luna15
14.06.04, 09:12
Cześć, już tu kiedys pisałam, ale znowu mnie "walneło" wiec znów cos napisze,
a raczej prosze o radę.Jestem w związku (nieformalnym) z mężczyzną, który
cierpi najprawdopodobniej (brak oficjalnej diagnozy) na CHAD.On sam uważa
(widzi problem), że ma cyklotymię.Problem polega na tym , że sama nie wiem
jak postepować.Jego "humory" sa na tyle dla niego mało dolegliwe, że nie
zgodzi sie na wizytę u terapeuty - przynajmniej na razie.Prosze was jednak o
jakaś rade, szczególnie osoby które same na to cierpia, albo maja partnera z
tym zaburzeniem.Konkretnie chodzi o to jak JA MAM SIE ZACHOWYWAĆ.Ostatnio
bylismy na wspólnym wyjeździe, pogoda ładna, sielsko, kilka pierwszych dni
rewelacyjnych. Duża bliskość, z jego strony bardzo duzo czułości,
przytulania, głaskania, rozmowy,prośby skierowane do mnie bym nie narzucała
dystansu (tak sie troche bronie emocjonalnie).Jak ja juz troche wyluzowałam i
sie odprężyłam (tzn sama dążyłam do bliskości)nagle zwrot, milczenie, dziwna
obcość, teksty typu; "prosiłem bys sie nie zakochiwała " itp;Dodam, że ten
schemat zachowania powtarza sie cyklicznie, na przemian teksty: "jestes moja
druga połówka, jak możesz myslec że cie olewam" itp;po jakimś czasie
wycofywanie i tak w kółko.Znamy sie 2 lata, wiemy o sobie bardzo duzo, ale
poprostu mnie taka chustawka rozwala emocjonalnie.Który "on" jest prawdziwy,
co mam myslec, jak postępować, czy przeczekiwać fazy obcości, czy krzyczeć na
niego wtedy, płakac , ustawiac do pionu czy udawac ze sie nic nie dzieje,
prosze poradzcie coś!!!!!