wielorak 07.09.07, 15:58 gdy po 1 roku i 3 m-cach związku mężczyzna mówi, że sex z jego kobietą jest średni, taki, że może być czy ten związek może wytrzymać? czy on będzie szukał kogoś innego..? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
loppe Re: co o tym myślicie 07.09.07, 16:15 Jest dogodna pozycja wyjściowa do podnoszenia oceny w/w sexu w cyklu stopniowo ulepszanych zbliżeń. A zatem chyba co innego trapi ten związek skoro chyli się on ku upadkowi?? Odpowiedz Link
sagittka Re: co o tym myślicie 07.09.07, 16:17 Jesli on ocenia swoje aktualne życie seksualne, jako średnie, to znaczy, że uważa że może mieć lepsze (lub kiedyś miał lepsze). > czy ten związek może wytrzymać? Wiele związków trwa mimo braku pełnej satysfakcji z seksu. Wszystko zależy od priorytetów dla każdej ze stron. Tak naprawdę, to na każde twoje pytanie można odpowiedzieć tak i nie. Nie znajdziesz tu potwierdzenia, że on cię nie rzuci, ani dowodu, ze będzie z tobą. Odpowiedz Link
wielorak Re: co o tym myślicie 07.09.07, 16:24 tylko, że kiedyś powiedział, że jest super teraz (koledze z pracy), że średnio choć robimy to coraz rzadziej 1 w tyg., 1 na 2 tyg tłumaczy się, że jest zmęczony i z jednej strony rozumiem bo pracuje w dwóch firmach a po tych pracach rozkręcamy wspólny biznes i harujemy do 24 lub 1 w nocy a rano znowu podubka o 7 i tak w kółko od jakiegoś czasu a dzisiaj jak to usłyszałam to czuję się, jakbym była w innym świecie jakoś to do mnie głęboko dotarło, że coś jest nie tak i zaczynam miec obawy Odpowiedz Link
wielorak Re: co o tym myślicie 07.09.07, 16:32 tak mi serce bije jakby to był koniec świata Odpowiedz Link
sagittka Re: co o tym myślicie 07.09.07, 16:32 > jakoś to do mnie głęboko dotarło, że coś jest nie tak i zaczynam miec obawy to dobrze że coś dotarło Niestety w związkach nie jest tak, że skoro jesteście już parą, to można się zając biznesem, a reszta (uczucia, intymność, podtrzymywanie pożądania) jakoś sama się ułoży. Nie ułoży się sama, wprost przeciwnie, sukces wymaga podobnego zaangażowania jak budowanie firmy. Wiadomo, ze są okresy, w których skupiamy się na innych "bardzo ważnych" sprawach, ale jeśli sprawy związku będzie się w nieskończoność odkładać na później, to tego później może już nie być. Odpowiedz Link
sagittka Re: co o tym myślicie 07.09.07, 16:37 > tylko, że kiedyś powiedział, że jest super > teraz (koledze z pracy), że średnio to co opowiada koledze nie musi być miarodajne, choć wielu facetów w takich opowieściach przesadza w drugą stronę Jedyne wyjście, to rozmowa z nim i pytanie jak ocenia wasz związek. Żeby go zachęcić do szczerości, powiedz coś w tym stylu: ostatnio myślałam o nas i czuję, ze nie jest tak, jak kiedyś i jak oboje pragniemy, powinniśmy coś zmienić, bardziej się postarać. To dobry lepszy dla niego, żeby się wypowiedział niż pytać wprost lub broń boże robić wyrzuty, ze ma takie, a nie inne zdanie. Odpowiedz Link
sagittka Re: co o tym myślicie 07.09.07, 16:38 > To dobry > lepszy dla niego, żeby się wypowiedział miało być: to lepszy grunt dla niego, zeby się wypowiedział Odpowiedz Link
wielorak Re: co o tym myślicie 07.09.07, 16:51 dzięki za odpowiedzi, nie potrzebuję jednak schematów jak mam mu zadać pytanie bo sama potrafię układać zdania. prosiłam bardziej o obiektywną ocenę sytuacji w każdym razie najpierw muszę sobie to sama zaszufladkować w głowie i poukładać, przeanalizować i dopiero porozmiawiać ale masz rację, tworzenie nowego biznesu odbywa się kosztem naszego związku choć nikt nie mowił, że będzie łatwo, podjęliśmy taką decyzję i próbujemy coś stworzyć poświęcamy swój czas, jesteśmy bardziej drażliwi i dla sibie nie mamy zupełnie czasu- choć robimy to razem, dziwne prawda? Odpowiedz Link
wilk67 Re: co o tym myślicie 07.09.07, 16:55 > ale masz rację, tworzenie nowego biznesu odbywa się kosztem naszego >związku choć nikt nie mowił, że będzie łatwo, podjęliśmy taką decyzję i próbujemy coś stworzyć stworzycie firmę o którą się potem będziecie kłócić (przy podziale) czego wam oczywiscie nie życzę Odpowiedz Link
sagittka Re: co o tym myślicie 07.09.07, 17:32 > dzięki za odpowiedzi, nie potrzebuję jednak schematów jak mam mu zadać pytanie > bo sama potrafię układać zdania. Nie chodziło mi o to, jak masz ułożyć zdanie, tylko jak podejść do rozmowy, żeby nie było wyrzutów i stawiania pod ścianą. > prosiłam bardziej o obiektywną ocenę sytuacji cóż, żeby dostać obiektywną ocenę, trzeba podać dokładny opis sytuacji, a ty tylko napisałaś, że powiedział koledze że ma sredni seks i pytasz czy związek ma szanse - bardziej lakonicznie się nie da. > w każdym razie najpierw muszę sobie to sama zaszufladkować w głowie i poukładać przeanalizować i dopiero porozmiawiać Ja myślę (a w końcu prosisz o nasze opinie), że zanim sobie zaszufladkujesz coś, co nie musi byc prawdą, to najpierw porozmawiaj. Powodów takich a nie innych zwierzeń koledze może być wiele. Czy wiesz, jaki był kontekst tej rozmowy? Czy chodziło o to, ze on ma średni seks, bo ma kiepską i nudną kobietę, czy dlatego, ze jest wykończony pracą, a może dlatego, ze kolega opowiadał o swoich wyczynach i na tym tle wypadliście blado? > poświęcamy swój czas, jesteśmy bardziej drażliwi i dla sibie nie mamy zupełnie czasu- choć robimy to razem, > dziwne prawda? Nie, zupełnie normalne. Robicie razem wiele rzeczy, ale wspólna praca to także dzielenie stresów, wspólne rozwiązywanie zawodowych problemów (pewnie nawet zasypiając omawiacie te tematy), brak możliwości oderwania się od siebie i zatęsknienia do siebie. Odpowiedz Link
ewolwenta Re: co o tym myślicie 07.09.07, 22:13 Nie znam takiej pary, która przetrwałaby wspólną pracę dłużej niż parę lat. Może i zdarzają się firmy rodzinne, które trwają ale wtedy pytanie co tych ludzi naprawdę trzyma razem? Natomiast pamiętam kilka związków, które się rozpadły po paru latach bycia ze sobą 24h/dobę. Odpowiedz Link
glamourous Re: co o tym myślicie 07.09.07, 17:47 Pogadaj z nim. Niech ci konkretnie powie, na czym polega ta "sredniosc" Waszego seksu. Tylko żądaj konkretow, chocby ta wiedza mialaby byc dla Ciebie nieprzyjemna. Niech sprecyzuje, jak kumplowi przy piwie dlaczego jest taki malo entuzjastyczny w swojej opini, niech tez okresli jaki seks jego znaniem zaslugiwalby na miano "odlotowy". Pozwol mu sie wypowiedziec, tylko bez histerii, lez i gwaltownych reakcji w twoim wykonaniu. Moze uda Ci sie na podstawie tego jakies wnioski wyciagnac, cos naprawic - i moze dacie jeszcze rade wskoczyc na jakis wyzszy poziom jakosci ;-) Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link
kalina1970 Re: co o tym myślicie 07.09.07, 22:34 Dlaczego radzisz dziewczynie,mlodej dziewczynie rozmowe z tym palantem?On "poskarzyl" sie kumplowi,ona sie o tym dowiedziala od tego wlasnie kolegi...To juz jest stukniete.Facet sie zali,wiedzac,ze jego dziewczyna moze sie o tym dowiedziec.Wnoisek- jest gowniarzem,nie liczacym sie z uczuciami dziewczyny w ogole.I po co mloda dziewczyna na starcie swojego zycia ma sie przejmowac takim dupkiem.Tu nie ma dzieci i malzenstwa.Facet rozp[owiada o ich zyciu seksualnym,a ona ma z nim rozmawIAC Odpowiedz Link
kalina1970 Re: co o tym myślicie 07.09.07, 22:50 Autorko watku,jedyna rozmowa jaka powinnas przeprowadzic ze swoim facetem powinna nosic tytul"dlaczego rozmawiasz o naszych problemach w lozku ze swoimi kolegami a nie ze mna?" Odpowiedz Link
wielorak Re: co o tym myślicie 08.09.07, 13:08 pewnie mnie teraz wyśmiejecie rozmawiałam, ale najpierw zanim wam to powiem, ustosunkuje sie do pewnego wątku: "Dlaczego radzisz dziewczynie,mlodej dziewczynie rozmowe z tym palantem?On "poskarzyl" sie kumplowi,ona sie o tym dowiedziala od tego wlasnie kolegi...To juz jest stukniete.Facet sie zali,wiedzac,ze jego dziewczyna moze sie o tym dowiedziec.Wnoisek- jest gowniarzem,nie liczacym sie z uczuciami dziewczyny w ogole.I po co mloda dziewczyna na starcie swojego zycia ma sie przejmowac takim dupkiem.Tu nie ma dzieci i malzenstwa.Facet rozp[owiada o ich zyciu seksualnym,a ona ma z nim rozmawIAC" 1. ON NIE JEST PALANTEM! i nie masz prawa go w taki sposób oceniać bo go nie znasz 2. On nie żalił się koledze- tego nie napisałam i nikt o to nie spytał 3. nie dowiedziałam się o tym od jego kolegi tylko od niego samego, przez telefon, gdy oboje byliśmy w pracy, powiedział dwa zdania. kolega się spytał jak z sexem ze mną a on odpowiedział "średnio" i teraz reszta. powiedział tak koledze " na odczepnego" bo nie chciał dalej kontynuować z nim rozmowy na ten temat, po dugie powiedział, że nie spytałam go czy tak uważa, bo on tak powiedział koledze ale myśli co innego a kolegi nie powinno to interesować czyli wszystko wyjaśnione, dorobiłam sobie swoją ideologię i wyszły z igły widły a najważniejsze, że uważa wszystko jest ok i cały wątek jest nieaktualny dziękuję jednak wszystkim za odpowiedzi Odpowiedz Link
loppe Re: co o tym myślicie 08.09.07, 20:59 a jednak nie spoczywaj na laurach i konsekwentnie doskonal swoje techniki ars amandi licho nie śpi... Odpowiedz Link
be_lata1 Re: co o tym myślicie 08.09.07, 21:20 Dlaczego to on sie nie zastanawia czy tobie jest dobrze? Odpowiedz Link
blue_laguna Re: co o tym myślicie 10.09.07, 13:16 Dla mnie to dziwnie brzmi: odpowiedział "średnio". Coś w tym musi być, skoro tak to ujął. Gdyby Wasz sex był ok, a on chciał tylko uciąć zainteresowanie kolegi - to powiedziałby, że "dobrze", "OK", "Jest w porządku". Dałoby to ten sam efekt. Ale: "średnio"...??? Podświadomość nasunęła mu taką odpowiedź. Odpowiedz Link
blue_laguna Re: co o tym myślicie 10.09.07, 13:17 przepraszam - wkleiłam nie tam gdzie trzeba:-)) Odpowiedz Link
wielorak Re: co o tym myślicie 10.09.07, 13:27 drodzy forumowicze, on wie co ja myślę o naszym sexie więc nie jest tak, że nie interesuje go moje zdanie w tej kwestii. nie pracujemy 24h na dobę, mamy osobne prace, z których wracamy ok. godz.18 i od tej godziny dopiero zajmujemy się naszą firmą. Jest to dodatkowa praca, którą dopiero rozkręcamy. Jak nie wyjdzie to nadal pracujemy na swoich posadkach. Odpowiedz Link
nina-0666 Re: co o tym myślicie 14.09.07, 19:36 Czy zrobiłeś coś, żeby ten sex nie był średni? A może oczekujesz, że to tylko ona powinna coś zrobić???????? Odpowiedz Link