_kecz napisała:

          "(...) wiadomo, że zakochany młody
          > człowiek jakby mniej racjonalnie kombinuje niż doswiadczona
          zyciowo,
          > rozsadna kobieta. Pytanie zatem: czy w takiej relacji jest szansa,
          > że młodsza strona nie zostanie zraniona?"

          Z wlasnego doświadczenia dodam jeszcze, że doświadczona kobieta też
          nie myśli racjonalnie kiedy się zakocha, co jest dosyć łatwe, gdy
          chłopak mądry i atrakcyjny. Kiedy on ją z jakichś względów odrzuci,
          to przeżywa ona zranienie równie mocno jak ktoś 20 lat młodszy;
          trudno się jej "otrzepać" jak psiakowi i pójść dalej.
          Świetnie taką sytuację pokazują filmy takie jak "Pianistka"
          lub "Cheri".

          Jeśli chodzi o stereotyp młodej dziewczyny będącej dla zysku z
          dojrzałym facetem - znam taką parę, gdzie podstawę stanowi świetny
          seks, którego dziewczyna nie miała z młodszymi. Jej partner z
          rozmysłem nie kupuje jej "za łóżko" prezentów itp.choć jest zamożny
          i stać go na wiele, ponieważ nie chce poczucia "wymiany usług".
          • sisi_kecz Re: sponsoring? nie sądzę 18.04.10, 19:50
            'doświadczona kobieta też
            > nie myśli racjonalnie kiedy się zakocha'
            wtedy juz jest "po ptakach", dlatego warto zastanowić sie nad sensem
            wchodzenia do tej rzeki, zanim to sie zrobi. Może łatwiej jest sie
            zastanowić tej stronie, która cos juz w tym temacie przezyła i wie.

            Co do reszty podawanych przez drobinkę, przykładów- tak rózne
            przypadki, jak rózni ludzie, nie ma żelaznej zasady i zawsze są
            mniej lub częsciej występujące wyjątki.

            Natomiast ja podkreślałam to, ze mimo iz w naszym społeczeństwie
            raczej pietnuje sie starsza babke z młodym menem, a akceptuje
            starszego pana z młoda laską, to właśnie w pierwszej relacji jest
            często uczucie, a w tej akceptowanej tylko skalkulowana wymiana dóbr
            i usług.

            I sie powtórzę, ze układanie sobie relacji i zmiana partnerów pod
            krzywa popędu to dość przedmiotowe traktowanie innych ludzi, a nawet
            i siebie- tylko popedem jesteśmy?

            duze pozdro!!!
    • mlodzieniec88 Re: Konfiguracje wiekowe 18.04.10, 21:19
      Nie żeby mnie interesował taki układ, ale nie spotkałem się, nawet
      nie słyszałem o takiej sytuacji gdzie kobieta sponsorowałaby młodego
      chłopaka. Wchodząc na różnego rodzaju 'czaty' można zauważyć nicki
      chłopaków, którzy poszukują sponsorki, ale czy coś z tego wychodzi,
      czy udało się któremuś z nich znaleźć taką kobietę... pojęcie nie
      mam. Wydaje mi się - nie wiem, może to mylne wyobrażenie - że
      atrakcyjna Kobieta (tak, tak, Kobiety po 40stce mogą być naprawdę
      baaardzo atrakcyjne/apetyczne) nie musiałaby płacić za seks z młodym
      mężczyzną, którego fascynują dojrzałe Panie. Sponsorek doszukiwałbym
      się bardziej wśród Kobiet, które nie wzbudzają zachwytu i nie
      słychać za Nią na ulicy "ochów" i "achów". No ale ja nie wiem... nie
      znam się i w ogóle trudno jest poznać dojrzałą Kobietę
      zainteresowaną romansem z młodzieńcem...
      • drobinka11 Re: Konfiguracje wiekowe 19.04.10, 09:41

        Do Mlodzieńca

        Myślę sobie, że "trudno jest poznać dojrzałą kobietę
        zainteresowaną romansem z młodzieńcem" ponieważ zdrowy rozsądek nam
        (paniom) podpowiada, że nie ma sensu wiązać się z kimś tak młodym,
        że to przyniesie w (przyszłości) nieuchronne zerwanie, ból, rozpacz.

        Takie związki (nie myślę tu o "układach" opartych wyłącznie na
        seksie, których być może jakaś grupa dojrzałych kobiet szuka) po
        prostu się zdarzają w wyniku wypadku losowego, choć kobieta wcale
        tego nie planowała i nie wyruszyła w miasto z tzw.chęcią zdobycia
        młodego ciała. Wręcz przeciwnie, oboje próbują się może nawet przed
        tym bronić.

        Osoby wiążące się z dużo starszym/młodszym partnerem wiele ryzykują,
        ale - jak mi doświadczenie mówi - w związkach rówieśniczych jest
        pewnie tyle samo zasadzek, rozczarowania i cierpienia.
        • mlodzieniec88 Re: Konfiguracje wiekowe 19.04.10, 15:00
          "zdrowy rozsądek nam
          (paniom) podpowiada, że nie ma sensu wiązać się z kimś tak młodym,
          że to przyniesie w (przyszłości) nieuchronne zerwanie, ból, rozpacz"

          Jeśli pojawi się uczucie to zapewne tak, ale zakończenie takiej
          znajomości może przebiedz naprawdę w miłej atmosferze. Przecież
          sporo miłych wspólnie spędzonych chwil tych ludzi łączyło więc po co
          pałać jakąś złością do drugiej strony? Można zostać dobrym znajomym
          i przy spotkaniu nie odwracać głowy, a z uśmiechem podejść i
          porozmawiać. Wszystko też zależy od "dogadania", jak to dane strony
          widzą i sobie wyobrażają...

          "Osoby wiążące się z dużo starszym/młodszym partnerem wiele ryzykują"

          Wiele ryzykują? Możesz rozwinąć Drobinko? :)
          • drobinka11 Re: Konfiguracje wiekowe 19.04.10, 18:27

            Młodzieńcze,

            ja nie myślę o zakończeniu związku we wzajemnej niechęci, złości itd.
            Ja po prostu przewiduję, że jednak jest większa szansa na to, żeby
            młodsza osoba (zwłaszcza facet) odeszła wcześniej, bo zacznie się w
            końcu rozglądać za rówieśnikami/-czkami, a ta starsza będzie jeszcze
            niegotowa na zerwanie, będzie cierpieć i tęsknić. Kiedy rozważam
            podobny układ w swoim przypadku, to staje mi przed oczami wizja
            bycia porzuconą dla przysłowiowej młodszej, moment kiedy widzę
            mojego ex z żoną, może z dzieckiem i serce mi się kraje (no i
            przklinam siarczyście swój wiek!).

            Oczywiście, jeśli udaje się rozstać wtedy gdy oboje są na to gotowi,
            to wtedy wzajemna sympatia, a nawet przyjaźń mogą trwać.

            Wg mnie osoby w takich związkach "ryzykują" (a przynajmniej muszą
            brać pod uwagę, jesli nie chcą się ukrywać) dezaprobatę otoczenia,
            niechęć, potępienie ze strony rodziny, nieprzyjemne sytuacje na
            ulicy (a kto to? mamusia?). Ja bym się ogromnie bała reakcji rodziny
            potencjalnego narzeczonego - że mu życie niszczę,
            uniemożliwiam "normalne" związki, że go wykorzystuję itd.,
            starałabym się relację za wszelką cenę ukryć - tchórz jestem.

            Zakładam, że krytyka otoczenia przydarza się takim parom częściej,
            niż tym w bardziej konwencjonalnych zestawieniach.

            Starsza partnerka "ryzykuje" też, że młody zacznie jej niebawem
            kolejne zmarszczki liczyć, a młody natomiast, że ona go uzna za
            głupiego, niedojrzałego w porównaniu z jej rówiesnikami (upraszczam
            tu ogromnie)i odeśle do mamusi. Być może statystyczny
            poziom "ryzyka" w związkach rówieśniczych jest podobny.

      • lilyrush Re: Konfiguracje wiekowe 19.04.10, 13:50
        Oj czepia sie mnie teraz mnóstwo małolatów 20-25. Tylko po co ja mam sie w to
        wkręcać? W tym wieku to fajnie by było wreszcie być z facetem ma podobnym
        poziomie seksualnego rozwoju, a nie znowu takiego młodziaka uczyć wszystkiego od
        nowa. Po co mi orka na ugorze????
        • mlodzieniec88 Re: Konfiguracje wiekowe 19.04.10, 14:56
          "Po co mi orka na ugorze?" - no to ja szczerze współczuję jak miałaś
          szczęście/pecha takich spotykać ;)

          "a nie znowu takiego młodziaka uczyć wszystkiego od nowa" - na pewno
          mogłabyś spotkać też takiego młodziaka, który by Cię b.miło
          zaskoczył :) i na pewno są też tacy - niby dojrzali i doświadczeni -
          co to stwarzają wrażenie jakby pierwszy raz to robił. Nie ma reguły,
          ludzie są różni, pod każdym względem...
          • lilyrush Re: Konfiguracje wiekowe 19.04.10, 15:26
            Ależ oczywiście, ze ludzie sa rożni,
            Ale prawdopodobieństwo, ze taki młodziak za 10 lat nie będzie chciał mnie
            zamienić na młodszy nowszy model i mieć własne dziecko jest minimalne.
            Wiec ja poczekam spokojnie na pana w wieku adekwatnym, który już potrzebę
            przekazania genów ma zrealizowana ;-)
            • mlodzieniec88 Re: Konfiguracje wiekowe 19.04.10, 15:42
              A widzisz... Ty o stałym związku, a ja o znajomości opartej na
              sympatii, przyjaźni, zaufaniu i przyjemności :)

              Ale różnie i z tym bywa, są pary gdzie jest spora różnica wieku i
              jakoś świetnie funkcjonują :)
              • drobinka11 Re: Konfiguracje wiekowe 19.04.10, 18:30

                Młodzieńcze drogi,

                jak to zrobić, żeby się - budując tę przyjaźń, zaufanie i
                przyjemność - po drodze nie zakochać? To jest bardzo trudne, uwierz
                mi. Można sobie powtarzać "nie zakocham się, co to to nie", a po
                jakimś czasie świata za tą osobą nie widzisz i klops. Oczywiście
                mówię za siebie, może inni umieją utrzymać emocje na wodzy.
              • lilyrush Re: Konfiguracje wiekowe 20.04.10, 09:18
                Dla mnie w takiej znajomości zyskuje tylko i wyłącznie taki młodzian. Ja nawet
                jeśli zyskam ciut chwilowego zadowolenia to w ostatecznym rozrachunku robię
                tylko komuś dobrze i za kilka lat zostanę tak samo sama jak przed ta fajna
                przyjacielska znajomością. A szanse na stały związek i ułożenie sobie życia
                drastycznie maleją z roku na rok.

                Twój tok rozumowania idealnie pokazuje właśnie brak czasowej wyobraźni i
                egoistyczne nastawienie tego typu młodzianów.
                • mlodzieniec88 Re: Konfiguracje wiekowe 20.04.10, 13:01
                  "Twój tok rozumowania idealnie pokazuje właśnie brak czasowej
                  wyobraźni i egoistyczne nastawienie tego typu młodzianów."

                  A co z tymi kobietami na przeróżnych portalach gdzie w rubryce, w
                  której proszą nas o zaznaczenie tego, czego się szuka, zaznaczają
                  np. "szukam romansu/seksu"? Skąd w ogóle pomysł, że jestem egoistą?
                  Tak zgadzam się, są tacy co to zaliczają i zapominają, nie wykazują
                  żadnego szacunku dla drugiej osoby. A ja? Co takiego napisałem co by
                  wskazywało właśnie na takie zachowania?

                  Brak czasowej wyobraźni? A ileż jest teraz (modne określenie)
                  singli, hm? I co o nich powiesz inteligentnego? Bybie człowiekiem,
                  miłym, kulturalnym, szanującym drugą osobę nie oznacza dążenie do
                  zawarcia związku. Oczywiście nie wykluczam tego, może kiedyś trafi
                  mnie "trzała Amora" i stracę głowę dla jakiejś kobiety. Na razie
                  tego nie szukam, nie potrzebuję...

                  A może po prostu miałaś pecha i trafiłaś na jakiegoś "młodziana",
                  który to był egoistą, nie wiem...
                  • lilyrush Re: Konfiguracje wiekowe 20.04.10, 13:10
                    mlodzieniec88 napisał:


                    > A może po prostu miałaś pecha i trafiłaś na jakiegoś "młodziana",
                    > który to był egoistą, nie wiem...

                    Wszystkie młodziany co mnie pilnie zaczepiają wykazują dokładnie taki sam pogląd
                    na sprawę. Ja sie w dyskusje nie wdaje, każdy ma swój sposób myślenia i wizje
                    życia. O mnie sie nie bój.
                    • gomory Re: Konfiguracje wiekowe 20.04.10, 16:30
                      > > Wszystkie młodziany co mnie pilnie zaczepiają wykazują dokładnie
                      taki sam pogląd na sprawę

                      Czasem sie zdumiewam, jak potrafie widziec siebie jako kogos
                      wyjatkowego, bedac przy tym tak typowym. Najwyrazniej nie jestem w
                      tym odosobniony ;).
                • zakletawmarmur Re: Konfiguracje wiekowe 21.04.10, 15:59

                  Lili w "ostatecznym rozrachunku" dla większości kobiet każdy związek
                  jest nieopłacalny:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka