Dodaj do ulubionych

Szybka reekcja :))

13.06.08, 10:51
No i miałam dwa dni tego czego chciałam - odzew bardzo szybki jak na
to, że rozmawialiśmy przecież w poniedziłek. no i znowu poczułam się
jak w normalnym związku :) Oczywiście - miałam takie myśli
przedwczoraj, ze - hmm. no powiedziałam, no to mam - tak jakby
wyproszone. Ale się chłopak postarał naprawdę, bez zarzutu. Ale co
śmieszne - to się okazało, że tak czekałam , czekałam, a tu -
hmmm... no nie wiem, bez fajerwerków z mojej strony, bardzo trudno
mi było dojśc do sedna :))
Może się już za bardzo pozagapiałam na innych? ;)
Nie wiem, ogólnie rzecz biorąc, teraz poczekam zobaczę jak będzie,
bo jak to wróci do raz na trzy tygodnie, to ja robię spadówę, a jak
nie to zobaczymy, bo w końcu teraz to ja sie zaczęłam zastanawiać,
ze może faktycznie nas zbyt dużo dzieli. A mam kilku kolegów, z
którymi tak jakoś bardzo dużo łączy ...;)
Obserwuj wątek
    • heterosapiens Re: Szybka reekcja :)) 13.06.08, 13:57
      sunrise2006 napisała:
      > Szybka reekcja :))

      Pisze się "erekcja"
      • sunrise2006 Re: Szybka reekcja :)) 13.06.08, 14:36
        O boszzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz..........
        Heterosapiens - Ty gry słów nie umiesz wyłapać. Reekcja - to coś
        między reakcją a erekcją i domyśl sie dlaczego tak pisałam. o
        Bosz...........
    • yoric Re: Szybka reekcja :)) 13.06.08, 14:02
      To co, robimy zakłady? Stawiam dolary przeciw orzechom, że wszystko wróci do
      stanu poprzedniego...

      Pozdrawiam
      • sunrise2006 Re: Szybka reekcja :)) 13.06.08, 15:00
        nawet jak wróci, tro trudno, przecież są na to rozwiązania :)
        poszukam sobie kogoś innego - jak tam Yoric - yto owlny jesteś?? ;)

        Wiesz, mozemy sie zakładać, aczkolwiek to nie jest fajny temat na
        zakłdy. Wiesz, jak to jest, jak ci odmawiaja seksu -
        1. pierwsza faza - to rozpacz, że własnie nie kręcisz go, że coś
        musi z Tobą być nie tak, że nie podobasz mu się
        2. faza stabilnej depresyjności - masz zniżkę poczucia własnej
        wartości, czujesz się nieatrakcyjną dla samej siebie
        3. faza zobojętnienie - tobie już też tak nie zależy, wiec
        zaczynacie żyć jak białe małżeństwo
        4. faza frustracji i zniechęcenia, co przekłada się na wspólne
        życie - ciągle docinki z mojej strony, złośliwości
        5. faza zwątpienia
        6. Faza szukania sobie innych obiektów. Powoli tłumaczenie sobie, że
        może jemu się nie podobasz, ale jest tylu facetów, którzy wiesz że
        za noc z Tobą dadzą wszystko.
        Więc ogolnie trudne doświadczenie, nie ma się co w takich kwestiach
        zakładać.
        • yoric Re: Szybka reekcja :)) 13.06.08, 16:40
          Zgłaszam nadużycie :).

          Wiem jak to jest bo sam to miałem w poprzednim związku. Jestem przekonany, że
          takie środki jak 'rozmowa' nie mają szans odmienić sytuacji, ale oczywiście
          życzę Ci powodzenia. A jeśli się mylę, to tym lepiej, ale wtedy obiecaj mi (nam)
          dokładny opis - materiał do studium przypadku, które mogłoby się przydać innym.

          Pozdro
          • kaachna1 do yoric 22.06.08, 16:37
            Powiedz mi Yoric tak szczerze,bo z tego co wyczytałam jesteś z kimś w innym
            związku czy teraz jesteś zadowolony?czy masz to,czego ci brakowało w poprzednim
            i jak długo trwa ten związek?
            • yoric Re: do yoric 22.06.08, 21:11
              Przeciwnie, od rozstania (ponad rok) jestem singlem. Przez rok zajmowałem się
              leczeniem starych kompleksów odnośnie moich zdolności w temacie 'poznawanie
              kobiet' (='podryw'). Teraz już mi chyba przeszło, albo przynajmniej przechodzi.

              Jeśli miałbym się pokusić o bilans, to na szybko:
              - straciłem niesamowitą kobietę
              - i tak bym w końcu nie wytrzymał, bo nie dałbym rady co wieczór zasypiać koło
              niej jak koło siostry (koło innej laski może tak, koło niej nie)
              - dowiedziałem się mnóstwo rzeczy o związkach i o sobie - to jest wiedza (i
              umiejętności), której inaczej bym nie miał
              - jest we mnie coraz większy pesymizm co do znalezienia kogoś równie fajnego,
              przy kim mógłbym zapomnieć o mojej eks. Niesamowicie ciężka sprawa.

              Ogólnie już jestem zmęczony i chciałbym wejść w związek, ale jeśli już na
              starcie czuję, że i tak nic z tego nie będzie, to od razu mówię 'pas'.

              Zakładam, że moja odpowiedź Cię rozczarowała :).

              Pozdrawiam
    • lunatic_ann Re: Szybka reekcja :)) 14.06.08, 03:00
      masz racje nie warto sie meczyc, nie zawsze, czasem jednak...
      ja mialam przypadek, zalezalo mi na facecie, wiedzialam, ze jest niedoswiadczony, najpierw pokazal co umie (czyli czego nie umie) pozniej pol-zatem-pol-serio powiedzialam mu, o co mi mniej wiecej chodzi tlumaczac tez korzysci dla niego. Na poczatku bylo 3 minuty i po wszystkim, kiedy ja dopiero zaczelam sie rozgrzewac (oboje sie na szczescie smielismy)
      On wszystko, co mowilam wprowadzil w "zycie" i bylo nam naprawde bardzo dobrze. Pozniej chodzilo juz tylko o to, kto z nas cos nowego wymysli. Cierpliwie czekalam naprawde a temperament mam dosc duzy..
      Balam sie zawsze. ze jak ja zaczne i nic z tego nie bedzie - zostane odtracona co objawia sie wrecz agresja z mojej strony czasem..ssss:)
      Probowalam jednak zrozumiec, ze facet nie byl przyzwyczajony do dawki sexu wiekszej niz raz na pare miesiecy. Nie wiem, jak jest u Ciebie - nie ma nic gorszego niz sex z litosci lub rozsadku. Te sztucznosc szczegolnie kobieta czuje. Tak mnie sie wydaje.
      Jak Tobie zalezy, postaraj sie wytlumaczyc, naprowadzic... wg mnie warto
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka