sunrise2006
13.06.08, 10:51
No i miałam dwa dni tego czego chciałam - odzew bardzo szybki jak na
to, że rozmawialiśmy przecież w poniedziłek. no i znowu poczułam się
jak w normalnym związku :) Oczywiście - miałam takie myśli
przedwczoraj, ze - hmm. no powiedziałam, no to mam - tak jakby
wyproszone. Ale się chłopak postarał naprawdę, bez zarzutu. Ale co
śmieszne - to się okazało, że tak czekałam , czekałam, a tu -
hmmm... no nie wiem, bez fajerwerków z mojej strony, bardzo trudno
mi było dojśc do sedna :))
Może się już za bardzo pozagapiałam na innych? ;)
Nie wiem, ogólnie rzecz biorąc, teraz poczekam zobaczę jak będzie,
bo jak to wróci do raz na trzy tygodnie, to ja robię spadówę, a jak
nie to zobaczymy, bo w końcu teraz to ja sie zaczęłam zastanawiać,
ze może faktycznie nas zbyt dużo dzieli. A mam kilku kolegów, z
którymi tak jakoś bardzo dużo łączy ...;)