Dodaj do ulubionych

Zimna ryba w łóżku

16.08.09, 17:19
Jak zainteresować lub sprawić, żeby żona nabrała w końcu ochoty na
seks? Od dawna już próbuję jakoś ją podkręcić, kończy się to tym, że
sam się podkręcam...i na tym koniec. Mam fantazję i ochotę, różne
fajne pomysły, ostatnio przypiliło mnie mocno na seks, a jak
dochodzi co do czego, to wierzga, odpycha (dobrze, że nie gryzie),
itd. Widzę wyraźnie, że nie ma ochoty i nie umie tego robić, ale jak
obudzić w niej żądzę taką jak ja mam? Przed ślubem też była oziębła,
ale miałem nadzieję, że z czasem to się zmieni, że polubi po prostu.
Niestety. Byłem w sexshopie i kupiłem dla niej coś na zwiększenie
popędu, ale to nie działa najwyraźniej... Podejrzewam, że nie tylko
ja mam taki problem. Jak tak dalej pójdzie, to przyjdzie mi chyba
zmienić żonę, bo nie wytrzymam.



Obserwuj wątek
    • gomory Re: Zimna ryba w łóżku 16.08.09, 17:22
      A twoj tata wie na jakich forach piszesz w sieci?
      • robson-to-ja Re: Zimna ryba w łóżku 16.08.09, 17:33
        dzięki za taką radę...
    • bombonierka-only Re: Zimna ryba w łóżku 16.08.09, 18:10
      Zastanawia mnie na co liczyłeś i co zdecydowało, że się ożeniłeś, skoro seks dla
      Ciebie był ważny, a ona od początku waszej znajomości nie przejawiała
      najmniejszej na to ochoty.? Z kurczaka nie zrobisz jastrzębia, a z oziębłej
      kobiety bogini seksu, pogódź się z tym.Nie wiem czy jest sens dalej się męczyć
      skoro efektów brak, sam musisz sobie odpowiedzieć na to pytanie. Trudno radzić,
      bo nie wiem jaka jest ogólna sytuacja, ale jeśli dzieci brak, zobowiązania małe,
      to można rozważyć nawet unieważnienie małżeństwa, bo takie postępowanie się do
      tego kwalifikuje, ale o tym musi rozstrzygnąć właściwa komisja, która musi
      usłyszeć relacje n.t. pożycia i rozpoznać problem. Jeszcze jedno, trudno
      powiedzieć, bo nie wiem jak długo jesteście ze sobą, ale z czasem kobieta się
      rozbudza, ale wymaga to dużej pracy ze strony partnera(nie wiem czy Cię na to
      stać), no i nie dzieje się to ani z miesiąca na miesiąc, ani tym bardziej z
      tygodnia na tydzień.Po pierwsze jeśli faktycznie chcesz jakiejś konkretniejszej
      rady to napisz ile macie lat, jak długo jesteście razem(jeśli chodzi o seks i
      ogólnie), czy macie dzieci i co jej proponujesz w dziedzinie seksu i jak to
      robisz tzn. czy jesteś nachalny, delikatny, czy umiesz się wycofać z nowości
      jeśli widzisz, że Twoja kobieta jest na to niegotowa.
    • mujer_bonita Re: Zimna ryba w łóżku 16.08.09, 19:43
      robson-to-ja napisał:
      > obudzić w niej żądzę taką jak ja mam? Przed ślubem też była oziębła,
      > ale miałem nadzieję, że z czasem to się zmieni, że polubi po prostu.

      Proponuję otworzyć oficjalną forumową listę naiwniaków 'po ślubie się zmieni' :)
      Myślałeś, że żenisz się z plasteliną co się ją da urobić pod Twoje widzimisię?
      • bombonierka-only Re: Zimna ryba w łóżku 16.08.09, 20:01
        mujer_bonita napisała:


        > Proponuję otworzyć oficjalną forumową listę naiwniaków 'po ślubie się zmieni' :)

        Bonita, nie bądź okrutna;)
        • von-krajan Re: Zimna ryba w łóżku 18.08.09, 23:02
          mujer_bonita bywa szczera, aż poza granice bólu - czasem przesadza, jakby
          sprawiało jej to przyjemność...
          Ale autor postu rzeczywiście wykazał się naiwnością. W końcu, ona od początku
          taka była, więc powinien był pomyśleć.
    • zakletawmarmur Re: Zimna ryba w łóżku 16.08.09, 20:02
      forum.gazeta.pl/forum/w,15128,98585554,98700905,Re_totalny_brak_zainteresowania_a_tabletki.html

      Niemiej byłaby to bardzo długa droga a osiągniesz co najwyżej słaby
      kompromis. Jeśli chcesz mieć w ciągu roku kobietę, która lubi seks,
      ma fantazje i taką ochotę tak często jak TY, to faktycznie lepiej
      się rozwieść. Pamiętaj jednak że:
      - musisz gdzieś mieszkać, za coś żyć i jeszcze płacić ewentualne
      alimenty.
      - Twoja żona, może chcieć związać się ponownie. Z nowym partnerem
      może być jej lepiej. Czy jesteś w stanie się z tym pogodzić?
      - przeanalizuj swoją ogólną atrakcyjność, czy chce Ci się
      ewentualnie walczyć o jej podniesienie. Coś sobą musisz jednak
      reprezentować, żeby znaleźć odpowiednią kobietę, tym bardziej, że
      startujesz z pozycji "facet po przejściach".

      Tak czy inaczej musisz włożyć w sukces sporo energii, zastanów się
      najpierw czy w ogóle warto i w którą stronę warto:-)

      --
      Każda miłość trwa tak długo, na ile zasługuje.
    • yoko0202 Re: Zimna ryba w łóżku 17.08.09, 11:46
      robson-to-ja napisał:

      > Przed ślubem też była oziębła,
      > ale miałem nadzieję, że z czasem to się zmieni, że polubi po prostu.


      i to jest ta część, która niezmiennie mnie zadziwia w większości opowiadań o
      problemach w związkach, nie tylko z seksem - czyli np. ona głównie siedzi i
      maluje paznokcie, ładnie wygląda i łaskawie pozwala za siebie wszędzie płacić a
      parę miesięcy po ślubie on się dziwi że wymagania finansowe wobec niego ona ma
      coraz większe i wykazuje kompletny brak chęci pójścia do pracy; ewentualnie, on
      czas wolny zawsze spędzał głównie z kolegami na piwie, oganiając się od
      narzeczonej, a świeżo upieczona małżonka bardzo się dziwi i denerwuje że od
      piątku do niedzieli męża praktycznie nie widuje ...

      w takim przypadku stare powiedzenie 'widziały gały co brały' ma absolutne
      zastosowanie, a powiedzieć czy zrobić to tu się nie da raczej nic.

      • karolciamama Re: Zimna ryba w łóżku 18.08.09, 23:10
        wiesz jestem kobieta a mam wrazenie jakbym to ja załozyła ten
        watek...mój mąż to jak twoja zona walcze z tym juz z 8 lat i efektu
        niewidze czasem sama sie zastanawiam czy ma to sens ale zyje
        nadzieją bo go bardzo kocham i mamy dziecko...tak tak wiem nadzieja
        matką głupich..eh
    • wredna_egoistka Re: Zimna ryba w łóżku 18.08.09, 23:12
      Taki śledzik ? ;-)

      Chyba niestety już Twoja żona się nie zmieni :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka