Cześć

Choruję na depresję i zespół lęku napadowego z agorafobią(nerwica
lękowa).Ponoć nie choruję na depresję dwubigunową(tak twierdzi mój
lekarz),pomimo tego że lekarz jest dobrym specjalistą,ja mam wątpliwości czy
to jednak nie jest dwubiegunowosć.Napewno mam okresowe wachania nastroju,od
1,5 roku mam depresję o duzym nasileniu.3 lata temu byłam bardzo zakochana i
byłam bardzo szczęsliwa,miałam ogrom pomysłów i energii,wtedy właśnie jakoś
się zastanowiłam czemu jestem tak bardzo szczęśliwa,ale zignorowałam
sprawę.Nawiasem mówiąc wtedy byłam po leczeniu pseudo depresji bioxetinem.Po
odstawieniu leku wszystko po czasie wróciło do normy.Teraz przez rok barałam
lexapro,ale w końcowej fazie zaczęłam być rozdrazniona,jestem na etapie
odstawiania lexapro.lekarz przepisał mi lamitrin,początkowo przez 3 miechy
brałam 50 mg,teraz 75 ,zaczynam czuć się lepiej,napady paniki występują coraz
rzadziej,myśli i impulsy samobójcze juz na szczęście rZadko.Od czasu
zwiększenia lamitrinu mam kłopoty ze snem,wcześniej też były zasypiałam o 4
nad ranem,spałam do 13,ale spałam.Teraz zasnę przed 2 ,ale mój sen jest taki
płytki.Po 2 godzinach spania byłam dzisiaj wyspana,ale zmusiłąm sie do
snu,więc spałam w konsekwencji do 12,ale to taki płytki sen.Zastanawiam się
czy to nie jest początek hipomanii,chociaż jakoś nie czuję się szczęśliwa,ale
czytałam że zaczyna się właśnie płytkością snu.Już sama nie wiem co o tym
myśleć.Mój lekarz twierdzi że według niego reaguję właściwie wobec każdej
sytuacji,ale ja mam obawy.Poza tym po zwiększeniu lamitrinu wszystko mnie
swędzi,nie mam wysypki.Proszę napiszcie czy po tak długim okresie brania
lexapro wystąpiłaby już mania,jeśli hipotetycznie choruję na dwubiegunówke.Po
jakim okresie leczenia antydepresantami,mogłaby wystąpic mania czy
hipomania.manii nigdy nie miałąm,ale co do hipomanii nie jestem
pewna.Pozdrawiam was goraco i napiszcie jakie doświadczenia macie z lamitrinem