Dodaj do ulubionych

Białe małżeństwo

27.09.16, 11:24
Dzień dobry,
W sieci znajduję mnóstwo artykułów o tym, że małżeństwo bez seksu nie może istnieć (lub nie jest szczęsliwe), a sam brak współżycia jest szkodliwy dla zdrowia fizycznego i psychicznego.
Szukam osób takich jak ja, które tą strefą życia po prostu nie sa zainteresowane. I które są zdrowe (a nawet zdrowsze niż w czasach, gdy seks uprawiały. Bez infekcji, bez zamartwiania się o niechcianą ciążę czy skazywania się na szkodliwą antykoncepcję), spokojne i szczęśliwe.
Zastanawiam się jak to możliwe, że z pozoru poważni ludzie (psychologowie, ginekolodzy, seksuolodzy) wmawiają nam, że bez seksu nie można wieść szczęśliwego życia. Dlaczego na siłę robi się z nas ludzi chorych, pokrzywdzonych?
Obserwuj wątek
    • zyg_zyg_zyg Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 11:35
      Jak to? O aseksualności jako jeszcze jednej orientacji nigdy nie czytałaś?
      • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 11:38
        Czytałam i wyczytałam, że dotyczy około 40 proc kobiet - z czym, z doświadczenia życiowego - zgadzam się w zupełności. Zastanawia mnie tylko, dlaczego spora grupa "naukowców" uważa, że takie osoby sa nieszczęśliwe i trzeba by je zmienić. Żeby byli tacy jak inni. Uważam, że to bardzo krzywdzące.
        • czasrefleksji Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 11:43
          Skoro jesteście z mężem szczęśliwi bez seksu to nikomu nic do tego. To tak jak niektórzy ludzie uważają że obligatoryjnie trzeba mieć więcej pieniędzy żeby być szczęśliwym, gdy kto inny obywa się mniejszą kwotą. Tak od narzeczeństwa cieszycie się swoją aseksualnością czy ewoluowaliście w tym kierunku?
          • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 11:50
            Jestem osobą w średnim wieku (mam 38 lat). Zrozumiałam kim jestem mniej więcej 12 lat temu.
        • bitterlemon41 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 11:43
          sol_angelica1978 napisał(a):

          > Czytałam i wyczytałam, że dotyczy około 40 proc kobiet - z czym, z doświadczeni
          > a życiowego - zgadzam się w zupełności. Zastanawia mnie tylko, dlaczego spora g
          > rupa "naukowców" uważa, że takie osoby sa nieszczęśliwe i trzeba by je zmienić.
          > Żeby byli tacy jak inni. Uważam, że to bardzo krzywdzące.

          nie odczuwasz napiecia seksualnego? nigdy? czy tylko nie chcesz seksu z innymi osobami? gdybym tak miala nie przejmowala bym sie co mowia naukowcy skoro bym bylam zadowolona i szczesliwa wiec raczej zwracajac na to co mowia uwage pokazujesz ze sama masz watpliwosci bo w innym razie, co cie obchodzi co mowia inni? nie musisz tez nikomu sie spowiadac, ze nie uprawiasz seksu
          • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 11:47
            Czuję się zagubiona. Wierz mi, też byś się czuła, gdybyś zewsząd otoczona była mitem szczęście w związku=bogate życie seksualne.
            I nie ukrywam, czasami myślę o tym, że coś jest ze mną nie tak (naprawdę trudno uciec od takich myśli w kulturze wszechobecnego seksu). I nawet szukam objawów fizycznych mojej choroby: depresji, nerwic, złego snu itd. Nie znajduję ich (a wręcz przeciwnie) i wtedy gubię się zupełnie. Co jakiś czas (kilka razy w roku) nachodzą mnie takie myśli. Tym razem postanowiłam podzielić się z nimi tutaj. To wszystko.
            • bitterlemon41 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 11:52
              sol_angelica1978 napisał(a):

              > Czuję się zagubiona. Wierz mi, też byś się czuła, gdybyś zewsząd otoczona była
              > mitem szczęście w związku=bogate życie seksualne.
              no bo dla wiekszosci ludzi seks jest bardzo wazny. ale jesli rzeczywiscie jestes zadowolona i niczego ci nie brakuje- nie masz powodu do zagubienia, po prostu zyj tak jak uwazasz i sie nie przejmuj wiekszoscia. ludzi aseksualnych jest mysle kilka procent nie 40 wiec nie naciagaj faktow



            • zyg_zyg_zyg Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 11:56
              W kulturze poza wszechobecnym seksem jest jeszcze parę wszechobecnych tematów. Pieniądze, gadżety, dzieci, podróże, własne mieszkanie, wykształcenie itp. Bez których wielu ludzi szczęśliwie żyje. Po co Ci rozkminy, czego potrzebują inni? One powinny pojawić się wyłącznie wtedy, kiedy spotkasz na swojej drodze i zechcesz związać się z kimś, kto nie podziela Twojego podejścia do seksu - żeby nie unieszczęśliwić siebie i jego. A inaczej to czniaj na to.
              • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 11:57
                Masz rację. Muszę spokojniej do tego podejść.
                • sabat3 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 11:59
                  sol_angelica1978 napisał(a):

                  > Masz rację. Muszę spokojniej do tego podejść.

                  A gdybyś się dowiedziała, że mąż uprawia seks z innymi kobietami, to jaka byłaby Twoja reakcja?
                  • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 12:16
                    Bałabym się o przyszłość materialną naszych dzieci. Wiem, brzmi okrutnie.
            • stokrotka_a Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 11:24
              sol_angelica1978 napisał(a):

              > Czuję się zagubiona. Wierz mi, też byś się czuła, gdybyś zewsząd otoczona była
              > mitem szczęście w związku=bogate życie seksualne.

              Ja bym się nie czuła zagubiona. Jeśli jesteś pewna swoich przekonań i preferencji, to nie musisz oglądać się na otaczające cię mity. I przyjmij do wiadomości, że to co dla ciebie jest mitem dla kogoś innego może być faktem. Pozwól innym zyć tak jak chcą i sama żyj zgodnie z własnymi porzekonaniami, jeśli nikomu nie szkodzą.

              > I nie ukrywam, czasami myślę o tym, że coś jest ze mną nie tak (naprawdę trudno
              > uciec od takich myśli w kulturze wszechobecnego seksu).

              To znaczy, że nie jesteś pewna swojej wartości. Popracuj nad tym.
              • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 11:25
                Domorosły psycholog?:) Urocze.
                • kag73 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 11:42
                  A macie to z mezem przegadane, wspolnie postanowione? Tak po prostu pewngo dnia stwierdziliscie zgodnie, ze seks to jest dla mlodych chcacych sie rozmnazac? I postanowiliscie dac sobie spokoj? Jak do tego doszlo, pytam z ciekawosci.
                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 11:46
                    kag73 napisała:

                    > Jak do tego doszlo, pytam z ciekawosci.

                    "- Mezu? Od dzisiaj koniec bara bara.
                    - !!?
                    - No normalnie, koniec i tyle. Ja nie potrzebuje.
                    - ... rr...rozu...miem... To znaczy, ze... Ok, ROZUMIEM..."
                  • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 11:52
                    Dokładnie tak, jak Pan opisał. Inicjatorem była ja (nie ma co ukrywać), a mąż,który jest niezwykle lojalnym człowiekiem (to taka stara cecha zapomniana w świecie, gdzie liczy się tylko tania rozrywka i seks tu i teraz), przystał na to.
                    Mamy tyle innych aktywności w życiu i wspólnych planów, że proszę mi wierzyć, mamy co robić do późnej starości.
                    • sabat3 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:00
                      Tylko nie "pan" :) My sie tutaj "tykamy" ;p
                      • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:03
                        Nie ja.
                    • kag73 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:01
                      "Dokładnie tak, jak Pan opisał. Inicjatorem była ja (nie ma co ukrywać), a mąż,który jest niezwykle lojalnym człowiekiem (to taka stara cecha zapomniana w świecie, gdzie liczy się tylko tania rozrywka i seks tu i teraz), przystał na to."

                      Hmm, nie ma koralcji miedzy seksem a lojanoscia/nielojalnoscia. Mozna miec seks i byc lojalnym, jedno drugiego nie wyklucza.
                      Tak postanowilas, maz przystal, pogodzil sie i jest jak jest. Temat nie istnieje zapewne i do niego nie wracacie. Po prostu zyjecie sobie dalej. Nadzieja, ze on rowniez jest szczesliwy i zadowolony z zycia tak jak Ty. Mozna zrozumiec jego: nic na sile, babka nie chce seksu z nim to on to akceptuje i radzi sobie sam.
                    • aandzia43 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:06
                      sol_angelica1978 napisał(a):

                      > Dokładnie tak, jak Pan opisał. Inicjatorem była ja (nie ma co ukrywać), a mąż,k
                      > tóry jest niezwykle lojalnym człowiekiem (to taka stara cecha zapomniana w świe
                      > cie, gdzie liczy się tylko tania rozrywka i seks tu i teraz), przystał na to.
                      > Mamy tyle innych aktywności w życiu i wspólnych planów, że proszę mi wierzyć, m
                      > amy

                      Stara a naiwna. Mąż przystał na to bez najmniejszego szemrania nie dlatego że jest lojalny, tylko dlatego, że ma bardzo nikły popęd/nie interesowałaś go za bardzo seksualnie/bzykał laski na boku bez potrzeby wiązania się.z.nimi. Nie dorabiaj piździe uszu i rób z defektu pożycia związkowego motoru cnoty.
                      • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:08
                        Ten moment, gdy liczysz na przyjemną i kulturalną dyskusję, ale odzywa się aandzia43.
                      • sabat3 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:11
                        aandzia43 napisała:
                        > Stara a naiwna. Mąż przystał na to bez najmniejszego szemrania nie dlatego że j
                        > est lojalny, tylko dlatego, że ma bardzo nikły popęd/nie interesowałaś go za ba
                        > rdzo seksualnie/bzykał laski na boku bez potrzeby wiązania się.z.nimi. Nie dora
                        > biaj piździe uszu i rób z defektu pożycia związkowego motoru cnoty.

                        Moje dziecko wygrzebalo ostatnio na youtube odcinek Jasia Fasoli, na ktorym jego Teddy Bear wygral konkurs posluszenstwa dla psow bo pozostal na miejscu zamiast ruszyc w pogon za panem i na rozkaz nie tknal podsuwanej pod nos kielbasy :) To jest podobny poziom lojalnosci ;)
                • stokrotka_a Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 11:58
                  sol_angelica1978 napisał(a):

                  > Domorosły psycholog?:) Urocze.

                  To żadna psychologia. Przecież sama piszesz, że czujesz się zagubiona i myślisz, że coś jest z tobą nie tak. Przecież to nie ja "włożyłam" ci te słowa w usta.
        • zyg_zyg_zyg Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 11:44
          40? O, to rzeczywiście ciekawe. Możesz napisać, gdzie to wyczytałaś? Bo zarżnięcie ochoty na seks z powodu nieciekawych doświadczeń z płcią przeciwną i aseskualizm to dwie zupełnie różne rzeczy.
          • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 11:51
            wczoraj znalazłam te dane. Poszukam w historii przeglądarki.
    • sea.sea Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 11:45
      A dlaczego Ci przeszkadza, że ktoś w internecie nie ma racji? :) Jak dobrze poszukasz, znajdziesz także artykuły na temat tego, że ateiści czy bezdzietni z wyboru są również chorzy i pokrzywdzeni. Ja tam, jako bezdzietna z wyboru ateistka nie czuję się zupełnie ani pokrzywiona, ani pokrzywdzona, a że ktoś tam w sieci ma inną opinię na ten temat - niech sobie ma :)
      • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 11:51
        W sumie racja:)
    • wont2 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 11:50
      Nie jestes zainteresowana seksem, ze tak powiem czlonkowo-waginalnym, czy tez nie interesuje cie bliskosc cielesna z partnerem (calowanie, pieszczoty)?

      A co on w ogole na to, twoj maz? Jest zadowolony, ze moze realizowac seksualnosc poza domem i nie musi harowac na dwa etaty? ;)
      • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 11:53
        Mąż to rozumie (jesteśmy już starszą wiekowo parą, ja mam 38 lat). Mamy bardzo udany związek i nim się cieszymy.
        • sabat3 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 11:57
          Rozumie, że może realizować seksualność poza domem? To bystrzak, niektórzy nie rozumieją wiele lat :D
          • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 11:58
            sabat3 napisał:

            > Rozumie, że może realizować seksualność poza domem? To bystrzak, niektórzy nie
            > rozumieją wiele lat :D
            ----------------------
            Jeśli jest masturbatorem, to jest to przykład udanego rozwiązania.
          • czasrefleksji Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 12:06
            sabat3 napisał:

            > Rozumie, że może realizować seksualność poza domem? To bystrzak, niektórzy nie
            > rozumieją wiele lat :D

            Pan mnie rozbawił, panie Sabat:))
            • czasrefleksji Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 14:56
              czasrefleksji napisał(a):

              > sabat3 napisał:
              >
              > > Rozumie, że może realizować seksualność poza domem? To bystrzak, niektórz
              > y nie
              > > rozumieją wiele lat :D
              >
              > Pan mnie rozbawił, panie Sabat:))

              To była pochwała dowcipu:)
        • wont2 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 11:57
          sol_angelica1978 napisał(a):

          > Mąż to rozumie (jesteśmy już starszą wiekowo parą, ja mam 38 lat). Mamy bardzo
          > udany związek i nim się cieszymy.
          -------
          Maz tez jest aseksualny? Czy tez realizuje swoje potrzeby poza zwiazkiem majac twoje blogoslawienstwo? :)
        • zyg_zyg_zyg Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 11:57
          A, to pewnie ze starości Ci się tak porobiło... ;-)
          • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 11:58
            Rozważałam to, ale chyba nie, zaczęło się mniej więcej 12 lat temu.
            • kag73 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 12:15
              "Rozważałam to, ale chyba nie, zaczęło się mniej więcej 12 lat temu."

              A tak z ciekawosci zapytam: wczesniej byl/bywal seks i dawal Tobie satysfacje? Mialas orgazmy i odloty? Sprawial przyjemnosc? Czy od zesze byl jak zjesc bulke z maslem albo odwalenie powinnosci, bo maz chcial i potrzebowal? Albo bo to norma?
            • ninek04 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 12:17
              Macie dzieci?
              • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 12:22
                tak:)))
                • kag73 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 12:29
                  Czyli cel osiagniety: dzieci sa, rodzina jest, mozna wreszcie skonczyc z tym upierdliwym obowiazkiem:)
                  Hmm, 38 dla Ciebie to juz pozamiatane seksualnie? Moze zaczynalas w wieku lat 14? Stad takie postrzeganie czasu.
                  • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 12:35
                    No 38 lat to sporo. Mam już zmarszczki, pobolewa mnie kręgosłup, a na dłoniach pojawiły mi się ciemne plamki (jak u babć:) )
                    Zdecydowanie jestem w średnim wieku. Tzw przedmenopauzalnym i dojrzałym, jak ładnie określa to mój ginekolog.
                    • ninek04 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 12:39
                      Nie zostaje nic, tylko się powoli zbierać z tego świata.Chyba starość mentalna Cię dopadła.
                    • triismegistos Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 12:42
                      Jak rany, jestem tylko cztery lata młodsza i uważam się za młodą dziewczynę :)
                      • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 12:43
                        No Ty możesz się uważać. A fakty pozostają faktami.
                        • triismegistos Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 12:50
                          Wszelkie dostępne mi fakty są wyjątkowo zgodne z tym co uważam.
                          • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 12:56
                            Taaa, jasne.
                            • triismegistos Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 13:07
                              Za to powiem ci, że nicka to sobie wybrałaś zupełnie nieadekwatnego.
                              • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 13:31
                                po prostu lubię tę książkę.
                                • triismegistos Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 13:59
                                  Ja też :) Po prostu jakoś mi zgrzytnęło zestawienie Sol z tym, co o sobie piszesz.
                        • stokrotka_a Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:04
                          sol_angelica1978 napisał(a):

                          > No Ty możesz się uważać. A fakty pozostają faktami.

                          Faktem jest, że ty nie uważasz się za młodą, ale inni w twoim wieku wcale nie muszą myśleć tak jak ty. Prawdę mówiąc, piszesz jak staruszka, a wiek to nie tylko PESEL - wiek to również stan umysłu.
                          • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:06
                            Eh, i jeszcze jakiś cytat z P. Coelho i jesteśmy w domu.
                            • stokrotka_a Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:09
                              sol_angelica1978 napisał(a):

                              > Eh, i jeszcze jakiś cytat z P. Coelho i jesteśmy w domu.

                              Wystrczy tylko cytat z ciebie. ;-)
                          • kag73 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:08
                            Co tu dorabiac ideologie? Sol...nigdy wiekszej frajdy z seksu nie miala. Wiecej: byl dla niej srednio przyjemnym obowiazkiem i droga do macierzynstwa i posiadania rodziny. A zatem kiedy cel osiagnla postanowila wreszcie skonczyc z ta przykra powinnoscia. Udalo sie. Teraz ma swity spokuj i czuje sie szczesliwa.
                            • stokrotka_a Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:11
                              kag73 napisała:

                              > Teraz ma swity spokuj i czuje sie szczesliwa.

                              No niestety nie czuje się. Przecież wyraźnie pisze, że czuje się zagubiona i zastanawia się, co z nią nie tak.
                    • that.bitch.is.sick Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 21:32
                      W sumie aseksualności nie będę się czepiać, choć w nią nie wierzę ale to wmawianie sobie przedwczesnej starości śmierdzi jakąś ukrytą fobią. To jest dziwne. 38 lat to starość, łamanie w kościach no i laska za moment. Szkoda tylko że zus ma inny pogląd na temat. Mamy też starsze porno gwiazdy i grubo starsze fitnesski.
                      Jaka jest naprawdę twoja historia nobliwości? Ucieczka od seksu? Od atrakcyjności?
                      I tak tego nie rozwiążemy.
                  • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 12:36
                    kag73 napisała:

                    > Hmm, 38 dla Ciebie to juz pozamiatane seksualnie? Moze zaczynalas w wieku lat 14? Stad takie postrzeganie czasu.
                    --------------------
                    Wszystko jest względne. Ona w wieku 38 late (jesteśmy już starszą wiekowo parą, ja mam 38 lat) czuje sie staro, a my ciagle młodzi :)
                    BTW. w Madame utterfly Pinkerton pyta Japonkę: Ile masz lat:. Ta odpowiwda:
                    15. jestem już stara.
                    • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 12:42
                      Nie udawajmy, że pani przed czterdziestką, po dwóch porodach, jest tak młoda, atrakcyjna i powabna jak dwudziestka. Nie róbmy jaj z pogrzebu:)
                      • kag73 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 12:56
                        No ja mam 43 , nie jestem dwudziestaka, ale w bzykaniu mi to nie przeszkadza :)
                        A jak kiedys swojemu po seksie powiedzialam: noo fajnie bylo, taka jakby tantra, to on do mnie: Tantre bede robil jak bede mial 90.
                        A Ty nam tutaj o starosci przed 40 stka opowiadasz? ;)
                      • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 13:07
                        Byc moze taka dluga przerwa w uprawianiu seksu jakos przeklada sie na postrzeganie swojego wieku. Ale to chyba nie jest jakis problem. Ja zauwazylam, ze z wiekiem coraz trudno mi okreslic ile osoby mlodsze ode mnie moga miec lat.

                        A wracajac do tematu, moze odczuwasz wlasnie taki przedmenopauzalny strach rozstania z plodnoscia? (jakkolwiek to absurdalnie brzmi ;) Zwykle u kazdego zaczyna sie jakis ruch w tym temacie przed 40dziecha. U Ciebie to taki jakby jakis zal, nostalgia, wspominki. Odczuwasz jakis niepokoj?
                      • wont2 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 13:28
                        sol_angelica1978 napisał(a):

                        > Nie udawajmy, że pani przed czterdziestką, po dwóch porodach, jest tak młoda, a
                        > trakcyjna i powabna jak dwudziestka. Nie róbmy jaj z pogrzebu:)
                        ----------
                        Wiele kobiet szczyt kobiecej atrakcyjnosci ma w przedziale trzydziesci kilka - czterdziesci kilka lat. Ale to jest osobnicze. Jest tez wiele kobiet, ktore po przeskoczeniu z wieku dziewczecego do kobiecego bezpowrotnie traca gdzies ta swoja atrakcyjnosc. Pewnie nalezysz do tej drugiej grupy.
                        • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 13:32
                          Dokładnie tak. Jestem tzw babą:)
                      • dorry Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 09:51
                        Wiele kobiet PO czterdziestce jest bardzo atrakcyjnych. Nie w taki sposób jak dwudziestki, ale to nie znaczy, że gorzej. Głównie dzięki zwiększonej znajomości siebie i pewności siebie. A także dlatego, że rozumieją potrzebę zadbania (prawdziwego zadbania, w sferze fizycznej i psychicznej, a nie maźnięcia tuszem czy kremem tu i tam) o siebie i stać je na to.
                        Ty taka nie jesteś? Trudno Twoja strata.
                        A poza tym uważam żeś troll.
                      • kaz_nodzieja Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 10:03
                        Ale podobno w starym piecu diabeł pali i Panie w starszym wieku (około 40) mają większą ochotę niż 20 latki?
        • mynia_pynia Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:32
          Ja też mam 38 lat a ochotę mam straszną nawet na obcych facetów więc nie dołuj mnie z wiekiem ;)
          • kag73 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:33
            To nie ma nic wspolnego z wiekiem, tylkoz awersja do seksu albo z aseksualnoscia. To wszystko.
          • kaz_nodzieja Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 10:03
            Mynia, napisz do forumowego Rickiego ;-) Podobno czasem jest w delegacji we Wrocławiu, może coś by zaradził.
        • ina_nova Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 14:21
          38 lat to raczej nie jest starszy wiek :)
          • zyg_zyg_zyg Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 14:22
            To dowód na to, że seks odmładza :-)
        • dorry Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 09:40
          "jesteśmy już starszą wiekowo parą, ja mam 38 lat"
          O k... Padłam. Troll?
          A pan szanowny małżonek ile ma? Ok 100? To by co nieco tłumaczyło sytuację.
      • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 12:28
        wont2 napisał:

        > Nie jestes zainteresowana seksem, ze tak powiem czlonkowo-waginalnym, czy tez n
        > ie interesuje cie bliskosc cielesna z partnerem (calowanie, pieszczoty)?
        >
        > A co on w ogole na to, twoj maz? Jest zadowolony, ze moze realizowac seksualnos
        > c poza domem i nie musi harowac na dwa etaty? ;)

        A dlaczego na DWA etaty? Zastanawia mnie polaczenie etatu z seksualnoscia czlowieka. (czytam przyznam wyrywkowo wiec moglam czegos jeszcze nie doczytac)
        • ninek04 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 12:36
          No bo w domu nie musi odrabiać pańszczyzny, skoro hipotetycznie być może rucha na boku ;)
          • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 12:54
            ninek04 napisała:

            > No bo w domu nie musi odrabiać pańszczyzny, skoro hipotetycznie być może rucha
            > na boku ;)

            Sorry nadal nie rozumiem. Jakiej panszczyzny? Z tego co kojarze to pojecie 'drugiego etatu' odnosi sie do wychowywania dzieci i sprzatania domu w przypadku kobiety pracujacej rowniez zawodowo, gdy mezczyzna w domu nie robi nic. Od kiedy to mezczyzna ruchajacy w domu musi robic na dwa etaty? NIe kumam tego przeniesienia? Nigdy nie slyszalam o zastosowaniu pojecia 'robic na dwa etaty' w polaczeniu z meskim podmiotem. Malo tego: co ma do tego ruchanie w domu?
            • wont2 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 13:18
              hello-kitty2 napisała:

              > Sorry nadal nie rozumiem. Jakiej panszczyzny? Z tego co kojarze to pojecie 'dru
              > giego etatu' odnosi sie do wychowywania dzieci i sprzatania domu w przypadku ko
              > biety pracujacej rowniez zawodowo, gdy mezczyzna w domu nie robi nic. Od kiedy
              > to mezczyzna ruchajacy w domu musi robic na dwa etaty? NIe kumam tego przeniesi
              > enia? Nigdy nie slyszalam o zastosowaniu pojecia 'robic na dwa etaty' w polacze
              > niu z meskim podmiotem. Malo tego: co ma do tego ruchanie w domu?
              ----------
              Specjalnie dla ciebie kitty, wyjasniam: chodzi o seks.
    • potwor_z_piccadilly Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 18:38
      40% kobiet odsuwających się od seksu (nie piszę aseksualnych bo takowych wśród zdrowych na ciele i umyśle nie ma) to dobry wynik, bo znaczy, że 60% to lwice.
      Muszę Cię Angelico pocieszyć, zmartwić i ostrzec.
      1 - Nie jesteś chora, jeśli już, to cierpisz na syndrom cywilizacyjny. Wszystko gra, bo wszystko masz pod nosem. A seks? Powinność małżeńską już wykonałaś, a jak tak, to po ki ryj się męczyć? Ty nie uprawiałaś seksu, Ty go męczyłaś z powodu, patrz punkt 2.
      2 - Ty podobnie jak wspomniane przez Ciebie 40%, nie zostałaś pobudzona seksualnie (kobiety to nie chłopy, one nie rodzą się rozbudzone seksualnie, je trzeba pobudzić tak jak generator prądotwórczy) Coś z inicjacją poszło nie tak. Może wybór mężczyzny życia nie był trafny. Wszystko może grać, ale u Was rzeczywistość z fantazjami, oczekiwaniami może się rozmijać. Nie zapominaj, że my w życiu nie kierujemy się tylko tym o czym mamy świadomość. U nas też podświadomość odgrywa bardzo dużą rolę. A ta może nieźle namieszać i naszkodzić.
      3 - Nie popadnij w dewocję. Kobiety z awersją seksualną są bardzo podatne na glindy i gusła, które serwuje nam, lub stara się serwować kler nasz narodowy. Makaron Ci na uszy nawiną, kadzidłem okadzą i leżysz, a raczej klęczysz zdrowaśki odmawiając.
      Tyle z tego dobrobytu.
      Pozdrawiam.
      • sabat3 Re: Białe małżeństwo 27.09.16, 22:36
        Zgadzam się z większością Twoich tez, Potwór. To bardzo prawdopodobne, że kobieta nie trafiła na odpowiedniego faceta, jej libido jest w uśpieniu, a że spokojnie i wygodnie jej się żyje, to nie chce tego stanu zmieniać.
        • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 09:26
          "spokojnie i wygodnie jej się żyje", a od siebie dodam, że również szczęśliwie. I o to mi chodzi! Zabawne jest to, że wokół wmawia się ludziom, że nie mogą osiągnąć takiej harmonii bez seksu. A tu sami przyznajecie, że jak najbardziej można!:) A ja jestem tego przykładem.
          Reasumując: seks to przede wszystkim prokreacja. Tak to zaprogramowała natura. Niektórzy chcą się tym zajmować również w celach pozaprokreacyjnych, ale to nie jest reguła i warunek sine qua non bycia szczęśliwym i spełnionym.
          Pozdrawiam wszystkich:)
          • wont2 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 09:56
            Gratulujemy! :) Tylko pamietaj, ze nie zyjesz prozni i musisz brac pod uwage potrzeby meza. Nie chodzi o to zebys sie do seksu zmuszala bo i tak z niewolnika nie ma pracownika, tylko zebys ten czynnik - szczescie meza - jednak wstawila do swojego rownania i z usmiechem i godnosciom osobistom przyjela na klate ewentualne konsekwencje: zdrady, rozwod i zalozenie przez meza nowej rodziny :)
            • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 10:22
              Na szczęście w cywilizowanym świecie małżeństwo to coś więcej niż ruchy zwrotno-posuwiste.
              Pozdrawiam:)
              • wont2 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 10:29
                W cywilizowanym i niecywilizowanym swiecie malzenstwo to cos wiecej niz TYLKO ruchy posuwisto-zwrotne :)
              • sabat3 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 10:30
                sol_angelica1978 napisał(a):

                > Na szczęście w cywilizowanym świecie małżeństwo to coś więcej niż ruchy zwrotno
                > -posuwiste.
                > Pozdrawiam:)

                Nie tylko w cywilizowanym swiecie. Wsrod zwierzat wspolna opieka nad potomstwem jest czesto spotykanym zjawiskiem. Co nie oznacza, ze kontakt fizyczny/wieziotworcza rola seksu traci na znaczeniu.
                Brak checi na kontakt fizyczny nie jest niczym godnym pochwaly, wskazuje na wewnetrzne konflikty i niekomfortowa sytuacje.
                Nie wiem czy potrafisz sobie wyobrazic udane macierzynstwo bez kontaktu fizycznego z potomstwem? Ja podobnie nie wyobrazam sobie udanej koegzystencji z kims bliskim bez wzajemnych pieszczot i zycia erotycznego.
                • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 10:36
                  sabat3 napisał:

                  Ja podobnie nie wyobrazam sobie udanej koegzystencji z kims bliskim bez wzajemnych pieszczot i zycia erotycznego.
                  -----------------------
                  Potwierdzam z całą mocą.
                  • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 10:40
                    Oby nigdy, przenigdy wasza bliska osoba nie zachorowała. Zawiedziecie wtedy na całej linii.
                    • stokrotka_a Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:06
                      sol_angelica1978 napisał(a):

                      > Oby nigdy, przenigdy wasza bliska osoba nie zachorowała. Zawiedziecie wtedy na
                      > całej linii.

                      Wyobraź sobie, że w czasie choroby niekoniecznie trzeba rezygnować z seksu.
                      • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:09
                        Są choroby, kiedy seks jest niemożliwy. Po prostu wam współczuję (a raczej waszym partnerom).
                        • sea.sea Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:13
                          Tak wiele to ich znowu nie ma, seks nie sprowadza się wyłącznie do umieszczania penisa w pochwie, jest wiele innych aktywności które są dostępne nawet paralitykom.
                        • stokrotka_a Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:16
                          sol_angelica1978 napisał(a):

                          > Są choroby, kiedy seks jest niemożliwy. Po prostu wam współczuję (a raczej wasz
                          > ym partnerom).

                          Są, ale to raczej choroby terminalne, a gdy partner/partnerka umiera to seks nie jest najważniejszą rzeczą. No i nie rozumiem, czego współczujesz? Tego, że ludzie sprawiają sobie nawzajem przyjemność??
                        • triismegistos Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 14:33
                          Współczujesz mojemu facetowi, że lubimy się bzykać? Oryginalnie, nie ma co ;)
              • czasrefleksji Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 10:39
                sol_angelica1978 napisał(a):

                > Na szczęście w cywilizowanym świecie małżeństwo to coś więcej niż ruchy zwrotno
                > -posuwiste.
                > Pozdrawiam:)

                Całujecie się, przytulacie? Czy tego też nie ma w związku?
                • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 10:40
                  Raczej tego nie ma.
              • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 11:00
                sol_angelica1978 napisał(a):

                > Na szczęście w cywilizowanym świecie małżeństwo to coś więcej niż ruchy zwrotno
                > -posuwiste.
                > Pozdrawiam:)

                Ruchy posuwisto-zwrotne wcale nie musza byc gwozdziem programu, punktem obowiazkowym. To "wiecej" zas, ktore tym ruchom towarzyszy, pewnie buduje niejeden zwiazek.
                • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 11:02
                  Pewnie niekiedy tak. Ale dla wielu nie ma żadnego znaczenia.
          • sabat3 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 10:23
            Jak juz sie tak odwolujesz do natury, to wez pod uwage, ze celem natury nie jest osiagniecie harmonii ani udane malzenstwo, lecz wlasnie replikacja wlasnych genow w roznorodnych i udanych permutacjach. Do harmonii i uspokojenia daza organizmy w jakis sposob biologicznie oslabione lub zwyczajnie chore, natura podpowiada walke o zasoby i prokreacje.
            Czy slusznie/czy powinnismy sie tej tendencji przeciwstawic - to juz pytanie bardziej filozoficzne.
            • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 10:39
              No tak, ale ja już jestem w takim wieku, że posiadanie kolejnych dzieci jest niewskazane (osłabiony materiał genetyczny, starsza osoba powinna być babcią a nie mamą niemowlaka). Swoją rolę w naturze już wypełniłam, geny zostały utrwalone.
              Chciałabym się dowiedzieć, jakie targają mną konflikty wewnętrzne. I jakie sytuacje są dla mnie niekomfortowe, oczywiście w kontekście tych rozważań, które tu nieudolnie prowadzimy.
              • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 10:49
                sol_angelica1978 napisał(a):

                > Chciałabym się dowiedzieć, jakie targają mną konflikty wewnętrzne. I jakie sytu
                > acje są dla mnie niekomfortowe, oczywiście w kontekście tych rozważań, które tu
                > nieudolnie prowadzimy.

                A jak okazujesz mezowi akceptacje, bliskosc, czulosc ? Bo nie podejrzewam Cie, ze smazac mu kotlety. Ja na przyklad jestem kiepska w gadce, wiec to czuje do mezczyzny najlatwiej jest mi wyrazic porzez dotyk.
                • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 10:57
                  Jestem przy nim, rozmawiam z nim, razem staramy się rozwiązywać problemy z dziećmi, pracą, domem, zdrowiem itd.
                  Wspieramy się w naszych działaniach, mamy wspólne cele. Czasami się kłócimy, ale to normalne przecież. Stajemy za sobą w momentach próby, jesteśmy względem siebie lojalni i empatyczni.
                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 11:07
                    sol_angelica1978 napisał(a):

                    > Jestem przy nim, rozmawiam z nim, razem staramy się rozwiązywać problemy z dzie
                    > ćmi, pracą, domem, zdrowiem itd.
                    > Wspieramy się w naszych działaniach, mamy wspólne cele. Czasami się kłócimy, al
                    > e to normalne przecież. Stajemy za sobą w momentach próby, jesteśmy względem si
                    > ebie lojalni i empatyczni.

                    Wszystko to jest bardzo ladne, tylko mnie jakos tak wychodzi z obserwacji, ze energia potrzebna do w/w dzialan bierze sie wlasnie z erotyki.
                    • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 11:08
                      To smutne, co piszesz.
                    • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 11:10
                      mabelle2000 napisała:

                      > Wszystko to jest bardzo ladne, tylko mnie jakos tak wychodzi z obserwacji, ze energia potrzebna do w/w dzialan bierze sie wlasnie z erotyki.
                      ------------------
                      Chyba że facet oddziela obowiązki od przyjemności, a zaspokaja się gdzie indziej / inaczej.
                      • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 11:16
                        Lub jest rozsądną, odpowiedzialną, empatyczną osobą. Uwierzcie, są tacy ludzie.
                        • aandzia43 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 11:40
                          sol_angelica1978 napisał(a):

                          > Lub jest rozsądną, odpowiedzialną, empatyczną osobą. Uwierzcie, są tacy ludzie.

                          Nie utożsamiaj rozsądku, dojrzałości i opowiedzialności z brakiem popędu/niedorozwojem sfery erotycznej/bzykaniem na boku. Poza tym jesteś najprawdopodobniej trolem.
                          • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 11:55
                            trollem - no, nie. Po prostu nie.
                          • zyg_zyg_zyg Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:20
                            >Nie utożsamiaj rozsądku, dojrzałości i opowiedzialności z brakiem popędu/niedorozwojem sfery
                            >erotycznej/bzykaniem na boku. Poza tym jesteś najprawdopodobniej trolem.

                            A jak nie trollem, to kimś, kto się nie może zdecydować, czy mieć poczucie niższości z tego powodu, że nie potrzebuje seksu do szczęśliwego życia, czy wręcz przeciwnie - poczucie wyższości wobec tych, którzy potrzebują. Piszesz o osobach seksualnych (w przeciwieństwie do aseksualnych) z jakąś pogardliwością. Nie wiem, czy przykrywasz nią niepewność co do odczuć Twojego męża, czy po prostu jesteś niestabilna, jeżdżąc co chwila od jednego stanu do drugiego. Czy trolujesz.

                            Jeśli szukasz ludzi, którzy seksu zupełnie nie potrzebują do życia, to tutaj raczej ich nie znajdziesz. Jeśli szukasz potwierdzenia, że mąż może być równie szczęśliwy jak Ty po odstawieniu seksu z dnia na dzień, to tutaj tego raczej nie znajdziesz. Jeśli chcesz porozmawiać o zjawisku aseksualności, to wrzuć w końcu te dane o 40%.
                            • kag73 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:27
                              Sol, czy Ty w ogole nigdy nie ma potrzeb seksulanych? Czy po prostu potrzebe zaspokajasz sobie sama (autoerotyzm)?
                              • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:31
                                nie mam takich potrzeb.
                            • stokrotka_a Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:30
                              zyg_zyg_zyg napisała:

                              > A jak nie trollem, to kimś, kto się nie może zdecydować, czy mieć poczucie niżs
                              > zości z tego powodu, że nie potrzebuje seksu do szczęśliwego życia, czy wręcz p
                              > rzeciwnie - poczucie wyższości wobec tych, którzy potrzebują. Piszesz o osobach
                              > seksualnych (w przeciwieństwie do aseksualnych) z jakąś pogardliwością. Nie wi
                              > em, czy przykrywasz nią niepewność co do odczuć Twojego męża, czy po prostu jes
                              > teś niestabilna, jeżdżąc co chwila od jednego stanu do drugiego. Czy trolujesz.

                              Trafne podsumowanie.
                        • sabat3 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 11:41
                          sol_angelica1978 napisał(a):

                          > Lub jest rozsądną, odpowiedzialną, empatyczną osobą. Uwierzcie, są tacy ludzie.

                          To znaczy, ze ktos realizujacy sie erotycznie jest nieodpowiedzialny i nieempatyczny?
                          Nawet jesli jest tak jak mowisz, to mieliscie sporo szczescia. Moglas wyjsc za faceta z duzymi potrzebami erotycznymi i teraz bylby powazny problem.
                          • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 11:56
                            Nieempatyczna i nieodpowiedzialna jest osoba, która porzuca wszystko: rodzinę, dzieci, budowaną przez lata wspólnotę, dla taniej chuci.
                            • sea.sea Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:00
                              A mąż był wcześniej wyrywny do współżycia, czy też tak prokreacyjnie i bez entuzjazmu?

                              Bo jak był wyrywny, to równie nieempatyczna jest osoba, która zmusza drugą osobę do całkowitej rezygnacji na resztę życia z czegoś, co jest dla niej ważną potrzebą życiową, a której w żaden sposób nie może zrealizować poza związkiem. No niestety :)
                              • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:04
                                Nie wiem, co było przed naszym małżeństwem. To nie moja sprawa.
                                • sea.sea Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:07
                                  Ale ja nie pytam, co robił przed małżeństwem, tylko czy był zainteresowany seksem w trakcie trwania małżeństwa, gdy jeszcze opcja seksu nie została przez Ciebie skreślona :)
                                  • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:11
                                    Aaaa. Mną trudno być zainteresowanym.
                                    Mam wiele pozytywnych cech (poczucie humoru i inteligencję).
                                    Niestety, uroda i powab nie są moimi mocnymi stronami. Raczej nikt na mnie "nie leci" :)
                                    • sabat3 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:14
                                      sol_angelica1978 napisał(a):

                                      > Aaaa. Mną trudno być zainteresowanym.
                                      > Mam wiele pozytywnych cech (poczucie humoru i inteligencję).
                                      > Niestety, uroda i powab nie są moimi mocnymi stronami. Raczej nikt na mnie "nie
                                      > leci" :)

                                      A partner jest Adonisem czy aparycja i powabem blizej mu do Jerzego Urbana?
                                      • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:27
                                        Obecnie wiek nie działa na jego korzyść, ale w młodości był uważany za bardzo przystojnego.
                                        Uprzedzając pytanie dlaczego zwrócił uwagę na mnie: ja jestem świetnym kompanem. Kobiety dobrze się przy mnie czują (magia kontrastu, przy mnie każda to mocna siódemka, Ba! ósemka nawet), a mężczyźni znajdują u mnie zrozumienie. I, proszę mi wierzyć, jestem po prostu bardzo zabawna i błyskotliwa. Czasami to wystarczy za pięknie oczy.
                                        • kag73 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:29
                                          Ba! ósemka nawet), a mężczyźni znajdują u mnie zrozumienie. I, proszę mi wierzyć, jestem po prostu bardzo zabawna i błyskotliwa. Czasami to wystarczy za pięknie oczy.

                                          Wystarczy do czego? Bo moze wystarczyc i do milosci i do seksu. Tym bardziej, ze Wasze malzenstwo nie od poczatku bylo biale. Czyli z jakiegos powodu maz chyba chcial z Toba sypiac i sypial. Chyba nie musialas go zmuszac?
                                          • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:33
                                            Nie wiem, dlaczego to robił. Naprawdę. Był czas, że aby odbyć ze mną stosunek, musiał obejrzeć film erotyczny. Bez tego nie udawało się.
                                            Chyba nam obojgu wydawało się, że w małżeństwie musi być seks. Więc coś tam działaliśmy. No i kwestia dzieci, chcieliśmy je mieć.
                                            • kag73 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:36
                                              Ok, czyli jak najbardziej uklad Wam odpowiada. Wersje sa rozne: moze oboje jestescie aseksualni, moze oboje tak naprawde, albo jedno z Was ma inna orinetacje seksualna a to wiadomo nie latwe do zaakceptowania i w dodatku oboje chcieliscie rodziny.
                                              Czyli mialas wrazenie albo masz, ze maz odetchnal z ulga, ze wreszcie skonczy sie ten meczacy seks?
                                            • sabat3 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:37
                                              sol_angelica1978 napisał(a):

                                              > Nie wiem, dlaczego to robił. Naprawdę. Był czas, że aby odbyć ze mną stosunek,
                                              > musiał obejrzeć film erotyczny. Bez tego nie udawało się.

                                              Gdyby byl aseksualny, to film erotyczny dzialalby na niego jak przedwojenna kronika filmowa.
                                              • kag73 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:38
                                                A moze mial przejsciowo jakies problemy z hydraulika, to tez mozliwe i sie zdarza przeciez.
                                                • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:40
                                                  Chyba nie... Ja jestem po prostu nienachalna w swej urodzie.
                                              • sabat3 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:41
                                                Jeszcze - widzialas te filmy? Co na nich bylo?
                                                • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:44
                                                  oj, no porno jakieś po prostu. Klasyka. Nic ekstraordynaryjnego.
                                            • wont2 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:46
                                              sol_angelica1978 napisał(a):

                                              > Nie wiem, dlaczego to robił. Naprawdę. Był czas, że aby odbyć ze mną stosunek,
                                              > musiał obejrzeć film erotyczny. Bez tego nie udawało się.
                                              > Chyba nam obojgu wydawało się, że w małżeństwie musi być seks. Więc coś tam dzi
                                              > ałaliśmy. No i kwestia dzieci, chcieliśmy je mieć.
                                              ----------
                                              Ha ha :) To by bylo na tyle jesli chodzi o "lojalnosc". Jak dla mnie to masz meza homoseksualiste.
                                              • kag73 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 13:38
                                                "Ha ha :) To by bylo na tyle jesli chodzi o "lojalnosc". Jak dla mnie to masz meza homoseksualiste."

                                                No ale moze byc lojanym homoseksualista przeciez :)
                                              • aandzia43 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 14:45
                                                wont2 napisał:

                                                > sol_angelica1978 napisał(a):
                                                >
                                                > > Nie wiem, dlaczego to robił. Naprawdę. Był czas, że aby odbyć ze mną stos
                                                > unek,
                                                > > musiał obejrzeć film erotyczny. Bez tego nie udawało się.
                                                > > Chyba nam obojgu wydawało się, że w małżeństwie musi być seks. Więc coś t
                                                > am dzi
                                                > > ałaliśmy. No i kwestia dzieci, chcieliśmy je mieć.
                                                > ----------
                                                > Ha ha :) To by bylo na tyle jesli chodzi o "lojalnosc". Jak dla mnie to masz me
                                                > za homoseksualiste.
                                                >

                                                Jeśli prawdą jest to, co ta kobieta wypisuje (dla mnie trol), to najprawdopodobniej jej mąż jest przykładem faceta, który potrafił się pięknie w życiu ustawić. Niezainteresowana seksem, dobra i rodzinna kobieta, matka dzieciom i ciekawy kumpel w jednym - marzenie każdego niezainteresowanego coming outem a zainteresowanego posiadaniem dzieci geja! :-D To również marzenie każdego niezainteresowanego zbytnio seksem lub obarczonego zespołem madonny i ladacznicy heterya :-D
                                                Wszystko jest dla ludzi, każdy może sobie znaleźć jakąś spokojną niszę. Ważne żeby się nisza z zasiedlającym spotkały. Mąż naszej wątkodajki taką najwyraźniej znalazł.
                                                • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 14:49
                                                  aandzia43 napisała:
                                                  > Wszystko jest dla ludzi, każdy może sobie znaleźć jakąś spokojną niszę. Ważne żeby się nisza z zasiedlającym spotkały. Mąż naszej wątkodajki taką najwyraźniej znalazł.
                                                  -------------------------
                                                  Bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje (nie) chciało na raz. Tu jest ten case.
                                                  >
                                        • sabat3 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:34
                                          sol_angelica1978 napisał(a):

                                          > Obecnie wiek nie działa na jego korzyść, ale w młodości był uważany za bardzo p
                                          > rzystojnego.
                                          > Uprzedzając pytanie dlaczego zwrócił uwagę na mnie: ja jestem świetnym kompanem
                                          > . Kobiety dobrze się przy mnie czują (magia kontrastu, przy mnie każda to mocna
                                          > siódemka, Ba! ósemka nawet), a mężczyźni znajdują u mnie zrozumienie. I, prosz
                                          > ę mi wierzyć, jestem po prostu bardzo zabawna i błyskotliwa. Czasami to wystarc
                                          > zy za pięknie oczy.

                                          To sie zaczyna robic oczywiste. Dodaj jeszcze, ze ma fajna prace, jest towarzyski i ma duzo kompanow, z ktorymi realizuje mase ciekawych spraw, typu sporty, wyloty na miasto, wyjazdy rekreacyjne itd.
                                          Zgadlem?
                                          • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:39
                                            Nie zgadłeś, fatalnie ci to wychodzi.
                                            Pracujemy razem (razem prowadzimy firmę, wspólne biuro).
                                            Nie uprawia żadnych sportów (niestety), pozostałe tez się nie zgadzają.
                                            • sabat3 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:48
                                              sol_angelica1978 napisał(a):

                                              > Nie zgadłeś, fatalnie ci to wychodzi.
                                              > Pracujemy razem (razem prowadzimy firmę, wspólne biuro).
                                              > Nie uprawia żadnych sportów (niestety), pozostałe tez się nie zgadzają.

                                              Wychodzi ze jestescie taka para mlodych staruszkow, ktorzy sa dla siebie tak nieatrakcyjni ze wszystko opada w sposob doslowny. Srednio optymistyczna wizja, ale w takim ukladzie jestem gotow uwierzyc w aseksualnosc ukladu i ze odetchneliscie z ulga, kiedy wreszcie doczekaliscie sie potomstwa.
                                              No coz, pozostaje zyczyc powodzenia na dlugiej drodze zycia. Chociaz juz nie az tak dlugiej, przeciez starosc w pelnej krasie.
                                        • dorry Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 10:03
                                          sol_angelica1978 napisał(a):

                                          > Uprzedzając pytanie dlaczego zwrócił uwagę na mnie: ja jestem świetnym kompanem
                                          > . Kobiety dobrze się przy mnie czują (magia kontrastu, przy mnie każda to mocna
                                          > siódemka, Ba! ósemka nawet), .

                                          Na 100% troll. Zapewne mężczyzna. Był tu taki, narzekający, że brzydki i dlatego kobiety go nie chcą, nie pamiętam nicka.
                            • sabat3 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:02
                              sol_angelica1978 napisał(a):

                              > Nieempatyczna i nieodpowiedzialna jest osoba, która porzuca wszystko: rodzinę,
                              > dzieci, budowaną przez lata wspólnotę, dla taniej chuci.

                              A dla drogiej chuci? Tu by mogla byc skorka warta wyprawki!
                              • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:05
                                :)
                              • czasrefleksji Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 14:32

                                sabat3 28.09.16, 12:02


                                sol_angelica1978 napisał(a):

                                " > Nieempatyczna i nieodpowiedzialna jest osoba, która porzuca wszystko: rodzinę,
                                > dzieci, budowaną przez lata wspólnotę, dla taniej chuci.

                                A dla drogiej chuci? Tu by mogla byc skorka warta wyprawki! "

                                Ucieczka z gorącą moherką... Cymesik!
                    • sea.sea Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 11:38
                      Bo ja wiem?
                      A gdyby, hipotetycznie, mieszkała z bratem albo z przyjaciółką, bo tak taniej i wygodniej, to co, usiedliby i umarli, bo nie ma erotyki --> brak napędu do wspólnego rozwiązywania życiowych problemów?
                      • sabat3 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 11:43
                        sea.sea napisała:

                        > Bo ja wiem?
                        > A gdyby, hipotetycznie, mieszkała z bratem albo z przyjaciółką, bo tak taniej i
                        > wygodniej, to co, usiedliby i umarli, bo nie ma erotyki --> brak napędu do
                        > wspólnego rozwiązywania życiowych problemów?

                        Tylko wtedy to nie bylby zwiazek. Pewnie, teoretycznie mozna nawet spolke zalozyc.
                        • sea.sea Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 11:46
                          No ja zakładam hipotetycznie, że mąż też nie potrzebuje seksu z innym człowiekiem i że się bezproblemowo zgadza na ten cały deal. Nie widzę powodu, dlaczego w takim przypadku to by miało nie funkcjonować i dlaczego miałoby im brakować wtedy energii na ogarnianie obowiązków i przyjazne wspieranie się - jak brat z siostrą.
                          • wont2 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 11:55
                            sea.sea napisała:

                            > No ja zakładam hipotetycznie, że mąż też nie potrzebuje seksu z innym człowieki
                            > em i że się bezproblemowo zgadza na ten cały deal.
                            ------
                            A ja zakladam hipotetycznie ze jest wrecz przeciwnie. Tym bardziej, ze autorka watku skrzetnie uchyla sie od odpowiedzi na pytanie "co maz na to?" :)
                            • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 11:59
                              odpowiedziałam na to pytanie już kilka razy.
                          • sabat3 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 11:59
                            To znaczy...
                            To znaczy my generalnie wiemy, ze sa duze szanse na to, iz autorka ma seksualnosc przygnieciona przez poltonowe kowadlo dulskopolskokatolickiej frustracyjnej mentalnosci, a jej chlop to prawdopodobnie nalogowy onanista albo rownie wesoly wielbiciel portalu roxa i odloty z kompleksem madonny i ladacznicy wielkim jak katedra Notre Dame, ale hipotetycznie zakladamy, ze oboje sa szczesliwymi, spelnionymi zyciowo aseksualnie swietlistymi aniolami, biegajacymi po ukwieconej polance w zwolnionym tempie.
                            Bo my dobre zuczki jestesmy :)))
                            • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:02
                              Drogi panie, ja nawet nie mam ślubu katolickiego (tylko cywilny). Pochodze z rodziny działaczy PZPR i raczej z kościołem nie było nam po drodze. Mój mąż deklaruje się jako ateista.
                              No, ale słucham dalej.
                      • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 11:57
                        otóż to!!!
              • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 10:52
                sol_angelica1978 napisał(a):

                > No tak, ale ja już jestem w takim wieku,
                --------------------------------------
                Ja jestem od Ciebie o wiele lat starszy i wiek w niczym, a tym bardziej w seksie, nam nie przeszkadza. Co więcej, uważam, że przyczynia się do tego, że jesteśmy duchowo młodzi i fizycznie (dla siebie i nie tylko) atrakcyjni.
                Wont napisał, że Twoja (chyba) jednostronna decyzja stanowi zagrożenie dla związku a brak brania pod uwagę potrzeb męża jest mocno egoistyczny, chyba że i małżonek seksu nie potrzebuje.
                I na końcu - seks nie sprowadza się do ruchów posuwisto - zwrotnych. Jest czymś zupełnie magicznym.
                • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 10:58
                  No przepraszam, ale magiczne to są kucyki w My Little Pony. Zejdźmy na ziemię, naprawdę:)
                  • stokrotka_a Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 12:01
                    sol_angelica1978 napisał(a):

                    > No przepraszam, ale magiczne to są kucyki w My Little Pony.

                    Dla ciebie. Nie dopuszczasz myśli, że ktoś może inaczej odczuwać i inaczej przeżywać seks niż ty?

                    > Zejdźmy na ziemię, naprawdę:)

                    No właśnie, zejdź na ziemię i dostrzeż, że ludzie są różni i że mają prawo do życia seksulanego oraz do życia bez seksu. Wolna wola, moja kochana.
                  • aandzia43 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 14:29
                    sol_angelica1978 napisał(a):

                    > No przepraszam, ale magiczne to są kucyki w My Little Pony. Zejdźmy na ziemię,
                    > naprawdę:)

                    Magiczne jest to, co jest dla kogoś magiczne, a nie co tobie (czy mnie) się wydaje. Ty masz kompletne wyciętą sferę, która u większości ludzi nieźle funkcjonuje, a dla sporej części jest źródłem pięknych doznań i pełni rolę więziotwórczą. Spoko, coś jak człowiek bez węchu - da się żyć i cieszyć pozostałymi zmysłami. Ale dorabianie ideologii i fukanie na te "tanie" doznania zmysłowe co kto komu one w ogóle niepotrzebne, zwierzęta panie dzieju, zwierzęta! jest śmieszne i nie śwaidzcy ani o inteligencji, ani o dojrzałym oglądzie swojej osoby i jej miejsca w świecie.
                    • stokrotka_a Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 14:41
                      aandzia43 napisała:

                      > Ale dorabianie ideologii i fukanie na te "tanie" doznania zmysłowe co kto kom
                      > u one w ogóle niepotrzebne, zwierzęta panie dzieju, zwierzęta! jest śmieszne i
                      > nie śwaidzcy ani o inteligencji, ani o dojrzałym oglądzie swojej osoby i jej mi
                      > ejsca w świecie.

                      Bardzo trafne spostrzeżenie, andziu. Autorka stara się deprecjonować zachowania seksualne, które dla innych ludzi są ważne, żeby utwierdzić się w przekonaniu, że to ona jest lepsza ze swoją aseksualnością.
              • sabat3 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 13:17
                sol_angelica1978 napisał(a):
                > Chciałabym się dowiedzieć, jakie targają mną konflikty wewnętrzne. I jakie sytu
                > acje są dla mnie niekomfortowe, oczywiście w kontekście tych rozważań, które tu
                > nieudolnie prowadzimy.

                Przede wszystkim masz tragiczny poziom poczucia wlasnej wartosci, na sile sie postarzasz, desperacko probujesz sie zaszufladkowac w bezpiecznych rejonach, gdzie kwestie seksualne sa zwiazane z duzo nizsza presja spoleczna. Sposob w jaki postrzegasz wlasne cialo jest zatrwazajacy. Rzadko kiedy mozna spotkac kobiete, ktora mowi o sobie ze jest brzydka i nieatrakcyjna z taka wylewnoscia i nonszalancja.To sa zachowania autoagresywne i raczej nie znamionuja osoby pograzonej w kontemplacji harmonii i szczescia.
                Nic dziwnego ze nie odczuwasz pragnien zwiazanych z erotyka. To wynika z konstrukcji kobiecej erotyki, kobieta odczuwa pozadanie niejako poprzez stawanie sie obiektem pozadania mezczyzny. W sytuacji gdy masz pewnosc niemoznosci stania sie obiektem pozadania, to cala podstawa by zaczela dziac sie erotyczna magia traci racje bytu.
                • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 13:29
                  Ktoś, kto mówi o sobie jako o jednostce bardzo, wybitnie wręcz inteligentnej i obdarzonej niezwykłym poczuciem humoru ma niski poziom poczucia wartości? Aha.
                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 13:36
                    No ale maz odetchnal z ulga jak sie okazalo, ze seksu nie bedzie?
                    A spicie osobno, znaczy sie w oddzielnych lozkach?
                    • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 13:41
                      Tak, śpimy osobno - osobne pokoje.
                      Ponieważ jestem tu szczera to i teraz będę: do końca nie wiem, czy odetchnął, czy po prostu zaakceptował. Nie rozmawiamy o tym.
                      • kag73 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 13:43
                        "Ponieważ jestem tu szczera to i teraz będę: do końca nie wiem, czy odetchnął, czy po prostu zaakceptował. Nie rozmawiamy o tym."

                        Dokladnie. Temat nie istnieje i wlasciwie nigy nie istnial. Wiec tak naprawde nie wiesz jak jemu sie z tym zyje i czy jest tak samo zadowolny jak Ty.
                      • stokrotka_a Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 13:46
                        sol_angelica1978 napisał(a):

                        > Ponieważ jestem tu szczera to i teraz będę: do końca nie wiem, czy odetchnął, c
                        > zy po prostu zaakceptował. Nie rozmawiamy o tym.

                        Chowanie głowy w piasek.
                      • sea.sea Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 13:52
                        No to nie możesz powiedzieć o Was, że jesteście szczęśliwym małżeństwem, bo być może tylko Ty jesteś szczęśliwa, a on po prostu sobie funkcjonuje :)
                        • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 14:09
                          Czy to możliwe, by był tak małostkowy? Nie sądzę.
                          • aandzia43 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 14:31
                            sol_angelica1978 napisał(a):

                            > Czy to możliwe, by był tak małostkowy? Nie sądzę.

                            Małostkowy czyli jaki w tym kontekście?
                            • triismegistos Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 14:50
                              Nie wiesz? Trzeba być małostkowym egoistą, żeby nie być szczęśliwym w związku z kimś, kto nie lubi seksu. Ja przeczytałam wątek więc wiem.
                      • dorry Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 10:10
                        sol_angelica1978 napisał(a):

                        >
                        > Nie rozmawiamy o tym.
                        Tak, macie rzeczywiście wspaniały związek! Pełen empatii i zrozumienia. Gratulacje.

                  • stokrotka_a Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 13:44
                    sol_angelica1978 napisał(a):

                    > Ktoś, kto mówi o sobie jako o jednostce bardzo, wybitnie wręcz inteligentnej i
                    > obdarzonej niezwykłym poczuciem humoru ma niski poziom poczucia wartości? Aha.

                    Moja droga, poczucie wartoci własnej to nie jest jakiś monolit. Możesz mieć w jakiejś kwestii (np. życia erotycznego) niskie poczucie własności, zastanawiać się co z tobą nie tak w porownaniu z innymi, a jednocześnie kompensować sobie to niskie poczucie wywyższaniem się ponad innych w innych dziedzinach (np. wybitna inteligencja, ponadprzeciętne poczucie humoru). Osoba akceptująca siebie, o prawidłowym i ugruntowanym poczuciu wartości własnej nie porównuje się z innymi, żeby przekonać siebie i innych jaka jest wspaniała. A ty to przecież robisz tu na forum.
                    • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 13:51
                      A co Ty robisz na tym forum?
                      • stokrotka_a Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 14:01
                        sol_angelica1978 napisał(a):

                        > A co Ty robisz na tym forum?

                        Ćwiczę palcówkę.
                        • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 14:08
                          I dobre maniery, jak widzę.
                          • stokrotka_a Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 14:09
                            Bardzo dobre.
                  • aandzia43 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 14:16

                    > Ktoś, kto mówi o sobie jako o jednostce bardzo, wybitnie wręcz inteligentnej i
                    > obdarzonej niezwykłym poczuciem humoru ma niski poziom poczucia wartości? Aha.

                    No no, i ta inteligentna jednostak nie skojarzyła konieczności stymulowania się porno przed stosunkiem z lekkością odpuszczenia kwestii końca seksu w małżeństwie i nazwała postawę męża lojalnością ;-P Coś z tą bystrością umyłu nie teges, chociaz ja i tak obstawiam trolicę.
                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 15:10
                    sol_angelica1978 napisał(a):

                    > Kobiety dobrze się przy mnie czują (magia kontrastu, przy mnie każda to mocna
                    > siódemka, Ba! ósemka nawet),

                    Bo jesteś brzydka? Takie masz zdanie o innych kobietach? A jak przestają się czuć dobrze
                    to dlatego, że nienawidzą Cię za ponadprzeciętną inteligencję. Każdy ma swój własny matriks.

                    > a mężczyźni znajdują u mnie zrozumienie.

                    Raczej nie mężczyźni z tego forum.

                    > I, proszę mi wierzyć, jestem po prostu bardzo zabawna i błyskotliwa.

                    Na wiarę to nas nie złapiesz, nie mam poczucia, że się ubawiłem, a błyskotliwości
                    to wybacz nie zauważyłem, to o `cytacie z Coehlo' zasugerowało, że jesteś dość ociężała,
                    to że nie załapałaś błyskotliwego `ćwiczę palcówkę' upewniło, że polotu trudno się spodziewać.

                    Ale pisz dalej dzięki Tobie mamy `dowody, że seks odmładza' :)
                    Najlepiej przemyśl swoje zachowanie, zmień nicka i spróbuj jeszcze raz.

                    > Ktoś, kto mówi o sobie jako o jednostce bardzo, wybitnie wręcz inteligentnej i
                    > obdarzonej niezwykłym poczuciem humoru ma niski poziom poczucia wartości? Aha.

                    Ktoś kto MÓWI o SOBIE jako o jednostce bardzo, wybitnie wręcz inteligentnej i
                    obdarzonej niezwykłym poczuciem humoru, raczej inteligentny nie jest.
                    Osoby inteligentne i obdarzone niezwykłym poczuciem humoru nie muszą mówić tego o sobie.

                    • kag73 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 15:16
                      Niestety, autorko, wyszlo nam, ze Ty jestes szczesliwa i spokojna, zadowolona z zycia. Ale jak jest u Twojego meza nie wiemy, nie wiesz nawet Ty. Nie wiesz czy mu nie brakuje seksu i czy nie wolaby jednak do niego powrocic. malo nie wiesz tez czy nie ma tego seksu na boku.
                      • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 15:23
                        Racja, nie mogę z tym dyskutować. Z pewnością czas pokaże. Dziękuję za dyskusję i pozdrawiam.
                        • kag73 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 15:26
                          Teraz nie moge, bo wychodze, ale pozniej, jezeli chcesz, opisze Ci podobny troche do Was przypadek.
                          • kag73 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 15:27
                            aa i jeszcze by mnie interesowalo jak to bylo. Ty do meza "chodz, pokochamy sie" a on na to "dobra, ale czekaj najpierw musze obejrzec jakies prono". Serio pytam
                            • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 15:45
                              Nigdy nie inicjowalam. On może chciał "dać upust" więc włączal film (przy mnie), nakręcił się itd.
                              • stokrotka_a Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 15:59
                                sol_angelica1978 napisał(a):

                                > Nigdy nie inicjowalam. On może chciał "dać upust" więc włączal film (przy mnie)
                                > , nakręcił się itd.

                                Jeś tak wyglądało wasze życie erotyczne, to nic dziwnego, że dałaś sobie z tym spokój i że on przyjął to z domniemaną ulgą. Na miejscu twojego męża wolałabym zdecydowanie seks z samą sobą niż seks z tobą - przynajmniej czułabym, że to seks z kimś kto mnie kręci, a nie pańszczyzna. :-)
                                • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 16:05
                                  Sto procent racji.
                              • kag73 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 17:33
                                "Nigdy nie inicjowalam. On może chciał "dać upust" więc włączal film (przy mnie), nakręcił się itd."

                                Ale to nie jest jednoznacze z "musial obejrzec pornola, zeby odbyc ze mna stosunek".
                                Moze mial nadzieje, ze i Ty sie zainteresujesz i film Ciebie nakreci. Poza tym nie wszyscy, ktorzy sobie czasem ogladaja porno musza to robic, zeby moc obyc stosunek z partnerem ;)
                                • kag73 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 17:40
                                  "Nigdy nie inicjowalam. On może chciał "dać upust" więc włączal film (przy mnie), nakręcił się itd."

                                  Aaaa i w dodaktu on sobie mogl byl konia zwalic przy tym albo po tym ogladaniu a nie zabierac sie za stosunek z Toba, szczerze.
                                  • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 17:54
                                    Proszę mi uwierzyć, dobrze pamiętam te czasy. Bez tych filmów nie stawał na wysokości zadania. Wtedy byłam młoda i przyznam, było mi czasami przykro, nie sądziłam, że jest ze mną tak źle. Dzisiaj dziękuję przemysłowi porno za moje piękne dzieci:)
                                    • wont2 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 18:02
                                      sol_angelica1978 napisał(a):

                                      > Dzisiaj dziękuję przemysłowi porno za moje piękne
                                      > dzieci:)
                                      ------
                                      Przyznaje racje andzi. Autorka (a raczej autor) jest uroczy w swoim trollowaniu :)
                                    • kag73 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 18:03
                                      "Proszę mi uwierzyć, dobrze pamiętam te czasy. Bez tych filmów nie stawał na wysokości zadania. Wtedy byłam młoda i przyznam, było mi czasami przykro, nie sądziłam, że jest ze mną tak źle. Dzisiaj dziękuję przemysłowi porno za moje piękne dzieci:)"

                                      Hmm, mozliwe, ze nie mialo to nic wspolnego z Toba, tylko np. z przyzwyczajeniami masturbacyjnymi i porno albo z jakimis klopotamii fizjologicznymi. I w dodatku moze z brakiem doswiadczenia po obu stronach i oczekiwaniu, ze komus stanie od patrzenia tylko, bez wiekszego wkladu i staran?
                                      I bylo tak zawsze czy ciagle? A seks mial byc tylko po to, zeby byly dzieci, bo je planowaliscie?
                                      Ale zgadzam sie tutaj porno dziekowac mozna, bo dzieci to dzieci, wiadomo ciesza :)
                                      • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 18:13
                                        Wchodząc w związek małżeński uważałam i liczyłam się z tym, że powinien być seks. No więc jakiś był. Generalnie to stare dzieje.
                                        Dziękuję za zainteresowanie problemem, ale już nie będę uczestniczyć w dyskusji z banalnego powodu: dzisiaj w pracy zamiast robić swoje czytałam posty, a teraz to samo w domu. Donikąd to nie prowadzi. Miłego wieczoru!
                                        • ninek04 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 19:37
                                          No ale jednak w jakiś sposób tu trafiłaś, poświęciłaś trochę czasu na podzielenie się ze swoim " problemem "- tylko co chciałaś osiągnąć, dokąd chciałaś być zaprowadzona, skoro problem braku seksu nie dotyczy już od dawna Ciebie? Bo co do męża to w żadnym wpisie nie potwierdziłaś, że on w pełni zaakceptował sytuację, więc być może te wątpliwości pojawiły się właśnie z jego powodu? Że jednak przy Twoim całkowitym wycofaniu on przestaje dawać sobie radę, albo już dawno przestał dawać i Twój świat z perspektywy bycia prawie że staruszką,pogodzoną z brakiem jakichkolwiek potrzeb seksualnych zaczyna wyglądać mniej kolorowo, choć wciąż starasz się nadrabiać uśmiechem spełnionej, zadowolonej i usuwającej się w smugę cienia starej kobiety? A on może już niekoniecznie podziela Twój sposób myślenia.
                        • sabat3 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 15:27
                          sol_angelica1978 napisał(a):

                          > Racja, nie mogę z tym dyskutować. Z pewnością czas pokaże. Dziękuję za dyskusję
                          > i pozdrawiam.

                          To my dziekujemy, zawsze to inna perspektywa i odmienny punkt widzenia na forum. Ludzie o Twoich pogladach rzadko tu zagladaja, mialas odwage napisac co myslisz i za to Ci chwala.
                          Klaniam sie dwornie i do uslug :)
                        • rosomak63 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 16:04
                          No własnie. Ja jestem w tej samej sytauacji ale jako męzczyzna i tak naprawdę to nie jest mi z tym lekko. Nie wiem jak ty /być może że jesteś kobietą - jest Ci łatwiej/ Ja już od 6 lat w takiej sytuacji jestem i coraz trudniej mi wytrwać. Nie chcę niszczyć swojego związku, ale jak to będzie dalej ? nie wiem? Brakuje mi tych wspólnych pieszczot itp rzeczy. Być może masz na tę sytuację jakis sposób. Chętnie bym z niego skorzystał. Pozdrawiam
                          • sol_angelica1978 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 16:07
                            Ja nie mam sposobu ponieważ nie mam żadnych potrzeb w tym względzie. Nie pomogę.
                          • stokrotka_a Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 16:19
                            rosomak63 napisał(a):

                            > No własnie. Ja jestem w tej samej sytauacji ale jako męzczyzna i tak naprawdę t
                            > o nie jest mi z tym lekko.

                            Jeśli wierzyć autorce, to wcale nie jesteś w tej samej sytuacji.
                            • rosomak63 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 16:25
                              Może nie dosłownie w takiej samej sytuacji. Też jestem cięzko chory, ale dół mam sprawny, i jak sobie radzić w tej sytuacji. 6 lat temu zgodziłem się dla zony dlatego że chciała chodzić do komunii. Ale nie przewidziałem że to będzie takie trudne
                              • stokrotka_a Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 16:38
                                rosomak63 napisał(a):

                                > Może nie dosłownie w takiej samej sytuacji. Też jestem cięzko chory, ale dół ma
                                > m sprawny, i jak sobie radzić w tej sytuacji. 6 lat temu zgodziłem się dla zony
                                > dlatego że chciała chodzić do komunii. Ale nie przewidziałem że to będzie taki
                                > e trudne

                                O co chodzi z tą komunią? Że seks małżeński wyklucza chodzenie do komunii, bo to grzech? Z kim, ty czlowieku, żyjesz i co to za poglądy?
                                • rosomak63 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 16:48
                                  stokrotka- jeżeli jest to małżenstwo niesakramentalne, to współżycie jest grzechem
                                  • stokrotka_a Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 16:57
                                    rosomak63 napisał(a):

                                    > stokrotka- jeżeli jest to małżenstwo niesakramentalne, to współżycie jest grzec
                                    > hem

                                    Rozumiem. To choroba religijna. Na to nie ma lekarstwa. Szczerze współczuję.
                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 17:00
                                    rosomak63 napisał(a):
                                    > stokrotka- jeżeli jest to małżenstwo niesakramentalne, to współżycie jest grzec
                                    > hem

                                    A jest niesakramentalne bo? Poprzednie bylo sakramentalne?

                                    Ekhm, czy gdzies w poblizu ma przystanek autobus z Talibanu?
                              • sabat3 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 16:58
                                rosomak63 napisał(a):

                                > Może nie dosłownie w takiej samej sytuacji. Też jestem cięzko chory, ale dół ma
                                > m sprawny, i jak sobie radzić w tej sytuacji. 6 lat temu zgodziłem się dla zony
                                > dlatego że chciała chodzić do komunii. Ale nie przewidziałem że to będzie taki
                                > e trudne

                                Nie bardzo rozumiem jak tak zwana wierzaca osoba moze godzic sprawianie glebokiej przykrosci wspolmalzonkowi z poczuciem lekkiego stanu ducha, uwznioslenia moralnego i uczuciem "moralnej czystosci". Nie, zony nie zapytam, bo znowu to zinterpretuje, ze zebram u niej o dymanie.
                                Niemniej - dla mnie to jest kurwa totalne zaklamanie. Jak by ktos golymi rekami dusil mlode kotki, jednoczesnie wznoszac oczy ku niebu wolajac "Alleluja!".
                                Bierna agresja w czystej postaci, poslugujaca sie systemem norm moralnych by krzywdzic innych.
                                Wole juz prostolinijne danie w ryja.
                                • rekreativa Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 17:14
                                  Nie takie rzeczy religianci potrafią pogodzić z własnym poczuciem moralnej czystości.

                                  "Bierna agresja w czystej postaci, poslugujaca sie systemem norm moralnych by krzywdzic innych."

                                  Piękna definicja religii.
                                  • czasrefleksji Re: Białe małżeństwo 29.09.16, 16:59
                                    rekreativa napisała:

                                    > Nie takie rzeczy religianci potrafią pogodzić z własnym poczuciem moralnej czys
                                    > tości.
                                    >
                                    > "Bierna agresja w czystej postaci, poslugujaca sie systemem norm moralnych by k
                                    > rzywdzic innych."
                                    >
                                    > Piękna definicja religii.
                                    >

                                    To nie jest definicja (definicja? piękna?0 religii tego świata głupia cipo, a tylko jeden krytyczny aspekt tego zagadnienia.
                                    • lybbla Re: Białe małżeństwo 29.09.16, 21:29
                                      czasrefleksji napisał(a):

                                      > To nie jest definicja (definicja? piękna?0 religii tego świata głupia cipo, a t
                                      > ylko jeden krytyczny aspekt tego zagadnienia.

                                      Poślizgnąłeś się na Rekreativie jak na bananie. I tak Cię nikt nie czyta
                                      oprócz Marka teraz to już zmiany nicków Ci nie pomogą.
                                      I tak, `forumowy głupek' przylgnie do Ciebie bezpowrotnie.
                                      • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 29.09.16, 21:49
                                        lybbla napisał:

                                        I tak Cię nikt nie czyta oprócz Marka teraz to już zmiany nicków Ci nie pomogą.
                                        ----------------
                                        Wymieniamy uwagi na temat muzyki.
                        • kag73 Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 17:37
                          "Racja, nie mogę z tym dyskutować. Z pewnością czas pokaże. Dziękuję za dyskusję i pozdrawiam."

                          A co to pomoze, ze czas pokaze i dlaczego mialby pokazac, skoro Wy o tym nie rozmawiacie, tematu nie ma i czy jak pokaze nie bedzie wtedy juz za pozno?
                          • potwor_z_piccadilly Re: Białe małżeństwo 28.09.16, 21:24
                            kag73 napisała:

                            > A co to pomoze, ze czas pokaze i dlaczego mialby pokazac, skoro Wy o tym nie ro
                            > zmawiacie, tematu nie ma i czy jak pokaze nie bedzie wtedy juz za pozno?

                            Zdecydowanie będzie już za późno.
                            To chcą jej wytłumaczyć ci, w/g niej, tylko pozornie poważni seksuolodzy, ginekolodzy i psychologowie. Oni wiedzą to co ona. Wiedzą, że seks służy prokreacji. Ale wiedzą też to czego ona nie wie. Wiedzą, że zasada ta dotyczy tych, którzy bzyknęli i każde w swoją stronę. Natomiast ci, co pragną zostać w związku i razem iść przez życie, muszą zaopatrzyć się na drogę w mechanizmy takie jak:
                            1 - By zgodnie i dostatnie żyć na zimno
                            a - uczciwość
                            b - lojalność
                            c - zaradność
                            2 - By budować więź emocjonalną
                            a - namiętność
                            b - dążność do ekstatycznych przeżyć
                            c - empatia

                            Dziś ona punkt 2 ma w głębokim poważaniu, uważa go za zbędny. Ale to dziś, a co będzie jutro? Jutro facet może wyjść i nie wrócić, albo co bardziej prawdopodobne, u niej moze nastąpić przemiana. Dorośnie lub spotka kogoś kto zerznie ją tak, że pozna co to doznania eksatyczne, na amen rozbudzi się w niej namiętność i kobita zwariuje. Zachowa się jak pies co go po dziesięciu latach z łańcucha spuszczono. Popędzi przed siebie na ślepo i pod samochód wpadnie.

                            • hello-kitty2 Re: Poleccie jakis film 28.09.16, 22:14
                              Przeczytalam caly watek. Mam mieszane uczucia: szczescie u boku gacha, co potrzebowal pornola zeby zastartowac, starcze plamki na dloniach w wieku 38 lat, piekne dzieci owocem przemyslu pornograficznego... Musze przyznac, ze dawno nie czytalam tu nic bardziej dolujacego.

                              Poleccie jakis dobry polski film najlepiej dramat.
                              • potwor_z_piccadilly Re: Poleccie jakis film 28.09.16, 22:33
                                hello-kitty2 napisała:

                                > Poleccie jakis dobry polski film najlepiej dramat.

                                Dramat, polski?
                                Ty kitka Felliniego zakosztuj.
                                Odprężenie gwarantowane.
                                Na początek polecam Rzym i Amarcord

                              • lybbla Re: Poleccie jakis film 28.09.16, 22:37
                                hello-kitty2 napisała:

                                > Przeczytalam caly watek. Mam mieszane uczucia: szczescie u boku gacha, co potrz
                                > ebowal pornola zeby zastartowac, starcze plamki na dloniach w wieku 38 lat, pie
                                > kne dzieci owocem przemyslu pornograficznego... Musze przyznac, ze dawno nie cz
                                > ytalam tu nic bardziej dolujacego.

                                Od czasów Bianki rzeczywiście nie było nic bardziej przerażającego.
                                Trupy od razu zaczęły wypadać z szafy, tylko TB mogła taką rolę porno wymyślić.
                                Rzeczywistość potrafi `przerosnąć' najgorsze wyobrażenia.

                                Sabat a jak tam `no fap'.

                              • sabat3 Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 00:21
                                hello-kitty2 napisała:
                                > Poleccie jakis dobry polski film najlepiej dramat.

                                A to widziałaś? Przerażająco aktualne...
                                www.youtube.com/playlist?list=PL502220E28ABCE5F4
                                • aandzia43 Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 08:18
                                  sabat3 napisał:

                                  > hello-kitty2 napisała:
                                  > > Poleccie jakis dobry polski film najlepiej dramat.
                                  >
                                  > A to widziałaś? Przerażająco aktualne...
                                  > www.youtube.com/playlist?list=PL502220E28ABCE5F4

                                  Mocne. Ponure i depresyjne.
                                  • czasrefleksji Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 08:51
                                    Kitty, Wojciech Smarzowski robi potężne i cenione dramaty, ja widziałem tylko "Różę". Potężny dramat. (A propos' tytułu - udany dramat "Różyczka" innego reżysera o czasach komuny i bezpieki w latach 60. z mocnym wątkiem erotycznym i b. dobrą muzyką - m.in. temat "wyjazd z Polski"). Wszystko kino współczesne, po Twoim wyjeździe robione


                                    www.filmweb.pl/person/Wojciech.Smarzowski
                                    www.youtube.com/watch?v=H5ECDYcEnAo
                                    • zawle Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 08:57
                                      Róża. Dom zły. Brancz. I ogólnie poszperaj sobie z ninatece.
                                      ninateka.pl/
                                    • aandzia43 Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 08:58
                                      czasrefleksji napisał(a):

                                      > Kitty, Wojciech Smarzowski robi potężne i cenione dramaty, ja widziałem tylko "
                                      > Różę". Potężny dramat. (A propos' tytułu - udany dramat "Różyczka" innego reży
                                      > sera o czasach komuny i bezpieki w latach 60. z mocnym wątkiem erotycznym i b.
                                      > dobrą muzyką - m.in. temat "wyjazd z Polski"). Wszystko kino współczesne, po Tw
                                      > oim wyjeździe robione
                                      >
                                      >
                                      > www.filmweb.pl/person/Wojciech.Smarzowski
                                      > www.youtube.com/watch?v=H5ECDYcEnAo

                                      Zgadza się, mój ulubiony współvzesny reżyser. Łykam wszystko co zrobi :-) Nie.widziałam "Pod Mocnym Aniołem". "Róża" mnie przeczołgała.
                                      • czasrefleksji Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 09:05
                                        aandzia43 napisała:
                                        >
                                        > Zgadza się, mój ulubiony współvzesny reżyser. Łykam wszystko co zrobi :-) Nie.w
                                        > idziałam "Pod Mocnym Aniołem". "Róża" mnie przeczołgała.

                                        Ja po "Róży" na pewno nie obejrzę "Wołynia", ten reżyser jest zbyt okrutny!!
                                        • czasrefleksji Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 09:16
                                          Obejrzyj Kitty jednego wieczoru najpierw Różę, a potem Różyczkę. Myślę że to będzie duże przeżycie taki wieczór i napiszesz co przeżyłaś tutaj.
                                          • zawle Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 09:20
                                            O nie w tej kolejności..najpierw Różyczkę, a potem Różę.
                                        • aandzia43 Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 10:51

                                          > Ja po "Róży" na pewno nie obejrzę "Wołynia", ten reżyser jest zbyt okrutny!!

                                          Wołynia się boję, ale co tam, twarda jestem, obejrzę ;-) Czemu? Bo jego filmy są piękne. Może przez zastosowanie kontrastu między brzydotą świata i czasem okrucieństwem ("Róża") a bardzo subtelnie i nieczułostkowo pokazanymi uczuciami i pozytywnymi postawami? Paradoksalnie nie są aż tak bardzo dołujące, chociaż są bardzo dołujące ;-)
                                          • czasrefleksji Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 10:59
                                            aandzia43 napisała:

                                            >
                                            > > Ja po "Róży" na pewno nie obejrzę "Wołynia", ten reżyser jest zbyt okrutn
                                            > y!!
                                            >
                                            > Wołynia się boję, ale co tam, twarda jestem, obejrzę ;-) Czemu? Bo jego filmy s
                                            > ą piękne. Może przez zastosowanie kontrastu między brzydotą świata i czasem okr
                                            > ucieństwem ("Róża") a bardzo subtelnie i nieczułostkowo pokazanymi uczuciami i
                                            > pozytywnymi postawami? Paradoksalnie nie są aż tak bardzo dołujące, chociaż są
                                            > bardzo dołujące ;-)

                                            To bardzo dobrzy reżyser, może najlepszy we współczesnym polskim kinie, a ponieważ w ogóle kino ma już te 100 lat no to jakby potrzebował znaleźć swój odrębny język, ale dla mnie przekroczył cienką czerwoną linię, nie chcę żeby mi się traumatyczna scena z filmu miesiącami przypominała. Brrr znowu.... Pozdrawiam Andziu!
                                            • aandzia43 Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 11:14

                                              >
                                              > To bardzo dobrzy reżyser, może najlepszy we współczesnym polskim kinie, a ponie
                                              > waż w ogóle kino ma już te 100 lat no to jakby potrzebował znaleźć swój odrębny
                                              > język, ale dla mnie przekroczył cienką czerwoną linię, nie chcę żeby mi się tr
                                              > aumatyczna scena z filmu miesiącami przypominała. Brrr znowu.... Pozdrawiam And
                                              > ziu!

                                              Rozumiem doskonale. Ja też nie każdy film mogę obejrzeć w każdym momencie życia. W sumie w jego filmach nie ma tej wszechobecnej we współczesnym kinie pornografii przemocy (piły, ludzkie stonogi, horrory, Tarantino). Większość tych wytworów omijam planowo. U Smarzowskiego to co okrutne jest pokazane nieostentacyjnie, bez "efektów specjalnych", jakby na drugim planie, w półcieniu. Ale wali mocniej niż szczegółowe sceny tortur czy tym bardziej hektolitry krwi.
                                          • zyg_zyg_zyg Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 11:02
                                            Ja widziałam "Wesele" i na tyle mnie zdołowało, że nie odważyłam się obejrzeć kolejnych filmów Smarzowskiego ("Drogówkę" zaliczyłam jednym okiem). Ale czuję, że "Wołyń" powinnam. Że to jest takie ostrzeżenie przed powtórką/wskazówka/szansa na opamiętanie dla współczesnych.
                                      • ninek04 Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 09:12
                                        aandzia 43 napisała
                                        >-) Nie.widziałam "Pod Mocnym Aniołem". "Róża" mnie przeczołgała.<

                                        " Pod Mocnym.. - jest faktycznie mocny, uważam, że warto. Podobno " Wołyń " też wbija w ziemię. Od siebie mogę polecić, trochę z innej beczki "Moje córki krowy" Dębskiej i" Body. Ciało " Szumowskiej.
                                        • zawle Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 09:19
                                          Moje córki krowy też są ok, ale ja wybieram z tej tematyki "33 sceny z życia'.
                                          • zawle Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 09:23
                                            Z ninateki......mazurek, obowiązkowo "Naturalni" o i gólnie wszystko ze Studia Munka.
                              • wont2 Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 09:21
                                hello-kitty2 napisała:

                                Musze przyznac, ze dawno nie cz
                                > ytalam tu nic bardziej dolujacego.
                                >
                                > Poleccie jakis dobry polski film najlepiej dramat.
                                -------
                                A ty co? Po co ci dramat? Chcesz sie jeszcze bardziej zdolowac? :) No generalnie polskie kino to jeden wielki dramat. Albo chcesz sobie strzelic w lepetyne bo tak cie przeczolgal optymizm tworcow albo z zazenowania bo tak cie przeczolgalo ich poczucie humoru. Do posmiania sie i poprawy humoru nie sluza w polskim kinie komedie tylko recenzje. Na przyklad:
                                youtu.be/oRoOq2u9jVY
                                Albo wywiady z tfurcami:
                                youtu.be/5HJHyBZIqxw
                                • marek.zak1 Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 09:26
                                  wont2 napisał:


                                  > -------
                                  > A ty co? Po co ci dramat? Chcesz sie jeszcze bardziej zdolowac? :) No generalnie polskie kino to jeden wielki dramat. Albo chcesz sobie strzelic w lepetyne bo tak cie przeczolgal optymizm tworcow albo z zazenowania bo tak cie przeczolgal o ich poczucie humoru.
                                  ----------------
                                  Generalnie oczywiście masz rację. to jest jeszcze spuścizna rosyjskiej okupacji gdzie sztuka = nieszczęścia i beznadzieja. Są na szczęście wyjątki, takie jak ,Bogowie"
                                  • aandzia43 Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 10:58

                                    > ----------------
                                    > Generalnie oczywiście masz rację. to jest jeszcze spuścizna rosyjskiej okupacji
                                    > gdzie sztuka = nieszczęścia i beznadzieja. Są na szczęście wyjątki, takie jak
                                    > ,Bogowie"

                                    Sie nie zgadzam. Rosyjskie nieszczęście w sztuce jest egzystencjalne i duszoszczypatielnyje, polskie boguojczyźniane i szaty rozdzierające. Daleko tym nieszczęściom do siebie. Powinowactwa nie ma mimo słowiańszczyzny, bliskości geograficznej i przenikania kulturowego. Dlatego wolę literaturę rosyjską. A Smarzowki jest dość nietypowym w swoim kraju reżyserem.
                                • zawle Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 09:27
                                  wont2 napisał:
                                  > A ty co? Po co ci dramat? Chcesz sie jeszcze bardziej zdolowac? :) No generalni
                                  > e polskie kino to jeden wielki dramat. Albo chcesz sobie strzelic w lepetyne bo
                                  > tak cie przeczolgal optymizm tworcow albo z zazenowania bo tak cie przeczolgal
                                  > o ich poczucie humoru.

                                  Inżynier Mamoń?:))
                                • czasrefleksji Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 09:49
                                  Mnie się wydaje że kino lat 60-70 najlepsze, także w Polsce. Reżyserzy i aktorzy mieli jeszcze jakąś taką głębię, o którą coraz trudniej w dobie internetu i smsów.
                                  Wczoraj patrzyłem na grę Brada Pitta w filmie - on nie ma głębi jaką mieli Paul Newman czy inni przystojniacy dawnych czasów.
                                  • sabat3 Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 09:53
                                    czasrefleksji napisał(a):
                                    > Wczoraj patrzyłem na grę Brada Pitta w filmie - on nie ma głębi jaką mieli Paul
                                    > Newman czy inni przystojniacy dawnych czasów.

                                    Nie wiem czy przeprowadziles obdukcje od wlasciwej strony.
                                    • sabat3 Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 09:57
                                      Mialem na mysli rozne aspekty meskosci jesli chodzi o aktorow. Zauwaz, ze wspolczesnemu mezczyznie doradza sie, by zapuscil brode jak koza i ogolil sobie jaja, zatem calosciowy bilans wlochatosci pozostaje ten sam co przed laty.
                                      • czasrefleksji Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 10:14
                                        I wychodzi na scenę facet starej daty jak Donald Trump, i wzbudza jakby atawistyczne tęsknoty...

                                        Hilary Clinton w pierwszej debacie wystąpiła w czerwonym garniturze. Czytałem ostatnio wyniki badań kolorów - kobiety najbardziej podobają się facetom gdy są (kobiety) w czerni, a faceci najbardziej się podobają w czerwieni - czerwień to męskość, power etc. Pokazywano zdjęcia tych samych osób w strojach różnych kolorów.
                                        • sabat3 Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 10:31
                                          Jeszcze nie widzialem polityka w czerwieni. Chyba ze Richelieu...
                                          • czasrefleksji Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 10:40
                                            sabat3 napisał:

                                            > Jeszcze nie widzialem polityka w czerwieni. Chyba ze Richelieu...

                                            Jest już baza, jeszcze za mała, dla występu w debacie polityka-kobiety-z-brodą:))
                                            • sabat3 Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 10:43

                                              > Jest już baza, jeszcze za mała, dla występu w debacie polityka-kobiety-z-brodą:
                                              > ))

                                              Ubranego na czerwono. Zaraz, moze Concita planuje polityczny desant na Bruksele? ;)
                                              • czasrefleksji Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 10:52
                                                sabat3 napisał:

                                                >
                                                > > Jest już baza, jeszcze za mała, dla występu w debacie polityka-kobiety-z-
                                                > brodą:
                                                > > ))
                                                >
                                                > Ubranego na czerwono. Zaraz, moze Concita planuje polityczny desant na Bruksele
                                                > ? ;)

                                                Właśnie Concita mnie tu inspirowała:).
                                                Więc postnowoczesność, postpłciowość kontra konserwatyzm i w zmaganiach nowego ze starym wkrótce widzimy kandydata bez brody który rzuca z mównicy żarcik że ma nieogolone jaja, oraz kobietę z brodą...
                                          • rekreativa Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 11:07
                                            "kobiety najbardziej podobają się facetom gdy są (kobiety) w czerni, a faceci najbardziej się podobają w czerwieni - czerwień to męskość, power etc. "

                                            Coś sie chyba komuś pokićkało, biorąc pod uwagę, że faceci zarzucili czerwień w stroju jakieś 200 lat temu.
                                            Widział kto kiedy faceta w czerwieni w ogóle? (i nie, nie hierarche kościelnego).
                                            • czasrefleksji Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 11:14
                                              rekreativa napisała:

                                              > "kobiety najbardziej podobają się facetom gdy są (kobiety) w czerni, a faceci n
                                              > ajbardziej się podobają w czerwieni - czerwień to męskość, power etc. "
                                              >
                                              > Coś sie chyba komuś pokićkało, biorąc pod uwagę, że faceci zarzucili czerwień w
                                              > stroju jakieś 200 lat temu.
                                              > Widział kto kiedy faceta w czerwieni w ogóle? (i nie, nie hierarche kościelnego
                                              > ).
                                              >
                                              Tak, tobie się pokićkało, a jeśli nie widziałaś faceta w czerwonej koszulce to jesteś prawdopodobnie daltonistką. Podałem wyniki badań na dużej próbie i z nimi polemizujesz sobie mało inteligentnie.
                                              • rekreativa Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 12:40
                                                Ojej, dobrze że tyś taki inteligentny za nas wszystkich tutaj.
                                                • czasrefleksji Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 12:48
                                                  Za "nas" wszystkich? Jesteś toksyczną babą, a nie wszystkimi.
                                                  • rekreativa Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 12:53
                                                    Dlaczego piszesz o mnie tak chamsko? Czy ja Ci coś zrobiłam?
                                                  • czasrefleksji Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 13:37
                                                    Nie spodobało mi się że dla swojej wygody ustawiasz wiele osób inteligentniejszych od Ciebie, i ode mnie, w jednym szeregu poziomu inteligencji z Tobą, byle zrobić - przedmiotowe traktowanie - z nich młotek w swojej polemice. To toksyczne, to nieuprzejme. Nie używam słowa chamskie bo już jego użycie wobec kogoś jest dosyć chamskie. Rozumiesz? A może jesteś tak egocentryczna że nie zauważasz już w ogóle...
                                                  • rekreativa Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 13:44
                                                    Ręce opadają...
                                                    EOT
                                                  • czasrefleksji Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 13:56
                                                    Jak jesteś taka najmądrzejsza to pewnie że ci ręce opadają na "naszą wszystkich" czyli "moją" he he he głupotę

                                                    EOT
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 14:03
                                                    Każdy może mieć gorszy dzień. No rozumiem. Ale żeby wyżywać się na Rekreativie?! I zarzucać JEJ niedelikatność, nieuprzejmość, brak inteligencji, egocentryzm i przedmiotowe traktowanie?
                                                    HĘ?!
                                                  • lybbla Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 15:15
                                                    zyg_zyg_zyg napisała:

                                                    > Każdy może mieć gorszy dzień. No rozumiem. Ale żeby wyżywać się na Rekreativie?
                                                    > ! I zarzucać JEJ niedelikatność, nieuprzejmość, brak inteligencji, egocentryzm
                                                    > i przedmiotowe traktowanie?
                                                    > HĘ?!

                                                    Kryptogeje tak mają.
                                                  • kruche_ciacho Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 16:04
                                                    to przeciez Cipomir, ja juz powiedzialam ze sam wybor tego nicka duzo o nim mowi ;-)
                                                  • czasrefleksji Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 16:21
                                                    Popierdolone bezrefleksyjne niepluralistyczne:) lemingi forum, przyszła kryska na Matyska hy hy hy

                                                    Piszę to żeby nie powstało wrażenie jakiegoś dramatu, że oni go np. od kryptogejów, a on milczy zaszokowany etc.

                                                    To nie o Zyg, choć niewysoko oceniam jej ocenę sytuacji:)
                                                  • lybbla Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 21:21
                                                    czasrefleksji napisał(a):

                                                    > Popierdolone bezrefleksyjne niepluralistyczne:) lemingi forum, przyszła kryska
                                                    > na Matyska hy hy hy

                                                    Leming:

                                                    Człowiek, który bezkrytycznie wierzy w to, co usłyszy w telewizji, albo przeczyta w Internecie i przyjmuje to wszystko bez żadnego zastanowienia; uważa się przy tym za mądrego. Głupek. Jednym z podstawowych źródeł zdobywania wiedzy leminga jest portal Onet.pl

                                                    Widziałeś oryginalny artykuł czy jesteś daltonistą. Pośmiejemy się trochę na początek z `niebieskiego'?

                                                    > Piszę to żeby nie powstało wrażenie jakiegoś dramatu, że oni go np. od kryptoge
                                                    > jów, a on milczy zaszokowany etc.

                                                    Gejów lubię, kryptogeje są nieznośni ze względu na ich niekontrolowane ataki agresji.

                                                    Dawaj loppe jakaś fotka Twych czerwonych stringów by się przydała.
                                                  • ninek04 Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 22:00
                                                    lybbla napisał

                                                    >Dawaj loppe jakaś fotka Twych czerwonych stringów by się przydała.<

                                                    Taaa, women in red to ja rozumiem i lubię sama rzucić okiem, ale facet w tych barwach (gdzie ta duża próba?) - to chyba tylko Owsiakowi pasuje ;)
                                                  • lybbla Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 22:49
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > lybbla napisał
                                                    >
                                                    > >Dawaj loppe jakaś fotka Twych czerwonych stringów by się przydała.<
                                                    >
                                                    > Taaa, women in red to ja rozumiem i lubię sama rzucić okiem, ale facet w tych b
                                                    > arwach (gdzie ta duża próba?) - to chyba tylko Owsiakowi pasuje ;)

                                                    Ninek ale nawet na kobiecie to red to musi być takie mocne red (no bez mapy RGB ani rusz) nie takie pierwsze lepsze red :)

                                                    Red przynajmniej trudno zepsuć (nawet to badacze potrafili) ale to co rozumieją pod kolorem `niebieskim' ;)

                                                    www.rochester.edu/news/show.php?id=3663

                                                  • ninek04 Re: Poleccie jakis film 30.09.16, 22:17
                                                    lybbla napisał
                                                    >Ninek ale nawet na kobiecie to red to musi być takie mocne red (no bez mapy RGB ani rusz) nie takie pierwsze lepsze red :)<

                                                    Red to red, jak kobieta ma ochotę, to wkłada red, nie zastanawiając się zbytnio czy to wystarczająco mocne red - ważne, czy dobrze się w nim czuje.Bo nie widzę wielkiej różnicy w palącej potrzebie zrzucania red, blue, czy innego black. Na końcu i tak liczy się nagość - jego i jej, nagość, która nie ma nic do ukrycia- O ! ta to dopiero jest mocna ;)

                                                    >Red przynajmniej trudno zepsuć (nawet to badacze potrafili) ale to co rozumieją pod kolorem `niebieskim' ;)

                                                    Niebieski też niczego sobie, natomiast rozsmieszył mnie tegoroczny ig nobel w dziedzinie badania wpływu ubrań z poliestru na aktywność seksualną szczurów - biedaki, musiały chodzić w dżinsach, i na co, po co było je tak męczyć?
                                                  • mabelle2000 Re: Poleccie jakis film 01.10.16, 12:25
                                                    ninek04 napisala:

                                                    > .Bo nie widz
                                                    > ę wielkiej różnicy w palącej potrzebie zrzucania red, blue, czy innego black.

                                                    Wloz czerwona sukienke, to od razu zobaczysz roznice ;-)

                                                  • kag73 Re: Poleccie jakis film 01.10.16, 13:06
                                                    Podobno, tak wyniki badan, mezczyzni nie potrafia sie oprzec kobiecie w czerwieni. Czerwien niesamowicie na nich dziala, standardowo czerwona pomadka do ust, ale rowniez stroje w roznych odcieniach czerwieni. Mezczyni nie zdaja sobie z tego nawet sprawy, ale podsmiadomie czerwien bardzo na nich dziala.
                                                    To z ustami na czerwono to wiem od dawna, ale ze rowniez ciuchy czerwone to nie wiedzialam :)
                                                  • marek.zak1 Re: Poleccie jakis film 01.10.16, 13:20
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Podobno, tak wyniki badan, mezczyzni nie potrafia sie oprzec kobiecie w czerwieni. Czerwien niesamowicie na nich dziala,
                                                    -----------------------------------------
                                                    Na kobiety tez działa czerwień. Zwłaszcza czerwone Ferrari czy Porsche :)
                                                  • lybbla Re: Poleccie jakis film 01.10.16, 17:44
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Red to red, jak kobieta ma ochotę, to wkłada red, nie zastanawiając się zbytnio
                                                    > czy to wystarczająco mocne red - ważne, czy dobrze się w nim czuje.

                                                    Nie każdą czerwoną sukienkę kupisz. Wybierzesz mocne red :)


                                                    > Bo nie widzę wielkiej różnicy w palącej potrzebie zrzucania red, blue, czy innego black.

                                                    W palącej potrzebie :) Szczególnie gdy właśnie zamknęły się za Wami drzwi. Tak wtedy nie ma żadnej różnicy.

                                                    > Na końcu i tak liczy się nagość - jego i jej, nagość, która nie ma nic do ukryci
                                                    > a- O ! ta to dopiero jest mocna ;)

                                                    Ale to dopiero na samym końcu po drodze jednak nie do końca odkryta nagość,
                                                    rozpalająca wyobraźnię, nęcąca kształtami, nadająca inną fakturę, przemakająca.

                                                    No dobrze ale tak po tygodniu tej nagości zaczyna się rozróżniać kolory ;)

                                                    > Niebieski też niczego sobie,

                                                    Ale ten niebieski na linkowanej fotografii???

                                                  • ninek04 Re: Poleccie jakis film 02.10.16, 00:44
                                                    lyblla napisał
                                                    >No dobrze ale tak po tygodniu tej nagości zaczyna się rozróżniać kolory ;)<

                                                    O my God??? Po tygodniu? No wybacz, ale nie mam tyle czasu, by móc rozróżniać kolory.,ich intensywność i zróżnicowanie. Wolę zdecydowanie skupić się na na nagości, która rozpala moje zmysły i działa z miejsca i od razu.
                                                  • lybbla Re: Poleccie jakis film 02.10.16, 00:55
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > O my God??? Po tygodniu? No wybacz, ale nie mam tyle czasu, by móc rozróżniać
                                                    > kolory.,ich intensywność i zróżnicowanie. Wolę zdecydowanie skupić się na na n
                                                    > agości, która rozpala moje zmysły i działa z miejsca i od razu.

                                                    Ależ o tym właśnie piszę człowiek się budzi po tygodniu i mówi `O masz zielony dywan' :)
                                                    A gdy masz rozpalone zmysły zapominasz czasami zdjąć pończochy?
                                                  • ninek04 Re: Poleccie jakis film 02.10.16, 01:23
                                                    lybbla napisał
                                                    >A gdy masz rozpalone zmysły zapominasz czasami zdjąć pończochy?<

                                                    Oczywiście, pończochy mogę zapomnieć, zdjąć, zwłaszcza jeśli one kręcą jego, , ale zdarza się, że zapominam włożyć majtki - zawsze to o jeden most bliżej ku wiaomemu ;)
                                                  • lybbla Re: Poleccie jakis film 02.10.16, 16:21
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Oczywiście, pończochy mogę zapomnieć, zdjąć, zwłaszcza jeśli one kręcą jego, ,
                                                    > ale zdarza się, że zapominam włożyć majtki - zawsze to o jeden most bliżej ku
                                                    > wiaomemu ;)

                                                    Widok z mostu potrafi być zniewalająco ekscytujący, a jego przekraczanie rozpalić zmysły. Niemniej niespodziewane odkrycie krainy obfitości otwiera w nas potrzebę natychmiastowej eksploracji bez przygotowań i bez logistyki przy pomocy prymitywnych ale jakże skutecznych środków ;)
                                                  • potwor_z_piccadilly Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 17:09
                                                    czasrefleksji napisał(a):

                                                    > Jak jesteś taka najmądrzejsza to pewnie że ci ręce opadają na "naszą wszystkich
                                                    > " czyli "moją" he he he głupotę

                                                    1 - Mów za siebie.
                                                    2 - Kuksańce zadawane nam przez kobiety nie zawsze znaczą skierowaną ku nam dezaprobatę. To może być i często jest prowokacja. Po co? Możliwe, że kuksające interesują się nami, sprawdzają nas. Bozia siły fizycznej im poskąpiła ale za to spryt dała.
                                                    3 - Ustatkuj się, pokaż żeś gość i przeproś jedną z najmilszych forumowiczek.
                                                    No i przemyśl znaczenie punktu drugiego. Umiejętność czytania kobiet daje znacznie lepsze efekty od prób włażenia im po palcu w dupy.
                                                  • czasrefleksji Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 17:13
                                                    Dokładnie to był mój główny przekaz do Rekreativy: mów za siebie toksyczna babo.

                                                    Dodajemy Potwora - żadne zdziwienie z mojej strony - w nagonce.
                                                  • potwor_z_piccadilly Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 17:33
                                                    Wygrałeś.
                                                    Zanotuj gdzieś to doniosłe wydarzenie.
                                                  • czasrefleksji Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 17:45
                                                    potwor_z_piccadilly napisał:

                                                    > Wygrałeś.
                                                    > Zanotuj gdzieś to doniosłe wydarzenie.

                                                    Normalnie unikam wygranych, tu też mogłem Rekreativę dyplomatycznie jakoś udobruchoać, ale jak widzę pustą toksyczną babę a potem jeszcze stado lemingów...
                                                  • potwor_z_piccadilly Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 18:10
                                                    Wtyką jesteś?
                                                    Tobie bardziej Fronda pasuje, a nie takie bezecne forum.
                                                    Co, może nie?
                                                    Przecież Ty PiS-owiec jesteś. Zdradzają Cię styl, czyli nabyte w środowisku PiS-owskim zamiłowanie do stosowania chwytów erystycznych, akcenty gloryfikujące kwestie religijne i stosowane przez Ciebie zwroty takie jak "lemingi".
                                                    Forumowicze, uwaga na portfele.
                                                  • czasrefleksji Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 18:21
                                                    No nie odpowiada mi taki styl z lat 60:) Jak z filmu Różyczka, Potwór.

                                                    To forum jest inteligenckie a nie bezecne, może nie zauważyłeś.

                                                    Na tym forum można przedstawiać, bronić i atakować wszelkie opcje, byle inteligencko to robić, tak mi się wydaje.
                                                  • potwor_z_piccadilly Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 18:38
                                                    Wykręcasz się. O bronieniu, atakowaniu i opcjach wszelkich wypisujesz, a odwagi Ci brakuje wyznać, tak, jestem PiS-owcem i uwielbiam Sobecką, Pawłowicz, wiecznie zalaną Kruki i chodzącą z broszką na wierzchu panią premier.
                                                    Może to forum inteligenckie, ale jak najbardziej uroczo bezecne. Tylko tu bez żenady, porusza się kwestie soczystych cipek i tęgich kutasów.
                                                    A to nie Wasza PiS-owska bajka.
                                                  • czasrefleksji Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 18:46
                                                    potwor_z_piccadilly napisał:

                                                    > Wykręcasz się. O bronieniu, atakowaniu i opcjach wszelkich wypisujesz, a odwagi
                                                    > Ci brakuje wyznać, tak, jestem PiS-owcem i uwielbiam Sobecką, Pawłowicz, wiecz
                                                    > nie zalaną Kruki i chodzącą z broszką na wierzchu panią premier.
                                                    > Może to forum inteligenckie, ale jak najbardziej uroczo bezecne. Tylko tu bez ż
                                                    > enady, porusza się kwestie soczystych cipek i tęgich kutasów.
                                                    > A to nie Wasza PiS-owska bajka.

                                                    No ja nie wiem jak to wysłowić, ja mam takie kryteria wiesz jakby nieświadomościowe, intuicyjne bardziej, po prostu Potwór coś mnie pociąga, coś mnie odpycha zdecydowanie, albo jest do środkowej akceptacji, tolerancji. Ufam swoim odczuciom i tyle. Pozdrawiam!
                                                  • potwor_z_piccadilly Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 20:10
                                                    czasrefleksji napisał(a):

                                                    > No ja nie wiem jak to wysłowić, ja mam takie kryteria wiesz jakby nieświadomośc
                                                    > iowe, intuicyjne bardziej,

                                                    Czyli tracisz kontrolę nad sobą. Kąsasz jeśli uznasz się zagrożony.

                                                    > Ufam swoim odczuci
                                                    > om i tyle.

                                                    Ja na Twoim miejscu raczej bym stawiał na uprzedzającą ewentualny atak spokojną analizę sytuacji po to, by kierując się fałszywymi odczuciami nie pokąsać niewinnego. Kogoś kto chciał Cię jedynie pogłaskać, a nie skrzywdzić.
                                                    Pogadaj z Zawle. Ona ma w domu osobnika co to potrafi zareagować intuicyjnie zamiast rozumnie.
                                                    Pozdrowienia odwzajemniam.

                                                  • zawle Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 22:57
                                                    potwor_z_piccadilly napisał:
                                                    > Pogadaj z Zawle. Ona ma w domu osobnika co to potrafi zareagować intuicyjnie za
                                                    > miast rozumnie.

                                                    ? A o którym z moich domowników myślisz? Bo mnie tylko pies i kot został;)
                                                  • zawle Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 23:01
                                                    Widzisz Kitka, rekreativa z loppe się pogryżli. A my ostatnio takie miłe dla siebie:)))
                                                  • hello-kitty2 Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 23:11
                                                    zawle napisała:

                                                    > Widzisz Kitka, rekreativa z loppe się pogryżli. A my ostatnio takie miłe dla si
                                                    > ebie:)))

                                                    Ja tylko prosilam o dramat ale nie robic tylko polecic, nie wiem co powiedziec, moze wyciszyc?
                                                  • zawle Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 23:40
                                                    E tam ustalmy że my dla siebie od dzisiaj będziemy miłe, bo mnie te kłótnie nudzą i męczą, oki?
                                                  • lybbla Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 23:58
                                                    zawle napisała:

                                                    > E tam ustalmy że my dla siebie od dzisiaj będziemy miłe, bo mnie te kłótnie nud
                                                    > zą i męczą, oki?
                                                    >

                                                    No to po krówce przed zaśnięciem.
                                                  • aandzia43 Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 23:27
                                                    zawle napisała:

                                                    > Widzisz Kitka, rekreativa z loppe się pogryżli. A my ostatnio takie miłe dla si
                                                    > ebie:)))
                                                    >


                                                    To Loppe pogryzł.Reaktivię. Potwór próbował przemówic Loppemu do rozumu, a Lyblla go spoliczkiwał (Loppego). Jestem wstrząśnięta. Serio. Czy jest na sali ktoś trzeźwy?
                                                  • zawle Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 23:39
                                                    Ja jestem trzeźwa, po 14 godzinach roboty nawet do nocnego mi się nie chciało zajechać:)) A na pifko miałam chęć:(
                                                  • aandzia43 Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 23:50
                                                    zawle napisała:

                                                    > Ja jestem trzeźwa, po 14 godzinach roboty nawet do nocnego mi się nie chciało z
                                                    > ajechać:)) A na pifko miałam chęć:(
                                                    >

                                                    A Loppe to o jeden most za daleko.
                                                  • zawle Re: Poleccie jakis film 30.09.16, 08:52
                                                    Tak to jest gdy ktoś stwierdzi że coś godzi w jego wartości. Ludziom puszczają nerwy, a następnie zlatują się gapie do kopania. Życie w czystej formie:(
                                                  • sabat3 Re: Poleccie jakis film 30.09.16, 09:16
                                                    Do kopania? A nie bronienia puchatego kroliczka przed kopaniem? :)
                                                  • ninek04 Re: Poleccie jakis film 30.09.16, 19:59
                                                    zawle napisała
                                                    >Tak to jest gdy ktoś stwierdzi że coś godzi w jego wartości. Ludziom puszczają nerwy, a następnie zlatują się gapie do kopania. Życie w czystej formie:(<

                                                    No niezupełnie. Bo Wiesz, jak kopiecie się z Kitty, to jednak widać w tym sens i pewne granice wzajemnej sympatii i szacunku nie są przekraczane- w porównaniu z tym, co zaprezentował ostatnio loppe, wylewając szambiarskie pomyje na niewinną osobę, Wasze przytyki to niewinne przekomarzanki.
                                                  • hello-kitty2 Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 20:33
                                                    Dziekuje wszystkim za polecone filmy. Roze oczywiscie widzialam, a reszte zobacze.

                                                    Wont, no dramat jako gatunek filmowy, akurat tak dramatycznie wyszlo, z drugiej strony jakbym napisalala, ze dolujacy watek ale zapodajcie jakis film fantastyczny (sci-fi) to tez kicha ;-) Jakby sie nie obrocil dupa z tylu, gdyz najbardziej lubie fantastyke i dramaty. A Ty? A Wy?
                                                  • potwor_z_piccadilly Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 21:23
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Jakby sie nie obrocil dupa z tylu, gdyz najbardz
                                                    > iej lubie fantastyke i dramaty. A Ty? A Wy?

                                                    Ba, fantastykę uwielbiam, ale co z tego jeśli dobrej fantastyki brak bo to trudne w realizacji i kosztowne.
                                                    Pozostaje dramat. No to ja z uporem, Federico Fellini, film Noce Cabirii. Piękny i wzruszający obraz.
                                                  • ninek04 Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 22:39
                                                    hello -kitty2 napisała>
                                                    >Jakby sie nie obrocil dupa z tylu, gdyz najbardziej lubie fantastyke i dramaty. A Ty? A Wy?<

                                                    To się zmienia z upływem lat, aczkolwiek od fantastyki zawsze mnie odrzucało, zarówno w warstwie literackiej, jak i filmowej. Dla mnie czytanie, czy oglądanie czegoś, co w dużym stopniu odbiegało od realiów było w jakimś stopniu puste, mało emocjonalne i zwyczajnie nieciekawe,być może poprzez nadmiar szczegółów techniczno -kosmicznych itp, jak to sobie wyobrażałam. Ale kilka filmów z branży powiedzmy sf , które ktoś mi polecił przyjemnie mnie zaskoczyło, np Ex machina, Ona, Grawitacja, Marsjanin, a ostatnio Equals - na tym ostatnim nawet się trochę poryczałam, takie emocje we mnie wzbudził.
                                                  • wont2 Re: Poleccie jakis film 30.09.16, 09:35
                                                    Z fantastyki to moge polecic ARQ. Swiezutki, kameralny filmik, premiere mial chyba ze dwa tygodnie temu. Jest na cda.
                                                  • lybbla Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 21:35
                                                    czasrefleksji napisał(a):


                                                    > No ja nie wiem jak to wysłowić, ja mam takie kryteria wiesz jakby nieświadomościowe, intuicyjne bardziej,

                                                    Rozumiemy Twoje kryteria, ale to są kryteria lemingów. Inteligencja wypracowała
                                                    inne.
                                                  • lybbla Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 21:32
                                                    czasrefleksji napisał(a):


                                                    > To forum jest inteligenckie

                                                    I dlatego tu nie pasujesz :)

                                                    > a nie bezecne, może nie zauważyłeś.

                                                    Dowód na brak spostrzegawczości.
                                                  • czasrefleksji Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 21:38
                                                    To są takie tanie grepsy, tam jakiś leming lybja napisze:


                                                    > To forum jest inteligenckie

                                                    I dlatego tu nie pasujesz :)

                                                    Taki prostak się bardzo cieszy z - przyznajmy - z udanego dowcipu.
                                                    No prymityw który pewnie nawet nigdy nie pomyślał co zrobić żeby dobro wspólne kwitło, żeby powstawały wiecie nowe wątki i jakoś tak
                                                  • ninek04 Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 21:53
                                                    czasrefleksji napisał
                                                    >Taki prostak się bardzo cieszy z - przyznajmy - z udanego dowcipu.
                                                    No prymityw który pewnie nawet nigdy nie pomyślał co zrobić żeby dobro wspólne kwitło, żeby powstawały wiecie nowe wątki i jakoś tak<

                                                    Wicie, towarzyszu, ale wy nic a nic nie rozumicie - prostactwo i prymitywizm zarzucacie innym, nie widząc, że kto pierwszy rzuca kamieniem..I refleksji jak widać brak.
                                                  • lybbla Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 22:26
                                                    czasrefleksji napisał(a):

                                                    > To są takie tanie grepsy, tam jakiś leming lybja napisze:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > To forum jest inteligenckie
                                                    >
                                                    > I dlatego tu nie pasujesz :)
                                                    >
                                                    > Taki prostak się bardzo cieszy z - przyznajmy - z udanego dowcipu.
                                                    > No prymityw który pewnie nawet nigdy nie pomyślał co zrobić żeby dobro wspólne
                                                    > kwitło, żeby powstawały wiecie nowe wątki i jakoś tak

                                                    Czepiasz się tanich bo tych na temat nie zauważasz.

                                                    Tu się zgodzę ja to prymityw, Rekreativa to sól tego forum, Ciebie tu po prostu nie ma.
                                                  • ninek04 Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 21:46
                                                    lybbla napisał
                                                    czasrefleksji napisał
                                                    >To forum jest inteligenckie

                                                    >I dlatego tu nie pasujesz :)<

                                                    I dlatego w każdym prawie wpisie odmienia inteligencję i inteligenckość przez przypadki, a co z tego wyszło, to widać jak na dłoni teraz właśnie.
                                                  • ninek04 Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 21:36
                                                    czasrefleksji napisał
                                                    >Normalnie unikam wygranych, tu też mogłem Rekreativę dyplomatycznie jakoś udobruchoać, ale jak widzę pustą toksyczną babę a potem jeszcze stado lemingów...<

                                                    Nie, no tego nie można pozostawić bez komentarza,bo czytając pana obrzucającego inwektywami fajną, inteligentną i miłą dziewczynę aż się we mnie gotuje. Tymi wulgarnymi, prymitywnymi wpisami tylko potwierdzasz , że bliżej ci do mizoginicznych, bezrefleksyjnych cipomirów w typie ML, niż do inteligentnych nie lemingów itp."Kultura, głupcze", chciałabym powiedzieć, zwłaszcza w rozmowie z paniami, bo właśnie wyszedł na jaw totalny jej brak.

                                                  • czasrefleksji Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 21:41
                                                    Za rok, za dwa okaże się czym są dla forum wpływy w miarę sympatycznych lecz inaczej ograniczonych, po prostu ograniczonych, kobiet. Salutto kobietto
                                                  • lybbla Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 22:28
                                                    czasrefleksji napisał(a):

                                                    > Za rok, za dwa okaże się czym są dla forum wpływy w miarę sympatycznych lecz in
                                                    > aczej ograniczonych, po prostu ograniczonych, kobiet. Salutto kobietto

                                                    Ale wiesz, że Twojego zniknięcia nikt nawet nie zauważy?
                                                  • aandzia43 Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 22:28
                                                    Loppe przestań, proszę cię. Co.się z tobą dzieje?
                                                  • rekreativa Re: Poleccie jakis film 29.09.16, 23:31
                                                    Dziękuję państwu :)
                                                    A najlepsze, że przez lata moich dyskusji forumowych nawet najgorsze mizoginy nie obrzuciły mnie nigdy inwektywami.
                                                    Na to trzeba było, jak widać, Prawdziwego Inteligenta :D
    • kruche_ciacho Re: Białe małżeństwo 29.09.16, 17:09
      przeczytalam caly watek i nadal nurtuje mnie pytanie: co na to maz ?
      bo autorka ladnie zawsze sie z odpowiedzi wykrecala krotkim: nie rozmawiamy o tym. Jednoczesnie twierdzac ze sa szczesliwym zwiazkiem.
      Ja w to szczescie nie wierze ani troche. Nie sypiaja ze soba, nie rozmawiaja o tym. Mozna? pewnie ze mozna ale jestem pewna ze historia z perspektywy meza bylaby nieco inna.

      W glowie mi sie nie miesci jak kobieta lat 38 moze mowic ze jest juz stara baba. Jestem jej rowiesniczka i nigdy nie czulam sie tak "czerstwo" i ladnie jak teraz.

      Strasznie smutny watek.

    • tibarngirl Re: Białe małżeństwo 29.09.16, 20:35
      Bez seksu można być szczęśliwym. Sama go zupełnie nie potrzebuję. Ale z twoich wypowiedzi nie wyłania się obraz szczęśliwej osoby. Rozumiem, że kiedy wszystko wokół Ciebie zdaje się kręcić wokół seksu, czujesz dyskomfort i zastanawiasz się, czy wszystko z Tobą OK. Nic dziwnego, większość ludzi ma zwykłe bądź wysokie libido, większość interesuje seks, do tego świetnie napędza gospodarkę pod wieloma względami. Musisz się pogodzić z tym, że ten temat jest wszędobylski i zwyczajnie to olewać. Jak już mówiłam, jeśli dobrze się czujesz z brakiem popędu i nie odczuwasz żadnego żalu/ braku z tego powodu, po prostu sobie spokojnie żyj i nie przejmuj się tym, że mainstream i itd.
      Argument o braku chorób i uniknięciu ciąży brzmi, niestety, jak doszukiwanie się plusów braku popędu na siłę.


      Natomiast nie wydaje mi się, że Twój mąż tak do końca podziela Twój pogląd. Może zgadza się z Tobą bo wie, że Cię nie zmieni i że nie ma sensu się kłócić. Może ma problemy; a może inną na boku. Piszesz, że nie rozmawialiście na ten temat tak naprawdę.

      No i 38 lat i starość?! Przygnębiasz mnie, jestem 8 lat młodsza i w żadnym razie nie czuję się jak staruszka ani w wieku przedmenopauzalnym!
      • potwor_z_piccadilly Re: Białe małżeństwo 29.09.16, 21:49
        tibarngirl napisała:

        > Bez seksu można być szczęśliwym. Sama go zupełnie nie potrzebuję. Ale z twoich
        > wypowiedzi nie wyłania się obraz szczęśliwej osoby.

        Gdyby ta pani tryskała szczęściem, to by nie zakładała wątku na tym forum.
        Oczywiście, kobiety nierozbudzone, zawiedzione, skrzywdzone mogą żyć bez seksu, to naturalne. Aczkolwiek istnieje warunek. One będą funkcjonować, a nawet być szczęśliwymi, lecz jako singielki. Te sparowane nie zdzierżą. Ich związki będą się rozjeżdżać bo związki mają to do siebie, że albo progres, albo regres. Niestety, nic po środku nie ma i nie ma prawa być.
        To dziś odczuwa i doświadcza autorka wątku.
        Ona:
        1 - Widzi postępujące jej oddalanie się od męża i jego oddalanie się od niej. Oni w stosunku do siebie stają się obcymi ludźmi żyjącymi pod jednym dachem.
        2 - Potomstwo. Widzi, że potomstwo korzystając z zimnych wzorców lodowacieje.
        3 - Zaczęło się. W dni płodne pani zaczyna fantazjować. Kobiecość naturalna się w niej budzi, domaga się i tworzy się dylemat. Postanowienie i warunki brzegowe swoje, a natura też swoje.
        • tibarngirl Re: Białe małżeństwo 29.09.16, 22:01
          Uważam, że aby żyć bez seksu nie trzeba być zawiedzioną/nierozbudzoną/skrzywdzoną. Niski popęd jest udowodniony naukowo, to nie jest mit. Aseksualizm zresztą ma różne "stopnie," z tego, co kiedyś na ten temat czytałam, to aseksy mogą i wcale nie odczuwać potrzeby kontaktu z drugą osobą w formie dotyku, a są i tacy wśród nich, którzy nie będąc zainteresowani seksem jako takim, mają jakieś tam potrzeby miziania czy emocjonalnej bliskości.
          Nie rozpędzałabym się w diagnozie autorki, choć na pewno to, co o sobie pisze (stara, nieatrakcyjna) sugeruje raczej zablokowanie popędu przez samoocenę niż faktyczny jego brak/ niski poziom. Nie znaczy to, że nie ma prawdziwych aseksów :)

          ALE jeśli chce się wejść w związek, to nie można się wypowiadać za siebie i za partnera, szczególnie, że tutaj akurat wyraźnie widać, że akceptująca postawa męża to raczej życzeniowe myślenie autorki. Ona funkcjonuje bez problemów, on... nie wiadomo tak naprawdę.

          Wszechobecność seksu mogła sprowokować autorkę do napisania takiego tematu, niekoniecznie musi to być wołanie o pomoc, rozjazd z tym, co ona sądzi, a jakie są jej, gdzieś tam tłumione i spychane pod dywan potrzeby. Bawi mnie tylko, że chce przekonać innych do swego zdania tak, jak zapewne ją przekonywano (?) i na co tak narzekała.
          ps. Jestem chyba wygaszona na tym forum :) not that I care... ;P
          • potwor_z_piccadilly Re: Białe małżeństwo 29.09.16, 23:31
            tibarngirl napisała:

            > Uważam, że aby żyć bez seksu nie trzeba być zawiedzioną/nierozbudzoną/skrzywdzo
            > ną.

            No to pozostaje patologia, a Ciebie oraz autorkę wątku o to nie posądzam. Przeciwnie, Wy jesteście jedynie wymagające, kobiety tzw. trudne czyli z wielkim potencjałem. Kobieta prosta, to proste rezultaty, kobieta trudna to potencjał bezgranicznych możliwości. Żyję z kobietą trudną i nie zamienię jej na żadne piorun wie jakie gwiazdy.


            Niski popęd jest udowodniony naukowo, to nie jest mit.

            To tylko alibi, pogłaskanie po główkach i zapewnienie, że wszystko cacy. Tej substancji za mało a tej za dużo, tarczycę pisze się na t, a tak naprawdę to zwykłe sranie w banię i wciskanie kitu.
            Miła pani, aseksualnych kobiet nie ma, doświadczyłem. Są tylko wymagające i nie ma kto ich pobudzić. Masz tylko trzydziestkę i wszystko dziecko przed tobą. Uważnie się rozglądaj i analizuj kandydatury by nie popełnić błędu w wyborze męża/partnera. Błędu jaki prawdopodobnie popełniła autorka wątku.
            Piszesz o wygaszeniu na forum.
            Na tym forum taka opcja nie istnieje.
            Jako że miłą wydajesz się być istotą, piosenka na dobranoc
            www.youtube.com/watch?v=TJxetsyUq6k
            Ps. Nie wmawiaj sobie aseksualności. To niebezpieczne, bo gdy ta teza okaże się nieprawdą to życie masz zrujnowane. No, jeśli nie zrujnowane to z przeświadczeniem, że masa pary poszła w gwizdek.




            Aseksualizm zreszt
            > ą ma różne "stopnie," z tego, co kiedyś na ten temat czytałam, to aseksy mogą i
            > wcale nie odczuwać potrzeby kontaktu z drugą osobą w formie dotyku, a są i tac
            > y wśród nich, którzy nie będąc zainteresowani seksem jako takim, mają jakieś ta
            > m potrzeby miziania czy emocjonalnej bliskości.
            > Nie rozpędzałabym się w diagnozie autorki, choć na pewno to, co o sobie pisze (
            > stara, nieatrakcyjna) sugeruje raczej zablokowanie popędu przez samoocenę niż f
            > aktyczny jego brak/ niski poziom. Nie znaczy to, że nie ma prawdziwych aseksów
            > :)
            >
            > ALE jeśli chce się wejść w związek, to nie można się wypowiadać za siebie i za
            > partnera, szczególnie, że tutaj akurat wyraźnie widać, że akceptująca postawa m
            > ęża to raczej życzeniowe myślenie autorki. Ona funkcjonuje bez problemów, on...
            > nie wiadomo tak naprawdę.
            >
            > Wszechobecność seksu mogła sprowokować autorkę do napisania takiego tematu, nie
            > koniecznie musi to być wołanie o pomoc, rozjazd z tym, co ona sądzi, a jakie są
            > jej, gdzieś tam tłumione i spychane pod dywan potrzeby. Bawi mnie tylko, że c
            > hce przekonać innych do swego zdania tak, jak zapewne ją przekonywano (?) i na
            > co tak narzekała.
            > ps. Jestem chyba wygaszona na tym forum :) not that I care... ;P
            • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 12:16
              potwor_z_piccadilly napisał:

              >Wy jesteście jedynie wymagające, kobiety tzw. trudne czyli z wielkim pot
              > encjałem. Kobieta prosta, to proste rezultaty, kobieta trudna to potencjał bezg
              > ranicznych możliwości.

              Problem w tym, ze mezczyzni ogolnie nie sa zainteresowani zadnym potencjalem kobiety. Kobieta ma byc napalona, nawilzona, miec wrazliwa lechtaczke i orgazmy co chwila.
              I najlepiej niech ma tak sama z siebie. Jak nie ma, to albo oziebla, albo slabo sie stara.

              • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 14:08
                mabelle2000 napisała:

                > potwor_z_piccadilly napisał:
                >
                > >Wy jesteście jedynie wymagające, kobiety tzw. trudne czyli z wielkim pot
                > > encjałem. Kobieta prosta, to proste rezultaty, kobieta trudna to potencja
                > ł bezg
                > > ranicznych możliwości.
                >
                > Problem w tym, ze mezczyzni ogolnie nie sa zainteresowani zadnym potencjalem ko
                > biety. Kobieta ma byc napalona, nawilzona, miec wrazliwa lechtaczke i orgazmy c
                > o chwila.
                > I najlepiej niech ma tak sama z siebie. Jak nie ma, to albo oziebla, albo slabo
                > sie stara.

                Ostatnio ogladalam wypowiedz seksuologa (kobiety, Wont klaniam sie ;), ktora podawala dlaczego damski orgazm przy stosunku wystepuje stosunkowo rzadko w odroznieniu od meskiego. Padlo z pare argumentow ale pierwszy byl naprawde przybijajacy i tak oczywisty w swej prostocie: bo kobiecy orgazm nie jest w ogole wazny przy zaplodnieniu. Z tego punktu widzenia orgazm meski zakonczony wytryskiem jest na wage zlota. Dlatego kobiety nie wyksztalcily ewolucyjnie umiejetnosci latwego dochodzenia, gdyz nie jest ona im do niczego potrzebna.

                NIe dziwie sie rowniez, ze mezczyzni nie sa zainteresowani potencjalem kobiety. To jest tak jakby wziac 150 kg babe i zakroic roczna czy dwuletnia akcje na odchudzenie jej zatrudniajac sztab specjalistow. Jesli akcja sie w ogole uda to koncowy efekt bedzie zawsze gorszy od wygladu nigdy niezapasionej lasencji z dobrym genem, a i tak nie ma gwarancji, ze sie spowrotem nie zacznie baba obzerac, bo 'cos jej sie od zycia nalezy' ;)

                Wiec jak na miejscu mezczyzn bym robila tak:
                1. najpierw brala babke z 'dobrym genem' (np te Gogolowska, stosunkowo latwo dochodzi),
                2. nie ma takiej z pkt1 to taka, ktora sie rznie z orgazmem czy bez, bo lubi sie puszczac (np Ninek, Zawle),
                3. nie ma takich z pkt1 i 2 to taka, ktora jest chetna trudno powiedziec z jakiego tutulu, z orgazmem pod znakiem zapytania ale bez jego analiz (np Markowa zona),
                4. no i na ostatnim miejscu 'kobiete trudna w obsludze', bo nie dosyc, ze trudna, to jeszcze bedzie dupe tym zawracac ;-)

                Jakies tam ambitne gadania, ze trzeba wkladac prace, inwestowac w potencjal, bla bla bla, a na koniec jak czytam na forum sportowym 'nic tak nie wkurwia, jak obibok, ktory stoi na silce obok ciebie i wyglada lepiej, mimo, ze to ty sobie zyly treningiem wypruwasz, a on se bimba' ;-) Talent, gen (babka z pkt1), podejscie (babki z pkt 2 i 3) licza sie, potem dlugo dlugo nic, a dla najwytrwalszych, do ktorych mezczyzn jako grupy nie zaliczam, pozostaje orka na ugorze (babka z pkt 4).
                • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 14:44
                  hello-kitty2 napisała:

                  > Wiec jak na miejscu mezczyzn bym robila tak:
                  > 1. najpierw brala babke z 'dobrym genem' (np te Gogolowska, stosunkowo latwo dochodzi),
                  > 2. nie ma takiej z pkt1 to taka, ktora sie rznie z orgazmem czy bez, bo lubi sie puszczac (np Ninek, Zawle),
                  > 3. nie ma takich z pkt1 i 2 to taka, ktora jest chetna trudno powiedziec z jakiego tutulu, z orgazmem pod znakiem zapytania ale bez jego analiz (np Markowa zona),
                  > 4. no i na ostatnim miejscu 'kobiete trudna w obsludze', bo nie dosyc, ze trudna, to jeszcze bedzie dupe tym zawracac ;-)
                  --------------------------------------------
                  Właśnie, bo analizy bywają zwodnicze. Obok w w wątku facet się stara, a ona chce żeby nią pomiatał i dominował, a one przez lata nie chce mu tego powiedzieć. Po to jest okres demo, że by zobaczyć, czy w łóżku jest fajnie czy nie, bo jak fajnie nie jest to (przeważnie) już nie będzie.
                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 17:46
                    "Właśnie, bo analizy bywają zwodnicze. Obok w w wątku facet się stara, a ona chce żeby nią pomiatał i dominował, a one przez lata nie chce mu tego powiedzieć."

                    Marek, nie od lat, tylko ona sama niedawno to "odkryla". W dodatku moze on nic nie analizowal :)
                    • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 17:54
                      kag73 napisała:

                      > "Właśnie, bo analizy bywają zwodnicze. Obok w w wątku facet się stara, a ona ch
                      > ce żeby nią pomiatał i dominował, a one przez lata nie chce mu tego powiedzieć.
                      > "
                      >
                      > Marek, nie od lat, tylko ona sama niedawno to "odkryla". W dodatku moze on nic nie analizowal :).
                      ---------------------------
                      Odkąd zobaczyła jakiegoś przemocowego pornosa jakiś czas temu. A czy to nie jest zespół MiL u kobiet. Kocham (powiedzmy) jego, jest świetnym partnerem, seks w miarę, ale chciałabym, żeby jakiś brutal mną rządził i w łóżku sponiewierał.
                      Bo dopiero to barbarzyńca sprawia fun :). I ten ryk zwycięskiego, z niczym nieliczącego się samca, który wyśmiał bogobojny redaktor KM ...
                • zawle Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 14:54
                  hello-kitty2 napisała: > NIe dziwie sie rowniez, ze mezczyzni nie sa zainteresowani potencjalem kobiety.
                  > To jest tak jakby wziac 150 kg babe i zakroic roczna czy dwuletnia akcje na od
                  > chudzenie jej zatrudniajac sztab specjalistow. Jesli akcja sie w ogole uda to k
                  > oncowy efekt bedzie zawsze gorszy od wygladu nigdy niezapasionej lasencji z dob
                  > rym genem, a i tak nie ma gwarancji, ze sie spowrotem nie zacznie baba obzerac,
                  > bo 'cos jej sie od zycia nalezy' ;)

                  Mam znajomą. Mąż poznał ją gdy miała rozmiar 36. Była wtedy na jakimś obecnie zakazanym psychotropie na odchudzania. Obecnie ma 54. Tak że wiesz.....farbowanego lisa trudno rozpoznać, zwłaszcza gdy się go kupuje jeszcze zapakowanego:)) No i kobiety same zmieniają miejsca w twoim rankingu w trakcie swojego życia. Świat nie jest taki prosty, ale miło się czyta:))
                • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 15:05
                  hello-kitty2 napisała:

                  > Wiec jak na miejscu mezczyzn bym robila tak:
                  > 1. najpierw brala babke z 'dobrym genem' (np te Gogolowska, stosunkowo latwo do
                  > chodzi),
                  > 2. nie ma takiej z pkt1 to taka, ktora sie rznie z orgazmem czy bez, bo lubi si
                  > e puszczac (np Ninek, Zawle),
                  > 3. nie ma takich z pkt1 i 2 to taka, ktora jest chetna trudno powiedziec z jaki
                  > ego tutulu, z orgazmem pod znakiem zapytania ale bez jego analiz (np Markowa zo
                  > na),
                  > 4. no i na ostatnim miejscu 'kobiete trudna w obsludze', bo nie dosyc, ze trudn
                  > a, to jeszcze bedzie dupe tym zawracac ;-)

                  To co piszesz Kicia ma sens :-)

                  > a dla najwytrwalszyc
                  > h, do ktorych mezczyzn jako grupy nie zaliczam, pozostaje orka na ugorze (babka
                  > z pkt 4).

                  Raczej wyzwanie :-) Wprawdzie nie jestem facetem, ale ja na przyklad lubie wyzwania, wynika to z mojej natury karalucha, ktory szuka niszy, w ktorej moglby zyc, zmienia sie, przystosowuje, poszukuje nowych wrazen.
                  Warunek jest jednak jeden-zeby chcialo sie poznac potencjal kobiety z pkt 4, to trzeba ja najpierw zaakceptowac, a potem oswoic. Tak, zeby jadla z reki. Inaczej sie nie uda. A przede wszystkim potraktowac ja jak czlowieka, a nie jak cipe z funkcja samosmarowania.
                • kag73 Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 15:52
                  " Padlo z pare argumentow ale pierwszy byl naprawde przybijajacy i tak oczywisty w swej prostocie: bo kobiecy orgazm nie jest w ogole wazny przy zaplodnieniu. Z tego punktu widzenia orgazm meski zakonczony wytryskiem jest na wage zlota. Dlatego kobiety nie wyksztalcily ewolucyjnie umiejetnosci latwego dochodzenia, gdyz nie jest ona im do niczego potrzebna."

                  Na to moj chlop zapodal kiedys odpowiedz taka : Ale jest wieksza szansa na rozmnozenie/rozmanazanie sie jak babka ma z seksu przyjemnosc, bo wtedy bedzie sie chciala seksic czesto i gesto a wiadomo, ze im czesciej tym wieksze szanse na zaplodnienie. Idac tym tropem mozemy ryzykowac stwierdzenie, ze sa jeszcze inne drogi do kobiecego orgazmu niz TYLKO penetracja (nawet podczas stosunku) i oznaczaja dla wielu kobiet jednak "latwe albo latwiejsze dochodzenie". Po prostu wlasciwa/odpowiednia stymulacja. I zwiekszaja szanse mezczyzny na seks i stosunek, ktory jest potrzebny do zaplodnienia. Prawda?
                  • zawle Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 16:29
                    Ponoć jak się chce zajść w ciąże to przed owulacją lepiej nie wytryskiwać zbyt często, bo sperma traci "moc";) Czyli z taką co tylko e celach prokreacyjnych większa szansa na potomstwo i na pewność co do ojcostwa. I jak to pogodzić?:)))
                    • kag73 Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 16:42
                      Tylko teraz ile to jest "czesto" :)) I sperma spermie nie rowna, znaczy sie niektorzy zdaja sie byc bardziej plodni niz inni.
                      Nie zapomne jak nam tesciowa doradzala "na spacer ladnie isc a nie takie ustane (stechle) plemniki" :)))
                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 19:51
                    kag73 napisała:

                    > Na to moj chlop zapodal kiedys odpowiedz taka : Ale jest wieksza szansa na rozm
                    > nozenie/rozmanazanie sie jak babka ma z seksu przyjemnosc, bo wtedy bedzie sie
                    > chciala seksic czesto i gesto a wiadomo, ze im czesciej tym wieksze szanse na z
                    > aplodnienie. Idac tym tropem mozemy ryzykowac stwierdzenie, ze sa jeszcze inne
                    > drogi do kobiecego orgazmu niz TYLKO penetracja (nawet podczas stosunku) i ozna
                    > czaja dla wielu kobiet jednak "latwe albo latwiejsze dochodzenie". Po prostu wl
                    > asciwa/odpowiednia stymulacja. I zwiekszaja szanse mezczyzny na seks i stosunek
                    > , ktory jest potrzebny do zaplodnienia. Prawda?

                    Nieprawda. A czy to nie Ty (i jeszcze pare pan z forum) zaszlas w ciaze od pierwszego strzalu? ;) Cala reszta to tylko bajki, ktore dobrze brzmia.
                    • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 20:09
                      hello-kitty2 napisała:

                      > Nieprawda. A czy to nie Ty (i jeszcze pare pan z forum) zaszlas w ciaze od pier
                      > wszego strzalu? ;)

                      Ja zaszlam, zarowno w pierwsza jak i w druga ciaze. Mlodzi, zdrowi, to plodni, nic w tym dziwnego i zadnych innych teorii bym tu nie snula.
                    • kag73 Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 20:11
                      "Nieprawda. A czy to nie Ty (i jeszcze pare pan z forum) zaszlas w ciaze od pierwszego strzalu? ;) Cala reszta to tylko bajki, ktore dobrze brzmia."

                      No ale dyskusja zaczala sie od tego, ze orgazm nie jest potrzbny do zajscia w ciaze, stad tez kobiety nie maja zdolnosci latwego szczytowania podczas stosunku, bo jest on zbedny.
                      Zebym mogla jednak w te ciaze zajsc to musze miec seks, co nie? A im czesciej go chce tym wieksza szansa na seks dla faceta.
                      A ze ja zaszlam od pierwszego strzalu (albo drugiego, dokladnie nie wiem) to nie znaczy, ze ma tak kazda, bo zalezy to rowniez od plodnosci, jakosci plemnikow i nie wiem jeszcze czego.
                      Wiem jedno: lubie seks, bo mam z niego przyjemosc i satysfakcje. A nie jestem pewna czy bym lubila gdyby tak nie bylo. Seks ciagle bez orgazmu, albo ciagle jego 3 minuty penetracji albo dluzej ale w jego tempie i wdlug jego uznania? Hmm, nie podoba mi sie ta mysl, wcale mi sie nie podoba.
                      Natomiast nie uwazam, ze orgazm podczas penetracji to jedyna dozwolona i mozliwa opcja.
                      Hmm, jezeli przyjmiemy, ze seks jest tylko do rozrodu, to owszem ona moze sie jak najbardziej poswiecic, co by miec dziecko. I nawet moze sie poswieci/poswiecac i sypiac z nim jak bedzie tego chcial/wymagal, bo...(tu se wpisac powody) chociaz nie bardzo ma na to ochote. Ale ja widze roznice miedzy: chce a musze/trzeba by ;)
                      • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 22:03
                        kag73 napisała:

                        > "Nieprawda. A czy to nie Ty (i jeszcze pare pan z forum) zaszlas w ciaze od pie
                        > rwszego strzalu? ;) Cala reszta to tylko bajki, ktore dobrze brzmia."
                        >
                        > No ale dyskusja zaczala sie od tego, ze orgazm nie jest potrzbny do zajscia w c
                        > iaze, stad tez kobiety nie maja zdolnosci latwego szczytowania podczas stosunku
                        > , bo jest on zbedny.
                        > Zebym mogla jednak w te ciaze zajsc to musze miec seks, co nie? A im czesciej g
                        > o chce tym wieksza szansa na seks dla faceta.
                        > A ze ja zaszlam od pierwszego strzalu (albo drugiego, dokladnie nie wiem) to ni
                        > e znaczy, ze ma tak kazda, bo zalezy to rowniez od plodnosci, jakosci plemnikow
                        > i nie wiem jeszcze czego.
                        > Wiem jedno: lubie seks, bo mam z niego przyjemosc i satysfakcje.

                        Twoj przypadek jest najprostszym potwierdzeniem, ze orgazm z biologicznego punktu widzenia nie jest kobiecie do niczego potrzebny. Dlatego ewolucyjnie nie wyksztalcila sie powszechna umiejetnosc latwego dochodzenia u kobiet. To jest TYLKO wytlumaczenie jakiegos odcinka rzeczywistosci. Reszta Twoich wypowiedzi to sa opisy Twoich upodoban czyli mieszcza sie w katalogu 'Co lubie'. Mi nie przeszkadza, ze zapodajesz co lubisz tylko ze w zaden sposob nie czaruje mi to rzeczywistosci, a szkoda ;-)
                        • lybbla Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 22:23
                          hello-kitty2 napisała:


                          > Twoj przypadek jest najprostszym potwierdzeniem, ze orgazm z biologicznego punk
                          > tu widzenia nie jest kobiecie do niczego potrzebny. Dlatego ewolucyjnie nie wyk
                          > sztalcila sie powszechna umiejetnosc latwego dochodzenia u kobiet. To jest TYLK
                          > O wytlumaczenie jakiegos odcinka rzeczywistosci. Reszta Twoich wypowiedzi to sa
                          > opisy Twoich upodoban czyli mieszcza sie w katalogu 'Co lubie'. Mi nie przeszk
                          > adza, ze zapodajesz co lubisz tylko ze w zaden sposob nie czaruje mi to rzeczyw
                          > istosci, a szkoda ;-)

                          Jeden przypadek jest potwierdzeniem?
                          Nie wnikam, nie sprawdzam, nie zajmuję stanowiska tylko cytuję

                          wyborcza.pl/1,76842,3817449.html
                          `Drugi powód: ludzie, którzy często przeżywają orgazm żyją dłużej.'
                          • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 23:00
                            lybbla napisał:

                            > Jeden przypadek jest potwierdzeniem?
                            > Nie wnikam, nie sprawdzam, nie zajmuję stanowiska tylko cytuję
                            >
                            > wyborcza.pl/1,76842,3817449.html
                            > `Drugi powód: ludzie, którzy często przeżywają orgazm żyją dłużej.'

                            Nie jeden przypadek tylko te badania, na ktore sie cytowany przeze mnie seksuolog powolywal. Ja pierdole Lybbla ja tez bym chciala, zeby kazdy mial orgazm, wszyscy ludzie zyli w szczesciu i nikt nie umieral. Ze co? Gogolowej kochance macice raczysko urabalo, Mabelle maz mial jej potrzeby seksualne w dupie, a Ninek maz wolal porzadek w chacie od jej cipki? No nie, to nie moze byc prawda, takie rzeczy nie dzieja sie naprawde! Ale przeciez zawsze mozesz snic swoja basn. Juz Edyta Gorniak o tym spiewala, prosze:
                            www.youtube.com/watch?v=FVhgEjV0GYo
                            • lybbla Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 00:03
                              hello-kitty2 napisała:


                              > Nie jeden przypadek tylko te badania, na ktore sie cytowany przeze mnie seksuol
                              > og powolywal. Ja pierdole Lybbla ja tez bym chciala, zeby kazdy mial orgazm, ws
                              > zyscy ludzie zyli w szczesciu i nikt nie umieral.

                              No to jest nas dwoje i róbmy coś w tym kierunku (z tym orgazmem, zadowoleniem bo z umieraniem walczył nie będę).
                              Orgazm może ma jakieś uzasadnienie biologiczne tylko w swej ułomności nie wiemy jakie. A nawet jak nie ma to jakoś nie bardzo się tym przejmuję.
                              Mnie stawia na nogi i wyciąga z degrengolady. I odmładza ;)

                              > Ze co? Gogolowej kochance mac
                              > ice raczysko urabalo, Mabelle maz mial jej potrzeby seksualne w dupie, a Ninek
                              > maz wolal porzadek w chacie od jej cipki? No nie, to nie moze byc prawda, takie
                              > rzeczy nie dzieja sie naprawde!

                              Kitty Tobie się mod `cierpię za miliony włącza'.
                              Kochanka Gogola walczy może będzie jej dane jeszcze kilkanaście lat dobrego wrażania (w tej grze wszyscy jesteśmy ostatecznie skazani na przegraną), Mabelle nie marudzi o wielkich fiutach a wręcz przeciwnie sławi lizanie jaj, Ninek zaraża optymizmem. Sabat emanuje spokojem buddyjskich mnichów. To się dzieje naprawdę.

                              > Ale przeciez zawsze mozesz snic swoja basn. Ju
                              > z Edyta Gorniak o tym spiewala, prosze:
                              > www.youtube.com/watch?v=FVhgEjV0GYo

                              Zlituj się nie wysłucham. Ja piszę swoją baśń. Każdego dnia.
                              Te rzeczy dzieją się naprawdę.
                              Wiem kiedyś przestaną się dziać.
                              `Aż mnie starość rozśmieszy'.
                              • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 11:03
                                lybbla napisał:

                                > Kochanka Gogola walczy może będzie jej dane jeszcze kilkanaście lat dobrego wra
                                > żania (w tej grze wszyscy jesteśmy ostatecznie skazani na przegraną), Mabelle
                                > nie marudzi o wielkich fiutach a wręcz przeciwnie sławi lizanie jaj, Ninek zara
                                > ża optymizmem. Sabat emanuje spokojem buddyjskich mnichów. To się dzieje napraw
                                > dę.

                                I tu sie roznimy, bo ja widze te wszystkie przypadki zupelnie inaczej. Chyba najwiekszy strzal to ''Ninek zarazajaca optymizmem''. Mnie szczegolnie zaraza jak wylewa swoja nienawisc i pogarde dla ludzi myslacych/zyjacych inaczej, jak to lecialo ostatnio do tej matki 10tego dziecka, co je nosi pod sercem stojac w kolejce po zapomoge.

                                Ale tez sie lubie posmiac. Seksuolog sie dobrze sluchalo, bo mowila z fajnym belgijskim akcentem i miala duze cycki, ogromne jak glowy. Zastanawialam sie jakby to sie wszystko wylalo, to by bylo bosko ;-)
                                • lybbla Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 17:31
                                  hello-kitty2 napisała:

                                  > I tu sie roznimy, bo ja widze te wszystkie przypadki zupelnie inaczej. Chyba na
                                  > jwiekszy strzal to ''Ninek zarazajaca optymizmem''. Mnie szczegolnie zaraza jak
                                  > wylewa swoja nienawisc i pogarde dla ludzi myslacych/zyjacych inaczej, jak to
                                  > lecialo ostatnio do tej matki 10tego dziecka, co je nosi pod sercem stojac w ko
                                  > lejce po zapomoge.

                                  Tak tu się różnimy bo ja postrzegam Ninka jako osobę, która odzyskała wolność,
                                  niezwykle budujące.
                                  Oczywiście zapominanie o zdjęciu pończoch mąci mą jasność spojrzenia.
                                  Ty wciąż zbierasz haki na forumowiczów.
                                  Wyłapujesz `nieścisłości' i nie przychodzi Ci do głowy, że mężczyźni też mogą mieć wahania hormonów. ;)
                                  Ale i tak gdy siadam do komputera to czytam Sabata
                                  i wtedy przykleja mi się taki uśmiech kota z Cheshire.
                                  I nie znika.


                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 20:02
                                    lybbla napisał:

                                    > Tak tu się różnimy bo ja postrzegam Ninka jako osobę, która odzyskała wolność,
                                    > niezwykle budujące.

                                    A Ty juz po odzyskaniu wolnosci, czy jeszcze nie? No zbuduj mnie na swoje konto, a nie na czyjes ;) Bo cos mi mowi, ze zaprzedales wolnosc za...., no za co Lybbla?
                                    • lybbla Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 22:48
                                      hello-kitty2 napisała:


                                      > A Ty juz po odzyskaniu wolnosci, czy jeszcze nie? No zbuduj mnie na swoje konto
                                      > , a nie na czyjes ;) Bo cos mi mowi, ze zaprzedales wolnosc za...., no za co Lybbla?

                                      Ale ja nie mam misji robić Ci dobrze. Buduj się sama.
                                      Wolny na pewno nie, chodzę w chomoncie. Za to niezależny.
                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 21:36
                                    Lybbla, dobrze zidentyfikowales, przynajmniej mnie. Oczywiscie irytuja mnie rozmaite pierdoly zwiazane z dniem codziennym, ale moja przemiana wewnetrzna, u podstawy podstaw, jest po prostu kolosalna. Rzeczywiscie, czuje spokoj i spelnienie w kwestiach, ktore uwieraly mnie od dziesiecioleci.
                                    • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 21:55
                                      sabat3 napisał:

                                      > Lybbla, dobrze zidentyfikowales, przynajmniej mnie. Oczywiscie irytuja mnie roz
                                      > maite pierdoly zwiazane z dniem codziennym, ale moja przemiana wewnetrzna, u po
                                      > dstawy podstaw, jest po prostu kolosalna. Rzeczywiscie, czuje spokoj i spelnien
                                      > ie w kwestiach, ktore uwieraly mnie od dziesiecioleci.

                                      A co zona na to Sabat ?
                                      Wiesz dlaczego pytam, bo w moim przypadku, nawet po rozwodzie, wciaz istniala jakas siec powiazan, ktora stwarzala mojemu bylemu mezowi iluzje zwiazku. Tak sie nie da zyc na dluzsza mete, bo tez i nie po to sie ten rozwod bierze. Krotko mowiac- on nie mial zadnej motywacji, zeby sobie kogos znalezc, zbudowac cos na nowo, w koncu byc szczesliwym. Warto o tym pomyslec , zanim sie kogos przytrzyma przez kolejne lata, trzymajac go w stanie permanentnego zawieszenia.

                                      • sabat3 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 22:00
                                        A czy zona zastanawiala sie "co ja na to wszystko"?
                                        Nawet nie probuj mnie smagac jakimis prawomyslnymi bzdetami, najlepiej jak kazdy zadba o swoje - to bedzie mial tak jak chce.
                                        • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 22:15
                                          sabat3 napisał:

                                          > A czy zona zastanawiala sie "co ja na to wszystko"?
                                          > Nawet nie probuj mnie smagac jakimis prawomyslnymi bzdetami, najlepiej jak kazd
                                          > y zadba o swoje - to bedzie mial tak jak chce.

                                          Jakie prawomyslne ? Normalnie ludzkie. Moj byly to straszna menda, ale zle mu nie zycze . Wolalabym jednak, zeby sobie ulozyl zycie i nie lecial do mnie ze swoimi problemami. A Twoja zona moze uwazac, ze nadal jest w zwiazku po prostu. A zreszta, co mnie to odchodzi :-)
                                          • sabat3 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 22:25
                                            A co to takiego ten "zwiazek"? Co to znaczy "byc w zwiazku"?
                                            • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 22:40
                                              sabat3 napisał:

                                              > A co to takiego ten "zwiazek"? Co to znaczy "byc w zwiazku"?

                                              Dla mnie oznacza akceptacje i bliskosc, i dotyk, i chec dzielenia sie swoimi myslami. Ale dla innych moze oznaczac, ze wykonuje sie na korzysc tej drugiej osoby jakies uslugi. Lepiej zawsze zapytac, ja wpadlam w kanal, bo na poczatku nie zapytalam ;-)
                                      • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 22:05
                                        mabelle2000 napisała:

                                        > A co zona na to Sabat ?
                                        > Wiesz dlaczego pytam, bo w moim przypadku, nawet po rozwodzie, wciaz istniala j
                                        > akas siec powiazan, ktora stwarzala mojemu bylemu mezowi iluzje zwiazku. Tak si
                                        > e nie da zyc na dluzsza mete, bo tez i nie po to sie ten rozwod bierze. Krotko
                                        > mowiac- on nie mial zadnej motywacji, zeby sobie kogos znalezc, zbudowac cos na
                                        > nowo, w koncu byc szczesliwym. Warto o tym pomyslec , zanim sie kogos przytrzy
                                        > ma przez kolejne lata, trzymajac go w stanie permanentnego zawieszenia.

                                        O jejciu to niech sie w koncu pusci, gorzej jak i tak nie ma lepszej alternatywy.
                                      • kag73 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 22:39
                                        "..ale moja przemiana wewnetrzna, u po
                                        > dstawy podstaw, jest po prostu kolosalna. Rzeczywiscie, czuje spokoj i spelnien
                                        > ie w kwestiach, ktore uwieraly mnie od dziesiecioleci.

                                        Sabat a napisz jak do tego doszlo. Jakim sposobem osiagnales ten spokoj itd? Coz sie takiego wydarzylo albo nie wydarzylo, ze jestes gdzie jestes po tylu niespokojnych latach?
                            • proteinowy.na.chwile Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 04:01
                              > Ja pierdole Lybbla ja tez bym chciala, zeby kazdy mial orgazm, wszyscy ludzie zyli w szczesciu i nikt nie umieral <

                              Kitty, wszystko co chce napisać Ty piszesz zazwyczaj celniej. Jestes jedną z niewielu znanych mi kobiet ktora (metaforycznie) nie inwestuje w pluszowe okrycia na klapę od kibla tylko w mikroskop/stetoskop/teleskop.
                              • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 11:10
                                proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                > Jestes jedną z ni
                                > ewielu znanych mi kobiet ktora (metaforycznie) nie inwestuje w pluszowe okrycia
                                > na klapę od kibla '

                                Kochany ja to ta klape zdjelam, bo mialam dosyc jej mycia. Na cholere to dziadowstwo zamykac, w ogole macac reka. Widze na lotniskach tez ich nie ma, a jeszcze deska sie obraca i myje sama. O cos takiego by mi sie przydalo! I ten odkurzacz co sam jezdzi, jakby jeszcze podloge myl. Spoznilam sie gdyz myjace tematy to bylo u Ciebie wczoraj, right? Wrzucilbys tu od czasu jakies nowinki sprzataniowe, jak robic zeby sie nie narobic. Ja wlasnie zapodalam pierwsza, druga to taka zeby w domu nie byo dywanow, bo wtedy mniej roboty z podloga.

                                > tylko w mikroskop/stetoskop/teleskop.

                                Mily asystent by sie przydal. Zglaszasz sie? ;)
                                • proteinowy.na.chwile Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 13:14
                                  > Mily asystent by sie przydal. Zglaszasz sie? ;)

                                  Mało czasu, no i mówisz "miły". Moje CV to bardziej "ciernisty" i "upierdliwy" (angielskie "prick" pasuje idealnie w obu znaczeniach). Ale jeszcze rozegramy niejedna piłkę razem, szkoda ze mnie nie było jak sie Loppe spierdzial przy Rekreativie:

                                  youtu.be/az_sRR1lteo
                • kag73 Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 16:09
                  > Wiec jak na miejscu mezczyzn bym robila tak:
                  > 1. najpierw brala babke z 'dobrym genem' (np te Gogolowska, stosunkowo latwo do
                  > chodzi),
                  > 2. nie ma takiej z pkt1 to taka, ktora sie rznie z orgazmem czy bez, bo lubi si
                  > e puszczac (np Ninek, Zawle),
                  > 3. nie ma takich z pkt1 i 2 to taka, ktora jest chetna trudno powiedziec z jaki
                  > ego tutulu, z orgazmem pod znakiem zapytania ale bez jego analiz (np Markowa zo
                  > na),
                  > 4. no i na ostatnim miejscu 'kobiete trudna w obsludze', bo nie dosyc, ze trudn
                  > a, to jeszcze bedzie dupe tym zawracac ;-)

                  Dobre, kitty, a co to znowu koncert zyczen? ;))
                  I co znaczy "brac"? Bo wiesz to zalezy co sie komu trafia i czego szuka.
                  Przecietny facet ma tak: wow, ale fajna babka (atrakcyjna), starutuje. Wow, chce mnie, biore, podchody, seks, cos tam, emocje, uczucia. A czy ona szybko dochodzi, bo takie geny, czy bo ladnie umie udawac, czy tam jeszcze co. On ma w lozku te babke i sam dochodzi. Hmmm, pozbyc sie jej, bo nie dochodzi przy stosunku albo, bo nie dochodzi ale na seks chetna? A znajdzie jeszcze jedna taka ladna, zgrabna i do tego w deche, ktora jego zechce i seksu z nim zechce? Kiedy? To nie jest wcale takie proste.
                  No chyba, ze szuka tak sobie sportowo seksu dla seksu to juz troche latwiej sobie dupy nie zawracac :)
                • gogol77 Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 16:49
                  hello-kitty2 napisała:
                  > Ostatnio ogladalam wypowiedz seksuologa (kobiety, Wont klaniam sie ;), ktora podawala dlaczego damski orgazm przy stosunku wystepuje stosunkowo rzadko w odroznieniu od meskiego. Padlo z pare argumentow ale pierwszy byl naprawde przybijajacy i tak oczywisty w swej prostocie: bo kobiecy orgazm nie jest w ogole wazny przy zaplodnieniu. Z tego punktu widzenia orgazm meski zakonczony wytryskiem jest na wage zlota. Dlatego kobiety nie wyksztalcily ewolucyjnie umiejetnosci latwego dochodzenia, gdyz nie jest ona im do niczego potrzebna.>

                  A nieprawda!. Orgazmiczne kochają się bzykać (tak jak ta moja) bo lubią odlatywać. I częściej rozkładają nogi - bo lubią jak jest im pięknie. A jeśli częściej - to statystycznie jest większe prawdopodobieństwo ciąży, ergo powielenia genów odpowiedzialnych za te orgazmy z wynikającą z nich chętką na bzykanko. Kobieta jest płodna tylko parę dni w miesiącu, więc częstotliwość seksu ma tu istotne znaczenie. Gdyby była płodna na okrągło - wystarczyłby jeden strzał na ciążę. Cywilizacja to trochę zakłóciła - świadome macierzyństwo, ale w skali czasowej ewolucji - współczesna cywilizacja to dopiero chwilka.
                  Poza tym gdzieś czytałem, że orgazm i towarzyszące mu skurcze pomagają nasieniu w jego wędrówce do macicy.
                  A, że nie wszystkie mają orgazmy? Jest teoria, że orgazm kobiecy to jest nowe, niedawne odkrycie ewolucji i, że te orgazmiczne to są już właśnie kobiety tej nowej generacji 2.0.
                  Ale za parę milionów lat to już wszystkie będziecie odlatywały na dotyk.
                  • proteinowy.na.chwile Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 18:57
                    > A nieprawda!. Orgazmiczne kochają się bzykać (tak jak ta moja) bo lubią odlatywać. I częściej rozkładają nogi - bo lubią jak jest im pięknie. A jeśli częściej - to statystycznie jest większe prawdopodobieństwo ciąży, ergo powielenia genów odpowiedzialnych za te orgazmy z wynikającą z nich chętką na bzykanko. Kobieta jest płodna tylko parę dni w miesiącu, więc częstotliwość seksu ma tu istotne znaczenie. Gdyby była płodna na okrągło - wystarczyłby jeden strzał na ciążę. Cywilizacja to trochę zakłóciła - świadome macierzyństwo, ale w skali czasowej ewolucji - współczesna cywilizacja to dopiero chwilka. <

                    W skali długości ciąży (czesto +niemowlęctwa) wysokoorgazmiczność niewiele przeciez daje. W istocie raz na jakiś czas "weź mnie, gryź mnie" zastosowane w dni płodne wobec dobrze uwiązanego partnera daje wystarczające szanse na powiedzmy 10-20 ciąż w życiu kobiety. W zupełności wystarczy. A czy ma znaczenie w budowaniu więzi? Zdroworozsądkowo narzuca sie: "jasne, sama radość dla wszystkch". Ale tak sie jakos nie dzieje. Duzo bzykają sie te zwierzaki, ktore nie tworzą długotrwałych związkow. A jak na razie ludzkie dziecko wymaga tyle inwestycji przez tak długi okres czasu, ze wieksza szanse na sukces genetyczny moze dać w przypadku faceta harem + ubezwłasnowolnienie a w przypadku kobiety: metaforyczne odgryzienie jaj partnerowi. Co potwierdza rzeczywistosc: wsrod facetow jest pełno zazdrośników-przemocowcow (jak słyszę) a wsród kobiet - przebiegłych zołz.

                    Tak, ze jak Ci sie trafiło to szanuj i nie zepsuj, biologię moim zdaniem masz przeciwko sobie.
                    • kag73 Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 19:25
                      "Co potwierdza rzeczywistosc: wsrod facetow jest pełno zazdrośników-przemocowcow (jak słyszę) a wsród kobiet - przebiegłych zołz."

                      Hmm, wychodzi, ze sa zazdrosni o te "przebiegle zolzy", no jest o kogo, skoro warto, to powiem, szafa gra.
                      Ja tam jestem z gogolem :)
                      I do znudzenia bede powtarzac: jak ja lubie lody albo czekolade, to bede je jadla, bo mnie bardzo smakuja i tyle! Natomisat jak mi cos nie smakuje to mnie mozna zmusic, albo z laski na ucieche komus zjem, byle nie za czesto :)
                      A nawiasem czy dziecko wyklucza seks?
                      • proteinowy.na.chwile Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 03:22
                        > Ja tam jestem z gogolem :)

                        Wasze zdrowie. Nawiasem mowiac jak dobrze, ze jest alkohol. Dziś po raz pierwszy przepraktykowalem nawalenie sie juz od rana. Tzn nie pierwszy raz jestem pijany od rana tylko po raz pierwszy funkcjonuje. Misterium równouprawnienia, misterium rozmów z polską diasporą, BSWM. Niezły dzien i zero spięć z kimkolwiek. To jest lepsze niz walenie konia, na niewielu spotkaniach towarzyskich uszłoby na sucho (?) wywalenie fujary na stół i zmarszczenie Freda podczas rozmów o PiS. A tak - dozeglowalem do nocy ululany jak kania którą w koncu dopadł dżdż (wlasnie, jaki jest mianownik od dżdżu?)

                        > A nawiasem czy dziecko wyklucza seks?

                        Jasne, że nie. Popękane, pogryzione sutki, cięta/rozerwana/szyta wagina, obsrana i obrzygana pościel, permanentny brak snu, osoby trzecie w zasięgu wzroku i słuchu (teściowa/mamusia). Tylko kompletny mizogin/mizoandryczka mogliby zadeklarować chcice niższa od studenckiej.
                        • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 11:30
                          proteinowy.na.chwile napisał(a):

                          > Wasze zdrowie. Nawiasem mowiac jak dobrze, ze jest alkohol. Dziś po raz pierwsz
                          > y przepraktykowalem nawalenie sie juz od rana. Tzn nie pierwszy raz jestem pija
                          > ny od rana tylko po raz pierwszy funkcjonuje.

                          A mowiles, ze juz nie pijesz ;) Skad ja to znam. MNie juz w chacie nazywaja alkoholikiem. Zlapalam sie na tym, ze juz na silke chodze narabana z lekka. No bo jak silka wieczorem, to kto by czekal z koksem.

                          A dlaczego wrociles do picia?

                          • proteinowy.na.chwile Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 12:42
                            > A dlaczego wrociles do picia?

                            Dzien jest krótszy i taki jakby lepiej nasmarowany, gladszy. I lepiej sie z ludzmi gada.

                            Tu masz to wyjaśnione lepiej (razem z tajemnica masonów/illuminati): youtu.be/VTSCppeFzX4
                    • ninek04 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 01:17
                      proteinowy na.chwile. napisał

                      <.A jak na razie ludzkie dziecko wymaga tyle inwestycji przez tak długi okres czasu, ze wieksza szanse na sukces genetyczny moze dać w przypadku faceta harem + ubezwłasnowolnienie a w przypadku kobiety: metaforyczne odgryzienie jaj partnerowi. Co potwierdza rzeczywistosc: wsrod facetow jest pełno zazdrośników-przemocowcow (jak słyszę) a wsród kobiet - przebiegłych zołz.<

                      I myślisz, że da się w ten sposób kalkulować i obmyślać, operując ekonomicznym językiem typu inwestycja w dzieci, jako cel najwyższy? Serio, to się dzieje naprawdę? W Twoim świecie, proteinowy, na przykład to się sprawdza?
                      • proteinowy.na.chwile Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 04:16
                        > I myślisz, że da się w ten sposób kalkulować i obmyślać, operując ekonomicznym językiem typu inwestycja w dzieci, jako cel najwyższy? Serio, to się dzieje naprawdę? W Twoim świecie, proteinowy, na przykład to się sprawdza? <

                        Nie da sie za wiele kalkulować, jesteśmy przedmiotem a nie podmiotem tej kalkulacji. Nasze marzenia, spelnienia i niespełnienia wydają sie bardzo dotkliwe ale nie zmieniają ilości Dyzm, Machiavellich, Borgiow płci obojga w grze. W moim świecie to sie nie sprawdza ale tylko dlatego, ze nie chce (nie potrafię?) byc Borgią. Niemniej nie zapisze sie tez do kołeczka "to zgrubienie to na pewno nie rak, ludzie z natury sa dobrzy, a armia ktora wynajęliśmy do obrony miasta na pewno sie od nas nie odwróci w godzinie próby".
                        • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 11:29
                          proteinowy.na.chwile napisał(a):

                          > Niemniej nie zapisze sie tez do kołeczka "to zgrubienie to na pewno nie
                          > rak, ludzie z natury sa dobrzy, a armia ktora wynajęliśmy do obrony miasta na
                          > pewno sie od nas nie odwróci w godzinie próby".

                          Najtrudniej jest poskladac swoj wlasny swiat rozsypany na drobne kawalki, bo trzeba to robic kazdego dnia.
                          Nie wezmiesz na barki brudu calego swiata, ani ludzie nie trzasna Ci kolorowej teczy nad glowa, zebys byl szczesliwy.
                          Dlatego ratunek przynosza zmiany, te dobre i te zle. Najbardziej niszczy stagnacja.
                          • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 11:59
                            mabelle2000 napisała:

                            >> Najtrudniej jest poskladac swoj wlasny swiat rozsypany na drobne kawalki, bo tr
                            > zeba to robic kazdego dnia.
                            > Nie wezmiesz na barki brudu calego swiata, ani ludzie nie trzasna Ci kolorowej
                            > teczy nad glowa, zebys byl szczesliwy.
                            > Dlatego ratunek przynosza zmiany, te dobre i te zle. Najbardziej niszczy stagna
                            > cja.

                            Idealistka. Ja tez taka bylam konczac podstawowke. Pamietam jak zima trzaskajaca wychodzimy z matka od ciotki po stromych oblodzonych schodach, ciemno, wieczor. Patrzymy a wujo zapity lezy pod schodami. Matka z ciotka 'No dobra trzeba go wniesc do domu, bo zamarznie'. Te zdyszne, jak bezwladnego chlopa wtachac na gore? Ja sie dre 'Zostawcie go niech zamarznie, nikt sie nie dowie, wszyscy wiedza, ze pije na umor, w koncu juz wszystko z domu wykradl i sprzedal na wode, nawet te wyroby co ciotka swinie zabila na swieta i teraz trzeba jesc chleb z maslem i przyprawami, bo przeciez rolnicy nie dostaja kartek na mieso'. Nie kurwa wniosly. No, to wszyscy juz nie zyja.

                            A wracajac do naszego bohatera. Przeciez to najwieksze swinstwo zostawic kobiete z malym dzieckiem, na obczyznie, na ktora sam ich wywiozl. Zostawic i co? Pic w malym pokoju znienawidzony przez rodzine i opinie publiczna? Jak kobieta zostawia to jeszcze ja wszyscy wspieraja, ze uciekla od przemocownca, ze dzieci ratowala, a chlop? Jakie ma usprawiedliwienie? JAki powod? Moze tu by Lybbla wniosl wreszcie cos wartosciowego do dyskusji i podzielil sie swoim przykladem jak to zostawil wlasna rodzine i jak mu sie po tym ladnie ulozylo? Czy to sie da? Czy jest jakis pan na forum, ktory sobie to poukladal? Aaa jest alfabetyczny ale on jest jakims prawnikiem, a wiadomo prawnicy i dzieci prawnikow sa bez serca ;) Zreszta jemu tez sie srednio ulozylo.
                            • kag73 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 12:20
                              "A wracajac do naszego bohatera. Przeciez to najwieksze swinstwo zostawic kobiete z malym dzieckiem, na obczyznie, na ktora sam ich wywiozl. Zostawic i co? Pic w malym pokoju znienawidzony przez rodzine i opinie publiczna? Jak kobieta zostawia to jeszcze ja wszyscy wspieraja, ze uciekla od przemocownca, ze dzieci ratowala, a chlop? Jakie ma usprawiedliwienie? JAki powod? Moze tu by Lybbla wniosl wreszcie cos wartosciowego do dyskusji i podzielil sie swoim przykladem jak to zostawil wlasna rodzine i jak mu sie po tym ladnie ulozylo? Czy to sie da? Czy jest jakis pan na forum, ktory sobie to poukladal? Aaa jest alfabetyczny ale on jest jakims prawnikiem, a wiadomo prawnicy i dzieci prawnikow sa bez serca ;) Zreszta jemu tez sie srednio ulozylo."

                              Dramatyzujesz, kitty. Ludzie sie rozwodza, odchodza od siebie, koncza zwiazki, rowniez faceci. Co ich obchodzi co powiedza inni? Jednym sie potem calkiem dobrze uklada, innym gorzej, podobnie jak w przypadku kobiet.
                              Co do proteinowego: nie zapominaj: on chcial sie ustatkowac i zalozyc/miec rodzine, wiec ma ma czego chcial/chce. A nawet gdyby...rzecz w tym, ze on tego dziecka zostawic by nie chcial z kobieta, tylko zabrac ze soba :) Bo jemu w tym wszystkim najbardziej o to dziecko chodzi, to jest jego inwestycja.
                              • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 12:41
                                kag73 napisała:

                                > Co do proteinowego: nie zapominaj: on chcial sie ustatkowac i zalozyc/miec rodz
                                > ine, wiec ma ma czego chcial/chce.

                                A co w tym niby szczegolnego? Pragnienia jak u kazdego.

                                A nawet gdyby...rzecz w tym, ze on tego dzie
                                > cka zostawic by nie chcial z kobieta, tylko zabrac ze soba :) Bo jemu w tym wsz
                                > ystkim najbardziej o to dziecko chodzi, to jest jego inwestycja.

                                Dlaczego go powinno obchodzic co mysli rodzina i znajomi? Ano, bo doskonale wiesz, ze trzeba na nich liczyc gdyz nie zyjemy w prozni, zwlaszcza jak sie ma male dziecko, bo nie dasz sobie samodzielnie rady z dzieckiem, a tu nasz bohater to w ogole jest utkany w sieci jakis duzych rodzin.
                                • kag73 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 12:46
                                  "A co w tym niby szczegolnego? Pragnienia jak u kazdego."

                                  Szczegolne w tym jest, ze wielu ustatkowac chce sie i zalozyc rodzine jak spotka milosc, te osobe. A on podszedl do sprawy zdroworozsadkowo: Ok, babka calkiem do rzeczy i tez chce rodziny. Wchodze w to. Milosc i romantycznosc...nieistotna.

                                  "Dlaczego go powinno obchodzic co mysli rodzina i znajomi? Ano, bo doskonale wiesz, ze trzeba na nich liczyc gdyz nie zyjemy w prozni, zwlaszcza jak sie ma male dziecko, bo nie dasz sobie samodzielnie rady z dzieckiem, a tu nasz bohater to w ogole jest utkany w sieci jakis duzych rodzin."

                                  To dziecko takie male juz nie jest. A proteinowy ma leb na karku i dobra kase ;)
                                  • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 13:26
                                    kag73 napisała:

                                    > "A co w tym niby szczegolnego? Pragnienia jak u kazdego."
                                    >
                                    > Szczegolne w tym jest, ze wielu ustatkowac chce sie i zalozyc rodzine jak spotka milosc, te osobe. A on podszedl do sprawy zdroworozsadkowo: Ok, babka calkiem do rzeczy i tez chce rodziny. Wchodze w to. Milosc i romantycznosc...nieistotna.
                                    ----------------------------
                                    Szanuję takie podejście, ale jest mi kompletnie obce.
                                    • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 13:41
                                      marek.zak1 napisał:

                                      > kag73 napisała:
                                      >
                                      > > "A co w tym niby szczegolnego? Pragnienia jak u kazdego."
                                      > >
                                      > > Szczegolne w tym jest, ze wielu ustatkowac chce sie i zalozyc rodzine jak
                                      > spotka milosc, te osobe. A on podszedl do sprawy zdroworozsadkowo: Ok, babka c
                                      > alkiem do rzeczy i tez chce rodziny. Wchodze w to. Milosc i romantycznosc...ni
                                      > eistotna.
                                      > ----------------------------
                                      > Szanuję takie podejście, ale jest mi kompletnie obce.

                                      Przede wszystkim nie wiadomo czy tak bylo.
                                      Mi tez sie wylaczyla umiejetnosc mowienia o milosci. Nie przechodzi mi przez usta w odniesieniu do bylych partnerow. Skoro tego nie ma, to znaczy, ze nigdy nie bylo. Tak pracuje moj mozg, moze Proteinowego podobnie? Jak to powiedzial mi jeden facet: 'jesli bylas zakochana (okazawszy sie po czasie, ze jednostronnie) to znaczy, ze ci sie wydawalo'.
                                      • kag73 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 13:47
                                        "Jak to powiedzial mi jeden facet: 'jesli bylas zakochana (okazawszy sie po czasie, ze jednostronnie) to znaczy, ze ci sie wydawalo'."

                                        Bzdety to sa bzdety, przeciez wiadomo, ze zakochanie istnieje i/ale nie trwa wiecznie. Jest takie cos jak zakochanie/milosc bez wzajemnosci przeciez.
                                        Co do Proteinowego nie czytalas, umknelo Ci albo pamiec Cie zawodzi jak to bylo z jego milosciami i zyciowymi decyzjami :)
                                        • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 14:12
                                          kag73 napisała:

                                          > Co do Proteinowego nie czytalas, umknelo Ci albo pamiec Cie zawodzi jak to bylo
                                          > z jego milosciami i zyciowymi decyzjami :)

                                          ;-) Proteinowy to jest w kleszczach wlasnego umyslu, ktory nie pozwala mu spojrzec na swoje zycie. I nie mowie tego z poczuciem wyzszosci gdyz obydwoje jestemy pacjentami tego samego zakladu zamknietego.

                                          Dobra a teraz oddelegowuje sie, ide wygrzebac klape od kibla i zalozyc na nia pluszowy dywanik gdyz przychodza goscie i gram role wzorowej pani domu ;)
                            • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 13:02
                              hello-kitty2 napisała:

                              > Idealistka. Ja tez taka bylam konczac podstawowke.

                              A co mi innego pozostalo ? ;-)
                              Wiesz Kicia, ja cale zycie bylam przydatna, taka zenska wersja Proteinowego. Ale jak juz dostalam kopa i obudzilam sie z letargu, to nareszcie wiem czego chce i co jest dla mnie wazne.I najwazniejsze- nareszcie przestalam sie bac.

                              > A wracajac do naszego bohatera. Przeciez to najwieksze swinstwo zostawic kobiet
                              > e z malym dzieckiem, na obczyznie,

                              Jakby ja w Polsce zostawil, to dopiero bylaby kicha ;-)
                              Tak mi sie jeszcze przypomnialo. Czesto ludzie wcale nie boja sie biedy, za to sraja ze strachu, zeby im sie standard zycia nie pogorszyl. To dosc powszechne zjawisko. Wiec trzymaja sie kurczowo tej swojej zludnej, materialnej stabilizacji, tym samym rezygnujac z tego co chyba powinno byc najwazniejsze- bliskosc, intymnosc, zaufanie, akceptacja, uczciwosc.
                              • proteinowy.na.chwile Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 13:21
                                > Wiec trzymaja sie kurczowo tej swojej zludnej, materialnej stabilizacji, tym samym rezygnujac z tego co chyba powinno byc najwazniejsze- bliskosc, intymnosc, zaufanie, akceptacja, uczciwosc. <

                                Chyba, że te najważniejsze rzeczy sa jak woda na pustyni - złudzeniem optycznym, zawsze tuz za następną wydmą.
                              • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 13:27
                                mabelle2000 napisała:

                                > Jakby ja w Polsce zostawil, to dopiero bylaby kicha ;-)

                                Na to samo wychodzi, bo pewnie by sie do Polski zwinela. A to jest potem dramat czy dziecko ma byc Polakiem czy Brytyjczykiem, mieszac mu w glowie, nie wiem ale nie podoba mi sie to. Tez takich rzeczy nie przewidzialam i mnie teraz poblokowaly ladnie.

                                > Tak mi sie jeszcze przypomnialo. Czesto ludzie wcale nie boja sie biedy, za to
                                > sraja ze strachu, zeby im sie standard zycia nie pogorszyl. To dosc powszechne
                                > zjawisko. Wiec trzymaja sie kurczowo tej swojej zludnej, materialnej stabilizac
                                > ji, tym samym rezygnujac z tego co chyba powinno byc najwazniejsze- bliskosc, i
                                > ntymnosc, zaufanie, akceptacja, uczciwosc.

                                A jak nie ma z kim? Poza tym widze, ze razem z Kag odnosicie sie do kasy. Kasa, praca niczego nie rozwiazuje. Ja mam teraz kase i to mi nic nie rozwiazuje, nic, a nic, a praca to jest tylko zajecie i tez nic nie rozwiazuje w sprawach zwiazkowych. To tak jakbym napisala: a ja mam teraz trening. No ale co mi trening rozwiazuje w zwiazku? Mabelle jak nie potrafisz czegos zrozumiec w czyjejs relacji to najlatwiej odniesc to do pieniadza, materialnej stabilizacji. Tak jak mowie ja zaczelam zarabiac i nic mi sie nie zmienilo z tego tytulu. Wiec tu nie chodzilo o pieniadze, prace stojace na drodze do wolnosci.
                                • kag73 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 13:36
                                  Kitty, zrozumialam, ze chodzi o kase, czy o radzenie sobie samodzielnie:

                                  "Ano, bo doskonale wiesz, ze trzeba na nich liczyc gdyz nie zyjemy w prozni, zwlaszcza jak sie ma male dziecko, bo nie dasz sobie samodzielnie rady z dzieckiem..."

                                  Ty masz prace i kase, ale masz jej za malo i dlugi do splacania, wiec odgrywa to pewna role, moim zdaniem. Gdybys napisala, ze biedne dziecko bedzie mialo rozbita rdzine, to bymy gadaly ale jak Ty mi o "samodzielnie" se poradzic to mi inne rzeczy niz uczuica i dobro dzieccka przychodza do glowy.

                                  Czy dziecko jest Brytyjczykiem czy Polakiem to najmniejszy problem, wedlug mnie. Chyba nie myle sie przyjmujac, ze dzieciak proteina radzi sobie w obu jezykach (i pewnie odnajduje sie w obu krajach)w swiadomosci skad sa jego rodzice, gdzie mieszka i chodzi do szkoly on. Nie szukalabym problemow gdzie ich nie ma :) Rzecz w tym, ze protein chce byc ze swoim dzieciakiem, bo to jedna z najlepszych rzeczy, ktora mu sie przytrafila, zgaduje.
                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 13:52
                                    To juz sie pogubilam czy Ty piszesz o mnie czy o Proteinowym i skad masz wglad w stan mojej czy jego kasy (ze ja mam za malo, on ma duzo, i ze mam jeszcze te dlugi, o ktorych juz nic nie pisze ;-) I ze Proteinowy nie ma problemow z narodowscia dzieciaka, ect Ja nic o tym nie wiem, nie wiem skad Ty wiesz i nie wnikam. Przez 'niedawanie rady sobie samemu z malym dzieckiem' mialam na mysli zwykla pomoc w opiece. Naprawde KASA to nie wszystko. Gdyby czynila zycie i zyciowe decyzje prostymi to bogaci ludzie byli by najszczesliwszymi ludzmi i nie popelniali by samobojstw, nie umieraliby za mlodu. Zreszta to truizm. Kasa jest akurat tu najmniej wazna (wg mnie).
                                    • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 14:15
                                      hello-kitty2 napisała:

                                      . Przez 'niedawanie rady sobie samemu z malym dzieckiem' mialam na mysli zwykl
                                      > a pomoc w opiece. Naprawde KASA to nie wszystko.

                                      Moja babcia miala takie powiedzenie " mus to wielki Pan". Jesli Ci sie chce, albo Ci sie nie chce, to zrobisz albo nie. A jak masz kogos kto cie wyreczy, wtedy nie zrobisz na pewno. Natomiast gdy musisz, to nagle dostajesz skrzydel.

                                    • kag73 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 17:51
                                      "Przez 'niedawanie rady sobie samemu z malym dzieckiem' mialam na mysli zwykla pomoc w opiece. Naprawde KASA to nie wszystko. Gdyby czynila zycie i zyciowe decyzje prostymi to bogaci ludzie byli by najszczesliwszymi ludzmi i nie popelniali by samobojstw, nie umieraliby za mlodu. Zreszta to truizm. Kasa jest akurat tu najmniej wazna (wg mnie)."

                                      Ja tez nigdzie nie twierdze i nie mysle, ze KASA to wszystko, bo kasa to nie wszystko. Pieniadze szczescia nie daja, ale owszem do pewnego momentu/pulapu pomagaja. Nazywa sie, ze majac wiecej pieniedzy do jakiejs tam sumy ludzie sa szczesliwsi, bo maja mniej/ nie maja zmartwien egzystencjalnych. Od pewnej sumy jednak nie ma znaczenia i nie czyni szczesliwszym bycie jeszcze bogatszym.
                                      Proteinowego synus nie jest juz wcale taki maly, chodzi do szkoly czy do przedszkola, nie wymaga takiego nakladu czasu i pracy jak male dziecko. Poza tym jak masz kase za opieke mozesz zaplacic, mozesz tez pracowac mniej, bo i tak na zycie wystarczy np. I raczej szlo by o to z kim to dziecko ma zostac czy z matka czy z ojcem.
                                      Nie znasz zadnej samotnie wychowujacej matki? Bo ja znam ich sporo. Owszem wielu z nich pomaga kasa, kasa, ktora dostaja np. z socjalu, inaczej musialyby pojsc do pracy i nie moglyby zajmowac sie malym dzieckiem, albo musialyby pracowac na dwa etaty, zeby starczylo kasy, co zreszta niektore z nich robia. Cos za cos, ale da sie, jak trzeba da sie.
                                      I jak dla mnie zdecydowanie lepiej plakac we wlasnym mercedesie niz w podmiejskim autobusie :)


                                      • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 18:23
                                        kag73 napisała:


                                        > Ja tez nigdzie nie twierdze i nie mysle, ze KASA to wszystko, bo kasa to nie wszystko. Pieniadze szczescia nie daja, ale owszem do pewnego momentu/pulapu pomagaja.
                                        ------------------------------
                                        Kasa pomaga, jasne, ale nie rozwiąże Twojej samotności i rozterek egzystencjonalnych. Przykłady są na forum.
                                • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 13:46
                                  hello-kitty2 napisała

                                  > A to jest potem dramat
                                  > czy dziecko ma byc Polakiem czy Brytyjczykiem, mieszac mu w glowie, nie wiem a
                                  > le nie podoba mi sie to. Tez takich rzeczy nie przewidzialam i mnie teraz poblo
                                  > kowaly ladnie.

                                  Jaki dramat ? Niech samo wybierze kim chce byc.
                                  Ja zatroszczylam sie o nauke jezyka polskiego, nawet niezle mi wyszlo, reszta nie zalezy ode mnie.

                                  > A jak nie ma z kim?

                                  Na to niestety nie potrafie nic poradzic.

                                  > Mabelle jak nie potrafisz czegos zrozumiec w czyjejs rela
                                  > cji to najlatwiej odniesc to do pieniadza, materialnej stabilizacji.

                                  No bo ten motyw ciagle sie przewija w temacie nieudanch zwiazkow. Calkiem slusznie zreszta, bo niezaleznosc finansowa czesto pozwala zamknac klamke z drugiej strony, zamiast naiwnie trwac i pudrowac kupe.
                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 14:04
                                    mabelle2000 napisała:

                                    > Jaki dramat ? Niech samo wybierze kim chce byc.

                                    Boze jak zapytasz malego to zawsze bedzie chcial byc tam, gdzie sie urodzil i w jakiej kulturze wychowa, bedzie nawet chcial do tej samej podstawowki chodzic i to jest normalne. Mowisz z poziomu nastoletniego dziecka ewentualnie jakiegos dziecka podroznikow.

                                    > Ja zatroszczylam sie o nauke jezyka polskiego, nawet niezle mi wyszlo, reszta n
                                    > ie zalezy ode mnie.

                                    O no to wreszcie wyszlo, ze nie bylas z Polakiem.

                                    > No bo ten motyw ciagle sie przewija w temacie nieudanch zwiazkow. Calkiem slusz
                                    > nie zreszta, bo niezaleznosc finansowa czesto pozwala zamknac klamke z drugiej
                                    > strony, zamiast naiwnie trwac i pudrowac kupe.

                                    Tak bylo w Twoim przypadku? Bo widzisz ja juz wiem, ze w moim nie jest. Zreszta czy masz watpliwosci co do niezaleznosci finansowej Proteinowego? Ta oslawiona niezaleznosc finansowa to cos mi sie wydaje ze to taki urban legend, no bo jak inaczej zrozumiec, ze ktos z kims jest mimo ze go stac by odejsc?
                                    • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 14:28
                                      hello-kitty2 napisała:

                                      > Boze jak zapytasz malego to zawsze bedzie chcial byc tam, gdzie sie urodzil i w
                                      > jakiej kulturze wychowa, bedzie nawet chcial do tej samej podstawowki chodzic
                                      > i to jest normalne. Mowisz z poziomu nastoletniego dziecka ewentualnie jakiegos
                                      > dziecka podroznikow.

                                      No ale dalej nie rozumiem problemu. Mam plakac, ze moje dzieci nie czuja sie Polakami ?

                                      > O no to wreszcie wyszlo, ze nie bylas z Polakiem.

                                      Poprawka- zatroszczylismy sie oboje, w domu rozmawiawialismy tylko po polsku.

                                      > Ta oslawiona
                                      > niezaleznosc finansowa to cos mi sie wydaje ze to taki urban legend, no bo jak
                                      > inaczej zrozumiec, ze ktos z kims jest mimo ze go stac by odejsc?

                                      A to nie Ty pisalas tu czasem, ze nawet dupy jestes gotowa dawac, zeby tylko dziecko mialo dostatnie zycie?
                                      • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 18:52
                                        mabelle2000 napisała:

                                        > Poprawka- zatroszczylismy sie oboje, w domu rozmawiawialismy tylko po polsku.

                                        Aaa to nie zadna troska, to latwizna ;-)

                                        > A to nie Ty pisalas tu czasem, ze nawet dupy jestes gotowa dawac, zeby tylko dz
                                        > iecko mialo dostatnie zycie?

                                        Ale po co zapytywac skoro mozna znalezc i wstawic cytat.
                                        MOja dupa nie taka drogocenna zebym nie mogla jej dac. Seks to nie jakis big deal, nie jakas modlitwa, na pewno nie sens zycia.
                                        • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 19:20
                                          hello-kitty2 napisała:

                                          > Aaa to nie zadna troska, to latwizna ;-)

                                          Nie powiedzialabym, ze to taka latwizna :-) Dzieci gdy sa male i zaczynaja nauke, to zaczynaja tez formulowac mysli w jezyku kraju w ktorym mieszkaja. Brak wtedy motywacji do nauki jezyka ojczystego. Wystarczy przymknac oko na ich nieporadnosc jezykowa i juz traca polski akcent w slowach wypowiadanych po polsku, zubaza sie im slownictwo. Nie chodzi o to, zeby stac nad nimi z batem i ciagle poprawiac, ale trzeba ciagle ,ciagle z nimi rozmawiac. My na przyklad ogladalysmy wspolnie programy prof. Miodka czy Bralczyka , kurcze, ale to mile wspomnienia :-)

                                          >
                                          > Ale po co zapytywac skoro mozna znalezc i wstawic cytat.
                                          > MOja dupa nie taka drogocenna zebym nie mogla jej dac. Seks to nie jakis big de
                                          > al, nie jakas modlitwa, na pewno nie sens zycia.

                                          A Co jest dla Ciebie Kicia sensem zycia ?
                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 18:52
                                    mabelle2000 napisała:
                                    > No bo ten motyw ciagle sie przewija w temacie nieudanch zwiazkow. Calkiem slusz
                                    > nie zreszta, bo niezaleznosc finansowa czesto pozwala zamknac klamke z drugiej
                                    > strony, zamiast naiwnie trwac i pudrowac kupe.

                                    Nie zgodzę się z Tobą. Zazwyczaj to zwyczajna wymówka. Znam mnogość ludzi odchodzących bez niczego i donikąd i równą mnogość tych którzy mają gdzie i z czym i tego nie robią. Założyłabym nawet że prędzej porzuca się biedę niż dobrobyt.
                                • zawle Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 18:49
                                  hello-kitty2 napisała:
                                  > Na to samo wychodzi, bo pewnie by sie do Polski zwinela. A to jest potem dramat
                                  > czy dziecko ma byc Polakiem czy Brytyjczykiem, mieszac mu w glowie, nie wiem a
                                  > le nie podoba mi sie to. Tez takich rzeczy nie przewidzialam i mnie teraz poblo
                                  > kowaly ladnie.

                                  O matko Kitka, ile tych powodów naprodukowałaś. Dołożę sobie do kolekcji:))
                                  Żeby się nie okazało że są tak prawdziwe jak ten poniżej:)) Nie, nie chcę żebyś się rozwodziła...gdybyś miała mi to wypominać. I teraz pytanie zasadnicze...po chuj mnożyć powody, skoro większość z nich okazuje się nieprawdą? I jaka jest ta prawda?

                                  > A jak nie ma z kim? Poza tym widze, ze razem z Kag odnosicie sie do kasy. Kasa,
                                  > praca niczego nie rozwiazuje. Ja mam teraz kase i to mi nic nie rozwiazuje, ni
                                  > c, a nic, a praca to jest tylko zajecie i tez nic nie rozwiazuje w sprawach zwi
                                  > azkowych. To tak jakbym napisala: a ja mam teraz trening. No ale co mi trening
                                  > rozwiazuje w zwiazku? Mabelle jak nie potrafisz czegos zrozumiec w czyjejs rela
                                  > cji to najlatwiej odniesc to do pieniadza, materialnej stabilizacji. Tak jak mo
                                  > wie ja zaczelam zarabiac i nic mi sie nie zmienilo z tego tytulu. Wiec tu nie c
                                  > hodzilo o pieniadze, prace stojace na drodze do wolnosci.
                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 19:50
                                    zawle napisała:

                                    > O matko Kitka, ile tych powodów naprodukowałaś. Dołożę sobie do kolekcji:))
                                    > Żeby się nie okazało że są tak prawdziwe jak ten poniżej:)) Nie, nie chcę żebyś
                                    > się rozwodziła...gdybyś miała mi to wypominać. I teraz pytanie zasadnicze...po
                                    > chuj mnożyć powody, skoro większość z nich okazuje się nieprawdą? I jaka jest
                                    > ta prawda?

                                    Ale po co sobie zawracasz glowe. Ja sie nie zamierzam stad wyprowadzasz chyba, ze cos to przebije ale nie przebije. Ot probuje zrozumiec Proteinowego i w zasadzie nie mam najmniejszego problemu go zrozumiec. Po prostu obiecana ziema nie istnieje i trzeba sie trzymac tego co sie ma, gdyz jest to szczyt naszych mozliwosci.
                                    • zawle Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 19:55
                                      Nie zawracam...podobnie jak Ty usiłuję zrozumieć. Nie to czemu się nie odchodzi. Tylko po co wymyśla powody? Czyżby koszula jednak uwierała? Czy też z innego powodu? Pomóż kitka...
                                      • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 20:10
                                        zawle napisała:

                                        > Nie zawracam...podobnie jak Ty usiłuję zrozumieć. Nie to czemu się nie odchodzi
                                        > . Tylko po co wymyśla powody? Czyżby koszula jednak uwierała? Czy też z innego
                                        > powodu? Pomóż kitka...

                                        Niczego nie probujesz zrozumiec, a ja Ci w niczym nie pomoge.
                            • lybbla Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 18:06
                              hello-kitty2 napisała:

                              > Moze tu by Lybbla wniosl wreszcie cos wartosciowego do dyskusji i podzielil sie swoim przykladem jak to zostawil wlasna rodzine i jak mu sie po tym ladnie ulozylo? Czy to sie da?

                              Niedoczekanie Twoje. Podkładać się pod topór. To ja już wybieram trollowanie, truteń ze mnie i tyle. Służę tylko do zapładniania.

                              Co do pytania. Kasa Kituś kasa. Nikomu się nie chce burzyć status quo.
                              Zostawił? Najcudowniejsze stworzenie na świecie siedzi właśnie przede mną.

                              Ale tak ja rozumiem Ciebie i Proteinowego klatka, którą sami wybieramy póki dzieciaki są małe. Byłem tam :)
                              • zawle Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 18:58
                                lybbla napisał:
                                > Ale tak ja rozumiem Ciebie i Proteinowego klatka, którą sami wybieramy póki dzi
                                > eciaki są małe. Byłem tam :)

                                Do kiedy dzieci są małe? :))
                                • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 19:03
                                  zawle napisała:

                                  > Do kiedy dzieci są małe? :))

                                  W Polsce to dopoki sie nie usamodzielnia, tak do trzydziestki zdaje sie ;-)
                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 19:06
                                    A dla mnie dopóki mam taką potrzebę żeby były małe:)) Jak do sklepu po bułki to duże, jak same chcą do kina to małe. Podobnie z rozwodami;)
                                    • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 19:31
                                      zawle napisała:

                                      > A dla mnie dopóki mam taką potrzebę żeby były małe:)) Jak do sklepu po bułki to
                                      > duże, jak same chcą do kina to małe. Podobnie z rozwodami;)

                                      :-)
                                      Nic nowego Zawle. Z dzieci czyni sie istoty niesamodzielne, zeby mozna sie bylo nimi opiekowac. Bo taki opiekujacy rodzic moze zasypiac w poczuciu dobrze spelnionego obowiazku. Z kolei takie usamodzielnione dzieci sa klopotliwe, bo skoro nie bardzo tego rodzica juz potrzebuja, to ten biedny rodzic w koncu musi sie zajac swoim gownianym zyciem ;-)
                                • lybbla Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 22:26
                                  zawle napisała:

                                  > lybbla napisał:
                                  > > Ale tak ja rozumiem Ciebie i Proteinowego klatka, którą sami wybieramy pó
                                  > ki dzi
                                  > > eciaki są małe. Byłem tam :)
                                  >
                                  > Do kiedy dzieci są małe? :))

                                  Do 155 cm.
                                  • ninek04 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 23:37
                                    lybbla napisał
                                    zawle napisała
                                    ><do kiedy dzieci są małe?
                                    >Do 155 cm.<

                                    Jezu, nie żartuj, to chyba nigdy się nie doczekam, żeby już były duże ;)
                                    • zawle Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 06:49
                                      ninek04 napisała:
                                      > >Do 155 cm.<
                                      >
                                      > Jezu, nie żartuj, to chyba nigdy się nie doczekam, żeby już były duże ;)

                                      Nie dodał w jakiej pozycji do 155 cm. Dla niektórych może na siedząco?;)
                              • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 19:53
                                lybbla napisał:

                                > Ale tak ja rozumiem Ciebie i Proteinowego klatka, którą sami wybieramy póki dzi
                                > eciaki są małe. Byłem tam :)

                                Na klatke jest jeden dobry sposob- zaruchac na boku, lepszego sposobu, oprocz rozwodu oczywiscie, nie wynaleziono :-)
                                • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 20:16
                                  mabelle2000 napisała:

                                  > lybbla napisał:
                                  >
                                  > > Ale tak ja rozumiem Ciebie i Proteinowego klatka, którą sami wybieramy pó
                                  > ki dzi
                                  > > eciaki są małe. Byłem tam :)
                                  >
                                  > Na klatke jest jeden dobry sposob- zaruchac na boku, lepszego sposobu, oprocz r
                                  > ozwodu oczywiscie, nie wynaleziono :-)

                                  Sugerujesz, ze Lybbla rucha/ruchal na boku? Pogardzilabys kochankiem, ktory rucha Cie na boku? Lybbla ruchajacym na boku chyba bys nie pogardzila, co? ;)
                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 20:33
                                    hello-kitty2 napisała:
                                    > Sugerujesz, ze Lybbla rucha/ruchal na boku? Pogardzilabys kochankiem, ktory ruc
                                    > ha Cie na boku? Lybbla ruchajacym na boku chyba bys nie pogardzila, co? ;)
                                    >

                                    Kicia, lyknij sobie ziolek na emocje :-)
                                    Niczego nie sugeruje, bo nie moja sprawa jest czy ruchal/rucha na boku. Tak jak powiedzialam -Lybbla to niezwykle piękny mezczyzna, przynajmniej wedlug moich jakis tam meskich wzorcow fascynacji, wiec raczej nie dziwi, ze kobiety na niego leca.
                                    • ninek04 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 21:09
                                      mabelle2000 napisała

                                      >Lybbla to niezwykle piękny mezczyzna, przynajmniej wedlug moich jakis tam meskich wzorcow fascynacji, wiec raczej nie dziwi, ze kobiety na niego leca.<

                                      Nieprawdaż? Czujesz to Mabelle, mimo że to tylko sieć i prawie przypadkowe nicki, które w wielu przypadkach mają prawie potrzebę kreacji. A jednak prawie robi wielką różnicę, nie sądzisz? ;)
                                      • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 21:24
                                        ninek04 napisała:

                                        > Nieprawdaż? Czujesz to Mabelle, mimo że to tylko sieć i prawie przypadkowe nick
                                        > i, które w wielu przypadkach mają prawie potrzebę kreacji. A jednak prawie robi
                                        > wielką różnicę, nie sądzisz? ;)

                                        A Ty czujesz Ninek, ze ja pisze tylko o wygladzie ? :-) Moglam zobaczyc zdjecie przeciez, nie pomyslalas o tym ?
                                        • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 21:41
                                          mabelle2000 napisała:

                                          > A Ty czujesz Ninek, ze ja pisze tylko o wygladzie ? :-) Moglam zobaczyc zdjecie
                                          > przeciez, nie pomyslalas o tym ?

                                          Ze co? Zdjecie? Przeciez ostatnio sie awanturowal, ze cos tam mi nie pasuje, bo on nie z tych co wysylaja zdjecia i cos tam. Oj klamczuszek, klamczuszek ;)
                                          • sabat3 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 21:52
                                            hello-kitty2 napisała:
                                            > Ze co? Zdjecie? Przeciez ostatnio sie awanturowal, ze cos tam mi nie pasuje, bo
                                            > on nie z tych co wysylaja zdjecia i cos tam. Oj klamczuszek, klamczuszek ;)

                                            Moze chodzi o zdjecie... spodni? Tego sie nie da wyslac, to trzeba wykonac na miejscu.
                                          • lybbla Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 23:22
                                            hello-kitty2 napisała:

                                            > Ze co? Zdjecie? Przeciez ostatnio sie awanturowal, ze cos tam mi nie pasuje, bo
                                            > on nie z tych co wysylaja zdjecia i cos tam. Oj klamczuszek, klamczuszek ;)

                                            Pytałem się czy jestem trollem bo nie wysyłam zdjęć i nie biorę jak swoją.
                                            A Ty masz takie wymagania. Tobie nie wysyłam zdjęć kłamczuszko;)


                                        • ninek04 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 23:31
                                          mabelle 2000 napisała
                                          >
                                          A Ty czujesz Ninek, ze ja pisze tylko o wygladzie ? :-) Moglam zobaczyc zdjecie przeciez, nie pomyslalas o tym ?<

                                          Oj nie, Mabelle, czuję i to z dużą mocą, że w tym wypadku, a właściwie tfu, w jakim wypadku, skoro mowa o Lybbli - nie piszesz tylko o wyglądzie. Sugerujesz, że zobaczyłaś zdjęcie i z miejsca narodziła się Twoja fascynacja? Że niby sam tylko piękny obrazek pięknego mężczyzny był w stanie wywołać tę fascynację i zwilżenie, o którym wcześniej też pisałaś.? Bez całej reszty osobowości, którą się wyczuwa? Mabelle, nie wykręcaj kota ogonem i nie kryguj się aż tak, bo Twoja argumentacja sypie się, jak domek z kart ;)
                                          • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 23:43
                                            ninek04 napisała:

                                            > Oj nie, Mabelle, czuję i to z dużą mocą, że w tym wypadku, a właściwie tfu, w j
                                            > akim wypadku, skoro mowa o Lybbli - nie piszesz tylko o wyglądzie. Sugerujesz,
                                            > że zobaczyłaś zdjęcie i z miejsca narodziła się Twoja fascynacja? Że niby sam
                                            > tylko piękny obrazek pięknego mężczyzny był w stanie wywołać tę fascynację i zw
                                            > ilżenie, o którym wcześniej też pisałaś.? Bez całej reszty osobowości, którą si
                                            > ę wyczuwa? Mabelle, nie wykręcaj kota ogonem i nie kryguj się aż tak, bo Twoja
                                            > argumentacja sypie się, jak domek z kart ;)

                                            Ze tez Ci sie Ninek chcialo taki dlugi post napisac, no jak w maglu, daje slowo :-)
                                            • lybbla Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 23:59
                                              mabelle2000 napisała:

                                              > ninek04 napisała:
                                              >
                                              Mabelle, nie wykręcaj kota ogonem i nie kryguj się aż tak, bo
                                              > Twoja
                                              > > argumentacja sypie się, jak domek z kart ;)
                                              >
                                              > Ze tez Ci sie Ninek chcialo taki dlugi post napisac, no jak w maglu, daje slow
                                              > o :-)

                                              Mabelle już starczy kręcenia kota. Ninek oczywiście, że znamy się z Mabelle jak łyse konie. Chcesz fotkę?
                                              • ninek04 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 00:24
                                                lybbla napisał
                                                >Mabelle już starczy kręcenia kota. Ninek oczywiście, że znamy się z Mabelle jak łyse konie.<

                                                No wreszcie ;) I faktycznie, obydwoje jak łyse? ;)

                                                > Chcesz fotkę?<

                                                No dawaj.Zerknę, czy faktycznie taki piękny, jak opowiadają ;) Choć u mnie fascynacja rodzi się inaczej, niż u Mabelle - zaczyna się od uszu i słowa mówionego oraz pisanego, a wygląd jest jej dopełnieniem - jak mi się to wszystko poskłada w całość to jestem ugotowana ;)
                                    • gogol77 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 21:17
                                      lybbla napisał:
                                      > Ja mam problemy o mówieniu o sprawczości gdy kobieta odlatuje od pierwszego muśnięcia koniuszkiem języka. Taki egzemplarz ;)
                                      A budować na tym swoje ego? Po co? Lepiej kontemplować spazmy.>

                                      mabelle2000 napisała:
                                      >...Lybbla to niezwykle piękny mezczyzna, przynajmniej wedlug moich
                                      jakis tam meskich wzorcow fascynacji, wiec raczej nie dziwi, ze kobiety na niego leca >

                                      Więc widzisz lybbla, Ty jesteś cytuję: niezwykle piękny mężczyzna, więc nie musisz tak dbać o ego. Ale ja jestem tylko fajny, jak mówi Taka Jedna. Nobody is perfect. Więc jak mi ona to moje ego podrasowuje tymi swoimi odlotami na dotyk to mi się to podoba.
                                      • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 21:42
                                        gogol77 napisał:

                                        > Więc jak mi ona to moje ego podrasowuje tymi swoimi odlotami na dotyk t
                                        > o mi się to podoba.

                                        Gogol, a co bedzie jak Ci przestanie stawac ? Bo z minety to raczej bystrzakiem nie jestes, jak sam pisales. To jak sobie wtedy to ego podniesiesz ? Tak pytam, niezlosliwie, tylko sie na mnie nie obraz :-)
                                        • gogol77 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 21:57
                                          mabelle2000 napisała:
                                          > Gogol, a co bedzie jak Ci przestanie stawac ?>

                                          Nie wiem, ego też pewnie mi trochę zwiśnie. Ale będę się ratował viagrą i wspomnieniami jaki to ja byłem gość.
                                          Ale BTW, seksualna atrakcyjność, sprawność i wynikające z niej sukcesy erotyczne to przecież tylko fragment tego co utrzymuje męskie ego na przyzwoitym poziomie. Dowód - przerośnięte ego i pycha wielu biskupów.
                                          • kag73 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 23:05
                                            "Ale BTW, seksualna atrakcyjność, sprawność i wynikające z niej sukcesy erotyczne to przecież tylko fragment tego co utrzymuje męskie ego na przyzwoitym poziomie. Dowód - przerośnięte ego i pycha wielu biskupów."

                                            A skad pewnosc, ze biskupi nie maja "sukcesow erotycznych"? ;)
                                      • lybbla Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 22:59
                                        gogol77 napisał:

                                        > Więc widzisz lybbla, Ty jesteś cytuję: niezwykle piękny mężczyzna, więc nie mus
                                        > isz tak dbać o ego. Ale ja jestem tylko fajny, jak mówi Taka Jedna. Nobody is p
                                        > erfect. Więc jak mi ona to moje ego podrasowuje tymi swoimi odlotami na dotyk t
                                        > o mi się to podoba.

                                        Ja jako piękny inaczej oczywiście unoszę się jak balonik pod sufitem z napompowanym ego. Tylko fajny powiadasz? :P
                                    • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 21:25
                                      mabelle2000 napisała:

                                      > Kicia, lyknij sobie ziolek na emocje :-)

                                      Ale ja to pisze zupelnie na zimno.

                                      > Niczego nie sugeruje, bo nie moja sprawa jest czy ruchal/rucha na boku.

                                      Ja tylko odnosze sie do tego co napisalas. W jakims celu to napisalas przeciez pod jego postem.

                                      Tak jak
                                      > powiedzialam -Lybbla to niezwykle piękny mezczyzna, przynajmniej wedlug moich
                                      > jakis tam meskich wzorcow fascynacji, wiec raczej nie dziwi, ze kobiety na nieg
                                      > o leca.

                                      No tez pytam gdyby ruchal na boku to nadal jest niezwykle pieknym mezczyzna w Twoich oczach? Czy robisz wyjatek dla pieknych? Czy jak rucha na boku to juz mniej piekny?
                                      • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 21:34
                                        hello-kitty2 napisała:

                                        > Ja tylko odnosze sie do tego co napisalas. W jakims celu to napisalas przeciez
                                        > pod jego postem.

                                        Podpisalam sie pod jego postem, bo ladnie o klatce napisał, ale pomyslalam o tych ktorzy to ruchanie na boku deklaruja.Zadowolona ? :-)

                                        > No tez pytam gdyby ruchal na boku to nadal jest niezwykle pieknym mezczyzna w T
                                        > woich oczach? Czy robisz wyjatek dla pieknych? Czy jak rucha na boku to juz mni
                                        > ej piekny?

                                        Jego wyglad, czy tez jego uroda jak wolisz, od potencjalnego ruchania na boku chyba sie nie zmienia, co, jak myslisz?
                                        • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 21:43
                                          mabelle2000 napisała:

                                          > Jego wyglad, czy tez jego uroda jak wolisz, od potencjalnego ruchania na boku c
                                          > hyba sie nie zmienia, co, jak myslisz?

                                          Rozumiem ;-)
                                      • sabat3 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 21:49
                                        Z tym ruchaniem na boku to moim zdaniem jest tak, ze kobiety kompletnie nie toleruja facetow, ktorzy chca je przeruchac na boku. Z malym wyjatkiem na tych, ktorzy im sie cholernie podobaja ;)
                                        • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 21:59
                                          sabat3 napisał:

                                          > Z tym ruchaniem na boku to moim zdaniem jest tak, ze kobiety kompletnie nie tol
                                          > eruja facetow, ktorzy chca je przeruchac na boku. Z malym wyjatkiem na tych, kt
                                          > orzy im sie cholernie podobaja ;)

                                          Probowalam sie do tego ustosunkowac ale jak na ruchajaca na boku mam zaskakujaco mala ilosc przemyslen na temat ruchanych na boku ;) Chociazw sumie to nie wiem czy nie powinnam napisac tego w czasie przeszlym.
                                          • sabat3 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 22:08
                                            "Zonaci sa dla mnie niewidoczni" albo "nie rucham na boku" to zajebiscie dobry wykret, ktory mozna pocisnac komus kto sie nie podoba, czy tam nie chcesz miec z nim nic wspolnego z jakichs wzgledow. Przy okazji podbijasz sobie ego udowadniajac, ze jestes sprawiedliwym wsrod zafajdanych lgarzy i zdrajcow.
                                            Prawda jest taka, ze poped i pragnienia seksualne dzialaja i tak.
                                            Jak ktos poteznie dziala seksualnie to nie jest az tak wazna jego sytuacja - co najwyzej bedzie to przypominac epicka walke grubasa z samym soba, zeby nie zjesc tabliczki czekolady.
                                            Zwykle - tabliczka zezarta, lekki kac moralny w glowie. I postanowienie poprawy. Do nastepnej tabliczki :)
                                            • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 22:28
                                              sabat3 napisał:

                                              > Jak ktos poteznie dziala seksualnie to nie jest az tak wazna jego sytuacja - co
                                              > najwyzej bedzie to przypominac epicka walke grubasa z samym soba, zeby nie zje
                                              > sc tabliczki czekolady.

                                              Wiesz co Sabat, tak mysle, ze ci zonaci/zamezne i tak maja gorzej, bo oprocz tego ruchania niewiele maja do zaoferowania. A i tu w kazdej chwili maz/zona moze dostac sraczki, zadzwoni i z randki nici.Atrakcyjnosc tez nie trwa wiecznie i pewnie na koncu i tak przyjdzie zestarzec sie z ta nielubiana zona/mezem. Zwlaszcza, ze sie tyle przez lata w to malzenstwo zainwestowalo.
                                              • sabat3 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 22:36
                                                mabelle2000 napisała:
                                                > Wiesz co Sabat, tak mysle, ze ci zonaci/zamezne i tak maja gorzej, bo oprocz te
                                                > go ruchania niewiele maja do zaoferowania. A i tu w kazdej chwili maz/zona moze
                                                > dostac sraczki, zadzwoni i z randki nici.Atrakcyjnosc tez nie trwa wiecznie i
                                                > pewnie na koncu i tak przyjdzie zestarzec sie z ta nielubiana zona/mezem. Zwlas
                                                > zcza, ze sie tyle przez lata w to malzenstwo zainwestowalo.

                                                Takie jest zycie :)
                                                Grunt to za wiele nie oczekiwac i nie spodziewac sie Bog wie czego. Co ma byc to bedzie.
                                        • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 22:03
                                          sabat3 napisał:

                                          > Z tym ruchaniem na boku to moim zdaniem jest tak, ze kobiety kompletnie nie tol
                                          > eruja facetow, ktorzy chca je przeruchac na boku. Z malym wyjatkiem na tych, kt
                                          > orzy im sie cholernie podobaja ;)

                                          A co to za wartosc rucha/ nie rucha na boku. Niech sie kazdy martwi o swoje czyste sumienie.
                                          Rzeczywiscie, wiele mi z tego przyszlo, ze bedac w zwiazku nie ruchalam na boku. Chyba se medal teraz w nagrode kupie :-P
                                      • ninek04 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 23:48
                                        hello - kitty 2 napisała
                                        >No tez pytam gdyby ruchal na boku to nadal jest niezwykle pieknym mezczyzna w Twoich oczach? Czy robisz wyjatek dla pieknych? Czy jak rucha na boku to juz mniej piekny?<

                                        No czego się nie robi dla pięknego i fascynującego mężczyzny- ruchanie na boku jest nieuczciwością i kłamstwem, ale od czego są wyjątki ;)
                                        • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 00:09
                                          ninek04 napisała:

                                          > No czego się nie robi dla pięknego i fascynującego mężczyzny- ruchanie na boku
                                          > jest nieuczciwością i kłamstwem, ale od czego są wyjątki ;)

                                          Jakie wyjatki ? Przeciez ja jestem po rozwodzie, o jakim ruchaniu na boku mowisz i o czyj grzech sie tak martwisz ?
                                          • lybbla Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 00:20
                                            mabelle2000 napisała:

                                            > ninek04 napisała:
                                            >
                                            > > No czego się nie robi dla pięknego i fascynującego mężczyzny- ruchanie na
                                            > boku
                                            > > jest nieuczciwością i kłamstwem, ale od czego są wyjątki ;)
                                            >
                                            > Jakie wyjatki ? Przeciez ja jestem po rozwodzie, o jakim ruchaniu na boku mowis
                                            > z i o czyj grzech sie tak martwisz ?

                                            Mabelle, Ninek pisze radośnie o sobie. Tam nie ma mowy o grzechu tylko o wyjątkach ;)
                                            • ninek04 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 00:33
                                              lybbla napisał
                                              >Mabelle, Ninek pisze radośnie o sobie. Tam nie ma mowy o grzechu tylko o wyjątkach ;)<

                                              No niech Ci będzie, Rycerzu na białym (?;) koniu, że mowa była o takich wyjątkach. Ładna wolta z Twojej strony, a ja nie zamierzam jakoś szczególnie oponować, że miałam na myśli co innego ;)
                                              • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 00:53
                                                ninek04 napisała:

                                                > No niech Ci będzie, Rycerzu na białym (?;) koniu, że mowa była o takich wyjątka
                                                > ch. Ładna wolta z Twojej strony, a ja nie zamierzam jakoś szczególnie oponować,
                                                > że miałam na myśli co innego ;)

                                                Jednak Proteinowy mial racje- kucyki i podkolanowki.
                                          • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 00:42
                                            mabelle2000 napisała:

                                            > ninek04 napisała:
                                            >
                                            > > No czego się nie robi dla pięknego i fascynującego mężczyzny- ruchanie na
                                            > boku
                                            > > jest nieuczciwością i kłamstwem, ale od czego są wyjątki ;)
                                            >
                                            > Jakie wyjatki ? Przeciez ja jestem po rozwodzie, o jakim ruchaniu na boku mowis
                                            > z i o czyj grzech sie tak martwisz ?

                                            Ja tez jestem po rozwodzie ;-) Z punktu widzenia biblijnego to seks poza malzenski jest grzechem i nie ma znaczenia czy grzeszysz z wlasnym facetem, z ktorym mieszkasz bez slubu czy z gosciem, ktory przechodzil, czy z facetem z internetu, to wszystko ten sam grzech. Nie masz slubu, a uprawiasz seks grzeszysz. Jeden chlam.
                                            • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 00:49
                                              hello-kitty2 napisała:

                                              > Ja tez jestem po rozwodzie ;-) Z punktu widzenia biblijnego to seks poza malzen
                                              > ski jest grzechem i nie ma znaczenia czy grzeszysz z wlasnym facetem, z ktorym
                                              > mieszkasz bez slubu czy z gosciem, ktory przechodzil, czy z facetem z internetu
                                              > , to wszystko ten sam grzech. Nie masz slubu, a uprawiasz seks grzeszysz. Jeden
                                              > chlam.

                                              Nie no, lapy opadaja. Poopowiadaj ateistce o grzechu :-)
                                              • sabat3 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 01:48
                                                Ale mimo wszystko - grzeszenie z gosciem, ktory akurat przechodzil - szacun! :)
                                              • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 08:36
                                                mabelle2000 napisała:

                                                > Nie no, lapy opadaja. Poopowiadaj ateistce o grzechu :-)

                                                To po co uzywasz pojecia 'grzechu'? Skoro uzywasz (i kazdemu, ktory uzywa), to ja Ci mowie, ze rozwod nie jest zadnym rozgrzeszeniem do cudzolozenia wiec z punktu widzenia biblijnego nie ma znaczenia czy Ty sobie kogos pukniesz, bo jestes 'po rozwodzie' czy Sabat sobie kogos puknie na boku 'bo zona mu nie daje'. To jest to samo zlo. Jesli myslisz, ze to co Ty czynisz to jest dobro, bo jestes po rozwodzie, a co czyni Sabat to jest zlo, bo jest w malzenstwie, to jest to tylko Twoj wymysl. Dla mnie to jest ten sam grzech. NIe ma roznicy.
                                                • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 08:51
                                                  hello-kitty2 napisała:

                                                  Jesli myslisz, ze to co Ty czynisz to jest dobro, bo jestes po rozwodzie, a co czyni Sabat to jest zlo, bo jest w malzenstwie, to jest to tylko Twoj wymysl. Dla mnie to jest ten sam grzech. NIe ma roznicy.
                                                  ----------------------------
                                                  Dla Ciebie, kościoła katolickiego tak, ale na sądzie ostatecznym to nie Ty ani nie księża będą oceniać, tylko sam Pan Bóg, a dla Niego różnica może jednak być.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 09:06
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > hello-kitty2 napisała:
                                                    >
                                                    > Jesli myslisz, ze to co Ty czynisz to jest dobro, bo jestes po rozwodzie, a co
                                                    > czyni Sabat to jest zlo, bo jest w malzenstwie, to jest to tylko Twoj wymysl.
                                                    > Dla mnie to jest ten sam grzech. NIe ma roznicy.
                                                    > ----------------------------
                                                    > Dla Ciebie, kościoła katolickiego tak, ale na sądzie ostatecznym to nie Ty ani
                                                    > nie księża będą oceniać, tylko sam Pan Bóg, a dla Niego różnica może jednak być
                                                    > .

                                                    Ciekawe czy jak przyleci Arka, to sam Pan Bog wyjdzie z niej po czerwonym dywanie czy po czarnym. Bo to jednak ma znaczenie, cholerne, a ja bym chcial byc przygotowany.
                                                  • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 09:14
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Ciekawe czy jak przyleci Arka, to sam Pan Bog wyjdzie z niej po czerwonym dywanie czy po czarnym. Bo to jednak ma znaczenie, cholerne, a ja bym chcial byc przygotowany.
                                                    -------------------------------------
                                                    To jak w tym dowcipie o rowerach,, Nie pan Bóg a Noe, nie przyjechał, tylko odpłynał, i nie z ludźmi, tylko ze zwierzętami.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 09:23
                                                    Dlatego lepiej nie mieszać do tego postaci fikcyjnych tylko spytać tych na których pomoc i lojalność liczymy: zdradzanych partnerów. Przecież nad związkiem trzeba pracować;)
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 09:43
                                                    zawle napisała:

                                                    > Dlatego lepiej nie mieszać do tego postaci fikcyjnych tylko spytać tych na któr
                                                    > ych pomoc i lojalność liczymy: zdradzanych partnerów. Przecież nad związkiem tr
                                                    > zeba pracować;)

                                                    A kto powiedzial, ze liczymy? Zdradza sie zwykle wtedy, kiedy juz na nic wiecej sie nie liczy. Czyz nie?
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 09:47
                                                    Skoro na nic nie liczysz, to po co tajemnica?
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 09:58
                                                    zawle napisała:

                                                    > Skoro na nic nie liczysz, to po co tajemnica?

                                                    A wszystkim o wszystkim opowiadasz? Czasem sie nie oplaca.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 10:05
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > A wszystkim o wszystkim opowiadasz? Czasem sie nie oplaca.

                                                    Ale radoscia warto sie przeciez podzielic ;-)
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 10:11
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Ale radoscia warto sie przeciez podzielic ;-)

                                                    Od tego ma sie przyjaciol i bliskich. Malzonka ten zbior czasem nie obejmuje ;)
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 10:14
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Od tego ma sie przyjaciol i bliskich. Malzonka ten zbior czasem nie obejmuje ;)

                                                    To po cholere taki malzonek skoro przy nim nawet japy cieszyc nie mozna ? ;-)
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 10:16
                                                    Można, ale inaczej. Gdy taka piłuje japę że kibel nie zamknięty, on zamiast się zżymać jej przyłożyć nie może...wspomina z błogostanem na twarzy. Im ona częściej japę piłuje, tym on częściej wspomina i ma coraz więcej powodów do radości:))
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 11:39
                                                    Opinia jest jak dupa - kazdy ma swoja. Niezaleznie od waszych opinii, ja i tak postapie po swojemu. Zadawac pytania i wyszydzac - oczywiscie mozna, ale ja nie mam obowiazku sie do tego ustosunkowywac. Prawdziwe zycie toczy sie tak czy siak, niezaleznie od opinii innych.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 14:48
                                                    A czego się spodziewałeś? Całkowitej akceptacji i głaskania po główce? Nikt nie neguje twojego prawa do postępowania po swojemu. Bo nikt za Ciebie twojego życia nie przeżyje- to oczywiste. Zadawanie pytań dotąd było w dobrym tonie, coś się zmieniło? Czy prawo przysługuje tylko niektórym?
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 16:11
                                                    Szczerze mowiac spodziewalem sie szitstormu, jest nadspodziewanie spoko ;)
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 22:04
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Szczerze mowiac spodziewalem sie szitstormu, jest nadspodziewanie spoko ;)

                                                    Bez przesady. Ja tu nigdy nie widziałam żadnej oceny, raczej serie niewygodnych pytań i prześmiewki...jak to wśród bliskich znajomych;)
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 10:12
                                                    Skoro na nic nie liczysz, to "opłacalność" nie powinna być tu w ogóle podniesiona, czyż nie?
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 09:51
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > A kto powiedzial, ze liczymy? Zdradza sie zwykle wtedy, kiedy juz na nic wiecej
                                                    > sie nie liczy. Czyz nie?

                                                    Nie liczy sie na seks, ale jak ogarnie chate, zaopiekuje dziecmi i wypelni pity to sie nie obrazimy ;-)
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 09:53
                                                    E, dla pitów, czystej chaty i opieki nad dziećmi to chyba nie.....przecież te obowiązki druga może przejąć. Tyle że wtedy stanie się pierwszą;)
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 10:02
                                                    zawle napisała:

                                                    > E, dla pitów, czystej chaty i opieki nad dziećmi to chyba nie.....przecież te o
                                                    > bowiązki druga może przejąć. Tyle że wtedy stanie się pierwszą;)
                                                    >

                                                    A skad wiadomo, ze ta Druga w ogole chcialaby przejac? Po co bezustannie mieszac seks z mieszkaniem razem, gotowaniem i myciem kibla...
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 10:13
                                                    hehe...kita by ci zdjęła klapę, więc to musi być Ninek;)
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 19:03
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > A skad wiadomo, ze ta Druga w ogole chcialaby przejac? Po co bezustannie miesza
                                                    > c seks z mieszkaniem razem, gotowaniem i myciem kibla...

                                                    No, dokladnie tak jak u Mabelle tylko jeszcze prosciej i korzystniej ;-)
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 19:18
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > No, dokladnie tak jak u Mabelle tylko jeszcze prosciej i korzystniej ;-)
                                                    >

                                                    A skad Ty Sabat wiesz co u mnie ?
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 21:16
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > hello-kitty2 napisała:
                                                    >
                                                    > > No, dokladnie tak jak u Mabelle tylko jeszcze prosciej i korzystniej ;-)
                                                    > >
                                                    >
                                                    > A skad Ty Sabat wiesz co u mnie ?

                                                    Sabat??
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 21:52
                                                    sabat3 napisal
                                                    > Sabat??
                                                    Tak, przepraszam, mialo byc Kitka.
                                                • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 09:14
                                                  hello-kitty2 napisała:
                                                  > To po co uzywasz pojecia 'grzechu'? Skoro uzywasz (i kazdemu, ktory uzywa), to
                                                  > ja Ci mowie, ze rozwod nie jest zadnym rozgrzeszeniem do cudzolozenia wiec z pu
                                                  > nktu widzenia biblijnego nie ma znaczenia czy Ty sobie kogos pukniesz, bo jeste
                                                  > s 'po rozwodzie' czy Sabat sobie kogos puknie na boku 'bo zona mu nie daje'. To
                                                  > jest to samo zlo. Jesli myslisz, ze to co Ty czynisz to jest dobro, bo jestes
                                                  > po rozwodzie, a co czyni Sabat to jest zlo, bo jest w malzenstwie, to jest to t
                                                  > ylko Twoj wymysl. Dla mnie to jest ten sam grzech. NIe ma roznicy.

                                                  Kitka, nie mieszaj, odnioslam sie do slow Ninek, a slowo grzech bylo uzyte w przenosni i dotyczylo jej troski o tych co To rzekomo ruchaja na boku. Jak sie juz wtracasz, to przynajmniej czytaj uwaznie.
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 19:01
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Kitka, nie mieszaj, odnioslam sie do slow Ninek, a slowo grzech bylo uzyte w
                                                    > przenosni i dotyczylo jej troski o tych co To rzekomo ruchaja na boku. Jak sie
                                                    > juz wtracasz, to przynajmniej czytaj uwaznie.

                                                    Czytam uwaznie. Po prostu Ninek zauwazyla, ze to co negujesz jednoczesnie akceptujesz w zaleznosci od indywidualnego przypadku. Dokladnie tak, jak Ci wygodnie.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 19:16
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    >
                                                    > > Kitka, nie mieszaj, odnioslam sie do slow Ninek, a slowo grzech bylo uz
                                                    > yte w
                                                    > > przenosni i dotyczylo jej troski o tych co To rzekomo ruchaja na boku. Ja
                                                    > k sie
                                                    > > juz wtracasz, to przynajmniej czytaj uwaznie.
                                                    >
                                                    > Czytam uwaznie. Po prostu Ninek zauwazyla, ze to co negujesz jednoczesnie akcep
                                                    > tujesz w zaleznosci od indywidualnego przypadku. Dokladnie tak, jak Ci wygodnie
                                                    > .

                                                    Najpierw napisz co neguje, a co akceptuje, bo juz sie pogubilam, a potem przestancie sie obie z Ninkiem zajmowac plotami, bo to juz sie niesmaczne robi.
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 19:46
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Najpierw napisz co neguje, a co akceptuje, bo juz sie pogubilam, a potem przest
                                                    > ancie sie obie z Ninkiem zajmowac plotami, bo to juz sie niesmaczne robi.

                                                    Najpierw... a potem? Rozkazujesz? Niesmaczne to sa Twoje opisy zucia gumy niestojacego fiuta ;) Tfu!
                                                  • ninek04 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 20:10
                                                    mabelle2000 napisała
                                                    >Najpierw napisz co neguje, a co akceptuje, bo juz sie pogubilam, a potem przestancie sie obie z Ninkiem zajmowac plotami, bo to juz sie niesmaczne robi.<

                                                    Przepraszam, ale się wetnę, bo skoro posądzasz mnie o rozsiewanie plot ( tylko kurna nie czaję na jaki temat, to może mnie oświeć swoim dojrzałym umysłem, bo ja w podkolanówkach, kucykach i z lizakiem w buzi nie dorosłam i pewnie już nie dorosnę do Twojego poziomu, żeby pewne rzeczy zrozumieć) - to muszę zareagować.
                                                    Bo to Ty z przekąsem i ironią niejednokrotnie wytykałaś mi naiwną wiarę w słowo pisane w internecie pod jakimiś przypadkowymi nickami, co jednak nie przeszkadza Ci chyba wierzyć i wyrażać zachwyt nad tymi nickami, w stosunku do których czujesz nie wiem, jakieś pokrewieństwo dusz,przekonań - i właśnie tu chciałam wbić delikatnie szpileczkę,bo jak widać punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i ja to zauważam w Twoim przypadku.
                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 20:58
                                                    hello-kitty2 napisała:


                                                    > Czytam uwaznie. Po prostu Ninek zauwazyla, ze to co negujesz jednoczesnie akceptujesz w zaleznosci od indywidualnego przypadku. Dokladnie tak, jak Ci wygodnie.

                                                    Co dokładnie zauważyła Ninek bo mnie się wydaje, że kłamczuszek się znowu w Tobie odzywa.
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 21:38
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Co dokładnie zauważyła Ninek bo mnie się wydaje, że kłamczuszek się znowu w Tob
                                                    > ie odzywa.

                                                    A mnie sie wydaje, ze jak sie Mabelle ma ochote do Ciebie wdzieczyc publicznie to chyba powinna sie liczyc z komentarzami i generalnie z rzygiem na sflaczalego fiuta twego o piekny jebniety Lybblo moj.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 21:51
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > A mnie sie wydaje, ze jak sie Mabelle ma ochote do Ciebie wdzieczyc publicznie
                                                    > to chyba powinna sie liczyc z komentarzami i generalnie z rzygiem na sflaczaleg
                                                    > o fiuta twego o piekny jebniety Lybblo moj.

                                                    Kicia, ja Cie prosze uspokoj emocje. Wyobraznia zagnala Cie w takie rejony, gdzie psy dupami wode pija, ale z Lybbla to co piszesz nie ma nic wspolnego.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 22:06
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    rejony, gdz
                                                    > ie psy dupami wode pija

                                                    Oooo...nie znam tego. Jakie to rejony?
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 22:09
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Kicia, ja Cie prosze uspokoj emocje. Wyobraznia zagnala Cie w takie rejony, gdz
                                                    > ie psy dupami wode pija, ale z Lybbla to co piszesz nie ma nic wspolnego.

                                                    Kitty dokonala zdaje sie uprawnionego ciagu dedukcyjnego. Zalozyla mianowicie , ze to Lybbla jest tym Twoim kochankiem bedacym niemal calkowitym impotentem, utalentowanym za to w innych kwestiach.
                                                    Jesli mam byc szczery to mi tez to przemknelo przez mysl wczesniej ale nie chcialem tego wywlekac na wierzch.
                                                    Tak sobie mysle, ze to chyba jednak dwie rozne osoby. Z tamtym pewnie skonczylas, opisywalas tu niedawno stany poteznego zakochania i fascynacji, a takie jazdy to jednak ma sie zwykle na poczatku.
                                                    W sumie nie byloby w tym nic dziwnego, na tym forum przez lata jego dzialania mial miejsce niejeden romans, o czym wiekszosc dobrze wie. Trudno sie dxiwic przy takiej tematyce ;)
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 22:30
                                                    Dodam tez, ze nie popieram bicia na oslep w chwilach wkurwu i uzywania kazdego dostepnego narzedzia by zrobic rozmowcy kuku...
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 22:34
                                                    tak sobie wymyślam co musiałby powiedzieć facet do kobiety żeby poziom był ten sam.....
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 22:32
                                                    "W sumie nie byloby w tym nic dziwnego, na tym forum przez lata jego dzialania mial miejsce niejeden romans, o czym wiekszosc dobrze wie. Trudno sie dxiwic przy takiej tematyce ;)"

                                                    Serio? A czemu ja o niczym nie wiem, k..wa, no, chyba przegapilam najlepsze. Napisz kto z kim co mial, tez sie chce nacieszyc :)
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 22:36
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Kicia, ja Cie prosze uspokoj emocje. Wyobraznia zagnala Cie w takie rejony, gdz
                                                    > ie psy dupami wode pija, ale z Lybbla to co piszesz nie ma nic wspolnego.

                                                    Ale ja nie mam zadnych emocji. Jedyne to dziwi mnie, ze pozwalasz sobie na prywate a potem obruszasz sie na komentarze dotyczace tejze prywaty. Sama prowokujesz zwlaszcza, ze nie znosze tego goscia.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 22:43
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Jedyne to dziwi mnie, ze pozwalasz sobie na pryw
                                                    > ate a potem obruszasz sie na komentarze dotyczace tejze prywaty. Sama prowokuje
                                                    > sz zwlaszcza, ze nie znosze tego goscia.

                                                    A to Ty o mnie Kicia zazdrosna jestes, to trzeba bylo tak od razu, daj mordke :-* A Lybbla niech tam sobie lize te swoje lechtaczki.
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 22:50
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > A to Ty o mnie Kicia zazdrosna jestes, to trzeba bylo tak od razu, daj mordke
                                                    > :-* A Lybbla niech tam sobie lize te swoje lechtaczki.

                                                    No ba! O matke tez bylam zazdrosna ;) Buzka.
                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 23:03
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > :-* A Lybbla niech tam sobie lize te swoje lechtaczki.

                                                    Najdroższa Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem :P
                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 23:08
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    Ale skąd to `żucie gumy'? Musi być osobiste doświadczenie podmiotu lirycznego.
                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 21:54
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > A mnie sie wydaje, ze jak sie Mabelle ma ochote do Ciebie wdzieczyc publicznie
                                                    > to chyba powinna sie liczyc z komentarzami i generalnie z rzygiem na sflaczaleg
                                                    > o fiuta twego o piekny jebniety Lybblo moj.

                                                    Ups hormony znów skoczyły.
                                                    To Ty ostatnio gustujesz w impotentach nie przenoś swych doświadczeń na resztę
                                                    rodzaju męskiego :P



                                                • lybbla Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 20:55
                                                  hello-kitty2 napisała:

                                                  > Z punktu widzenia biblijnego to seks poza malzenski jest grzechem

                                                  A potrafisz uzasadnić na cytatach z Biblii? Ten cytat który Ci zapodałem nie dał Ci do myślenia?

                                                  > To po co uzywasz pojecia 'grzechu'? Skoro uzywasz (i kazdemu, ktory uzywa), to
                                                  > ja Ci mowie, ze rozwod nie jest zadnym rozgrzeszeniem do cudzolozenia wiec z punktu widzenia biblijnego nie ma znaczenia czy Ty sobie kogos pukniesz,

                                                  Bo coś mnie się widzi, że mylisz `cudzolozenie', `seksem poza malzenskim'.
                                                  A to nie to samo.
                                                  To pierwsze a i owszem często się przewija jako `moicheia' to drugie
                                                  nigdy.

                                                  Dużo ciekawszym jest jednak słowo `porneia' bo jest podstawą do rozwodu :)
                                            • lybbla Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 02:49
                                              hello-kitty2 napisała:

                                              > Ja tez jestem po rozwodzie ;-) Z punktu widzenia biblijnego to seks poza malzen
                                              > ski jest grzechem i nie ma znaczenia czy grzeszysz z wlasnym facetem, z ktorym
                                              > mieszkasz bez slubu czy z gosciem, ktory przechodzil, czy z facetem z internetu
                                              > , to wszystko ten sam grzech. Nie masz slubu, a uprawiasz seks grzeszysz. Jeden
                                              > chlam.

                                              Ale w tym przykładzie jest bez ślubu i chyba bez grzechu :P

                                              Jeśli mężczyzna znajdzie młodą kobietę - dziewicę niezaślubioną - pochwyci ją i śpi z nią, a znajdą ich, odda ten mężczyzna, który z nią spał, ojcu młodej kobiety pięćdziesiąt syklów srebra i zostanie ona jego żoną. Za to, że jej gwałt zadał, nie będzie jej mógł porzucić przez całe swe życie.
                                              • zawle Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 06:53
                                                lybbla napisał:
                                                > Jeśli mężczyzna znajdzie młodą kobietę - dziewicę niezaślubioną - pochwyci ją
                                                > i śpi z nią, a znajdą ich, odda ten mężczyzna, który z nią spał, ojcu młodej k
                                                > obiety pięćdziesiąt syklów srebra i zostanie ona jego żoną. Za to, że jej gwałt
                                                > zadał, nie będzie jej mógł porzucić przez całe swe życie.

                                                A jeśli nie znajdą ich?:))
                                                • sabat3 Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 09:10
                                                  zawle napisała:
                                                  > A jeśli nie znajdą ich?:))

                                                  To wtedy jest wariant "Kali ukrasc krowa" :)
                                • proteinowy.na.chwile Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 21:43
                                  > Na klatke jest jeden dobry sposob- zaruchac na boku, lepszego sposobu, oprocz rozwodu oczywiscie, nie wynaleziono :-) <

                                  Jeszcze mozna sobie w tej klatce zdziczeć. Nie żebym bardzo polecał ale (przyciągając nieco ten offtop do oryginalnej mysli Autorki) mężczyźni powinni cześciej o takich rzeczach o jakich pisze Autorka czytać i ważyć ostro za i przeciw. Alienacja to nie jest dla większości z nas taki zły pomysł. Tylko większość z nas uparcie odmawia przyjęcia tego do wiadosci, jak gromada 50 letnich budowlańców z nadwagą gwiżdżąca na przechodzące nieopodal 30letnie korpo-prawniczki. Pisze "większość", bo sa wyjątki, jak wspomniany przez Ciebie Lybbla.
                                • lybbla Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 22:38
                                  mabelle2000 napisała:

                                  > Na klatke jest jeden dobry sposob- zaruchac na boku, lepszego sposobu, oprocz r
                                  > ozwodu oczywiscie, nie wynaleziono :-)

                                  A tak tak, szczególnie gdy boczek taki piękny ;)
                              • proteinowy.na.chwile Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 21:48
                                > Ale tak ja rozumiem Ciebie i Proteinowego klatka, którą sami wybieramy póki dzieciaki są małe. Byłem tam :) <

                                Dobry człowieku, nie sądzę żebyś był choćby w pobliżu.
                          • proteinowy.na.chwile Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 12:29
                            > Dlatego ratunek przynosza zmiany, te dobre i te zle.

                            Jak mówi wieszcz(?) "jest jeszcze wódka". A poważniej: zgadzam sie ze zmianami + jakies sensowne działanie, praca. Największy horror to bezruch i szaleństwo. Przy czym codziennie robię jeden krok w tym kierunku :)
                      • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 11:05
                        ninek04 napisała:

                        > I myślisz, że da się w ten sposób kalkulować i obmyślać, operując ekonomicznym
                        > językiem typu inwestycja w dzieci, jako cel najwyższy? Serio, to się dzieje na
                        > prawdę? W Twoim świecie, proteinowy, na przykład to się sprawdza?

                        Tak, to sie sprawdza, dzieci sa celem najwyzszym dla bardzo wielu ludzi. A poniewaz inwestycja we wlasne geny wymaga dzialania, to i zachowania nieracjonalne, na granicy samozniszczenia, takze sie zdarzaja.
                • lybbla Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 18:17
                  hello-kitty2 napisała:


                  > Wiec jak na miejscu mezczyzn bym robila tak:
                  > 1. najpierw brala babke z 'dobrym genem' (np te Gogolowska, stosunkowo latwo dochodzi),
                  > 2. nie ma takiej z pkt1 to taka, ktora sie rznie z orgazmem czy bez, bo lubi sie puszczac (np Ninek, Zawle),
                  > 3. nie ma takich z pkt1 i 2 to taka, ktora jest chetna trudno powiedziec z jaki
                  > ego tutulu, z orgazmem pod znakiem zapytania ale bez jego analiz (np Markowa zona),
                  > 4. no i na ostatnim miejscu 'kobiete trudna w obsludze', bo nie dosyc, ze trudna, to jeszcze bedzie dupe tym zawracac ;-)

                  W praktyce wybieramy wszystkie opisane. Kryterium jest zupełnie inne:
                  spontanicznie sama bierze do buzi. I nie ważne co nią kieruje czy to, że za chwilę to co w buzi znajdzie się zupełnie gdzie indziej, czy to że się dzierży drążęk sterowniczy. Wszystkie opisane przez Kitty przypadki mają chęć na rozbudowaną zabawę pt seks. Chuć na mnie tu i teraz.

                  Na drugim biegunie mamy te, które jak się im do buzi nie wepchnie to niby po co mają brać. Seks biernie poddańczy. Te kobiety zostawiamy prawdziwym mężczyznom ;)
                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 18:57
                    lybbla napisał:

                    > W praktyce wybieramy wszystkie opisane. Kryterium jest zupełnie inne:
                    > spontanicznie sama bierze do buzi.

                    A jak juz ma w buzi, to czarodziejski penis, tfu czarodziejska rozdzka chcialam powiedziec, odkrywa jej kobiecy potencjal.
                    • kag73 Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 19:17
                      "A jak juz ma w buzi, to czarodziejski penis, tfu czarodziejska rozdzka chcialam powiedziec, odkrywa jej kobiecy potencjal."

                      Amen! Bardzo trafne spostrzezenie.
                      • zawle Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 19:20
                        A lubiące sie bzykać weganki? Co to za wyznacznik?:))
                        • kag73 Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 19:26
                          "A lubiące sie bzykać weganki? Co to za wyznacznik?:))"

                          A co Ty, k...wa, weganka sie stalas?:)
                          • zawle Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 19:34
                            Czego to ludzie nie robią żeby się wymigać:) Proponuję zamiast czarnych marszy miesięczne powstrzymywanie się od robienia loda ze względów światopoglądowych:))
                        • lybbla Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 19:45
                          zawle napisała:

                          > A lubiące sie bzykać weganki? Co to za wyznacznik?:))
                          >

                          Żebyśmy się dobrze zrozumieli. Wegańskie jedzenie jest przepyszne.
                          Ale nic tak nie podnosi na duchu jak ostrygi późnym popołudniem.
                    • lybbla Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 19:40
                      mabelle2000 napisała:


                      > A jak juz ma w buzi, to czarodziejski penis, tfu czarodziejska rozdzka chcialam
                      > powiedziec, odkrywa jej kobiecy potencjal.

                      Nabiera mocy by zgłębiać tajniki kobiecej magii poukrywanej w zaułakach kobiecego ciała i umysłu.
                      • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 20:17
                        lybbla napisał:

                        > Nabiera mocy by zgłębiać tajniki kobiecej magii poukrywanej w zaułakach kobiece
                        > go ciała i umysłu.

                        Eee, to juz lepiej jej zapodac, ze " byla dochodzila zanim jeszcze dotknalem jej lechtaczki, taka byla z niej seksmaszyna ". To powinno wjechac kobiecie na ambicje, moze jak sie postara, to tez tak sie jej kiedys uda ;-)
                        • lybbla Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 20:44
                          mabelle2000 napisała:


                          > Eee, to juz lepiej jej zapodac, ze " byla dochodzila zanim jeszcze dotknalem j
                          > ej lechtaczki, taka byla z niej seksmaszyna ". To powinno wjechac kobiecie na a
                          > mbicje, moze jak sie postara, to tez tak sie jej kiedys uda ;-)

                          Pojęcia Ci się mylą Mabelle. Seksmaszyna to taka co przerobi tysiąc facetów co zjedli tysiąc kotletów. Tu wyciągasz jakieś wątki o nadwrażliwych łechtaczkach.
                          Sprawczość mężczyzny jest tam zerowa, jak to opisuje Gogol, chociaż ściemnia bo on to nie potrzebuje dotykać, samą gadką uwalnia wodospady. :P
                          • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 21:01
                            lybbla napisał:
                            > Pojęcia Ci się mylą Mabelle.

                            Nic mi sie nie myli :-) Trzymam sie tematu jak odkrywac w kobiecie jej potencjal. I czy przede wszystko w ogole warto go odkrywac. Skoro " bezobslugowe" ( tak je umownie nazwijmy )wystarczajaco pompuja meskiego ego, to czy zawracanie dupy, chocby tym, zeby kobiete poznac, ma w ogole sens.
                            • lybbla Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 21:51
                              mabelle2000 napisała:

                              > Nic mi sie nie myli :-) Trzymam sie tematu jak odkrywac w kobiecie jej potencja
                              > l. I czy przede wszystko w ogole warto go odkrywac. Skoro " bezobslugowe" ( tak
                              > je umownie nazwijmy )wystarczajaco pompuja meskiego ego, to czy zawracanie dupy, chocby tym, zeby kobiete poznac, ma w ogole sens.

                              To w ogóle nie ma znaczenia czy punkt 1) czy punkt 4) według typologii HK.
                              Przecudowna Kobieta chce właśnie mnie i to się liczy. Kto szuka ten odkrywa :)
                          • gogol77 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 11:56
                            lybbla napisał:
                            > Sprawczość mężczyzny jest tam zerowa, jak to opisuje Gogol, chociaż ściemnia bo
                            on to nie potrzebuje dotykać, samą gadką uwalnia wodospady. :P>

                            Nie ściemniam. Według mojej teorii to jest ten gatunek kobiety, u której 95% orgazmu albo szerzej - seksualnych reakcji - rodzi się w mózgu. Co nie znaczy, że cipka nie jest ważna. No i ona po prostu lubi seks, lubi się kochać. Miała męża, ale wziął i umarł ale ona mówi, że z nim też miała ten seks odlotowy. Trafiła się mnie, moje szczęście ale to nieprawda, że moja sprawczość jest zerowa.
                            Wprost przeciwnie. Jak ją chcę podrajcować i gadam jej rożne takie seks teksty (np. jaką to ona ma piękną cipkę ;-), a łóżka nie ma w pobliżu, to mówi: przestań bo mi się robi gorąco w cipce! A jak czasem sprawdzam to rzeczywiście wodospady! Taki egzemplarz. No i te orgazmy "z wrażenia". Ale jednak trzeba jej "wrazić" - to nie jest sprawstwo? No ale to chyba logiczne - łatwo się napala to i łatwo dochodzi. Ale żadna seksmaszyna. Malo tego, seks jako taki to lubi raczej taki więcej waniliowy.
                            Chwilę temu czytałem tibangirl i trudno nie zadumać się nad tym jak skrajnie różni są ludzie żyjący na tym świecie! Tylko dlaczego niema też różnych dekalogów, żeby było każdemu według jego potrzeb?

                            • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 12:07
                              gogol77 napisał:

                              > Nie ściemniam. Według mojej teorii to jest ten gatunek kobiety, u której 95% or
                              > gazmu albo szerzej - seksualnych reakcji - rodzi się w mózgu. Co nie znaczy, że
                              > cipka nie jest ważna. No i ona po prostu lubi seks, lubi się kochać. Miała męż
                              > a, ale wziął i umarł ale ona mówi, że z nim też miała ten seks odlotowy. Trafił
                              > a się mnie, moje szczęście

                              Coooo? MIala meza i zmarl, a seks z nim byl odlotowy? Co Ty gadasz? Przeciez pisales, ze ona ma meza czy tam partnera, a jak go poznala, to przestala miec orgazmy z Toba i Ci uciekla, tylko po jakis latach (roku, dwoch?) wrocila do cudzolozenia z Toba. W kazdym razie ona nie jest wolna, tak jak i Ty nie jestes, tak pisales. Chyba, ze opisujesz jakas inna. Moze masz z pare? ;-)
                              • gogol77 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 12:56
                                hello-kitty2 napisała:

                                > Coooo? MIala meza i zmarl, a seks z nim byl odlotowy? Co Ty gadasz? Przeciez pisales, ze ona ma meza czy tam partnera, a jak go poznala, to przestala miec orgazmy z Toba i Ci ciekla, tylko po jakis latach (roku, dwoch?) wrocila do cudzolozenia z Toba. W kazdym razie ona nie jest wolna, tak jak i Ty nie jestes, tak pisales. Chyba, ze opisujesz jakas inna. Moze masz z pare? ;-)>

                                Nie, mam tylko jedną!. Taką Jedną.
                                Męża miała lata temu. Umarł. Pojechał do Kanady i tam zmarł. Potem ja stałem się użytkownikiem jej Cipki (w SMS-ach do Niej zawsze piszę o jej cipce z dużej litery! Bo jest tego warta!).
                                Ale że ja nie rokowałem (nie ten stan cywilny) - gdy pojawił się osobnik z lepszym stanem - odstawiła mnie i wzięła z nim ślub. Gupia cipa! Po 2 czy 3 latach rozpoczęła cudzołóstwo ze mną zdradzając tego nowego męża. Oświadczyła, że by z nim mieć orgazm, musiała wyobrażać sobie, że bzyka się ze mną. Podobno kryptogej. Krotko potem oddaliła go fizycznie - wyprowadził się i mieszaka w innym mieście. Rozwodu nie było, więc dalej jest mężatką.
                                • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 13:11
                                  gogol77 napisał:

                                  > Po 2 czy 3 latach
                                  > rozpoczęła cudzołóstwo ze mną zdradzając tego nowego męża. Oświadczyła, że by z
                                  > nim mieć orgazm, musiała wyobrażać sobie, że bzyka się ze mną.

                                  No to znaczy, ze nie ma kobiet, ktore moga miec orgazm z kazdym. No co za pech.
                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 13:16
                                    "No to znaczy, ze nie ma kobiet, ktore moga miec orgazm z kazdym. No co za pech."

                                    Owszem sa, ograzm z jednym myslac o innym na ten przyklad :) Da sie? Da sie!
                                    Gogolowa potrafila.
                                    • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 13:23
                                      kag73 napisała:

                                      > Owszem sa, ograzm z jednym myslac o innym na ten przyklad :) Da sie? Da sie!

                                      Prawda, jak mysli o Jozku spod piatki, to ma orgazm z Jozkiem , a nie z tym, ktorym ja akurat bzyka :-)

                                      • kag73 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 13:28
                                        "Prawda, jak mysli o Jozku spod piatki, to ma orgazm z Jozkiem , a nie z tym, ktorym ja akurat bzyka :-)"

                                        Eeee. Jozek na pewno widzialby to inaczej, on z nia nic nie mial a juz na pewno nie orgazm :)
                                        I pojawia sie pytanie: kto jest w lepszej sytuacji, Jozek czy ten drugi? A moze to taki trojkacik ;) Jozek pobudza fantazje a ten drugi oferuje fizyczna stymulacje. Ale jak jest wybor lepiej zaraz wziac tego innego, po co wysilac fantazje.
                                    • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 13:37
                                      KAG taki OT, spytaj swojego niemieckiego męża o słowo : Fassdame / Fassman. Wymyśliłem to jako określenie bardzo grubej kobiety / grubego faceta. Dzisiaj córka ma skonsultować ze znajomymi z firmy, ale chce mies szersze spektrum opinii :)
                                      • kag73 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 13:44
                                        Hmm, nie ma takiego slowa w uzyciu. Brzmi obco dla niemieckich i rowniez moich uszu, po prostu wymyslony wyraz, ale zapewne nie jest okresleniem milym. Uzycie go byloby obrazliwe dla osoby otylej.
                                        Lepiej niz "Fettsack" albo "dicke Sau", albo obrazliwie uzywane "Panzer", ale i tak niemile.
                                        • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 13:49
                                          kag73 napisała:

                                          > Hmm, nie ma takiego slowa w uzyciu. Brzmi obco dla niemieckich i rowniez moich uszu, po prostu wymyslony wyraz,
                                          --------------------
                                          Wiem, że nie ma. Każdy nowy wyraz brzmi obco. Chodzi o precyzyjne określenie przedmiotu czy zjawiska. Dopiero po pewnym czasie uszy się przyzwyczajają. Jak wiesz w niemieckim łączymy słowa w jedno i to jest zgodne z filozofia języka.
                                          • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 13:56
                                            marek.zak1 napisał:
                                            > Jak wi
                                            > esz w niemieckim łączymy słowa w jedno i to jest zgodne z filozofia języka.

                                            Tak, wiemy Wienerstrassenbahndamenhutnadelinspektor.

                                            Co oznacza kontrolera wiedenskiej kolei, ktory sprawdzal czy szpilki, ktorymi kobiety przypinaly kapelusze, nie stwarzaja zagrozenia dla innych pasazerow
                                            • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 14:04
                                              mabelle2000 napisała:

                                              > marek.zak1 napisał:
                                              > > Jak wi
                                              > > esz w niemieckim łączymy słowa w jedno i to jest zgodne z filozofia języka.
                                              >
                                              > Tak, wiemy Wienerstrassenbahndamenhutnadelinspektor.
                                              -------------------
                                              Sama widzisz, że skromne słowo "Fassdame" jest w tym trendzie i jest bardzo precyzyjne. A że brzmi obco, to wszystkie nowe słowa, a są ich setki, brzmiały na początku obco.
                                              Weźmy ,,masturbator", czy ,,penetrator" :)
                            • lybbla Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 17:51
                              gogol77 napisał:

                              > Nie ściemniam. Według mojej teorii to jest ten gatunek kobiety, u której 95% or
                              > gazmu albo szerzej - seksualnych reakcji - rodzi się w mózgu. Co nie znaczy, że
                              > cipka nie jest ważna. No i ona po prostu lubi seks, lubi się kochać. Miała męż
                              > a, ale wziął i umarł ale ona mówi, że z nim też miała ten seks odlotowy. Trafił
                              > a się mnie, moje szczęście ale to nieprawda, że moja sprawczość jest zerowa.
                              > Wprost przeciwnie. Jak ją chcę podrajcować i gadam jej rożne takie seks teksty
                              > (np. jaką to ona ma piękną cipkę ;-), a łóżka nie ma w pobliżu, to mówi: przes
                              > tań bo mi się robi gorąco w cipce! A jak czasem sprawdzam to rzeczywiście wodos
                              > pady! Taki egzemplarz. No i te orgazmy "z wrażenia". Ale jednak trzeba jej "wra
                              > zić" - to nie jest sprawstwo? No ale to chyba logiczne - łatwo się napala to i
                              > łatwo dochodzi. Ale żadna seksmaszyna. Malo tego, seks jako taki to lubi raczej
                              > taki więcej waniliowy.
                              > Chwilę temu czytałem tibangirl i trudno nie zadumać się nad tym jak skrajnie ró
                              > żni są ludzie żyjący na tym świecie! Tylko dlaczego niema też różnych dekalogów
                              > , żeby było każdemu według jego potrzeb?

                              Gogol to co tu jest piękne w Twych opisach to umniejszanie swojej roli.
                              `Ja tylko pachnę fiołkami'. Teksty `jaką to ona ma piękną cipkę' nie powalają bo każdemu z tych `męskich inaczej' wyrywają się słowotoki zachwytu w takiej sytuacji. Dobrze jednak wiemy, że to dalsza Twoja gra bo w rzeczywistości to co wypowiadasz jest bardziej mięsiste.

                              Ja mam problemy o mówieniu o sprawczości gdy kobieta odlatuje od pierwszego muśnięcia koniuszkiem języka. Taki egzemplarz ;)
                              A budować na tym swoje ego? Po co? Lepiej kontemplować spazmy.
                              • gogol77 Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 19:12
                                lybbla napisał:
                                > Gogol to co tu jest piękne w Twych opisach to umniejszanie swojej roli.>

                                Co Ty opowiadasz lybbla! Nie dołuj mnie brakiem wiary w mój potencjał! Ona robi się mokra i ma te orgazmy bo...bo...bo ja to jestem taki fantastyczny gość i ona na mnie leci!!! Na tego kryptogeja widać nie leciała to i orgazmów nie miała. Moc sprawcza faceta nie musi mieć charakteru wyłącznie manualnego/penisualnego!

                                > Ja mam problemy o mówieniu o sprawczości gdy kobieta odlatuje od pierwszego muśnięcia koniuszkiem języka. Taki egzemplarz ;)>

                                Jak wyżej - i językoalnego czy jakoś tak. Odlatuje od pierwszego muśnięcia bo to Twój język. Oczywiście pod warunkiem, że to na Ciebie leci! A nie na Józka z pod piątki.



                                • lybbla Re: Białe małżeństwo 02.10.16, 22:33
                                  gogol77 napisał:


                                  > Co Ty opowiadasz lybbla! Nie dołuj mnie brakiem wiary w mój potencjał! Ona robi
                                  > się mokra i ma te orgazmy bo...bo...bo ja to jestem taki fantastyczny gość i o
                                  > na na mnie leci!!! Na tego kryptogeja widać nie leciała to i orgazmów nie miała
                                  > . Moc sprawcza faceta nie musi mieć charakteru wyłącznie manualnego/penisualnego!

                                  Ależ Gogolu nawet przez chwilę nie zwątpiłem w Twą fantastyczność.
                                  A nawet jakby leciała to ujmuje Twojej fantastyczności?


                                  > Jak wyżej - i językoalnego czy jakoś tak. Odlatuje od pierwszego muśnięcia bo t
                                  > o Twój język. Oczywiście pod warunkiem, że to na Ciebie leci! A nie na Józka z
                                  > pod piątki.

                                  Warunkiem jest, że na mnie leci. Józek nie jest w obszarze moich zainteresowań.
                • potwor_z_piccadilly Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 20:34
                  Koleżanko HK i masz rację i jej nie masz, podobnie jak ja. Ty piszesz o seksie łatwym ja o trudnym. Ty piszesz o rąbance po to by rąbać, być rąbanym, a reszta jak wyjdzie. Ja piszę o rąbance z której wynika i ekstaza i ciekawy związek na amen. Związek harmoniczny, a nie partnerstwo dwojga osobników w większym, lub mniejszym stopniu tolerujących swoje inności.
                  Ot, różnice doświadczeń i oczekiwań od życia.
              • lybbla Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 17:29
                mabelle2000 napisała:

                > Problem w tym, ze mezczyzni ogolnie nie sa zainteresowani zadnym potencjalem kobiety. Kobieta ma byc napalona, nawilzona, miec wrazliwa lechtaczke i orgazmy co chwila.
                > I najlepiej niech ma tak sama z siebie. Jak nie ma, to albo oziebla, albo slabo
                > sie stara.

                Ty tak z lektury czy z doświadczenia?

                > Wloz czerwona sukienke, to od razu zobaczysz roznice ;-)

                Włóż sukienkę a poczujesz różnicę ;)
                • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 19:09
                  lybbla napisał:

                  > Ty tak z lektury czy z doświadczenia?

                  Z doswiadczenia, z lektury forum :-P, z webinarow na temat seksualnosci, z rozmow z kobietami.

                  > Włóż sukienkę a poczujesz różnicę ;)

                  Wloz ponczochy, a poczujesz roznice :- P
                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 19:41
                    mabelle2000 napisała:


                    > > Włóż sukienkę a poczujesz różnicę ;)
                    >
                    > Wloz ponczochy, a poczujesz roznice :- P

                    Czuję :)
            • tibarngirl Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 19:26
              Temat nie o mnie i nie szukam porad :-)

              Dodam jedynie, że faceta nie zamierzam (już) poszukiwać, mam marne szanse na jakiegokolwiek, nie mówiąc o "porządnych" egzemplarzach, nie zawracam sobie więc już tym głowy. Nie jest mi dane, by trafić, bywa i tak, żyje się dalej.
              W moim wieku brak jakichkolwiek doświadczeń na pewno w tym nie pomaga. Zresztą, jako kobieta o zerowych potrzebach (ciekawość to nie to samo, co realna potrzeba) tylko sfrustrowałabym kogoś z potrzebami na poziomie przeciętnej krajowej.

              Pogląd o moim braku potrzeb mam ugruntowany i bierze się on z dowodów, o których nie będę tutaj publicznie pisała. Są jakieś granice dobrego smaku :P O ile kiedyś je zdarzyło mi się przekraczać, tak obecnie, zamierzam się pilnować.

              Wcale nie rujnuje mi to życia, wręcz przeciwnie - jako osobie z popędem byłoby mi ciężko, sto razy ciężej niż obecnie. A tak - wilk syty, owca cała, nie ma z moje winy kolejnego pana, który napisałby tutaj, że "żona/ dziewczyna nie daje" :P
              • kag73 Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 19:35
                Tibarngirl, nie watpie, zdarzaja sie osoby aseksulane, to potwierdzona orietacja seksualna. Niemniej jednak niektore z nich potrzebuja i lubia przytulanki i fizyczna bliskosc, ale seku nie potrzebuja, nie czuja pociagu seksualnego do drugiej osoby.
                Niemniej Ty nie masz doswiadczen seksualnych za soba? Tzn. nigdy z nikim nie bylas w lozku?
                Ja dodam od siebie, ze tak naprawde zaczalam potrzebowac seksu jak juz go poznalam, tzn. po pierwszych doswiadczeniach seksualnych :) albo lepiej przy kontakcie fizycznym pociagajacym mnie facetem.
                • tibarngirl Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 20:31
                  Nie mam doświadczeń aż takich, ale z tego, co mam już za sobą, orientuję się, że seks w ogóle mnie nie pociąga i nie mam takich potrzeb, odnośnie żadnej z płci. Tyle tylko napiszę, od zawsze tak podejrzewałam, ale swego czasu byłam ciekawa, czy nie jest tak, jak piszesz, ale wyszło na moje -> choć mam potrzeby emocjonalne, seks nie jest mi potrzebny. W zasadzie to nie lubię/ potrzebuję za bardzo kontaktu typu dotyk, jakieś przytulanki czy coś takiego. tak jest od zawsze, nawet przed tym, jak dostałam hopla ba punkcie koszmarkowatego wyglądu. A także po tym, jak już najgorsze z tego podejścia zostało/-je wytępione przez świrologów. Nawet mieszanki hormonalne, podnoszące libido u kobiet nic mi nie pomogły ;)
                  Tak więc - czy mogą istnieć happy aseksy? Mogą.
                  czy mogą istnieć takie stadła? Tylko, gdy i mąż, i żona nie oszukują samych siebie i faktycznie nie mają potrzeb.
                  Jak do tej pory, nie zdarzyło mi się spotkać faceta- aseksa. Zwykle są to kryptogeje albo impotenci, tudzież mizogini zakamuflowani.
                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 20:41
                    "Jak do tej pory, nie zdarzyło mi się spotkać faceta- aseksa. Zwykle są to kryptogeje albo impotenci, tudzież mizogini zakamuflowani."

                    Tak na chlopski rozum to bym powiedziala, ze impotent tez by sie nadawal, bo nie bedzie chcial seksu/nie moze. No chyba, ze jednak zacznie lykac viagre.
                    Hmm a kryptogeje, jezeli zyja w swoim swiatku, moze porno i wlasnej reki to tez by nie przeszkadzalo.
                    Niedawno przypadkowo natknelam sie na artykul o aseksualnosci, w jakiejs niemieckiej gazecie, wypowiadaly sie osoby aseksualne, byl tez jeden facet. Pisal, ze w jednym zwiazku mial szczescie, bo babka nie czesto potrzebowala seksu, wiec go mieli rzadziej niz raz na miesiac. inny zwiazek sie rozpadl, bo babka chciala i potrzebowala seksu i chciala go od niego, chciala, zeby chcial.
                    Jedna aseksualna babka byla w zwiazku 12 lat i mowila, ze po prostu kiedy on chcial seksu ona go z nim uprawiala, po prostu. Zwiazek sie rozpadl z innych powodow nie ze wzgladu na seks.
                    • tibarngirl Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 20:53
                      Impotent chce, ale nie może, tak myślę ;) jest to często sfrustrowany facet, który mówi, że nie potrzebuje seksu podczas gdy to hydraulika jest na nie, a nie jego mózg. Nie trzeba dodawać, że taka osoba często popada w nastroje mizoginistyczne, a więc jako partner się nie nadaje. Aseksi mogą uprawiać seks, nie mają żadnej blokady w stylu zaplombowane otwory, a jak pisałam, są różne 'stopnie" tej orientacji, od zerowego zainteresowania po możliwość aktywności prawie że na poziomie zgrania się z normalnolibidowcem (:)), ale to chyba raczej nie będzie ta sama jakość, co ogniste wysolibidowe babki, o których wszyscy (?) zdają się marzyć, bo nie trzeba wkładać specjalnego wysiłku. Zauważyłam, że obecnie ludzie nie chcą wkładać za dużo wysiłku w pracę nad/ z partnerem.
                      • sea.sea Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 21:00
                        Z pozycji osoby, która ma w życiorysie zarówno doświadczenia z kimś, przy kim miała mokro od samego powąchania/przypadkowego dotknięcia, jak i z takimi, co to musieli się namachać, żeby coś ze mnie wykrzesać, stwierdzam, że konieczność wkładania większego wysiłku w "dogrywanie się" z partnerem jest bez sensu, nadal jest w tym element zmuszania się. Albo ktoś kręci, albo nie. Owszem, jak oręduje Twojabogini, pewnie są techniki stymulacji, które są w stanie sprawić przyjemność czy doprowadzić do orgazmu niezależnie od tego, kto je na nas praktykuje, ale ja tam jestem zdania, że jak mnie ktoś nie ekscytuje jako obiekt, to znaczy, że organizm chce mi coś przez to powiedzieć i warto go słuchać.
                        • tibarngirl Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 21:06
                          Chodzi mi konkretnie o sytuacje, gdzie np. ekscytuje partner, który jest "trudny." Rezygnuje się wtedy z niego na rzecz kogoś mniej pociągającego, ale łatwiejszego w obsłudze -> podejście, które często zdarza mi się widzieć.

                          Sama optowałabym za pracą w przypadku kręcącej mnie osoby, ale tylko wtedy, gdy jej "utrudnienia" nie wynikały z tego, że to ja za kolei nie kręciłabym tej osoby.
                        • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 21:17
                          sea.sea napisała:

                          > stwierdzam, że konieczność w
                          > kładania większego wysiłku w "dogrywanie się" z partnerem jest bez sensu

                          A zdarzylo Ci sie, ze facet Cie krecil poteznie, ale w koncu otworzyl paszcze i chlapnal cos na osuszenie cipki. I czar, przynajmniej czesciowo, prysl? ;-)
                          • sea.sea Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 21:35
                            Jeszcze nie :) Ale faktem jest, że ja poznaję nowych ludzi najczęściej via znajomi znajomych/przyjaciół, czyli z podobnego środowiska, o podobnym zachowaniu/zapatrywaniach itd, więc prawdopodobieństwo, że mi nagle taki coś wypali coś w stylu, że miejsce kobiety jest w kuchni, jest dość niewielkie :)

                            Acz muszę przyznać, że feromon akurat mnie ogłupia równo, przeżyłam jakiś czas temu głupawkę na punkcie osobnika, który wizualnie niby nie był porywający, mieliśmy może ze dwa wspólne zainteresowania, chwilami mnie mocno wkurzał, a i tak miałam ślinotok na sam widok, niestety nie udało mi się przetestować organoleptycznie co by z tego było, bo okazał się zajęty. No ale faktem jest, że też nigdy przy mnie jakoś wysuszająco nie przyburaczył..
                            • lybbla Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 22:11
                              sea.sea napisała:

                              > Acz muszę przyznać, że feromon akurat mnie ogłupia równo,

                              Pozwolę sobie zaczerpnąć z klasyki forum

                              `Ponad rok temu poznałem apetyczną, egzotyczna, niezależną i ambitna programistkę. Wolna, niechętna samcom ze swojej kultury (ze niby traktują kobiety jak pralko-zmywarko-inkubator). Jak sie przyłapałem na "jak ona uroczo pluje" zorientowałem sie ze juz dawna mam mózg podtruty koktajlem hormonów. Terapia z dodatkowego orgazmu dziennie (rano) i po paru tygodniach czy miesiącach mogłem sensownie myślec.'

                              by proteinowy of course.
                              • sea.sea Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 22:14
                                Na mnie nie działa.. :/ Ale się ogarnęłam, bo doszło do przymusowej izolacji z powodu zmiany pewnych okoliczności, więc teraz już tylko pomyśliwam czasem z lekkim sentymentem.
                          • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 22:14
                            mabelle2000 napisała:

                            > A zdarzylo Ci sie, ze facet Cie krecil poteznie, ale w koncu otworzyl paszcze i
                            > chlapnal cos na osuszenie cipki. I czar, przynajmniej czesciowo, prysl? ;-)

                            Mnie z kolei zdarzylo sie, ze owszem czar (poteznych to raczej nie przezywam) sie przytepil ale nie z uwagi na to, co mowil tylko jaki mial glos. Mam w robocie chlopaka, gabaryty przesliczne, lekko ponad stowke wazy, kawal chlopa, brunet, geste wlosy, nieglupi, ladny, mlody ale glos tak pisklacy, ze az szkoda. Choc ostatnio ogladalam tego mlodego Sztura w jakims wywiadzie. Mowil, ze sa normalnie cwiczenia na obnizenie glosu, no i ze glos sie tez obniza po fajkach ;)

                            A generalnie 'chlapniecie' tego czy tamtego to mnie niespecjalnie osusza, bo dla mnie seks to nie jest jakies porozumienie dusz tylko raczej scieranie sie wiec to akurat na plus jak ktos popodkurza i jest sie za co odgryzc ;-)
                            • wont2 Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 22:45
                              hello-kitty2 napisała:

                              Choc
                              > ostatnio ogladalam tego mlodego Sztura w jakims wywiadzie. Mowil, ze sa normal
                              > nie cwiczenia na obnizenie glosu, no i ze glos sie tez obniza po fajkach ;)
                              --------
                              Jakiś tydzień temu z kawałkiem miałem bardzo fajne szkolenie z wystąpień publicznych. No i w celu obniżenia głosu i zlikwidowania mojego specyficznego zaśpiewu to mam przez trzy tygodnie, trzy razy dziennie, mocno kaszleć po dziesięć razy :) Możecie się śmiać z tego ćwiczenia, ale zróbcie coś takiego, nieważne chłopak czy dziewczyna: weźcie kogoś, żeby słyszał wasz głos i najpierw powiedzcie jakieś zdanie, jakiekolwiek, w celach porównawczych, potem mocno kaszlnijcie dziesięć razy, potem odczekajcie dziesięć sekund i powtórzcie to samo zdanie. Efekt jest murowany i natychmiastowy. Podobno stosowany masowo przez prezenterów radiowych. Niestety trwa tylko ok. 15 minut.
                              • sea.sea Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 22:49
                                Ja się ostatnio dowiedziałam ze 19 lat jarania szlugów jak krew w piach, bo głos mi się podobno nic nie zmienił od liceum :/
                              • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 23:08
                                wont2 napisał:

                                > Jakiś tydzień temu z kawałkiem miałem bardzo fajne szkolenie z wystąpień public
                                > znych. No i w celu obniżenia głosu i zlikwidowania mojego specyficznego zaśpiew
                                > u to mam przez trzy tygodnie, trzy razy dziennie, mocno kaszleć po dziesięć raz
                                > y :)

                                Ze co? Co to jest 'zaspiew'? Lubisz sobie zapiewac podczas wystapien publicznych? ;-) A to Ty potrzebujesz obnizyc glos? Ej cos tu krecisz, eee nie Ciebie bym nie podejrzewala. Powiedz cos ;)
          • lybbla Re: Białe małżeństwo 29.09.16, 23:41
            tibarngirl napisała:

            > ps. Jestem chyba wygaszona na tym forum :) not that I care... ;P

            Nie, tylko wątek zdechł bo wątkodajce się instynkt samozachowawczy włączył i powiedziała, że sobie idzie. Forum dojrzało czerwień świeżej krwi (ale mógłbyć to trollujący dla wspólnego dobra Loppe) a mięsko sobie poszło. No i idą tematy zastępcze.
            • tibarngirl Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 19:31
              Nie, nie, nie chodzi o ten wątek :-) Kiedyś produkowałam się tutaj na poziomie ML i przez pewnie czas moje wypociny były kompletnie pomijane, ergo, ludzie, którzy nie czuli potrzeby kopania się z koniem zapewne wygasili sobie w ustawieniach konta widok na moją działalność (tak, jak kilku użytkowników deklarowało, że wygasiło sobie Mida i jego odpowiedzi nie widziało).
              • potwor_z_piccadilly Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 20:05
                tibarngirl napisała:

                > Kiedyś produkowałam się tutaj na poziomie
                > ML i przez pewnie czas moje wypociny były kompletnie pomijane, ergo, ludzie, kt
                > órzy nie czuli potrzeby kopania się z koniem zapewne wygasili sobie w ustawieni
                > ach konta

                Czyżby Ty to koleżanka o krótkim nicku zaczynającym się na J?
                • tibarngirl Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 20:19
                  Nie, nigdy nie miałam dwóch kont. Chodzi o to właśnie. Jeśli nikt tego nie pamięta, to tym lepiej :D
                  • potwor_z_piccadilly Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 20:49
                    tibarngirl napisała:

                    > Nie, nigdy nie miałam dwóch kont. Chodzi o to właśnie. Jeśli nikt tego nie pami
                    > ęta, to tym lepiej :D

                    No tak, zapomniałem. Koleżanka J dysponuje, albo nie dysponuje a posiada, kształtną dupkę.
                    • tibarngirl Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 20:55
                      Więc jak mogłeś pomyśleć, że to ja?! Me płaskodhupie sięga poziomo\u memów na demotach :P na upartego /jest/ to jakiś kształt, ale dwuwymiarowy :P
                      • potwor_z_piccadilly Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 21:17
                        tibarngirl napisała:

                        > Więc jak mogłeś pomyśleć, że to ja?!

                        Bywa, że baranieję.
                        No co? Jak wszyscy.

                        Me płaskodhupie sięga poziomo\u memów na d
                        > emotach :P na upartego /jest/ to jakiś kształt, ale dwuwymiarowy :P

                        Tego typu oceny pozostaw amatorom kształtów i form różnych.
                        • tibarngirl Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 21:26
                          Ale to jest właśnie jedna z takich opinii:) Serio, takie rzeczy czasem słyszę, że uśmiać się idzie. Tyłek w 2d to nie wytwór mojej kreatywności a żałuję.
                          • potwor_z_piccadilly Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 21:35
                            tibarngirl napisała:

                            > Ale to jest właśnie jedna z takich opinii:)

                            Jedna, ale na świecie jest tyle opinii ile ludzi, którzy opinie są w stanie wydać.
                            Zresztą, chyba znasz zasadę o punkcie widzenia uwarunkowaną punktem siedzenia.
                            • tibarngirl Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 21:43
                              Póki co nie spotkałam ani jednej osoby, która miałaby inną opinię i ją wyraziła, pokazała, zasugerowała, więc chyba wszyscy siedzą w jednym punkcie :-) Ogólnie, płaskodhupie należy do cech, podobających się nielicznej mniejszości, ale ciekawe, że moje wady zdają się bardziej przeszkadzać obserwatorowi niż mnie samej. Nigdy nie narzekałam na tyłek - swoje funkcje dla mnie spełnia, trzech pośladków nie mam, więc jeśli dla kogoś jest to jakieś kuriozum (jakby reszta polek miała piłki), to jego problem.
                              • potwor_z_piccadilly Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 21:52
                                tibarngirl napisała:

                                > Póki co nie spotkałam ani jednej osoby, która miałaby inną opinię i ją wyraziła
                                > , pokazała, zasugerowała, więc chyba wszyscy siedzą w jednym punkcie :-)

                                A nie otaczasz się Ty kolcami?
                                Jeśli tak, to się nie dziw.
                                • tibarngirl Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 22:02
                                  Nie, choć mam ze dwa paski z ćwiekami - liczy się??
                                  Nie usprawiedliwiaj, piękne dziewczyny słyszą reksie i szynki nawet jeśli mają wyraz twarzy "zabiję was i zrzucę na wasze szczątki atomówkę." Obecnie nie przywiązuję do tego wagi i nie będę się bawić w usprawiedliwianie tego, co ludzie komentują na mój temat. Jak pisałam, jeśli maja taki wielki problem z tym, to ich sprawa, nie moja.
                                  • potwor_z_piccadilly Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 22:17
                                    tibarngirl napisała:

                                    > Nie, choć mam ze dwa paski z ćwiekami - liczy się??

                                    Oczywiście, liczy się.
                                    Jak chce się odpędzić od siebie 80% facetów, to na randkę idzie się ze szpulkami od nici w uszach, wkłutymi tam i ówdzie obręczami, z dziarami na wierzchu i opasana paskiem z ćwiekami.
                                    • tibarngirl Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 22:23
                                      Nie chodzę na randki :) Dziar też nie mam... może bym sobie zrobiła, ale nie mam wzoru, na który byłabym na 100% zdecydowana. Wtedy się nie robi dziar (opinia kogoś, kto ma kilka).
              • sea.sea Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 20:19
                Ja mam wygaszonego ML, Ciebie nie, ale pamiętam długą dyskusję, gdzie forum Ci próbowało zaocznie udowodnić, że nie jest możliwe, żebyś była aż tak nieodwracalnie brzydka, jak uważasz..
                • tibarngirl Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 20:22
                  O to chodzi, nikt z forum nigdy nie był w mojej skórze, więc nikt nie mógł się nawet wczuć - a kwestia atrakcyjności to akurat była u mnie sama prawda, do dziś mam nieprzyjemności z tego powodu, tylko że po prostu nauczyłam się, że są pewne rzeczy, których druga osoba nie ogarnie, chyba, że na nią samą to spadnie. Stąd, staram się nie wciągać w dyskusje nt mojego wyglądu. Kto chce, wierzy, kto nie, jego sprawa.
                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 20:52
                    tibarngirl napisała:

                    > O to chodzi, nikt z forum nigdy nie był w mojej skórze, więc nikt nie mógł się
                    > nawet wczuć - a kwestia atrakcyjności to akurat była u mnie sama prawda, do dzi
                    > ś mam nieprzyjemności z tego powodu, tylko że po prostu nauczyłam się, że są p
                    > ewne rzeczy, których druga osoba nie ogarnie, chyba, że na nią samą to spadnie.
                    > Stąd, staram się nie wciągać w dyskusje nt mojego wyglądu. Kto chce, wierzy, k
                    > to nie, jego sprawa.

                    Tibarngirl pamiętamy Ciebie jako bardzo brzydką dziewczynę. Opisywałaś siebie w ten sposób, że było to bardzo bolesne. Ludzie unikają bólu.

                    Tu nie widać Twojej brzydoty więc pisz jako mniej brzydka. :)
                    • tibarngirl Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 20:57
                      Może mam dar bolesnego pisania, a może są tutaj bardzo empatyczne osoby. Nie ukrywam też, że obracałam się na forum, gdzie to, jak i co o sobie pisałam, było jednym z bardziej wyluzowanych stylów. Obecnie nie mam zamiaru pisać o mych niedostatkach ;). jak wspomniałam - wierzcie, lub nie.
                      • lybbla Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 22:28
                        tibarngirl napisała:

                        >Obecnie nie mam zamiaru pisać o mych niedostatkach ;). jak wspomniałam - wierzcie, lub nie.

                        Wierzymy, więc nie koncentruj się na swoich niedostatkach.
                  • potwor_z_piccadilly Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 21:08
                    tibarngirl napisała:

                    > O to chodzi, nikt z forum nigdy nie był w mojej skórze, więc nikt nie mógł się
                    > nawet wczuć -

                    Może z forum tak, lecz nie w życiu.
                    Dzieckiem będąc pamiętam pewnych dwoje. Oboje absolwenci szkoły specjalnej (tzw. fuks) z powierzchownością pożal się boże. Kiepsko to wyglądało, ale nie przeszkodziło im się związać. Pobrali się, wynajęli mieszkanko i zmontowali sobie dzidziusia. Problemy materialne i logistyczne były, ale od czego są sąsiadki. Kobity zebrały kasę, dały ją tatusiowi by kupił wyprawkę i wózek. No i kupił. Aparat fotograficzny, radio tranzystorowe i małego pieska w szeleczkach. Cóż kobity miały zrobić, następną kasę zebrały i już same zrobiły odpowiednie zakupy. I co, piękna para. Pamiętam jak dumnie spacerowali po dzielnicy. On jak zbój meksykański z na krzyż przewieszonymi aparatem i radiem pchał wózek z radośnie szczebioczącym, rumianym dzidziusiem. Ona z pieskiem na smyczy u ramienia tego zbója uwieszona. Po latach spytałem kogoś o nich. Wszystko gra, usłyszałem.
                    Wniosek.
                    Każdy ma prawo do szczęścia, trzeba tyko temu szczęściu wyjść na przeciw, a nie czekać aż samo przyjdzie.
                    www.youtube.com/watch?v=SScOK4I1QFY
                    Pozdrawiam.




                    a kwestia atrakcyjności to akurat była u mnie sama prawda, do dzi
                    > ś mam nieprzyjemności z tego powodu, tylko że po prostu nauczyłam się, że są p
                    > ewne rzeczy, których druga osoba nie ogarnie, chyba, że na nią samą to spadnie.
                    > Stąd, staram się nie wciągać w dyskusje nt mojego wyglądu. Kto chce, wierzy, k
                    > to nie, jego sprawa.
                    • tibarngirl Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 21:15
                      A może nie każdy potrzebuje "klasycznego" obrazka, jaki tutaj prezentujesz do szczęścia? Nie narzekam na obecny stan, jest mi dobrze jako singielce, szamotanie z szukaniem faceta i trudności w sprostaniu jego libido stanowczo nie oznaczają dla mnie tego szczęścia. :)
                      Trafi się, to się będzie myśleć, co zrobić. Nie trafi się - też będzie bardzo dobrze. Nie mam zamiaru marnować życia na zamartwianie się, że nie mam faceta, jeśli nie czuję potrzeby jego posiadania. ;)
                      • potwor_z_piccadilly Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 21:19
                        Przedstawiłem Ci tylko opcję, nie zalecenie.
                        Szanuję Twoje prawo wyboru.
                        • tibarngirl Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 21:27
                          :-)
                          • potwor_z_piccadilly Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 21:39
                            tibarngirl napisała:

                            > :-)

                            A twierdzisz żeś brzydka.
                            Bardzo ładny znaczek.
                            • tibarngirl Re: Białe małżeństwo 01.10.16, 21:45
                              Znaczki dostarcza system gazety. Dla każdego takie same. Nie da się tutaj mieć znaczka ładniejszego czy brzydszego, chyba, że się ktoś wysili i stawi z netu. Ale to poza standard setem.
    • student_zebrak Re: Białe małżeństwo 03.10.16, 06:45
      ile lat ma zona terlikowskiego?
    • ciacho_bella Re: Białe małżeństwo 11.10.16, 14:54
      Ja tam sam seks to niby mam w swoim związku, ale o orgazmie mogę zapomnieć. Jesteśmy ze sobą już kilka lat i tak właściwie to już się z tym pogodziłam, ale czy to jest normalne? Może też jakaś choroba?
      • kag73 Re: Białe małżeństwo 11.10.16, 15:09
        "Ja tam sam seks to niby mam w swoim związku, ale o orgazmie mogę zapomnieć. Jesteśmy ze sobą już kilka lat i tak właściwie to już się z tym pogodziłam, ale czy to jest normalne? Może też jakaś choroba?"

        A te orgazm to w zaden sposob nie osiagalny? Czy tylko przy stosunku nie masz orgazmu?
        A sama sobie orgazm zrobic potrafisz? A i masz mimo to frajde z seksu czy tak, bo maz chce no i wiadomo seks w malzenstwie to norma?
        • ciacho_bella Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 11:10
          Może kiedyś upadnę tak nisko że zacznę sobie sama robić :)
          Po prostu pytam czy tylko ja tak mam. Bo jak rozmawiam z koleżankami to każda och i ach jaki wspaniały jest jej facet w łóżku no sama rozkosz. Ja im mówię dokładnie to samo więc w te ich ochy nie wierzę.
          • sabat3 Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 11:23
            Jesli traktujesz masturbacje jako upadek moralny, to problemow z osiagnieciem orgazmu poszukiwalbym na Twoim miejscu w zawartosci wlasnej mozgoczaszki.
            Masturbacja jest czynnoscia fizjologiczna, ma takiz wydzwiek moralny jak poranne sikanie. To jest cos tak naturalnego, ze nikt nie powinien sobie z tego robic zarzutow. Ewentualne pytania moga sie pojawic przy nadmiernej czestotliwosci albo przy sposobach w jaki sie to robi (niektore bywaja szkodliwe ze wzgledu na warunkowanie nieprawidlowych reakcji organizmu).
            • marek.zak1 A wibrator ? 12.10.16, 11:36
              Moja poezja odnosi się do najważniejszych ludzkich spraw. Brak orgazmu jest jedną z nich.

              Oda do wibratora


              Gdy już mąż się nie podoba,
              W waszym seksie tylko nuda.
              Lecz nie nęci cię przygoda
              Zdrada, kłamstwo i obłuda.

              Weź rozkosze w swoje ręce,
              Rozbudź swoją seksualność,
              Możesz mieć wszak z seksu więcej,
              Odrzuć szarą dnia normalność.

              Niech wibrator penetruje.
              I z łechtaczką wciąż się styka,
              Straszna rozkosz cię przejmuje,
              Drżenie ciała tak przenika.

              Wtedy orgazm się pojawi,
              Nieproszony, spontaniczny
              Twój wibrator zawsze sprawi,
              Że seks będzie fantastyczny.

              Tutaj życiem mąż sterany?
              Małżeńskiego seksu nuda.
              Tam wibrator rozedrgany,
              Który dokonuje cuda.

              Gdy więc orgazm priorytetem,
              Na decyzję przyszła pora.
              Po co męczyć się z facetem.
              Gdy masz jego – wibratora.


            • ciacho_bella Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 12:01
              Moralny??????? - może poszukaj w swojej mózgoczaszce dlaczego ci się zwidział akurat "upadek moralny" bo ja nic nie napisałam o moralnym :))
              Chodziło o upadek związku. Na co mi facet jak nawet to miałabym sobie sama robić? Dwie Zosie-Samosie to już nie związek według mnie
              • kag73 Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 12:06
                Nie odpowiedzialas na moje pytania Znaczy nigdy w zaden sposob, rowniez inaczej nie osiagasz orgazmu? Oral czy stymulacja palcami, itd.?
                Masturbacja przydalaby sie o tyle, zebys sama poznala lepiej swoje cialo, wtedy mozesz "pokierowac" mezem. I pytam czy masz orgazm kiedy sie mastrurbujesz, bo jezeli tak to do osiagania orgazmu jestes zdolna.
                • ciacho_bella Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 12:37
                  Osiągałam z innymi partnerami, znaczy się wcześniej bo skoków w bok nie robię. I w ogóle nie o mnie chodzi! Chciałam zapytać jak to wygląda w innych związkach. Czy naprawdę tylko mój facet jest kiepski w te klocki? Jakoś w to nie wierzę.
                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 13:07
                    No skoro osiagalas z innymi partnerami to znaczy, ze chora nie jestes. Czy on jest kiepski? Hmm, moze jest niedoswiadczony, robi jak umie, albo robi jak robil z innymi i orgazmy mialy. Czy zdaje sobie sprawe, ze u Ciebie oragzmu nie ma? Skoro osiagalas z innymi, to wiesz jak, wiec pokieruj nim tak, zebys i z nim miala orgazm, na jakiejkolwiek drodze, na poczataku nie w wyniku penetracji, bo o ten kobietom(statystycznie) najtrudniej, no chyba, ze do penetracji dolaczysz/dolaczy stymulacje lechtaczki co bardzo pomaga a dla wielu jest wrecz konieczne. Ty sama siebie znasz najlepiej, on sie moze dopasowac do Twoich potrzeb ale musi je znac, wskazowki, nawet wskazane. Wiesz jak to jest Tobie on moze wydawac sie kiepski a inna miala albo mialby z nim super seks, bo to tzw. gra zespolowa, znaczy sie we dwoje, jak tango. A do tanga trzeba dwojga. Jak uwazasz, ze jest kiepski to go mozesz podszkolic a jak nadal bedzie kiepski albo bedziesz miala wrazenie, ze ma Cie i Twoje wskazowki (potrzeby) w dupie to wtedy mozesz orzec, ze jest kiepski w te klocki i... no robic se orgazmy sama ;)
                    • ciacho_bella Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 14:07
                      Mój facet jest niereformowalny i to mimo prób sterowania. Przyłoży się ale tylko raz albo dwa razy a potem wraca do tego tragicznego swojego bzykania.
                      Uważam że tak samo mają inne dziewczyny albo nawet jeszcze gorzej , bo wielu prostaków na pewno odpowiada jak Sabat: nie doszłaś, a ja doszedłem to dojdź sobie sama i będzie cacy. Faceci!
                      • zawle Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 14:09
                        Eeee....ja tu muszę sabata bronić, chyba forum nie czytasz:))
                      • zawle Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 14:18
                        A swoją drogą jak Ty możesz być z kimś do kogo żywisz taką pogardę. Ja za chuja bym orgazmu z pogardą w tle nie miała.
                        • bgz0702 Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 14:36
                          zawle napisała:

                          > A swoją drogą jak Ty możesz być z kimś do kogo żywisz taką pogardę. Ja za chuja
                          > bym orgazmu z pogardą w tle nie miała.
                          >

                          gniew;) chwilowo go nie lubi ale pewnie tylko jak myśli o orgazmie;))
                      • bgz0702 Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 14:34
                        ciacho_bella napisała:

                        > Mój facet jest niereformowalny i to mimo prób sterowania. Przyłoży się ale tylk
                        > o raz albo dwa razy a potem wraca do tego tragicznego swojego bzykania.
                        > Uważam że tak samo mają inne dziewczyny albo nawet jeszcze gorzej , bo wielu pr
                        > ostaków na pewno odpowiada jak Sabat: nie doszłaś, a ja doszedłem to dojdź sobi
                        > e sama i będzie cacy. Faceci!

                        ożeż ty! ;)) ale ci się oberwało;))) no przerąbane sabat...;)) sprostuj!
                      • kag73 Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 15:32
                        "Mój facet jest niereformowalny i to mimo prób sterowania. Przyłoży się ale tylko raz albo dwa razy a potem wraca do tego tragicznego swojego bzykania."

                        Hmm, ciezka sprawa zatem, ale moze jednak warto ciagle przypominac/mowic o tym albo brac stery w swoje rece. Nie trzeba sie biernie wszystkiemu poddawac tylko dlatego, ze jest sie kobieta. Przede wszystkim rob tak jak potrzebujesz, jezeli chcesz miec jego glowe miedzy nogami to dzialaj i tam ja umiejscawiaj albo konkretnie mow czego chcesz. Podczas stosunku badz strona biologiczna (aktywna) w pozycji na jezdza np. i kieruj akcja tak jak Tobie pasuje i jak Ty chcesz a nie jak on chce, koncentruj sie przede wszystkim na sobie i jak trzeba to komunikuj co ma robic. Owszem troche facet wspoldzialac musi, to jasne, ale sama musisz stac sie bardziej asertywna. Hmm, moze wszystko juz przerobilas i jest rzeczywiscie niereformowalny i do bani w te klocki :(

                        "Uważam że tak samo mają inne dziewczyny albo nawet jeszcze gorzej , bo wielu prostaków na pewno odpowiada jak Sabat: nie doszłaś, a ja doszedłem to dojdź sobie sama i będzie cacy. Faceci!"

                        Zapewnie, wszystko sie na tym swiecie zdarza. Jednak zapewniam Cie, ze istnieja faceci, dla ktorych wielka przyjemnoscia jest widziec/slyszec szczytujaca kobiete, dlatego jej potrzeb nie olewaja.

                        • bgz0702 Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 15:38
                          kag73 napisała:

                          > "Mój facet jest niereformowalny i to mimo prób sterowania. Przyłoży się ale tyl
                          > ko raz albo dwa razy a potem wraca do tego tragicznego swojego bzykania."
                          >
                          > Hmm, ciezka sprawa zatem, ale moze jednak warto ciagle przypominac/mowic o tym
                          > albo brac stery w swoje rece. Nie trzeba sie biernie wszystkiemu poddawac tylko
                          > dlatego, ze jest sie kobieta. Przede wszystkim rob tak jak potrzebujesz, jezel
                          > i chcesz miec jego glowe miedzy nogami to dzialaj i tam ja umiejscawiaj albo ko
                          > nkretnie mow czego chcesz. Podczas stosunku badz strona biologiczna (aktywna) w
                          > pozycji na jezdza np. i kieruj akcja tak jak Tobie pasuje i jak Ty chcesz a ni
                          > e jak on chce, koncentruj sie przede wszystkim na sobie i jak trzeba to komunik
                          > uj co ma robic. Owszem troche facet wspoldzialac musi, to jasne, ale sama musis
                          > z stac sie bardziej asertywna. Hmm, moze wszystko juz przerobilas i jest rzeczy
                          > wiscie niereformowalny i do bani w te klocki :(

                          ma dość, jest w szczytowej fazie wkurwu chyba i nawet prób jej się nie chce pewnie podejmować. Takie jej prawo, trzeba się powkurwiac, a potem jak chce się to próbować, pewnie spróbuje jeszcze nie raz i to nie koniec
                          • kag73 Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 15:42
                            "ma dość, jest w szczytowej fazie wkurwu chyba i nawet prób jej się nie chce pewnie podejmować. Takie jej prawo, trzeba się powkurwiac, a potem jak chce się to próbować, pewnie spróbuje jeszcze nie raz i to nie koniec"

                            Wierze, moze nawet tego nedznego seksu jej juz sie nie chce a co dopiero proby podejmowac.
                          • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 16:17
                            bgz0702 napisała:

                            > ma dość, jest w szczytowej fazie wkurwu chyba i nawet prób jej się nie chce pew
                            > nie podejmować. Takie jej prawo, trzeba się powkurwiac, a potem jak chce się to
                            > próbować, pewnie spróbuje jeszcze nie raz i to nie koniec

                            Byleby do lozka nie szla z zacisnietymi od wkurwu zebami. Klapnie szczeka niostroznie i faceta pozbawi.
                            • kag73 Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 16:22
                              "Byleby do lozka nie szla z zacisnietymi od wkurwu zebami. Klapnie szczeka niostroznie i faceta pozbawi."

                              Taaa, zapomnij, ze ona mu przy takim wkurwie laske zrobi :))
                              • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 18:00
                                kag73 napisała:

                                > Taaa, zapomnij, ze ona mu przy takim wkurwie laske zrobi :))

                                Prawda, najpierw trzeba by ustalic czy facet ja w ogole kreci i jaki ona ma pomysl, czy ma chec w ogole, na sprawianie jemu przyjemnosci.
                                Na razie wiemy, ze pan nie wywiazuje sie nalezycie z roli masturbatora pani i ona jest o to zla.
                                • kag73 Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 18:31
                                  "Na razie wiemy, ze pan nie wywiazuje sie nalezycie z roli masturbatora pani i ona jest o to zla."

                                  Hmm, skoro pani wywiazuje sie z roli masturbatorki pana to jego minimum przyzwoitosci wymagalo by, zeby i on sie wywiazywal z roli masturbatora.
                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 18:34
                                    kag73 napisała:

                                    > Hmm, skoro pani wywiazuje sie z roli masturbatorki pana to jego minimum przyzwo
                                    > itosci wymagalo by, zeby i on sie wywiazywal z roli masturbatora.

                                    Ale pani wywiazuje sie biernie czy czynnie ? ;-)
                                    • kag73 Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 18:44
                                      "Ale pani wywiazuje sie biernie czy czynnie ? ;-)"

                                      Jakkolwiek by nie bylo, facet minimum ma: orgazm, czyli pani sie wywiazuje :)
                                      • bgz0702 Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 18:48
                                        kag73 napisała:

                                        > "Ale pani wywiazuje sie biernie czy czynnie ? ;-)"
                                        >
                                        > Jakkolwiek by nie bylo, facet minimum ma: orgazm, czyli pani sie wywiazuje :)

                                        pani jest obecna. To jemu wystarcza chyba;))
                                      • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 19:02
                                        kag73 napisała:

                                        > "Ale pani wywiazuje sie biernie czy czynnie ? ;-)"
                                        >
                                        > Jakkolwiek by nie bylo, facet minimum ma: orgazm, czyli pani sie wywiazuje :)

                                        Owszem, tylko ze na "udostepnie ci pochwe w zamian za ..." daleko sie nie zajedzie, stad pewnie ten wkurw.
                                        • bgz0702 Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 19:17
                                          mabelle2000 napisała:

                                          > kag73 napisała:
                                          >
                                          > > "Ale pani wywiazuje sie biernie czy czynnie ? ;-)"
                                          > >
                                          > > Jakkolwiek by nie bylo, facet minimum ma: orgazm, czyli pani sie wywiazuj
                                          > e :)

                                          ale udostepnienie pochwy mu zdecydowanie wystarcza, mówi dziewczyna o tym ze pan zmian nie lubi, ma swój styl ulubiony i nic więcej nie chce
                                          >
                                          > Owszem, tylko ze na "udostepnie ci pochwe w zamian za ..." daleko sie nie zajed
                                          > zie, stad pewnie ten wkurw.
                                          • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 20:19
                                            bgz0702 napisała:

                                            > ale udostepnienie pochwy mu zdecydowanie wystarcza, mówi dziewczyna o tym ze pa
                                            > n zmian nie lubi, ma swój styl ulubiony i nic więcej nie chce

                                            No wlasnie o tym mowie. Po co udostepnia pochwe, skoro przyjemnosci z tego zadnej ? Blad lezy w samym zalozeniu, ze " jak sie poswiece, to cos dostane w zamian ". Wedlug mnie powinno byc " niech rznie mnie bez konca i nie wyjmuje, bo bez jego kutasa zyc nie moge " ;-)
                                            • bgz0702 Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 20:40
                                              mabelle2000 napisała:

                                              > bgz0702 napisała:
                                              >
                                              > > ale udostepnienie pochwy mu zdecydowanie wystarcza, mówi dziewczyna o tym
                                              > ze pa
                                              > > n zmian nie lubi, ma swój styl ulubiony i nic więcej nie chce
                                              >
                                              > No wlasnie o tym mowie. Po co udostepnia pochwe, skoro przyjemnosci z tego zadn
                                              > ej ? Blad lezy w samym zalozeniu, ze " jak sie poswiece, to cos dostane w zamia
                                              > n ". Wedlug mnie powinno byc " niech rznie mnie bez konca i nie wyjmuje, bo bez
                                              > jego kutasa zyc nie moge " ;-)

                                              ;) no właśnie, może tak było. Ona myślała: "jak sie poswiece, to cos dostane w zamian", a mianowicie "coś" w stylu: "niech rznie mnie bez konca i nie wyjmuje, bo bez jego kutasa zyc nie moge ". I się przeliczyła
                                              > n
                                            • lybbla Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 21:07
                                              mabelle2000 napisała:

                                              > Wedlug mnie powinno byc " niech rznie mnie bez konca i nie wyjmuje, bo bez
                                              > jego kutasa zyc nie moge " ;-)

                                              `Kutas czując tę niemożność oddaje się bez reszty poszukiwaniom przyjemności
                                              penetrując najskrytsze zaułki kobiecego ciała, ocierając się o peryferie
                                              kobiecego umysłu.' ;)

                                              Tyle praktyka. A w teorii to podobno powinno się realizować jakieś zadania.
                                              I na końcu powinien pojawić się napis `mission completed'.

                                              • gogol77 Re: Białe małżeństwo 13.10.16, 21:01
                                                lybbla napisał:
                                                > A w teorii to podobno powinno się realizować jakieś zadania. I na końcu powinien pojawić się napis `mission completed'>

                                                Ja bym tego nie nazywał zadaniem, misją. Już prędzej wyrachowaniem. Opartym na takim rozumowaniu: jak jej będzie fajnie to będzie chciała jeszcze. A jak będzie chciała jeszcze - to ja sobie fajnie i często porucham. Z naciskiem na fajnie, bo nie ma porównania między seksem z napaloną kobietą i takim wynikającym z jej z pobudek charytatywnych/humanitarnych.
                                                Bo jak jej nie będzie fajnie - to zacznie Ci dawać na odczepne, udawać orgazmy żebyś już skończył to przydługie, a dla niej mało ekscytujące ruchanie. Aż w końcu stanie się taką sabatową.
                                                Celowo w tym wywodzie pomijam to co wcześniej napisała kag:
                                                ".... Jednak zapewniam Cie, ze istnieja faceci, dla ktorych wielka przyjemnoscia jest widziec/slyszec szczytujaca kobiete, dlatego jej potrzeb nie olewaja".

                                                Tak właśnie jest kag!!!



                                                • sabat3 Re: Białe małżeństwo 13.10.16, 21:42
                                                  gogol77 napisał:

                                                  > Bo jak jej nie będzie fajnie - to zacznie Ci dawać na odczepne, udawać orgazmy
                                                  > żebyś już skończył to przydługie, a dla niej mało ekscytujące ruchanie. Aż w ko
                                                  > ńcu stanie się taką sabatową.

                                                  To prawda, ale nie zawsze my, mezczyzni, mamy na to wplyw.
                                                  • gogol77 Re: Białe małżeństwo 13.10.16, 22:10
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > To prawda, ale nie zawsze my, mezczyzni, mamy na to wplyw.

                                                    No offense sabat. Powinienem był to napisać pisząc o Twoim przypadku. Też zresztą zdarzyło mi się uprawiać seks będąc świadomym, że to na odczepne.
                                                • zawle Re: Białe małżeństwo 14.10.16, 08:43
                                                  gogol77 napisał:
                                                  > Ja bym tego nie nazywał zadaniem, misją. Już prędzej wyrachowaniem. Opartym na
                                                  > takim rozumowaniu: jak jej będzie fajnie to będzie chciała jeszcze. A jak będzi
                                                  > e chciała jeszcze - to ja sobie fajnie i często porucham. Z naciskiem na fajnie
                                                  > , bo nie ma porównania między seksem z napaloną kobietą i takim wynikającym z j
                                                  > ej z pobudek charytatywnych/humanitarnych.
                                                  > Bo jak jej nie będzie fajnie - to zacznie Ci dawać na odczepne, udawać orgazmy
                                                  > żebyś już skończył to przydługie, a dla niej mało ekscytujące ruchanie. Aż w ko
                                                  > ńcu stanie się taką sabatową.

                                                  I jakie cele taka realizacja. Zakładam że na świecie jest multum facetów którzy chcą się spuścić a nie współcieszyć seksualnością. Tym jest wszystko jedno jak daje, byleby czasami dała. Im mniej zachodu przy tem, tym lepiej. Ja też takich spotkałam na swojej drodze. Możemy pogadać co jest tego przyczyną, ale na pewno nie jest to brak zahamowań, akceptacja i luz.
                        • ciacho_bella Re: Białe małżeństwo 14.10.16, 11:05
                          kag73 napisała:

                          >
                          > Zapewnie, wszystko sie na tym swiecie zdarza. Jednak zapewniam Cie, ze istnieja
                          > faceci, dla ktorych wielka przyjemnoscia jest widziec/slyszec szczytujaca kobi
                          > ete, dlatego jej potrzeb nie olewaja.
                          >

                          I dlatego ich kobiety udają. Czytałam kiedyś że 70 procent z nas to udawaczki. No ale która się do tego przyzna.
                          • bgz0702 Re: Białe małżeństwo 14.10.16, 11:10
                            ciacho_bella napisała:

                            > kag73 napisała:
                            >
                            > >
                            > > Zapewnie, wszystko sie na tym swiecie zdarza. Jednak zapewniam Cie, ze is
                            > tnieja
                            > > faceci, dla ktorych wielka przyjemnoscia jest widziec/slyszec szczytujac
                            > a kobi
                            > > ete, dlatego jej potrzeb nie olewaja.
                            > >
                            >
                            > I dlatego ich kobiety udają. Czytałam kiedyś że 70 procent z nas to udawaczki.
                            > No ale która się do tego przyzna.

                            jeju, to straszne słuchaj. 70%kobiet udaje? co ty? to smutne, nie, chyba nie jest tak zle az. 70% to wielka liczba
                          • kag73 Re: Białe małżeństwo 14.10.16, 11:17
                            "I dlatego ich kobiety udają. Czytałam kiedyś że 70 procent z nas to udawaczki. No ale która się do tego przyzna."

                            Niektore udaja inne nie. Ze 70% z nas to udawaczki nie czytalam, ale czytalam, ze 70% kobiet nie osiaga orgazmu przy stosunku (czytaj jezeli jest to tylko penetracja). Wiec trzeba sobie radzic. Jak ktos zaczal udawac i caly czas udawal to facet mysli, ze jest ogier i szafa gra, zona zaspokojona, wiec nie mozna mu robic wyrzutow. I w dodatku jak sie udawalo cale lata to trudno nagle powiedziec prawde. Kobiecy orgazm to mistycyzm, nie kazdej przychodzi latwo a przede wszystkim nie w kazdy sposob, nie w kazdej pozycji i nie przy braku odpowiedniej stymulacji.
                            A Ty udajesz? udawalas? Bo ja moze z raz albo dwa w calej swojej seksualnej karierze (ponad 20 lat) ale dobrze wiedzialm i wiem co i jak potrzebuje do osiagniecia orgazmu. Co nie znaczy, ze zawsze sie udaje i ze zawsze musi byc, ale w ogolnym rozrachunku...wychodze na plus ;))
                            • ciacho_bella Re: Białe małżeństwo 14.10.16, 11:42
                              Chyba nigdy nie udałam orgazmu ale oczywiście zawsze trochę przesadzam w trakcie w reakcji na różne bodźce żeby miał jasne i wyraźne sygnały co jest przyjemne a co niekoniecznie ;)
                              • zawle Re: Białe małżeństwo 14.10.16, 11:46
                                a ja przesadzam żeby siebie podkręcić:))
                                • kag73 Re: Białe małżeństwo 14.10.16, 11:59
                                  "a ja przesadzam żeby siebie podkręcić:))"

                                  "a ja odkrylam, ze z przesadzanie to lepiej ostoznie, bo podkreca to za bardzo faceta i moze byc szybko po ptokach ;)
                                  Czyli czasami mniej jest wiecej/dluzej :) Znow zalezy od konstelacji i od sytuacji.
                                • gogol77 Re: Białe małżeństwo 14.10.16, 21:59
                                  zawle napisała:
                                  > a ja przesadzam żeby siebie podkręcić:))>

                                  A gdy ja Takiej Jednej mówię, że darła się jak wariatka to patrzy na mnie podejrzliwie, że niby coś ściemniam - bo ona to podobno nie wie co się z nią działo.
                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 14.10.16, 22:55
                                    Najtrudniej to chyba udac podniecenie, ze podnieca Cie ktos, kto Cie w ogole nie pociaga.

                                    Ostatnio niechcacy bralam udzial w badaniu socjologicznym mianowiacie szkolilam wyjatkowo przystojnego chlopaka co obejmowalo asystowanie mu przez 2 dni pracy w kazdej chwili. Na poczatku niespecjalnie zrrocilam na to uwage ale patrze a 2 kolezanki stoja nieopdodal i sie dziwnie usmiechaja. Pytam: a Wy co? 'A bo Ty zawsze szkolisz taaaakie ciacha. Dobre, pomyslalam ale potem on poznawal w cholere ludzi i nagle dowiedzialam sie o zalodze tyle rzeczy, jakich niegdy nie slyszalam. Nawet stare baby otwieraly sie przy nim i opowiadaly mu o sobie i jakis swoich pomyslach na zycie i rozne historie i sie usmiechaly, nawet takie co nawet ani bee ani mee ani kukuryku na codzien nikomu nie powiedza. Nie raz sie wynudzilam zeby tego wszystkiego wysluchac i pod koniec tego szkolenia pomyslalam 'kurna Proteinowy mial racje'. Co to znaczy byc ladnym! Wszyscy Cie lubia na starcie i usmiechaja sie do ciebie, wszedzie masz pomoc i zagaduja, i zagaduja. A co to znaczy byc brzydkim. LAdny tego nie wie.
                                    • zawle Re: Białe małżeństwo 14.10.16, 23:00
                                      haha...jakie ładne wnioski:))) te baby to mu pewnie opowiadały o sobie całą prawdę i tylko prawdę;)
                                      • sabat3 Re: Białe małżeństwo 14.10.16, 23:12
                                        zawle napisała:

                                        > haha...jakie ładne wnioski:))) te baby to mu pewnie opowiadały o sobie całą pra
                                        > wdę i tylko prawdę;)

                                        Mówisz? I o tasiemcu, i hemoroidach również?
                                        • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 14.10.16, 23:20
                                          sabat3 napisał:

                                          > Mówisz? I o tasiemcu, i hemoroidach również?

                                          No wlasnie, w porownaniu do naszych forumowych wpadek to mimo wszystko ogarniete byly: zadnych problemow z niedochodzeniem, klapnietym cycem czy fiutem nie poruszaly ;) Moze ze wzgledu na moja obecnosc 'nie otwieraly sie' za bardzo ;-)
                                          • kag73 Re: Białe małżeństwo 14.10.16, 23:24
                                            "No wlasnie, w porownaniu do naszych forumowych wpadek to mimo wszystko ogarniete byly: zadnych problemow z niedochodzeniem, klapnietym cycem czy fiutem nie poruszaly ;) Moze ze wzgledu na moja obecnosc 'nie otwieraly sie' za bardzo ;-)"

                                            Czekaj konca, niech on dluzej u Was popracuje a sie otworza :)

                                      • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 14.10.16, 23:15
                                        zawle napisała:

                                        > haha...jakie ładne wnioski:))) te baby to mu pewnie opowiadały o sobie całą pra
                                        > wdę i tylko prawdę;)

                                        Jakies pierdy opowiadaly ale zaskukajace bylo, ze w ogole mialy potrzebe mu opowiadac. Jedna np opowiadala, ze zamierza porzucic prace i przeniesc sie gdzies na poludnie Niemiec do jakiejs wspolnoty co nie uzywa pieniedzy. Czasem fajnie popatrzec z boku. Jedna w jakims momencie przyleciala i sie pyta mnie 'Jejku Kitty a z czego Ty sie tak smiejesz?' zeby sie podlaczyc czy sprawdziac co tam sie dzieje, a ja sie akurat smialam z czego innego i do kogo innego. Zreszta nie umialam do niego wykrzesic zagnego napiecia erotycznego, bo chlopak mial 20 lat. Syn normalnie. Jak moj syn. Takze rozterki pana z sasiedniego watku sa mi nieznane. Jeszcze mi taki swizy syf nastolaka zdazyl wykwitnac podczas tego treningu i tak patrzylam w tego syfa ;-) Nigdy nie mialam takiej gladkiej skory na twarzy jak na starosc pomyslalam sobie, hehe
                                        • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 14.10.16, 23:17
                                          hello-kitty2 napisała:

                                          Jeszcze mi taki swizy syf nastolaka zdazyl wykwitnac podczas tego trenin
                                          > gu i tak patrzylam w tego syfa ;-) Nigdy nie mialam takiej gladkiej skory na tw
                                          > arzy jak na starosc pomyslalam sobie, hehe

                                          Sorry, JEMU wykwitl, mlodziencowi ;-)
                                        • sabat3 Re: Białe małżeństwo 14.10.16, 23:19
                                          Może on żeby kręcić to za bardzo syn, a za mało skurwysyn?
                                          • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 14.10.16, 23:30
                                            sabat3 napisał:

                                            > Może on żeby kręcić to za bardzo syn, a za mało skurwysyn?

                                            Odpowiedz jest prosta Sabat: za maly ;-) Mowil mi, ze ma BF w granicach 5 czy 8% Suchutki ale przytrenowany, cale zycie pilka nozna, 182 cm wzrostu a wydawalo sie jakby 170 cm, za chudy ale umiesniony, nawet udowadnial, pokazywal, tlumaczyl, ze nie moze przybrac, bo straci na szybkosci ale no kurka, przy takim wzroscie to ponizej 100kg zapomnij. Ja jestem zakochana w Pawle Chechu co wygral Juniorow w Pradze. Tu Tobie tylko wstawie, zeby inni linka nie otwierali, bo kulturysci sie wysypia: www.youtube.com/watch?v=IB_2W8EFG5I
                                            Jesssu jaka on ma dupe, nogi, cos pieknego! Junior hehe 22 lata? Jakos tak.
                                        • zawle Re: Białe małżeństwo 15.10.16, 07:58
                                          hello-kitty2 napisała:

                                          Zreszta nie
                                          > umialam do niego wykrzesic zagnego napiecia erotycznego, bo chlopak mial 20 lat
                                          > . Syn normalnie. Jak moj syn. Takze rozterki pana z sasiedniego watku sa mi nie
                                          > znane.

                                          To może go obłaskawiały jak syna-cyca żeby się chłopaczek czuł swobodniej? W mojej ocenie to nie zależy od urody, ale raczej od innych, wewnętzrnych cech. Są ludzi którym się inni zwierzają co mają coś lub jakąś kombinację cech, którzych inni nie mają.

                                          Jeszcze mi taki swizy syf nastolaka zdazyl wykwitnac podczas tego trenin
                                          > gu i tak patrzylam w tego syfa ;-) Nigdy nie mialam takiej gladkiej skory na tw
                                          > arzy jak na starosc pomyslalam sobie, hehe

                                          Ja pracują z takimi chłopaczkami i dziewczynami. Czasami muszę wejść do łazienki gdzie kąpią się na golasa. Są piękni, stworzeni do erotyzmu, ale dla mnie jak obrazy.

                                          ten typ:
                                          www.youtube.com/watch?v=qyGIMvHY1WA
                                          • sabat3 Re: Białe małżeństwo 15.10.16, 08:21
                                            zawle napisała:
                                            > ten typ:
                                            > www.youtube.com/watch?v=qyGIMvHY1WA

                                            Bylaby spoko, gdyby nie wpadla pod podkaszarke do trawy.
                                          • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 15.10.16, 10:48
                                            zawle napisała:

                                            > To może go obłaskawiały jak syna-cyca żeby się chłopaczek czuł swobodniej? W mo
                                            > jej ocenie to nie zależy od urody, ale raczej od innych, wewnętzrnych cech. Są
                                            > ludzi którym się inni zwierzają co mają coś lub jakąś kombinację cech, którzych
                                            > inni nie mają.

                                            Akurat tu ewidentnie zalezalo od urody, bo on sie nic nie odzywal, a byl zaczepiany. Wczesniej mialam rowniez mlodych ale nieurodziwych, ktorych nie zaczepialy. Ale nic taki tam niespodziewany eksperyment.

                                            > Ja pracują z takimi chłopaczkami i dziewczynami. Czasami muszę wejść do łazienk
                                            > i gdzie kąpią się na golasa. Są piękni, stworzeni do erotyzmu, ale dla mnie jak
                                            > obrazy.

                                            No tak wierze Ci ale ja bym nie mogla wrzucic swoich sflaczalych cyckow starej fitnesiary na jakiegos mlodego boga, jakos mi to nie pasi, a starych to mi nie szkoda, bo sami nie lepsi, a wlasciwie to gorsi ;-)
                                            • sabat3 Re: Białe małżeństwo 15.10.16, 11:30
                                              Kurcze, zaczynam sie czuc staro od samego czytania... Jezu, tak teraz patrze, to na przedramieniu... Czy to nie plama watrobowa?
                                              • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 15.10.16, 12:12
                                                sabat3 napisał:

                                                > Kurcze, zaczynam sie czuc staro od samego czytania... Jezu, tak teraz patrze, t
                                                > o na przedramieniu... Czy to nie plama watrobowa?

                                                :-) Nie wiem co to jest plama watrobowa i odmawiam googlowania ;) Czekaj czekaj az przekroczysz 40che!

                                                Dobra a teraz na powaznie. Tu nie chodzi o sama starosc akurat (w sprawie sflaczenia cycka), bo ja akurat nie odczuwam ani jednej pojedynczej biologicznej konsekwencji starosci: jestem silna, sprawna, wytrzymalala, nie mam spadkow energii, mam podkrecony metabolizm, nikt mi nie wierzy, ze mam tyle lat, ect. Tyle, ze ja mam swiadomosc co sie podoba mezczynom (opisales przed chwila przeciez) i wreszcie postanowilam przestac zwracac na to uwage i pojsc przeciwna droga. Przyklad jak juz w drugim dniu zeszlismy na tematu sportu z moim studentem on od razu sie ozywil i wypalil: ''Ja patrzylem jakie ty masz nogi!'' oho se mysle ciekawe po cholere zes patrzyl i zaczal wyluszczac, chodzilo, ze separuja sie i widac to przez spodnie. TAkze ja nie jestem w stanie juz ukryc czym sie zajmuje i nie chce mi sie juz wysluchiwac prawidel jak powinna wygladac kobieta. Takze oddzielam kreska wiek i wyglad rebny od mojego i pierdole, nie wracam, czas pozyc nie pod gatunek i rozmazanie, a pod swoj pomysl na zycie, bo nie wiadomo ile tego zycia zostalo. Jak to sie da z kims pogodzic to fajnie, a jak nie, to sport jest dla mnie wazniejszy. Wreszcie se pozyje taj, jak chce.
                                            • zawle Re: Białe małżeństwo 15.10.16, 18:54
                                              hello-kitty2 napisała:
                                              > No tak wierze Ci ale ja bym nie mogla wrzucic swoich sflaczalych cyckow starej
                                              > fitnesiary na jakiegos mlodego boga, jakos mi to nie pasi, a starych to mi nie
                                              > szkoda, bo sami nie lepsi, a wlasciwie to gorsi ;-)

                                              No pewnie...we mnie nie wywołują seksualnych skojarzeń, raczej zachwyt nad pięknem i takim czystym erotyzmem.
                                          • kag73 Re: Białe małżeństwo 15.10.16, 14:05
                                            "Są ludzi którym się inni zwierzają co mają coś lub jakąś kombinację cech..."

                                            Ja jestem taka osoba a wcale nie jestem Miss Polonia. Moja siostra ma tak samo, kiedys pracowala w sklepie, znala zyciorysy wszystkich mozliwych klientow :)
                                    • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 14.10.16, 23:12
                                      hello-kitty2 napisała:

                                      Co to znaczy byc ladnym! Wszyscy Cie lubia na starcie i usmiechaja sie do ciebie, wszedzie masz pomoc i zagaduja, i zagaduja. A co to znaczy byc brzydkim. LAdny tego nie wie.
                                      ------------------------------------------------
                                      Ale po ładnym spodziewasz się, że wszystko będzie ładne, a jak nie jest, możesz być rozczarowana, A po brzydkim, jak jest coś fajnego, jest jednak niespodzianka.
                                      Stety, niestety, znani mi ładni zawsze rozczarowywali.
                                      • sabat3 Re: Białe małżeństwo 14.10.16, 23:13
                                        marek.zak1 napisał:
                                        > Stety, niestety, znani mi ładni zawsze rozczarowywali.

                                        Okazywało się, że są brzydcy?
                                        • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 14.10.16, 23:18
                                          sabat3 napisał:

                                          > marek.zak1 napisał:
                                          > > Stety, niestety, znani mi ładni zawsze rozczarowywali.
                                          >
                                          > Okazywało się, że są brzydcy?
                                          ----------------------------
                                          Leniwi, głupi, egoiści, alkoholicy, bez charakteru, bez poczucia humoru...itd.
                                          • sabat3 Re: Białe małżeństwo 14.10.16, 23:20
                                            marek.zak1 napisał:
                                            > Leniwi, głupi, egoiści, alkoholicy, bez charakteru, bez poczucia humoru...itd.

                                            Czyli - społeczeństwo.
                                            • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 14.10.16, 23:30
                                              sabat3 napisał:

                                              > marek.zak1 napisał:
                                              > > Leniwi, głupi, egoiści, alkoholicy, bez charakteru, bez poczucia humoru...itd.
                                              >
                                              > Czyli - społeczeństwo.
                                              --------------------------
                                              Nie, brzydcy musza się starać, a ładni nie,
                                              • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 14.10.16, 23:43
                                                marek.zak1 napisał:

                                                > Nie, brzydcy musza się starać, a ładni nie,

                                                Wcale nie musza i sie nie staraja, a jeszcze czestokroc wymagania maja.
                                          • aandzia43 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 00:01
                                            marek.zak1 napisał:

                                            > sabat3 napisał:
                                            >
                                            > > marek.zak1 napisał:
                                            > > > Stety, niestety, znani mi ładni zawsze rozczarowywali.
                                            > >
                                            > > Okazywało się, że są brzydcy?
                                            > ----------------------------
                                            > Leniwi, głupi, egoiści, alkoholicy, bez charakteru, bez poczucia humoru...itd.
                                            >
                                            Hmmm, niczego takiego nie zauważyłam na przestrzeni mojego długiego życia i obserwacji w tym czasie prowadzonych. Nie wiem skąd ci wyskoczyła taka prawidłowość.
                                            • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 09:06
                                              aandzia43 napisała:

                                              > > marek.zak1 napisał:
                                              > > > > Stety, niestety, znani mi ładni zawsze rozczarowywali.
                                              > > >
                                              > > > Okazywało się, że są brzydcy?
                                              > > ----------------------------
                                              > > Leniwi, głupi, egoiści, alkoholicy, bez charakteru, bez poczucia humoru..
                                              > .itd.
                                              > >
                                              > Hmmm, niczego takiego nie zauważyłam na przestrzeni mojego długiego życia i obserwacji w tym czasie prowadzonych. Nie wiem skąd ci wyskoczyła taka prawidłowość.
                                              ----------------------------------
                                              A ja jak najbardziej, chociaż na podstawie tylko kilkunastu tych najbardziej zajebistych w liceum i na studiach. Ta zajebistość starczała gdzieś do trzydziestki. Potem pozostawały wspomnienia o dawnej chwale i przewagach na polu męsko-damskim.
                                              >
                                      • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 14.10.16, 23:39
                                        marek.zak1 napisał:

                                        > Ale po ładnym spodziewasz się, że wszystko będzie ładne, a jak nie jest, możesz
                                        > być rozczarowana, A po brzydkim, jak jest coś fajnego, jest jednak niespodzia
                                        > nka.
                                        > Stety, niestety, znani mi ładni zawsze rozczarowywali.

                                        Jejciu Marek ale naiwnie napisales. W rzeczywistosci to nawet ci biedni inwalidzi to czesto skurwysyni. Ludzie sie lituja, a tu w zyciu potwor.
                                        • kag73 Re: Białe małżeństwo 14.10.16, 23:43
                                          "Jejciu Marek ale naiwnie napisales. W rzeczywistosci to nawet ci biedni inwalidzi to czesto skurwysyni. Ludzie sie lituja, a tu w zyciu potwor. "

                                          No wlasnie tak jak ten Petrolius czy jak mu tam ten bez nog z Afryki Poludniowej co zastrzelil przyjaciolke, sk..wiel jeden.
                                          • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 14.10.16, 23:46
                                            kag73 napisała:


                                            > No wlasnie tak jak ten Petrolius czy jak mu tam ten bez nog z Afryki Poludniowej co zastrzelil przyjaciolke, sk..wiel jeden.
                                            ------------------------
                                            Pistorius. Bez nóg a gwiazda.
                                            • kag73 Re: Białe małżeństwo 14.10.16, 23:49
                                              "Pistorius. Bez nóg a gwiazda."

                                              Owszem, wspanialy wyczn sportowy, dzieki ciezkiej pracy i sile woli. Ale beret zryty, niestety, pewnie jakies komplksy czy cos. Apropos on calkiem atrakcyjny mimo, ze bez nog :)
                                        • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 14.10.16, 23:44
                                          hello-kitty2 napisała:



                                          > > Stety, niestety, znani mi ładni zawsze rozczarowywali.
                                          >
                                          > Jejciu Marek ale naiwnie napisales. W rzeczywistosci to nawet ci biedni inwalidzi to czesto skurwysyni. Ludzie sie lituja, a tu w zyciu potwor.
                                          -------------------------------------------------
                                          Ci najatrakcyjniejsi ze szkoły i studiów słabo skończyli. Nie rozumiem, ale przyjmuję do wiadomości.
                                        • zawle Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 17:32
                                          hello-kitty2 napisała:
                                          W rzeczywistosci to nawet ci biedni inwalid
                                          > zi to czesto skurwysyni. Ludzie sie lituja, a tu w zyciu potwor.

                                          Oj tak, choć te piliki czerwone, humor jowialny to jednak pod tym mięciutkim płaszczykiem czai się "nic dobrego". Podobnie u chudzielców ( jak się nie je, to się nie ma humoru);)
                                          • ninek04 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 17:53
                                            zawle napisała
                                            >Podobnie u chudzielców ( jak się nie je, to się nie ma humoru);)<

                                            Zapytam, jak aandzia - a skąd ta korelacja? Masz na to dowody? Bo ja znam o wiele więcej znaczące wyzwalacze humoru niż jedzenie ;)
                                            --
                                            • zawle Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 18:09
                                              Tak wiem ninek...seks, wszechogarniający, spontaniczny, mokry, ocierający się. Jak Ciebie czytam to mi się pieprzyć nie chcę. Za to sram tęczą.
                                              • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 18:30
                                                zawle napisała:

                                                > Tak wiem ninek...seks, wszechogarniający, spontaniczny, mokry, ocierający się.
                                                > Jak Ciebie czytam to mi się pieprzyć nie chcę. Za to sram tęczą.

                                                Oj tam, ale mezczyzni to lubia. A co ona Ciebie na seks neci, ze sie tak oburzasz ? ;-)
                                                • lybbla Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 18:48
                                                  mabelle2000 napisała:

                                                  > zawle napisała:
                                                  >
                                                  > > Tak wiem ninek...seks, wszechogarniający, spontaniczny, mokry, ocierający
                                                  > się.
                                                  > > Jak Ciebie czytam to mi się pieprzyć nie chcę. Za to sram tęczą.
                                                  >
                                                  > Oj tam, ale mezczyzni to lubia. A co ona Ciebie na seks neci, ze sie tak oburza
                                                  > sz ? ;-)

                                                  Akurat ja za Ninek przepadam, dzięki niej Zawle sra tęczą a korpulentne zaczynają grzebać w prywatnej korespondencji ;)
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 18:54
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Akurat ja za Ninek przepadam, dzięki niej Zawle sra tęczą a korpulentne zaczyna
                                                    > ją grzebać w prywatnej korespondencji ;)

                                                    To sobie ja wez. Biorac pod uwage to jeszcze Ty sie ostales nieodhaczony, bo jeszcze odpowiadasz na te wygibasy. Kto zaliczy ten juz wycisza ten kanal, nie zauwazyles?
                                                  • ninek04 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 19:20
                                                    hello- kitty 2 napisała
                                                    >To sobie ja wez. <

                                                    Ale weź pod uwagę, że ja też mogę mieć coś do powiedzenia odnośnie wzięcia. A Ciebie Kitty, też już wszyscy zaliczyli,i w związku z tym oglosilas zawieszenie rżnięcia na kołku,oddając libido sportowi?
                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 20:49
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > To sobie ja wez. Biorac pod uwage to jeszcze Ty sie ostales nieodhaczony, bo je
                                                    > szcze odpowiadasz na te wygibasy. Kto zaliczy ten juz wycisza ten kanal, nie za
                                                    > uwazyles?

                                                    Wiesz co Kitty z kobiet na forum to Ty najbardziej jedziesz Midnightem.
                                                    Wyciszenie kanału to chyba naturalna kolej rzeczy. A jak Twoi kochankowie z forum wyciszyli kanał?
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 22:56
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Wiesz co Kitty z kobiet na forum to Ty najbardziej jedziesz Midnightem.
                                                    > Wyciszenie kanału to chyba naturalna kolej rzeczy. A jak Twoi kochankowie z for
                                                    > um wyciszyli kanał?

                                                    Jak na moj nos to za bardzo sie mna interesujesz zamiast zainteresowana wysylajaca Ci sygnaly wiec moze wycisz kanal kochanie.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 23:04
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Jak na moj nos to za bardzo sie mna interesujesz zamiast zainteresowana wysylaj
                                                    > aca Ci sygnaly wiec moze wycisz kanal kochanie.

                                                    No teraz sie wydalo, ze Lybbla to taki pies na baby, co to ani wazelina nie pogardzi, ani kijem, ktory go szturcha ;-)
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 23:10
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > hello-kitty2 napisała:
                                                    >
                                                    > > Jak na moj nos to za bardzo sie mna interesujesz zamiast zainteresowana w
                                                    > ysylaj
                                                    > > aca Ci sygnaly wiec moze wycisz kanal kochanie.
                                                    >
                                                    > No teraz sie wydalo, ze Lybbla to taki pies na baby, co to ani wazelina nie po
                                                    > gardzi, ani kijem, ktory go szturcha ;-)

                                                    Chyba obie jesteście zazdrosne. Jednak jakie te baby są przewidywalne ;>
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 23:57
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Chyba obie jesteście zazdrosne. Jednak jakie te baby są przewidywalne ;

                                                    Zazdrosne o co ?
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 00:05
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Zazdrosne o co ?

                                                    Nie o co, ale o kogo.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 00:09
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Nie o co, ale o kogo.

                                                    No to o kogo ? O Ciebie Sabat ?
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 00:15
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > No to o kogo ? O Ciebie Sabat ?

                                                    O mnie? Masz mnie za idiotę? Obie mną gardzicie, wiem dlaczego, wyobrażając sobie to co siedzi w waszych głowach (Twojej i Kitty) wcale się nie dziwię.
                                                    Jesteście zazdrosne o zainteresowanie mężczyzn, Ty o Lybblę a Kitka o Proteinowego. Nie muszę chyba mówić, jak bardzo jest to idiotyczne, ale instynkt zwykle wygrywa z rozsądkiem, a to on dyktuje burzliwe emocje.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 00:29
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > O mnie? Masz mnie za idiotę? Obie mną gardzicie, wiem dlaczego, wyobrażając sob
                                                    > ie to co siedzi w waszych głowach (Twojej i Kitty) wcale się nie dziwię.

                                                    Alles przywalil, dlaczego mialabym Toba gardzic ?

                                                    > Jesteście zazdrosne o zainteresowanie mężczyzn, Ty o Lybblę a Kitka o Proteinow
                                                    > ego.

                                                    Sabat, zainteresowanie to ja uskuteczniam w realu, troche niezrecznie zasmiecac forum, nie uważasz ?Tak szczerze, to brak mi dawnych dyskusji, rzeczywiscie o seksie. Wiele rzeczy sobie w glowie dzieki nim poukladalam. Duzo wartosciowych rzeczy zostalo tu na forum powiedzianych i na szczescie nie byly to slodkosci z rozowej waty cukrowej.

                                                    Nie muszę chyba mówić, jak bardzo jest to idiotyczne, ale instynkt zwykle
                                                    > wygrywa z rozsądkiem, a to on dyktuje burzliwe emocje.

                                                    Nastepny fan psychoewo;-)
                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 00:39
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Tak szczerze, to brak mi dawnych dyskusji, rzeczywiscie o seksie.

                                                    Trawestując.
                                                    Ja sekszę, Ty seksisz, Sabat seksi, Ninek seksi, Kitty nie seksi bo Kitty wie wszystko.

                                                    W sensie tęsknisz za twojąbogini ;)
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 00:42
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Alles przywalil, dlaczego mialabym Toba gardzic ?

                                                    Ze względu na Twoje życiowe doświadczenia. Byłaś "tą nie dającą", przeżywałaś te wszystkie emocje osoby zaszczuwanej przez deficyt seksu drugiej strony. Mimo okrągłych słówek, wciąż wyczuwam w Tobie tą złość i traumę. To formatuje. W głębi duszy oceniałaś zawsze mój ukłąd małżeński z perspektywy mojej żony - a z niej nie da się mnie lubić. No nie da się i ja to rozumiem ;)

                                                    > Sabat, zainteresowanie to ja uskuteczniam w realu, troche niezrecznie zasmiecac
                                                    > forum, nie uważasz ?

                                                    Nie wiem czy jest jakiś real. Tego nie sprawdzę. Większość ludzi tutaj przesiaduje bo realizuje jakieś deficyty towarzyskie, jest to zbiorowość zastępcza bo w "realu" czują się samotni.

                                                    > Tak szczerze, to brak mi dawnych dyskusji, rzeczywiscie o
                                                    > seksie. Wiele rzeczy sobie w glowie dzieki nim poukladalam. Duzo wartosciowych
                                                    > rzeczy zostalo tu na forum powiedzianych i na szczescie nie byly to slodkosci z
                                                    > rozowej waty cukrowej.

                                                    No i co było do powiedzenia, to już zostało powiedziane. To jest parę prawd życiowych, które na upartego można by streścić w parę minut. O czym tu więcej dyskutować?

                                                    > Nastepny fan psychoewo;-)

                                                    Co w tym złego? Człowiek nie panuje nad lubieniem/nie lubieniem czegoś lub kogoś. A podstawy ku temu biorą się z instynktownych ocen.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 01:29
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Ze względu na Twoje życiowe doświadczenia. Byłaś "tą nie dającą", przeżywałaś t
                                                    > e wszystkie emocje osoby zaszczuwanej przez deficyt seksu drugiej strony.

                                                    Ten deficyt seksu bardzo latwo daloby sie zmienic. Ja nie uciekalam od seksu, uciekalam od czlowieka.To tak trudno zrozumiec tym, ktorzy pierdola cos o wlasnej wspanialosci i jacy to zostali pokrzywdzeni. A w ogole to seks im sie nalezy jak psu micha. Lize sie reke, ktora jest rzeczywiscie dobra, a nie taka, ktora zaraz wlozy kastet. Mnie nie musi obchodzic, ze ona ten kastet uwaza za pieszczote i dobro.

                                                    > okrągłych słówek, wciąż wyczuwam w Tobie tą złość i traumę.

                                                    Zlosc i trauma to za duzo powiedziane, ale prawda jest, ze wiem czego w seksie nie chce, na co nigdy sie nie zgodze.

                                                    To formatuje. W głę
                                                    > bi duszy oceniałaś zawsze mój ukłąd małżeński z perspektywy mojej żony - a z ni
                                                    > ej nie da się mnie lubić. No nie da się i ja to rozumiem ;)

                                                    Nie znam Twojej zony, ja nie jestem nia, a ona mną. Z tej samej bajki co ja jest chyba Proteinowy, tak mi sie wydaje przynajmniej. Tez przyjdzie czas, ze trzasnie drzwiami, bo tak sie nie da zyc.

                                                    > Nie wiem czy jest jakiś real. Tego nie sprawdzę. Większość ludzi tutaj przesiad
                                                    > uje bo realizuje jakieś deficyty towarzyskie, jest to zbiorowość zastępcza bo w
                                                    > "realu" czują się samotni.

                                                    Jest real i jest w nim cudny, magiczny seks. Z niezwyklym mezczyzna . Od czasu do czasu. A samotnosc jest zwyczajnie milym uczuciem.

                                                    > Co w tym złego? Człowiek nie panuje nad lubieniem/nie lubieniem czegoś lub kog
                                                    > ś. A podstawy ku temu biorą się z instynktownych ocen.

                                                    Lubic, nie lubic, kogo to obchodzi. Chcesz sie cegos dowiedziec o zyciu, to musisz wywolac dyskusje. Jak zaczniesz wchodzic w dupe z wazelina, to bedzie nuda :-)
                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 02:06
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Lubic, nie lubic, kogo to obchodzi. Chcesz sie cegos dowiedziec o zyciu, to mus
                                                    > isz wywolac dyskusje. Jak zaczniesz wchodzic w dupe z wazelina, to bedzie nuda
                                                    > :-)

                                                    Jak nie ma nic o łechtaczkach to jest nuda.
                                                  • ninek04 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 07:04
                                                    mabelle 2000 napisała
                                                    >Ten deficyt seksu bardzo latwo daloby sie zmienic. Ja nie uciekalam od seksu, uciekalam od czlowieka.To tak trudno zrozumiec tym, ktorzy pierdola cos o wlasnej wspanialosci i jacy to zostali pokrzywdzeni. A w ogole to seks im sie nalezy jak psu micha. Lize sie reke, ktora jest rzeczywiscie dobra, a nie taka, ktora zaraz wlozy kastet. Mnie nie musi obchodzic, ze ona ten kastet uwaza za pieszczote i dobro.<

                                                    No i dokładnie tak jest. Ucieka się od człowieka, ale ta ucieczka ma swoje przyczyny,gdzieś miała swój początek i może nim być odmawianie seksu, unikanie rozmowy, wycofywanie się, totalny brak bliskości i intymności, w końcu tworzy się mur, którego nic nie przebije. Tu w ogóle nie chodzi o to,że ktoś jest wspaniały, idealny, więc z racji tego mu się należy. Tylko, że bycie razem na czymś się przecież buduje, a seks jest tego integralną częścią, więc jak go nie ma, to siłą rzeczy pojawia się złość i niezrozumienie, a potem ucieczka, byle jak najdalej od człowieka,z kim jeszcze niedawno było się blisko.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 08:42
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Tu w ogóle nie chodzi o to,że ktoś jest wspaniały
                                                    > , idealny, więc z racji tego mu się należy. Tylko, że bycie razem na czymś się
                                                    > przecież buduje, a seks jest tego integralną częścią, więc jak go nie ma, to si
                                                    > łą rzeczy pojawia się złość i niezrozumienie, a potem ucieczka, byle jak najdal
                                                    > ej od człowieka,z kim jeszcze niedawno było się blisko.

                                                    Kiedy nam na kims zalezy to takie rzeczy jak wiernosc czy dzielenie sie intymnoscia i przyjemnoscia przychodza w naturalny sposob. Prawo probuje to sankcjonowac ale to slepy zaulek. Dlatego obecnie bym sie w formalne malzenstwo nie mieszal, bo kiedy prawdziwe zaangazowanie i pragnienie minie, to "utrzymywanie wiezi malzenskiej" sprowadza sie do wymuszonego, przykrego obowiazku.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 09:09
                                                    > mabelle 2000 napisała
                                                    > >Ten deficyt seksu bardzo latwo daloby sie zmienic. Ja nie uciekalam od sek
                                                    > su, uciekalam od czlowieka.To tak trudno zrozumiec tym, ktorzy pierdola cos o w
                                                    > lasnej wspanialosci i jacy to zostali pokrzywdzeni. A w ogole to seks im sie na
                                                    > lezy jak psu micha. Lize sie reke, ktora jest rzeczywiscie dobra, a nie taka, k
                                                    > tora zaraz wlozy kastet. Mnie nie musi obchodzic, ze ona ten kastet uwaza za pi
                                                    > eszczote i dobro.<

                                                    Nie wyczerpałaś formuły mabelle. Uciekać też można nie od człowieka, ale od własnego wyboru lub też tego co ci los "zostawił". Ludzie zaczynają wspólną przygodę wybierając partnera którego nigdy nie będą kochać, pożądać a czasami nawet lubić. A czasami decydują się na tą wspólną podróż bo ten człowiek najlepiej rokuje, sam się przypałętał, tak wypadało, czas gonił. To nadal są wybory.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 10:51
                                                    zawle napisała:

                                                    > Nie wyczerpałaś formuły mabelle. Uciekać też można nie od człowieka, ale od wła
                                                    > snego wyboru lub też tego co ci los "zostawił". Ludzie zaczynają wspólną przygo
                                                    > dę wybierając partnera którego nigdy nie będą kochać, pożądać a czasami nawet l
                                                    > ubić. A czasami decydują się na tą wspólną podróż bo ten człowiek najlepiej rok
                                                    > uje, sam się przypałętał, tak wypadało, czas gonił. To nadal są wybory.

                                                    Prawda, to nadal sa wybory z pelnymi konsekwencjami tych wyborow. Jednak osobiscie nie znam zadnej osoby, ktora podejmujac decyzje o malzenstwie, zakladala na wstepie, ze to malzenstwo sie rozpadnie. Mozna wiec domniemywac, ze byla w tej decyzji dobra wole obojga zainteresowanych, aby razem zyc i wnosic swoj wklad we wspolne budowanie.
                                                    >
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 10:58
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Prawda, to nadal sa wybory z pelnymi konsekwencjami tych wyborow. Jednak osobis
                                                    > cie nie znam zadnej osoby, ktora podejmujac decyzje o malzenstwie, zakladala na
                                                    > wstepie, ze to malzenstwo sie rozpadnie. Mozna wiec domniemywac, ze byla w tej
                                                    > decyzji dobra wole obojga zainteresowanych, aby razem zyc i wnosic swoj wklad
                                                    > we wspolne budowanie.

                                                    Podbnież zjedzeni rzez tygrysa nie zakładają że ich pożre, zamiast majestatycznie przeparadować z kobitą i małymi przez aparatem nowo nabytego aparatu na raty;)jebany tygrys;))
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 10:38
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > No i dokładnie tak jest. Ucieka się od człowieka, ale ta ucieczka ma swoje przy
                                                    > czyny,gdzieś miała swój początek i może nim być odmawianie seksu,

                                                    Czy Tobie trzeba drukowanymi. Zrozum,. ze nikt nie odmawia seksu jesli nie ma ku temu waznych powodow.

                                                    Ale unikanie rozm
                                                    > owy, wycofywanie się, totalny brak bliskości i intymności, w końcu tworzy się m
                                                    > ur, którego nic nie przebije. Tu w ogóle nie chodzi o to,że ktoś jest wspaniały
                                                    > , idealny, więc z racji tego mu się należy.

                                                    Nie Ninek, przedstawiasz siebie jako kobiete idealna, co to kocha. caly swiat, a meza jako przemocowca, ktory wycofal seks. Rownoczesnie piszesz, ze to jemu zalezalo bardziej na wspolnym zyciu, na dzieciach. Wiec to wszystko kupy sie nie trzyma.

                                                    Wiec Tylko, że bycie razem na czymś się
                                                    > przecież buduje, a seks jest tego integralną częścią, więc jak go nie ma, to si
                                                    > łą rzeczy pojawia się złość i niezrozumienie, a potem ucieczka, byle jak najdal
                                                    > ej od człowieka,z kim jeszcze niedawno było się blisko.

                                                    No i znowu Ci sie pomylilo, seksu nie ma, bo jest kiepsko, a nie odwrotnie- jest kiepsko, bo seksu odmowil.
                                                    Ale lepiej tworzyc idealny obraz wlasnej, skrzywdzonej osoby i mrugac ze zdumieniem oczkami z jakim to potworem przyszlo mi zyc, nie ?
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 10:47
                                                    Nieprawda Mabelle. Bardzo czesto jest tak, ze to osoba odmawiajaca seksu ma wiecej problemow z samym soba, a wystarczajacym powodem jest to, ze ma pojebane pod czacha, bo ktos mu zle sformatowal zwoje. Tak bylo z mezem Zawle. Myslisz ze to wina Zawle, ze on jej nie dymal? Moze oczernisz wszystkich co tu przychodza? Co my tam wiemy, wszyscy musimy byc chujowi i pojebani bo nam nie dali.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 10:53
                                                    A niby jego?
                                                    Że mnie nie dymał? Albo mojego następnego którego ja nie dymałam? Jak mogłam go dymać gdy zakochana był w kimś innym? On mi tylko włożył do wyciągniętej ręki powód. Nie miał szans. To nie jest niczyja wina i rozrząsaniem win prowadzi do tego, że pojawiają się kontr oskarżenia.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 11:06
                                                    zawle napisała:

                                                    > A niby jego?
                                                    > Że mnie nie dymał? Albo mojego następnego którego ja nie dymałam? Jak mogłam go
                                                    > dymać gdy zakochana był w kimś innym? On mi tylko włożył do wyciągniętej ręki
                                                    > powód. Nie miał szans. To nie jest niczyja wina i rozrząsaniem win prowadzi do
                                                    > tego, że pojawiają się kontr oskarżenia.

                                                    To nie on mial seksualnosc nakryta "czarnym brudnym kocem"? Chyba tak to kiedys okreslilas.
                                                    Jesli ktos jest frustratem seksualnym z przyczyn nie przepracowania u psycha swoich problemow wewnetrznych, to to JEST jego wina, nie odwracajmy kota ogonem.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 11:15
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Jesli ktos jest frustratem seksualnym z przyczyn nie przepracowania u psycha sw
                                                    > oich problemow wewnetrznych, to to JEST jego wina, nie odwracajmy kota ogonem.

                                                    A jesli jest impotentem, a jesli jest chory ?
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 11:25
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > A jesli jest impotentem, a jesli jest chory ?
                                                    To by musial lezec jak Lazarz, pod pikajaca aparatura OIOMu, zeby nie wykrzesac z siebie jakiegos dzialania, typu wyciagniecie reki, poglaskanie czy pomierzwienie po wlosach, pocalunek, przytulenie, dotyk, nawet wzajemna masturbacje.
                                                    Nie klam ze chodzi tylko o penetracje parowa, te odtracone przez malzonkow osoby natykaja sie albo na kompletna szklana sciane obojetnosci, albo na totalnego wroga, ktory krazy po pokojach ze zlosliwym wzrokiem zmiji i kasa bez ustanku.
                                                    Nawet gdybym byl kompletnym impotentem albo lezal obloznie chory, to bliska mi osoba nie stanie sie dla mnie powietrzem, z przewaga bycia powietrzem smierdzacym.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 11:39
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    > > A jesli jest impotentem, a jesli jest chory ?
                                                    > To by musial lezec jak Lazarz, pod pikajaca aparatura OIOMu, zeby nie wykrzesa
                                                    > c z siebie jakiegos dzialania, typu wyciagniecie reki, poglaskanie czy pomierzw
                                                    > ienie po wlosach, pocalunek, przytulenie, dotyk, nawet wzajemna masturbacje.
                                                    > Nie klam ze chodzi tylko o penetracje parowa, te odtracone przez malzonkow osob
                                                    > y natykaja sie albo na kompletna szklana sciane obojetnosci, albo na totalnego
                                                    > wroga, ktory krazy po pokojach ze zlosliwym wzrokiem zmiji i kasa bez ustanku.

                                                    No to o tym caly czas kurwa mowie. Same idealy, dobre, szlachetne, czule, niewymagajace, a ten chujowy maz/ zona nawet dotknac nie chce. Nic Ci tu nie zgrzyta ?
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 11:48
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > No to o tym caly czas kurwa mowie. Same idealy, dobre, szlachetne, czule, niewy
                                                    > magajace, a ten chujowy maz/ zona nawet dotknac nie chce. Nic Ci tu nie zgrzyta
                                                    > ?

                                                    Nic a nic. Zona wolalaby Greya a maz Sashe Grey ;)
                                                    Od kochankow nie oczekujemy, ze naprawia nasza chujowa rzeczywistosc i zaczna sypac manna z nieba, stad i stawiane im wymogi sa nizsze. I trudniej sie rozczarowac nie zyjac razem.
                                                    Mabelle, bylbym gotow sie zalozyc, ze po roku zycia pod jednym dachem, z Twojego domu wylecialby ten wspanialy czlowiek, z ktorym sie ruchasz, a zaraz za nim jego spakowane toboly ;)
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 12:03
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Nic a nic. Zona wolalaby Greya a maz Sashe Grey ;)

                                                    I z tego powodu traktuje druga osoba jak morowe powietrze ? Cos klamiesz.

                                                    > Od kochankow nie oczekujemy, ze naprawia nasza chujowa rzeczywistosc i zaczna s
                                                    > ypac manna z nieba, stad i stawiane im wymogi sa nizsze. I trudniej sie rozczar
                                                    > owa

                                                    A to my nie piszemy o zwiazku malzenskim, w ktorym ludzie dobrowolnie zobowiazuja sie, ze beda sobie pomagac ?

                                                    > Mabelle, bylbym gotow sie zalozyc, ze po roku zycia pod jednym dachem, z Twojeg
                                                    > o domu wylecialby ten wspanialy czlowiek, z ktorym sie ruchasz, a zaraz za nim
                                                    > jego spakowane toboly ;)

                                                    Dlatego uwazam, ze mezczyzni powinni wiazac sie z kobietami ninkopodobnymi. Tu nie ma watpliwosci ze to dobra kobieta jest, to tylko ten buc i prostak nie docenil. Ze mna , jak slusznie zauwazyles, nawet zludzen miec nie mozna :-D
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 12:33
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > I z tego powodu traktuje druga osoba jak morowe powietrze ? Cos klamiesz.

                                                    Tak, bo nie spelnia oczekiwan. Zawiodl pokladane w nim nadzieje ;)

                                                    > A to my nie piszemy o zwiazku malzenskim, w ktorym ludzie dobrowolnie zobowiazu
                                                    > ja sie, ze beda sobie pomagac ?

                                                    Ale pomagac sobie nie z odruchu serca, tylko wypelniajac zobowiazanie? Fuj co za nieszczerosc uczuc ;))

                                                    > Dlatego uwazam, ze mezczyzni powinni wiazac sie z kobietami ninkopodobnymi. Tu
                                                    > nie ma watpliwosci ze to dobra kobieta jest, to tylko ten buc i prostak nie doc
                                                    > enil. Ze mna , jak slusznie zauwazyles, nawet zludzen miec nie mozna :-D

                                                    Wiesz, mysle ze sporej czesci mezczyzn to i fajna Ninek by nie wystarczyla. Kobieta generalnie ma to wbudowane gleboko w system, ze dosc szybko zawodzi sie na mezczyznie. Takim jak ja w szczegolnosci, wiec przyszlosci stalozwiazkowej dla siebie nie widze.
                                                    To nie byl przytyk do Ciebie personalnie tylko pewna zgeneralizowana prawidlowosc.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 13:25
                                                    sabat3 napisał: > Wiesz, mysle ze sporej czesci mezczyzn to i fajna Ninek by nie wystarczyla. Kob
                                                    > ieta generalnie ma to wbudowane gleboko w system, ze dosc szybko zawodzi sie na
                                                    > mezczyznie. Takim jak ja w szczegolnosci, wiec przyszlosci stalozwiazkowej dla
                                                    > siebie nie widze.

                                                    Czyli..wychodzi że do ruchania na kilka razy większości mężczyzn "fajne ninki" wystarczą.
                                                  • gogol77 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 14:39
                                                    zawle napisała:

                                                    > Czyli..wychodzi że do ruchania na kilka razy większości mężczyzn "fajne ninki" wystarczą.>

                                                    Tak, wystarczą. I to nie na kilka razy. Bo ninek to mądra kobieta jest. I..... lubi się bzykać. Jak jej facet pasuje.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 14:44
                                                    "Ninek" to taka ogólna nazwa kobiet głośno krzyczących całemu światu że są kompletnie bezproblemowymi, zawsze chętnymi, nic nie oczekującymi demonami seksu. W warstwie deklaratywnej kupuję:))) Sprawdził to ktoś jeszcze? Dłużej niż kilka razy? Nie żonaty, nie mąż? Nie ma?
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 16:28
                                                    Co Ona wam zrobila? To sie robi niesmaczne.
                                                  • wont2 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 18:43
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Co Ona wam zrobila? To sie robi niesmaczne.
                                                    -------
                                                    Jak to co? Ninek psuje rinek :)
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 18:50
                                                    Wiesz jak jest z tym rynkiem Wont..mówią że można w wawce kupić dom za 40.000. Okazja. Ty zdaje się wyraziłeś chęć? Zamoczyłeś? Czy najadłeś się deklaracjami?
                                                  • wont2 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 18:58
                                                    zawle napisała:

                                                    > Wiesz jak jest z tym rynkiem Wont..mówią że można w wawce kupić dom za 40.000.
                                                    > Okazja. Ty zdaje się wyraziłeś chęć? Zamoczyłeś? Czy najadłeś się deklaracjami?
                                                    ------
                                                    Kurna, ale okazja! Ten dom. Dzialkowy?

                                                    Jedyne co mnie zastanawia to wasza reakcja na ninka. Czy ja pisze, ze rzygam tecza jak czytam gogola? Nie pisze.
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 19:04
                                                    "Czy ja pisze, ze rzygam tecza jak czytam gogola? Nie pisze."

                                                    A rzygarz, ale tego nie piszesz? Czy nie rzyzgasz i / wiec nie piszesz? :)
                                                    Bo to bywa tak: niektorzy w niektorych sytuacja nie pisza/nie komentuja a inni w niektoruch sytuacjach pisza i komentuja, bo...nie moga sie powstrzymac albo maja chec skomentowac/napisac co mysla. Chociaz oczywiscie nikt ich o zdanie nie pyta i zobowiazani nie sa. Powiem wiecej: niektore komentarze sa absolutnie zbedne.
                                                  • wont2 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 19:16
                                                    kag73 napisała:

                                                    > "Czy ja pisze, ze rzygam tecza jak czytam gogola? Nie pisze."
                                                    >
                                                    > A rzygarz, ale tego nie piszesz? Czy nie rzyzgasz i / wiec nie piszesz? :)
                                                    ------
                                                    Trzymajmy sie faktow i nie dywagujmy. Czy ja pisze, ze rzygam tecza jak czytam gogola? Nie pisze.
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 20:09
                                                    wont2 napisał:

                                                    > kag73 napisała:
                                                    >
                                                    > > "Czy ja pisze, ze rzygam tecza jak czytam gogola? Nie pisze."
                                                    > >
                                                    > > A rzygarz, ale tego nie piszesz? Czy nie rzyzgasz i / wiec nie piszesz? :
                                                    > )
                                                    > ------
                                                    > Trzymajmy sie faktow i nie dywagujmy. Czy ja pisze, ze rzygam tecza jak czytam
                                                    > gogola? Nie pisze.

                                                    Ale co z tego ze nie piszesz jak rzygasz. To ze czegos nie nazwiesz, to nie znaczy, ze tego nie ma. Ta droga, ktora proponujesz dojdziemy do tego, ze wszyscy beda sie wylacznie pozdrawiac i sie sobie klaniac jak moja matka za mlodu: ''skinienie glowy, usmiech, a zza zacisnietych zebow bezglosne 'pierdol sie' ". Ale wszyscy udaja, ze jest milo. Rownie dobrze mozna udawac, ze komentarzy nie bylo. Wiec zasadnicze pytanie brzmi: czy mozna mowic prawde czy rowniez tu trzeba udawac? Jesli nie mozna mowic prawdy to nie widze sensu rozmowy.
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 20:27
                                                    " Wiec zasadnicze pytanie brzmi: czy mozna mowic prawde czy rowniez tu trzeba udawac? Jesli nie mozna mowic prawdy to nie widze sensu rozmowy."

                                                    To zalezy moim zdaniem od okolicznosci i znaczenia tej "prawdy" czy jest ona konieczna, potrzebna czy tez nie.
                                                    I jeszcze od tego jak sie te prawde zapodaje.
                                                    Nie ma obowiazku mowienia wszystkim prawdy na kazdy temat zwlaszcza jezeli ktos o to nie pyta. Przyklad: jak kogos spotykam na ulicy i wyglada on naprawde kiepsko to nie widze potrzeby i koniecznosi powiedzenia mu szczerze "ale kiepsko dzis wygladasz" albo "ale przytylas". Bo i po co? Zeby go pognebic? Czy on nie ma lustra? Co przyniesie to mnie, ze moze zrobie komus przykrosc, kto i tak lustro w domu ma, albo schudnac wcale nie chce i nie moze.
                                                    Niektore "prawdy" to juz taki cyberbulling / mobbing (jak to po polsku?szykanowanie). My jestesmy dorosli, ale dzieci omawiaja to w szkole, bo takie prawdy/komentarze potrafia zdolowac czlowieka i odebrac mu radosc zycia albo jeszcze co gorszego. Zawsze trzeba wywazyc, znalezc ten balans kiedy mozna trzeba i powinno sie jadaczke otworzyc albo cos napisac a kiedy nie.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 20:34
                                                    kag73 napisała:
                                                    > To zalezy moim zdaniem od okolicznosci i znaczenia tej "prawdy" czy jest ona ko
                                                    > nieczna, potrzebna czy tez nie.
                                                    > I jeszcze od tego jak sie te prawde zapodaje.
                                                    > Nie ma obowiazku mowienia wszystkim prawdy na kazdy temat zwlaszcza jezeli ktos
                                                    > o to nie pyta. Przyklad: jak kogos spotykam na ulicy i wyglada on naprawde kie
                                                    > psko to nie widze potrzeby i koniecznosi powiedzenia mu szczerze "ale kiepsko d
                                                    > zis wygladasz" albo "ale przytylas". Bo i po co? Zeby go pognebic? Czy on nie m
                                                    > a lustra? Co przyniesie to mnie, ze moze zrobie komus przykrosc, kto i tak lust
                                                    > ro w domu ma, albo schudnac wcale nie chce i nie moze.
                                                    > Niektore "prawdy" to juz taki cyberbulling / mobbing (jak to po polsku?szykanow
                                                    > anie). My jestesmy dorosli, ale dzieci omawiaja to w szkole, bo takie prawdy/ko
                                                    > mentarze potrafia zdolowac czlowieka i odebrac mu radosc zycia albo jeszcze co
                                                    > gorszego. Zawsze trzeba wywazyc, znalezc ten balans kiedy mozna trzeba i powinn
                                                    > o sie jadaczke otworzyc albo cos napisac a kiedy nie.

                                                    No pewnie, tu same dorosłe osoby. To i pewnie wyważyły. Tyle że widzisz, tutaj jest wspólna przestrzeń. Gdy ktoś dłubie w nosie, pierdzi to należy mu zwrócić delikatnie uwagę. Nie Ty Wont przypadkiem pisałeś że inteligentny człowiek to w mig niuans złapie? No to nie złapał, lub złapać nie chciał. Rozwiązanie?
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 21:03
                                                    kag73 napisała:

                                                    > " Wiec zasadnicze pytanie brzmi: czy mozna mowic prawde czy rowniez tu trzeba u
                                                    > dawac? Jesli nie mozna mowic prawdy to nie widze sensu rozmowy."
                                                    >
                                                    > To zalezy moim zdaniem od okolicznosci i znaczenia tej "prawdy" czy jest ona ko
                                                    > nieczna, potrzebna czy tez nie.
                                                    > I jeszcze od tego jak sie te prawde zapodaje.
                                                    > Nie ma obowiazku mowienia wszystkim prawdy na kazdy temat zwlaszcza jezeli ktos
                                                    > o to nie pyta. Przyklad: jak kogos spotykam na ulicy i wyglada on naprawde kie
                                                    > psko to nie widze potrzeby i koniecznosi powiedzenia mu szczerze "ale kiepsko d
                                                    > zis wygladasz" albo "ale przytylas". Bo i po co? Zeby go pognebic? Czy on nie m
                                                    > a lustra? Co przyniesie to mnie, ze moze zrobie komus przykrosc, kto i tak lust
                                                    > ro w domu ma, albo schudnac wcale nie chce i nie moze.

                                                    Ja nie mowie o 'na ulicy' tylko o forum. Nie wiem jak Ty ale ja nie prowadze rozmow na ulicy.

                                                    > Niektore "prawdy" to juz taki cyberbulling / mobbing (jak to po polsku?szykanow
                                                    > anie). My jestesmy dorosli, ale dzieci omawiaja to w szkole, bo takie prawdy/ko
                                                    > mentarze potrafia zdolowac czlowieka i odebrac mu radosc zycia albo jeszcze co
                                                    > gorszego. Zawsze trzeba wywazyc, znalezc ten balans kiedy mozna trzeba i powinn
                                                    > o sie jadaczke otworzyc albo cos napisac a kiedy nie.

                                                    Wiem, Ty wywazasz az za nadto. W rezultacie wiele Twoich wypowiedzi jest tak rozmytych, ze kompletnie nic nie mozna sie z nich dowiedziec. Nie przekazujesz zadnych informacji. Typu: 'jedni lubia tak, co nie znaczy ze inni nie lubia tak tylko przykladowo siak, w rezultacie trzeba przyjac, ze ludzie lubia roznie'. Jaka informacje przekazalam? Zadna. A inna sprawa, ze prawda i tak wylazi gdzies tam bokiem i jak ktos jest ogarniety to i tak wie co chcesz powiedzic mimo, ze przykrywalas jak moglas i kluczylas.

                                                    A wracajac do mowienia prawdy: przeciez nawet nie wiesz ile razy prawda jest przemilczana i komentarz nie pada. W moim wypadku o wiele wiele czesciej niz pada i mysle, ze w przypadku innych osob rowniez. Natomiast osobiscie sadze, ze budowanie rownoleglej rzeczywistosci w postaci 'czego nie moge powiedziec choc tak mysle' to prosta droga do frustracji i wariactwa. To juz lepiej nie brac udzialu w rozmowie w ogole.
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 21:16
                                                    "...a nie mowie o 'na ulicy' tylko o forum. Nie wiem jak Ty ale ja nie prowadze rozmow na ulicy."

                                                    To byl przyklad.
                                                    A mnie owszem sie zdarza, jak kogos spotykam i z nim ide to czesto o czyms z nim rozmawiam.

                                                    Co do reszyty Twojej wypowiedzi: swiat nie jest czarno - bialy i nie zawsze na wszystko jej jedna odpowiedz, bo zycie to nie zawsze tylko matematyka. I nawet prawde jak dupe kazdy ma swoja. W dodatku to roznica czy ktos odnosi sie do zagadnienia i postepowania czy sewuje epitety pod czyims adresem, ktore do sprawy nic nie wnosza. Inna rzecz, ze potrzebuje sobie ulzyc, bo sie wkurwil na przyklad. Rozumiem.
                                                    I pytanie czy tylko dlatego, ze jestesmy w necie kazdy sobie do woli moze i powinien obrzucac blotem kogo chce i czy robilby to rowniez w realu, tak stojac z tym kims twarza w twarz?

                                                  • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 21:23
                                                    kag73 napisała:

                                                    >W dodatku to roznica czy ktos odnosi sie do zag
                                                    > adnienia i postepowania czy sewuje epitety pod czyims adresem, ktore do sprawy
                                                    > nic nie wnosza. Inna rzecz, ze potrzebuje sobie ulzyc, bo sie wkurwil na przyklad. Rozumiem.
                                                    > I pytanie czy tylko dlatego, ze jestesmy w necie kazdy sobie do woli moze i powinien obrzucac blotem kogo chce i czy robilby to rowniez w realu, tak stojac z tym kims twarza w twarz?
                                                    -----------------------------
                                                    Plucie na innych daje niesamowita przyjemność co poniektórym. Jak napisałaś, żeby sobie ulżyć.
                                                    To niczym nie grozi i stąd powszechność tego plucia.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 21:30
                                                    kag73 napisała:
                                                    > I pytanie czy tylko dlatego, ze jestesmy w necie kazdy sobie do woli moze i pow
                                                    > inien obrzucac blotem kogo chce i czy robilby to rowniez w realu, tak stojac z
                                                    > tym kims twarza w twarz?

                                                    Taka jestem i tu i tam. gdy w taki sposób komunikujesz się z ludźmi mają Cie za wariata i nie wchodzą w drogę lub uwielbiają.
                                                  • gogol77 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 21:51
                                                    Odpowiadam kag na Twoje pytania i uwagi (bo prawda nas wyzwoli!!):
                                                    - >...Wiesz co gogol, zapytaj ją kiedyś to będziemy wiedzieć :))>
                                                    Zapytałem, po jakimś roku – półtora celibatu (jej). Odpowiedziała, że „już chyba nie bardzo chce”. Więcej nie wracaliśmy do tematu.
                                                    - >...Aha, można kogoś kochać ale nie pożądać.>
                                                    I to jest może ten przypadek, bo mówi, że kocha
                                                    - >...Ale jeszcze napisz jak często sycisz ten apetyt>
                                                    Na ogół raz na tydzień, często rzadziej. Teraz nie bardzo, bo pan doktor zakazał penetracji do listopada - po radioterapii flora bakteryjna w cipce musi się odtworzyć. Raz było - miało być tylko mizianie ale nie wytrzymała i sama go sobie włożyła i teraz ona nie chce już kusić losu i swoich żądz.
                                                    - > Feromony jak najbardziej, tzw. chemia właśnie.>
                                                    Ale jeśli tak to wdrażanie zasady: nie można mieć wszystkich dziewczyn na świecie, ale należy do tego dążyć ;-) – daje nam statystycznie większe szanse na trafienie w końcu na taką jak Taka Jedna. Bo ja od czasu gdy się pojawiła – stałem się monogamistą a wcześniej tak nie było.
                                                    - > Kochanka to nie żona a miłe spotkania od czasu do czasu w miłych
                                                    hotelach i restauracjach to jednak nie to samo co codzienne życie we
                                                    dwoje>.
                                                    Nic dodać! Albo chyba tylko to, że codzienne życie we dwoje jest tym co osłabia a w końcu zabija fascynację erotyczną (obopólną!) jaka była przed i zaraz po ślubie. Marek i Markowa to raczej wyjątek. Bo mnie potrzebna jest mokra, napalona cipka (to tak umownie). Tak mam. A jak tego brakowało, tego jej ‘błysku oka’ to przy osłabionej już z natury rzeczy (patrz wyżej)
                                                    fascynacji – impotencja zaczęła pukać do drzwi. Ale nie było też tak, żeby mi dawała na odczepne, miała regularnie orgazmy. Ale seks nie był/nie jest dla niej najważniejszy. A mnie zaczął nudzić.
                                                    No i jeszcze to:
                                                    Czy mam poczucie winy? Tak mam, ale jakoś da się z tym żyć.
                                                    Czy ona się czegoś domyśla? Cholera wie, pewne jej słowa mogły by świadczyć, że tak. Ale ona nie ma właściwości śledczych więc żyjemy w zgodzie.
                                                    Sabat napisał kiedyś dawno, ze jestem cynicznym skurwysynem (czy jakoś tak). Ten mój wpis pewnie utwierdzi go w tym przekonaniu
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 22:05
                                                    gogol77 napisał:
                                                    > Sabat napisał kiedyś dawno, ze jestem cynicznym skurwysynem (czy jakoś tak). T
                                                    > en mój wpis pewnie utwierdzi go w tym przekonaniu

                                                    Nie przejmuj się aż tak bardzo moimi słowami, ja też taki jestem. Niby średnie pocieszenie, ale zawsze :)
                                                  • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 22:29
                                                    gogol77 napisał:

                                                    > Nic dodać! Albo chyba tylko to, że codzienne życie we dwoje jest tym co osłabia a w końcu zabija fascynację erotyczną (obopólną!) jaka była przed i zaraz po ślubie. Marek i Markowa to raczej wyjątek.
                                                    -------------------------
                                                    Spytałem, czy zabija? Odpowiedziała: nie.
                                                    Zgodnie z Twoja tezą o próbie uwiedzenia wielu, atrakcyjna kobieta ma o wiele większe możliwości od nas, bo na pstrykniecie ma praktycznie każdego do seksu. A jednak tego nie robi. Dziwne, nie?
                                                    A to, co się nie nudzi, to zwierzęce skotłowanie. Ryk zwierzęcego, szalonego samca i poddanie uległej kobiety,
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 21:54
                                                    "Taka jestem i tu i tam. gdy w taki sposób komunikujesz się z ludźmi mają Cie za wariata i nie wchodzą w drogę lub uwielbiają."

                                                    A ci, ktorzy uwielbiaja komunikuja sie z Toba tak samo/podobnie jak Ty z nimi, czy z tego uwielbienia by sie nie odwazyli, obawiajac sie, ze Cie czyms uraza a tego by nie chcieli, bo moglabys znow obrzucic blotem?
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 22:33
                                                    kag73 napisała:
                                                    > A ci, ktorzy uwielbiaja komunikuja sie z Toba tak samo/podobnie jak Ty z nimi,
                                                    > czy z tego uwielbienia by sie nie odwazyli, obawiajac sie, ze Cie czyms uraza a
                                                    > tego by nie chcieli, bo moglabys znow obrzucic blotem?

                                                    Niektórzy tak samo inni może tak jak Ty piszesz. Dorośli ludzie, kontaktu na siłę z nimi nie szukam. Wiedzą co robią chyba? Ja za to unikam tych miałkich- oni tego nie powiedzą, tym nie chcą urazić. Dla mnie te kontakty są puste.
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 21:38
                                                    kag73 napisała:

                                                    Inna rzecz, ze potrzebuje sobie ulzyc, bo sie wkurwil na przykl
                                                    > ad. Rozumiem.

                                                    Widze, ze juz wiesz co mna kieruje. Dolaczyc do tego alkoholizm i nierownosc po kopula i mamy gotowa diagnoze i juz swiat jest ladny i poukladany. Aha i jeszcze jestem Szatanem ;-)

                                                    A nie przepraszam to Ty namawiasz narod do alkoholizmu ;)
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 21:50
                                                    "A nie przepraszam to Ty namawiasz narod do alkoholizmu ;)"

                                                    Ale TYLKO i wylacznie jezeli po albo w trakcie uprawiaja seks. Nie zapominaj o tym!
                                                    Jezeli z tego nie bedzie seksu nie namawiam do picia :)
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 21:53
                                                    A to alko dlatego że za szybko dochodzisz, masz problemy z nieśmiałością czy musisz się znieczulić?
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 22:05
                                                    "A to alko dlatego że za szybko dochodzisz, masz problemy z nieśmiałością czy musisz się znieczulić?"

                                                    Kto ja? Ja doradzam innym z jakimis tam trudnosciami, na odwage, jak maja jakies zahamowania kiedy chca sprobowac czegos nowego czy na wyluzowanie dla skrepowanych itd. U mnie bylo minelo, stare dzieje, co ja po tylu latach i tylu seksach to juz zadnego alkoholu nie potrzebuje. I pisalam juz, ze pije go coraz mniej, z wyjatkiem zeszlego roku kiedy sasiadami byli przemili Rosjanie (tez oprocz urlopu nie pijacy) i nie tylko no i impreza byla za impreza a rum lal sie strumieniami. Bylismy wykonczeni ;)
                                                  • gogol77 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 20:55
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > "Czy ja pisze, ze rzygam tecza jak czytam gogola? Nie pisze."
                                                    > Ale co z tego ze nie piszesz jak rzygasz. To ze czegos nie nazwiesz, to nie znaczy, ze tego nie ma>

                                                    I tak oto stałem się Czarnym Piotrusiem forum. Cóż, sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało .
                                                    Ale:
                                                    >Wiec zasadnicze pytanie brzmi: czy mozna mowic prawde czy rowniez tu trzeba udawac? Jesli nie mozna mowic prawdy to nie widze sensu rozmowy.>

                                                    No właśnie, bo może ta prawda komuś się tu przyda by np. uważał i nie wchodził jak ja na taki cienki lód.
                                                    To forum to BSwM. Ja jestem tu chyba jedynym, przyznającym się do sprawstwa w temacie tytułowym forum. Reszta to same ofiary !!! Dla pełnego obrazu zagadnienia - powinien być więc ktoś taki jak ja!. Czyż nie?

                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 21:07
                                                    gogol77 napisał:

                                                    > No właśnie, bo może ta prawda komuś się tu przyda by np. uważał i nie wchodził
                                                    > jak ja na taki cienki lód.
                                                    > To forum to BSwM. Ja jestem tu chyba jedynym, przyznającym się do sprawstwa w t
                                                    > emacie tytułowym forum. Reszta to same ofiary !!! Dla pełnego obrazu zagadnien
                                                    > ia - powinien być więc ktoś taki jak ja!. Czyż nie?

                                                    Nie dlatego Wont rzyga ;) Ale to chyba nie jest trudne do rozwiklania, wszystkie dane podal przeciez Wont.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 19:40
                                                    kag73 napisała:

                                                    > "Czy ja pisze, ze rzygam tecza jak czytam gogola? Nie pisze."
                                                    >
                                                    > A rzygarz, ale tego nie piszesz? Czy nie rzyzgasz i / wiec nie piszesz? :)
                                                    > Bo to bywa tak: niektorzy w niektorych sytuacja nie pisza/nie komentuja a inni
                                                    > w niektoruch sytuacjach pisza i komentuja, bo...nie moga sie powstrzymac albo m
                                                    > aja chec skomentowac/napisac co mysla. Chociaz oczywiscie nikt ich o zdanie nie
                                                    > pyta i zobowiazani nie sa. Powiem wiecej: niektore komentarze sa absolutnie zb
                                                    > edne.

                                                    Ale to jest czysto subiektywne, prawda?Jak dla mnie zbędne są ciągłe gadki ninek z erotycznych czytadeł, markowe linki i tysiąc innych odnośników. A o zdanie to tu się chyba nie trzeba pytać, bo to forum?
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 19:00
                                                    wont2 napisał:
                                                    > Jak to co? Ninek psuje rinek :)
                                                    >
                                                    Ale krowa, ktora duzo ryczy malo mleka daje;-)
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 07:26
                                                    zawle napisała:
                                                    > Czyli..wychodzi że do ruchania na kilka razy większości mężczyzn "fajne ninki"
                                                    > wystarczą.

                                                    W gruncie rzeczy chodzi wam w tej agresji wobec Ninek o wladze, jaka uzurpujecie sobie nad mezczyznami. O kupczenie dupa, transakcje wymienna niesymetrycznie. Jak ktos obok deklaruje, ze jest zainteresowany transakcja 'seks za seks', to to wkurwia, bo albo mowisz, ze pierdolisz taki handel, albo musisz obnizyc ceny na swoim straganie ;)
                                                    'Dam dopiero po slubie', 'dam dopiero w stalym zwiazku', 'nie daje zonatym' to sa wrzutki negocjacyjne i tworzenie rynku pracodawcy ;)
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 08:33
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > W gruncie rzeczy chodzi wam w tej agresji wobec Ninek o wladze, jaka uzurpujeci
                                                    > e sobie nad mezczyznami.

                                                    Ooo a w poprzedniej odslonie, ze o zazdrosc o uwage Proteinowego (nieobecnego w tej rozmowie) ;-)

                                                    O kupczenie dupa, transakcje wymienna niesymetrycznie.
                                                    > Jak ktos obok deklaruje, ze jest zainteresowany transakcja 'seks za seks', to
                                                    > to wkurwia, bo albo mowisz, ze pierdolisz taki handel, albo musisz obnizyc ceny
                                                    > na swoim straganie ;)
                                                    > 'Dam dopiero po slubie', 'dam dopiero w stalym zwiazku', 'nie daje zonatym' to
                                                    > sa wrzutki negocjacyjne i tworzenie rynku pracodawcy ;)

                                                    Jaki sens jest tej rozmowy skoro nie umiesz sluchac? Ja juz Ci tlumaczylam, jaki sens sie powtarzac. Patrzysz na kobiety przez pryzmat swojej zony. I tak juz pozostanie, bo jestes z nia na trwale zwiazany.
                                                  • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 09:12
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > 'Dam dopiero po slubie', 'dam dopiero w stalym zwiazku', 'nie daje zonatym' to sa wrzutki negocjacyjne i tworzenie rynku pracodawcy ;).
                                                    -------------------------------------
                                                    A to stały związek nie jest dopiero w następstwie udanego seksu?
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 09:54
                                                    marek.zak1 napisał:
                                                    > A to stały związek nie jest dopiero w następstwie udanego seksu?

                                                    To zwyczajowo jest tak, ze staly seks (nie wiem na ile udany) jest w nastepstwie stalego zwiazku ;)
                                                  • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 10:07
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    > > A to stały związek nie jest dopiero w następstwie udanego seksu?
                                                    >
                                                    > To zwyczajowo jest tak, ze staly seks (nie wiem na ile udany) jest w nastepstwie stalego zwiazku ;).
                                                    ---------------------------
                                                    U mnie było dokładnie odwrotnie. O stałym związku mogłem mówić (dziewczyna zresztą też), jak w seksie wszystko grało.
                                                  • bgz0702 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 10:25
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > sabat3 napisał:
                                                    > > 'Dam dopiero po slubie', 'dam dopiero w stalym zwiazku', 'nie daje zonaty
                                                    > m' to sa wrzutki negocjacyjne i tworzenie rynku pracodawcy ;).
                                                    > -------------------------------------
                                                    > A to stały związek nie jest dopiero w następstwie udanego seksu?

                                                    Marek to nie o tym. W dyskusji nie ma znaczenia czy najpierw była kura czy jajko
                                                  • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 10:52
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > sabat3 napisał:
                                                    > > > 'Dam dopiero po slubie', 'dam dopiero w stalym zwiazku', 'nie daje
                                                    > zonatym' to sa wrzutki negocjacyjne i tworzenie rynku pracodawcy ;).
                                                    > > -------------------------------------
                                                    > > A to stały związek nie jest dopiero w następstwie udanego seksu?
                                                    >
                                                    > Marek to nie o tym. W dyskusji nie ma znaczenia czy najpierw była kura czy jajko.
                                                    ---------------------------------------
                                                    To ten ,,rynek pracodawcy" gdzie pracodawcą , czy dawcą jest kobieta, tak mnie zaskoczył. To oznaczało, że byłem biorcą, z czym niespecjalnie się zgadzam.
                                                  • bgz0702 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 11:37
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > marek.zak1 napisał:
                                                    > >
                                                    > > > sabat3 napisał:
                                                    > > > > 'Dam dopiero po slubie', 'dam dopiero w stalym zwiazku', 'nie
                                                    > daje
                                                    > > zonatym' to sa wrzutki negocjacyjne i tworzenie rynku pracodawcy ;).
                                                    > > > -------------------------------------
                                                    > > > A to stały związek nie jest dopiero w następstwie udanego seksu?
                                                    > >
                                                    > > Marek to nie o tym. W dyskusji nie ma znaczenia czy najpierw była kura cz
                                                    > y jajko.
                                                    > ---------------------------------------
                                                    > To ten ,,rynek pracodawcy" gdzie pracodawcą , czy dawcą jest kobieta, tak mnie
                                                    > zaskoczył. To oznaczało, że byłem biorcą, z czym niespecjalnie się zgadzam.

                                                    ;) twoje prawo
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 10:25
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > W gruncie rzeczy chodzi wam w tej agresji wobec Ninek o wladze, jaka uzurpujeci
                                                    > e sobie nad mezczyznami. O kupczenie dupa, transakcje wymienna niesymetrycznie.
                                                    > Jak ktos obok deklaruje, ze jest zainteresowany transakcja 'seks za seks', to
                                                    > to wkurwia, bo albo mowisz, ze pierdolisz taki handel, albo musisz obnizyc ceny
                                                    > na swoim straganie ;)
                                                    > 'Dam dopiero po slubie', 'dam dopiero w stalym zwiazku', 'nie daje zonatym' to
                                                    > sa wrzutki negocjacyjne i tworzenie rynku pracodawcy ;)

                                                    Sabat, może przed zadaniem pytań zastanowiłbyś się nad tym czy moje odpowiedzi nie urażą ninek i nie sklejałbyś moich opinii z cudzymi?
                                                  • bgz0702 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 10:35
                                                    zawle napisała:

                                                    > sabat3 napisał:
                                                    >
                                                    > > W gruncie rzeczy chodzi wam w tej agresji wobec Ninek o wladze, jaka uzur
                                                    > pujeci
                                                    > > e sobie nad mezczyznami. O kupczenie dupa, transakcje wymienna niesymetry
                                                    > cznie.
                                                    > > Jak ktos obok deklaruje, ze jest zainteresowany transakcja 'seks za seks'
                                                    > , to
                                                    > > to wkurwia, bo albo mowisz, ze pierdolisz taki handel, albo musisz obnizy
                                                    > c ceny
                                                    > > na swoim straganie ;)
                                                    > > 'Dam dopiero po slubie', 'dam dopiero w stalym zwiazku', 'nie daje zonaty
                                                    > m' to
                                                    > > sa wrzutki negocjacyjne i tworzenie rynku pracodawcy ;)
                                                    >
                                                    > Sabat, może przed zadaniem pytań zastanowiłbyś się nad tym czy moje odpowiedzi
                                                    > nie urażą ninek i nie sklejałbyś moich opinii z cudzymi?

                                                    zawle jak pomyślisz sobie co może czuc człowiek, którego imię przewija się wbrew jego woli, i jest jego sto możliwych różnych interpretacji, to odpuścisz choćby z tego powodu ze to człowiek. A to tutaj co się działo to jest jak napierdalanie innowiercy przez fanatyków
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 10:44
                                                    bgz0702 napisała: > zawle jak pomyślisz sobie co może czuc człowiek, którego imię przewija się wbre
                                                    > w jego woli, i jest jego sto możliwych różnych interpretacji, to odpuścisz choć
                                                    > by z tego powodu ze to człowiek. A to tutaj co się działo to jest jak napierdal
                                                    > anie innowiercy przez fanatyków

                                                    Za to ja właśnie cenię fora. Za to że mogę bez uszczerbku dostać komunikat zwrotny. Z pełną pokorą przyjęłam wiele takich komunikatów.
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 11:31
                                                    > Z pełną pokorą przyjęłam wiele takich komunikatów.

                                                    Z jakich powodów odrzuciłaś całą resztę?
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 11:42
                                                    zyg_zyg_zyg napisała:

                                                    > > Z pełną pokorą przyjęłam wiele takich komunikatów.
                                                    >
                                                    > Z jakich powodów odrzuciłaś całą resztę?

                                                    Zawstydzilas Turbodymomena :)
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 14:57
                                                    zyg_zyg_zyg napisała:
                                                    > Z jakich powodów odrzuciłaś całą resztę?

                                                    Zyg, Ty głupia dziewczyna nie jesteś, wiesz jakie są powody odrzucania całej reszty. Wstaw sobie jakiś;)
                                                  • bgz0702 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 11:53
                                                    zawle napisała:

                                                    > bgz0702 napisała: > zawle jak pomyślisz sobie co może czuc człowiek, któreg
                                                    > o imię przewija się wbre
                                                    > > w jego woli, i jest jego sto możliwych różnych interpretacji, to odpuścis
                                                    > z choć
                                                    > > by z tego powodu ze to człowiek. A to tutaj co się działo to jest jak nap
                                                    > ierdal
                                                    > > anie innowiercy przez fanatyków
                                                    >
                                                    > Za to ja właśnie cenię fora. Za to że mogę bez uszczerbku dostać komunikat zwro
                                                    > tny. Z pełną pokorą przyjęłam wiele takich komunikatów.

                                                    masz na myśli mój komunikat zwrotny do ciebie, czy komunikaty które dostała ninek?
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 15:00
                                                    bgz0702 napisała: >
                                                    > masz na myśli mój komunikat zwrotny do ciebie, czy komunikaty które dostała nin
                                                    > ek?

                                                    I jeden i drugi. I powiem Ci że na forum Twój nick jawi mi się trochę jak jakiś pojeb, ale dzięki Bogu znam Cię też troszkę z innej strony....co dowodzi że nie należy się przywiązywać do cudzych opinii:)))Ba, nawet do własnych:)))
                                                  • bgz0702 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 15:41
                                                    zawle napisała:

                                                    > bgz0702 napisała: >
                                                    > > masz na myśli mój komunikat zwrotny do ciebie, czy komunikaty które dosta
                                                    > ła nin
                                                    > > ek?
                                                    >
                                                    > I jeden i drugi. I powiem Ci że na forum Twój nick jawi mi się trochę jak jakiś
                                                    > pojeb, ale dzięki Bogu znam Cię też troszkę z innej strony....co dowodzi że ni
                                                    > e należy się przywiązywać do cudzych opinii:)))Ba, nawet do własnych:)))

                                                    na szczęście... a ty coraz częściej jawisz mi się jak psychopatka. O co ci chodzi, że "nie należy się przywiązywać do cudzych opinii"?
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 15:45
                                                    Przeczytaj sobie Antoniego DeMello "Przebudzenie". Tam jest opowieść o siostrze zakonnej. Polecam.
                                                  • bgz0702 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 15:48
                                                    zawle napisała:

                                                    > Przeczytaj sobie Antoniego DeMello "Przebudzenie". Tam jest opowieść o siostrze
                                                    > zakonnej. Polecam.
                                                    >

                                                    dzięki, przeczytam. To była odpowiedz na pytanie o "cudze opinie"?
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 15:49
                                                    O cudze, o własne budowane na podstawie cudzych.
                                                  • bgz0702 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 15:51
                                                    zawle napisała:

                                                    > O cudze, o własne budowane na podstawie cudzych.
                                                    >

                                                    nie rozumiem
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 15:56
                                                    Siebie też tworzysz przeglądając się w cudzych oczach.
                                                  • bgz0702 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 15:59
                                                    zawle napisała:

                                                    > Siebie też tworzysz przeglądając się w cudzych oczach.
                                                    >

                                                    standard. Dotyczy wszystkich, tak się tworzy osobowość miedzy innymi
                                                  • bgz0702 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 15:46
                                                    zawle napisała:

                                                    > bgz0702 napisała: >
                                                    > > masz na myśli mój komunikat zwrotny do ciebie, czy komunikaty które dosta
                                                    > ła nin
                                                    > > ek?
                                                    >
                                                    > I jeden i drugi. I powiem Ci że na forum Twój nick jawi mi się trochę jak jakiś
                                                    > pojeb, ale dzięki Bogu znam Cię też troszkę z innej strony....co dowodzi że ni
                                                    > e należy się przywiązywać do cudzych opinii:)))Ba, nawet do własnych:)))

                                                    i pomijając "jeden" to trudno ten "drugi" nazwać takim bez "uszczerbku" to lekka przesada. To, ze ty jesteś zboczona i w swoim swiecie się bijesz ze wszystkimi, nie znaczy ze ona ma ta sama cechę. Przeciez to był zmasowany atak
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 15:53
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    > i pomijając "jeden" to trudno ten "drugi" nazwać takim bez "uszczerbku" to lek
                                                    > ka przesada. To, ze ty jesteś zboczona i w swoim swiecie się bijesz ze wszystki
                                                    > mi, nie znaczy ze ona ma ta sama cechę. Przeciez to był zmasowany atak

                                                    Jak tróje ludzi ma taką samą opinię na temat czyjegoś zachowania? No pewnie że z-maso-wany. Nalot dywanowy. Nie zmówiłyśmy się...serio. Może ten kon, co go twoje ludzi nazywa koniem, koniem jest? Nie...to zbyt niepoprawne:)
                                                    Niektóre swoje zboczenia lubię, a ty?;)
                                                  • bgz0702 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 15:55
                                                    zawle napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    > > i pomijając "jeden" to trudno ten "drugi" nazwać takim bez "uszczerbku" t
                                                    > o lek
                                                    > > ka przesada. To, ze ty jesteś zboczona i w swoim swiecie się bijesz ze ws
                                                    > zystki
                                                    > > mi, nie znaczy ze ona ma ta sama cechę. Przeciez to był zmasowany atak
                                                    >
                                                    > Jak tróje ludzi ma taką samą opinię na temat czyjegoś zachowania? No pewnie że
                                                    > z-maso-wany. Nalot dywanowy. Nie zmówiłyśmy się...serio. Może ten kon, co go tw
                                                    > oje ludzi nazywa koniem, koniem jest? Nie...to zbyt niepoprawne:)
                                                    > Niektóre swoje zboczenia lubię, a ty?;)

                                                    zawle, tu nie chodzi o poprawność, kurwa, przecież to było chore
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 15:57
                                                    ale chore dlatego że byłyśmy we trzy? czy chore w ogóle?
                                                  • bgz0702 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 16:02
                                                    zawle napisała:

                                                    > ale chore dlatego że byłyśmy we trzy? czy chore w ogóle?
                                                    >

                                                    chore bo napierdalanie kogos kto ma już dość jest pojebane. Dodatkowo jest pojebane, bo napierdalacie ja bo jest inna, inna niż byscie chciały
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 16:06
                                                    Z czym ninek jest taka inna od mnie, czy Ciebie. Możesz wskazać róznice?
                                                  • bgz0702 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 16:20
                                                    zawle napisała:

                                                    > Z czym ninek jest taka inna od mnie, czy Ciebie. Możesz wskazać róznice?
                                                    >

                                                    nie bawmy się w pierdolenie pedagozek, bo nie o to chodzi ze jesteś cwana jak najcwansza cwaniara. Bijesz kurwa ludzi
                                                  • bgz0702 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 16:23
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > Z czym ninek jest taka inna od mnie, czy Ciebie. Możesz wskazać róznice?
                                                    > >
                                                    >
                                                    > nie bawmy się w pierdolenie pedagozek, bo nie o to chodzi ze jesteś cwana jak n
                                                    > ajcwansza cwaniara. Bijesz kurwa ludzi

                                                    a swoja droga NINEK, ,powinna ci się nasunąć refleksja jak to było kiedy w akcie obrony własnych "ideałów" przywalałas markowi czy zombiemu, mysle ze mieli pzrejebane podobnie
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 17:55
                                                    No i co mam Ci na to odpowiedzieć bgz? Widzę werdykt wydany, klapy wymierzone. Nic tylko siedzieć cicho i chlipać w kącie. Ooo...widzę że mamy się pogodzić, ręce sobie podać i zrozumieć że byłyśmy głupie i nie miałyśmy racji. A w dupie...lej a ja zdania i tak nie zmienię.
                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 20:02
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Przeciez to był zmasowany atak

                                                    I jaka zmasowana obrona. Doliczyłem się czterech obrońców.
                                                    Więcej ważą.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 21:23
                                                    lybbla napisał:
                                                    > I jaka zmasowana obrona. Doliczyłem się czterech obrońców.
                                                    > Więcej ważą.

                                                    W sensie doslownym czy w przenosni? ;)
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 10:27
                                                    sabat3 napisa
                                                    > W gruncie rzeczy chodzi wam w tej agresji wobec Ninek o wladze, jaka uzurpujeci
                                                    > e sobie nad mezczyznami.

                                                    Ninek to klamczuszka i nie o zadna agresje tu chodzi. Kobiety po prostu nie lapia sie na ninkowe- bzykne sie z kazdym, obojetnie jak wyglada. Takie ninki to predzej wersje demo, na ktore wielu sie zlapalo, bo w deklaracjach przedslubnych uwielbialy sie rznac na morgi, nie oczekujac niczego w zamian.

                                                    O kupczenie dupa, transakcje wymienna niesymetrycznie.
                                                    > Jak ktos obok deklaruje, ze jest zainteresowany transakcja 'seks za seks', to
                                                    > to wkurwia, bo albo mowisz, ze pierdolisz taki handel, albo musisz obnizyc ceny
                                                    > na swoim straganie ;)

                                                    O idei seks za seks wielokrotnie tu pisalam, za co czesto Urqu mnie wysmiewal, wiec nie pierdol glupot.

                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 10:39
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > O idei seks za seks wielokrotnie tu pisalam, za co czesto Urqu mnie wysmiewal,
                                                    > wiec nie pierdol glupot.

                                                    E tam, sabat by łyknął gdyby jakiś facet pisał że chce tylko za nic pomagać finansowo jakiejś stojącej na progu dorosłego życia ( do 20) , wychudzonej ( do 36), wyrośniętej ( powyżej 176) panience:)) Nawet by z wypiekami i podziwem dla altruizmu czytał gdyby pan każdy post komentował zasobem swojego portfela. Ciekawe tylko ile pań z tego forum by się zaczęło już przygotowywać do wyjazdu na te Wyspy Bananowe;)
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 10:51
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Ninek to klamczuszka i nie o zadna agresje tu chodzi. Kobiety po prostu nie la
                                                    > pia sie na ninkowe- bzykne sie z kazdym, obojetnie jak wyglada. Takie ninki to
                                                    > predzej wersje demo, na ktore wielu sie zlapalo, bo w deklaracjach przedslubnyc
                                                    > h uwielbialy sie rznac na morgi, nie oczekujac niczego w zamian.

                                                    I jeszcze jedno..ninek nigdy nie pisała że bzyknie się z każdym, czy że da każdemu. I twierdzę za jak my wszystkie chciałaby być z kimś fajnym we fajnym związku ( wbrew temu co tu deklaruje), mieć w kimś oparcie ( co nie stanowi o braku samodzielności). Mnie tam to akurat nie rusza, bo wkładam to pomiędzy bajki, te jej opowieści. Mnie wkurza że każdy temat powoduje u niej stanie palucha i głośne wołanie" a ja lubię się pieprzyć i to za darmo". To chore i głośno o tym mówię od dłuższego czasu. Podobnie jak ninek o wielowielodzietnych rodzinach, podopiecznych MGOPS i innych dziwnościach.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 11:28
                                                    zawle napisała:
                                                    > I jeszcze jedno..ninek nigdy nie pisała że bzyknie się z każdym, czy że da każd
                                                    > emu. I twierdzę za jak my wszystkie chciałaby być z kimś fajnym we fajnym związ
                                                    > ku ( wbrew temu co tu deklaruje), mieć w kimś oparcie ( co nie stanowi o braku
                                                    > samodzielności).

                                                    Zgadzam sie, ze zasluguje na kolejna szanse bo to super babka. Tylko powiedz mi, co ja powstrzymuje, zeby sobie szukac kandydata na kolejnego meza? Przeciez to jest dorosla kobieta, chyba umie decydowac czego chce i co ma w zyciu robic? Forum ma za nia zalozyc konto na edarling, bo to bedzie dla Niej najlepsze?

                                                    > Mnie tam to akurat nie rusza, bo wkładam to pomiędzy bajki, te
                                                    > jej opowieści. Mnie wkurza że każdy temat powoduje u niej stanie palucha i gło
                                                    > śne wołanie" a ja lubię się pieprzyć i to za darmo".

                                                    Bo tu nie o to chodzi o anons erotyczny z jej strony ale o deklaracje emocjonalna. "Lubie seks na tyle, ze nie musisz mi za niego czyms placic". Ona - mam wrazenie - brzydzi sie idea transakcji zwiazek/forsa w zamian za dupe. Chce pokazac, ze seks i namietnosc to dla niej sprawy uwolnione z tej patriarchalnej idei. No cholera, myslalem ze rewolucje seksualna mamy juz za soba, niby tu pelno feministek, a w sferze erotyki mentalnosc epoki wiktorianskiej. Baby na forum w wiekszosci zdaje sie nie wylapuja tej subtelnej, acz znaczacej roznicy.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 11:48
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Bo tu nie o to chodzi o anons erotyczny z jej strony

                                                    Sabat, czy Ci sie to podoba czy nie, ale twierdzenie, ze jest sie absolutnie niewybrednym co do wygladu, a takze innych cech charakteru, stanu cywilnego itd. a jedynym oczekiwaniem jest umiejetnosc nawijania makaronu na uszy, jest anonsem erotycznym.

                                                    uale o deklaracje emocjonal
                                                    > na. "Lubie seks na tyle, ze nie musisz mi za niego czyms placic". Ona - mam wra
                                                    > zenie - brzydzi sie idea transakcji zwiazek/forsa w zamian za dupe. Chce pokaza
                                                    > c, ze seks i namietnosc to dla niej sprawy uwolnione z tej patriarchalnej idei.

                                                    No i fajnie. Powiedziala raz, po co ta nachalna promocja ?

                                                    > No cholera, myslalem ze rewolucje seksualna mamy juz za soba, niby tu pelno fe
                                                    > ministek, a w sferze erotyki mentalnosc epoki wiktorianskiej. Baby na forum w w
                                                    > iekszosci zdaje sie nie wylapuja tej subtelnej, acz znaczacej roznicy.

                                                    A nie jest czasem tak, ze to Ninek- wyrywajac sie od jakiegos czasu spod wladzy meza i patriarchalnego ucisku i mogac wreszcie rozwinac skrzydla, wszystkim probuje wcisnac to co juz dawno maja za soba ?
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 11:56
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Sabat, czy Ci sie to podoba czy nie, ale twierdzenie, ze jest sie absolutnie ni
                                                    > ewybrednym co do wygladu, a takze innych cech charakteru, stanu cywilnego itd.
                                                    > a jedynym oczekiwaniem jest umiejetnosc nawijania makaronu na uszy, jest anons
                                                    > em erotycznym.

                                                    To Twoja interpretacja. Ja u Niej widze poprzeczke podniesiona wysoko - mezczyzna musi byc jej bliski, miec interesujaca osobowosc, imponowac w jakis sposob charakterem i wnetrzem. Uwazasz ze to skromne oczekiwania w rzeczywistosci ludzi banalnych? Ile znasz osob, ktore w jakis sposob intryguja Cie osobowoscia - ile to jest procent populacji? Moim zdaniem kasiastych i przystojnych jest wiecej.

                                                    > A nie jest czasem tak, ze to Ninek- wyrywajac sie od jakiegos czasu spod wladz
                                                    > y meza i patriarchalnego ucisku i mogac wreszcie rozwinac skrzydla, wszystkim p
                                                    > robuje wcisnac to co juz dawno maja za soba ?

                                                    A Ty czemu godzisz sie na zwiazek na odleglosc? Za fraki facia, do ogrodka, do remontu, a wieczorem bachora robic. My wiemy, ze to dla Ciebie dobre, do dziela.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 12:09
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > To Twoja interpretacja. Ja u Niej widze poprzeczke podniesiona wysoko - mezczyz
                                                    > na musi byc jej bliski, miec interesujaca osobowosc, imponowac w jakis sposob c
                                                    > harakterem i wnetrzem.

                                                    Potajemne bzykania z zonatym to nie jest wysoko postawiona poprzeczka, sorry. Co do bliskosci sie zgadzam.

                                                    Uwazasz ze to skromne oczekiwania w rzeczywistosci ludzi
                                                    > banalnych? Ile znasz osob, ktore w jakis sposob intryguja Cie osobowoscia - il
                                                    > e to jest procent populacji? Moim zdaniem kasiastych i przystojnych jest wiecej

                                                    Ale co Ty za Ameryke tu odkrywasz, wiadomo, ze lepiej bzykac sie z kims z kim mozna pogadac i miec chociaz namiastke intymnosci.

                                                    > A Ty czemu godzisz sie na zwiazek na odleglosc? Za fraki facia, do ogrodka, do
                                                    > remontu, a wieczorem bachora robic. My wiemy, ze to dla Ciebie dobre, do dziela

                                                    Tego nie rozumiem.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 22:30
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Potajemne bzykania z zonatym to nie jest wysoko postawiona poprzeczka, sorry.

                                                    Patrz, a ja naiwnie sądziłem, że to zależy od tego z kim się spotykamy, od człowieka a nie jaki jest jego status matrymonialny...
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 23:04
                                                    sabat3 napisal
                                                    > Patrz, a ja naiwnie sądziłem, że to zależy od tego z kim się spotykamy, od czło
                                                    > wieka a nie jaki jest jego status matrymonialny...

                                                    Powiedz to zonom/mezom walonym w rogi, ciekawe co oni na to.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 23:18
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Powiedz to zonom/mezom walonym w rogi, ciekawe co oni na to.

                                                    Przypuszczam, że w większości przypadków tak naprawdę mają to w dupie.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 23:21
                                                    To po co te kłamstwa???
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 23:38
                                                    zawle napisała:
                                                    > To po co te kłamstwa???

                                                    Ponieważ to są rzeczy, których można użyć przeciwko tobie. To że ktoś nie odczuwa z tobą emocjonalnego związku nie oznacza z automatu, że nie będzie chciał jakoś ci dołożyć. Nie daje się wrogowi broni do ręki.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 23:42
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Ponieważ to są rzeczy, których można użyć przeciwko tobie. To że ktoś nie odczu
                                                    > wa z tobą emocjonalnego związku nie oznacza z automatu, że nie będzie chciał ja
                                                    > koś ci dołożyć. Nie daje się wrogowi broni do ręki.

                                                    To Ty zyjesz z wrogiem? Tak dobrowolnie ?Wspolczuje.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 23:47
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > To Ty zyjesz z wrogiem? Tak dobrowolnie ?Wspolczuje.

                                                    Może właściwszym określeniem byłby "przeciwnik". Osoba o zamiarach i strategii niezgodnych z twoimi, potencjalnie nastawiona wrogo i zdolna do nieprzewidywalnych reakcji.
                                                  • gogol77 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 12:03
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Może właściwszym określeniem byłby "przeciwnik". Osoba o zamiarach i strategii niezgodnych z twoimi, potencjalnie nastawiona wrogo i zdolna do nieprzewidywalnych reakcji. >

                                                    Sabat, nie zawsze jest tak!.
                                                    Więc ja, w uzupełnieniu moich ekshibicjonistycznych wcześniejszych wpisów na swój temat powiem tak:
                                                    Z żoną łączy mnie jakaś bliskość mimo, że nie ma intymności, bliskości erotycznej. To dobra i mądra kobieta. Ma pecha, że trafiła na... skurwysyna (copyright by Sabat).
                                                    Ale ja, mimo że niewątpliwie zasługuję na to miano, nie potrafiłbym jej zrobić tej krzywdy mówiąc - znudziłaś mi się, odchodzę do innej bo mi fajniej daje. Znam ją na tyle, że wiem czym by to dla niej było. I nie było by dla mnie problemem, co by powiedział syn, rodzina. Kredytów nie mamy. Problemem byłby wstręt do siebie. Albo coś bliskie temu.
                                                    Kurwa, przecież istnieją całe kultury poligamiczne! I jakoś funkcjonują. Czy tam wszyscy to tacy macho co tylko chcą poruchać coraz to młodsze? A może oni potrafią kochać równocześnie więcej niż jedną??? Może nie jednakowo, ale jakoś tam kochać. I żadnej z nich nie muszą traktować jak wroga czy choćby przeciwnika!
                                                  • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 12:08
                                                    gogol77 napisał:


                                                    > Ale ja, mimo że niewątpliwie zasługuję na to miano, nie potrafiłbym jej zrobić tej krzywdy mówiąc - znudziłaś mi się, odchodzę do innej bo mi fajniej daje.
                                                    -------------------------------------
                                                    Osobiście bym wolał, gdyby moja żona odeszła do innego/ młodszego/lepszego, niż miałbym tkwić w związku z kobietą, która mnie nie kocha.
                                                  • gogol77 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 12:32
                                                    marek.zak1 napisał:
                                                    > Osobiście bym wolał, gdyby moja żona odeszła do innego/ młodszego/lepszego, niż miałbym tkwić w związku z kobietą, która mnie nie kocha>

                                                    Ale w przywołanych przeze mnie kulturach poligamicznych to panowie bzykają po kilka pań. A nie panie - kilku panów. Więc Twoje - męskie preferencje nie wnoszą nic nowego do tematu.
                                                    Kultury poliandryczne jeszcze gdzieś są?.
                                                  • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 12:43
                                                    gogol77 napisał:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    > > Osobiście bym wolał, gdyby moja żona odeszła do innego/ młodszego/lepszego, niż miałbym tkwić w związku z kobietą, która mnie nie kocha>
                                                    >
                                                    > Ale w przywołanych przeze mnie kulturach poligamicznych to panowie bzykają po kilka pań. A nie panie - kilku panów. Więc Twoje - męskie preferencje nie wnoszą nic nowego do tematu.
                                                    ------------------------------
                                                    Przypuszczam, że moja ąona wolałaby żebym od niej odszed, niż bzykał inną za jej plecami i kochał obie.
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 12:44
                                                    "Ale w przywołanych przeze mnie kulturach poligamicznych to panowie bzykają po kilka pań. A nie panie - kilku panów. Więc Twoje - męskie preferencje nie wnoszą nic nowego do tematu.
                                                    Kultury poliandryczne jeszcze gdzieś są?."

                                                    Nas przekonywac nie musisz. Ty gogol wyluszczyles to juz swojej zonie i ona byla/jest za? Bo w tych kulturach poligamicznych to panowie maja te zwiazki na legalu, w niektorych kobiety (teoretycznie) maja wybor, w innych niekoniecznie. W dodatku Ty bzykasz tylko jedna a nie obie ;) A w tych poligamicznych sie nazywa: bzykac kazda a nich, nowa sukienke kupowac kazdej z nich, kazdej sie nalezy, no trzeba miec potencjal i srodki finansowe.
                                                  • gogol77 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 13:08
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Nas przekonywac nie musisz. Ty gogol wyluszczyles to juz swojej zonie i ona byla/jest za? Bo w tych kulturach poligamicznych to panowie maja te zwiazki na legalu, w niektorych kobiety (teoretycznie) maja wybor, w innych niekoniecznie. W dodatku Ty bzykasz tylko jedna a nie obie ;) A w tych poligamicznych sie nazywa: bzykac kazda a nich, nowa sukienke kupowac kazdej z nich, kazdej sie nalezy, no trzeba miec potencjal i srodki finansowe.>

                                                    Gdybym miał nadzieję, ze nie będzie jej przykro - to pewnie bym wyłuszczył
                                                    A co do poligamii, to tam panie w większości nie mają łechtaczek (w Egipcie podobno 90%) i często okaleczone cipki. Z tego co wiem (żyłem w sumie 5 lat w takich krajach), to jednak panie w większości przypadków inicjują temat kolejnej żony, by uwolnić się od mało interesującego seksu i rodzenia co roku nowego bachora. A nowa to jeszcze pomoże w kuchni.
                                                    Wiem, wiem, to się kłóci trochę z moją tezą, że te kultury jakoś funkcjonują. To chore cywilizacje ale nie ze względu na poligamię ale na te łechtaczki.
                                                    Ale tak czy inaczej, to faceci tam żyją w poligamii i dość to sobie chwalą. A ja jestem facet.


                                                  • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 13:17
                                                    gogol77 napisał:

                                                    Ale tak czy inaczej, to faceci tam żyją w poligamii i dość to sobie chwalą. A ja jestem facet.
                                                    ------------------------------------------
                                                    Ile %tych facetów? 1-2, czyli ci, których na to stać. A jak jesteś w tych 1-2% finansowej elity, to przeważnie sobie to chwalisz po całości.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 13:20
                                                    jaka kasa, TAKA POLIGAMIA
                                                  • gogol77 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 13:27
                                                    zawle napisała:

                                                    > jaka kasa, TAKA POLIGAMIA>

                                                    Gdzieś już tu było, że seks schadzki w hotelach to nie są przedsięwziecia za frajer.
                                                  • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 15:02
                                                    gogol77 napisał:


                                                    > Gdzieś już tu było, że seks schadzki w hotelach to nie są przedsięwziecia za frajer.
                                                    ------------------------------------
                                                    Wont podkreślił, że dlatego koszty korzystania z agencji są prawdopodobnie niższe. Z każdego punktu widzenia wiele rzeczy wygląda inaczej.
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 13:38
                                                    Aaa i jescze znam przypadki u latynoswo tez. Chodza w bok czesto i gesto. Czesto jednak i babki, zupelnie inne niz jakies Arabki i w dodatku z lechtaczkami, nie pozostaja dluzne. Ale wtedy to juz jest problem: sceny zazdrosci, bicie, awantury a nawet morderstwa(nie przesadzam).
                                                    Duza role odgrywaja zasoby, zwlaszcza jezeli chodzi o minimalna egzystencje, zaleznosc finansowa i biede. Jedna taka babka, matka 5 dzieci, mowi kiedys do mie o facecie, ktorego pogonila: No gdzie tu kag, facet biedny bez pieniedzy, szuka kobiet na ulicy, nie da sie". Natomiast znam tez jedna, ktora "zlapala" milionera, ma z nim 3 dzeci, on oprocz tego ma zone oficjalna, dzieci w sumie chyba 12 z roznymi i jeszcze kochanke. To nie jest tak, ze dla niej nie odgrywa to zadnej roli, ona potrzebuje tych pieniedzy, o dzieciaki on sie troszczy inansowo, jej samej sie skapnie czasem troche seksu, ale nie za duzo. To, ze ma teraz mloda kochanke ja owszem boli. Ja do niej "Kochana jak Ty go bralas to on tez mial zone" a ona mi na to "ja sobie z tego nie zdawalam sprawy, o tym nie myslalam". Jasne ona chciala sie ustawic finansow, bo zycie w biedzie ciezkie jest. I jeszcze znam jedna co ma romans z milionerem. Ma zone, ktorej nigdy nie zostawi. Kochanka urzadzona, placi za jej studia, super ciuchy, ale...dzieci z tego nie bedzie. On placi, on wymaga. Mysle, ze jak skonczy studia i sie usamodzielni to go zostawi.
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 13:25
                                                    Polyandryczne kultury wystepuja dzis w czesciach Indii, w Himalajach/Tybet (Kaszmir, Sikkim, Pradesh), Bhutan, w Kongo; polnocnej Nigerii, u Paviotso; Marquesas i Da-La(idiochiny).
                                                    Zarowno w poligami jak i poliandycznych sa to czesto zaleznosci materialno socjalne, chodzi o zasoby i ich podzaial i tak dalej.
                                                    Np. w niektorych krajach w Afryce w momencie jak umiera brat a mial zone obowiakiem innego brata jest wziac ja pod swoje skrzydla (ozenic sie z nia) i zapewnic jej byt finansowy.
                                                    W islamie sie nazywa, ze musza byc powody, zeby wziac druga zone, pierwsza musi sie zgodzic (teoria oczywiscie, bo nie ma wyjscia). Znow biednemu zawsze wiatr w oczy, bo biedny se finansowo pozwolic nie moze.
                                                    Mialam kiedys kolezanke w pracy z Pakistanu. Mi opowiadla, ze jej tam kolezaka byla jedna z czterech zon, mieszkala oddzielnie i umiala sobie radzic, na boku miala kochanka a maz zapewnial finanse. Ona sama, ta moja kolezanka zostala ozeniona bardzo mlodo z facetem, ktorego prawie nie znala i nie kochala. Razem wyjechali do Niemiec. Maz niby zly nie byl, ale bez milosci, rozwiodla sie i znalazla takiego, ktorego kochala, przezywala druga mlodosc.
                                                    Serce mi krwawi jak mi za przykla opcji na zycie zapodaje sie kraje gdzie kobiet pozbawia sie lechtaczek co by miec pod kontrola ich seksualnosc, tfu!! Mialam wielkie szczescie, ze urodzilam sie w Europie.
                                                    Wyjedz se jeden z drugim do tej Arabii albo Afryki i se wez te cztery zony. Droga wolna!
                                                  • gogol77 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 13:33
                                                    kag73 napisała:
                                                    > Wyjedz se jeden z drugim do tej Arabii albo Afryki i se wez te cztery zony. Droga wolna!>

                                                    Na cztery, to ja jestem za Cienki Bolek!
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 13:26
                                                    gogol77 napisał:

                                                    > Gdybym miał nadzieję, ze nie będzie jej przykro - to pewnie bym wyłuszczył

                                                    Szlachetny i wrazliwy :-)
                                                    A ja bym sie bala, ze miotla od zony zarobie ;-)

                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 14:32
                                                    "Wiem, wiem, to się kłóci trochę z moją tezą, że te kultury jakoś funkcjonują. To chore cywilizacje ale nie ze względu na poligamię ale na te łechtaczki.
                                                    Ale tak czy inaczej, to faceci tam żyją w poligamii i dość to sobie chwalą. A ja jestem facet."

                                                    A i jeszcze gogol. Chwala sobie poligamie a w tle pousuwane lechtaczki. A Ty serwujesz nam kawalki jak to kreci Cie napalona/szczytujaca kobieta. I w dodatku pisales, ze od lat zyjesz monogamicznie. Wiec zastanow sie nad soba? Co? :)
                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 16:14
                                                    kag73 napisała:

                                                    > A i jeszcze gogol. Chwala sobie poligamie a w tle pousuwane lechtaczki. A Ty se
                                                    > rwujesz nam kawalki jak to kreci Cie napalona/szczytujaca kobieta. I w dodatku
                                                    > pisales, ze od lat zyjesz monogamicznie. Wiec zastanow sie nad soba? Co? :)

                                                    I wracamy do przepychanek `o wyższości monogamii seryjnej często na zakładkę nad skakaniem z kwiatka na kwiatek'. Jaka płeć taka strategia.
                                                    Moralne piętnowanie jednej z tych strategii budzi u mnie jedynie pobłażliwy usmiech. :)

                                                    Mabelle, Ninek, Sabat, Gogol (sorry Gogol) to niemal dziewice orleańskie gdy się ich porówna z wyczynami starych nicków. ;)
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 16:28
                                                    Jest kolosalna roznica miedzy monogamia seryjna a poligamia. Gogol slusznie zauwazyl, ze mezczyzni w krajach islamskich sie calkiem dobrze odnajduja w poligamii. O kobietach nie wspomina. Zrozumiale zreszta, ich tez kobiety niewiele obchodza tam, bo to ludzie drugiej kategorii, nie posiadajacy takich samych praw. Poligamia dozwolona dla mezczyzn (prawnie) dla kobiet zabroniona. Byl kiedys artykul w niemieckiem gazecie o Egipcjaninie, ktory poslubil babke. Jak ja zawiozl na swoja wioske do domu okazalo sie, ze ma zone i dzieci. Babka zachwycona nie byla, ale coz. Krotko po tym on znalazl w jej papierach dwie umowy zawarcia malzenstwa z innymi facetami (jest taka opcja w Egipcie, umowa nie odnotowana w urzedzie) i wpakowal ja za to do wiezienia. Ze on sam mial zone i dzieci to zatail...nie szkodzi, ale ze ona tez byla bigamistka co to to nie! :))
                                                    Jak ktos jest ludzkim czlowiekiem a kobiety to tez ludzie niech nie podaje za wzor/przyklad Egiptu, bo w prawie zadnym innym kraju sytuacja kobiet nie jest tak katasrofalna jak tam i to nie tylko ze wzgldu na obrzezanie. Pojebany kraj, pojebane prawo, pojebana sytucaja, ale podono ida zmiany na lepsze. Skonczylam!
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 00:11
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Mabelle, Ninek, Sabat, Gogol (sorry Gogol) to niemal dziewice orleańskie gdy si
                                                    > ę ich porówna z wyczynami starych nicków. ;)

                                                    Urqu, stary nick, dziesiec lat na forum, jedna partnerka, no i...? Jaka madrosc zawiera Twoja wypowiedz ?
                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 09:10
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > lybbla napisał:
                                                    >
                                                    > > Mabelle, Ninek, Sabat, Gogol (sorry Gogol) to niemal dziewice orleańskie
                                                    > gdy się ich porówna z wyczynami starych nicków. ;)
                                                    >
                                                    > Urqu, stary nick, dziesiec lat na forum, jedna partnerka, no i...? Jaka madros
                                                    > c zawiera Twoja wypowiedz ?

                                                    Wyciągnij jeszcze Marka, Potwora i Drugiego :P O Urqu to raczej niewiele wiemy.
                                                    Starych nicków prawie nie ma na forum, bzykają się namiętnie niekoniecznie monogamicznie lub malują pejzaże. Jeśli nawet wpadną na chwilę to by pochwalić się tańcem na stole
                                                    i że było się oklaskiwanym.


                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 09:24
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Wyciągnij jeszcze Marka, Potwora i Drugiego :P O Urqu to raczej niewiele wiemy.
                                                    > Starych nicków prawie nie ma na forum, bzykają się namiętnie niekoniecznie mono
                                                    > gamicznie lub malują pejzaże. Jeśli nawet wpadną na chwilę to by pochwalić się
                                                    > tańcem na stole
                                                    > i że było się oklaskiwanym.

                                                    Nadal nie rozumiem. No i skad Ty mozesz wiedziec kto ile bzyka ?
                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 18:23
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Nadal nie rozumiem. No i skad Ty mozesz wiedziec kto ile bzyka ?

                                                    Ale co mi szkodzi przyjąć, ze dwa dni radośnie się bzykasz, Zawle `woli Brzydala byle ją zadowalał', czy Kitty, że mu nie staje na jej widok?
                                                    Świat byłby smutniejszy gdyby Sabat skoczył w nadprzestrzeń nie wylądował na przyjaznej planecie i w efekcie wykazywał spokój buddyjskich mnichów (chociaż
                                                    odruch lizania gdy mu Kitty nastawi pozostał ;) No i bez nadwrażliwej na wrażanie,
                                                    i bez relacji z egzotycznych burdeli.
                                                    Nie mówiąc o tabelce w excelu gdzie Sabat w rubryce rozmiar ma napisane `nadzwyczajny' ;)

                                                    PS Mnie się tyle dziwnych rzeczy związanych z forum przytrafiło, że obawiam się, że to błąd w matrixie.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 20:16
                                                    lybbla napisał:
                                                    > Ale co mi szkodzi przyjąć,

                                                    Zapytam po raz trzeci- w jakim celu tworzysz rankingi ruchania ?
                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 21:07
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > lybbla napisał:
                                                    > > Ale co mi szkodzi przyjąć,
                                                    >
                                                    > Zapytam po raz trzeci- w jakim celu tworzysz rankingi ruchania ?

                                                    O to pytasz po raz pierwszy. I nie bardzo widzę ranking wskaż mi go.
                                                    Pod `ale co mi szkodzi' była radosna twórczość uczestników.
                                                    Może masz na myśli porównanie do `dziewic orleańskich'?
                                                    Zamysł był jasny: przeciwstawić tych którzy właśnie łapią pierwsze samodzielne oddechy tym, którzy przymierzają się do przejścia na emeryturę i włączają im się nuty kaznodziejskie.
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 22:11
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Zamysł był jasny: przeciwstawić tych którzy właśnie łapią pierwsze samodzielne
                                                    > oddechy tym, którzy przymierzają się do przejścia na emeryturę i włączają im si
                                                    > ę nuty kaznodziejskie.

                                                    Wstrzemiezliwosc seksualna to nie od razu kaznodziejowanie, bez przesady. Po prostu w obliczu smierci seks wydaje sie piedola, w przeciwienstwie do milosci. Pierwsze samodzielne oddechy to ja lapalam w podstawowce ;-) Kolo 4dziechy prawie kazdy ma wiekszy lub mniejszy zjazd, stoi na roznych zakretach, takie tam. Mlodosci juz jednak nie nadrobi. U mnie juz 'po'.

                                                    Mabelle przy okazji: jesli masz chore dziecko to bardzo mi przykro.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 22:37
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Wstrzemiezliwosc seksualna to nie od razu kaznodziejowanie, bez przesady. Po pr
                                                    > ostu w obliczu smierci seks wydaje sie piedola, w przeciwienstwie do milosci.

                                                    Bo sam seks to jest pierdoła. Chodzi o przeżywanie emocji, fascynację drugą osobą, okazywanie sobie wzajemnie uwagi, dawanie i branie rozkoszy.
                                                    Powiem uczciwie - na poziomie późnej podstawówki czy wczesnego liceum nazwałbym ten stan zakochaniem czy nawet miłością. Swobodnie można tak to określić z perspektywy szczeniaka. Oczami czterdziestolatka oceniam, że używanie tak mocnych słów powinno być zarezerwowane dla układów, które przetrwały próbę czasu.
                                                    Z pewnością jednak można określić taką sytuację romansem czy rozwijającą się bliskością między ludźmi. Gra emocji - o to chodzi.
                                                    Dlatego rozumiem też, dlaczego masz poczucie odchodzenia na seksualną emeryturę. Myślę, że przestałaś wierzyć w wyjątkowość tego typu relacji między ludźmi. Rozumiem takie wrażenie po przerobieniu 15 czy 20 kochanka. To takie emocjonalne rozmienienie się na drobne.

                                                    > Pierwsze samodzielne oddechy to ja lapalam w podstawowce ;-) Kolo 4dziechy prawi
                                                    > e kazdy ma wiekszy lub mniejszy zjazd, stoi na roznych zakretach, takie tam. Ml
                                                    > odosci juz jednak nie nadrobi. U mnie juz 'po'.

                                                    Fajno. Ale jest pewna grupa osób, ja się tutaj samozwańczo zaliczę, która stojąc przed okruchami z pańskiego stołu i mając świadomość, że kolacja zaraz się i tak skończy, myśli sobie "kurwa, to nie może tak być, że nawet nie spróbuję" :)
                                                    Myślę, że spełniam definicję kryzysu wieku średniego. Z tym że nie odczuwam tego jak kryzys. Pomyślałem sobie, że pierdolę to i będę próbował żyć po swojemu.
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 22:42
                                                    "Myślę, że spełniam definicję kryzysu wieku średniego. Z tym że nie odczuwam tego jak kryzys. Pomyślałem sobie, że pierdolę to i będę próbował żyć po swojemu."

                                                    To znaczy? Co to oznacza w praktyce? Poza tym bedziesz probowal czy juz probujesz czy moze wreszcie zyjesz po swojemu?
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 22:51
                                                    kag73 napisała:
                                                    > To znaczy? Co to oznacza w praktyce? Poza tym bedziesz probowal czy juz probuje
                                                    > sz czy moze wreszcie zyjesz po swojemu?

                                                    By żyć w pełni po swojemu jest już trochę za późno. Ale od czasu do czasu udaje mi się znaleźć trochę czasu by zakraść się do szafki ze słodyczami i porwać w zębach jakąś kostkę czekolady ;)
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 22:51
                                                    sabat3 napisał: Myślę, że przestałaś wierzyć w wyjątkowość tego typu relacji między ludźmi. R
                                                    > ozumiem takie wrażenie po przerobieniu 15 czy 20 kochanka. To takie emocjonalne
                                                    > rozmienienie się na drobne.
                                                    >

                                                    hahaha....i widzisz kitka. Gdybyś może zasugerowała, że sabat ma szansę na wejście do kolejki, to by łaskawszym wzrokiem spojrzał na twoje doświadczenia miłosne. Wszak lybba mówił:))Rozmienianie się na drobne kontra kupno rudery na całe życie:)))
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 22:59
                                                    zawle napisała:
                                                    > hahaha....i widzisz kitka. Gdybyś może zasugerowała, że sabat ma szansę na wejś
                                                    > cie do kolejki, to by łaskawszym wzrokiem spojrzał na twoje doświadczenia miło
                                                    > sne. Wszak lybba mówił:))Rozmienianie się na drobne kontra kupno rudery na całe
                                                    > życie:)))

                                                    Mnie jeden zakup rudery nauczył ostrożności wobec tego typu interesów. W przypadku romansowania wam potrzeba było lat, żeby nabrać poczucia dystansu. To samo w sobie jest najlepszym dowodem, jaki kaliber stoi za jednym i drugim.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 23:10
                                                    Poczucia dystansu do czego?
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 21.10.16, 08:31
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Mnie jeden zakup rudery nauczył ostrożności wobec tego typu interesów. W przypa
                                                    > dku romansowania wam potrzeba było lat, żeby nabrać poczucia dystansu. To samo
                                                    > w sobie jest najlepszym dowodem, jaki kaliber stoi za jednym i drugim.

                                                    Dystans wyklucza zakochanie.
                                                    A gdyby zona dowiedziala sie o zdradzie i kazala natychmiast zerwania znajomosci z kochanka, bo inaczej rozwod, to znikasz z zycia kochanki na stale? A jesli jestescie zakochani i bliscy to tez znikasz i po prostu nie ma Cie juz dla niej? Masz ja w dupie, no bo rozwod wiadomo nie oplaca sie. A jesli Cie prosi bys jej nie zostawia,l to mowisz 'spierdalaj glupia, narazasz mnie na niewygody rozwodowe, w dupie mam bliskosc z toba i to co na laczy!'
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 21.10.16, 09:11
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Dystans wyklucza zakochanie.
                                                    > A gdyby zona dowiedziala sie o zdradzie i kazala natychmiast zerwania znajomosc
                                                    > i z kochanka, bo inaczej rozwod, to znikasz z zycia kochanki na stale? A jesli
                                                    > jestescie zakochani i bliscy to tez znikasz i po prostu nie ma Cie juz dla niej
                                                    > ? Masz ja w dupie, no bo rozwod wiadomo nie oplaca sie. A jesli Cie prosi bys j
                                                    > ej nie zostawia,l to mowisz 'spierdalaj glupia, narazasz mnie na niewygody rozw
                                                    > odowe, w dupie mam bliskosc z toba i to co na laczy!'

                                                    Rozsądek podpowiada mu że lepiej sobie teraz tym głowy nie łamać:))
                                                    Podobnie z powiedzeniem "wszystkiego w życiu trzeba spróbować"
                                                    demotywatory.pl/4647017/W-zyciu-trzeba-wszystkiego-sprobowac
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 21.10.16, 09:34
                                                    zawle napisała:
                                                    > Rozsądek podpowiada mu że lepiej sobie teraz tym głowy nie łamać:))

                                                    Dokladnie. Biegnie taki lekkim klusem, z rozanielona mina Kubusia Puchatka na facjacie, ze sterczacym kutasem i jadrami falujacymi na wietrze, z wywieszonym ozorem i calkowitym brakiem refleksji pod kopula. Zombie sterowane testosteronem.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 21.10.16, 10:06
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Dokladnie. Biegnie taki lekkim klusem, z rozanielona mina Kubusia Puchatka na f
                                                    > acjacie, ze sterczacym kutasem i jadrami falujacymi na wietrze, z wywieszonym o
                                                    > zorem i calkowitym brakiem refleksji pod kopula. Zombie sterowane testosteronem
                                                    > .

                                                    Ma przy sobie pałkę którą wali się w łeb, gdy takowa się pojawi. Ci stanowią większość. Ciesz się chwilą, jesteś tego wart, podaruj sobie odrobinę luksusu, on tego nawet nie zauważył, sama tego chciała, uszczęśliwiam je obie, nikomu nie robię krzywdy.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 21.10.16, 11:11
                                                    zawle napisała:

                                                    > Ma przy sobie pałkę którą wali się w łeb, gdy takowa się pojawi. Ci stanowią wi
                                                    > ększość. Ciesz się chwilą, jesteś tego wart, podaruj sobie odrobinę luksusu, on
                                                    > tego nawet nie zauważył, sama tego chciała, uszczęśliwiam je obie, nikomu nie
                                                    > robię krzywdy.

                                                    Całe szczęście, że ja nie potrzebuję takich protez myślowych.
                                                  • gogol77 Re: Białe małżeństwo 21.10.16, 12:56
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Biegnie taki lekkim klusem, z rozanielona mina Kubusia Puchatka na facjacie, ze sterczacym kutasem i jadrami falujacymi na wietrze, z wywieszonym ozorem i calkowitym brakiem refleksji pod kopula. Zombie sterowane testosteronem> .

                                                    I tak to właśnie zostało zaprogramowane przez..... Stwórcę?. Ewolucji refleksja do niczego nie jest potrzebna. Mają być preferowane i powielane dobre geny!. Tą zasadą kierowana ewolucja doprowadziła od jednokomórkowca do homo sapiens.
                                                    Widziałeś stada piesków ganiających (z wywieszonymi ozorami!!!) za suczką w cieczce? Ale porucha ten najlepszy. A jak skurwiła się suczka Takiej Jednej to trzeba było widzieć jej rozanielony pyszczek!
                                                    Refleksja typu "on ma więcej na koncie - to mu dam bo może się ze mną ożeni" albo "ślubowałem jednej więc niestety tej takiej fajnej i całkiem chętnej nie wyrucham" - do niczego w sensie doskonalenia gatunku nie prowadzi.
                                                    Choć nie będę się upierał, że refleksja czasem nie ma też swoich dobrych stron. Np. "on może niezbyt piękny, ale za to całkiem mądry i fajnie się z nim gada! (tak jak u ninek)
                                                    Ale generalnie to ma być tak jak u mabelle:
                                                    "Mozesz nic nie mowic Sabat, ale jak jestes z ta osoba trzy dni i dwie noce, praktycznie nie spiac i nie jedzac, bo nie mozesz sie nia nacieszyc, a zegnajac sie tesknisz za ciagiem dalszym, to wszelkie próby definiowania tego sa juz zbedne".
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 21.10.16, 13:32
                                                    "Widziałeś stada piesków ganiających (z wywieszonymi ozorami!!!) za suczką w cieczce? Ale porucha ten najlepszy."

                                                    Ano, ano, na widok najlepszy. Przy ruchaniu moze sie jednak okazac cienki bolek, wiec na oko i intuicyjnie trza dopuscic jeszcze jednego i jeszcze i jeszcze, zeby sie przekonac, ktory jest najlepszy i ktorego geny najsilniejsze :) No chyba, ze ten pierwszy na oko najlepszy rzeczywiscie sie okaze super dobry. Tu suczki moga sie roznic od samic gatunku ludzkiego, ktorym oprocz rozrodu (ewolucja ewolucja) nagle? zaczelo chodzi rowniez o wlasna przyjemnosc ;)

                                                    "Choć nie będę się upierał, że refleksja czasem nie ma też swoich dobrych stron. Np. "on może niezbyt piękny, ale za to całkiem mądry i fajnie się z nim gada! (tak jak u ninek)"

                                                    No tu tez o dobre geny moze chodzic, madre dzieci beda :)

                                                    "Ale generalnie to ma być tak jak u mabelle:
                                                    "Mozesz nic nie mowic Sabat, ale jak jestes z ta osoba trzy dni i dwie noce, praktycznie nie spiac i nie jedzac, bo nie mozesz sie nia nacieszyc, a zegnajac sie tesknisz za ciagiem dalszym, to wszelkie próby definiowania tego sa juz zbedne".

                                                    No ale gdzie tu wkrecic tego Stworce i te ewolucje. Jak jestes zajety z jedna trzy dni i dwie noce a potem wiruja ci mysli i tesknota w glowie za nastepnym razem z nia to jak i kiedy masz i mozesz przeruchac te nastepna i jeszcze jedna i jeszcze. Bo jakby nie bylo jednak jakies ograniczenia czasowe i nie tylko (zwlaszcza u mezczyzny, bo kobieta moze zawsze) sa.
                                                  • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 21.10.16, 14:27
                                                    gogol77 napisał:

                                                    mu dam bo może się ze mną ożeni" albo "ślubowałem jednej więc niestety tej takiej fajnej i całkiem chętnej nie wyrucham" - do niczego w sensie doskonalenia gatunku nie prowadzi.
                                                    ------------------------------------------------------------
                                                    Gogol, to bardzo chwalebne z twojej strony, że tak chcesz dbać o doskonalenie gatunku. Ja nie miałem takiej altruistycznej wizji.
                                                  • gogol77 Re: Białe małżeństwo 21.10.16, 20:23
                                                    marek.zak1 napisał:
                                                    > Gogol, to bardzo chwalebne z twojej strony, że tak chcesz dbać o doskonalenie gatunku. Ja nie miałem takiej altruistycznej wizji.>

                                                    Ty jako Marek to może nie masz, ale twój fiut, sterowany programem funkcjonującym od milionów lat, sprawdzonym i zakodowanym w genach - na pewno miał/ma takie wizje. I nie koniecznie były one altruistyczne bo po to ewolucja wymyśliła chucie i orgazmy żebyście Ty i fiut mieli w tym interes i żebyś tych swoich wspaniałych genów nie powielał bez należnej gratyfikacji.
                                                    Ale ja Cię świetnie rozumem bo ja też od dłuższego już czasu patrzę na piękną kobietę jak na dzieło sztuki a nie jak na obiekt seksualny. Ty miałeś tylko to szczęście, że - to coś trzyma Cię do dziś, że Twój stan ostry (piorun sycylijski?) przeszedł w stan....chroniczny.
                                                    Często się słyszy: ...no ale przecież czymś się musimy różnić od zwierząt. Może i tak, ale często nam to nie wychodzi. Tobie wyszło. Widać jesteś bardziej zaawansowany ewolucyjnie.
                                                    Ze mną gorzej, ale moim alibi jest to, że zwierzętami przestaliśmy być dopiero około 200 milionów lat temu a życie i ewolucja liczą sobie tych lat parę miliardów.
                                                    Ciekawe co jeszcze ewolucja ma w zanadrzu w tej materii? Twój model, mój, a może jeszcze jakiś inny? Może to co pisze kag, że samicom gatunku ludzkiego, oprócz rozrodu nagle? zaczęło chodzić również o własną przyjemność (a to dziwki!!!) - to zwiastun tego nowego modelu?
                                                    I wtedy już nie koniecznie sabatowy zombie sterowany testosteronem będzie zwycięzcą w tym wyścigu na geny.

                                                  • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 21.10.16, 20:42
                                                    gogol77 napisał:


                                                    > Ty jako Marek to może nie masz, ale twój fiut, sterowany programem funkcjonującym od milionów lat, sprawdzonym i zakodowanym w genach - na pewno miał/ma takie wizje. I nie koniecznie były one altruistyczne bo po to ewolucja wymyśliła chucie i orgazmy żebyście Ty i fiut mieli w tym interes i żebyś tych swoich wspaniałych genów nie powielał bez należnej gratyfikacji.
                                                    > Ale ja Cię świetnie rozumem bo ja też od dłuższego już czasu patrzę na piękną kobietę jak na dzieło sztuki a nie jak na obiekt seksualny. Ty miałeś tylko to szczęście, że - to coś trzyma Cię do dziś, że Twój stan ostry (piorun sycylijski?) przeszedł w stan....chroniczny.
                                                    -----------------------------------------
                                                    Miałem szczęście, a to ważne. Poza tym wyjątkowa kompatybilność, no i jednak centrum dowodzenia w głowie plus całe mnóstwo czynników, których nie rozumiem, albo o których nie wiem.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 21.10.16, 20:31
                                                    Od jednokomórkowca poprzez psy ( parzące się bez umiaru) po homo sapiens ( interesowne). Przestają być, gdy wszystkie dzieci w domu- używane.
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Białe małżeństwo 22.10.16, 04:41
                                                    gogol77 napisał:

                                                    > Refleksja typu "on ma więcej na koncie - to mu dam bo może się ze mną ożeni" al
                                                    > bo "ślubowałem jednej więc niestety tej takiej fajnej i całkiem chętnej nie wyr
                                                    > ucham" - do niczego w sensie doskonalenia gatunku nie prowadzi.

                                                    Gogol ale po co Ci ta ewolucja? Jak ktoś udowodni, że dziki seks nie prowadzi do najlepszego wyniku dla gatunku (np ze wzgledu na zaniedbanie potomstwa, czy wlasnej przyszlosci) to przestaniesz? Tak, że szalej, baw się, korzystaj i zostaw racjonalizacje.

                                                    Jak trzeba ewolucja się obędzie bez orgazmów (zwłaszcza dla samicy), jak trzeba w grę spokojnie może wejść gwałt, dzieciobójstwo itd.

                                                    Podobnie z kulturą: bieżąca wersja jest ewidentnie niestablilna, jak gatunek będzie miał szczęście to się przedzierzgnie w równościową utopię pełną rozochoconych kobiet i facetów, którym staje na samą myśl o "dojrzałym" partnerstwie. Na razie jednak mnożą się (skoro o ewolucyjnych presjach mowa) głównie zniewolone masy, wśród których kobiety są podwójnie zniewolone i pozbawione (fizycznie!) łechtaczek.

                                                    Za to Twoja Taka Jedna prawdopodobnie nie będzie mieć różowego bobasa dziedziczącego po Tobie talentu do rozpalenia kobiety ani jej genów (a ona też wydaje się naprzeciętnie uzdolniona w tej dziedzinie). I tak się dzieje na skalę całej cywilizacji. Twoje osobiste szczeście stoi w bezpośredniej sprzeczności tak ewolucji gatunku jak kultury. I dlatego właśnie kultury "barbarzyńskie" wypierają "wyrafinowane" a gatunki wolne od presji środowiska zostają zmiecione przez te które żyją w środowisku eliminującym słabych.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 21.10.16, 09:12
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Dystans wyklucza zakochanie.
                                                    > A gdyby zona dowiedziala sie o zdradzie i kazala natychmiast zerwania znajomosc
                                                    > i z kochanka, bo inaczej rozwod, to znikasz z zycia kochanki na stale? A jesli
                                                    > jestescie zakochani i bliscy to tez znikasz i po prostu nie ma Cie juz dla niej
                                                    > ? Masz ja w dupie, no bo rozwod wiadomo nie oplaca sie. A jesli Cie prosi bys j
                                                    > ej nie zostawia,l to mowisz 'spierdalaj glupia, narazasz mnie na niewygody rozw
                                                    > odowe, w dupie mam bliskosc z toba i to co na laczy!'
                                                    >

                                                    To sa trudne pytania. Bardzo trudne. Wlasnie dlatego staram sie nie mowic o milosci i glebokich uczuciach w wypadku romansu, bo na tym etapie to jest robienie sobie z geby dupy.
                                                    Chcialoby sie, ale tyle o sobie wiemy, na ile nas sprawdzono.
                                                    Poza tym - zauwaz ze kochance tez moze przestac sie oplacac spotykac z "ukochanym", kiedy jego oczekiwania zabrna za daleko, albo sytuacja zyciowa zmieni mu sie na tyle, zeby przestal byc warty zachodu.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 21.10.16, 09:34
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > To sa trudne pytania. Bardzo trudne. Wlasnie dlatego staram sie nie mowic o mil
                                                    > osci i glebokich uczuciach w wypadku romansu, bo na tym etapie to jest robienie
                                                    > sobie z geby dupy.

                                                    Mozesz nic nie mowic Sabat, ale jak jestes z ta osoba trzy dni i dwie noce, praktycznie nie spiac i nie jedzac, bo nie mozesz sie nia nacieszyc, a zegnajac sie tesknisz za ciagiem dalszym, to wszelkie próby definiowania tego sa juz zbedne.

                                                    > Poza tym - zauwaz ze kochance tez moze przestac sie oplacac spotykac z "ukochan
                                                    > ym", kiedy jego oczekiwania zabrna za daleko, albo sytuacja zyciowa zmieni mu s
                                                    > ie na tyle, zeby przestal byc warty zachodu.

                                                    Tak tez moze byc. Tylko, ze zycie dzieje sie teraz, w tej chwili, a nie za miesiac, rok czy piec lat.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 21.10.16, 09:41
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Mozesz nic nie mowic Sabat, ale jak jestes z ta osoba trzy dni i dwie noce, pra
                                                    > ktycznie nie spiac i nie jedzac, bo nie mozesz sie nia nacieszyc, a zegnajac si
                                                    > e tesknisz za ciagiem dalszym, to wszelkie próby definiowania tego sa juz zbedn
                                                    > e.

                                                    Niektorzy domagaja sie glosnych deklaracji ;)
                                                    Ja rowniez uwazam, ze one sa zbedne.

                                                    > Tak tez moze byc. Tylko, ze zycie dzieje sie teraz, w tej chwili, a nie za mies
                                                    > iac, rok czy piec lat.

                                                    Zycie czesto-gesto dzieje sie od 8-16 i od 16-23.
                                                    "Kocham Cie! Teraz... no i za piec minut pewnie jeszcze tez ;)"
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 21.10.16, 18:19
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > To sa trudne pytania. Bardzo trudne. Wlasnie dlatego staram sie nie mowic o mil
                                                    > osci i glebokich uczuciach w wypadku romansu, bo na tym etapie to jest robienie
                                                    > sobie z geby dupy.

                                                    Juz pisalam gdzies tu: to ze czegos nie nazwiemy nie znaczy, ze tego nie ma. Najgorzej jak jest i meczy.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 21.10.16, 09:47
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Dystans wyklucza zakochanie.
                                                    > A gdyby zona dowiedziala sie o zdradzie i kazala natychmiast zerwania znajomosc
                                                    > i z kochanka, bo inaczej rozwod, to znikasz z zycia kochanki na stale? A jesli
                                                    > jestescie zakochani i bliscy to tez znikasz i po prostu nie ma Cie juz dla niej
                                                    > ? Masz ja w dupie, no bo rozwod wiadomo nie oplaca sie. A jesli Cie prosi bys j
                                                    > ej nie zostawia,l to mowisz 'spierdalaj glupia, narazasz mnie na niewygody rozw
                                                    > odowe, w dupie mam bliskosc z toba i to co na laczy!'

                                                    Ano wlasnie, dobre pytania. Mysle sobie, ze ze mnie to za cienki bolek byl, zeby ruchac na boku. Jak czlowiek nie ogarnia wlasnego zwiazku, a przy tym jest zawalony po uszy obowiazkami, to dolozyc sobie romans, to jak strzelic sobie w leb. No chyba,ze ma sie kupe czasu, nie zazdrosna zone/ meza i jeszcze umie klamac w zywe oczy.
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 22:55
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Dlatego rozumiem też, dlaczego masz poczucie odchodzenia na seksualną emeryturę
                                                    > . Myślę, że przestałaś wierzyć w wyjątkowość tego typu relacji między ludźmi. R
                                                    > ozumiem takie wrażenie po przerobieniu 15 czy 20 kochanka. To takie emocjonalne
                                                    > rozmienienie się na drobne.

                                                    NIe, to nie to akurat teraz. Pisalam: inna faza w zyciu.

                                                    > Fajno. Ale jest pewna grupa osób, ja się tutaj samozwańczo zaliczę, która stoją
                                                    > c przed okruchami z pańskiego stołu i mając świadomość, że kolacja zaraz się i
                                                    > tak skończy, myśli sobie "kurwa, to nie może tak być, że nawet nie spróbuję" :)
                                                    > Myślę, że spełniam definicję kryzysu wieku średniego. Z tym że nie odczuwam teg
                                                    > o jak kryzys. Pomyślałem sobie, że pierdolę to i będę próbował żyć po swojemu.

                                                    Probuj. Kryzys przejdzie. Wszystko wroci do normy.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 23:51
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Chodzi o przeżywanie emocji, fascynację drugą oso
                                                    > bą, okazywanie sobie wzajemnie uwagi, dawanie i branie rozkoszy.

                                                    Wlasnie o to chodzi, dlatego znajac siebie i bedac jeszcze w malzenstwie, wiedzialam, ze jesli bede miec z kims dobry, naprawde dobry seks, to doznam uszkodzenia czwartej opony mozgowej. Lepiej wiec bylo nie kombinowac z zadna zdrada.

                                                    PS A proroctwo o dobrym seksie sie sprawdzilo i teraz mam tylko obawy, ze sie kiedys zaruchamy na smierc :-)
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 21.10.16, 00:29
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Wlasnie o to chodzi, dlatego znajac siebie i bedac jeszcze w malzenstwie, wiedz
                                                    > ialam, ze jesli bede miec z kims dobry, naprawde dobry seks, to doznam uszkodze
                                                    > nia czwartej opony mozgowej. Lepiej wiec bylo nie kombinowac z zadna zdrada.

                                                    Rozumiem, że zdrada małżeńska całkowicie wyklucza dobry seks.
                                                    To dość intrygujące, bo do tej pory zwykle słyszałem opinie odwrotne... :)

                                                    > PS A proroctwo o dobrym seksie sie sprawdzilo i teraz mam tylko obawy, ze sie k
                                                    > iedys zaruchamy na smierc :-)

                                                    ...Albo kiedyś obudzisz się obok Pana Hienia, co Cię klepnie w goły, wypięty w górę na hotelowej pościeli tyłek, zacznie brechtać kozim głosem i wesoło flyrtować ;)
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 21.10.16, 00:40
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Rozumiem, że zdrada małżeńska całkowicie wyklucza dobry seks.

                                                    No wlasnie nie wyklucza :-) Tylko gdyby takowy sie zdarzyl, to moje malzenstwo prawdopodobnie runeloby z hukiem o wiele szybciej.

                                                    > ...Albo kiedyś obudzisz się obok Pana Hienia, co Cię klepnie w goły, wypięty w
                                                    > górę na hotelowej pościeli tyłek, zacznie brechtać kozim głosem i wesoło flyrto
                                                    > wać ;)

                                                    Calkiem mozliwe, mezczyzni podobno w wiekszosci maja plebejskie gusty, ktore predzej czy pozniej na pewno sie ujawnia ;-))
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 21.10.16, 00:48
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Calkiem mozliwe, mezczyzni podobno w wiekszosci maja plebejskie gusty, ktore pr
                                                    > edzej czy pozniej na pewno sie ujawnia ;-))

                                                    Bądź wtedy ludzka, chociaż kozę kup!
                                                    www.youtube.com/watch?v=hvWecV_jsk4
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 21.10.16, 01:02
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Bądź wtedy ludzka, chociaż kozę kup!
                                                    > www.youtube.com/watch?v=hvWecV_jsk4

                                                    A dziadek ze stoickim spokojem... Szacun :-D
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 21.10.16, 09:08
                                                    Jak dla mnie tragedia. Starzy ludzie- ofiary "małżeństwa w imię czegoś tam".
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 21.10.16, 11:10
                                                    zawle napisała:

                                                    > Jak dla mnie tragedia. Starzy ludzie- ofiary "małżeństwa w imię czegoś tam".

                                                    Bo ja wiem? Myślę, że sporo małżeństw z długim stażem tak wygląda :)
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 21.10.16, 12:08
                                                    > Jak dla mnie tragedia. Starzy ludzie- ofiary "małżeństwa w imię czegoś tam".

                                                    "Bo ja wiem? Myślę, że sporo małżeństw z długim stażem tak wygląda :)"

                                                    To, ze sporo to nie znaczy, ze to nie tragedia :) Czy tragedia jest tylko wtedy gdy chodzi o pojedyncze przypadki?
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 22:53
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Mabelle przy okazji: jesli masz chore dziecko to bardzo mi przykro.

                                                    Dziekuje Kicia, bedzie dobrze. Musi byc :-)
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 22:51
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Zamysł był jasny: przeciwstawić tych którzy właśnie łapią pierwsze samodzielne
                                                    > oddechy tym, którzy przymierzają się do przejścia na emeryturę i włączają im si
                                                    > ę nuty kaznodziejskie.

                                                    I ta cala mowa do ludzi w okolicach czterdziestki ? A pycha Cie czasem nie rozpiera ? ;-)
                                                  • gogol77 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 16:25
                                                    kag73 napisała:

                                                    > A i jeszcze gogol. Chwala sobie poligamie a w tle pousuwane lechtaczki. A Ty serwujesz nam kawalki jak to kreci Cie napalona/szczytujaca kobieta. I w dodatku pisales, ze od lat zyjesz monogamicznie. Wiec zastanow sie nad soba? Co? :)

                                                    Kag, no co Ty?
                                                    Może oni mają inaczej, i brak łechtaczki, napalenia i szczytowania im nie przeszkadza. Ale podobno niektóre nawet bez łechtaczki też mają orgazmy. A jeden mój dobry znajomy arab gdy bzyknął polkę był zaskoczony co się jej działo. Ona go rozprawiczyła, ale od kumpli co korzystali z płatnych kurew wiedział, że powinna leżeć spokojnie. Potem wzięli ślub bo tak mu się to podobało.
                                                    No a monogamicznie - bo seks uprawiam z jedną (monos znaczy jeden, pojedynczy).
                                                    No a za wiki: monogamia seksualna – gdy dwie osoby (lub dwa osobniki) pozostają względem siebie w stosunkach seksualnych z wyłączeniem jakichkolwiek innych partnerów mówimy o monogamii seksualnej, niektórzy autorzy sugerują, by w tym kontekście używać terminu monoseksualność.
                                                    Wiki nic tu nie mówi o małżeństwie!!
                                                    I dalej wiki:
                                                    Wyróżnia się także[11]:
                                                    - monogamię wyłączną gdy niedopuszczalne są jakiekolwiek kontakty seksualne małżonków poza związkiem (postulat nierozerwalności raz zawartego małżeństwa i połączony z nim wymóg całkowitej wierności seksualnej próbują wprowadzić niektóre ortodoksyjne odłamy religijne: Katolicy, Kwakrowie, Amisze, Mormoni, członkowie sekty Moona i inni)
                                                    - monogamię luźną – która warunkowo dopuszcza takie kontakty, jednak pod zasadniczym warunkiem, że nierozwiązywalne są już istniejące więzi małżeńskie.
                                                    Zwróć uwagę na ten zasadniczy warunek!
                                                    No więc moja, małżeńska jest taka więcej luźna bo do Amiszów, Kwakrów etc. to mi daleko. Do katolików a już szczególnie w wydaniu Ojca Dyrektora także.

                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 17:33
                                                    "No więc moja, małżeńska jest taka więcej luźna bo do Amiszów, Kwakrów etc. to mi daleko. Do katolików a już szczególnie w wydaniu Ojca Dyrektora także."

                                                    No Twoja malzenska jest jeszcze troche inna, bo Ty monogamiczych kontaktow seksualnaych z zona nie masz, ale wiezi malzenskie pozostaja nirozwiazywalne. Monogamie seksualna maz z Taka Jedna, zalozywszy, ze ona rowniez sypia tylko z Toba. Ale to w sumie wszystko bez znaczenia.
                                                    Najwazniejsze, ze maz zdrowy a zona ma prace :))
                                                  • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 17:47
                                                    kag73 napisała:
                                                    Najwazniejsze, ze maz zdrowy a zona ma prace :)).
                                                    ---------------------
                                                    Mój poprzedni szef już pracy nie ma zrezygnował po tym, jak jego pracownica oskarżyła go o molestowanie. Ale, ale oskarżyła go dopiero po tym, jak wywalił ja z pracy. Trzeba uważać.

                                                    Wpiszcie w Googlach: Stefan Borgas, sex i już jest wszystko jasne.
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Białe małżeństwo 22.10.16, 01:56
                                                    gogol77 napisał:

                                                    > Kultury poliandryczne jeszcze gdzieś są?.

                                                    Gdzieś tam na obrzeżach Himalajów. Nie liczą się ;)
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 12:38
                                                    gogol77 napisał:
                                                    > Sabat, nie zawsze jest tak!.
                                                    > Więc ja, w uzupełnieniu moich ekshibicjonistycznych wcześniejszych wpisów na sw
                                                    > ój temat powiem tak:
                                                    > Z żoną łączy mnie jakaś bliskość mimo, że nie ma intymności, bliskości erotyczn
                                                    > ej. To dobra i mądra kobieta. Ma pecha, że trafiła na... skurwysyna (copyright
                                                    > by Sabat).
                                                    > Ale ja, mimo że niewątpliwie zasługuję na to miano, nie potrafiłbym jej zrobić
                                                    > tej krzywdy mówiąc - znudziłaś mi się, odchodzę do innej bo mi fajniej daje. Zn
                                                    > am ją na tyle, że wiem czym by to dla niej było. I nie było by dla mnie problem
                                                    > em, co by powiedział syn, rodzina. Kredytów nie mamy. Problemem byłby wstręt do
                                                    > siebie. Albo coś bliskie temu.
                                                    > Kurwa, przecież istnieją całe kultury poligamiczne! I jakoś funkcjonują. Czy ta
                                                    > m wszyscy to tacy macho co tylko chcą poruchać coraz to młodsze? A może oni pot
                                                    > rafią kochać równocześnie więcej niż jedną??? Może nie jednakowo, ale jakoś tam
                                                    > kochać. I żadnej z nich nie muszą traktować jak wroga czy choćby przeciwnika!

                                                    Widzisz sabat. Gogol ma to za sobą. Już nie musi kłamać. Ma dwie kochające kobiety. Z jedną dzieli łóżko (podniecająca jedna taka) z drugą życie ( dobra, mądra kobieta). Dał im możliwość wyboru. Żona została, kochanka nadal jest. A gogol aż tryska szczęściem i poczuciem że mimo że jest skurwysynem ( tak o sobie mówi) to jest też dobrym człowiekiem. Tak więc sabat ruszaj...prawda Cię wyzwoli i da Ci szczęście;)
                                                  • gogol77 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 12:43
                                                    zawle napisała:
                                                    >...mimo że jest skurwysynem (tak o sobie mówi).... >

                                                    Nieprawda, to Sabat zaczął!!!!
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 12:43
                                                    gogol77 napisał:

                                                    > Ale ja, mimo że niewątpliwie zasługuję na to miano, nie potrafiłbym jej zrobić
                                                    > tej krzywdy mówiąc - znudziłaś mi się, odchodzę do innej bo mi fajniej daje. Zn
                                                    > am ją na tyle, że wiem czym by to dla niej było. I nie było by dla mnie problem
                                                    > em, co by powiedział syn, rodzina. Kredytów nie mamy. Problemem byłby wstręt do
                                                    > siebie. Albo coś bliskie temu.

                                                    Ale Ty szlachetny Gogol :-) Sam nie zezre i komus nie da. A. tymczasem zona po rozwodzie pewnie predko by sie pozbierala i znalazla kogos kto by ja ruchal ze szczesciem w oczach :-D
                                                    Wolisz nie sprawdzac, co ? Pewnie, gacie same sie nie upiora, ani obiad nie ugotuje.

                                                    > Kurwa, przecież istnieją całe kultury poligamiczne! I jakoś funkcjonują. Czy ta
                                                    > m wszyscy to tacy macho co tylko chcą poruchać coraz to młodsze? A może oni pot
                                                    > rafią kochać równocześnie więcej niż jedną???

                                                    Tez mysle, ze tak sie da, ale tam jest to jawne, wszyscy o sobie wiedza, a nawet zyja pod jednym dachem.
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 12:56
                                                    "Ale ja, mimo że niewątpliwie zasługuję na to miano, nie potrafiłbym jej zrobić tej krzywdy mówiąc - znudziłaś mi się, odchodzę do innej bo mi fajniej daje. Znam ją na tyle, że wiem czym by to dla niej było. I nie było by dla mnie problemem, co by powiedział syn, rodzina. Kredytów nie mamy. Problemem byłby wstręt do siebie. Albo coś bliskie temu."

                                                    Polecalam juz kiedys moze ten film "Zycie malzenskie" z 2007? Film jest nieco dolujacy ale przekazuje bardzo wazna mysl: nie mysl, ze jestes taki wazny i ze bez Ciebie nie da sie zyc. Tam facet zdradzajacy zone planuje, ze ja zabije, bo nie potrafilby zrobic jej swinstwa i odejsc do kochanki. Tymczasem...no mozna film obejrzec.
                                                    Ja tam Twojej zony nie znam, ale poniewaz az tak bardzo ludzie sie od siebie nie roznia nie sadze, zeby nadal uwazala Ciebie za jej bliska osobe, gdyby znala cala prawde. Ty nie tylko bzykasz te Jedna ( a nie bzykasz zony), Ty jestes naprawde zaagazowany rowniez uczuciowa w Taka Jedna. Niemniej jednak mozliwe, ze w pewnym wieku czlowiek mimo wszystko chce zachowac status guo, bo, no bylo minelo, coz tu teraz zaczynac nowego.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 13:00
                                                    dej im spokój kag, bo powiedzą że nakazujesz rozwód.
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 13:12
                                                    "dej im spokój kag, bo powiedzą że nakazujesz rozwód"

                                                    Ja wcale, dorosli ludzie i tak zrobia jak chca, to jasne. Ale niech glupot chlop nie pierdoli, no ;)
                                                    Kitty mi zarzuca, ze czesto pisze "jedni maja tak, inni maja tak, jest roznie" a ja stram sie byc obiektywna, bo tak rzczywiscie jest, widac na forum nawet. Wiec jezeli mnie ktos zapyta; jakie lubisz pozycje seksualne to dopowiem konkret: taka siaka i sraka, ale nie moge odpowiedziec, ze wszytskie kobiety takie lubia, bo zwyczajnie tego nie wiem. Moge co najwyzej sprawdzic wyniki ankiet/badan i napisac w procentach albo "wiekszosc" taka a mniejszac taka a jeszcze inne taka.
                                                    Co czesto robie, bo pisze na podstawie gdzies wyczytanych danych/wynikow badan albo na podstawie tego co ktos mi kiedys powiedzial i sobie poskladalam.

                                                  • gogol77 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 13:19
                                                    kag73 napisała:
                                                    > Niemniej jednak mozliwe, ze w pewnym wieku czlowiek mimo wszystko chce zachowac status guo, bo, no bylo minelo, coz tu teraz zaczynac nowego. >

                                                    Chyba to także i nie da się tego ukryć. Ty to mądra kobita jesteś kag.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 23:29
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Przypuszczam, że w większości przypadków tak naprawdę mają to w dupie.

                                                    Pocieszasz sie czy spekulujesz ?
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 23:42
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Pocieszasz sie czy spekulujesz ?

                                                    Spekuluję, przecież zakładamy, że mówimy o większości przypadków.
                                                    Myślę, że ktoś decydujący się na zdradę w większości przypadków robi to w sytuacji, gdy z oficjalnym partnerem łączą go już głównie formalności. Trudno byłoby uwierzyć, że zdradzana osoba zacznie rwać włosy z głowy, skoro już dawno przestało jej zależeć.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 23:54
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Myślę, że ktoś decydujący się na zdradę w większości przypadków robi to w sytua
                                                    > cji, gdy z oficjalnym partnerem łączą go już głównie formalności.

                                                    A co stoi na przeszkodzie, zeby te formalnosci prawnie uregulowac i ruchac sie oficjalnie z kim sie chce ?

                                                    Trudno byłoby
                                                    > uwierzyć, że zdradzana osoba zacznie rwać włosy z głowy, skoro już dawno przes
                                                    > tało jej zależeć.

                                                    Skoro ruchajacemu na boku zalezy na ruchaniu, to jego zonie/ mezowi moze zależeć na przyklad na kasie, albo jeszcze na czyms innym. Dlatego cywilizowani ludzie nie bawia sie w ciuciubabke, tylko sie rozwodza. A tak po prawdzie, to ja tez bylam takim jelopem, co to chcial przechytrzyc samego siebie.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 00:09
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > A co stoi na przeszkodzie, zeby te formalnosci prawnie uregulowac i ruchac sie
                                                    > oficjalnie z kim sie chce ?

                                                    Życie, moja droga.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 00:17
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Życie, moja droga.

                                                    Nie zycie, tylko strach, wygoda i tchorzostwo. Ja tez bylam takim tchorzem, ale jak zaliczylam glebe, to teraz juz niczego sie nie boje :-)
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 00:29
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Nie zycie, tylko strach, wygoda i tchorzostwo. Ja tez bylam takim tchorzem, ale
                                                    > jak zaliczylam glebe, to teraz juz niczego sie nie boje :-)

                                                    Nie bać się niczego to głupota. Generalnie strach czasem ma wielkie oczy, przejaskrawia sytuacje gdy można normalnie działać, ale już widzę oczami duszy kogoś, kto - nie bojąc się niczego - podśpiewuje sobie wesoło skacząc na skakance i leci na ogień z karabinów maszynowych, albo robi wesoły skok na główkę w przepaść, no bo co się kurwa może stać, najwyżej zrobię reset i będę miał kolejne życie :D
                                                    Trzeba działać racjonalnie, a nie że "nie boję się niczego".
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 00:39
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Trzeba działać racjonalnie, a nie że "nie boję się niczego"

                                                    Ale ja dzialam Sabat. Realizuje plan. Pewna bliska mi osoba mowi, ze jestem glowa rodziny, a to zobowiazuje. Studia w europejskich miastach duzo kosztuja, zycie zwlaszcza, dlatego mam teraz o wiele ciezsza prace, ale za to lepiej platna i nie musze orac na dwa etaty.A niebawem bede bezdomna, ale najpierw odkupie sprzedany samochod, a potem wynajme mieszkanie. Do wiosny sie uda. Mam kogo kochac, mam cos do zrobienia i mam plany, no to jestem szczesliwa :-)
                                                    Mam tez przyjaciol, Czego mam sie bac ?
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 00:49
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > sabat3 napisał:
                                                    > > Trzeba działać racjonalnie, a nie że "nie boję się niczego"
                                                    >
                                                    > Ale ja dzialam Sabat. Realizuje plan. Pewna bliska mi osoba mowi, ze jestem glo
                                                    > wa rodziny, a to zobowiazuje. Studia w europejskich miastach duzo kosztuja, zyc
                                                    > ie zwlaszcza, dlatego mam teraz o wiele ciezsza prace, ale za to lepiej platna
                                                    > i nie musze orac na dwa etaty.A niebawem bede bezdomna, ale najpierw odkupie sp
                                                    > rzedany samochod, a potem wynajme mieszkanie. Do wiosny sie uda. Mam kogo kocha
                                                    > c, mam cos do zrobienia i mam plany, no to jestem szczesliwa :-)
                                                    > Mam tez przyjaciol, Czego mam sie bac ?

                                                    Ty? No nie wiem, chyba już faktycznie nie masz czego stracić. O, może że Ci dzieci zabiorą, bo nie mają godnych warunków do życia?
                                                    Ale ja to nie Ty, i dziesiątki innych osób to też nie Ty. Nie oceniaj wszystkich z perspektywy swojej osoby.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 00:51
                                                    No nie, przepraszam - możesz jeszcze stracić pracę i wtedy będziesz bezdomna i bezrobotna, z dziećmi na utrzymaniu ;)
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 01:05
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > No nie, przepraszam - możesz jeszcze stracić pracę i wtedy będziesz bezdomna i
                                                    > bezrobotna, z dziećmi na utrzymaniu ;)

                                                    Prace znajde nowa, najwyzej przemieszkam u kogos w garazu, ewentualnie ktoras corka mnie przygarnie( ale to juz by byla wiocha, przyznasz sam :-) )
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 01:18
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Prace znajde nowa, najwyzej przemieszkam u kogos w garazu, ewentualnie ktoras c
                                                    > orka mnie przygarnie( ale to juz by byla wiocha, przyznasz sam :-) )

                                                    Pamiętaj, że w razie czego zawsze można iść do noclegowni, tam jest jeden ale podstawowy warunek - nie wolno pić.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 01:28
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Pamiętaj, że w razie czego zawsze można iść do noclegowni, tam jest jeden ale p
                                                    > odstawowy warunek - nie wolno pić.

                                                    Dobry pomysl, tam nawet ciepla zupe daja. Mam emetofobie, wiec chlanie nie dla mnie, abstynentka od urodzenia.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 01:30
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Dobry pomysl, tam nawet ciepla zupe daja. Mam emetofobie, wiec chlanie nie dla
                                                    > mnie, abstynentka od urodzenia.

                                                    Nie wiem, nie byłem. Wolałbym nie sprawdzać jak ciepła jest ta zupa. Tchórz i wygodnicki od urodzenia.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 01:42
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Nie wiem, nie byłem. Wolałbym nie sprawdzać jak ciepła jest ta zupa. Tchórz i w
                                                    > ygodnicki od urodzenia.

                                                    Tam sa tacy sami ludzie jak my, jak ja na zyciowym zakrecie, dla mnie to jak najbardziej odowiednie towarzystwo :-) Mam tylko nadzieje, ze tam nie pierdziela harlequinow do poduszki ;-)
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 07:00
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Tam sa tacy sami ludzie jak my, jak ja na zyciowym zakrecie, dla mnie to jak na
                                                    > jbardziej odowiednie towarzystwo :-)

                                                    Podobnie jak w zakladach karnych i szpitalach psychiatrycznych. Na kartonie na dworcu centralnym tez - normalni ludzie, tacy jak Ty i ja. I tam rowniez nie chcialbym sie znalezc.

                                                    > Mam tylko nadzieje, ze tam nie pierdziela
                                                    > harlequinow do poduszki ;-)

                                                    Nie, tam pierdza i chrapia do poduszki.

                                                    Juz wiem kogo mi przypominasz Mabelle - zachodnich trockistow.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 08:45
                                                    Jeszcze jestem ciekaw, jak potoczylyby sie losy Twojego malzenstwa Mabelle, gdyby Twoj maz potajemnie znalazl sobie kogos w czasie jego trwania i przestal zrzedzic na Pania Twardowska z Elblaga. Moze nawet w miare mily sie zrobil?
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 10:20
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Jeszcze jestem ciekaw, jak potoczylyby sie losy Twojego malzenstwa Mabelle, gdy
                                                    > by Twoj maz potajemnie znalazl sobie kogos w czasie jego trwania i przestal zrz
                                                    > edzic na Pania Twardowska z Elblaga. Moze nawet w miare mily sie zrobil?

                                                    Mily to on jest teraz, nawet poplakuje, ze nas skrzywdzil i zostal zupelnie sam.On rzeczywiscie nie ma nikogo i jest bardzo samotny.
                                                    A swoja pania Twardowska calowal w stope wystajaca spod koldry, jak myslal, ze spie. Byla w tym jakas pojebana perwersja.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 10:37
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > sabat3 napisał:
                                                    >
                                                    > > Jeszcze jestem ciekaw, jak potoczylyby sie losy Twojego malzenstwa Mabell
                                                    > e, gdy
                                                    > > by Twoj maz potajemnie znalazl sobie kogos w czasie jego trwania i przest
                                                    > al zrz
                                                    > > edzic na Pania Twardowska z Elblaga. Moze nawet w miare mily sie zrobil?
                                                    >
                                                    > Mily to on jest teraz, nawet poplakuje, ze nas skrzywdzil i zostal zupelnie sam
                                                    > .On rzeczywiscie nie ma nikogo i jest bardzo samotny.

                                                    Wspolczuje mu. Sadze ze to moze byc fajny czlowiek, w przeciwienstwie do Ciebie.

                                                    > A swoja pania Twardowska calowal w stope wystajaca spod koldry, jak myslal, ze
                                                    > spie. Byla w tym jakas pojebana perwersja.

                                                    Moze szukal w ten sposob jakiejs namiastki bliskosci, ktora mu odebralas?
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 10:47
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Wspolczuje mu. Sadze ze to moze byc fajny czlowiek, w przeciwienstwie do Ciebie

                                                    Bardzo fajny.Tylko nikt go nie chce, niektorzy nawet reki mu nie podaja. To pewnie z tej fajnosci.

                                                    > Moze szukal w ten sposob jakiejs namiastki bliskosci, ktora mu odebralas?

                                                    Z pewnoscia tak bylo.
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 19:40
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Mily to on jest teraz, nawet poplakuje, ze nas skrzywdzil i zostal zupelnie sam
                                                    > .On rzeczywiscie nie ma nikogo i jest bardzo samotny.

                                                    Zabawnie to wyglada w zestawieniu do Twojej postawy, by wszyscy pozostawiali swoich niekochanych partnerow zeby oto dostali szanse na szczescie i fantastyczny seks z nowymi partnerami ;-) A tu rzeczywistosc pikuje w dol na pysk. Gdyby te nasze polowki mialy lepsze opcje, to by juz dawno ich z nami nie bylo. A poniewaz ich nikt i tak nie chce, no to siedza na dupie. I to samo my. Taka prawda.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 20:44
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Zabawnie to wyglada w zestawieniu do Twojej postawy, by wszyscy pozostawiali sw
                                                    > oich niekochanych partnerow zeby oto dostali szanse na szczescie i fantastyczny
                                                    > seks z nowymi partnerami ;-) A tu rzeczywistosc pikuje w dol na pysk. Gdyby te
                                                    > nasze polowki mialy lepsze opcje, to by juz dawno ich z nami nie bylo. A ponie
                                                    > waz ich nikt i tak nie chce, no to siedza na dupie. I to samo my. Taka prawda.

                                                    Syndrom małpy..dopóki nie złapie drugiej gałęzi, pierwszej nie puści. Dla równowagi - mój poprzedni partner- ten któremu nie dawałam dwa tygodnie temu wziął ślub ze swoją ukochaną. I na mój gust ona jest dla niego o całe galaktyki lepsza ode mnie ( to akurat nie jest zbyt trudne;). Czyli szansę wykorzystał.
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 21:51
                                                    zawle napisała:

                                                    > Syndrom małpy..dopóki nie złapie drugiej gałęzi, pierwszej nie puści.`

                                                    Ale taka jest rzeczywistosc. Z pracy tez sie nie zwolnie dopoki nie znajde nowej. Nie tylko musi byc znaleziona nowa ale musi byc tez lepsza. A kto by zmienial na gorsze? Jakby w zyciu nie bylo wystarczajaco ciezko. Dla mnie to akurat jest zrozumiale.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 22:01
                                                    Dla mnie też wszystko jest zrozumiałe. Każdy ma prawo żyć po swojemu, bo to jego życie i jego dupa.
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 22:13
                                                    zawle napisała:

                                                    > Dla mnie też wszystko jest zrozumiałe. Każdy ma prawo żyć po swojemu, bo to jeg
                                                    > o życie i jego dupa.

                                                    Kurcze to nie pozostaje sie nawet o co klocic ;( Ja to sie nawet ciesze jak jest wieczorem fajny film w TV i wiesz co? Nigdy nie ma ;( Chujnia z grzybnia ;)
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 22:17
                                                    Dlatego telewizor mam odłączony od prądu i szukam w necie. A że lubię się na krótko przywiązać, wybieram seriale:))
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 22:21
                                                    Kurcze to nie pozostaje sie nawet o co klocic ;( Ja to sie nawet ciesze jak jest wieczorem fajny film w TV i wiesz co? Nigdy nie ma ;( Chujnia z grzybnia ;)

                                                    Ano to juz wiesz dlaczego niektorzy ogladaja serie (seriale). Apropos dziewczynki dzieki za polecenie "Orange is The New Black", bardzo mi sie podobalo, ogladalam po niemiecku. Polecam kitty, spodoba Ci sie. Moj maz sie tylko klopotal (ogladalismy razem) czy mnie nie przeszkadzaja te lesbijskie momenty, bo stwierdzil, ze w tym filmie wiecej lesbijek niz hetero (ku jego uciesze) :)
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 22:58
                                                    Mnie brakowało głownej bohaterki...miała niesamowitą mimikę twarzy..uwielbiałam ją:))
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 23:21
                                                    "Mnie brakowało głownej bohaterki...miała niesamowitą mimikę twarzy..uwielbiałam ją:))"

                                                    No ale czesci 5 tej jeszcze nie ma, nie bylo, co nie? bedzie dopiero w czerwcu 2017, prawda? czy cos przegapilam?
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 23:47
                                                    aż tak się nie przywiązuję:)) Nie wiem:))
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 23:55
                                                    "aż tak się nie przywiązuję:)) Nie wiem:))"

                                                    no ja chce wiedziec co bedzie dalej.
                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 08:54
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > Syndrom małpy..dopóki nie złapie drugiej gałęzi, pierwszej nie puści.`
                                                    >
                                                    > Ale taka jest rzeczywistosc. Z pracy tez sie nie zwolnie dopoki nie znajde nowe
                                                    > j. Nie tylko musi byc znaleziona nowa ale musi byc tez lepsza. A kto by zmienia
                                                    > l na gorsze? Jakby w zyciu nie bylo wystarczajaco ciezko. Dla mnie to akurat je
                                                    > st zrozumiale.

                                                    Innymi słowy monogamia seryjna na zakładkę (nie puszczę gałęzi dopóki nie mam pewności co do wytrzymałości drugiej), charakterystyczna dla samic homo sapiens i dla wszystkich zrozumiała. Strategia samców, by bzykać wiele samic i ewentualnie wybrać jedną, choć psychoewolucyjnie uzasadniona wywołuje zgorszenie a zaobserwowana u samic wręcz obrzydzenie. Szympanse.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 09:10
                                                    lybbla napisał:
                                                    > Innymi słowy monogamia seryjna na zakładkę (nie puszczę gałęzi dopóki nie mam p
                                                    > ewności co do wytrzymałości drugiej), charakterystyczna dla samic homo sapiens
                                                    > i dla wszystkich zrozumiała. Strategia samców, by bzykać wiele samic i ewentual
                                                    > nie wybrać jedną, choć psychoewolucyjnie uzasadniona wywołuje zgorszenie a zaob
                                                    > serwowana u samic wręcz obrzydzenie. Szympanse.

                                                    Rozumiem nie znaczy akceptuję i sama tak bym żyła. Druga strategia jest bliższa memu charakterowi, ale ja jestem kobietą i będę tracić w męskich oczach samców gdy będę robić dokładnie to co oni. taki myk. Co nie zmienia faktu że każda strategia jest dobra gdy nie kryją się za nią smuty w stylu....nie mógłbym jej tego zrobić, ona tego chce, robię todla niego, robie to dla dzieci, on ma to w dupie. A to jak kto zyje- nie moja bajka.
                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 09:31
                                                    zawle napisała:

                                                    > Rozumiem nie znaczy akceptuję i sama tak bym żyła. Druga strategia jest bliższa
                                                    > memu charakterowi, ale ja jestem kobietą i będę tracić w męskich oczach samców
                                                    > gdy będę robić dokładnie to co oni. taki myk.

                                                    Nie sądzę by Ninek straciła w oczach tutejszych samców, widocznie mamy niemęskie oczy.
                                                    Traciła jedynie u kobiet.

                                                    > Co nie zmienia faktu że każda st
                                                    > rategia jest dobra gdy nie kryją się za nią smuty w stylu....nie mógłbym jej te
                                                    > go zrobić, ona tego chce, robię todla niego, robie to dla dzieci, on ma to w du
                                                    > pie. A to jak kto zyje- nie moja bajka.

                                                    A tego to nie rozumiem.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 09:35
                                                    lybbla napisał:
                                                    > Nie sądzę by Ninek straciła w oczach tutejszych samców, widocznie mamy niemęski
                                                    > e oczy.
                                                    > Traciła jedynie u kobiet.

                                                    ...i to za czyste domniemania popelnionych "zbrodni" ;)
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 09:51
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > ...i to za czyste domniemania popelnionych "zbrodni" ;)

                                                    Za to jak ninek pierdzi, to Ty Sabat rozpylasz perfumy zeby zatuszowac. O jej zbrodniach nic nie wiemy, znamy tylko jej nachalna promocje, ze rucha sie za darmo, a to jeszcze zbrodnia nie jest.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 09:46
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Nie sądzę by Ninek straciła w oczach tutejszych samców, widocznie mamy niemęski
                                                    > e oczy.
                                                    > Traciła jedynie u kobiet.

                                                    Znam w realu meska odmiane ninka- Henius mu na imie, tez chetnie wykrzykuje na kazdym kroku ze lubi ruchac, kobiety dra sobie z niego lacha, a mezczyzni patrza z politowaniem. Milo poobserwowac jego wyczyny, podobnie jak w kolejke do ruchania u Ninka ustawiaja sie z samce z forum- a jakze- Brak seksu w malzenstwie.

                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 09:53
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Milo poobserwowac jego wyczyny, podobnie jak w kolejke do ru
                                                    > chania u Ninka ustawiaja sie z samce z forum- a jakze- Brak seksu w malzenstwie

                                                    Nienienie ;)
                                                    To jest tak:
                                                    Babska gra - moze, zalozmy, to sie okaze, musisz sie troche postarac, udowodnij swoja przydatnosc, a jestes dosc dobry?, kiedy sprawisz sie nastepnym razem to BYC MOZE cos tam pomyslimy.
                                                    A tu nagle zglasza sie cichutko jedna kolezanka, podnosi raczke i mowi: - przepraszam, a ja to tam lubie seks...
                                                    Na to wszystkie oburzone: -Tfu! Kurwa!
                                                    :)))))

                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 10:00
                                                    To forum mnie nie uszlachetniło za cholerę, ale prawdę o facetach przedstawia jak na dłoni. Wam wystarczy tylko pomasować ego czczymi pochlebstwami i obiecankami i rozum na kołku koło zdrowego rozsądku wisi. Ten co najbardziej masowany i najbiedniejszy wierzy w seks za darmo i dobre intencje. Następny w kolejce wierzy w dawanie wielu.
                                                    Tak, tak, jestem zazdrosna o wirtualne masowananki;))
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 10:08
                                                    zawle napisała:

                                                    > Wam wystarczy tylko pomasować ego czczymi pochlebstwami i obiecank
                                                    > ami i rozum na kołku koło zdrowego rozsądku wisi. Ten co najbardziej masowany i
                                                    > najbiedniejszy wierzy w seks za darmo i dobre intencje. Następny w kolejce wie
                                                    > rzy w dawanie wielu.
                                                    > Tak, tak, jestem zazdrosna o wirtualne masowananki;))

                                                    A mnie dziwi cos innego, ze za cholere nie kojarza tego z wersja demo, na ktora kiedys zostali zlapani przez wlasne zony, one tez pewnie deklarowaly potezne uwielbienie seksu. I to jakie sa mile, lagodne i niewymagajace.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 10:18
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > A mnie dziwi cos innego, ze za cholere nie kojarza tego z wersja demo, na ktora
                                                    > kiedys zostali zlapani przez wlasne zony, one tez pewnie deklarowaly potezne u
                                                    > wielbienie seksu. I to jakie sa mile, lagodne i niewymagajace.

                                                    My tez mamy swoje wersje demo. I to jakie! ;)
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 11:11
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > My tez mamy swoje wersje demo. I to jakie! ;)

                                                    Wersja demo polega na tym, ze idealnie trafia w gust odbiorcy, nie ma sie do czego przyczepic po prostu. Przyklad kobiecego demo - skoro forum jest o seksie, to trzeba czesto mowic, ze seks najwazniejszy w zyciu. Jak panowie zala sie na Matki Polki, to trzeba mowic, ze rola matki to nie dla mnie. Jak robia sobie podsmiechujki, ze jakas baba za duzo sprzata, to trzeba gadac, ze lubi sie balagan, a jak krzycza, ze baby leca na kase, to trzeba podkreslac skromnosc, oszczednosc i niewielkim wymagania. Warto tez zadbac o wizerunek- jem jak ptaszek rowna sie- jestem szczupla. Jak pisza o lizaniu, o seksownej bieliz ie, to trzeba dac do zrozumie ia, ze to dla mnie chleb powszedni itd itd. Bron Boze zadnych fochow, absolutne uwielbienie dla plci przeciwnej. Co tam Quasimodo, grunt, ze cipke rozpala plomienna mowa.
                                                    Na koncu myslisz- ideal.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 11:14
                                                    Na tym forum był kiedyś Glossator. Męska wersja demo. Och jak on lubił pieścić i jak nas kochał i rozumiał.:)))
                                                  • aandzia43 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 12:56
                                                    zawle napisała:

                                                    > Na tym forum był kiedyś Glossator. Męska wersja demo. Och jak on lubił pieścić
                                                    > i jak nas kochał i rozumiał.:)))
                                                    >

                                                    Och, Glossator :-D Niezły był w tym rozumieniu i dopieszczaniu, muszę przyznać. Część pań go uwielbiała :-P Naiwnych płci obojga nie brakuje.
                                                  • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 11:32
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Wersja demo polega na tym, ze idealnie trafia w gust odbiorcy, nie ma sie do czego przyczepic po prostu. Przyklad kobiecego demo - skoro forum jest o seksie, to trzeba czesto mowic, ze seks najwazniejszy w zyciu.
                                                    --------------------------------------
                                                    Mówić? Co komu z mówienia o seksie? Przecież życie to szybko weryfikuje.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 11:40
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Mówić? Co komu z mówienia o seksie? Przecież życie to szybko weryfikuje.

                                                    Dlatego kobiety mowia, ze to sciema, a ponowie upieraja, ze swieta prawda.
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 12:08
                                                    I jeszcze, Mabelle, jak w tej piosence (po niemiecku).
                                                    www.youtube.com/watch?v=2-RyDvpKq1I

                                                    Wielkie przebudzenie, udawala, sie starala, zeby sie podobac a teraz...bierz mnie taka jaka jestem z wszystkimi moimi wadami :) I coz te biedne chlopy maja poczac? Kto by sie nie nabral :)
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 12:26
                                                    kag73 napisała:

                                                    > I jeszcze, Mabelle, jak w tej piosence (po niemiecku).
                                                    > www.youtube.com/watch?v=2-RyDvpKq1I

                                                    Dobre :-)
                                                  • ninek04 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 12:38
                                                    Wtrącę się na słówko.Dla mnie cukierkowa wizja matki, którą tak często tutaj przedstawiasz również brzmi dość niewiarygodnie. Matki, która poświęci się swoim dorosłym już dzieciom, póki jej starczy sił,matki, która tak wiele by im chciała dać, choć niewiele ma,tym odrębnym istotom, które w pewnym momencie same powinny budować swoje życie. .Matki, której dzieci są tak mądre, dzielne, cudowne. I która sama jest cudowna. Bo szczerze powiem, mierzi mnie wizja idealnego macierzyństwa, w którym matka z ustami pełnymi frazesów o miłości do dzieci nawet się nie zająknie, że bycie matką to nie tylko sam miód, bez pojawiających się wątpliwości,obaw , bez problemów wychowawczych, bez uczucia wściekłości, znudzenia,gniewu i bezradności, która często temu towarzyszy. Co jednocześnie nie ma nic wspólnego z brakiem miłości do tychże dzieci. Tak, tak, teraz jeszcze powiedz, że mnie jako wyrodnej matce powinno odebrać się dzieci,bo też już to kiedyś sugerowalaś.
                                                    I może daj sobie już na wstrzymanie, bo zajmowanie się jedną osobą przez kilka dni z rzędu może zakrawac na jakąś obsesję. A może fobię? I uważaj na ten worek z żółcią i pogardą - bo chyba już się z niego przelewa, w każdej chwili może pęknąć.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 13:14
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Wtrącę się na słówko.Dla mnie cukierkowa wizja matki, którą tak często tutaj pr
                                                    > zedstawiasz również brzmi dość niewiarygodnie.

                                                    Ciesz sie, ze Twoje dzieci sa zdrowe i maja kochajacego ojca, dlatego reszte Twojego wywodu pomine zenujacym milczeniem.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 10:11
                                                    zawle napisała:

                                                    > To forum mnie nie uszlachetniło za cholerę, ale prawdę o facetach przedstawia j
                                                    > ak na dłoni. Wam wystarczy tylko pomasować ego czczymi pochlebstwami i obiecank
                                                    > ami i rozum na kołku koło zdrowego rozsądku wisi.

                                                    Piesek Leszek! Hau, Hau! *(ruchanie zadkiem w powietrzu)*

                                                    Ten co najbardziej masowany i
                                                    > najbiedniejszy wierzy w seks za darmo i dobre intencje.

                                                    Moja droga, w zyciu nie ma nic za darmo. Niemniej - pytanie ile ktos jest w stanie zaplacic, czy jest w ogole wyplacalny? A dobrymi intencjami jest pono pieklo wybrukowane. Chodzi po nich sila, co wiecznie zla pragnac, wiecznie czyni dobro ;)
                                                    W ostatecznym rozrachunku wszystko okazuje sie byc inne niz sobie zalozylismy.

                                                    Następny w kolejce wie
                                                    > rzy w dawanie wielu.

                                                    Prawda jest taka, ze niektorych rzeczy dowiadujemy sie dopiero na lozu smierci albo wcale. A niektorych to nawet lepiej nie wiedziec ;)
                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 19:17
                                                    zawle napisała:

                                                    > To forum mnie nie uszlachetniło za cholerę, ale prawdę o facetach przedstawia j
                                                    > ak na dłoni. Wam wystarczy tylko pomasować ego czczymi pochlebstwami i obiecankami i rozum na kołku koło zdrowego rozsądku wisi. Ten co najbardziej masowany i najbiedniejszy wierzy w seks za darmo i dobre intencje.
                                                    Następny w kolejce wierzy w dawanie wielu.
                                                    > Tak, tak, jestem zazdrosna o wirtualne masowananki;))

                                                    Jest jakaś emotikona wyrażająca osłupienie? Muszę przemyśleć swoje życie.
                                                  • gogol77 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 21:01
                                                    zawle napisała:
                                                    > To forum mnie nie uszlachetniło za cholerę, ale prawdę o facetach przedstawia jak na dłoni.>

                                                    To wcześniej nie wiedziałaś, że faceci to świnie????
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 21:07
                                                    I po co ta histeria gogol?
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 23:08
                                                    gogol77 napisał:

                                                    > To wcześniej nie wiedziałaś, że faceci to świnie????

                                                    Nie świnie, tylko Heniusie. Bo " moj " Henius tez jest przekonany, ze - uwaga- flirtuje.
                                                  • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 10:00
                                                    sabat3 napisał:


                                                    > Nienienie ;)
                                                    > To jest tak:
                                                    > Babska gra - moze, zalozmy, to sie okaze, musisz sie troche postarac, udowodnij swoja przydatnosc, a jestes dosc dobry?, kiedy sprawisz sie nastepnym razem to BYC MOZE cos tam pomyslimy.
                                                    > A tu nagle zglasza sie cichutko jedna kolezanka, podnosi raczke i mowi: - przepraszam, a ja to tam lubie seks...
                                                    ---------------------------
                                                    Może za mało obserwowałeś koleżanek w pobliżu? To nie jest tak, że podnosi rękę :)
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 10:36
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Może za mało obserwowałeś koleżanek w pobliżu? To nie jest tak, że podnosi rękę
                                                    > :)

                                                    Nie, nie Marek, to tylko ninek " cichutko podnosi raczke". A Sabat zatkal sobie uszy korkami, bo dla niego to jest cichutko.

                                                  • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 11:22
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Może za mało obserwowałeś koleżanek w pobliżu? To nie jest tak, że podnos i rękę
                                                    > > :)
                                                    >
                                                    > Nie, nie Marek, to tylko ninek " cichutko podnosi raczke". A Sabat zatkal sobieuszy korkami, bo dla niego to jest cichutko.
                                                    ----------------------------------------------
                                                    Może było obok Sabata było ich więcej, tylko ich nie zauważył. Związał się z taką, która seksu nie lubi i stąd powstał Sabat na BSWM.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 11:37
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Może było obok Sabata było ich więcej, tylko ich nie zauważył. Związał się z ta
                                                    > ką, która seksu nie lubi i stąd powstał Sabat na BSWM.

                                                    Dajze spokoj Marek, a skad on mogl wiedziec, ze seksu nie lubi, przeciez mowila, ze lubi, nawet dowod mial, bo dawala.
                                                    On ogolnie wierzacy jest, bo teraz to nawet wierzy w sama gadke, bez dawania.
                                                  • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 11:41
                                                    mabelle2000 napisała:


                                                    > Dajze spokoj Marek, a skad on mogl wiedziec, ze seksu nie lubi, przeciez mowila, ze lubi, nawet dowod mial, bo dawala.
                                                    > On ogolnie wierzacy jest, bo teraz to nawet wierzy w sama gadke, bez dawania.
                                                    -------------
                                                    A nie dopiero zaraz przed / po ślubie?
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 10:18
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > A tu nagle zglasza sie cichutko jedna kolezanka, podnosi raczke i mowi: - przep
                                                    > raszam, a ja to tam lubie seks...
                                                    > Na to wszystkie oburzone: -Tfu! Kurwa!
                                                    > :)))))

                                                    Nie pierdol glupot, akurat na tym forum to zadna babka sie nie kryje ze lubi seks. Nie wszystkie tylko jada z wazelina do kazdego mezczyzny, ktory zwroci na nia uwage. Poczytaj pogarde z jaka ninek pisze do Kombiego. Wiesz skad ta pogarda, bo ma ja w dupie, a ona tego nie lubi.
                                                    >
                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 19:26
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Poczytaj pogarde z jaka ninek pisze do Kombiego.

                                                    Ach to o to chodzi, to wszystko przez to że Ninek pominęła Kombiego :)
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 22:46
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Ach to o to chodzi, to wszystko przez to że Ninek pominęła Kombiego :)

                                                    Chodzi o to, ze Kombi jest bystry i intelligentny, swietnie formuluje swoje mysli i jest dobrym obserwatorem. Nie rozumiem wiec dlaczego lepsze ma byc buzi-dupci.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 22:55
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Chodzi o to, ze Kombi jest bystry i intelligentny, swietnie formuluje swoje mys
                                                    > li i jest dobrym obserwatorem. Nie rozumiem wiec dlaczego lepsze ma byc buzi-du
                                                    > pci.

                                                    Ta, wybitny z niego obserwator, masz rację. W jego świecie kobiety latają za murzynami i karkami.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 23:16
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Ta, wybitny z niego obserwator, masz rację. W jego świecie kobiety latają za mu
                                                    > rzynami i karkami.

                                                    A mnie sie to podoba. Tak na uzytek tego forum, to swietna, jajcarska wstawka :-) Ale cala reszta, tego co pisze, jest spojrzeniem z zupelnie innej perspektywy niz moja. Dla mnie to jest ciekawe. Poza tym Kombi nie jest chamski jak ML i nie traci czasu na wazeliniarstwo, za co niezwykle go cenie.
                                                  • potwor_z_piccadilly Re: Białe małżeństwo 21.10.16, 06:50
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > W jego świecie kobiety latają za mu
                                                    > rzynami i karkami.

                                                    Dodaj jeszcze, że tak demoty.org/tag/miotla
                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 18:57
                                                    sabat3 napisał:


                                                    > Na to wszystkie oburzone: -Tfu! Kurwa!
                                                    > :)))))

                                                    A co tylko my możemy zachowywać się tendencyjnie? ;)
                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 18:30
                                                    mabelle2000 napisała:


                                                    > Znam w realu meska odmiane ninka- Henius mu na imie, tez chetnie wykrzykuje na kazdym kroku ze lubi ruchac, kobiety dra sobie z niego lacha, a mezczyzni patrz
                                                    > a z politowaniem. Milo poobserwowac jego wyczyny, podobnie jak w kolejke do ruchania u Ninka ustawiaja sie z samce z forum- a jakze- Brak seksu w malzenstwie

                                                    Ale co to za kolejka! Wyobraź sobie, że stukam Wonta w ramię i mówię `Pan tu nie stał'.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 09:47
                                                    lybbla napisał:
                                                    > Nie sądzę by Ninek straciła w oczach tutejszych samców, widocznie mamy niemęski
                                                    > e oczy.
                                                    > Traciła jedynie u kobiet.

                                                    Ninek nie ruchałaby się z wieloma facetami. I o to chodziło np Mabelle. Że przedstawia swój nieprawdziwy obraz. O to poniekąd chodziło też mi. Że przypomina "królową jednego pijaństwa". Dała wam? Ilu było zainteresowanych? Swoją drogą fajny obrazek;) Nie dałaby i nie dała. Zle odczytałeś jej deklaracje i gęby jej nie przypinaj.

                                                    > A tego to nie rozumiem.

                                                    Trudno
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 10:01
                                                    zawle napisała:
                                                    > Ninek nie ruchałaby się z wieloma facetami. I o to chodziło np Mabelle. Że prze
                                                    > dstawia swój nieprawdziwy obraz. O to poniekąd chodziło też mi. Że przypomina "
                                                    > królową jednego pijaństwa". Dała wam? Ilu było zainteresowanych? Swoją drogą fa
                                                    > jny obrazek;) Nie dałaby i nie dała. Zle odczytałeś jej deklaracje i gęby jej n
                                                    > ie przypinaj.

                                                    Zawle, pewnie masz racje, ze nie ruchalaby sie z wieloma facetami. To w sumie ani moja ani Twoja sprawa, bo jest dorosla osoba i sama o sobie decyduje. Ale to z kim ruchalaby sie albo by sie nie ruchala Ninek to jedno, a wasza reakcja to drugie. Ja jestem rozbawiony tym drugim wlasnie ;)
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 10:12
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Zawle, pewnie masz racje, ze nie ruchalaby sie z wieloma facetami. To w sumie a
                                                    > ni moja ani Twoja sprawa, bo jest dorosla osoba i sama o sobie decyduje. Ale to
                                                    > z kim ruchalaby sie albo by sie nie ruchala Ninek to jedno, a wasza reakcja to
                                                    > drugie. Ja jestem rozbawiony tym drugim wlasnie ;)

                                                    A ja jestem rozbawiona Twoja slepa wiara w slowo pisane na wirtualnym forum.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 10:19
                                                    A ja nie...ja też wierzę że wszystko co kto tu pisze, tylko że staram się nie łączyć tych dwóch światów ( a raz miałam wielką chęć i to co mnie powstrzymało, to był strach przed zakochaniem w tym właśnie facecie, a nie to co mam w formie deklaracji )
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 10:40
                                                    zawle napisała:

                                                    > A ja nie...ja też wierzę że wszystko co kto tu pisze, tylko że staram się nie ł
                                                    > ączyć tych dwóch światów ( a raz miałam wielką chęć i to co mnie powstrzymało,
                                                    > to był strach przed zakochaniem w tym właśnie facecie, a nie to co mam w formie
                                                    > deklaracji )

                                                    Ja mam takie doswiadczenia, ze wirtualne opowiesci mocno odbiegaly od reala i to zwlaszcza w przypadku jesli byly idealnie trafiajace w moja dusze.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 11:08
                                                    Czyli świat wirtualny niewiele różni się od realnego...i tu i tam są opowieści. A prawda hasa gdzie indziej
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 11:19
                                                    zawle napisała:

                                                    > Czyli świat wirtualny niewiele różni się od realnego...i tu i tam są opowieści.
                                                    > A prawda hasa gdzie indziej
                                                    >

                                                    No nie, bo czytajac tworzysz obraz, ktory w realu okazuje sie nieprawdziwy. To jest ten bol rozczarowania wlasnie.
                                                    Ale dla porzadku musze dodac, ze bylo tez w druga strone- rzeczywistosc okazala sie piekniejsza, cudowniejsza niz sobie wyobrazalam.

                                                    PS A jednak szkoda, ze wtedy nie sprawdzilas :-)
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 11:25
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > PS A jednak szkoda, ze wtedy nie sprawdzilas :-)

                                                    Są w życiu takie sytuacje co do których masz pewność że wyjdzie z tego ból i nieszczęście. To jest taka sytuacja. Wolę sobie bez bólu i nieszczęścia pomarzyć:)))
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 11:29
                                                    zawle napisała:

                                                    > Są w życiu takie sytuacje co do których masz pewność że wyjdzie z tego ból i ni
                                                    > eszczęście. To jest taka sytuacja. Wolę sobie bez bólu i nieszczęścia pomarzyć:
                                                    > )))

                                                    Ja bym sprawdzila, zeby przynajmniej wiedziec co trace ;-) A bol, coz, bol jest wpisany w nasze zycie.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 11:31
                                                    Oj chyba nie. Weszłabyś w romans z żonatym facetem?
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 11:48
                                                    zawle napisała:

                                                    > Oj chyba nie. Weszłabyś w romans z żonatym facetem.

                                                    Tak, weszlabym.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 11:52
                                                    No to ja nie.
                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 19:24
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    Ale to
                                                    > > z kim ruchalaby sie albo by sie nie ruchala Ninek to jedno, a wasza reak
                                                    > cja to drugie. Ja jestem rozbawiony tym drugim wlasnie ;)
                                                    >
                                                    > A ja jestem rozbawiona Twoja slepa wiara w slowo pisane na wirtualnym forum.

                                                    Niemniej wasze naloty dywanowe to pierwszorzędna literatura :*
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 20:09
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Niemniej wasze naloty dywanowe to pierwszorzędna literatura :*

                                                    Ciesze sie, ze masz swietna rozrywke :-*
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 10:02
                                                    zawle napisała:

                                                    > Ninek nie ruchałaby się z wieloma facetami. I o to chodziło np Mabelle.

                                                    Nie, nie o to mi chodzilo. Napisalam z kazdym- wglad bez znaczenia. Prostuje wiec klamstwo ninek, ze kobieta bedzie sie ruchac z mezczyzna, bez wzgledu na to jak wyglada, chociaz mezczyzni pewnie chcieliby w to wierzyc.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 10:18
                                                    To ja zgłaszam sprzeciw...ninek miała wymagania, tyle że nie dotyczyły one wyglądu na pierwszym miejscu. To co dla normy społecznej jest nieatrakcyjne, dla ninek może być. Mam tak samo. Tzn...tak o sobie myślę. Jednak dwóch z moich najmniej atrakcyjnych facetów miewało i ma laski o niebo atrakcyjniejsze odemnie fizycznie, więc wychodzi że potrafię siebie trochę nagiąć a nie że oni na serio byli tacy nieprzystojni;)))
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 10:28
                                                    zawle napisała:

                                                    > To ja zgłaszam sprzeciw...ninek miała wymagania, tyle że nie dotyczyły one wygl
                                                    > ądu na pierwszym miejscu.

                                                    Nie, ninek nie miala zadnych wymagan,oprocz tego, zeby facet umial pierdzielic zwilzajace ja glupoty.
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Białe małżeństwo 22.10.16, 02:46
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Nie, nie o to mi chodzilo. Napisalam z kazdym- wglad bez znaczenia. Prostuje wi
                                                    > ec klamstwo ninek, ze kobieta bedzie sie ruchac z mezczyzna, bez wzgledu na to
                                                    > jak wyglada, chociaz mezczyzni pewnie chcieliby w to wierzyc.

                                                    No nie wiem. Spora część z nas zwyczajnie jest przekonana, że jest zajebista bez względu na to co mówi lustro. Jeszcze większa część tuszuje niedostaki urody pieniądzem albo "polegalnością", użytecznością. Albo chociaż zwyczajnym, ludzkim kłamstem na te tematy. Da się wyżyć. Reszta się nie pcha przed oczy i też w takie oferty nie wierzy.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 22.10.16, 04:40
                                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):
                                                    > No nie wiem. Spora część z nas zwyczajnie jest przekonana, że jest zajebista be
                                                    > z względu na to co mówi lustro. Jeszcze większa część tuszuje niedostaki urody
                                                    > pieniądzem albo "polegalnością", użytecznością. Albo chociaż zwyczajnym, ludzki
                                                    > m kłamstem na te tematy. Da się wyżyć. Reszta się nie pcha przed oczy i też w t
                                                    > akie oferty nie wierzy.

                                                    Do której grupy zaliczasz siebie?:)) I czemu na beztwarzowym forum uroda jest dla ciebie taka ważna?
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Białe małżeństwo 22.10.16, 05:17
                                                    zawle napisała:

                                                    > Do której grupy zaliczasz siebie?:))

                                                    Mam wredną gębę i obrzydliwą osobowość. Albo odwrotnie :)

                                                    > I czemu na beztwarzowym forum uroda jest dla ciebie taka ważna?

                                                    Nie jest. M.in. dlatego nigdy nie pytałem o Twoje zdjęcia. Wystarczy mi ta część Twojej historii, którą masz ochotę publikować, to jest znacznie ciekawsze nawet jeżeli jesteś bardzo piękna.

                                                    Natomiast uroda jest ważna w ogóle, zwłaszcza w kontekście seksu czy jego braku - to jest raczej niekontrowersyjne. Za to męską ignorancję (czy samooszukiwanie się) w temacie własnego braku atrakcyjności zawsze warto przypomnieć. Tym bardziej, że ów brak szeroko rozumianej urody jest często osią problemów z brakiem seksu. Z jednej strony - z miejsca, niemal natychmiast po wygaśnięciu fascynacji, z drugiej - po ujrzeniu niesmaku w oczach najdroższej.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 22.10.16, 07:52
                                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                                    > zawle napisała:
                                                    > Mam wredną gębę i obrzydliwą osobowość. Albo odwrotnie :)

                                                    Czyli do tej "Reszta się nie pcha przed oczy i też w takie oferty nie wierzy." Tak opisana wydaje się najszlachetniejsza;)

                                                    > > I czemu na beztwarzowym forum uroda jest dla ciebie taka ważna?
                                                    >
                                                    > Nie jest. M.in. dlatego nigdy nie pytałem o Twoje zdjęcia. Wystarczy mi ta częś
                                                    > ć Twojej historii, którą masz ochotę publikować, to jest znacznie ciekawsze naw
                                                    > et jeżeli jesteś bardzo piękna.


                                                    To czemu o tym piszesz...o urodzie ludzi tu piszących. Nikt poza kitką nigdy nie pytał o moje zdjęcia:)) Ciekawe dlaczego;)


                                                    > Natomiast uroda jest ważna w ogóle, zwłaszcza w kontekście seksu czy jego braku
                                                    > - to jest raczej niekontrowersyjne. Za to męską ignorancję (czy samooszukiwani
                                                    > e się) w temacie własnego braku atrakcyjności zawsze warto przypomnieć. Tym bar
                                                    > dziej, że ów brak szeroko rozumianej urody jest często osią problemów z brakiem
                                                    > seksu. Z jednej strony - z miejsca, niemal natychmiast po wygaśnięciu fascynac
                                                    > ji, z drugiej - po ujrzeniu niesmaku w oczach najdroższej.

                                                    Nie zgadzam się z Tobą. Uroda to jeden z elementów super skomplikowanej układanki.
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Białe małżeństwo 22.10.16, 10:52
                                                    zawle napisała:

                                                    > proteinowy.na.chwile napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Mam wredną gębę i obrzydliwą osobowość. Albo odwrotnie :)
                                                    >
                                                    > Czyli do tej "Reszta się nie pcha przed oczy i też w takie oferty nie wierzy."
                                                    > Tak opisana wydaje się najszlachetniejsza;)

                                                    A to miło nam, chyba że sugerujesz że jest opisana niewłaściwie i masz za pazuchą cos trafniejszego.

                                                    >
                                                    > To czemu o tym piszesz...o urodzie ludzi tu piszących. Nikt poza kitką nigdy ni
                                                    > e pytał o moje zdjęcia:)) Ciekawe dlaczego;)

                                                    Pewnie przychodzimy tu w innych celu mimo ze forum towarzyskie. Głownie nawijać o sobie, część wyciskać mentalne pryszcze, część - maskować je i pudrować. A Kitty tego słucha i jest głodna szczegółu. Czasem widać, ze uważniej słucha niz mówiący/a mowi. Mi to imponuje, nie umiem tak słuchać.

                                                    > > ów brak szeroko rozumianej urody jest często osią problemów z b
                                                    > rakiem
                                                    > > seksu.

                                                    > Nie zgadzam się z Tobą. Uroda to jeden z elementów super skomplikowanej układan
                                                    > ki.

                                                    Dlatego napisałem "szeroko rozumiana". Np sylwetka kulturysty mowi cos o charakterze posiadacza (pomijam koksujacych). Albo Rolex na nadgarstku. Albo Kafka pod pachą. Suma elementów skomplikowanej układanki pod tytułem "co ja z tego mogę mieć".
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 22.10.16, 07:48
                                                    zawle napisała:

                                                    > proteinowy.na.chwile napisał(a):
                                                    > > No nie wiem. Spora część z nas zwyczajnie jest przekonana, że jest zajebi
                                                    > sta be
                                                    > > z względu na to co mówi lustro. Jeszcze większa część tuszuje niedostaki
                                                    > urody
                                                    > > pieniądzem albo "polegalnością", użytecznością. Albo chociaż zwyczajnym,
                                                    > ludzki
                                                    > > m kłamstem na te tematy. Da się wyżyć. Reszta się nie pcha przed oczy i t
                                                    > eż w t
                                                    > > akie oferty nie wierzy.
                                                    >
                                                    > I czemu na beztwarzowym forum uroda jest d
                                                    > la ciebie taka ważna?

                                                    No to moze inaczej. Zrob Zawle esperyment -kobiete, ktora deklaruje, ze ja to zwilza nie zaden wyglad, a inteligencja i wygadanie, wywiez do kraju, gdzie nie bedzie rozumiala ni w zab jezyka tubylcow. Jak miesiac wytrzyma o suchej cipie, to wtedy uwierze, ze tylko blyskotliwa gadka moze zwilzyc, a wyglad I ZAPACH bez znaczenia.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 22.10.16, 07:55
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > No to moze inaczej. Zrob Zawle esperyment -kobiete, ktora deklaruje, ze ja to z
                                                    > wilza nie zaden wyglad, a inteligencja i wygadanie, wywiez do kraju, gdzie nie
                                                    > bedzie rozumiala ni w zab jezyka tubylcow. Jak miesiac wytrzyma o suchej cipie,
                                                    > to wtedy uwierze, ze tylko blyskotliwa gadka moze zwilzyc, a wyglad I ZAPACH
                                                    > bez znaczenia.

                                                    Mabelle ...ja jestem z frakcji kobiet dla których uroda to nie numer jedne. Miałam szczęście sypiać z najładniejszymi. Najlepszy seks miałam z innymi. Ale jak napisałam, wybredna nie jestem, mogę przelecieć i takich;)
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 22.10.16, 08:09
                                                    zawle napisała:

                                                    > Mabelle ...ja jestem z frakcji kobiet dla których uroda to nie numer jedne. Mia
                                                    > łam szczęście sypiać z najładniejszymi. Najlepszy seks miałam z innymi. Ale jak
                                                    > napisałam, wybredna nie jestem, mogę przelecieć i takich;)

                                                    Ja nie o tym. Zauwaz, ze nie dyskutuje o gustach, ani o tym co sie komu podoba. Twierdze natomiast, ze na nic blyskotliwe nawijanki uszne, jak cialo powie "nie". Mozesz sobie poudawac, ze madry i zwilza, ale w rzeczywistosci decyzja nie na tym poziomie zostaje podjeta.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 22.10.16, 08:48
                                                    Zakładasz taką opcję że ciało reaguje na nawijkę, mądrość i chuj wie na jakie głupoty? Moja ostatnia miłość- gdy go pierwszy raz zobaczyłam, miałam ochotę odwrócić się na pięcie i zwiać- wstyd z takim przy piwie siedzieć. Tak więc ciało krzyczało...spieprzaj. A potem się ładnie poddało;)
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 22.10.16, 10:23
                                                    zawle napisała:

                                                    > Zakładasz taką opcję że ciało reaguje na nawijkę, mądrość i chuj wie na jakie g
                                                    > łupoty? Moja ostatnia miłość- gdy go pierwszy raz zobaczyłam, miałam ochotę odw
                                                    > rócić się na pięcie i zwiać- wstyd z takim przy piwie siedzieć. Tak więc ciało
                                                    > krzyczało...spieprzaj. A potem się ładnie poddało;)

                                                    Alez oczywiscie, ze moze reagowac na blyskotliwa nawijke, ale nadal nie to jest warunkiem sine qua non pozadania. Zreszta powachaj go pod pacha, to bedziesz wiedziala dlaczego nie jest ;-)
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 22.10.16, 10:51
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Alez oczywiscie, ze moze reagowac na blyskotliwa nawijke, ale nadal nie to jest
                                                    > warunkiem sine qua non pozadania. Zreszta powachaj go pod pacha, to bedziesz w
                                                    > iedziala dlaczego nie jest ;-)

                                                    Masz racje. Pracuje w miejscu, w ktorym niektorzy sa mocno poubierani, a niektorzy porozbierani i zdarza im sie spocic. Czarnuch o ksztalach slonia morskiego ze zlotym zebem mi jedzie na kilometr, a Hiszpanin o wybaluszonych oczach, z beznadziejnym zgryzem, chyba wada wymowy i belkoczacy trzy po trzy ale za to najlepiej zbudowany i ubrany jak sie spoci to mnie to kreci. Mowia, ze inteligencja nie grzeszy ale w ogole mi to na poziomie instynktu nie przeszkadza. To nawet nie chodzi o czysty pot tylko o jakies pomieszanie potu z dezodorantem. Moze warto dobrac fajny dezodorant? W kazdym razie jak sie schyla nad moim kompem wyciagajac ramie po cos, a juz bedac podpoconym, to jest to 'moj moment dnia'. NIe musze wspominac, ze gdyby sie inny schylil mi przez ramie, to by mnie tylko wkurwil ;-) Jakie to wszystko jest pojebane ;)

                                                    No wlasnie nawijka trudna sprawa. Dla mnie bomba jak ktos plynnie mowi po angielsku, a nie zebym musiala sie domyslac co poeta mial na mysli. Tak mnie zreszta uwiodl ojciec mojego dziecka, gdyz szybko i bezblednie pisal. Natomiast kulturysci choc sie obfoca obficie to nawala bykow w swoich blogach, wstyd.

                                                    Zawle ma racje, nie dosyc ze prosze o foty to jeszcze o aktualizacje ;-)
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Białe małżeństwo 22.10.16, 11:02
                                                    > Hiszpanin o wybaluszonych oczach, z beznadziejnym zgryzem, chyba wada wymowy [...]

                                                    Nie umie wymówić 'z' i miesza 'v' z 'b'? Jezeli tak to to jest poprawny, literacki hiszpański, laski z Ameryki Łacińskiej podobno spływają lubrykatem na ten akcent, moja najdroższa też.
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 22.10.16, 12:13
                                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                                    > > Hiszpanin o wybaluszonych oczach, z beznadziejnym zgryzem, chyba wada wym
                                                    > owy [...]
                                                    >
                                                    > Nie umie wymówić 'z' i miesza 'v' z 'b'? Jezeli tak to to jest poprawny, litera
                                                    > cki hiszpański, laski z Ameryki Łacińskiej podobno spływają lubrykatem na ten a
                                                    > kcent, moja najdroższa też.

                                                    Ach masz racje, on jest z Ameryki Poludniowej. Dla mnie oni seplenia ;-) Nie lubie przez to hiszpanskiego, wole o wiele bardziej portugalski, a lubrykatem splywam tylko na francuski (niezmiennie od lat dlatego pewnie ze oni nie akcentuja sylab w wyrazach tylko akcentuja zawsze koniec zdania) i na niemiecki akcent w angielskim, bo fajnie go utwardza. Angole wchodza na za wysokie tony, jakby sie wiecznie podniecali ;) Ciekawe jak brzmi polski?
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Białe małżeństwo 22.10.16, 12:55
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Ach masz racje, on jest z Ameryki Poludniowej. Dla mnie oni seplenia ;-) Nie lu
                                                    > bie przez to hiszpanskiego, wole o wiele bardziej portugalski, a lubrykatem spl
                                                    > ywam tylko na francuski (niezmiennie od lat dlatego pewnie ze oni nie akcentuja
                                                    > sylab w wyrazach tylko akcentuja zawsze koniec zdania)

                                                    U facetów też?

                                                    > i na niemiecki akcent w
                                                    > angielskim, bo fajnie go utwardza. Angole wchodza na za wysokie tony, jakby si
                                                    > e wiecznie podniecali ;) Ciekawe jak brzmi polski?

                                                    W UK - jak Brexit ;)
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 22.10.16, 15:52
                                                    "To nawet nie chodzi o czysty pot tylko o jakies pomieszanie potu z dezodorantem. Moze warto dobrac fajny dezodorant? W kazdym razie jak sie schyla nad moim kompem wyciagajac ramie po cos, a juz bedac podpoconym, to jest to 'moj moment dnia'. NIe musze wspominac, ze gdyby sie inny schylil mi przez ramie, to by mnie tylko wkurwil ;-) Jakie to wszystko jest pojebane ;)"

                                                    No jak dla mnie to jest wlasnie ta tak zwana chemia, feromony. Zreszta psy tez sie najpierw porzadnie obwachuja ;))
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 22.10.16, 16:01
                                                    Apropos potu, deo itd. Mialam kiedys kolezanke w robocie, Jezzuuuu jak on dniej jechalo nieznosnym potem a ja mam taki wyczulony nos. Tymczasem tajemnica byla taka, ze jej maz niesamowicie sie jaral zapechem jej potu i nie chcial, zeby uzywala dezodorantu. Gdybym ja go byla dostala w swoje rece...
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 22.10.16, 16:24
                                                    kag73 napisała:

                                                    > No jak dla mnie to jest wlasnie ta tak zwana chemia, feromony. Zreszta psy tez
                                                    > sie najpierw porzadnie obwachuja ;))

                                                    Bardzo dokladnie i wnikliwie, w dodatku pod ogonem ;-) Ciekawe, co one tam z tej dupy wyczytuja, bo gdyby byly ludźmi, to musialyby, chcac poczuc zapach potu, wachac sobie wylacznie jezyki i poduszki lap.
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 22.10.16, 16:47
                                                    "Bardzo dokladnie i wnikliwie, w dodatku pod ogonem ;-) Ciekawe, co one tam z tej dupy wyczytuja..."

                                                    Ach, one tam wszystko mozliwe wyczytuja. Tam idnywidulany zapach kazdego psa jest najintensywniejszy i wydzielane sa tam feromony. Psy potrafia wachajac pod ogonem wywachac czy to suczka czy pies czy szczeniak, w jakim humorze, agresywny czy przyjaznie nastawiony. No wiadomo maja dobrego nosa :)
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 23.10.16, 06:49
                                                    mabelle2000 napisała: Ciekawe, co one tam z te
                                                    > j dupy wyczytuja, bo gdyby byly ludźmi, to musialyby, chcac poczuc zapach potu,
                                                    > wachac sobie wylacznie jezyki i poduszki lap.

                                                    Ja swojej wnusi tłumaczę że się sobie tak przedstawiają. A potem sprawdzają czy to na pewno TY. :))
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 22.10.16, 11:44
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > Zakładasz taką opcję że ciało reaguje na nawijkę, mądrość i chuj wie na j
                                                    > akie g
                                                    > > łupoty? Moja ostatnia miłość- gdy go pierwszy raz zobaczyłam, miałam ocho
                                                    > tę odw
                                                    > > rócić się na pięcie i zwiać- wstyd z takim przy piwie siedzieć. Tak więc
                                                    > ciało
                                                    > > krzyczało...spieprzaj. A potem się ładnie poddało;)
                                                    >
                                                    > Alez oczywiscie, ze moze reagowac na blyskotliwa nawijke, ale nadal nie to jest
                                                    > warunkiem sine qua non pozadania. Zreszta powachaj go pod pacha, to bedziesz w
                                                    > iedziala dlaczego nie jest ;-)

                                                    A to zapach spod pachy przypisałaś do urody? Niby czemu? Co do zapachu, zgoda pełna. Raz nieomal wyszłam za mąż, gdyby nie zapach...dla mnie mdlący, zjełczały, nie byłam w stanie przejść nad tym do porządku dzienniego, pomimo że facet i nawijał, i fajnie z nim było, i wykształcony i mega przystojny. Popieprzone to życie.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 22.10.16, 15:17
                                                    zawle napisała:

                                                    > A to zapach spod pachy przypisałaś do urody? Niby czemu?

                                                    No wlasnie temu, ze zapach, wyglad, mowa ciala, to elementy ukladanki, ktore dane nam przez nature wabia/ lub odstraszaja plec przeciwna. Zupelnie nieswiadomie to sie odbywa, nie jestesmy w stanie tym sterowac. Ten makaron nawijany na uszy jest tylko dodatkiem. Z niewiadomych dla mnie przyczyn tresowani jestesmy, kobiety zwlaszcza, zeby temu instynktowi nie ufac, zeby mu zaprzeczac. Niektorym wiec rzeczywiscie moze sie wydawac, ze zwilzona cipka to efekt blyskotliwej gadki stojacego obok samca. Ale ta sama gadka w wydaniu Heniusia wcale jej nie zwilzy. Ja wiec chyba pozostane nieprzekonana :-)

                                                    > Raz nieomal wyszłam za mąż, gdyby nie zapach...dla mnie mdlący, zjełczały
                                                    > , nie byłam w stanie przejść nad tym do porządku dzienniego, pomimo że facet i
                                                    > nawijał, i fajnie z nim było, i wykształcony i mega przystojny. Popieprzone to
                                                    > życie.

                                                    Nie, to jest wlasnie fajne. Ominelo Cie zycie z kims kto nie byl dla Ciebie :-)
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 22.10.16, 15:33
                                                    ale Ty mabelle jesteś zawłaszczająca:)) Zapach, mowa ciała to nadal nie uroda. Ale nie będę się sprzeczać że można mieć inaczej niż ja.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 22.10.16, 16:14
                                                    zawle napisała:

                                                    > ale Ty mabelle jesteś zawłaszczająca:)) Zapach, mowa ciała to nadal nie uroda.

                                                    Wyglad, nie uroda. Mowa byla, ze wyglad jest obojetny.Mysle, ze i zapach i mowe ciala, mimike twarzy, tembr glosu, spokojnie mozna zaliczyc do wygladu .
                                                    " Lubie grubych i chudych, duzych i malych, czyli wyglad dla mnie obojetny " Nieprawda. Na widok jednych zwilza sie cipka, a na widok innych nie. Ci pierwsi moga nic nie gadac, a i tak zwilzac beda. No chyba, ze jakas kobiete zwilzaja wszyscy, ale w to to juz na pewno nie uwierze :-)
                                                    Zdaje sie, ze Kitka wie o co chodzi, bo pewnie podobnie jak mnie, przyszlo jej zyc w kraju gdzie znajomosc jezyka miedzy rozmowcami czesto jest na roznych poziomach. Wiec skoro bariery jezyka nie da sie przeskoczyc, a fascynacje erotyczne calkiem dobrze sie maja, no to wniosek nasuwa sie sam - dziala w pierwszej kolejnosci pierwotny instynkt, a nie opowiesci Kazia o stumilowym lesie.
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 22.10.16, 16:21
                                                    "Wyglad, nie uroda. Mowa byla, ze wyglad jest obojetny.Mysle, ze i zapach i mowe ciala, mimike twarzy, tembr glosu, spokojnie mozna zaliczyc do wygladu ."

                                                    Mozna nazwac to fizycznoscia. I wtedy pociaga albo nie pociaga/odpowiada nam czyjas fizycznosc.
                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 18:52
                                                    zawle napisała:

                                                    > Ninek nie ruchałaby się z wieloma facetami. I o to chodziło np Mabelle. Że prze
                                                    > dstawia swój nieprawdziwy obraz.

                                                    Nie czujesz tabelki w excelu ;)

                                                    >O to poniekąd chodziło też mi. Że przypomina "
                                                    > królową jednego pijaństwa".

                                                    Nie tańczyłaś na balu maturalnym na stole? :) (wystawiam Ci piłkę Zawle, zbijaj)

                                                    > Dała wam? Ilu było zainteresowanych? Swoją drogą fajny obrazek;)

                                                    No wreszcie! Fajny obrazek. Wont wyjmuje zaświadczenie lekarskie, że stoi od 7 rano i nagle pojawia się Gogol...

                                                    > Nie dałaby i nie dała.

                                                    W kwestii dawania. Język ten jest nieadekwatny do tego co się wydarza między
                                                    kobietą i mężczyzną. Dupodajki mamy gdzieś, dokładnie tam.
                                                    Bez brania, zachłannego, niecierpliwego majstrowania przy guzikach nas nie weźmiesz. ;)

                                                    > Zle odczytałeś jej deklaracje i gęby jej nie przypinaj.

                                                    Jesteś pewna, że źle odczytałem? A jak wg Ciebie odczytałem?
                                                    Ale dziękuję, że dobrze wpisałaś się w ten scenariusz, ubaw miałem przedni.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 19:24
                                                    lybbla napisał:

                                                    > zawle napisała:
                                                    > Nie tańczyłaś na balu maturalnym na stole? :) (wystawiam Ci piłkę Zawle, zbijaj
                                                    > )

                                                    Urodzona za komuny miała bal maturalny na sali gimnastycznej. Tak w temacie przenośni.

                                                    > No wreszcie! Fajny obrazek. Wont wyjmuje zaświadczenie lekarskie, że stoi od 7
                                                    > rano i nagle pojawia się Gogol...

                                                    A nie że jest zdrowy?;)

                                                    > W kwestii dawania. Język ten jest nieadekwatny do tego co się wydarza między
                                                    > kobietą i mężczyzną. Dupodajki mamy gdzieś, dokładnie tam.
                                                    > Bez brania, zachłannego, niecierpliwego majstrowania przy guzikach nas nie weźm
                                                    > iesz. ;)

                                                    jeśli chodzi o język mówiony...nie jestem taka wybredna. Co do wymagań...Tobie wystarczą obiecanki;) Od opowiadania to masz tu specjalistki. Ja nie obiecuję jak nic nie dam.
                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 20:03
                                                    zawle napisała:

                                                    > Urodzona za komuny miała bal maturalny na sali gimnastycznej. Tak w temacie przenośni.

                                                    Tym bardziej spektakularny taniec. Jak pogo w garniturach.

                                                    > A nie że jest zdrowy?;)

                                                    Może. Nie umiem czytać po tajsku.

                                                    > jeśli chodzi o język mówiony...nie jestem taka wybredna. Co do wymagań...Tobie
                                                    > wystarczą obiecanki;) Od opowiadania to masz tu specjalistki. Ja nie obiecuję j
                                                    > ak nic nie dam.

                                                    Ale bierzesz od czasu do czasu?
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 20:05
                                                    lybbla napisał

                                                    > Nie tańczyłaś na balu maturalnym na stole? :) (wystawiam Ci piłkę Zawle, zbijaj
                                                    > )

                                                    Ja tanczylam, ale nie po pijanemu, moze dlatego do tej pory nie gustuje, w przeciwienstwie do Ciebie, w disco polo.

                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 20:56
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Ja tanczylam, ale nie po pijanemu, moze dlatego do tej pory nie gustuje, w prze
                                                    > ciwienstwie do Ciebie, w disco polo.

                                                    Skąd pomysł, że po pijanemu?
                                                    Tak w tamtym czasie miałem słabość do muzyki tanecznej
                                                    www.youtube.com/watch?v=BxpktXYotFg
                                                    Kiedyś wystawiliśmy sobie z Szopenem głośniki na okno
                                                    i tańczyliśmy zamaszyście ;)
                                                    www.youtube.com/watch?v=35R-1artjHo
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 09:20
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Innymi słowy monogamia seryjna na zakładkę (nie puszczę gałęzi dopóki nie mam p
                                                    > ewności co do wytrzymałości drugiej), charakterystyczna dla samic homo sapiens
                                                    > i dla wszystkich zrozumiała

                                                    Zjawisko zaobserwowane rowniez u samcow, nie wiem skad Ci sie tylko samice wziely.

                                                    . Strategia samców, by bzykać wiele samic i ewentual
                                                    > nie wybrać jedną, choć psychoewolucyjnie uzasadniona wywołuje zgorszenie a zaob
                                                    > serwowana u samic wręcz obrzydzenie. Szympanse.

                                                    Zgorszenie i obrzydzenie ? Mieszkasz w katolickim Cekcynie pod Tuchola ? Bo tam to normalka bylo, ze ksiadz z ambony nazwiskami rzucal.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 09:33
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Zgorszenie i obrzydzenie ? Mieszkasz w katolickim Cekcynie pod Tuchola ? Bo tam
                                                    > to normalka bylo, ze ksiadz z ambony nazwiskami rzucal.

                                                    No nie wiem, nie bede pokazywac paluchem kto tu za epatowanie seksualnoscia i ruchanie zonatych gromy rzucal ;)
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 09:50
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > No nie wiem, nie bede pokazywac paluchem kto tu za epatowanie seksualnoscia i r


                                                    A to ruchanie żonatych to jest strategia na zakładkę czy ruchanie wielu i wybór najlepszej?;)
                                                    Gromy to się rzuca gdy się słyszy...zresztą, już o tym pisałam...
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 12:02
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > No nie wiem, nie bede pokazywac paluchem kto tu za epatowanie seksualnoscia i r
                                                    > uchanie zonatych gromy rzucal ;)

                                                    Nie przekrecaj moich wypowiedzi, nie za epatowanie seksualnoscia, tylko za klamstewka pod publiczke. I nie rzucanie gromow, tylko ruchanie zonatych nie jest wysoko postawiona poprzeczka.
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 12:23
                                                    "Nie przekrecaj moich wypowiedzi, nie za epatowanie seksualnoscia, tylko za klamstewka pod publiczke"

                                                    Jezus, Jezus a moze ona prowde godo. Tylko miala pecha i trafila na takiego, do ktorego te cechy, tak bardzo deklarowane przez facetow jako poszukiwane, no jakos nie przemawialy. Albo inaczej: facci klamia, albo mysla i wierza, ze chca tego co deklaruja, ze chca. Babki co sie seksisc lubi, bo lubi a nie dla korzysci. A potem jak przychodzi co do czego...strach, bo taka seksiara bedzie w bok chodzic, miala na peczki, ma porownanie. Hhh, nie, lepiej nie. Zadna tam Matka Polka, super, zajmie sie mna i nami. A potem...ozesz, ona olewa, ja sie tymi bachorami zajmowac musze dluzej niz 10 min. dziennie, ku...wa nie jest fajnie. Ach wreszcie taka co nie ma swira na punkcie porzadku. Ale czekaj taki syf w chalupie a tu kumple maja przyjsc, u nich w domu blysk, bo baby sprzataja, k..wa wstyd, musze posprzatac, nie no, bokiem mi to juz wychodzi. Je jak ptaszek, miodzio. Ale kuzwa w domu nic do zarcia wiecznie ta salata i ugotowane tez nie ma a tu czlowiek glodny i leniwy. Seksowna bielizna...marzenie. A potem: co do diabla znowu seksowna bielizna, ile tej kasy wydawac a mowila, ze skromna w wydatkach? Nie! Zarcia nie gotuje, dzieciakami sie nie zajmuje a seksi bielizna chce? Ni ma!
                                                    A moze jednak oni chca takiej jak deklaruja ale...na chwile? A najpewniej to sa przekonani, ze taki jest ich ideal a zycie jak to zycie... swoja szosa :)
                                                  • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 12:29
                                                    kag73 napisała:
                                                    > A moze jednak oni chca takiej jak deklaruja ale...na chwile? A najpewniej to sa przekonani, ze taki jest ich ideal a zycie jak to zycie... swoja szosa :).
                                                    ----------------------------
                                                    Jak weźmiesz baardzo młodą, to sobie ją możesz wychować, a z wiekiem to juz coraz trudniej, bo już ukształtowana i trudno zmienić :).
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 12:34
                                                    kag73 napisała:

                                                    > A moze jednak oni chca takiej jak deklaruja ale...na chwile? A najpewniej to sa
                                                    > przekonani, ze taki jest ich ideal a zycie jak to zycie... swoja szosa :)

                                                    Aha, na chwile :-) No to moze czas zaczac odrozniac slodkie kocopoly od prawdziwego zycia ?
                                                  • aandzia43 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 13:17
                                                    Je jak ptaszek, miodzi
                                                    > o. Ale kuzwa w domu nic do zarcia wiecznie ta salata i ugotowane tez nie ma a t
                                                    > u czlowiek glodny i leniwy. Seksowna bielizna...marzenie. A potem: co do diabla
                                                    > znowu seksowna bielizna, ile tej kasy wydawac a mowila, ze skromna w wydatkach
                                                    > ? Nie! Zarcia nie gotuje, dzieciakami sie nie zajmuje a seksi bielizna chce? Ni
                                                    > ma!
                                                    > A moze jednak oni chca takiej jak deklaruja ale...na chwile? A najpewniej to sa
                                                    > przekonani, ze taki jest ich ideal a zycie jak to zycie... swoja szosa :)

                                                    Pewnie że na chwilę, hłe hłe. Do związku (a już na pewno do takiego z dziećmi) każdy chce mieć babę ogarniętą życiowo. I ja im się wcale nie dziwię. Uczciwość nakazywałaby jednakowoż wyciągnąć te preferencje do sfery świadomości i nie łgać w żywe oczy publice.
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 13:22
                                                    "Do związku (a już na pewno do takiego z dziećmi) każdy chce mieć babę ogarniętą życiowo. I ja im się wcale nie dziwię. Uczciwość nakazywałaby jednakowoż wyciągnąć te preferencje do sfery świadomości i nie łgać w żywe oczy publice."

                                                    Alez im sie moze wydawac, ze tak chca a potem przychodzi prawdziwe zycie i sie okazuje co jest potrzebne IM i jak. Zycie wszystko weryfikuje. To, ze baba nie lubi sprzatac, gotowac i ogarniac dzieciakow nie znaczy, ze jest nieogarnieta zyciowo. Ona po prostu pojdzie do pracy, zarobi kase a w domu zrobi minimum. Tak jak przecietny facet, po prostu. A ze jemu to jednak nie na reke, bo sie okazuje, ze on musi robic wiecej (a idealnie jest jezeli musi robic mniej) to jest inna sprawa.
                                                  • aandzia43 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 13:31

                                                    > Alez im sie moze wydawac, ze tak chca a potem przychodzi prawdziwe zycie i sie
                                                    > okazuje co jest potrzebne IM i jak. Zycie wszystko weryfikuje.

                                                    Jak się wydaje młodzieńcowi bez doświadczenia żadnego to ja rozumiem. Ale że stare chłopy pierdzielą głupoty to nie rozumiem.


                                                    To, ze baba nie
                                                    > lubi sprzatac, gotowac i ogarniac dzieciakow nie znaczy, ze jest nieogarnieta z
                                                    > yciowo. Ona po prostu pojdzie do pracy, zarobi kase a w domu zrobi minimum.

                                                    Kochana, żeby tak sobie mogła zrobić to minimum to ona musi zarabiać ze dwa razy tyle co jej chłop ;-)
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 13:34
                                                    "Kochana, żeby tak sobie mogła zrobić to minimum to ona musi zarabiać ze dwa razy tyle co jej chłop ;-)"

                                                    Ze tak jest to nie znaczy, ze jest to sprawiedliwe i fair. Prawda?
                                                  • aandzia43 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 13:38
                                                    kag73 napisała:

                                                    > "Kochana, żeby tak sobie mogła zrobić to minimum to ona musi zarabiać ze dwa ra
                                                    > zy tyle co jej chłop ;-)"
                                                    >
                                                    > Ze tak jest to nie znaczy, ze jest to sprawiedliwe i fair. Prawda?

                                                    Prawda.
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 13:43
                                                    "Jak się wydaje młodzieńcowi bez doświadczenia żadnego to ja rozumiem. Ale że stare chłopy pierdzielą głupoty to nie rozumiem."

                                                    Bo oni nowego zycia nie planuja a dziecmi zajmie/zajmuje sie zona. Wiec se moga znow zyc iluzja i marzeniami i klamstewkami dla podkrecenia atmosfery :)
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 13:56
                                                    A i zamoczyć można:))
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Białe małżeństwo 22.10.16, 03:34
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Pewnie że na chwilę, hłe hłe. Do związku (a już na pewno do takiego z dziećmi)
                                                    > każdy chce mieć babę ogarniętą życiowo. I ja im się wcale nie dziwię. Uczciwość
                                                    > nakazywałaby jednakowoż wyciągnąć te preferencje do sfery świadomości i nie łg
                                                    > ać w żywe oczy publice.

                                                    Hłe, hłe, brakowało mi tego specyficznego zapaszku...

                                                    Teatrzyk "Zielona Gęś" przedstawia krótką rozprawę między trzema osobami...

                                                    Osoba A: a moj chłop to aseksualny przemocowiec był...
                                                    Osoba B: ... bo oni wszyscy (?) nawet nie wiedza, ze nie chcą seksu tylko zarcia i wygody ...
                                                    Osoba C: ... wiedzą, pani kochana, wiedzą. Wiedzą ale nie powiedzą!

                                                    Kurtyna.
                                                  • rekreativa Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 15:16
                                                    " Albo inaczej: facci klamia, albo mysla i wierza, ze chca tego co deklaruja, ze chca. Babki co sie seksisc lubi, bo lubi a nie dla korzysci. A potem jak przychodzi co do czego...strach, bo taka seksiara bedzie w bok chodzic, miala na peczki, ma porownanie. Hhh, nie, lepiej nie. Zadna tam Matka Polka, super, zajmie sie mna i nami. A potem...ozesz, ona olewa, ja sie tymi bachorami zajmowac musze dluzej niz 10 min. dziennie, ku...wa nie jest fajnie. Ach wreszcie taka co nie ma swira na punkcie porzadku. Ale czekaj taki syf w chalupie a tu kumple maja przyjsc, u nich w domu blysk, bo baby sprzataja, k..wa wstyd, musze posprzatac, nie no, bokiem mi to juz wychodzi. Je jak ptaszek, miodzio. Ale kuzwa w domu nic do zarcia wiecznie ta salata i ugotowane tez nie ma a tu czlowiek glodny i leniwy. Seksowna bielizna...marzenie. A potem: co do diabla znowu seksowna bielizna, ile tej kasy wydawac a mowila, ze skromna w wydatkach? Nie! Zarcia nie gotuje, dzieciakami sie nie zajmuje a seksi bielizna chce? Ni ma!
                                                    A moze jednak oni chca takiej jak deklaruja ale...na chwile? A najpewniej to sa przekonani, ze taki jest ich ideal a zycie jak to zycie... swoja szosa "

                                                    Jak Tyś to ślicznie ujęła, kag :D
                                                    Obawiam się, że w wielu wypadkach tak to właśnie wygląda.
                                                  • mimfa Re: Białe małżeństwo 21.10.16, 06:43
                                                    Coś w tym jest. Kiedyś facet krytykował eks, że 6 lat na jednych zasłonkach przeżyła!! Co z niej za kobieta była. O seksie nie wspominał.
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Białe małżeństwo 22.10.16, 03:15
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Jezus, Jezus a moze ona prowde godo. [...]
                                                    > A moze jednak oni chca takiej jak deklaruja ale...na chwile? A najpewniej to sa
                                                    > przekonani, ze taki jest ich ideal a zycie jak to zycie... swoja szosa :)

                                                    Przedtem przy gogolowych Egiptach/Afrykach "a jedź sobie jeden z drugim", teraz też przy Ninkowym eksie - "oni". Kag, coś Cię międzypłciowego gryzie i Ci się wyrywa, czy ulewa. Chłop się leni w chałupie?

                                                    Nie mam za złe, piszę jakbyś nie zauważyła i chciała zaradzać, zwłaszcza, że w innych sytuacjach lubisz bardziej po linii "jedni lubią tak, za to inni - całkiem inaczej".
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 22.10.16, 15:39
                                                    "Przedtem przy gogolowych Egiptach/Afrykach "a jedź sobie jeden z drugim", teraz też przy Ninkowym eksie - "oni". Kag, coś Cię międzypłciowego gryzie i Ci się wyrywa, czy ulewa. Chłop się leni w chałupie?"

                                                    U mnie w chalupie to sie kazdy leni, nie tylko chlop :)

                                                    "Nie mam za złe, piszę jakbyś nie zauważyła i chciała zaradzać, zwłaszcza, że w innych sytuacjach lubisz bardziej po linii "jedni lubią tak, za to inni - całkiem inaczej"."

                                                    Pozostaje przy/po lini: czasem tak a czasem siak, zalezy od sytuacji. A po drugie co mnie obchodzi moje wczorajsze glupie gadanie? :))
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 12:33
                                                    Mabelle, jako zonaty przy Tobie czuje sie jak jakis zyd, a co najmniej murzyn. Gorszy sort, panie dzieju...
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 13:25
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Mabelle, jako zonaty przy Tobie czuje sie jak jakis zyd, a co najmniej murzyn.
                                                    > Gorszy sort, panie dzieju...

                                                    Jezeli Cie to pocieszy, to rozwodka po czterdziestce tez nie jest wysoko postawiona poprzeczka :-D
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 13:35
                                                    > Mabelle, jako zonaty przy Tobie czuje sie jak jakis zyd, a co najmniej murzyn.
                                                    > Gorszy sort, panie dzieju...

                                                    O, kochany, chcialbys byc Murzynem w Polsce :) Zapytaj kombiego.
                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 19:44
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Jezeli Cie to pocieszy, to rozwodka po czterdziestce tez nie jest wysoko posta
                                                    > wiona poprzeczka :-D

                                                    Figlara. Figura taka, że trudno powstrzymać dłonie :D
                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 09:34
                                                    mabelle2000 napisała:


                                                    > Zjawisko zaobserwowane rowniez u samcow, nie wiem skad Ci sie tylko samice wziely.

                                                    Bo samice wokół mnie tak robią, samce pewnie też ale rzadziej.


                                                    > Zgorszenie i obrzydzenie ? Mieszkasz w katolickim Cekcynie pod Tuchola ? Bo tam
                                                    > to normalka bylo, ze ksiadz z ambony nazwiskami rzucal.

                                                    Nie. Siedzę na forum BSwM. Przeczytaj ostatnie 200 postów :P
                                                  • aandzia43 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 13:04

                                                    > Innymi słowy monogamia seryjna na zakładkę (nie puszczę gałęzi dopóki nie mam p
                                                    > ewności co do wytrzymałości drugiej), charakterystyczna dla samic homo sapiens
                                                    > i dla wszystkich zrozumiała. Strategia samców, by bzykać wiele samic i ewentual
                                                    > nie wybrać jedną, choć psychoewolucyjnie uzasadniona wywołuje zgorszenie a zaob
                                                    > serwowana u samic wręcz obrzydzenie. Szympanse.

                                                    Nie obrażaj samic homo sapiens i nie przeceniaj samców. W moim otoczeniu (bliższym i dalszym) nie puszczanie gałęzi dopóki nie złapie się mocno następnej to domena mężczyzn. Znacznie lepiej od swoich kobiet znoszą smutną egzystencję w złym, niszczącym związku. Odchodzą dopiero do tej trzeciej (jak się nawinie i przyprze do muru), albo są po prostu eksmitowani przez żony w niebyt.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 15:37
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > W moim otoczeniu (bliżs
                                                    > zym i dalszym) nie puszczanie gałęzi dopóki nie złapie się mocno następnej to d
                                                    > omena mężczyzn. Znacznie lepiej od swoich kobiet znoszą smutną egzystencję w zł
                                                    > ym, niszczącym związku. Odchodzą dopiero do tej trzeciej (jak się nawinie i prz
                                                    > yprze do muru), albo są po prostu eksmitowani przez żony w niebyt.

                                                    Mam podobne obserwacje, a ktos tu nawet jakies dane wrzucal w tym temacie.
                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 19:40
                                                    aandzia43 napisała:


                                                    > Nie obrażaj samic homo sapiens i nie przeceniaj samców. W moim otoczeniu (bliższym i dalszym) nie puszczanie gałęzi dopóki nie złapie się mocno następnej to domena mężczyzn. Znacznie lepiej od swoich kobiet znoszą smutną egzystencję w złym, niszczącym związku. Odchodzą dopiero do tej trzeciej (jak się nawinie i
                                                    przyprze do muru), albo są po prostu eksmitowani przez żony w niebyt.

                                                    Andzia co Ty mnie tu obrażaniem samic? Ja nie mam nic przeciwko strategii na zakładkę. Wręcz przeciwnie. Opierniczałem kiedyś kumpla, że mu dziewczę sprzątnięto sprzed nosa. A on na to: ale znów było na zakładkę. Wzruszają mnie takie stare historie. Co do mężczyzn, zmień domenę.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 00:30
                                                    zawle napisała

                                                    > Syndrom małpy..dopóki nie złapie drugiej gałęzi, pierwszej nie puści.

                                                    Nie zawsze tak jest. Po prostu czasem dochodzi sie do sciany i mysli- jeszcze dzien i mi odwali. Dlatego trzeba sie ewakuowac. Nie do kogos i nie z kims, bo tego kogos nie ma, jest za to jakis instynkt, ktory gna do zmian.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 09:13
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Nie zawsze tak jest. Po prostu czasem dochodzi sie do sciany i mysli- jeszcze d
                                                    > zien i mi odwali. Dlatego trzeba sie ewakuowac. Nie do kogos i nie z kims, bo t
                                                    > ego kogos nie ma, jest za to jakis instynkt, ktory gna do zmian.

                                                    Ja mam wtedy w środku tajfun, nie tylko instynkt. A już przerażające jest życie z kimś o kim ma się paskudne zdanie....
                                                  • aandzia43 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 12:33
                                                    zawle napisała:

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    > > Nie zawsze tak jest. Po prostu czasem dochodzi sie do sciany i mysli- jes
                                                    > zcze d
                                                    > > zien i mi odwali. Dlatego trzeba sie ewakuowac. Nie do kogos i nie z kims
                                                    > , bo t
                                                    > > ego kogos nie ma, jest za to jakis instynkt, ktory gna do zmian.
                                                    >
                                                    > Ja mam wtedy w środku tajfun, nie tylko instynkt. A już przerażające jest życie
                                                    > z kimś o kim ma się paskudne zdanie....


                                                    Przerażające i powoli od środka niszczące. Czuję się wtedy jak Linda, któremu Szamanka wyjada mózg łyżeczką ;-)
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 00:06
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Gdyby te
                                                    > nasze polowki mialy lepsze opcje, to by juz dawno ich z nami nie bylo. A ponie
                                                    > waz ich nikt i tak nie chce, no to siedza na dupie. I to samo my. Taka prawda.

                                                    Ale poki sa z nami i stwarzamy im iluzje zwiazku, to raczej sobie nikogo nie znajda. Daje Ci glowe Kicia, ze moj byly byl przekonany, ze u nas to bedzie tak jak u jego rodzicow- dwadziescia lat po rozwodzie, ale ciagle wspolne zycie, wprawdzie w dwoch krajach, na odleglosc, ale monogamicznie.
                                                    To jest wlasnie tak jak ludzie zyja ze soba bez awantur, jak sie nie napieprzali talerzami, to po rozwodzie maja to samo ciche, gowniane zycie.
                                                    I nie strasz mnie, ze moj byly sobie kogos nie znajdzie, chcialabym sie nareszcie z jego zycia wylogowac i nie troszczyc sie np. o jego zdrowie.

                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 10:36
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Podobnie jak w zakladach karnych i szpitalach psychiatrycznych. Na kartonie na
                                                    > dworcu centralnym tez - normalni ludzie, tacy jak Ty i ja. I tam rowniez nie c
                                                    > hcialbym sie znalezc.

                                                    To rob tak, zeby sie nigdy tam nie znalezc.Czasem sie jednak moze zdarzyc, ze komus zaufasz i ktos Cie okradnie ze wszystkiego. Dlatego nigdy do konca nie wiadomo komu z nas przyjdzie przyjac mandzur, a komu zanocowac na Centralnym.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 10:40
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > To rob tak, zeby sie nigdy tam nie znalezc.Czasem sie jednak moze zdarzyc, ze k
                                                    > omus zaufasz i ktos Cie okradnie ze wszystkiego.

                                                    To prawda. Dlatego nie warto do konca ufac nikomu, a w szczegolnosci samemu sobie.

                                                    Dlatego nigdy do konca nie wia
                                                    > domo komu z nas przyjdzie przyjac mandzur, a komu zanocowac na Centralnym.

                                                    Oczywiscie. Moze byc roznie. Ale wyjscie ostateczne istnieje zawsze. Mozna jak Witkacy, powiedziec sobie, ze przynajmniej zywcem Cie nie wezma.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 10:50
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > To prawda. Dlatego nie warto do konca ufac nikomu, a w szczegolnosci samemu sob
                                                    > ie.

                                                    Jestes dokladnie odwrotnie, zycie polega na zaufaniu.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 11:12
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Jestes dokladnie odwrotnie, zycie polega na zaufaniu.

                                                    Z zaufaniem jest tak, ze jednym ufa sie bardziej, innym mniej. To nie jest ufac-nie ufac. Ale jesli budujesz swoje zycie na zaufaniu to mozesz sie latwo przeliczyc. Wszyscy, ktorzy tu przeszli nieudane zwiazki, zaufali za bardzo.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 11:19
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Z zaufaniem jest tak, ze jednym ufa sie bardziej, innym mniej. To nie jest ufac
                                                    > -nie ufac. Ale jesli budujesz swoje zycie na zaufaniu to mozesz sie latwo przel
                                                    > iczyc. Wszyscy, ktorzy tu przeszli nieudane zwiazki, zaufali za bardzo.

                                                    Trudno, wole byc oszukanym frajerem, niz podejrzliwa menda, ktora sie zabezpiecza na dziesiec sposobow, zeby nikt jej kasy nie podwedzil . Zreszta jak pokazalo zycie, co innego okazalo sie duzo, duzo wazniejsze. Cenna zyciowa lekcja.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 11:27
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Trudno, wole byc oszukanym frajerem, niz podejrzliwa menda, ktora sie zabezpiec
                                                    > za na dziesiec sposobow, zeby nikt jej kasy nie podwedzil . Zreszta jak pokaza
                                                    > lo zycie, co innego okazalo sie duzo, duzo wazniejsze. Cenna zyciowa lekcja.

                                                    Przychodzi taki moment kiedy nie da sie juz bardziej ryzykowac. A o tym co w zyciu wazne nich kazdy decyduje sam.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 11:54
                                                    W porzadku, to w sumie jest proste. Wolnosc kosztuje, niezaleznosc kosztuje, prawda kosztuje, uczciwosc kosztuje. Jak kogos nie stac, to nie pozwala sobie na takie luksusy. A zaplacic mozna sporo, ale nigdy wiecej niz sie samemu ma.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 11:59
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > W porzadku, to w sumie jest proste. Wolnosc kosztuje, niezaleznosc kosztuje, pr
                                                    > awda kosztuje, uczciwosc kosztuje. Jak kogos nie stac, to nie pozwala sobie na
                                                    > takie luksusy. A zaplacic mozna sporo, ale nigdy wiecej niz sie samemu ma.

                                                    Mozna jeszcze siedziec na dupie i stekac, ze sie nie da, dla niektorych to najlepsze wyjscie.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 12:32
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Mozna jeszcze siedziec na dupie i stekac, ze sie nie da, dla niektorych to najl
                                                    > epsze wyjscie.

                                                    Ale ktos moze po prostu nie chciec, biorac po uwage przejebane koszty. Nie dociera??? I kto tu steka, poki co to Ty w kolko mowisz innym, ze maja zrobic jak Ty, bo to jest najlepsze dla kazdego. Co za upierdliwosc.
                                                    Moim zdaniem to jest jakas forma wynioslosci i wynoszenia siebie ponad innych.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 12:37
                                                    Kiedyś, dawno temu bywałam orędowniczką bycia "człowiekiem" dla drugiego człowieka. Dopóki ktoś mądry nie zwrócił mi uwagi że jestem taka sama. Ona się wynosi, Ty ją oceniasz, ja biję, bgz mnie pzrezywa....w wszyscy w imię pokoju na świecie.
                                                    Alelujaaaa.............
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 12:46
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Ale ktos moze po prostu nie chciec, biorac po uwage przejebane koszty. Nie doci
                                                    > era??? I kto tu steka, poki co to Ty w kolko mowisz innym, ze maja zrobic jak T
                                                    > y, bo to jest najlepsze dla kazdego. Co za upierdliwosc.
                                                    > Moim zdaniem to jest jakas forma wynioslosci i wynoszenia siebie ponad innych.

                                                    Kurwa, a kto Ci kaze robic tak jak ja ? Gdzies Ty to wyczytal ?
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 12:59
                                                    Tak gdzie było napisane że ja też idę tym tropem.
                                                    Jak w kawale....
                                                    - Może byś tam umył po sobie naczynia?
                                                    - Kurwa, nie będziesz mi rozkazywać!!!!
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 01:01
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Ty? No nie wiem, chyba już faktycznie nie masz czego stracić. O, może że Ci dzi
                                                    > eci zabiorą, bo nie mają godnych warunków do życia?

                                                    Studentow to raczej rodzicom nie zabieraja ;-) To sa plusy wczesnego rodzicielstwa. Ale te dzieci sa dzielniejsze ode mnie. Fakt.

                                                    > Ale ja to nie Ty, i dziesiątki innych osób to też nie Ty. Nie oceniaj wszystkic
                                                    > h z perspektywy swojej osoby.

                                                    Nikogo nie oceniam, twierdze natomiast, ze warto dzialac, robic cokolwiek, byle nie tonac w bagienku i nie taplac sie w nim w nieskonczonosc.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 01:12
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Nikogo nie oceniam, twierdze natomiast, ze warto dzialac, robic cokolwiek, byle
                                                    > nie tonac w bagienku i nie taplac sie w nim w nieskonczonosc.

                                                    No to przecież robię. Czy ja narzekam? ;)
                                                    Póki co, to Ty mi podpowiadasz idiotyczne rozwiązania, które są dla mnie całkowicie niekorzystne, twierdząc, że jest to remedium na to by nie utonąć w bagnie. Trochę odpowiedzialności za słowo bym prosił, bo jeszcze w końcu na tym forum znajdzie się jakiś idiota, który posłucha Ciebie czy Zawle, która popada w podobne tony i zrobi sobie kuku.
                                                    Czy ja kiedykolwiek twierdziłem, że należy tkwić w wygasłych związkach? Nie, wręcz przeciwnie, twierdzę, że jeśli jest chociaż cień nadziei na jakieś lepsze jutro, to należy z takiego układu spierdalać w podskokach. Ale jeśli go nie ma, to przynajmniej próbować sobie uporządkować rzeczywistość tak, by nie zwariować do szczętu.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 01:24
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    > > Nikogo nie oceniam, twierdze natomiast, ze warto dzialac, robic cokolwiek
                                                    > , byle
                                                    > > nie tonac w bagienku i nie taplac sie w nim w nieskonczonosc.
                                                    >
                                                    > No to przecież robię. Czy ja narzekam? ;)
                                                    > Póki co, to Ty mi podpowiadasz idiotyczne rozwiązania, które są dla mnie całkowicie

                                                    Jak tam sobie chcesz, osobiscie wole wpierdalac suchy chleb i pomagac bliskim, niz szczerzyc zeby do wroga i bac sie odezwac we wlasnym domu.

                                                    > . Ale jeśli go nie ma,
                                                    > to przynajmniej próbować sobie uporządkować rzeczywistość tak, by nie zwariować
                                                    > do szczętu.

                                                    Tak, tak, slyszalam, Proteinowy jest frontmenem . Zespol sie nazywa "Emigracja Wewnetrzna".
                                                    Dobre dla strusiow i tchorzy, bez urazy.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 01:28
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Dobre dla strusiow i tchorzy, bez urazy.

                                                    Och, a Ty jakże odważna. Brawo, bravissimo, orkiestra - tusz.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 01:37
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Och, a Ty jakże odważna. Brawo, bravissimo, orkiestra - tusz.

                                                    Nie odwazna, tylko zdeterminowana, moje dzieci
                                                    maja tylko mnie. I w zyciu im nie wynagrodze spapranego dziecinstwa, ale bede sie starac, dopoki mi starczy sil, przynajmniej im pomoc.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 06:49
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Nie odwazna, tylko zdeterminowana, moje dzieci
                                                    > maja tylko mnie. I w zyciu im nie wynagrodze spapranego dziecinstwa, ale bede s
                                                    > ie starac, dopoki mi starczy sil, przynajmniej im pomoc.

                                                    No to wypas, ja nie mialbym jak.
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 08:57
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Nie odwazna, tylko zdeterminowana, moje dzieci
                                                    > maja tylko mnie. I w zyciu im nie wynagrodze spapranego dziecinstwa, ale bede s
                                                    > ie starac, dopoki mi starczy sil, przynajmniej im pomoc.

                                                    A gdzie jest ich ojciec? A one nie sa juz dorosle? Trzeba pomagac doroslym ludziom 'dopoki starczy sil'? Gdzie tu tkwi haczyk?
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 09:45
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > A gdzie jest ich ojciec? A one nie sa juz dorosle? Trzeba pomagac doroslym ludz
                                                    > iom 'dopoki starczy sil'? Gdzie tu tkwi haczyk?

                                                    Innym sie pomaga z taka determinacja, jak na pomoc sobie jest juz za pozno.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 10:22
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Innym sie pomaga z taka determinacja, jak na pomoc sobie jest juz za pozno.

                                                    Kochales kiedys kogos w zyciu oprocz samego siebie ?
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 10:33
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Kochales kiedys kogos w zyciu oprocz samego siebie ?

                                                    A Ty?
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 10:26
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > A gdzie jest ich ojciec?

                                                    Ojcowie są tam gdzie chcą być. Bo to są dorośli ludzie i chodzą i żyją jak chcą.

                                                    A one nie sa juz dorosle? Trzeba pomagac doroslym ludz
                                                    > iom 'dopoki starczy sil'? Gdzie tu tkwi haczyk?

                                                    Dorosłym nie trzeba pomagać? Nie Ty sprawdzałaś wontową chęć niesienia pomocy? Co do obowiązku łożenia na utrzymanie- trwa do momentu USAMODZIELNIENIA się. Ustawodawca nie określił wieku granicznego. A zwłaszcza dzieciom uczącym się. Pomoc odnosi się tu chyba do takiej sytuacji w której dziecko przejęło na siebie chociaż część obowiązków. Fajnie jest obowiązek zamienić na pomoc:))
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 20:13
                                                    zawle napisała:

                                                    > A one nie sa juz dorosle? Trzeba pomagac doroslym ludz
                                                    > > iom 'dopoki starczy sil'? Gdzie tu tkwi haczyk?
                                                    >
                                                    > Dorosłym nie trzeba pomagać?

                                                    Akurat obcielas gwozdz mojej wypowiedzi: 'dopoki starczy sil' czyli co? Do smierci? Wysprzedac sie, skonczyc na centralnym czy tam co jeszcze Mabelle wymieniala zeby dorosli ludzie mogli nie wiem pokonczyc studia? A niech se kredyt studencki wezma, niech rozloza sobie studia na wiecej lat by moc pracowac. No bez przesady zeby matka musiala isc z torbami i jeszcze z jakas dziwna piesnia na ustach 'dopoki starczy sil'. Sadze ze jednak gdzies tu jest jakis haczyk, bo brzmi conajmniej nieprawdopodobnie.

                                                    Nie Ty sprawdzałaś wontową chęć niesienia pomocy?

                                                    NIe kojarze.

                                                    > Co do obowiązku łożenia na utrzymanie- trwa do momentu USAMODZIELNIENIA się. Us
                                                    > tawodawca nie określił wieku granicznego. A zwłaszcza dzieciom uczącym się. Pom
                                                    > oc odnosi się tu chyba do takiej sytuacji w której dziecko przejęło na siebie c
                                                    > hociaż część obowiązków. Fajnie jest obowiązek zamienić na pomoc:))

                                                    A kto decyduje do kiedy dziecko ma sie uczyc? Ciekawe jakbym ja jako studiujaca kolejny kierunek od matki ssala kaske. To juz uczciwiej ssac jakiegos kutasa za kaske i jeszcze matke wspomoc ;-)
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 20:40
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Akurat obcielas gwozdz mojej wypowiedzi: 'dopoki starczy sil' czyli co? Do smie
                                                    > rci? Wysprzedac sie, skonczyc na centralnym czy tam co jeszcze Mabelle wymienia
                                                    > la zeby dorosli ludzie mogli nie wiem pokonczyc studia? A niech se kredyt stude
                                                    > ncki wezma, niech rozloza sobie studia na wiecej lat by moc pracowac. No bez pr
                                                    > zesady zeby matka musiala isc z torbami i jeszcze z jakas dziwna piesnia na ust
                                                    > ach 'dopoki starczy sil'. Sadze ze jednak gdzies tu jest jakis haczyk, bo brzmi
                                                    > conajmniej nieprawdopodobnie.

                                                    Ok, z tym nie będę polemizować. Każdy ma swoją granicę pomagania dzieciom. Ja też dopóki starczy sił będę pomagać temu dziecku które idzie w dobrym kierunki i nie dołożę nawet złotówki temu które jest nierobem. Dopóki starczy sił dla mnie oznacza...z nie mniejszym wkładem niż to, które ponosi potomek ( z tym że sił to ja mam już mało;)


                                                    > A kto decyduje do kiedy dziecko ma sie uczyc? Ciekawe jakbym ja jako studiujaca
                                                    > kolejny kierunek od matki ssala kaske. To juz uczciwiej ssac jakiegos kutasa z
                                                    > a kaske i jeszcze matke wspomoc ;-)

                                                    Czasami sąd Kitka. Ty to masz założoną swoją rodzine i stara koza jesteś, więc się nie łapiesz. Ale gdybyś była moją córką to bym Ci pomagała jak mogła. Moja matka pilnowała moich dzieci gdy ja kończyłam studia. Przyjeżdżała do mnie po chemioterapii- czasami na następny dzień, tak więc u mnie w rodzinie "dopóki starczy sił" jest bardzo popularne i całkiem zwyczajne.
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 22:01
                                                    zawle napisała:

                                                    Moja
                                                    > matka pilnowała moich dzieci gdy ja kończyłam studia. Przyjeżdżała do mnie po c
                                                    > hemioterapii- czasami na następny dzień, tak więc u mnie w rodzinie "dopóki sta
                                                    > rczy sił" jest bardzo popularne i całkiem zwyczajne.

                                                    U mnie w rodzinie tez jest popularne, a jak sie zapytalam dlaczego tak, to zawsze padala sakrementalna odpowiedz 'bo tak juz musi byc' tyle, ze u mnie w rodzinie pare osob za to bezgraniczne pomaganie 'bo to rodzina jest' zaplacilo zyciem, mlodym zyciem wiec ja nie zamierzam podtrzymywac tadycji.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 22:03
                                                    Bo trzeba zachować zdrowy rozsądek. Pomagać mądrze, kochać mądrze. To niełatwe, ja korzystam z pomocy specjalistów żeby mi pomogli w prywatnych sprawach co do których mam wątpliwości.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 23:52
                                                    zawle napisała:

                                                    > Bo trzeba zachować zdrowy rozsądek. Pomagać mądrze, kochać mądrze.

                                                    To jasne, ze dzieciakom sie pomaga, a nie ich wyrecza, zwlaszcza tym doroslym. Dlatego jestem pewna, ze moja inwestycja nie idzie na marne, zreszta te dzieciaki na siebie pracuja. I to nie jest zaden moj psi obowiazek, bardziej radosc, bo dzielne i madre egzemplarze mi sie trafily.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 00:20
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Akurat obcielas gwozdz mojej wypowiedzi: 'dopoki starczy sil' czyli co? Do smie
                                                    > rci? Wysprzedac sie, skonczyc na centralnym

                                                    Jak niewiele mam, to niewiele moge dac. To jest dla mnie przykre.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 09:16
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Jak niewiele mam, to niewiele moge dac. To jest dla mnie przykre.

                                                    Jesteś, kochasz i wspierasz. Mojej matki już nie ma i strata człowieka który znał mnie jak nikt, wiedział o mnie tyle co nikt i kochał mnie bezgranicznie jest jak dziura w sercu, pomimo że darłyśmy koty.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 20.10.16, 09:34
                                                    zawle napisała:

                                                    > Jesteś, kochasz i wspierasz. Mojej matki już nie ma i strata człowieka który zn
                                                    > ał mnie jak nikt, wiedział o mnie tyle co nikt i kochał mnie bezgranicznie jest
                                                    > jak dziura w sercu, pomimo że darłyśmy koty.

                                                    Ja te sama dziure Zawle mam w sobie od trzydziestu lat. Taki szmat czasu. I niczym sie jej nie da zalatac.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 14:56
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Zgadzam sie, ze zasluguje na kolejna szanse bo to super babka. Tylko powiedz mi
                                                    > , co ja powstrzymuje, zeby sobie szukac kandydata na kolejnego meza?

                                                    Męża??? No przecież dziewczyna pisze że miała i się nie-podobało. Wielka mi przyjemność - mieć męża. To następna gęba do obgotowania, oprania, wygłaskania i innego oporządzenia. I to terminowo jak rachunki.

                                                    > Bo tu nie o to chodzi o anons erotyczny z jej strony ale o deklaracje emocjonal
                                                    > na. "Lubie seks na tyle, ze nie musisz mi za niego czyms placic".

                                                    To nie anons? A skierowany do niego:)) A niech se anonsuje, ja niby też za darmo daję;) Deklaracja emocjonalna o pierdoleniu? No, no;)

                                                    Ona - mam wra
                                                    > zenie - brzydzi sie idea transakcji zwiazek/forsa w zamian za dupe. Chce pokaza
                                                    > c, ze seks i namietnosc to dla niej sprawy uwolnione z tej patriarchalnej idei.

                                                    Jak na brzydzącą to za dużo czasu tego obrzydlistwu poświęca i za głośno o tym i za często krzyczy. Jak moja wnuczka z uśmiechem na ustach....A fuj, puściłam bąka:)))

                                                    > No cholera, myslalem ze rewolucje seksualna mamy juz za soba, niby tu pelno fe
                                                    > ministek, a w sferze erotyki mentalnosc epoki wiktorianskiej. Baby na forum w w
                                                    > iekszosci zdaje sie nie wylapuja tej subtelnej, acz znaczacej roznicy.

                                                    Mamy rewolucję za sobą, teraz pracujemy nad marketingiem i reklamą:))))
                                                  • sea.sea Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 10:28
                                                    A nie o to, że na forum nie ma nowej krwi, a część użytkowników odbieranych raczej pozytywnie się tu już nie udziela wcale, lub rzadko? Tu można spokojnie grać w bingo: nieważne, jaki się zacznie wąteczek, wiadomo że Kag w nim napisze "może być tak, a może być inaczej, napijcie się winka", Marek wklei linka i wierszyk oraz doniesie, co właśnie jadł w hotelu, Potwór okaże wyższość, rzuci dobrymi radami i jakąś piosenką, Ninek przypomni wszystkim, że lubi seks, Mabelle coś nastuka o masturbowaniu się sobą nawzajem, a jeśli się pojawi Twoja Bogini, wiadomo, że będzie kilometrowy wpis z odwołaniami do doświadczeń jej znajomych. Nuda, panie, co jakiś czas się komuś obrywa IMO właśnie z nudów, bo nas "nie zaskoczył" akurat w złą godzinę, teraz zbiera za to Ninek, ale Marek przecież też zbierał nie raz.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 10:33
                                                    Widzę że litościwie mnie ominęłaś:)))
                                                  • sea.sea Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 10:37
                                                    Bo Ty nie masz żadnego takiego natręctwa, które by mi się rzucało w oczy :)))
                                                  • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 11:24
                                                    sea.sea napisała:

                                                    , Marek wklei linka i wierszyk oraz doniesie, co właśnie jadł w hotelu,
                                                    --------------------
                                                    W tej chwili pracuję nad wierszem o facetach, ktrórzy nie umieją zdobyć kobiet. Są takich miliony i sugeruję im (nawet tymczasowe), kupno lalek. To bardzo poważny problem społeczny i mam nadzieję. pomogę wielu, podobnie jak wprowadzając szlachetne słowo ,,masturbator" dla osób, które dawniej nazywani byli pogardliwie koniobijcami, czy onanistami. Oto ważny fragment nieukończonego wiersza pt: ,,Kiedy nie masz powodzenia"


                                                    Na wakacje ją zabierasz,
                                                    All inclusive zapewniony.
                                                    Pijesz, potem się dobierasz
                                                    Jak do swojej własnej żony.
                                                    :

                                                  • mimfa Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 12:34
                                                    Grunt, żeby te wszystkie dysfunkcje akceptować ;).
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 11:17
                                                    Jeśli ktoś nabywa drogą wyboru frustrata seksualnego, to ma w tej niemałej winie swój udział. To tylko seks sabat. Gdy nie chcesz, zmuszanie się jest najokrutniejszą rzeczą jaką można sobie zrobić. Ja na tamte czasy mogę już patrzeć z meta poziomu. Nie wiem po co szukać winnego, zwłaszcza gdy go nie ma a znalezienie nie przyniesie nikomu pożytku. Zwłaszcza znalazcy. Ja od lat funkcjonuje inaczej. I nawet gdy nie pasuję, to jest moja droga.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 11:04
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Nieprawda Mabelle. Bardzo czesto jest tak, ze to osoba odmawiajaca seksu ma wie
                                                    > cej problemow z samym soba, a wystarczajacym powodem jest to, ze ma pojebane po
                                                    > d czacha, bo ktos mu zle sformatowal zwoje.

                                                    Skoro ktos wiaze sie ze zle sformatowanym, jak piszesz, to na co liczy ? Powiem Ci na co, ze da dupy bez szemrania i nie bedzie glowy zawracal swoimi problemami. Tak sie dzieje jak sie wiaze z chujem/cipa, a nie zywym czlowiekiem.

                                                    > Moze oczernisz wszystkich co tu przychodza?
                                                    > Co my tam wiemy, wszyscy musimy byc chujowi i pojebani bo nam nie dali.

                                                    Chujowi i pojebani to moze nie, ale zdziwieni tak. To zdziwienie mnie dziwi.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 11:18
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Chujowi i pojebani to moze nie, ale zdziwieni tak. To zdziwienie mnie dziwi.

                                                    No mnie tez dziwi, ze ci faceci nie chcieli bzykac Ninek, Zawle czy Kitty, bo ja bym je bzykal na ich miejscu. Moje zdziwienie tez Cie dziwi? ;)
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 11:21
                                                    A ja żądnej z tej trójki na miejscu zdrowego chłopa nie chciała bzykać. Na serio.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 11:27
                                                    zawle napisała:

                                                    > A ja żądnej z tej trójki na miejscu zdrowego chłopa nie chciała bzykać. Na seri
                                                    > o.

                                                    ♡ I am sick, evil dick ♡
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 11:35
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > No mnie tez dziwi, ze ci faceci nie chcieli bzykac Ninek, Zawle czy Kitty, bo j
                                                    > a bym je bzykal na ich miejscu. Moje zdziwienie tez Cie dziwi? ;)

                                                    Znasz ballade Mickiewicza " Pani Twardowska" ?
                                                    No to moj maz tak mnie wlasnie przedstawial - Pani Twardowska, czasem mowil, ze jestem z Elblaga *, co absolutnie nie przeszkadzalo mu byc na mnie wiecznie napalonym. Po prostu sa ludzie, ktorzy moga ruchac sie z kimkolwiek, byle ruchac. Wnioski wyciagnij sobie sam.

                                                    * Przychodzi facet do lekarza z samica nosorozca.
                                                    - Panie doktorze, ta samica nie chce sie parzyc
                                                    - hmm..nie chce sie parzyc, to moze ona jest z Elblaga
                                                    - dlaczego z Elblaga ?
                                                    - bo moja zona jest z Elblaga.

                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 11:42
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Znasz ballade Mickiewicza " Pani Twardowska" ?
                                                    > No to moj maz tak mnie wlasnie przedstawial - Pani Twardowska,

                                                    Ha ha, idealne, wierze mu w 100% :)

                                                    >Po prostu sa ludzie, ktorzy moga ruchac sie z kimkolwiek, byle ruchac
                                                    > . Wnioski wyciagnij sobie sam.

                                                    To nie ja. Ja zeby sie okreslic chce najpierw foty ;)
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 20:22
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    , co absolutnie nie przeszkadzalo mu byc na mnie wiecznie n
                                                    > apalonym.

                                                    hehe pomyslalam sobie, ze to chyba idealny maz dla NInek

                                                    O tym przedstawianiu Cie to nie zrozumialam, co chcialas przekazac.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 07:18
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    >
                                                    > , co absolutnie nie przeszkadzalo mu byc na mnie wiecznie n
                                                    > > apalonym.
                                                    >
                                                    > hehe pomyslalam sobie, ze to chyba idealny maz dla NInek

                                                    Raczej dla Ciebie. Sama mowilas, ze nakreca Cie napalenie faceta.
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 20:18
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > No mnie tez dziwi, ze ci faceci nie chcieli bzykac Ninek, Zawle czy Kitty, bo j
                                                    > a bym je bzykal na ich miejscu. Moje zdziwienie tez Cie dziwi? ;)

                                                    A mnie to nie dziwi z prostego powodu: z uplywem czasu wlasciwie nie wiadomo kto komu nie daje. Ja np juz nie wiem, bo ja jestem tak zacieta w niedawaniu, ze w sumie nie ma znaczenia, ze on nie dal pierwszy ;-) Ale nie dziwie sie TWojemu zdziwieniu, bo prawie kazdy kochanek mnie dreczyl pytaniami dlaczego moj facet mnie nie posuwa. Takze mnie absolutnie nie dziwi, ze ktos komus nie daje albo ktos kogos nie posuwa. Rzeklabym ze to normalne. Ale zgadzam sie z MAbelle, ze najpierw jest cos zle, a konsekwencja jest zanik seksu, a nie odwrotnie. Problem w tym, ze trudno zlapac ten moment kiedy sie cos pieprzy, latwo go przegapic, aha i trudno zlapac co to w ogole jest? A potem to juz jest za pozno.
                                                  • ninek04 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 11:46
                                                    mabelle2000 napisala
                                                    >Nie Ninek, przedstawiasz siebie jako kobiete idealna, co to kocha. caly swiat, a meza jako przemocowca, ktory wycofal seks. Rownoczesnie piszesz, ze to jemu zalezalo bardziej na wspolnym zyciu, na dzieciach. Wiec to wszystko kupy sie nie trzyma.

                                                    >No i znowu Ci sie pomylilo, seksu nie ma, bo jest kiepsko, a nie odwrotnie- jest kiepsko, bo seksu odmowil.
                                                    Ale lepiej tworzyc idealny obraz wlasnej, skrzywdzonej osoby i mrugac ze zdumieniem oczkami z jakim to potworem przyszlo mi zyc, nie ?>

                                                    Ta dyskusja nie ma sensu.Jesli uwazasz, że zmyślam mowiac o traumie życia z przemocowcem, to niech Ci będzie, jeśli wolisz wersję, że tak nie było.Zresztą nie ma o co kruszyć kopii- ja wiem , jak jestem tu postrzegana i i z koniem nie zamierzam sie kopac. Jak tkwilam w zwiazku to byłam ta zła i niemoralną, która nie odchodzi, jak odeszłam to wymyslilam sobie przemocowca, zeby mnie wszyscy glaskali po glowce , a teraz jak wstawiam cukierkowe kawalki, to wszyscy tym rzygają. NIe ma sensu i tyle.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 11:52
                                                    ninek04 napisała:
                                                    > Ta dyskusja nie ma sensu.Jesli uwazasz, że zmyślam mowiac o traumie życia z prz
                                                    > emocowcem, to niech Ci będzie, jeśli wolisz wersję, że tak nie było.Zresztą nie
                                                    > ma o co kruszyć kopii- ja wiem , jak jestem tu postrzegana i i z koniem nie za
                                                    > mierzam sie kopac. Jak tkwilam w zwiazku to byłam ta zła i niemoralną, która ni
                                                    > e odchodzi, jak odeszłam to wymyslilam sobie przemocowca, zeby mnie wszyscy gla
                                                    > skali po glowce , a teraz jak wstawiam cukierkowe kawalki, to wszyscy tym rzyga
                                                    > ją. NIe ma sensu i tyle.

                                                    Idea naczelna forum jest wyladowac frustracje na innych, a sposob jest juz dyktowany przez Twoja narracje ;)
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 12:02
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Idea naczelna forum jest wyladowac frustracje na innych, a sposob jest juz dykt
                                                    > owany przez Twoja narracje ;)

                                                    Moje obserwacje. Każdy wchodzi w grupie w jakąś rolę. Nie wiem czemu role te przypominają tak bardzo najlepiej opisaną rodzinę alkoholową.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 12:00
                                                    ninek04 napisała: Zresztą nie
                                                    > ma o co kruszyć kopii- ja wiem , jak jestem tu postrzegana i i z koniem nie za
                                                    > mierzam sie kopac. Jak tkwilam w zwiazku to byłam ta zła i niemoralną, która ni
                                                    > e odchodzi, jak odeszłam to wymyslilam sobie przemocowca, zeby mnie wszyscy gla
                                                    > skali po glowce , a teraz jak wstawiam cukierkowe kawalki, to wszyscy tym rzyga
                                                    > ją. NIe ma sensu i tyle.

                                                    Tu nie o moralność chodzi ninek..ja moralna nie jestem, ale moje decyzje są niemoralne i nie zamierzam ich nazywać inaczej, tłumaczyć czymkolwiek. Rzygam tęczą bo twoje ciągłe doniesienia do seksu mnie wkurzają. Sram..ojej, jaki długi i śliski wydaje się Twój nabrzmiały ale jakże twardy baldach. Ja wiem ninek że Ty stoisz w progu nowego życia w za krótkiej sukience z wyzywającym makijażem i czujesz się panią dzisiejszej impry. Ale i tak mnie wkurwia, pomimo zrozumienia. Poza tym bardzo wszystko ok jak dla mnie i trzymam kciuki.
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 20:39
                                                    zawle napisała:

                                                    Rzygam tęcz
                                                    > ą bo twoje ciągłe doniesienia do seksu mnie wkurzają. Sram..ojej, jaki długi i
                                                    > śliski wydaje się Twój nabrzmiały ale jakże twardy baldach. Ja wiem ninek że Ty
                                                    > stoisz w progu nowego życia w za krótkiej sukience z wyzywającym makijażem i c
                                                    > zujesz się panią dzisiejszej impry. Ale i tak mnie wkurwia, pomimo zrozumienia.
                                                    > Poza tym bardzo wszystko ok jak dla mnie i trzymam kciuki.

                                                    Mnie wkurwia spycenie wszystkiego do jebania. Seks panaceum na calo zlo. Rozmowa o depresji no i oczywiscie: najprostszym rozwiazaniem jest sie puscic z byle kim. Nosz kurwa gdybym tego nie przerabiala i to bez depresji (!) to bym moze sprobowala. Przeciez kompulsywny seks z przypadkowym partnerem to jest trauma dla kobiety, ktora musi odchorowac. Jak mozna w ogole wyskakiwac z takim debilizmem? Sorry ale niektore seksualne zachowania sa mocno autodestrukcyne. To tylko mezczyzni sobie tak wyobrazaja, ze to jest tak fajnie, one takie napalone, chca sie z rznac, z tym, tamtym, no niestety, jak sie ktora puszcza z byle kim to ma cos z glowa. Wiec radzenie komus zeby se wyszedl nie wiem przed drzwi i zaruchal bo seks taaaaki fajny, to jak radzic osobie w depresji zeby sie polozyla na torach. Wiec co mnie wkurwia w Ninek to, ze tworzy nieprawdziwy obraz 'kochanki idealnej'. To jest nieprawda co opowiada. Jakos sobie racjonalizuje czy cos? Zreszta ostatnio sie przyznala, ze angazuje sie uczuciowo, a jednak (!), wykonala krok w strone prawdy. Angazowanie sie uczuciowe w zonatego kochanka oznacza nieustajaca tesknote. To jest okropne uczucie.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 20:53
                                                    A mi to przypomina taniec na stole nawalonej laski. Może ktoś by ją ściągnął z tego stołu i położył spać, zamiast klaskać, podjudzać i klepać po plecach? Bo ona fajna i wartościowa dziewczyna jest.
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 21:09
                                                    Jak laskę to bawi i bawi część towarzystwa, to po co ściągać? Żeby jeszcze to miało uchronić ją przed jakimiś nieprzyjemnościami dnia następnego. Ale nieprzyjemności nie będzie - będzie niesmak ze strony jednych a poklask ze strony drugich. Teraz jest dobra zabawa po stronie laski na stole i zażenowanie po Twojej.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 21:13
                                                    a czemu nie?
                                                  • druginudziarz Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 22:30
                                                    zyg_zyg_zyg napisała:

                                                    > Jak laskę to bawi i bawi część towarzystwa, to po co ściągać? Żeby jeszcze to
                                                    > miało uchronić ją przed jakimiś nieprzyjemnościami dnia następnego. Ale nieprz
                                                    > yjemności nie będzie - będzie niesmak ze strony jednych a poklask ze strony dru
                                                    > gich. Teraz jest dobra zabawa po stronie laski na stole i zażenowanie po Twoje
                                                    > j.

                                                    Musu nie ma. Ale można się zastanowić czy ta świetna zabawa nie jest jak prowadzenie po pijaku, z kilkoma współpasażerami, też ubaw po pachy.
                                                  • druginudziarz Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 22:41
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Mnie wkurwia spycenie wszystkiego do jebania. Seks panaceum na calo zlo. Rozmow
                                                    > a o depresji no i oczywiscie: najprostszym rozwiazaniem jest sie puscic z byle
                                                    > kim. Nosz kurwa gdybym tego nie przerabiala i to bez depresji (!) to bym moze s
                                                    > probowala. Przeciez kompulsywny seks z przypadkowym partnerem to jest trauma dl
                                                    > a kobiety, ktora musi odchorowac.

                                                    Srogie rozkminy ostatnio na forum... ;)
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 22:54
                                                    druginudziarz napisał:
                                                    > Srogie rozkminy ostatnio na forum... ;)

                                                    Jebanie... Ech, jebanie... To przecież tylko grube określenie miłości fizycznej. Miłość fizyczna zaś jest jedną z form miłości w ogóle. A miłość? Czy miłość może być grzechem? ;)
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 23:03
                                                    sabat3 napisał:


                                                    > Jebanie... Ech, jebanie... To przecież tylko grube określenie miłości fizycznej
                                                    > . Miłość fizyczna zaś jest jedną z form miłości w ogóle. A miłość? Czy miłość m
                                                    > oże być grzechem? ;)

                                                    Ale jaki talent trzeba miec zeby jebanie z depresja polaczyc, to jest dopiero znajomosc tematu.
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 08:41
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > sabat3 napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Jebanie... Ech, jebanie... To przecież tylko grube określenie miłości fiz
                                                    > ycznej
                                                    > > . Miłość fizyczna zaś jest jedną z form miłości w ogóle. A miłość? Czy mi
                                                    > łość m
                                                    > > oże być grzechem? ;)
                                                    >
                                                    > Ale jaki talent trzeba miec zeby jebanie z depresja polaczyc, to jest dopiero
                                                    > znajomosc tematu.

                                                    A jebanie z przestepstwem? Przeciez wszyscy gwalciciele tylko chca dzielic sie miloscia z kobietami. Czy to moze byc grzechem? Twoj maz Mabelle tez sie chcial tylko z Toba laczyc w milosci ;-) A z Ninek jej maz nie chcial, widocznie jej nie kochal.
                                                    NIe spodziewalam sie po Tobie Mabelle, ze napiszesz cos tak glupiego. Najpierw chec oddania czesci radosci dnia osobie chorej na depresje, a potem jej noz w plecy z obsmiania jakim to trzeba byc debilem zeby przez jebanie chorowac na depresje. Samobojcy tez cioly, pod pociag sie rzucaja, trzeba miec nierowno pod sufitem ale wiecie ja to bym oddala czesc swojego szczescia, zeby osoba chora mogla byc rowniez szczesliwa. Pieknie napisalalam, prawda? Bo ja mam piekna dusze, taka w ogole jestem piekna i madra! ;-)
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 08:50
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Bo ja mam piekna dusze,
                                                    > taka w ogole jestem piekna i madra! ;-)

                                                    Ale przede wszystkim szlachetna i nowoczesna :)
                                                    Jak Szczuka, Dworkin i Sroda razem wziete.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 19.10.16, 10:10
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > A jebanie z przestepstwem? Przeciez wszyscy gwalciciele tylko chca dzielic sie
                                                    > miloscia z kobietami. Czy to moze byc grzechem?

                                                    Nie cytuj slow Sabata i nie wkladaj ich w moje usta.

                                                    Twoj maz Mabelle tez sie chcial
                                                    > tylko z Toba laczyc w milosci ;-)

                                                    No to dlaczego mnie nigdy nie zdradzil ?

                                                    A z Ninek jej maz nie chcial, widocznie jej
                                                    > nie kochal.
                                                    > NIe spodziewalam sie po Tobie Mabelle, ze napiszesz cos tak glupiego. Najpierw
                                                    > chec oddania czesci radosci dnia osobie chorej na depresje, a potem jej noz w p
                                                    > lecy z obsmiania jakim to trzeba byc debilem zeby przez jebanie chorowac na dep
                                                    > resje.

                                                    Jakie obsmianie, jestem zdumionaa jak Ty, ze jebanie panaceum na wszystko, rowniez na depresje, tak moze twierdzic tylko ktos kto nic o tej chorobie nie wie.

                                                    Samobojcy tez cioly, pod pociag sie rzucaja,

                                                    Nie cioly tylko sa chorzy, na depresje wlasnie.
                                                  • gogol77 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 14:16
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > ...Zrozum,. ze nikt nie odmawia seksu jesli nie ma ku temu waznych powodow. >

                                                    Czu zanik pożądania to jest ważny powód???

                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 07:23
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Ten deficyt seksu bardzo latwo daloby sie zmienic.

                                                    To nie zawsze jest takie latwe. Poza tym chyba zdajesz sobie sprawe, ze w przypadku malzenstwa za szukanie seksu poza zwiazkiem sa przewidziane rozmaite sankcje, z karnymi wlacznie? Nigdxie nie jest powiedziane, ze to dotyczy tylko tych "sytych".
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 00:42
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > O mnie? Masz mnie za idiotę? Obie mną gardzicie, wiem dlaczego, wyobrażając sob
                                                    > ie to co siedzi w waszych głowach (Twojej i Kitty) wcale się nie dziwię.
                                                    > Jesteście zazdrosne o zainteresowanie mężczyzn, Ty o Lybblę a Kitka o Proteinow
                                                    > ego. Nie muszę chyba mówić, jak bardzo jest to idiotyczne, ale instynkt zwykle
                                                    > wygrywa z rozsądkiem, a to on dyktuje burzliwe emocje.

                                                    Ale o wszechorganiajace, mokre, oslizgle, sterczace i chuj wie jeszcze zainteresowanie? Bo moze po prostu mozna by pogadac o czyms normalnym zamiast ciagle obcierac zasliniony ekran piesnia niedorznietych. Sam jestes idiota a teraz se idz pogadaj ze swoja glupia cipa.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 00:54
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Ale o wszechorganiajace, mokre, oslizgle, sterczace i chuj wie jeszcze zaintere
                                                    > sowanie? Bo moze po prostu mozna by pogadac o czyms normalnym zamiast ciagle ob
                                                    > cierac zasliniony ekran piesnia niedorznietych. Sam jestes idiota a teraz se id
                                                    > z pogadaj ze swoja glupia cipa.

                                                    No kurwa, to jak by wejść na forum kulinarnym i huknąć z góry: "a wy debile wciąż o tych ciastach, makaronach i pieczeniach, pogadajcie o czymś normalnym". O czym mamy gadać Kitty? Skoro nie interesuje Cię seks, to o czym ja mam z Tobą do cholery gadać na forum o seksie?
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 00:59
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > No kurwa, to jak by wejść na forum kulinarnym i huknąć z góry: "a wy debile wci
                                                    > ąż o tych ciastach, makaronach i pieczeniach, pogadajcie o czymś normalnym". O
                                                    > czym mamy gadać Kitty? Skoro nie interesuje Cię seks, to o czym ja mam z Tobą d
                                                    > o cholery gadać na forum o seksie?

                                                    "Tak szczerze, to brak mi dawnych dyskusji, rzeczywiscie o seksie. Wiele rzeczy sobie w glowie dzieki nim poukladalam. Duzo wartosciowych rzeczy zostalo tu na forum powiedzianych i na szczescie nie byly to slodkosci z rozowej waty cukrowej."
                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 01:04
                                                    sabat3 napisał:

                                                    >Skoro nie interesuje Cię seks, to o czym ja mam z Tobą do cholery gadać na forum o seksie?

                                                    Ja wiem, że to Sabat dla Ciebie w tym momencie życia dosyć trudne.
                                                    Ale może Kitka chce z Tobą pogadać o braku seksu?
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 01:16
                                                    lybbla napisał:

                                                    > sabat3 napisał:
                                                    >
                                                    > >Skoro nie interesuje Cię seks, to o czym ja mam z Tobą do cholery gadać na
                                                    > forum o seksie?
                                                    >
                                                    > Ja wiem, że to Sabat dla Ciebie w tym momencie życia dosyć trudne.
                                                    > Ale może Kitka chce z Tobą pogadać o braku seksu?

                                                    O depresji zaczal ciekawie pisac Drugi i MAbelle no ale przeciez trzeba ociekac seksem i zraszac nim grubo towarzystwo zeby ktos liznal i od razu nastepuje doladowanie, eee tam, ide spac, szkoda sensu.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 01:18
                                                    lybbla napisał:
                                                    > Ja wiem, że to Sabat dla Ciebie w tym momencie życia dosyć trudne.
                                                    > Ale może Kitka chce z Tobą pogadać o braku seksu?

                                                    Wiesz co? Myślę że główny problem tych wszystkich rozmów jest taki, że ludzie tutaj nie chcą się przyznać do tego co ich boli. Bez tego te akademickie dyrdymały, wklejane kilometrowe cytaty z jakichś uczonych starych impotentów są tak naprawdę gówno warte. Rozważania teologów ile aniołów zmieści się na czubku szpilki, a rzeczywistość skrzeczy.
                                                    To co boli to brak akceptacji samego siebie, samotność, autoagresja, zachowania kompulsywne. Myślę że część osób tutaj ma poważny problem z alkoholem, pewnie z głową też...
                                                    Możemy jeść garściami antydepy, dla rozluźnienia śpiewać piosenki o smerfach i przeklejać się na wyścigi wycinkami badań na temat ogonów pawi, ale to jest w gruncie rzeczy chyba dość mało budujące.
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 08:46
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > lybbla napisał:
                                                    > > Ja wiem, że to Sabat dla Ciebie w tym momencie życia dosyć trudne.
                                                    > > Ale może Kitka chce z Tobą pogadać o braku seksu?
                                                    >
                                                    > Wiesz co? Myślę że główny problem tych wszystkich rozmów jest taki, że ludzie t
                                                    > utaj nie chcą się przyznać do tego co ich boli. Bez tego te akademickie dyrdyma
                                                    > ły, wklejane kilometrowe cytaty z jakichś uczonych starych impotentów są tak na
                                                    > prawdę gówno warte. Rozważania teologów ile aniołów zmieści się na czubku szpil
                                                    > ki, a rzeczywistość skrzeczy.
                                                    > To co boli to brak akceptacji samego siebie, samotność, autoagresja, zachowania
                                                    > kompulsywne. Myślę że część osób tutaj ma poważny problem z alkoholem, pewnie
                                                    > z głową też...
                                                    > Możemy jeść garściami antydepy, dla rozluźnienia śpiewać piosenki o smerfach i
                                                    > przeklejać się na wyścigi wycinkami badań na temat ogonów pawi, ale to jest w g
                                                    > runcie rzeczy chyba dość mało budujące.

                                                    No ale o tym nie mozna porozmawiac, bo przeciez trzeba epatowac seksem, bo jak sie z ciebie chec jebania nie leje to jestes debilem (patrz wypowiedz Lybbly powyzej) i masz problem z uzaleznieniami. Tylko Sabat ja przerobilam wiele i powiem Ci, ze jednym z najbardziej autodestruktywnych zachowan dla kobiety jest sypianie z zonatym mezczyzna. No ale to jest niewygodne zeby o tym mowic, nie? A jak ktos powie, to na bank ma problemy z glowa ;-) Ale jak nie wierzysz to podczytaj sobie forum Kochanki. Chcesz o tym porozmawiac?

                                                    A o nie przyznawaniu sie co kogo boli czy jak sie komu noga podwinela, to boj sie Boga. Zawle napisala nawet, ze jej mlodemu synowi urodzilo sie dziecko wiec troche szacunku. Ale wiem najwazniejsze to sie na okraglo jebac i o tym pierdolic, a jak ktos tego nie robi to debil (brzmi znajomo?).
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 09:09
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Tylko Sabat ja przerobilam wiele i powi
                                                    > em Ci, ze jednym z najbardziej autodestruktywnych zachowan dla kobiety jest syp
                                                    > ianie z zonatym mezczyzna. No ale to jest niewygodne zeby o tym mowic, nie? A j
                                                    > ak ktos powie, to na bank ma problemy z glowa ;-) Ale jak nie wierzysz to podcz
                                                    > ytaj sobie forum Kochanki. Chcesz o tym porozmawiac?

                                                    Moge, jesli jestes na to gotowa. Jestem podobnego zdania. To jest trudne dla tych kobiet. Moge to zlagodzic, nie obiecujac czegos co jest niemozliwe. Ale nawet wtedy jestem jako kochanek obciazeniem psychicznym dla kobiety.
                                                    Tylko ze ja jestem egoista i wole jak cierpi ktos inny, niz gdybym to ja mial na siebie brac cale to cale brzemie. Nie jestem Chrystusem, sorry.

                                                    > A o nie przyznawaniu sie co kogo boli czy jak sie komu noga podwinela, to boj s
                                                    > ie Boga. Zawle napisala nawet, ze jej mlodemu synowi urodzilo sie dziecko wiec
                                                    > troche szacunku. Ale wiem najwazniejsze to sie na okraglo jebac i o tym pierdol
                                                    > ic, a jak ktos tego nie robi to debil (brzmi znajomo?).

                                                    Tak, brzmi znajomo. Jak nie jebalem to mi to wypominalas. Jak jebie - to tez wypomisz i wsadzisz kij w szprychy. Jestes jak Szatan - Oskarzyciel. Nie ma ucieczki przed zlym wzrokiem i zlym jezykiem.
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 19:42
                                                    sabat3 napisał:

                                                    Jak jebie - to tez wy
                                                    > pomisz i wsadzisz kij w szprychy.

                                                    Sorry ale czy napisales to w czasie przyszlym?

                                                    Jestes jak Szatan - Oskarzyciel. Nie ma uciec
                                                    > zki przed zlym wzrokiem i zlym jezykiem.

                                                    Nie wiem czy nie zauwazyles ale ja sie w ogole Twoja osoba nie zajmuje chyba, ze odpowiadasz za innych. Masz tu wiecej nickow czy jak?
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 09:21
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Wiesz co? Myślę że główny problem tych wszystkich rozmów jest taki, że ludzie t
                                                    > utaj nie chcą się przyznać do tego co ich boli. Bez tego te akademickie dyrdyma
                                                    > ły, wklejane kilometrowe cytaty z jakichś uczonych starych impotentów są tak na
                                                    > prawdę gówno warte. Rozważania teologów ile aniołów zmieści się na czubku szpil
                                                    > ki, a rzeczywistość skrzeczy.
                                                    > To co boli to brak akceptacji samego siebie, samotność, autoagresja, zachowania
                                                    > kompulsywne. Myślę że część osób tutaj ma poważny problem z alkoholem, pewnie
                                                    > z głową też...

                                                    A jak to sobie wyobrażasz? Każdy przyjdzie i będzie się spowiadał ze swoich leków w oczekiwaniu na głaskanie po główce? Bo chyba na nic więcej nie czekamy? Bo gdy tylko pojawiają się próby rozwiązania to "nie da się" i larum....naszych biją.
                                                    Wczoraj odwiozłam chorą psychicznie kobietę na psychiatryk a jej upośledzonego umysłowo kilkulatka do rodziny zastępczej. Mały całą drogę martwił się o siostrę która jest w tej chwili na ucieczce i matka "widziała" jak ją gwałciło, kneblowało i związywało kilku facetów. Zabarykadowali się w domu. Potem poszłam na Wołyń, ale nadal nie mogłam płakać. Czułam tylko w gardle ciężar. Kilka dni temu odcięłam się od mojego ukochanego syna, wypełniając ostatnią szansę na to, że stanie na nogach z nie ma mnie jako protezie. I jak tam? A, jeszcze kupiłam sobie samochód z rozjebanym silnikiem i wszystkie moje oszczędności poszły się jebać. A Ty mi pierdolisz o samotności i barku seksu? Nie jestem samotna i nie mam ochoty na seks.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 09:56
                                                    O, i to mi sie podoba, ciesze sie, ze powiedzialas to wszysto Zawle. U mnie kawior, szampan i przepiorki. Ale sie nie podziele, cham jestem.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 10:10
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > O, i to mi sie podoba, ciesze sie, ze powiedzialas to wszysto Zawle. U mnie kaw
                                                    > ior, szampan i przepiorki. Ale sie nie podziele, cham jestem.

                                                    No dobra, to moglo zabrzmiec zbyt ofensywnie.
                                                    Wierze ze masz ciezko, mysle ze nie bylbym w stanie udzwignac Twojej rzeczywistosci - dlatego podziwiam Ci za niewatpliwa sile przebicia i wytrzymalosc na zyciowe ciosy. Ja az taki mocny nie jestem, dlatego moje blahe problemy moge rozdmuchiwac do wielkosci Palacu Kultury. Kazdy ma cos co go gryzie, niektorzy maja tak, ze drobnostki sa dla nich przeszkodami nie do pokonania. Ale nie dyskryminowalbym ich odczuc, cierpienie jako takie jest prawdziwe, chociaz problemy moga byc wydumane.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 10:22
                                                    Nie dyskryminowałbyś, nie dyskryminujesz, masz wrażenie że ja dyskryminuję czy chciałbyś żebym nie dyskryminowała?
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 10:30
                                                    zawle napisała:

                                                    > Nie dyskryminowałbyś, nie dyskryminujesz, masz wrażenie że ja dyskryminuję czy
                                                    > chciałbyś żebym nie dyskryminowała?

                                                    Nie mowie, ze dyskryminujesz. Wskazuje, ze sa rozne poziomy funkcjonowania.
                                                    Moglby przyjsc tu jakis glodny murzynek z Afryki i wysmiac nasze problemy razem wziete. Gdyby mial dostep do Internetu. ;)
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 10:42
                                                    No pewnie że są. Teraz mam zasunięte zasłony, jestem sama , pali się w kominku, sączę piwko, oglądam fajny film i jest mi mega dobrze. Nadal nie czuję sie samotna i nie mam ochoty na seks:))) Tyle że nie wiem o czym ta rozmowa? O tym że każdy ma swoje największe problemy?
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 10:51
                                                    zawle napisała:

                                                    > O tym że każdy ma swoje największe problemy?

                                                    Wyszlo od tego, ze ci co mowia o jebaniu sa gorsi od tych co sa zapieci pod kolnierz. No nie wiem, ciocia Kitty zaczela sie bawic w siostre boromeuszke, co kaze trzymac rece na kolderce i za wlochate mysli posyla kleczec na grochu.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 10:55
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > O tym że każdy ma swoje największe problemy?
                                                    >
                                                    > Wyszlo od tego, ze ci co mowia o jebaniu sa gorsi od tych co sa zapieci pod kol
                                                    > nierz. No nie wiem, ciocia Kitty zaczela sie bawic w siostre boromeuszke, co ka
                                                    > ze trzymac rece na kolderce i za wlochate mysli posyla kleczec na grochu.

                                                    A mi wyszło od tego że nikt tu nie pisze o swoich problemach. Twój pomysł. Więc napisałam. I jaka twoja reakcja? Zanalizuj sam siebie.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 11:13
                                                    zawle napisała:
                                                    > A mi wyszło od tego że nikt tu nie pisze o swoich problemach. Twój pomysł. Więc
                                                    > napisałam. I jaka twoja reakcja? Zanalizuj sam siebie.

                                                    Ja juz nie wiem o czym piszemy, bo na forum kazdy odwoluje sie do jakiegos zdania/slowka z ostatniego postu przedmowcy i potem ta dyskusja galopuje bezladnie jak przestraszone stado sloni po ulicach Manhattanu. To jest taki emocjonalny gluchy telefon.
                                                    Jesli to komus wygodnie to ja sie zgodze, ze jestem idiota i skonczmy ta tyrade o niczym.
                                                    Dorzuc drew do kominka Zawle, bo pizdzi :)
                                                  • ninek04 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 10:49
                                                    hello - kitty 2 napisala
                                                    >Sam jestes idiota a teraz se idz pogadaj ze swoja glupia cipa<

                                                    I kto tu ocieka jadem, agresją i nienawiścią do ludzi do tego stopnia, że aż się z niego wylewa? Może czasem warto byłoby zastanowić się, czy aby siebie samej to nie dotyczy, zamiast wylewac pomyje na innych. Tak mi się skojarzyło, bo cipami, idiotami i debilami rzucasz co i rusz, a wytykasz innym epatowanie nienawiścią.
                                                  • gogol77 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 13:52
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Ale o wszechorganiajace, mokre, oslizgle, sterczace i chuj wie jeszcze zainteresowanie? Bo moze po prostu mozna by pogadac o czyms normalnym zamiast ciagle obcierac zasliniony ekran piesnia niedorznietych. Sam jestes idiota a teraz se idz pogadaj ze swoja glupia cipa.>

                                                    Kitty znów się nawaliła!
                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 23:29
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > No teraz sie wydalo, ze Lybbla to taki pies na baby, co to ani wazelina nie po
                                                    > gardzi, ani kijem, ktory go szturcha ;-)

                                                    Jak widzę wazelinę to merdam ogonem, na widok kija sierść mi się jeży;)
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 23:33
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Jak widzę wazelinę to merdam ogonem, na widok kija sierść mi się jeży;)

                                                    A ja, jak widzę wazelinę, to merdam kijem i wkładam pod ogon.
                                                    Jeża i sierści nie posunę, spierdalaj ;)
                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 23:48
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > lybbla napisał:
                                                    >
                                                    > > Jak widzę wazelinę to merdam ogonem, na widok kija sierść mi się jeży;)
                                                    >
                                                    > A ja, jak widzę wazelinę, to merdam kijem i wkładam pod ogon.
                                                    > Jeża i sierści nie posunę, spierdalaj ;)

                                                    Chyba ślepy jestem bo dotąd tam gdzie wsadzam ogona nie zauważyłem.
                                                    A po za tym jest jak mówisz znaczy się jeden pies ;)
                                                  • ninek04 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 00:03
                                                    Lybbla napisal
                                                    >Chyba ślepy jestem bo dotąd tam gdzie wsadzam ogona nie zauważyłem.<

                                                    Może chociaż jego resztki, w formie atawistycznej?

                                                    >A po za tym jest jak mówisz znaczy się jeden pies ;) za tym jest jak mówisz znaczy się jeden pies ;<

                                                    Najlepiej mokry ;)
                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 00:29
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Może chociaż jego resztki, w formie atawistycznej?

                                                    Z jednego metra to słabo widać. ;)

                                                    > Najlepiej mokry ;)

                                                    Wielki mokry ;)
                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 23:14
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > lybbla napisał:
                                                    >
                                                    > Jak na moj nos to za bardzo sie mna interesujesz zamiast zainteresowana wysylaj
                                                    > aca Ci sygnaly wiec moze wycisz kanal kochanie.
                                                    >

                                                    `No nie patrz na moje cycki Lybbla'.

                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 19:02
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Akurat ja za Ninek przepadam, dzięki niej Zawle sra tęczą a korpulentne zaczyna
                                                    > ją grzebać w prywatnej korespondencji ;)

                                                    No przeciez powiedzialam, ze kucyki i podkolanowki dzialaja tylko na mezczyzn, cos Ci sie nie zgadza ? :-)
                                                  • ninek04 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 19:06
                                                    lybbla napisał
                                                    >Akurat ja za Ninek przepadam<

                                                    A ja za Tobą też ;) I właśnie o to chodzi chyba, jedni za sobą przepadają, inni jakoś nieszczególnie. A jak przeczytam Lybblę, to tęcza sama maluje się na niebie :-))
                                                • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 18:50
                                                  mabelle2000 napisała:

                                                  > Oj tam, ale mezczyzni to lubia. A co ona Ciebie na seks neci, ze sie tak oburza
                                                  > sz ? ;-)

                                                  No nie wiem, Proteinowemu wysiadl raz juz bezpiecznik. To ilu jeszcze musi sie odliczyc? Chyba kto mial sie znecic to juz sie znecil. Co tam jakies opoznienia wystepuja, ktos utknal w korkach, nie dojechal, nie doszedl? Ile kurna jeszcze tego kopiuj wklej musi zapodawac? Ciegle ten sam refren. To tak jakby podczas rozmowy w towarzystwie ktos ci wiecznie podlatywal i wymachiwal cyckami albo wkladal twoj pysk w swoje poslady krzyczac 'oj wiem ze tego chcesz!'.
                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 19:16
                                                    hello-kitty2 napisała:


                                                    > No nie wiem, Proteinowemu wysiadl raz juz bezpiecznik. To ilu jeszcze musi sie
                                                    > odliczyc? Chyba kto mial sie znecic to juz sie znecil. Co tam jakies opoznienia
                                                    > wystepuja, ktos utknal w korkach, nie dojechal, nie doszedl? Ile kurna jeszcze
                                                    > tego kopiuj wklej musi zapodawac? Ciegle ten sam refren. To tak jakby podczas
                                                    > rozmowy w towarzystwie ktos ci wiecznie podlatywal i wymachiwal cyckami albo wk
                                                    > ladal twoj pysk w swoje poslady krzyczac 'oj wiem ze tego chcesz!'.

                                                    Kitula cudny opis. Gdybym nie wiedział o kim to jest to bym strzelał `o HK'.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 21:55
                                                    lybbla napisał:
                                                    > Kitula cudny opis. Gdybym nie wiedział o kim to jest to bym strzelał `o HK'.

                                                    Punkt widzenia zaweza horyzont obserwowalnych faktow. Czesc sie wymyka, bywa ze litosciwie dla nas samych.
                                                  • ninek04 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 20:17
                                                    hello -kitty2 napisała
                                                    >No nie wiem, Proteinowemu wysiadl raz juz bezpiecznik. To ilu jeszcze musi sie odliczyc? Chyba kto mial sie znecic to juz sie znecil. Co tam jakies opoznienia wystepuja, ktos utknal w korkach, nie dojechal, nie doszedl? Ile kurna jeszcze tego kopiuj wklej musi zapodawac? Ciegle ten sam refren. To tak jakby podczas rozmowy w towarzystwie ktos ci wiecznie podlatywal i wymachiwal cyckami albo wkladal twoj pysk w swoje poslady krzyczac 'oj wiem ze tego chcesz!'.<

                                                    No wiem Kitty, że Ty jako stara wyjadaczka wszystko wiesz, ogarniasz, rozumiesz, oceniasz, przywracasz do porządku i oczywiście moderujesz,tylko weź pod uwagę, że każdy, ale to każdy ze stałych użytkownikow zapodaje swój, własny i rozpoznawalny na kilometr refren,a że dla Ciebie nudny i przewidywalny,to już wiesz, nie wszyscy grają pod Ciebie. Dla mnie Twoje linkowanie kulturystów i hip hopu to też kopiuj wklej i wciąż ten sam nuuudny refren.
                                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 23:01
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > No wiem Kitty, że Ty jako stara wyjadaczka wszystko wiesz, ogarniasz, rozumiesz
                                                    > , oceniasz, przywracasz do porządku i oczywiście moderujesz

                                                    Poprosze o jedno orzeczenie w zdaniu.

                                                    ,tylko weź pod uwagę
                                                    > , że każdy, ale to każdy ze stałych użytkownikow zapodaje swój, własny i rozpoz
                                                    > nawalny na kilometr refren,a że dla Ciebie nudny i przewidywalny,to już wiesz,
                                                    > nie wszyscy grają pod Ciebie. Dla mnie Twoje linkowanie kulturystów i hip hopu
                                                    > to też kopiuj wklej i wciąż ten sam nuuudny refren.

                                                    Nie znasz sie na muzyce, a predzej nie odpalasz tych linkow, a jednak sie madrujesz gdyz hiphopowy melanz to ostatni raz zrobilam z Wontem z rok temu (?) dawno temu. Od tamtego czasu nie slucham hip hopu.
                                                  • ninek04 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 23:49
                                                    hello -kitty2 napisała
                                                    >Poprosze o jedno orzeczenie w zdaniu.<

                                                    Nie mogę spełnić Twojej prośby, bo w mowie pisanej posługuję się zdaniami złożonymi, wiesz tak dla lepszego zobrazowania treści, do której się odnoszę, odwrotnie zresztą niż w realu - tam słuchaj wypowiadam dwa słowa na krzyż, i cała zmieniam się w słuch.


                                                    >Nie znasz sie na muzyce, a predzej nie odpalasz tych linkow, a jednak sie madrujesz gdyz hiphopowy melanz to ostatni raz zrobilam z Wontem z rok temu (?) dawno temu. Od tamtego czasu nie slucham hip hopu.<

                                                    Owszem Kiciusiu, nie znam się na muzyce którą linkujesz, bo jej nie słucham, nie lubię tego typu gatunków muzycznych, którymi Ty się zachwycasz, a czy to hip hop, czy rap, czy inna Rihanna ze zrobionymi cyckami to dla mnie bez znaczenia. To że nie lubię, nie znaczy że się mądrkuję, wyraziłam tylko swoje zdanie, co do muzyki, którą wrzucasz w linkach.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 21:41
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > To tak jakby podczas
                                                    > rozmowy w towarzystwie ktos ci wiecznie podlatywal i wymachiwal cyckami albo wk
                                                    > ladal twoj pysk w swoje poslady krzyczac 'oj wiem ze tego chcesz!'.

                                                    Ale jazda, daj namiary na ta impreze! ;)
                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 22:19
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > hello-kitty2 napisała:
                                                    >
                                                    > > To tak jakby podczas
                                                    > > rozmowy w towarzystwie ktos ci wiecznie podlatywal i wymachiwal cyckami a
                                                    > lbo wk
                                                    > > ladal twoj pysk w swoje poslady krzyczac 'oj wiem ze tego chcesz!'.
                                                    >
                                                    > Ale jazda, daj namiary na ta impreze! ;)

                                                    :) Cycki pamiętam. Ale poślady musiały być później.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 22:34
                                                    lybbla napisał:
                                                    > :) Cycki pamiętam.

                                                    Ja tez! Marek ostatnio pokazywal.

                                                    > Ale poślady musiały być później.

                                                    Najwyrazniej obaj sie nie zalapalismy.
                                              • ninek04 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 18:31
                                                Sraj sobie czym chcesz,nic mi do tego.Ale że chęć na pieprzenie mija Ci po przeczytaniu słów jakiegoś nicka w sieci? W takim razie na Twoim miejscu bym nie czytała, zawsze możesz wygasić. Mnie, mimo czytania wielu zjadliwych słów na mój temat jakoś nie mija, nie widzę tu korelacji ;)
                                              • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 18:35
                                                zawle napisała:

                                                > Tak wiem ninek...seks, wszechogarniający, spontaniczny, mokry, ocierający się.

                                                Wrzucilabys wiecej przymiotnikow, imieslowow i innych ozdabniaczy to bys poczula moc jebania ;-) Ze jaki ten seks? Ocierajacy sie? ;-) poplakalam sie chyba mialo byc obezwladniajacy
                                                • ninek04 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 19:10
                                                  >Ocierajacy sie? ;-) poplakalam sie chyba mialo byc obezwladniajacy<

                                                  Bez ocierania się nie ma seksu ;)A dla Ciebie to pewnie bez nawalenia się, albo bez prawego sierpowego - jak tego nie ma, to nie zaliczone.
                                              • sabat3 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 21:45
                                                zawle napisała:
                                                > Za to sram tęczą.

                                                Znawca nie jestem ale chyba zjadlas skittlesy. Albo opakowanie farb plakatowych, ale to juz troche mniej prawdopodobne.
                                                • gogol77 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 21:53
                                                  O cholera! na górze nad naszymi wpisami reklamuje się psychiatra!!! To dla nas???
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 21:57
                                                    gogol77 napisał:

                                                    > O cholera! na górze nad naszymi wpisami reklamuje się psychiatra!!! To dla nas?
                                                    > ??

                                                    Google sledzi nasze wpisy i sugeruje optymalne rozwiazania. U mnie regularnie wyskakuje, zebym sobie powiekszyl meskosc i zwiedzil kopalnie. Musze sie zastanowic co najpierw.
                                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 22:07
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > gogol77 napisał:
                                                    >
                                                    > > O cholera! na górze nad naszymi wpisami reklamuje się psychiatra!!! To dl
                                                    > a nas?
                                                    > > ??
                                                    >
                                                    > Google sledzi nasze wpisy i sugeruje optymalne rozwiazania. U mnie regularnie w
                                                    > yskakuje, zebym sobie powiekszyl meskosc i zwiedzil kopalnie. Musze sie zastano
                                                    > wic co najpierw.

                                                    Rzeźnik.Schab wieprzowy bez kości. W lidlu.
                                                    WTF?
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 22:10
                                                    Ha! Przyznaj się - oglądasz schaboszczaki w necie!
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 22:08
                                                    > Google sledzi nasze wpisy i sugeruje optymalne rozwiazania. U mnie regularnie wyskakuje, zebym
                                                    > sobie powiekszyl meskosc i zwiedzil kopalnie. Musze sie zastanowic co najpierw.

                                                    O w mordę.
                                                    U mnie zamiast seksownej bielizny i superwibratora jest chrapanie i zwyrodnieniu stawów.
                                                  • bgz0702 Zyg Zyg 18.10.16, 10:21
                                                    zyg_zyg_zyg napisała:

                                                    > > Google sledzi nasze wpisy i sugeruje optymalne rozwiazania. U mnie regula
                                                    > rnie wyskakuje, zebym
                                                    > > sobie powiekszyl meskosc i zwiedzil kopalnie. Musze sie zastanowic co naj
                                                    > pierw.
                                                    >
                                                    > O w mordę.
                                                    > U mnie zamiast seksownej bielizny i superwibratora jest chrapanie i zwyrodnieni
                                                    > u stawów.

                                                    tego nie widziałam;)) masz swietny komputer..., nowa technologia. Już on dobrze wie że lepiej pójść spać i nie obciążać stawów zadnym wygibasem. Wychwycił moment krytyczny;))
                                                  • bgz0702 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 22:08
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > gogol77 napisał:
                                                    >
                                                    > > O cholera! na górze nad naszymi wpisami reklamuje się psychiatra!!! To dl
                                                    > a nas?
                                                    > > ??
                                                    >
                                                    > Google sledzi nasze wpisy i sugeruje optymalne rozwiazania. U mnie regularnie w
                                                    > yskakuje, zebym sobie powiekszyl meskosc i zwiedzil kopalnie. Musze sie zastano
                                                    > wic co najpierw.

                                                    u mnie też kopalnia, miejsce zamieszkania determinuje. Kopalnia i ciuchy... czyżbym musiała się przebrać?;))
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 22:12
                                                    Sabat sobie powiększy, Ty się przebierzesz i dopiero się będzie działo w tej kopalni...
                                                  • bgz0702 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 22:31
                                                    zyg_zyg_zyg napisała:

                                                    > Sabat sobie powiększy, Ty się przebierzesz i dopiero się będzie działo w tej ko
                                                    > palni...

                                                    ok;) cyknę se zdjęcia, specjalnie dla ciebie;) metamorfoza: "przed" i "po" i "w trakcie";) chyba ze sabat się nie pojawi to bez "w trakcie";))
                                                  • druginudziarz Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 22:57
                                                    gogol77 napisał:

                                                    > O cholera! na górze nad naszymi wpisami reklamuje się psychiatra!!! To dla nas?
                                                    > ??

                                                    Acha, czyli własnie odkryłeś to to jest content marketing.
                                                    otóż wyświetlają się takie reklamy żeby Ci jak najbardziej dogodzić :D
                                                    Zostałeś przez algorytmy google zmierzony i zwarzony na podstawie tego co o Tobie wie i to Ci proponuje :)
                                                    Mnie się wyświetlają inne reklamy: "poznaj dojrzałe kobiety 40-50" (no proszę, wiedza ile mam lat!), "leczenie kręgosłupa i chrapania" - no tak, jak ktoś jest w moim wieku to juz zapewne tego potrzebuje :)
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 18.10.16, 23:07
                                                    druginudziarz napisał:
                                                    > Mnie się wyświetlają inne reklamy: "poznaj dojrzałe kobiety 40-50" (no proszę,
                                                    > wiedza ile mam lat!), "leczenie kręgosłupa i chrapania" - no tak, jak ktoś jest
                                                    > w moim wieku to juz zapewne tego potrzebuje :)

                                                    O.......to u mnie podobnie:))
                                                    Poznaj dojrzałe kobiety 40-50
                                                    Fisher Price Zabawki -80%
                                    • kag73 Re: Białe małżeństwo 14.10.16, 23:22
                                      Ano to wiadomo od dawna. Prterozne badania na ten temat byly potwierdzajace, ze ladni ludzie maja w zyciu latwiej. Poczawszy od przedszkola, potem szkola, praca, wybor partnera. No taka prawda. Ten swiat nie jest sprawiedliwy :(
                                      • sabat3 Re: Białe małżeństwo 14.10.16, 23:28
                                        kag73 napisała:

                                        > No taka prawda. Ten swiat nie jest sprawiedliwy :(

                                        Ty sobie nawet nie wyobrazasz, jaki on by byl niesprawiedliwy, jak by byl sprawiedliwy.
                                        • kag73 Re: Białe małżeństwo 14.10.16, 23:31
                                          "Ty sobie nawet nie wyobrazasz, jaki on by byl niesprawiedliwy, jak by byl sprawiedliwy."

                                          Myslisz? Musze to przeanalizowac :)
                                          Jedno jest pewne, milion dolarow nie bylby zbyt wiele wart gdyby kazdy czlowiek mial milion dolarow ;)
                                          • sabat3 Re: Białe małżeństwo 14.10.16, 23:49
                                            kag73 napisała:
                                            > Myslisz? Musze to przeanalizowac :)
                                            > Jedno jest pewne, milion dolarow nie bylby zbyt wiele wart gdyby kazdy czlowiek
                                            > mial milion dolarow ;)

                                            Widzisz - odgadłaś w lot co miałem na myśli ;)
                                            Zróżnicowanie zasobów to stała cecha natury. Nawet materia we wszechświecie nie jest rozłożona jednolicie. A gdyby tak było, to nie mogłaby istnieć żadna struktura, bo wszystko byłoby wszędzie takie samo.
                      • lybbla Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 20:45
                        ciacho_bella napisała:

                        > Osiągałam z innymi partnerami,

                        > Mój facet jest niereformowalny i to mimo prób sterowania. Przyłoży się ale tylk
                        > o raz albo dwa razy a potem wraca do tego tragicznego swojego bzykania.

                        Podsumujmy. Osiągałaś z innymi partnerami, liczba mnoga sugeruje, że było ich przynajmniej dwóch. Z tym nie osiągasz. Oznacza to, że przynajmniej 66% facetów
                        w Twoim życiu było ok. Nie pojmuję czemu jesteś z tym, który nie jest ok.


                        > Uważam że tak samo mają inne dziewczyny albo nawet jeszcze gorzej , bo wielu prostaków na pewno odpowiada jak Sabat:

                        `bo' sugeruje argumentację, `na pewno' pewność, tyle że argumentacja jest pozorna (nie ma argumentacji) a pewność często wskazuje na niską inteligencję.

                        Forumowa mądrość głosi `kupiłaś osła jeźdź na ośle'


                        >nie doszłaś, a ja doszedłem to dojdź sobie sama i będzie cacy.

                        Przypisujesz te słowa Sabatowi. Hehehe to wszystko tłumaczy,
                        masz zwalone kryteria wyboru.

                        >Faceci!

                        Kobieto, piszesz, że z innymi facetami miałaś orgazmy. Co się więc nas czepiasz.
                        Być może jesteś z Czarną Męską Owcą.

              • sabat3 Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 12:34
                Upadek zwiazku z powodu masturbacji - to tez dobre. Co ma piernik do wiatraka?
                • mimfa Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 14:55
                  Może to, że trochę smutne robić sobie dobrze gdy w łóżku obok leżą palce, język i penis. Frustracja narasta. Z drugiej strony brak orgazmu ze swoim facetem chyba świadczy albo o tym , że ma on w dupie potrzeby kobiety albo, że się zawsze udawało i głupio przestać ;).
                  • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 15:04
                    mimfa napisała:
                    Frustracja narasta.
                    ---------------------------

                    Seks małżeński


                    Wielki to dramat każdej kobiety,
                    Gdy on za szybko zmierza do mety.
                    A jego hobby to penetracja,
                    Pierwsza, jedyna, ostatnia, stacja.

                    Babka jest zimna i nierozgrzana,
                    A już jest mocno penetrowana.
                    Facet miętosi i podskakuje,
                    Więcej go mało interesuje.

                    Wreszcie usłyszy krzyk zachrypiony,
                    Znaczy, że spektakl już zakończony..
                    Całym opada na nią ciężarem,
                    Strasznie zmęczony miłości żarem.

                    A ona wściekła, rozczarowana,
                    Takim wyczynem swojego pana.
                    Chciałaby więcej, a on nie może,
                    Może się Viagrą facet wspomoże?

                    Leży koło niej mocno zmęczony,
                    Ale szczęśliwy, zaspokojony.
                    Do snu skonany się już szykuje,
                    Tego mu teraz właśnie brakuje.

                    Ona też leży i wciąż żałuje,
                    Przypomnieć sobie ciągle próbuje.
                    Czemu go sobie kiedyś wybrała,
                    I jego żoną wtedy została.
                    • bgz0702 Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 15:32
                      marek.zak1 napisał:

                      > mimfa napisała:
                      > Frustracja narasta.
                      > ---------------------------
                      >
                      > Seks małżeński
                      >
                      >
                      > Wielki to dramat każdej kobiety,
                      > Gdy on za szybko zmierza do mety.

                      olimpijczyk;))
                      • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 16:37
                        bgz0702 napisała:

                        > marek.zak1 napisał:

                        > > Seks małżeński
                        > >
                        > >
                        > > Wielki to dramat każdej kobiety,
                        > > Gdy on za szybko zmierza do mety.
                        >
                        > olimpijczyk;))
                        ----------------------
                        Dzięki Forum za inspiracje i głęboka wiedzę, jaka otrzymuje od kobiet. To Wam dedykuję ten gorzki wiersz.
                      • druginudziarz Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 20:49
                        bgz0702 napisała:

                        > marek.zak1 napisał:
                        >
                        > > mimfa napisała:
                        > > Frustracja narasta.
                        > > ---------------------------
                        > >
                        > > Seks małżeński
                        > >
                        > >
                        > > Wielki to dramat każdej kobiety,
                        > > Gdy on za szybko zmierza do mety.
                        >
                        > olimpijczyk;))

                        Fluoksetynę trzeba temu olimpijczykowi podrzucić do sałatki i będzie dobrze :)
                        • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 21:34
                          druginudziarz napisał:

                          > > > ---------------------------
                          > > >
                          > > > Seks małżeński
                          > > >
                          > > >
                          > > > Wielki to dramat każdej kobiety,
                          > > > Gdy on za szybko zmierza do mety.
                          > >
                          > > olimpijczyk;))
                          >
                          > Fluoksetynę trzeba temu olimpijczykowi podrzucić do sałatki i będzie dobrze :).
                          --------------------------------------------
                          Mój wiersz to reakcja na słuszne żale kobiet do facetów,którzy nie zwracają uwagę na ich potrzeby. Poezja jest po ich stronie, a ja jako poeta muszę widzieć wszystkie racje.
                          • bgz0702 Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 21:50
                            marek.zak1 napisał:

                            > druginudziarz napisał:
                            >
                            > > > > -------------------------
                            • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 22:12
                              bgz0702 napisała:
                              >
                              > poezja jest ze mna? o kurde! nie wiedziałam
                              -----------------------------
                              Kilka lat pracy w nauce nauczyło mnie umiejętności szukania obiektywnej prawdy i wyważania racji. W dodatku argumenty tutejszych kobiet nie mogą zostać zlekceważone. ,,Seks małżeński" jest tego rezultatem.
                              Innym spojrzeniem jest znany wam wiersz ,,Masturbator" biorący w obronę facetów, preferujących wolność i niezależność.
                              Z każdego punktu widzenia życie wygląda odmiennie.
                              • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 22:15
                                marek.zak1 napisał:
                                Z każdego punktu widzenia życie wygląda odmiennie.
                                -------------------------------------
                                z tego też:
                                www.facebook.com/photo.php?fbid=1320172921347445&set=a.175739155790833.38344.100000642495773&type=3&theater
                        • bgz0702 Re: Białe małżeństwo 12.10.16, 21:47
                          druginudziarz napisał:

                          > bgz0702 napisała:
                          >
                          > > marek.zak1 napisał:
                          > >
                          > > > mimfa napisała:
                          > > > Frustracja narasta.
                          > > > ---------------------------
                          > > >
                          > > > Seks małżeński
                          > > >
                          > > > Wielki to dramat każdej kobiety,
                          > > > Gdy on za szybko zmierza do mety.
                          > >
                          > > olimpijczyk;))
                          >
                          > Fluoksetynę trzeba temu olimpijczykowi podrzucić do sałatki i będzie dobrze :)

                          wyczytałam że odnotowano przypadki wystąpienia orgazmu, oraz że obniża libido- tyle w kierunku seksu. Jeśli chodzi o ogólną kondycje to występuje ogólne osłabienie (m.in.). Można by mu podac to cos na f, może będzie miał falstart, orgazm przed startem;)) o to ci chodziło? chciałeś go zdyskwalifikować? dwa falstarty i po olimpiadzie;)))
                          • druginudziarz Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 14:20
                            bgz0702 napisała:

                            > wyczytałam że odnotowano przypadki wystąpienia orgazmu, oraz że obniża libido-
                            > tyle w kierunku seksu. Jeśli chodzi o ogólną kondycje to występuje ogólne osłab
                            > ienie (m.in.). Można by mu podac to cos na f, może będzie miał falstart, orgazm
                            > przed startem;)) o to ci chodziło? chciałeś go zdyskwalifikować? dwa falstarty
                            > i po olimpiadzie;)))

                            niee... prozakiem się leczy przedwczesny wytrysk...
                            o obniżani libido nie słyszałem, moze chodzi o leczenie nerwic na tle seksualnym...
                            • zawle Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 14:51
                              spontaniczne też są wymienione w ubocznych, ale jak wiadomo biednemu wiatr w oczy, ani spontanicznych ani utraty wagi ciała;))
                              • ninek04 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 16:18
                                No właśnie, przeważnie spadek ( masakryczny niekiedy) libido aż do wygaśnięcia jakichkolwiek chęci, a i waga nierzadko szybuje w górę. No i jak tu się pozbyć depresji ;)
                                • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 16:39
                                  ninek04 napisała:

                                  . No i jak tu się pozbyć depresji ;).
                                  -------------------
                                  Idź na Brigit Jones 3 :)
                                  • bgz0702 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 16:50
                                    marek.zak1 napisał:

                                    > ninek04 napisała:
                                    >
                                    > . No i jak tu się pozbyć depresji ;).
                                    > -------------------
                                    > Idź na Brigit Jones 3 :)

                                    uśmiałam się rzeczywiście, lubię tę laskę:)
                                  • ninek04 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 17:14
                                    marek. zak 1 napisał
                                    >. No i jak tu się pozbyć depresji ;).
                                    -------------------
                                    >Idź na Brigit Jones 3 :)<


                                    Ee, znam lepsze sposoby, niż odgrzewane po wielokroć kotlety, pozbawione na ogół świeżości pierwszego sortu ;) A i na dopływ naturalnych endorfin nie ma co narzekać ;)
                                • druginudziarz Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 17:26
                                  ninek04 napisała:

                                  > No właśnie, przeważnie spadek ( masakryczny niekiedy) libido aż do wygaśnięcia
                                  > jakichkolwiek chęci,
                                  No to znaczy że libiodo miało podłoże wyłącznie nerwicowe. A antydepresant przywrócił przywrócił "prawdziwe ja" czyli "na cholęre mi w zasadzie ten seks"? ;)

                                  > a i waga nierzadko szybuje w górę.
                                  Waga szybuje od obżarstwa a nie od antydepresantów.
                                  Nabierasz lekkiej ochoty na zycie, a jaka jest najprostsza metoda sprawienia sobie przyjemności?

                                  > No i jak tu się pozbyć depresji ;)
                                  Depresja to odpowiedź organizmu na miejsce w którym się znajdujesz. Nie da się "uleczyć" depresji nie zmieniając tego miejsca.
                                  • ninek04 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 17:47
                                    drugi.nudziarz napisal
                                    >No to znaczy że libiodo miało podłoże wyłącznie nerwicowe. A antydepresant przywrócił przywrócił "prawdziwe ja" czyli "na cholęre mi w zasadzie ten seks"? ;)<

                                    Antydepresant ingeruje sztucznie w organizm, przywracając tę zaburzoną równowagę hormonalno - przekaźnikową, która nastąpiła w organizmie pod wpływem różnych przyczyn i czynników.To on jest sztuczny i poprzez swoje działanie wywołuje m.in.spadek libido. Zdrowy organizm nie potrzebuje żadnego wyrównywania nastroju, czy popedu, bo sam dobrze z tym daje sobie radę.

                                    > a i waga nierzadko szybuje w górę.
                                    >Waga szybuje od obżarstwa a nie od antydepresantów.<

                                    Psychotropy, zwłaszcza niektóre są wyzwalaczami tego obżarstwa ponad miarę i rzadko kiedy można coś w tym względzie poradzić. Człowiek, który zażywa stale pewne rodzaje psychotropow( np.w przypadku schizofrenii) jest widoczny już na pierwszy rzut oka -specyficzny wzrok, opuchniecie ciała to cechy charakterystyczne właśnie w tych przypadkach.

                                    >Nabierasz lekkiej ochoty na zycie, a jaka jest najprostsza metoda sprawienia sobie przyjemności?<

                                    Iść w tany, żadne obżarstwo, broń Boże ;)

                                    • druginudziarz Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 18:01
                                      ninek04 napisała:

                                      > drugi.nudziarz napisal
                                      > >No to znaczy że libiodo miało podłoże wyłącznie nerwicowe. A antydepresant
                                      > przywrócił przywrócił "prawdziwe ja" czyli "na cholęre mi w zasadzie ten seks"
                                      > ? ;)<
                                      >
                                      > Antydepresant ingeruje sztucznie w organizm, przywracając tę zaburzoną równowag
                                      > ę hormonalno - przekaźnikową, która nastąpiła w organizmie pod wpływem różnych

                                      Ninek, sory, ale wogóle nie masz pojęcia co to znaczy "inhibitor zwrotnego wychwytu serotoniny" i dlatego antydepresant jawi Ci się jako makgajwer, który spinaczem i gumka recepturką ingeruje w organizm. A im więcej czytasz w internecie o co chodzi tym mniej rozumiesz i tym więcej piszesz ogólnikowych formułek.

                                      > >Nabierasz lekkiej ochoty na zycie, a jaka jest najprostsza metoda sprawien
                                      > ia sobie przyjemności?<
                                      >
                                      > Iść w tany, żadne obżarstwo, broń Boże ;)

                                      Gdyby tak było to plagą cywilizacyjną byłyby tany a nie nadwaga.
                                      • ninek04 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 18:19
                                        drugi.nudziarz napisał
                                        >Ninek, sory, ale wogóle nie masz pojęcia co to znaczy "inhibitor zwrotnego wychwytu serotoniny" i dlatego antydepresant jawi Ci się jako makgajwer, który spinaczem i gumka recepturką ingeruje w organizm. A im więcej czytasz w internecie o co chodzi tym mniej rozumiesz i tym więcej piszesz ogólnikowych formułek. <

                                        No już dobrze. Z wieloletnim specjalistą praktykiem w zakresie stosowania i działania SSRI i MAO nie będę przecież się spierać.

                                        > >Nabierasz lekkiej ochoty na zycie, a jaka jest najprostsza metoda sprawien
                                        > ia sobie przyjemności?<
                                        >
                                        > Iść w tany, żadne obżarstwo, broń Boże ;)

                                        >Gdyby tak było to plagą cywilizacyjną byłyby tany a nie nadwaga.<

                                        Jak ktoś nie umie sobie odmówić, mimo przeglądania się codziennie w lustrze, to już wyłącznie jego sprawa.
                                        • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 18:37
                                          ninek04 napisała:

                                          > Jak ktoś nie umie sobie odmówić, mimo przeglądania się codziennie w lustrze, to
                                          > już wyłącznie jego sprawa.

                                          To nie jest takie proste.Jedzenie to nie alkohol, ktory - jesli uzaleznia- to sie go nie spozywa wcale. Sprobuj tak zrobic z jedzeniem.
                                      • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 18:23
                                        druginudziarz napisał:

                                        > Gdyby tak było to plagą cywilizacyjną byłyby tany a nie nadwaga.

                                        ;-) Mam podejrzenie, ze Ninkowa potrzeba tanow tez jest odpowiedzia na jakies zwichrowanie. Ninek dlaczego nie mozesz sobie pojesc pod korek? Opowiedz co za schiza na temat zarcia Cie przesladuje, bo cos u Ciebie jest na rzeczy.
                                        • ninek04 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 18:51
                                          Mnie jedzenie pod korek nie rajcuje, nic mi się wtedy nie wyzwala, a wręcz przeciwnie, jak zjem powyżej swoich możliwości, to później ciężko odchorowuję. No tak już mam - trochę jak w tym powiedzeniu, że nie żyję po to aby jeść, co nie znaczy, że nie lubię dobrego jedzenia - pod warunkiem, że ktoś inny je przygotuje, ja coś tam zawsze upichcę, ale tylko wtedy gdy muszę. Gotowanie dla mnie to tak po prawdzie strata czasu, podobnie jak sprzątanie, prasowanie, pranie i tym podobne, to już chyba wiadomo, bo pisałam o tym nie raz ;)
                                          • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 19:12
                                            ninek04 napisała:

                                            >No t
                                            > ak już mam - trochę jak w tym powiedzeniu, że nie żyję po to aby jeść, co nie z
                                            > naczy, że nie lubię dobrego jedzenia - pod warunkiem, że ktoś inny je przygotuj
                                            > e, ja coś tam zawsze upichcę, ale tylko wtedy gdy muszę. Gotowanie dla mnie to
                                            > tak po prawdzie strata czasu, podobnie jak sprzątanie, prasowanie, pranie i tym
                                            > podobne, to już chyba wiadomo, bo pisałam o tym nie raz ;)

                                            No tak, to juz wiemy, ze proza zycia Cie nudzi. Szkoda tylko, ze wiekszosc zycia to proza i praca, ktora trzeba wykonac, czesto dla kogos, tak zwyczajnie, bo sie go kocha.
                                            • ninek04 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 19:31
                                              mabelle2000 napisała
                                              >Nw o tak, to juz wiemy, ze proza zycia Cie nudzi. Szkoda tylko, ze wiekszosc zycia to proza i praca, ktora trzeba wykonac, czesto dla kogos, tak zwyczajnie, bo sie go kocha.<

                                              Prozę życia szybciutko zalatwiasz, bo wiadomo, że tak trzeba, właśnie dla tego, kogo się kocha - inaczej byś całkiem opuściła, gdybyś nie kochała, no a potem można przejść do poezji i spijania śmietanki ;)
                                              • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 19:42
                                                ninek04 napisała:
                                                > Prozę życia szybciutko zalatwiasz, bo wiadomo, że tak trzeba, właśnie dla tego,
                                                > kogo się kocha - inaczej byś całkiem opuściła, gdybyś nie kochała, no a potem
                                                > można przejść do poezji i spijania śmietanki ;)

                                                Jesli ma sie kogos na kogo da sie zwalic swoje obowiazki, to rzeczywiscie mozna wyrobic sie szybciutko.
                                                • ninek04 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 19:59
                                                  mabelle 2000 napisała
                                                  >Jesli ma sie kogos na kogo da sie zwalic swoje obowiazki, to rzeczywiscie mozna wyrobic sie szybciutko.<

                                                  Być może tak jest,jeśli ktoś ma akurat takie podejście. Ja mam inne, robię to, co do mnie należy, co powinnam i chcę, nie oglądając się na innych w sprawach pomocy i wyręczenia. Tak było przez cały czas trwania małżeństwa, i tak jest teraz, więc dla mnie to nie pierwszyzna i jakieś wielkie aj waj. Robię, co konieczne, a potem daję sobie choć chwilę na przyjemności i złapanie oddechu.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 20:10
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Być może tak jest,jeśli ktoś ma akurat takie podejście. Ja mam inne, robię to,
                                                    > co do mnie należy, co powinnam i chcę, nie oglądając się na innych w sprawach p
                                                    > omocy i wyręczenia. Tak było przez cały czas trwania małżeństwa, i tak jest ter
                                                    > az, więc dla mnie to nie pierwszyzna i jakieś wielkie aj waj. Robię, co koniecz
                                                    > ne, a potem daję sobie choć chwilę na przyjemności i złapanie oddechu.

                                                    A Twoj maz lezal i pachnial w tym czasie ?
                                                  • ninek04 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 20:30
                                                    mabelle 2000 napisała
                                                    >A Twoj maz lezal i pachnial w tym czasie ?<

                                                    Mąż chodził do pracy( podobnie jak ja) ,jeździł z synem na treningi, gdy miał wolne, ( podobnie jak ja), no i zawozil i odwozil dzieci do szkoły wymiennie ze mną. Odkąd pamiętam, najważniejsze było dla niego, żeby móc położyć się i spać, i spać i spać, i żeby nie przeszkadzać mu w tym czasie.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 21:07
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Mąż chodził do pracy( podobnie jak ja) ,jeździł z synem na treningi, gdy miał w
                                                    > olne, ( podobnie jak ja), no i zawozil i odwozil dzieci do szkoły wymiennie ze
                                                    > mną.

                                                    Wymiennie, a jednak, czyli nie sama.Zdaje sie tez, ze jako jedyny wkladal w to serce, bo Ty przeciez nie lubisz/nudzi Cie to.

                                                    Odkąd pamiętam, najważniejsze było dla niego, żeby móc położyć się i spać,
                                                    > i spać i spać, i żeby nie przeszkadzać mu w tym czasie.

                                                    Przeczysz sama sobie, skoro oprocz pracy zajmowal sie rowniez dziecmi i domem, to na spanie czasu za wiele nie mial. A moze chodzi Ci o to, ze facet byl tak denny, bo nie robil tego co Ty bys chciala ?
                                                  • ninek04 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 22:00
                                                    Robił wyłącznie to, co sam chciał, uzgodniwszy wcześniej tę chęć z samym sobą. Mnie o zdanie nie pytał, bo do niczego nie było mu ono potrzebne, ani nie uważał za stosowne, że może by tak spróbować uzgodnić. Był denny i jest denny, dlatego go zostawiłam i nie umiem powiedzieć z perspektywy, że wcale nie był taki zły, bo był po prostu nie do życia - do życia ze mną.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 22:19
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Był denny i jest denny

                                                    Slyszalam, ze dennych dostaje sie z przydzialu.

                                                    dlate
                                                    > go go zostawiłam i nie umiem powiedzieć z perspektywy, że wcale nie był taki zł
                                                    > y, bo był po prostu nie do życia - do życia ze mną.

                                                    A to nie on Ciebie czasem pierwszy zostawil i seksu nie chcial ? Takiej fajnej kobiety ? Takiej niewymagajacej, co to zje jak ptaszek i wszystko ogarnia ? Nie czepialska, nie zrzedliwa, na seks napalona. Zadna matka Polka. Nie pazerna na kase minimalistka.Moj Boze, chyba sie chlopu w dupie porzewracalo.
                                                  • ninek04 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 22:41
                                                    mabelle 2000 napisała
                                                    >A to nie on Ciebie czasem pierwszy zostawil i seksu nie chcial ? Takiej fajnej kobiety ? Takiej niewymagajacej, co to zje jak ptaszek i wszystko ogarnia ? Nie czepialska, nie zrzedliwa, na seks napalona. Zadna matka Polka. Nie pazerna na kase minimalistka.Moj Boze, chyba sie chlopu w dupie porzewracalo.<

                                                    Oj,Mabelle, muszę Ci powiedzieć, że przykro mi trochę, że aż tak ironizujesz. Nie życzę nikomu, żeby miał przechodzić przez to, czego doświadczylam żyjąc ileś lat z tym człowiekiem, i nie chcę już wracać do tego koszmaru, który przeżyłam. Pośmiać i podogryzać zawsze można, no czemu właściwie nie, zwłaszcza jeśli jakiś tam przypadkowy nick wykreowuje się na nie wiadomo kogo.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 22:51
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Oj,Mabelle, muszę Ci powiedzieć, że przykro mi trochę, że aż tak ironizujesz. N
                                                    > ie życzę nikomu, żeby miał przechodzić przez to, czego doświadczylam żyjąc ileś
                                                    > lat z tym człowiekiem, i nie chcę już wracać do tego koszmaru, który przeżyłam

                                                    Absolutnie nie ironizuje, nie napisalas po prostu o sobie nigdy niczego krytycznego, dlatego sie dziwie. Dla mnie to Ty jestes Ninek chodzacy ideal, serio.
                                                    Jesli Cie urazilam, to przepraszam.
                                                  • ninek04 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 23:15
                                                    mabelle2000 napisała
                                                    >Absolutnie nie ironizuje, nie napisalas po prostu o sobie nigdy niczego krytycznego, dlatego sie dziwie. Dla mnie to Ty jestes Ninek chodzacy ideal, serio.<

                                                    Podobnie jak Ty dla mnie, bo też nigdzie nie zauważyłam, żebyś napisała coś krytycznego o sobie, więc jesteśmy kwita ;)
                                                    Z tym,że gwoli przypomnienia pisałam tysiąc razy o sobie: jestem chujową" panią domu ", nie lubię gotować, sprzątać, urządzać domu, a i z byciem matką też mi nie zawsze po drodze, nie nadaję się do bycia z kimś w stałym związku, i życia w zgodnym stadle rodzinnym. Nie mam nic wspólnego z ideałem i nie chcę mieć. Ale cieszę się życiem, które mam teraz i widzę wszystko w jasnych barwach, przynajmniej na razie, i wiesz, te "kucyki i podkolanówki" to chciałabym zachować do późnej starości, jeśli oczywiście jej doczekam :)
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 23:48
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Podobnie jak Ty dla mnie, bo też nigdzie nie zauważyłam, żebyś napisała coś kry
                                                    > tycznego o sobie, więc jesteśmy kwita ;)

                                                    Bo zle czytasz. Forum jest o seksie Ninek, wiec sila rzeczy w czlowieku budza sie refleksje dlaczego seksu w zyciu nie mial. Ja ciagle te lekcje przerabiam. Sek w tym, ze miedzy "nie dajacymi" i tymi, ktorzy seksu sie domagaja, a go nie maja, zawsze bedzie sciana. Nie wiem tylko jak to sie dzieje, ze to tym wspanialym, szczerym, dobrym, szlachetnym i uczciwym odmawiano. Nie zglebilam jeszcze tej tajemnicy.
                                                    Mysle, ze bezseksie w malzenstwie bedzie istniec dopoki u jednej i u drugiej strony nie pojawi sie przynajmniej refleksja. Chyba po to jest to forum ? Zeby bylo jasne- mnie Twoja infantylnosc nie przeszkadza, moj chlopski rozum tylko czasem sie buntuje jak Cie czytam ;-)
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 00:04
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Bo zle czytasz. Forum jest o seksie Ninek, wiec sila rzeczy w czlowieku budza s
                                                    > ie refleksje dlaczego seksu w zyciu nie mial. Ja ciagle te lekcje przerabiam. S
                                                    > ek w tym, ze miedzy "nie dajacymi" i tymi, ktorzy seksu sie domagaja, a go nie
                                                    > maja, zawsze bedzie sciana. Nie wiem tylko jak to sie dzieje, ze to tym wspania
                                                    > lym, szczerym, dobrym, szlachetnym i uczciwym odmawiano. Nie zglebilam jeszcze
                                                    > tej tajemnicy.

                                                    Ja czuję, że jestem blisko rozwiązania.
                                                    Sądzę, że najczęstszą przyczyną jest pycha i pogarda wobec partnera.
                                                    Przerośnięte ego podpowiada, że "ja" jestem zbyt dobry/dobra, że ta druga strona nie jest mnie godna. U mnie w ogródku chwasty i chaszcze, a u tej kurwy sąsiada trawka soczysta i zielona. A miało być tak pięknie.
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 00:13
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Ja czuję, że jestem blisko rozwiązania.
                                                    > Sądzę, że najczęstszą przyczyną jest pycha i pogarda wobec partnera.
                                                    > Przerośnięte ego podpowiada, że "ja" jestem zbyt dobry/dobra, że ta druga stron
                                                    > a nie jest mnie godna.

                                                    Pogardzasz idealem i mu odmawiasz seksu, tak ? Przeciez to sie kupy nie trzyma.
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 00:24
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Pogardzasz idealem i mu odmawiasz seksu, tak ? Przeciez to sie kupy nie trzyma.

                                                    Hę? No raczej nie o to chodzi. Prędzej o mechanizm "trudno być prorokiem we własnym kraju"

                                                    Jeśli ktoś ma wygórowane mniemanie o sobie i poczucie, że jest stworzony do czegoś "wyższego", to w wypadku braku realizacji takich wysokich aspiracji może uruchomić mechanizm poszukiwania odpowiedzialnego za ten stan rzeczy.
                                                    Ludzie lubią przypisywać klęski innym, w wypadku małżeństwa wybór jest w zasadzie jeden - temu że nie jesteśmy, bogaci, szczęśliwi i cały świat nie pada nam do stóp winny jest oczywiście idiota/idiotka, z którym się związaliśmy.
                                                    Ludzi sobie znanych nie doceniamy, znając ich słabości dodatkowo demonizujemy ich beznadziejność. Za to wobec obcych następuje idealizacja. W takim ustawieniu wizerunek partnera uniemożliwia swobodny seks, bo kto by się chciał bzykać z baranem, przez którego to wszystko złe na świecie nas spotkało ;)
                                                  • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 00:41
                                                    sabat3 napisał:


                                                    > Ludzi sobie znanych nie doceniamy, znając ich słabości dodatkowo demonizujemy i
                                                    > ch beznadziejność. Za to wobec obcych następuje idealizacja. W takim ustawieniu
                                                    > wizerunek partnera uniemożliwia swobodny seks, bo kto by się chciał bzykać z b
                                                    > aranem, przez którego to wszystko złe na świecie nas spotkało ;)

                                                    Kurcze Sabat nijak nie potrafie tego odniesc do swojej sytuacji. Bo nie moze byc tak, ze ktos zrobil ze mnie sierote, to raczej ja sama dalam ja z siebie zrobic.I to jest wlasnie dowod na to jaka moc ma ta druga osoba. A silnych ludzi to raczej podziwiam, a nie mam pretensje, ze przy nich jestem slaba.
                                                  • gogol77 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 13:47
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Sądzę, że najczęstszą przyczyną jest pycha i pogarda wobec partnera. Przerośnięte ego podpowiada, że "ja" jestem zbyt dobry/dobra, że ta druga strona nie jest mnie godna. U mnie w ogródku chwasty i chaszcze, a u tej kurwy sąsiada trawka soczysta i zielona. A miało być tak pięknie>

                                                    Nie, nie, nie Sabat!!!.
                                                    Nobla dostanie ten kto znajdzie tabletki na odbudowę pożądania tej konkretnej osoby, gdy ono wygasło.
                                                    Rady tego forum, by urozmaicać seks - jakieś przebieranki, gadżety czy też "porozmawiaj z nią" i że wtedy nie wygaśnie - to ściema. Już bardziej bym wierzył w feromony, hormony.
                                                    A może to ewolucja ma jakieś swoje plany. Jakie?
                                                    To, że żona Ci nie daje, bo jej nie zwilżasz - to nie jest jej zła wola czy wredny charakter! Ileż można się bzykać gdy nas to nie bawi?? A dlaczego nie bawi? Bo tak ma i na to niema rady.
                                                    Ja też nigdy nie zrozumiem, jak to się dzieje, że od tak wielu lat mam wilczy apetyt na Taką Jedną mimo, że to żadna miss Polonia. Czasem jakiś drobny jej gest ręką czy mimika twarzy - jakaś jej minka i już budzą się moje żądze.
                                                    A z żoną nic z tych rzeczy. Niestety. Cale szczęście, że jej jest to raczej na rękę (chyba?).
                                                  • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 13:58
                                                    gogol77 napisał:

                                                    > Nie, nie, nie Sabat!!!.
                                                    > Nobla dostanie ten kto znajdzie tabletki na odbudowę pożądania tej konkretnej o soby, gdy ono wygasło.
                                                    -------------------------------
                                                    Ty twierdzisz, że wygasło, bo seks jej nie bawi, a Sabat, bo jest nim rozczarowana - odkochała się, a może nigdy nie kochała, a chciała wyjść za mąż za najlepszego z dostępnych.
                                                    Co do odbudowy pożądania - zgadzam się.
                                                    Sam nie wiem, jak to sie stało, że u mnie nie wygasło.
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 14:09
                                                    "Ty twierdzisz, że wygasło, bo seks jej nie bawi, a Sabat, bo jest nim rozczarowana - odkochała się, a może nigdy nie kochała, a chciała wyjść za mąż za najlepszego z dostępnych."

                                                    A ja twierdze, ze ona moze byc aseksualna albo miec zryty beret i sama stoi sobie w drodze, o! i nie da sie jej rozbudzic, bo ona rozbudzona byc nie chce. Wiec tutaj juz zdechlo. No chyba, ze by miala nagle przebudzenie ale to juz z innym partnerem, jezeli w ogole, a moze z kobieta.
                                                    Aha, mozna kogos kochac ale nie pozadac.
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 14:05
                                                    "A z żoną nic z tych rzeczy. Niestety. Cale szczęście, że jej jest to raczej na rękę (chyba?)."

                                                    Wiesz co gogol, zapytaj ja kiedys to bedziemy wiedziec :)) Bo to mnie w tej calej historii mierzi najbardziej. Fakt, ze ktos obsycha (bo slubowal wiernosc) wierzac w niemoc drugiego a ten drugi sobie radosnie puka na boku. Nadzieja, ze i ona puka na boku.
                                                    Ja tam mam teorie, ze z zona nie musi i nie musisz, bo jestes kompletnie zaangazowany i aktywny gdzie indziej. Jak bys nie byl to by sie moglo jednak okazac, ze by Ci nieco apetytu na zone jednak wrocilo.
                                                  • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 14:09
                                                    kag73 napisała:
                                                    > Ja tam mam teorie, ze z zona nie musi i nie musisz, bo jestes kompletnie zaanga zowany i aktywny gdzie indziej. Jak bys nie byl to by sie moglo jednak okazac, ze by Ci nieco apetytu na zone jednak wrocilo.
                                                    --------------------
                                                    To jest całkowicie zgodne z wiedzą forumową, że jak facet nie chce, to
                                                    - ma inną,
                                                    - jest masturbatorem,
                                                    - jest kryptogejem.
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 14:12
                                                    "To jest całkowicie zgodne z wiedzą forumową, że jak facet nie chce, to
                                                    - ma inną,
                                                    - jest masturbatorem,
                                                    - jest kryptogejem."

                                                    No ale wersja dla zony jest: kochanie no nie staje mi, chyba jestem impotentem. Coz mam zrobic? Kocham Cie nad zycie ale seksu nie bydzie :))
                                                  • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 14:22
                                                    kag73 napisała:

                                                    > "To jest całkowicie zgodne z wiedzą forumową, że jak facet nie chce, to
                                                    > - ma inną,
                                                    > - jest masturbatorem,
                                                    > - jest kryptogejem."
                                                    >
                                                    > No ale wersja dla zony jest: kochanie no nie staje mi, chyba jestem impotentem.
                                                    > Coz mam zrobic? Kocham Cie nad zycie ale seksu nie bydzie :)).
                                                    ---------------------------
                                                    Zgadza się. To jest wersja dla żony: ,,bardzo chcę kochanie, ale nie mogę. Nie mam erekcji a nad tymi sprawami, wiesz, facet nie panuje".
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 14:29
                                                    Zgadza się. To jest wersja dla żony: ,,bardzo chcę kochanie, ale nie mogę. Nie mam erekcji a nad tymi sprawami, wiesz, facet nie panuje".

                                                    A w dzisiejszych czasach opykana zona: "Spoko kotku skocze do apteki po viagre, nie ma problemu."
                                                    I tu zaczynaja sie schody :)
                                                  • druginudziarz Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 21:15
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > kag73 napisała:
                                                    > > Ja tam mam teorie, ze z zona nie musi i nie musisz, bo jestes kompletnie
                                                    > zaanga zowany i aktywny gdzie indziej. Jak bys nie byl to by sie moglo jednak o
                                                    > kazac, ze by Ci nieco apetytu na zone jednak wrocilo.
                                                    > --------------------
                                                    > To jest całkowicie zgodne z wiedzą forumową, że jak facet nie chce, to
                                                    > - ma inną,
                                                    > - jest masturbatorem,
                                                    > - jest kryptogejem.

                                                    A dlaczego odrzucasz możliwość że na skutek problemów z krążeniem po prostu mu nie staje i go to zajebiście wobec żony krępuje?
                                                    Czy trudno wyobrazić sobie, że dla jakiegoś mężczyzny taka sytuacja do koniec świata? gorzej niż zgon?
                                                  • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 21:20
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    A dlaczego odrzucasz możliwość że na skutek problemów z krążeniem po prostu mu
                                                    > nie staje i go to zajebiście wobec żony krępuje?
                                                    > Czy trudno wyobrazić sobie, że dla jakiegoś mężczyzny taka sytuacja do koniec świata? gorzej niż zgon?
                                                    -------------------
                                                    Zakładam, że osobnik jest zdrowy. Jeśli ma problemy z krążeniem, prostatą, głowa ew. innymi organami, sytuacja kwalifikuje się do konsultacji internistycznej, a następnie specjalistycznej.
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 21:20
                                                    "A dlaczego odrzucasz możliwość że na skutek problemów z krążeniem po prostu mu nie staje i go to zajebiście wobec żony krępuje?
                                                    Czy trudno wyobrazić sobie, że dla jakiegoś mężczyzny taka sytuacja do koniec świata? gorzej niż zgon?"

                                                    To problem probuje rozwiazac, na rynku na meska potencja jest cale mnostwo przetoznych srodkow, tanszych niz viagra. Ja sie odnosilam do przypadku Gogola.
                                                  • gogol77 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 21:30
                                                    kag73 napisała:
                                                    > Ja sie odnosilam do przypadku Gogola.>

                                                    Niestety (albo na szczęście?) mój przypadek w całości dotyczy 6-go przykazania dekalogu. Gdyby było inaczej - Taka Jedna pewnie dawno zaproponowała by mi byśmy zostali przyjaciółmi.
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 14:21
                                                    "Ja też nigdy nie zrozumiem, jak to się dzieje, że od tak wielu lat mam wilczy apetyt na Taką Jedną mimo, że to żadna miss Polonia. Czasem jakiś drobny jej gest ręką czy mimika twarzy - jakaś jej minka i już budzą się moje żądze."

                                                    Feromony jak najbardziej, tzw. chemia wlasnie. Ale jeszcze napisz jak czesto sycisz ten apetyt, codziennie, co dwa dni, raz w tygodniu, raz na dwa tygodnie. Tesknota podsyca namietnosc i zakazany owoc tez ma swoj urok ;)
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 14:27
                                                    Troche mi sie przypomina ksiaze Karol ze swoja Camilla, cale lata potajemnych schadzek i plomienny romas, mimo mlodej i atrakcyjnej zony w domu (ale moze nie dawala, albo nie pozadal) a jak wreszccie mogli na legalu i sie pobrali to sie nazywa, ze sie maja/chca rozwodzic :(
                                                    Kochanka to nie zona a mile spotkania od czasu do czasu w milych hotelach i restauracjach to jednak nie to samo co codzienne zycie we dwoje.
                                                  • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 14:30
                                                    kag73 napisała:


                                                    > Kochanka to nie zona a mile spotkania od czasu do czasu w milych hotelach i restauracjach to jednak nie to samo co codzienne zycie we dwoje.
                                                    -------------------------------------
                                                    Myślisz, że dużo straciłem ? :)
                                                  • kag73 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 14:38
                                                    "Myślisz, że dużo straciłem ? :)"

                                                    Przeciwnie, hotele i obiadki/kolacje w restauracjach sporo kosztuja, wiec raczej zaoszczedziles :))
                                                  • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 14:41
                                                    kag73 napisała:

                                                    > "Myślisz, że dużo straciłem ? :)"
                                                    >
                                                    > Przeciwnie, hotele i obiadki/kolacje w restauracjach sporo kosztuja, wiec raczej zaoszczedziles :)).
                                                    ------------------
                                                    Super. Spadł mi kamień z serca. Jestem dosyć oszczędny i ta argumentacja mi pasuje :)
                                                  • wont2 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 18:47
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > kag73 napisała:
                                                    >
                                                    > > "Myślisz, że dużo straciłem ? :)"
                                                    > >
                                                    > > Przeciwnie, hotele i obiadki/kolacje w restauracjach sporo kosztuja, wiec
                                                    > raczej zaoszczedziles :)).
                                                    > ------------------
                                                    > Super. Spadł mi kamień z serca. Jestem dosyć oszczędny i ta argumentacja mi pas
                                                    > uje :)

                                                    He he. Ja uzywalem dokladnie tej samej argumentacji - ze hotele i obiadki/kolacje w restauracjach sporo kosztuja, zeby wytlumaczyc sobie wydatki na dziwki :)
                                                  • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 19:30
                                                    wont2 napisał:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > kag73 napisała:
                                                    > >
                                                    > > > "Myślisz, że dużo straciłem ? :)"
                                                    > > >
                                                    > > > Przeciwnie, hotele i obiadki/kolacje w restauracjach sporo kosztuja, wiec raczej zaoszczedziles :)).
                                                    > > ------------------
                                                    > > Super. Spadł mi kamień z serca. Jestem dosyć oszczędny i ta argumentacja mi pas uje :)
                                                    >
                                                    > He he. Ja uzywalem dokladnie tej samej argumentacji - ze hotele i obiadki/kolacje w restauracjach sporo kosztuja, zeby wytlumaczyc sobie wydatki na dziwki :).
                                                    ----------------------------
                                                    To byłoby łatwe. Mnóstwo wyjazdów firmowych, zero kontroli. Też nie wyszło. Gdybym był jednak sam, jak Ty, stawiałbym na miłość. To tak jak (podobno) morfina, jak zaczniesz brać, uzależniasz się.
                                                  • zawle Re: Białe małżeństwo 17.10.16, 14:31
                                                    dodaj do tego element zagrożenia plus żarcie zakazanego owocu
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 22:51
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > N
                                                    > ie życzę nikomu, żeby miał przechodzić przez to, czego doświadczylam żyjąc ileś
                                                    > lat z tym człowiekiem, i nie chcę już wracać do tego koszmaru, który przeżyłam

                                                    I nie wracaj. Sila zapominania jest wieksza niz sila rozpamietywania. To co przed Toba jest teraz wazniejsze niz to co za Toba... a moze i fajniejsze, kto wie :)
                                                  • ninek04 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 23:32
                                                    sabat 3 napisał
                                                    >I nie wracaj. Sila zapominania jest wieksza niz sila rozpamietywania. To co przed Toba jest teraz wazniejsze niz to co za Toba... a moze i fajniejsze, kto wie :)<

                                                    Ja już nie pamiętam. Odcięłam się i zrobiłam reset. Teraz dopiero przede mną ważniejsza część życia i fajniejsza również i to jak! Bo nie zatruta beznadzieją kolejnych dni, ale właśnie nadzieją na tę lepszą połowę życia, która, optymistycznie zakładam, jeszcze przede mną :)
                                                    A tak a propos reklam - mnie się wyświetla Neostrada i światłowód w dobrej cenie na zmianę ze " Śląskie - dobry kierunek - weź udział w konkursie i wygraj nagrody " No myślę że dobry,, co Sabat? No i te nagrody takie kuszące :))
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 23:56
                                                    ninek04 napisała:
                                                    > A tak a propos reklam - mnie się wyświetla Neostrada i światłowód w dobrej cen
                                                    > ie na zmianę ze " Śląskie - dobry kierunek - weź udział w konkursie i wygraj na
                                                    > grody " No myślę że dobry,, co Sabat? No i te nagrody takie kuszące :))

                                                    Czyli zgodnie z pierwszą Serce i Rozum podpowiadają, że w cenie jest się łączyć, zaś druga uszczegóławia sugestię co do doboru miejsca i obiecuje przyjemne przeżycia w trakcie. Nie sposób odmówić temu pewnej logiki ;)
                                                  • sabat3 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 22:47
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Takiej fajnej
                                                    > kobiety ? Takiej niewymagajacej, co to zje jak ptaszek i wszystko ogarnia ? Ni
                                                    > e czepialska, nie zrzedliwa, na seks napalona. Zadna matka Polka. Nie pazerna n
                                                    > a kase minimalistka.

                                                    Hmm, wyglada na to, ze wszystko sie zgadza. :)
                                  • hello-kitty2 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 18:16
                                    druginudziarz napisał:

                                    > Depresja to odpowiedź organizmu na miejsce w którym się znajdujesz. Nie da się
                                    > "uleczyć" depresji nie zmieniając tego miejsca.

                                    To chyba najsensowniejsza i najbardziej konstruktywna wypowiedz na temat depresji jaka slyszalam. U mnie w TV codziennie zapodaja reklame spoleczna zeby umiec rozpoznac ludzi z depresja. Rozpoznac i co? Niechby chociaz dolozyli to zdanie na koniec tej reklamy.
                                    • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 18:27
                                      hello-kitty2 napisała:

                                      > U mnie w TV codziennie zapodaja reklame spoleczna zeby umiec
                                      > rozpoznac ludzi z depresja. Rozpoznac i co?

                                      Nie wiem, moze przyjac do wiadomosci, ze chory z depresja otwierajac rano oczy nie moze sie zdecydowac czy wstac z tego lozka, czy w nim pozostac. Mysle, ze ta niemoznosc, ta bezradnosc musi byc strasznym uczuciem.
                                      • gogol77 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 21:25
                                        mabelle2000 napisała:
                                        > Nie wiem, moze przyjac do wiadomosci, ze chory z depresja otwierajac rano oczy nie moze sie zdecydowac czy wstac z tego lozka, czy w nim pozostac.>

                                        Mabelle, nie strasz mnie!!! Dzisiaj, a była już 9-ta, leżałem w łóżku i tak właśnie dumałem - wstać już, czy nie.
                                        Wczoraj jadłem kolację przy świecach z Taką Jedną w takiej knajpie Stylowa w N.Hucie - Włodzimierz Iljicz na stoliku na czerwonej makatce, wystrój z czasów Gomułki, schabowy z kapustą - czysta komuna. Ale żeby od tego zaraz depresja???
                                        A może to dlatego, że za oknem lało i było wichrzysko?
                                        • mabelle2000 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 22:04
                                          gogol77 napisał:

                                          > Mabelle, nie strasz mnie!!! Dzisiaj, a była już 9-ta, leżałem w łóżku i tak wła
                                          > śnie dumałem - wstać już, czy nie.

                                          Czasem lepiej pozostac ;-) Ale majac depresje oba te dzialania nie maja zadnego sensu. I To jest straszne.
                                          Chcialabym umiec oddac komus bardzo mi bliskiemu, a choremu na depresje, chocby malenka czasteczke instynktu przezycia, tej radosci, ze w ogole przychodzi kolejny dzien, nawet taki szary, pracowity i bez fajerwerkow. Nie umiem tego zrobic i to jest strasznie smutne dla mnie. Bo ja wiem, ze moja chandra zawsze minie, instykt przezycia jakby co zawsze zadziala, dzialal do tej pory ( czego i Tobie Gogol serdecznie zycze :-) )Chorzy na depresje niestety nie maja tego szczescia co my.Ich nawet gierkowski schabowy z kapusta nie cieszy ;-)
                                    • kag73 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 23:04
                                      druginudziarz napisał:
                                      > Depresja to odpowiedź organizmu na miejsce w którym się znajdujesz. Nie da się
                                      > "uleczyć" depresji nie zmieniając tego miejsca.

                                      Chodzi rzeczywiscie o miejsce, w ktorym ktos sie znajduje, tak fizycznie czy chodzi Ci o moment zycia. Konkretniej: czy zmiana miejsca, otoczenia, tzw. zmniana tapet, wyjazd w inne miejsce pomogloby wyjsc z depresji? I czy pomogloby to rowniez osobom z choroba dwubiegunowa. Pewnie nie :(
                                      • druginudziarz Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 23:47
                                        kag73 napisała:

                                        > druginudziarz napisał:
                                        > > Depresja to odpowiedź organizmu na miejsce w którym się znajdujesz. Nie d
                                        > a się
                                        > > "uleczyć" depresji nie zmieniając tego miejsca.
                                        >
                                        > Chodzi rzeczywiscie o miejsce, w ktorym ktos sie znajduje, tak fizycznie czy ch
                                        > odzi Ci o moment zycia. Konkretniej: czy zmiana miejsca, otoczenia, tzw. zmnian
                                        > a tapet, wyjazd w inne miejsce pomogloby wyjsc z depresji? I czy pomogloby to r
                                        > owniez osobom z choroba dwubiegunowa. Pewnie nie :(

                                        Miejsce czyli istotne okoliczności życiowe: praca, sytuacja rodzinna, zdrowie, relacje i rodzinne i towarzyskie, postrzeganie siebie i swojego miejsca w świecie, tego typu rzeczy. Zmiana "otoczenia" może pomóc, z tym, ze jak ktoś jest w klinicznej depresji to o zmianach nie może być mowy. Trzeba czekać na chwilową poprawę albo farmakologia daje szansę. Niegłupio i taniej jest najpierw przebadać się endokrynologicznie. Czasem wystarczy leczyć tarczycę i depresja ustępuje.

                              • bgz0702 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 16:51
                                zawle napisała:

                                > spontaniczne też są wymienione w ubocznych, ale jak wiadomo biednemu wiatr w oc
                                > zy, ani spontanicznych ani utraty wagi ciała;))
                                >
                                >

                                co za świat...?;) pieprzona niesprawiedliwość;))
                            • bgz0702 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 16:53
                              druginudziarz napisał:

                              > bgz0702 napisała:
                              >
                              > > wyczytałam że odnotowano przypadki wystąpienia orgazmu, oraz że obniża li
                              > bido-
                              > > tyle w kierunku seksu. Jeśli chodzi o ogólną kondycje to występuje ogólne
                              > osłab
                              > > ienie (m.in.). Można by mu podac to cos na f, może będzie miał falstart,
                              > orgazm
                              > > przed startem;)) o to ci chodziło? chciałeś go zdyskwalifikować? dwa fal
                              > starty
                              > > i po olimpiadzie;)))
                              >
                              > niee... prozakiem się leczy przedwczesny wytrysk...
                              > o obniżani libido nie słyszałem, moze chodzi o leczenie nerwic na tle seksualny
                              > m...

                              może, nie wiem, nie znam się na tym. Wyczytałam że takie może mieć skutki uboczne
                              • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 17:00
                                bgz0702 napisała:

                                > > niee... prozakiem się leczy przedwczesny wytrysk...
                                > > o obniżani libido nie słyszałem, moze chodzi o leczenie nerwic na tle sek
                                > sualny
                                > > m...
                                >
                                > może, nie wiem, nie znam się na tym. Wyczytałam że takie może mieć skutki uboczne
                                -----------------------
                                Efekt uboczny wielu psychotropów, środków uspokajających jest obniżenie libido. Mniejsze podniecenie -> trudniejszy wytrysk.
                                Jeszcze w Polfie produkowałem wszystkie ówczesne polskie barbiturany i diazepiny.
                                • bgz0702 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 17:07
                                  marek.zak1 napisał:

                                  > bgz0702 napisała:
                                  >
                                  > > > niee... prozakiem się leczy przedwczesny wytrysk...
                                  > > > o obniżani libido nie słyszałem, moze chodzi o leczenie nerwic na t
                                  > le sek
                                  > > sualny
                                  > > > m...
                                  > >
                                  > > może, nie wiem, nie znam się na tym. Wyczytałam że takie może mieć skutki
                                  > uboczne
                                  > -----------------------
                                  > Efekt uboczny wielu psychotropów, środków uspokajających jest obniżenie libido.
                                  > Mniejsze podniecenie -> trudniejszy wytrysk.
                                  > Jeszcze w Polfie produkowałem wszystkie ówczesne polskie barbiturany i diazepin
                                  > y.

                                  no to kurcze zero z "wyzwalania radości";) ale ponoć zdarzają się samoistne orgazmy, chyba ze zle przeczytałam, nie wykluczone ze widze/czytam to co chce akurat w danym momencie zobaczyć;)
                                  • ninek04 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 17:21
                                    Zdarza się hiperorgazmia, albo priapizm - po niektórych antydepresantach, przynajmniej takie są doniesienia. Dlatego chyba dość istotne wydaje się, żeby lek był dobrze dobrany. Jeśli ktoś mimo depresji chce się seksić, to szkoda byłoby go tego pozbawiać dobierając nieodpowiedni medykament.
                                  • lybbla Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 17:36
                                    bgz0702 napisała:


                                    > no to kurcze zero z "wyzwalania radości";) ale ponoć zdarzają się samoistne org
                                    > azmy, chyba ze zle przeczytałam, nie wykluczone ze widze/czytam to co chce akur
                                    > at w danym momencie zobaczyć;)

                                    Dobrze przeczytałaś, Marek chciał błysnąć i wypowiedział się, jak to ma w swoim zwyczaju, nie na temat.
                                • druginudziarz Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 17:19
                                  marek.zak1 napisał:

                                  > Efekt uboczny wielu psychotropów, środków uspokajających jest obniżenie libido.
                                  U mężczyzn? wątpię.


                                  > Mniejsze podniecenie -> trudniejszy wytrysk.
                                  > Jeszcze w Polfie produkowałem wszystkie ówczesne polskie barbiturany i diazepin
                                  > y.
                                  Nie, to tak nie działa, nie chodzi o "mniejsze podniecenie", chodzi o kontrolę nad podnieceniem. Pozatym mówimy o "normalnym wytrysku" a nie "trudniejszym". Normalny wytrysk to normalny wytrysk, a nie trudniejszy.
                                • lybbla Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 17:26
                                  marek.zak1 napisał:

                                  > Efekt uboczny wielu psychotropów, środków uspokajających jest obniżenie libido.
                                  > Mniejsze podniecenie -> trudniejszy wytrysk.
                                  > Jeszcze w Polfie produkowałem wszystkie ówczesne polskie barbiturany i diazepin
                                  > y.

                                  Marku, wiemy że o kobiecej seksualności wiesz niewiele.
                                  Rozmowa nie dotyczy kwestii `prozac (fluoksentyna) czasami obniża libido i może służyć jako lek na opóźnienie wytrysku'.
                                  Mowa jest o tym, że podczas brania mogą Ci się zdarzyć spontaniczne orgazmy.
                                  Nie zdarzyło Ci się, że podczas rozmowy o pracę kobieta doświadczyła orgazmu?
                                  • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 17:35
                                    lybbla napisał:

                                    > marek.zak1 napisał:
                                    >
                                    > > Efekt uboczny wielu psychotropów, środków uspokajających jest obniżenie l
                                    > ibido. Mniejsze podniecenie -> trudniejszy wytrysk.> Jeszcze w Polfie produkowałem wszystkie ówczesne polskie barbiturany i diazepiny.
                                    >
                                    > Marku, wiemy że o kobiecej seksualności wiesz niewiele.
                                    > Rozmowa nie dotyczy kwestii `prozac (fluoksentyna) czasami obniża libido i może służyć jako lek na opóźnienie wytrysku'.
                                    -----------------
                                    Ale jestem jednym z kilku technologów którzy pracowali przy produkcji psychotropów w jedynej polskiej fabryce, która je produkowała. Prozac, jak piszesz, czasami obniża libido, a benzodiazepiny i barbiturany praktycznie zawsze.

                                    -----------------------------------------------------------
                                    > Mowa jest o tym, że podczas brania mogą Ci się zdarzyć spontaniczne orgazmy.
                                    > Nie zdarzyło Ci się, że podczas rozmowy o pracę kobieta doświadczyła orgazmu?
                                    ------------------------------------------------------------
                                    Nie brałem Prozacu więc nie mam doświadczeń. Czy kobiety podczas rozmów o pracę dostawały orgazmu? Nie przypuszczam.
                                    • lybbla Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 17:51
                                      marek.zak1 napisał:

                                      > Ale jestem jednym z kilku technologów którzy pracowali przy produkcji psychotro
                                      > pów w jedynej polskiej fabryce, która je produkowała. Prozac, jak piszesz, cza
                                      > sami obniża libido, a benzodiazepiny i barbiturany praktycznie zawsze.

                                      Tylko to pierdylion razy już tu omawialiśmy i nie o tym mowa.


                                      > > Mowa jest o tym, że podczas brania mogą Ci się zdarzyć spontaniczne orgaz
                                      > my.
                                      > > Nie zdarzyło Ci się, że podczas rozmowy o pracę kobieta doświadczyła orga
                                      > zmu?
                                      > ------------------------------------------------------------
                                      > Nie brałem Prozacu więc nie mam doświadczeń.

                                      Widzisz, bgz i zawle poszerzają Twoje horyzonty, byłeś technologiem a nie wiesz,
                                      że jednym z działań nieporządanych jest spontaniczny orgazm.

                                      > Czy kobiety podczas rozmów o pracę dostawały orgazmu? Nie przypuszczam.

                                      Pewnie nie zauważyłeś.

                                      Aczkolwiek mam problem z tym `spontanicznym' bo jest napisane, że to od ziewania lub od dużego stresu. Ze względu na to drugie warto Ciebie uświadamiać:
                                      rozmowa o pracę może być czynnikiem orgazmogennym ;)
                                      • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 18:00
                                        lybbla napisał:


                                        > > > Mowa jest o tym, że podczas brania mogą Ci się zdarzyć spontaniczne
                                        > orgazmy.
                                        > > > Nie zdarzyło Ci się, że podczas rozmowy o pracę kobieta doświadczyła orgazmu?
                                        > > ------------------------------------------------------------
                                        > > Nie brałem Prozacu więc nie mam doświadczeń.
                                        >
                                        > Widzisz, bgz i zawle poszerzają Twoje horyzonty, byłeś technologiem a nie wiesz,
                                        > że jednym z działań nieporządanych jest spontaniczny orgazm.
                                        ------------------------------------
                                        Weź dowolna ulotkę i zobacz listę takich działań. Przeważnie jest tak kilkanaście / kilkadziesiąt jednostek chorobowych. Z tym, czy spontaniczny orgazm można nazwać niepożądaną jednostką chorobową?

                                        >
                                        > > Czy kobiety podczas rozmów o pracę dostawały orgazmu? Nie przypuszczam.
                                        >
                                        > Pewnie nie zauważyłeś.
                                        >
                                        > Aczkolwiek mam problem z tym `spontanicznym' bo jest napisane, że to od ziewania lub od dużego stresu. Ze względu na to drugie warto Ciebie uświadamiać:
                                        > rozmowa o pracę może być czynnikiem orgazmogennym ;).
                                        ----------------------------------
                                        Rozmowa o pracę, czy może patrzenie na przyszłego szefa? A wiesz, że "power is the ultimate aphrodisiac" - H. Kissinger. Jak to rozdzielisz?
                                        No tak, Ty jesteś specem od kobiecej seksualności.
                                        • lybbla Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 18:34
                                          marek.zak1 napisał:


                                          > Weź dowolna ulotkę i zobacz listę takich działań. Przeważnie jest tak kilkanaśc
                                          > ie / kilkadziesiąt jednostek chorobowych. Z tym, czy spontaniczny orgazm można
                                          > nazwać niepożądaną jednostką chorobową?

                                          Biorę ulotkę i czytam:
                                          `zaburzenia orgazmu (w tym brak orgazmu)'

                                          Jak jesteś na rozmowie o pracę z Markiem i szczytujesz to to jest zaburzenie orgazmu.


                                          > Rozmowa o pracę, czy może patrzenie na przyszłego szefa? A wiesz, że "power is
                                          > the ultimate aphrodisiac" - H. Kissinger. Jak to rozdzielisz?

                                          Zakładam, ze jesteś profesjonalistą i nie jesteś w pokoju sam na sam z odpytywaną.
                                          Niech będzie, że jest to wynik spoglądania na przyszłego szefa.
                                          To nadal jest niepożądany (ech interpunkcja interpunkcją ale orty gdy nic nie brałem) orgazm w tej sytuacji. To jest rozmowa o pracę.

                                          > No tak, Ty jesteś specem od kobiecej seksualności.

                                          Tego nie powiedziałem. Mówiłem wyłącznie o Tobie.
                                          • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 18:47
                                            lybbla napisał:

                                            > marek.zak1 napisał:
                                            >
                                            >
                                            > > Weź dowolna ulotkę i zobacz listę takich działań. Przeważnie jest tak kilkanaście / kilkadziesiąt jednostek chorobowych. Z tym, czy spontaniczny orgazm można
                                            > > nazwać niepożądaną jednostką chorobową?
                                            >
                                            > Biorę ulotkę i czytam:
                                            > `zaburzenia orgazmu (w tym brak orgazmu)'
                                            >
                                            > Jak jesteś na rozmowie o pracę z Markiem i szczytujesz to to jest zaburzenie orgazmu.
                                            ----------------------------------
                                            ,,Możliwe" efekty niepożądane są umieszczane na ulotce nawet wtedy, gdy w badaniach pojawiły sie niezmiernie rzadko i nie ma pewności, czy rzeczywiście są efektem brania leku. Jeśli zatem gdzieś / kiedyś się przydarzyły, nie wolno ich nie wymienić, bo jak wiesz, ludzie lubią pozywać bogate firmy, w tym farmaceutyczne, które by przed nimi nie ostrzegały.
                                            • lybbla Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 19:03
                                              marek.zak1 napisał:


                                              > ,,Możliwe" efekty niepożądane są umieszczane na ulotce nawet wtedy, gdy w badan
                                              > iach pojawiły sie niezmiernie rzadko i nie ma pewności, czy rzeczywiście są efe
                                              > ktem brania leku. Jeśli zatem gdzieś / kiedyś się przydarzyły, nie wolno ich ni
                                              > e wymienić, bo jak wiesz, ludzie lubią pozywać bogate firmy, w tym farmaceutycz
                                              > ne, które by przed nimi nie ostrzegały.

                                              Cieszę się, że wiesz już, że tematem offtopu są niepożądane orgazmy po wzięciu prozacu. Dalsza część wypowiedzi sugeruje, że nadajesz się tylko na szefa.
                                              • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 19:19
                                                lybbla napisał:

                                                >
                                                > Cieszę się, że wiesz już, że tematem offtopu są niepożądane orgazmy po wzięciu
                                                > prozacu. Dalsza część wypowiedzi sugeruje, że nadajesz się tylko na szefa.
                                                -------------------
                                                Mogą być, tylko jeszcze nie wiemy, jak często. Pamiętaj, ze McDonalds umieścił napis; ,,uwaga, kawa jest gorąca" po JEDNYM przypadku takiego oparzenia i sądowym wyroku o odszkodowanie w wysokości wielu milionów USD.
                                                Pharma to jest olbrzymia maszynka do robienia pieniędzy i na wiele rzeczy trzeba patrzeć od tej strony.
                                                • lybbla Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 20:12
                                                  marek.zak1 napisał:


                                                  > Mogą być, tylko jeszcze nie wiemy, jak często. Pamiętaj, ze McDonalds umieścił
                                                  > napis; ,,uwaga, kawa jest gorąca" po JEDNYM przypadku takiego oparzenia i sądow
                                                  > ym wyroku o odszkodowanie w wysokości wielu milionów USD.
                                                  > Pharma to jest olbrzymia maszynka do robienia pieniędzy i na wiele rzeczy trzeb
                                                  > a patrzeć od tej strony.

                                                  Ale Ty nie wiesz a już masz wyrobioną opinię. Na solidnego pracownika się nie nadajesz.
                                                  • marek.zak1 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 20:58
                                                    lybbla napisał:


                                                    > Ale Ty nie wiesz a już masz wyrobioną opinię. Na solidnego pracownika się nie nadajesz.
                                                    -------------------------------
                                                    Mam wątpliwości, bo wiem, ile czynników wchodzi w grę. A z tą solidnością, czy bez niej, jakoś pracuję u bardzo nieufnych Szwajcarów 25 lat i takiego zarzutu nie usłyszałem.
                                  • ninek04 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 19:44
                                    lybbla napisał
                                    >Nie zdarzyło Ci się, że podczas rozmowy o pracę kobieta doświadczyła orgazmu?

                                    Mnie się zdarzyło i to nie tylko jeden raz doświadczyć podczas egzaminu- pisemnego, gdzie asystent przypominał, że za chwilę oddajemy karteczki, a tu jeszcze tyle pytań zostawionych bez odpowiedzi. No i wtedy orgazm następował samoistnie, chyba w reakcji na obawę, że mogłabym nie zaliczyć ;)
                              • druginudziarz Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 17:30
                                bgz0702 napisała:

                                > może, nie wiem, nie znam się na tym. Wyczytałam że takie może mieć skutki ubocz
                                > ne

                                Najważniejszym efektem ubocznym antydepresantów sa mysli samobójcze i ryzyko ich realizacji.
                                W głebokiej depresji nic ci się nie chce, nawet mysleć o samobójstwie, natomiast po lekkim ustąpieniu depresji nabierasz mobilności i bywa że Ci sie bardzo konkretnie chce zabić, a mozliwości już są.
                                • aandzia43 Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 17:51

                                  > Najważniejszym efektem ubocznym antydepresantów sa mysli samobójcze i ryzyko ic
                                  > h realizacji.
                                  > W głebokiej depresji nic ci się nie chce, nawet mysleć o samobójstwie, natomias
                                  > t po lekkim ustąpieniu depresji nabierasz mobilności i bywa że Ci sie bardzo ko
                                  > nkretnie chce zabić, a mozliwości już są.

                                  U mnie skutkiem ubocznym antydepresantów jest brak myśli samobójczych :-)
                                • bgz0702 tak ogólnie 16.10.16, 18:25

                                  ja kuźwa nie wiem o co chodzi, nudziarz do mnie pisze, czytam, sprawdzam co to jest to coś na "ef". Info umieścił producent (?)- nawet nie wiem gdzie to wyczytałam, bo nie pamiętam ale raczej brałam w miare wiarygodnie. A tu burza emocji;) tak z zamiłowania chyba;)) o co wam chodzi? wezcie ten prozak i posprawdzajcie co tam komu proszek przyniesie;) sama bym wzięła gdyby nie fakt ze prochów nie cierpie;) szkoda, może kiedyś będę zmuszona, to wtedy dam znac
                                  • druginudziarz Re: tak ogólnie 16.10.16, 18:42
                                    bgz0702 napisała:

                                    >
                                    > ja kuźwa nie wiem o co chodzi, nudziarz do mnie pisze, czytam, sprawdzam co to
                                    > jest to coś na "ef". Info umieścił producent (?)- nawet nie wiem gdzie to wyczy
                                    > tałam, bo nie pamiętam ale raczej brałam w miare wiarygodnie. A tu burza emocji

                                    Dla płodozmianu.
                                    Ilez mozna gadac o "mąż mnie nie chce" czy "żona już nie daje"? ;)
                                    • bgz0702 Re: tak ogólnie 16.10.16, 18:53
                                      druginudziarz napisał:

                                      > bgz0702 napisała:
                                      >
                                      > >
                                      > > ja kuźwa nie wiem o co chodzi, nudziarz do mnie pisze, czytam, sprawdzam
                                      > co to
                                      > > jest to coś na "ef". Info umieścił producent (?)- nawet nie wiem gdzie to
                                      > wyczy
                                      > > tałam, bo nie pamiętam ale raczej brałam w miare wiarygodnie. A tu burza
                                      > emocji
                                      >
                                      > Dla płodozmianu.
                                      > Ilez mozna gadac o "mąż mnie nie chce" czy "żona już nie daje"? ;)

                                      skad kolejność wymienionych przypadków?
                                      • druginudziarz Re: tak ogólnie 16.10.16, 19:09
                                        bgz0702 napisała:

                                        > > Dla płodozmianu.
                                        > > Ilez mozna gadac o "mąż mnie nie chce" czy "żona już nie daje"? ;)
                                        >
                                        > skad kolejność wymienionych przypadków?

                                        Ślepy los, no alle możesz jak chcesz szukać czegoś po freudowsku :)
                                        • bgz0702 Re: tak ogólnie 16.10.16, 19:15
                                          druginudziarz napisał:

                                          > bgz0702 napisała:
                                          >
                                          > > > Dla płodozmianu.
                                          > > > Ilez mozna gadac o "mąż mnie nie chce" czy "żona już nie daje"? ;)
                                          > >
                                          > > skad kolejność wymienionych przypadków?
                                          >
                                          > Ślepy los, no alle możesz jak chcesz szukać czegoś po freudowsku :)

                                          tak pytam, z ciekawości;)
                                          • druginudziarz Re: tak ogólnie 17.10.16, 21:16
                                            bgz0702 napisała:

                                            > > Ślepy los, no alle możesz jak chcesz szukać czegoś po freudowsku :)
                                            >
                                            > tak pytam, z ciekawości;)

                                            Ty pytasz, ja odpowiadam ;)
                                            • bgz0702 Re: tak ogólnie 18.10.16, 11:33
                                              druginudziarz napisał:

                                              > bgz0702 napisała:
                                              >
                                              > > > Ślepy los, no alle możesz jak chcesz szukać czegoś po freudowsku :)
                                              > >
                                              > > tak pytam, z ciekawości;)
                                              >
                                              > Ty pytasz, ja odpowiadam ;)

                                              ;)) to co, chcesz pogadac? dlaczego "ślepy"? "alle" pomine, mogło się 5tys powodów pojawić, ale "ślepy"... to jest interesujące;)) zartuje, bzykaj się mądralo jedna;) Z sympatii cię zaczepiam;)
                                              • druginudziarz Re: tak ogólnie 18.10.16, 22:50
                                                bgz0702 napisała:

                                                > ;)) to co, chcesz pogadac? dlaczego "ślepy"? "alle" pomine, mogło się 5tys pow
                                                > odów pojawić, ale "ślepy"... to jest interesujące;)) zartuje, bzykaj się mądral
                                                > o jedna;) Z sympatii cię zaczepiam;)

                                                Mądralo? to bardzo miłe z Twojej strony, przyjemnie łechce mój narcyzm :)
                                                A pogadać, pewnie, zawsze można. W sumie to nawet się zastanawiałem chwilę co się wydarzyło, że znów zajrzałaś na forum.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Białe małżeństwo 16.10.16, 08:31
      Rozumiem, że również nie masturbujesz się, ani w ogóle się nie podniecasz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka