viki265
20.12.06, 11:38
Kopiuje watek z mlodych mezatek, poniewaz bardzo pilnie potrzebuje info na
temat klykcin spowodowanych wystepowaniem wirusa HPV. Bardzo prosze o odzew.
Kiedys tu pisalam jakis czas temu, dosyc dlugi watek.
Moj facet mnie olewal,zaczelam podejrzewac zdrade. Na wakacjach jego byly
kolega uswiadomil mnie o jego dwoch wypadach na bok.
Przedwczoraj przyjechalam na swieta do Pl i standardozo na badania do gina,
stomatologa, etc.
Przez ostatnie miesiace prowadzilam sie jak dziewica, bralam jescze globulki,
wiec jak poszlam dsisiaj rano do gina, to myslalamm ze bedzie wszystko ok.
Lekarz zartuje, ja na fotelu, a tu nagle tezeje mu mina. Przestraszylam sie i
pytam i okazuje sie, ze w pochwie mam klykciny, ktore sa spowodowane wirusem
HPV, ktory jest przenoszony droga plciowa. Musial mnie zdradzac z jakas
zdzira!Z sufitu to sie nie wzielo. Biegne zaraz na badanie HIV, kile,
chlamydie oraz HPV. W piatek mam zabieg wymrazania tych klykcin (to takie
nablonki na wewnetrznych sciankach pochwy).
Rozszarpalabym go! Ma mi oddac kase za zabieg, leki, badania i spadac z mojego
zycia!
Faceci to jednak debile, jak zdradzaja to nawet gymki zalozyc nie potrafia.
Napiszcie, jakie badania powinnam zrobic i czy ktoras takie klykciny miala i
co z tym dalej...