hawwah22
06.12.07, 11:03
To jest proste jak drut. Ja niemal nimfomanka najchetniej sex
codziennie no moze nie codziennie no ale tak pare razy w tyg by bylo
fajnie. On najchetniej w ogole zero seksu. Rozmowy byly na ten temat
klotnie obiecal ze sie poprawi, ale to chyba nie mozna sie w tej
kwestii poprawic, mozna? bo jak ktos ma takie libido jakie ma to juz
chyba nie da sie tego zmienic ? a mamy sie pobrac za jakies 2 tyg,
mam coraz wieksze watpliwosci, wszystko jest super, poza seksem
wlasnie. Tak bylo od poczatku to ja zawsze zaczynalam... za kazdym
razem bojac sie odrzucenia, czasami sie udaje czasami nie a i tak to
nie jest to co mnie zadowala - bo On chce przewaznie miec to juz
z 'glowy' i na szybko pyk i daj mi w koncu sw. spokoj. Poza tym jest
super, dobrze sie dogadujemy i w ogole, kochamy sie. Ale boje sie ze
juz tak bedzie zawsze :( juz mi zle a co bedzie pozniej ? oczywiscie
obiecal ze sie poprawi jakos znaczacej poprawy nie widze poki co :(
No i mamy Dziecko. Jest cudownym Ojcem.