Dodaj do ulubionych

metody leczenia chad

15.07.07, 08:46
--leczenie farmakologicze
--psychoterapia
--hipnozoterapia
--medytacja
--akupresura
--ciępło/zewnętrzne i rodzinne/
--zmniejszenie tempa życia
--odpowiednie postępowanie najbliższych z chorym
--joga
--akupunktura
--masaże relaksacyjne
--bioenergioterapia
czy ktoś zna lub stosował jeszcze inne metody?
ja stosowałem leczenie famakologiszne/z nie najlepszym
skutkiem/,hipnozoterapię,medytację,ciepło,akupresurę.najważniesze dla mnie
było przerwanie pracy,poświęcenie sie całkowicie pracy nad sobą,ciepło i
spokój, wiara,że jest to możliwe.było bardzo ciężko, ale udało się.
Obserwuj wątek
    • miriam11 Re: metody leczenia chad 16.07.07, 14:51
      No a ja muszę powiedzieć, że mnie właśnie praca trzyma przy życiu, nie wyobrażam
      sobie przerwania pracy, jeśli mam obowiązki to jakoś się trzymam, chociaż czasem
      jest tragicznie trudno. Gdybym przerwała pracę, to chyba bym się już zupełnie w
      siebie zapadła.
      Co do innych metod, to trochę pisałam o tym w wątku "alternatywne sposoby
      relaksu", czy jakoś tak, to chyba zbliżone, pisałam tam. m. in. o kąpielach
      relaksacyjnych, inni też o jodze, itd.
      • com_sui Re: metody leczenia chad 16.07.07, 18:09
        Seks, dużo seksu.
        I zdrowy jest. Dobrze mówię?
        • lolinka2 Re: metody leczenia chad 16.07.07, 18:25
          jak najwięcej rutyny i powtarzalności, przewidywalności w trybie życia
          praca jest wręcz zalecana
          ta rutyna wprawdzie powoduje że przy jakiejkolwiek górce szlag człowieka trafia
          ale dzięki temu górek owych bywa mniej
        • marek197311 Re: metody leczenia chad 19.07.07, 09:19
          seks---super,super.pełna forma relaksu.dlatego też niektórzy chorzy w manii
          nadużywają go.
      • marek197311 Re: metody leczenia chad 19.07.07, 09:37
        metod leczenia jest wiele,ale które są najważniejsze i jak długo je stosować??
        tak,żeby odstawić leki.jak to zrobić???
        żeby odstawić leki mszą być spełnine warunki:
        ---nie można tego robić nagle
        ---trzeba stopniowo przechodzić na coraz słabsze leki
        [jest rzecz indywidualna]
        ---musi być ustabilizowane pogoda--20-25 w nocy i w dzień, a w szczegulności w
        nocy
        ---jak najmniej ruchu[nz początku leczenia}
        ---8-9 godz. snu
        ---całkowity spokój
        kontakt:gadugadu 316402
        0605826858
    • planasana Re: metody leczenia chad 16.07.07, 18:24
      No wlasnie - praca (zawodowa). Odchodze z kolejnej - stres mnie zabil, znowu jestem w depresji. To
      moje ostatnie tygodnie i juz nie wyrabiam (psychicznie i fizycznie). Chce mi sie wyc. Nie radzilam sobie
      z obowiazkami, do ktorych, jak sie okazuje nie nadaje sie ( praca biurowa - ksiegowosc i cyferki -
      zupelnie nie moj swiat). Z checia nie pracowalabym - nie mialabym stresu i depresji, ale z czego bede
      zyc? Moge liczyc na pomoc bliskiej osoby, ale przeciez nie bede zerowac na niej do konca zycia.

      Jesli sie nie przekwalifikuje na cos innego, w czym bede dobra - to wszystko sie zle skonczy.

      Za 2 tygodnie zaczynam nowa terapie.

      Nie mam juz sily.
      • miriam11 Re: metody leczenia chad 16.07.07, 19:02
        Oj smutno brzmisz Planasana.. Wiesz co, nie myśl teraz o pracy, skoro masz
        wsparcie, tylko spokojnie zajmij się terapią, a potem, jak się pozbierasz do
        pionu, to będziesz mogła sensowniej rozważyć, co i jak z nową pracą.
        No i terapia terapią, ale może idź do psychia, niech Ci podkręci antydepa?
        Trzymaj się, doły miną.
        • planasana Re: metody leczenia chad 16.07.07, 19:13
          Miriam, ja sie nie mam jak z ta lekarzyca skontaktowac (zasrana panstwowa sluzba zdrowia). Nie ma do
          niej telefonu bezpo!!!! Musze czekac do nastepnej wizyty - za miesiac. Mam ochote do niej pojsc i
          powiedziec jej co mysle o jej metodach leczenia (co 6 tyg. zwieksza mi daweczke o 25mg i nie
          obchodzi jej to co sie ze mna moze dziac przez ten czas!) W dupie ja mam - zaczynam terapie u kogos
          innego (lekarz i terapeuta w jednym), niestety to mnie bedzie duzo euro kosztowac (nawet nie pytaj ile)
          sad

          Jest we mnie mnostwo agresji. Jestem sfrustrowana kolejna w moim zyciu nietrafiona praca, obzeram
          sie jak slon, ludzie na ulicy, w pracy i w autobusie wkurwiaja mnie tak bardzo, ze mialabym ochote ich
          wszystkich pobic i powyzywac. Juz nie moge! (jedyna osoba, ktora mnie obecnie nie drazni jest moj
          chlopak)
          • miriam11 Re: metody leczenia chad 16.07.07, 19:32
            Rozumiem Cie, mnie w depresji też wszystko wku.rwia i jestem koszmarnie
            agresywna. Nawet bez powodu, a Ty w przypadku tej lekarki masz powód.
            Jeśli masz gdzie to idź sobie powrzeszcz. Kurczę, a myślałam, że to tylko w PL
            państwowe leczenie takie do kitu.
            No i dobrze, że masz fajnego faceta, bo inaczej szłoby zwariować. No, nie daj
            się. A żarciem się nie przejmuj, przyjdzie hipo i się odwróci.
            • planasana Re: metody leczenia chad 16.07.07, 19:41
              Kurcze, w hipo tez jestem rozdrazniona.

              Zanim przyjdzie hipo (jesli w ogole), to bede grubsza od hipopotama sad (a to kolejny powod do depresji
              i tak bledne kolo sie kreci).

              Ja juz po prostu wysiadam.

              Baterie mi sie skonczyly.
            • planasana Re: metody leczenia chad 16.07.07, 19:45
              I bardzo mi zal mojego faceta sad On jest dla mnie taki dobry i cierpliwy. Plakac mi sie chce, gdy patrze na
              jego zatroskana, kochana twarz....
              • miriam11 Re: metody leczenia chad 16.07.07, 20:04
                No tak, depresja, człowiek czuje się winny wszystkiego, łącznie z II wojną
                światową...
                pomyśl tak: zamierzasz COŚ z tym zrobić prawda? czyli nie robisz za
                "księżniczkę", więc nie miej wyrzutów sumienia. A on na pewno rozumie. I po
                terapii na wszystko popatrzysz inaczej.
                A propos hipopotama: powiesiłam sobie na lodówce magnes, na którym jest cudnej
                urody hipopotamica smile i napis: "Boże, jeśli nie mogę być szczupła, niech moi
                przyjaciele będą grubi". Fajne! A hipopotamica jest słodka, więc nie marudź wink
                Spadam z sieci, a Ty wytrwaj do terapii, będzie dobrze.
                • merra3 Re: metody leczenia chad 17.07.07, 10:13
                  wITAJCIE DŁUGO MNIE NIE BYŁO ALE MAM DOBRE WIEŚCI JESTEM STABILNA!!!!!!
                  cO DO PRACY TO JESTEM TEN TYP CO BEZ ROBOTY JESZCZE IĘCEJ ŚWIRUJĘ TO MNIE
                  TRZYMA NA NOGACH.nO I TERAZ UWAGA!!!!!-ZDECYDOWAŁAM SIĘ I STARTUJĘ WE WRZEŚNIU
                  NA DYREKTORA -WIEM ŻE TO ROCHĘ SZALONE ALE JAK NIE SPRÓBUJĘ TO CAŁE ŻYCIE BĘDĘ
                  ŻAŁOWAĆ ZRESZTĄ TO BYŁO MOIM PUNKTEM DOCELOWYM W SZTUCE TRZYMAJCIE KCIUKI PA
                • com_sui Re: metody leczenia chad 19.07.07, 20:57
                  Na moim magnesie jest filiżanka kawy z napisem:
                  Jak już zacznę, to nie mogę się zatrzymać smile
    • marek197311 Re: metody leczenia chad 19.07.07, 09:14
      dodam jeszcze:
      ---homeopatia
      ---spokojny sen
      • miriam11 Re: metody leczenia chad 19.07.07, 09:34
        marek197311 napisał:

        > dodam jeszcze:
        > ---homeopatia

        Lepiej kupić glukozę w proszku i wodę mineralną, taniej wyjdzie a efekt ten sam.
        • marek197311 Re: metody leczenia chad 19.07.07, 09:56
          nie jestem zwolennikiem tej metody leczenia.leczenie chad musi
          wielopłszczyznowe.nie da się wyleczyć stosując 1 sposób leczenia.
          podaję adres larza psuchitrii mającego bardzo dobre wyniki w leczeniu chad
          dr sujka oleandrów 5 warszawa 022 6411589.jest bardzo dobry, ma dużo
          pacjentów,polecam
          ma duż pacjetów ze środowiska lekarskiego.myślę,że to oczymś świadczy...
          • miriam11 Re: metody leczenia chad 19.07.07, 10:00
            marek197311 napisał:

            > nie jestem zwolennikiem tej metody leczenia.leczenie chad musi
            > wielopłszczyznowe.nie da się wyleczyć stosując 1 sposób leczenia.
            > podaję adres larza psuchitrii mającego bardzo dobre wyniki w leczeniu chad
            > dr sujka oleandrów 5 warszawa 022 6411589.jest bardzo dobry, ma dużo
            > pacjentów,polecam

            Sorry, ale moim zdaniem słowa lekarz i homeopata (bo domyslam się, że polecany
            przez Ciebie pan "leczy" homeopatycznie) wzajemnie się wykluczają. Albo ktoś
            jest lekarzem, albo homeopatą, czyli szarlatanem.

            > ma duż pacjetów ze środowiska lekarskiego.myślę,że to oczymś świadczy...

            Owszem, świadczy o tym, że wśród lekarzy naiwnych i zdesperowanych również nie
            brakuje, a co, lekarz to nie człowiek?
            Ja mam swoje ustalone zdanie o homeopatii i tyle,oczywiście Ty możesz mieć inne.
            • marek197311 Re: metody leczenia chad 19.07.07, 12:02
              proszę napisz o swoich doświadczeniach.
          • zaba267 Re: metody leczenia chad 19.07.07, 10:08
            Mareczku,a jaki preparat homeopatyczny stosowałeś,żeby wyjść z chada?Zechcesz
            może sprecyzować?I jak zasnąć,kiedy człowieka dławi strach przed całym światem?
            Co robiłeś,kiedy wybudzałeś się w panice o trzeciej nad ranem?Masaże pomagały?
            Czy kontakt pozazmysłowy z bioenergoterapeutą?A jescze jedno- skąd brać to
            ciepło kiedy jest się osobą samotną?Wpatrywać się w kominek?
            • marek197311 Re: metody leczenia chad 19.07.07, 11:58
              ja nie stosowałem leczenia homeopatycznego.natomiast znam osoby ,które
              stosoeały i wyleczyły się.jeśli chodzi o leki, to zależy od stanu chorego.
              co robić:
              --trudno to w kilku zdaniach odpowiedzieć,wręcz jest nie możliwe
              --jeśli jest się osobą samotną,leczenie jest jeszcze trudniejsze.
              --ciepło, skąd brać.mówiąc o cieple to mam na myśli głównie pogodę.w
              szczególności w nocy.ciępło pomaga zasnąć.proszę spróbować zastosować poduszkę
              elektryczna,kiedy sie obudzisz w nocy.na peno pomoże sie uspokoić,czasami
              zasnąć.w ciągu dnia jest się mniej pobudznym.medytacja też dodatkowo pomaga.
              najklepiej jest wyjechać do ciepłych krajów , gdzie temperatura jest bardziej
              ustabilizowana w nocy i wdzień.najważniesza jest stałość temp.niew powinno się
              równięż przegrzewać---osłbienie organizmu.jednym z iobjawów przegrzania jest
              pocenie się,powinno się tego unikać.tylko 2 tygodnie ciepła i odpoczynku to za
              mało.ile potrzeba.nie wiem. to zależy od zaawansowania choroby.
              • miriam11 Re: metody leczenia chad 19.07.07, 12:36
                A co ma zrobić osoba, która nie może wyjechać do ciepłych krajów, bo a) pracuje
                albo b) nie stać jej?
                Nie, no facet, przepraszam, ale czy Ty sobie z nas jaja robisz?
                A może jednak trzeba było nie odstawiać leków?????
                • marek197311 Re: metody leczenia chad 19.07.07, 19:34
                  to wtedy musi zdecydować na lecz. farmakologiczne i żyć
                  nadal...,cierpieć,myśleć ,że tak musi być,że nie ma innego rozwiązania.zdać się
                  na lekarza i jego wiedzę.
                  jeszcze raz powtarzam,jest wiele metod leczenia.nie jest konieczny wyjazd do
                  ciepłych krajów,jak kogoś nie stać,musi szukać innego rozwiązania.czy jest to
                  możliwe???tak
                  należy dobrać odpowiednie leczenie do możliwości finansowych pacjenta,do
                  charakteru, do zaawansowania choroby...
                  ja nie jestem całkowitym przeciwnikiem lecz. farm.,w wielu przypadkach jest
                  konieczne.nie wyobrażam sobie pacjenta w bardzo ciężkiej depresji z chęcią
                  odebrania życia bez lecz. farm., czy szpitalnego.lecz co dalej?????
                  • com_sui Dobry człowieku. 19.07.07, 20:33

                    Wielu z nas wie, że bez leczenia farmakologicznego się nie da. Ale uwierz na
                    słowo, nie bierzemy leków, popijając dużą ilością wody, a potem nie walimy się
                    na łóżko patrząc tępo w sufit. Jeśli nawet się tak dzieje, to jest to skrajność.
                    Czyli dość ciężka depresja. Sytuujemy się gdzieś w stanach średnich. Walczymy o
                    siebie. Wielu z nas robi fajne, bardzo twórcze rzeczy: wiem o trzech osobach,
                    które piszą naprawdę świetne blogi, czytałam je, dwa z nich są w sygnaturkach tu
                    piszących. Jedna dziewczyna jest naukowcem. A prywatnie - postrzeloną, cudownie
                    ciepłą osobą. Jedna robi świetne projekty plastyczne. I bardzo chcę, aby udało
                    się jej przeforsować je. Większość z nas sporo czyta. Wiemy o artterapii, z
                    własnego podwórka - film bardzo pomaga mi znów się odnaleźć. W kinie znajduję
                    azyl. Wiemy, że joga. Zdrowe odżywianie też.

                    Trochę chciałbyś nas ponawracać, co? Pobyć naszym prorokiem? Z mojej strony -
                    brak zgody.
                    Skąd piszesz? Skądkolwiek jednak, pamiętaj o polskich realiach, gdzie bardzo
                    wiele można samemu zrobić, ale pewnych rzeczy nie przeskoczycz. Dobrze napisała
                    Tobie Miriam, kasa czasem jest nie do wytrzaśnięcia.
                    I uwierz, że nawet tu, w Pl, nawet jeśli się ma mało kasy, to pomimo choroby
                    działa nam głowa i jesteśmy w stanie krytycznie słuchać lekarza, bo trafiają nam
                    się konowałowie (jak to się kurde pisze? smile

                    NIE JESTEŚMY BEZWOLNYMI KUKIEŁKAMI.

                    I jeśli chcesz tu pisać (jako kto? osoba wyleczona siłą woli?), to nie rób nam
                    wykładów z listą dyrektyw, tylko uważnie się wczytaj w to, co piszemy. Bez
                    komunałów typu: należy dobrać odpowiednie leczenie...
                    • com_sui P.S. 19.07.07, 20:50
                      Medytacja to kiepski pomysł w depresji np. Można sobie pięknie depresję pogłębić.
                      No i ta temperatura 25 stopni w nocy. Mamy się podgrzewać jak kurczęta?
                      Odmawiam. Wyemigrować na stałe do Hiszpanii też nie zamierzam.

                      Co do jednego jednak mogę się zgodzić. Powtarzam za Jackiem Santorskim. Że warto
                      mieć ciepłą kołdrę, bo dawać ona będzie warunki do naprawdę dobrego odpoczynku.
                      Mówił też, że można spróbować spać w śpiworze. Cóż, sypiam tak co roku,
                      szczególnie w miesiącach wiosennych. Na łóżku, ale w śpiworze. Można spróbować.


                      Marku, każdemu pomaga co innego...
                      Jak na razie to łapiesz tu dusze (podając nr gg) i próbujesz robić rozgłos
                      jakiemuś lekarzowi (znajomy?)

                      Jesteśmy wariatami (chociaż więcej tu wariatek big_grin), nie boisz się nękania
                      telefonami w nocy? Dziewczyny, dzwonimy do Mareczka? smile)

                      Na koniec o homeopatii. Cóż, wpuszczałam sobie nawet kiedyś pod język kwiatowe
                      krople Bacha pn. seksualność i obserwowałam reakcje. Kupuję osccilocośtam, gdy
                      czuję zbliżającą się grypę, ale nie będę traktować homeopatią ChAD. Chyba, że
                      jak będę miała 90 lat i będzie mi totalnie wsio rybka.

                      Buziaki smile
    • kotomysza Re: metody leczenia chad 19.07.07, 23:27
      przepraszam, ale mi się cyniczny morderca właczył. powiem córce, mała jest, ale
      inteligentna - może pojmie: "Zosiu droga, od dziś Twa mama rzuca robotę, bo
      musi pracować nad sobą, zeby wyleczyć się z ChAD". a następnie siądę pod
      fikusem (o ile pamiętam to Budda medytował własnie pod fikusem), co prawda
      innej odmiany niż wzmiankowany wcześniej, ale fikus... i pomedytuję.

      w tym czasie córa się sama nakarmi, kasa na dom się sama zarobi, dom posprząta
      się sam...

      kurcze - dla mnie zaleczenie ChAD = możliwość prowadzenia życia, które mnie
      satysfakcjonuje. czasami z mojego już bywam zadowolona. a nie robienie z
      siebie świętej krowy, chorej na mózg. tylko zycie - takie po prostu. nawet z
      tymi hipomaniami, dzięki którymi rysuję.

      Marek, jak widzisz, forum jest zaludnione przez kobiety. jeżeli masz ochotę na
      randkę z niezbyt normalną panią, to po prostu powiedz. latwiej będzie. a nie
      tak dyskretnie się promujesz wink.
      • com_sui Bingo! 20.07.07, 00:05
        Złą kobietą jestem, właśnie ukrywam swój numer komóry i dzwonię do Marka.
        • com_sui No. 20.07.07, 00:08

          I zakoduję go pod Guru-Stachuru big_grin
        • miriam11 Re: Bingo! 20.07.07, 06:43
          Rany, wy naprawdę stuknięte jesteście wink ale Was kocham dziewczyny!
          Jadę dzisiaj poza Wro na nudną służbową robotę i będzie mi weselej jak sobie
          przypomnę o Waszych pomysłach smile
          Cudowne świruski.
          Ale jak którą będzie chciał do ciepłych krajów zabrać, to ja też chce, ja też ja
          też ja też!!!!!
          • marek197311 Re: Bingo! 20.07.07, 06:57
            śmiech to zdrowie,lecz myślę,że warto dokładnie poznać"przeciwnika".dowiedzieć
            skąd się wzięła jego teoria i dlaczego jest zdrowy.

            najbardziej lęka się ten, kto obraża innych
            • miriam11 Klon Maska???? 20.07.07, 18:06
              marek197311 napisał:

              > najbardziej lęka się ten, kto obraża innych

              A ktoś Cię tu obrażał? To ja poproszę o linka do obraźliwej wypowiedzi, to ją
              wytnę, bo wybacz, ale jakoś nie zauważyłam. Obawiam się, że nadinterpretujesz,
              albo należysz do osób, które lubią jak im się potakuje, wszystko inne traktując
              jak atak i obrazę.

              W ogóle to bardzo przypominasz mi w zachowaniu pewnego guru, który nas tu
              "nauczał", proponując swoje wybitne metody wyjścia z chad, pt. pompki i
              marchewka. Tak samo jak Ty pisał w kółko to samo, nie odnosił się praktycznie do
              tego, co do niego pisano, tylko tłukł w kółko swoje prawdy, każdy sprzeciw
              również traktował jak atak personalny. I też był przekonany, że jego prawda jest
              jedynie słuszna. Też był przeciwnikiem leków, a różnicie się w zasadzie tylko
              dwiema rzeczami: Ty piszesz o tym, że jak najmniej ruchu - on zachęcał do biegów
              i pompek, oraz on na końcu serdecznie pozdrawiał. Poza tym działacie dokładnie w
              tym samym stylu.
              Obawiam się, że efekty tych działań również będą podobne, czyli zerowe.
        • marek197311 Re: Bingo! 20.07.07, 06:47
          nie w każdym przypadku konieczne jest przerwanie pracy.ja mam rodzinę na którą
          mogłem liczyć.ale na początku przeżyłem wielkie piekło.nikt mi nie
          wierzył,dlatego wasze sceptyczne podejście, naprawdę mnie nie dziwi.
          wszyscy uważali, że mam chorobę psychiczną i powinienem się leczyć w
          szpitalu,no i oczywiści stos.lecz. farm.jak mówiłem lekarzom psych. o moich
          metodach lecz.----wariat.ja postawiłem na swoim.pożniej gdy rodzina się
          przekonała,żona ,rodzeństwo, rodzice widząc efekty,zaczeli mi pomagać.
          to wszystko twrało.ja walczyłem 7 lat.stosowałem własne metody leczenia ok.1
          roku.ale pamiętam cierpienie jakieprzeszedłem,gdy byłem
          sam,opuszczony przez najbliższą rodzinę,bez żadnej pomocy.
          • kotomysza Re: Bingo! 20.07.07, 08:25
            mam wsparcie w rodzinie, w przyjaciołach. nie głaszczą mnie po głowie, bo to
            totalny idiotyzm, ale mam świadomośc ich obecności. i nie jestem gąbką, żeby
            ssać wsparcie. jestem człowiekiem, który - jeśli cos bierze, to stara się dać
            coś od siebie.

            moja rodzina/ przyjaciele, wiedzą, że miewa gorsze dni, że wymyślam chore bajki
            czasami. i ich zadaniem wtedy jest uzmysłowienie mi, że klepki pod czachą znowu
            się obluzowują.

            tak sobie czytam o tych wyciszeniach etc. zastanawim się wtedy, czy nie
            stałabym się taką bierną kobietą, skoncetrowaną na sobie - wyciszajacą emocje.
            w imię "ja chcę być zdrowa". wolę czuć świat. jednak.

            ale ja koszmarnie nietolerancyjna jestem dla różnych "pseudoguru".

            a Miriam!!! w niedzielę jedziemy na Węgry - w ciepłych źródłach popływać,
            łapiesz sięwink?
            • miriam11 Re: Bingo! 20.07.07, 18:08
              kotomysza napisała:

              > a Miriam!!! w niedzielę jedziemy na Węgry - w ciepłych źródłach popływać,
              > łapiesz sięwink?

              Hi hi, to tak a propos siedzenia w cieple? Przecież pisał Ci Marek, że to na
              stałe trzeba, a Ty myślisz, że Ci niedziela pomoże, naiwniaczka wink
              Chętnie bym się załapała... no ale robota goni, dzięki za pamięć! Bawcie się dobrze!
          • com_sui eeeee, nie płacz 20.07.07, 11:23
            biedaczek...
            wszyscy poszli i go zostawili...
            A DZIŚ ZNOWU CIĘ OBUDZĘ big_grin
    • com_sui Oberwałam za swoje. 21.07.07, 13:05
      No i śnił mi sie Mareczek. Przyszło do mnie jego nastoletnie dziecko płci
      chłopięcej i mówi, że to niedobrze, że do niego dzwonimy, bo mamusia się wkurza.
      I śniłam jak to uparcie kładę słuchawki na widełki (jeszcze nie mam telefonu
      MOMADYCZNEGO, swoją drogą - co za baran zrobił od nomady przymiotnik dla telefonu?)
      a tam cięgle głos mamy dziecka Mareczka. Podnoszę słuchawkę - znowu ona.
      Koszmarny sen.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka