04.05.10, 14:50
jakoś tak się czuję. Balansuję i sama nie wiem, po której stronie wyląduję. Na
dodatek trzy osoby obarczyły mnie swoimi problemami. Dzwonią, mówią, oczekują
wsparcia, opinii. Kurcze, nie czuję się na siłach wygłaszać swoich poglądów,
które mają istotny wpływ na dalsze postępowanie dwóch z nich. Samo słuchanie
nie wystarcza. Już mi się nie chce odbierać komórki. Wtedy napastują mojego
męża pytając, czemu nie odbieram, nie odpisuję na smsy.
Nie mogę powiedzieć "daj mi spokój" bo to rodzina. Sama nie mogę się do nich
zwrócić z prośbą o rewanż, bo nie mają pojęcia o chadzie.
Niby nie biorę sobie do łba ich problemów, dystansuję się, ale i tak krążą mi
one pod czaszką.

Na dodatek wyskoczył mi dodatkowy problem, który podciągnie za sobą sporo kasy.
Na dodatek centralnie mam w nalane na studia. Próbuję się wziąć za pisanie
pracy, jakieś tam zaliczeniowe prace również. Nie czuję nic myśląc o studiach.
Zero emocji, strachu, że czegoś nie pozaliczam-nigdy nie miałam poprawki.
Normalnie mi to zwisa. A to nie jest normalne u mnie. Niedobrze mi się robi na
samą myśl o zajęciach. uncertain

Zjeżdżam w dół, czy jak?
Obserwuj wątek
    • skwr2 Re: Średnio 04.05.10, 17:01
      kamyczek_0 napisała:

      > Zjeżdżam w dół, czy jak?
      Nie pocieszę Cię; wydaje się, że taksad(
      • kamyczek_0 Re: Średnio 04.05.10, 17:19
        Zawsze w okresie około sesjowym dopadał mnie stres, normalka. Teraz ani mnie to
        ziębi, ani grzeje. Poza tym niby nic się nie dzieje, co by zakłóciło mocno moją
        czujność. Poprzednią depresję poprzedzały wyraźne sygnały. Chociaż okazało się,
        że to był początek chadu. Zaczęło się od depresji.
        Do tego popsuł mi się odkurzacz, a tv zaczyna wysyłać niepokojące sygnały
        "kończę swoją żywotność". Jak się wali to parami. sad
    • kamyczek_0 Re: Średnio 04.05.10, 17:26
      "Udaję radość, której we mnie nie ma, ukrywam smutek, żeby nie martwić tych,
      którzy mnie kochają i troszczą się o mnie".

      Skąd ja to znam...
    • dr.zabba Re: Średnio 04.05.10, 22:34
      Wiesz, a ja myślę, że to nie musi być depresja.
      • kara.mija Re: Średnio 04.05.10, 22:55
        Przedmioty - prawo serii, studia - może zmiana priorytetów
        • kamyczek_0 Re: Średnio 04.05.10, 23:05
          Ryczę sad Kłamstwo powtórzone 100 razy staje się prawdą. Studia. Chyba...się boję
          zaliczenia, egzaminów, obrony. Wypieram strach wmawiając sobie, że mam to w
          dupie. sad
          Totalnie się rozbiłam. Nos zasmarkany, oczy zapuchnięte. Stary mi mówi, że mam
          wziąć leki, wciągnąć krople do nosa (jego)na katar, przytulić się i spróbować
          zasnąć. W nocy wyjeżdża na kilka dni, będę sama z dzieckiem. Wolałabym przeleżeć
          w łóżku-tak czuję teraz godz. 23. Jak będzie jutro...nie wiem. Muszę zawieźć
          dziecko do przedszkola, pozałatwiać kilka spraw. Nie ma zmiłuj...muszę wstać sad
          Do jutra...oby było lepiej.
          • skwr2 Re: Średnio 05.05.10, 07:08
            Często codzienne czyności do wykonania na mus trzymają w pionie.
            Tego Ci życzę.smile
            • kara.mija Re: Średnio 05.05.10, 08:46
              No i jak tam dzisiaj?
              • kamyczek_0 Re: Średnio 05.05.10, 08:53
                Dzisiaj lepiej.
                • kara.mija Re: Średnio 05.05.10, 10:11
                  To może to taki dołek tylko - zmęczenie, stres, strach itd. Ściskam
                  i trzymam kciuki żeby szybko minęło.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka