berit_20
11.04.04, 18:04
nie piszcie mi tutaj, ze nie ma ozieblych facetow bo to klamstwo!
moj maz ma 34 lata i praktycznie zero potrzeb sexualnych, namowic go do sexu
to swieto. Zawsze go cos boli a to glowa a to plecy a to to a to sro..i tak w
kolko. nie jest przemeczony, pracuje po 8-em godzin na dobe, nie klocimy sie
czesto wiec to tez nie moze byc powod. Mowi, ze mnie kocha ale jakos nie chce
mi sie w to wierzyc. Jakby kochal naprawde to by mnie nie unikal, prawda?
Czesto idzie spac na gore bo "chce sie wyspac". A jak juz naprawde hormonki
mi graja i sie zaczne do niego dobierac to albo wychodzi z pokoju albo
udaje, ze nie wie o co chodzi. Panowie, co tu jest grane? moze wyjasnijcie mi
o co chodzi..podsuniecie jakies pomysly, dacie wskazowki co mam z tym fantem
zrobic bo ja juz naprawde nie wiem:-(
P.s zeby nie bylo: maszkara nie jestem ani nimfomanka;)