Dodaj do ulubionych

Oziębła - gdzie szukać pomocy?

12.12.05, 12:10
Witam ! Może, ktoś z Was miał podobne doświadczenia i podpowie mi gdzie
szukać pomocy. Nie wiem gdzie lezy problem, ale nie potrafie cieszyć się w
pełni z seksu. Podświadomie chce tego, pragne czułości , miłości, bedąc z
facetem blisko, chce się z nim kochać, nawet bardzo, ale nie odczuwam nic,
albo prawie nic.
Czasem zdarza się , że pieszczoty zaczynają mi sprawiać przyjemność, ale jak
już dochodzi do stosunku ( mimo , iż bardzo tego chcę) to czekam tylko by "
facet skończył", bo ja w tym czasie mgłabym spokojnie uczyć się np. słówek z
ang. Po to by sprawić mu przyjemność udaje orgazm, ale ile tak można....
Dodam, że nie jest to sprawa tylko jednego faceta, z każdym było podobnie,
mimo iż byli tacy, którzy naprawdę się starali. Podejrzewam, że podłoże jest
gdzieś w mojej psychice, mój pierwszy związek był bardzo toksyczny. Byłam
odtrącana, zdradzana, zanim jeszcze rozpoczęłam współzycie. Być może tutaj
jest "pies pogrzebany", nie chce już tak dłużej wiem, że potrzebna jest mi
pomoc, pytanie Kogo, seksuologa, spychologa ? Czy wogóle da sie jeszcze coś z
tym zrobić. Nie chce z kolejnym facetem tego przechodzić, chce by było
normalnie.
Obserwuj wątek
    • maheda Re: Oziębła - gdzie szukać pomocy? 12.12.05, 14:52
      Pozwolę sobie wyciągnąć pewne sformułowania.

      > nie jest to sprawa tylko jednego faceta,
      > z każdym było podobnie,
      > byli tacy, którzy naprawdę się starali.

      Z tych kilku stwierdzeń można wnioskować, że miałaś ich kilku, tych "facetów".

      > Nie chce z kolejnym facetem tego przechodzić, chce by było normalnie.

      Nie bardzo wiem, czy mówisz o obecnym, czy spisałaś go już na straty i mówisz o
      tym, który będzie po nim?

      Piszesz, że "podświadomie chcesz czułości, miłości, seksu", ale "nie odczuwasz nic".
      Wg mnie - czułości, miłości, intymności, a także bliskości seksualnej, powinno
      się chcieć. Kropka. Nie wiem, jak w ogóle można czegokolwiek "chcieć
      podświadomie"?! Chcieć, to znaczy pragnąć czegoś, mieć chęć, wolę, zamierzać.
      Jak można mieć "podświadomą wolę", jeśli chęć jest przecież ściśle związana ze
      świadomością? Podświadomość to instynkt. Jeśli miałabyś w sobie instynkt, który
      kazałby Ci "uprawiać seks" z facetem, to nie zastanawiałabyś się nad słówkami z
      angielskiego, tylko byś zatraciła się w przeżywaniu takiego spotkania.

      Ile masz lat?
      • sonimari Re: Oziębła - gdzie szukać pomocy? 12.12.05, 18:08
        Mam 27 lat, co do facetów to było ich kilku.
        Na chwilę obecną jestem na etapie poznawania kogoś nowego i nie chcę by
        scenariusze z poprzednich związków się powtórzyły.
        Problem polega na tym, że chcę, nawet bardzo, bliskości , czułości, seksu, ale
        nie czuję podniecenia.
        • your_and Re: Oziębła - gdzie szukać pomocy? 12.12.05, 19:25
          Niestety, często i typowo za takimi historiami nieumiejetności stworzenia
          satysfakcjonujacej relacji ciągną sie rany z dzieciństwa, szczególnie złe
          relacje z ojcem.
          Zajrzyj może coś ci pomoże:
          elle.interia.pl/psychoterapia/news/id/100055073
        • maheda Re: Oziębła - gdzie szukać pomocy? 12.12.05, 23:02
          Bierzesz tabletki antykoncepcyjne?

          W Twoim wieku często wariuje poziom hormonów. Czy seksu chcesz na tyle mocno, że
          współżycie z facetem traktujesz jako naturalnie związane z tym, że z nim jesteś?
          Od samego początku?

          Ja przepraszam za to "wścibstwo", ale jest potrzebne do uzyskania pełniejszego
          obrazu sytuacji - jeśli chcesz, możesz do mnie napisać na priv.
          • sonimari Re: Oziębła - gdzie szukać pomocy? 13.12.05, 07:26
            Tak, biorę tabletki antykoncepcyjne Diana 35 , ale to ze względów zdrowotnych,
            mam problemy z jajnikami. Wcześnie nie brałam tabletek, a efekt był taki sam.
            Co do współzycia, to dla mnie naturalną rzeczą jest, że jak jesteśmy raze, to
            po jkims czasie rozpoczynamy współzyczie, to naturalna potrzeba oddania sie tej
            drugiej osobie.
    • zlotyrybek Re: Oziębła - gdzie szukać pomocy? 12.12.05, 19:25
      Jesli bierzesz jakieś środki farmakologiczne to może być źródło.
      A jeśli nie - polecam wizytę u seksuologa.


      Pozdro
      • woman-in-love Re: Oziębła - gdzie szukać pomocy? 12.12.05, 19:30
        nie wiem, czy to coś Ci pomoże, ale jestem przekonana, że masz uraz, a każdy z
        tych kolejnych facetów jednak trochę Cię leczy, moze wreszcie nieudane próby
        doprowadzą do udanych?
    • wybrednakatowice Re: Oziębła - gdzie szukać pomocy? 13.12.05, 20:05
      Witaj,mam 25 lat i podobny problem..Najgorsze jest to,ze wszyscy uważaja mnie
      za sex-bombę,zazdroszczą memu facetowi i myslą ze w łózku wyprawiam nie wiadomo
      co..A tak nie jest,nie mam ochoty na sex,wolę po kąpieli wskoczyc do łózka i
      zasnąć..Moj facet,hmm..on ma ciągle ochotę,chce ciąglę..Wolę czasem dla
      świetego spokoju zrobić mu dobrze,aby dał mi spokój i mi nie marudził..Wiem,ze
      mnie kocha..mam wyrzuty sumienia bo ciągle na tym punkcie są
      problemy,kłótnie..on mowi ze tego potrzebuje,ze potrzebuje mnie
      dotykac,potrzebuje bliskości i itp,ale ja tego nie chcę.Lubie sie
      przytulać,tylko jak już sie przytulamy to zaraz myslę ze bedzie chciał
      sexu..Nie wiem co robic czy to znaczy ze nie kocham go,ze mnie nie pociąga,ze
      ja jestem zimna i całkiem zobojetniała już..Tesknie za nim,martwię sie o niego
      ale jak juz jesteśmy obok siebie nie czuje potrzeby aby np: go
      zaczepić.Ostatnio tez myslał ze coś bedzie bo kupialam sobie extra bieliznę,ale
      nic nie było,wyszłam z łazienki w koszulce i poszłam spać-naprawde nie miałam
      ochoty nawet jej zakładać..hmmm..Jak go poznałam-3 lata temu to oczywiscie był
      sex,nawet miałam ochotę czasem,a jak nie to robiłam to bo uważałam ze to moj
      obowiązek,dzis nawet nie robie tego z obowiazku. Nie wiem co robić,w sumie moze
      mnie w końcu zdradzić..Czasem mowi,ze powinnam moze poczuć zazdrość,ale jak mam
      być zazdrosna kiedy ja mam wszytsko:urode,klasę i odp.charakter,jedynie o co
      jestem zazdrosna to o to,ze inna kobieta ma lepsze auto od mojego..Wiem,wiem
      straszne,ale tylko tu moge napisać jak jest naprawde.Czasem myslę ze to dlatego
      ze w mych oczach NIE jest już prawdziwym facetm,ze wymiękł przy mnie,stał sie
      dzieciakiem ktorego niańczę,czasem płacze przezemnie,czasem sama nawet
      prowokuje ten płacz u niego i odzywam sie żle do niego.Kiedys tak nie było-to
      ja za nim latałam,i czekałam na jego smsy..Chciałam to zmienic,nawet przez
      tydzień sie to udawało,ale potem znów to powracało,i jest coraz gorzej..Wczoraj
      znów powiedziałm coś złego,coś czego tak naprawde nie chciałam mowic,o on
      zamiast wyjsć to próbował załagodzić sytucję.Zbliza sie weekend,teraz bede miec
      okres wiec o sexie nawet nie wspomni,ale co dalej..Moze powinnam udac sie
      gdzieś do specjalisty,porozmawiać,wygadac sie..Tak naprawdę chciałabym mieć
      idealne zycie,rodzinę,dom i wszytsko czego pragę-moze w tym tkwi błąd.
      • tomek_abc Re: Oziębła - gdzie szukać pomocy? 14.12.05, 00:36
        > ze w mych oczach NIE jest już prawdziwym facetm,ze wymiękł przy mnie,stał sie
        > dzieciakiem ktorego niańczę,czasem płacze przezemnie,

        zdecydowanie wymiękł, choć pewnie nie w każdym aspekcie;)

        > być zazdrosna kiedy ja mam wszytsko:urode,klasę i odp.charakter,jedynie o co
        > jestem zazdrosna to o to,ze inna kobieta ma lepsze auto od mojego..

        poważnie? kobieta może zazdrościć samochodu?
        moja nawet nie wiem jakim samochodem jeżdzi;)tzn jest wożona

        ps. kiedys dzieciom czytałem taką bajkę/wierszyk...
        (...)skromna jestem niesłychanie, najpiękniejsze mam ubranie..."





    • loppe Re: Oziębła? 13.12.05, 20:22
      Jesteś wspaniale dysponowaną kobietą i po prostu sie wyluzuj, zapomnij juz o
      tym co minęło i wszystko będzie dobrze (nb. spychologa - miast psychologa,
      świetne!)
    • zwiirek Re: Oziębła - gdzie szukać pomocy? 14.12.05, 14:38
      Kobieto!!! Nie udawaj orgazmow.
      Udajac orgazmy krzywdzisz faceta ale przede wszystkim krzywdzisz siebie.
      Udajac orgazmy upewniasz faceta, ze jest super kochankiem, ze jest Ci z nim
      swietnie a przez to powoli zatracasz swoja szanse.
      Ja, jako facet, wolalbym kobiete, ktora orgazmow nie przezywa a jest ze mna
      szczera niz taka, ktora mnie bezczelnie oszukuje w imie "wyzszych idei".

      Jesli sam seks nie jest dla Ciebie czyms tk pieknym to ciesz sie bliskoscia i
      czuloscia.

      No i nie zapomnij o wizycie u specjalisty bo tak naprawde to chyba tylko on moze
      Ci/Wam pomoc czego serdecznie zycze.
    • gosgos1 Re: Oziębła - gdzie szukać pomocy? 14.12.05, 21:27
      Witam sonimari!
      ja chyba mam też taki problem i jestem dokladnie w Twoim wieku.
      jescze kilka lat temu jak bylam na studiach to z moim obecnym mężem wyprawialam niezłe harce.
      ale niestety od jakiegoś roku po prostu nie reaguję na jego pieszczoty, nie jestem tak podniecona jak kiedyś.a chcę sie kochać, bo potrzebuję tego (tak mi sie wydaje bo nawet snią mi się jakieś 'tematyczne" sny)
      Generalnie to wyglada to tak że przed naszymi przytulankami duzo o tym myśle,mam ochotę itd., jestem nawet podniecona a potem moje cialo zupelnie nie reaguje na jego pieszczoty.
      i też nie wiem co robić?
      może faktycznie coś w psychice.
      ale kocham mojego męża, mam na niego ochotę jako na faceta itd. chcemy też mieć dzieci itd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka