poetkam
26.02.07, 15:59
Rozkręcam się mocno w sprawie nadmienianej przeze mnie Grupy Wsparcia.
Telefony dzwonią w domu, ja jestem w pracy. Mąż wydzwania do mnie do pracy
przekazując mi informacje, po czym dzwoni do mnie z lawiną pretensji: ja wiem
co ty wyprawiasz, społecznie się angażujesz, a ja, a mała? Kto się nami
zajmie, kiedy ty będziesz zajmować się obcymi? Ja się nie zgadzam!!!!!
Co za maruda...