Dodaj do ulubionych

Jestem sama

25.09.07, 08:42
tak potwornie sama, jak to tylko możliwe. Samotna wśród tłumu i gwaru, jak
ziarenko piasku pustyni-a jednak sama...Wczoraj miałam okazję i ochotę skoczyć
w odmęty Soły...Tak zachęcała, wołała swoim zielonym odcieniem brudnej wody...
Mąż mój stał się jak dziecko-naiwne, głupiutkie...Wczoraj sprzedał pewną rzecz
bez mojej zgody za połowę ceny, ktoś go wyrolował. Ja wysiadam, nie daję
rady...Życie mnie powoli pokonuje.
Obserwuj wątek
    • audrey2 Re: Jestem sama 25.09.07, 09:25
      Poetko kochana, nie jestes sama. Masz wirtualnych sprzymierzencowwink

      NIe masz lekko, fakt, ciagly kolowrot. Ale jeszcze bedzie dobrze.
      Szukal sily wszedzie, gdzie to mozliwe.

      sciaskam bardzo
      • vila1279 Re: Jestem sama 25.09.07, 11:27
        a ja wierze ze kiedys spojrzysz w te sama rzeke z nadzieja i
        radoscia podziwiajac jak pokretnie woda plynie w niej...smile kiedys
        nie mialam nadzieji nie mialam wiary w lepsze jutro bo zycie ciagle
        mnie przerastalo ale teraz po 7 latach walki wiem ze mozna z tym
        wygrac....
        gleboko wierze w Ciebie i w Twoje lepsze dni ktore w koncu nie
        przestana przemijacsmile
    • gasiennicaaa Re: Jestem sama 25.09.07, 11:43
      <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz>
      <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz>
      <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz>
      <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz>
      <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz>
      <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz>
      <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz>
      <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz>
      <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz>
      <pocieszacz>
    • poetkam Dziękuję 25.09.07, 13:39
      i obiecuję już nie zaśmiecać sobą niepotrzebnie forum. Za dużo tu mnie, za dużo
      płaczu. Przepraszam, ale mam tylko Was do słuchania(a raczej czytania). Już nie
      będę. Albo zacisnę zęby i zmierzę się z chorobą i z problemami, albo się poddam.
      • gasiennicaaa Re: Dziękuję 25.09.07, 14:09
        Poetka, co Ty wygadujesz??
        Powiem dosadnie żebyś już nie pisała i nie myślała w ten sposób: Nie chrzań! ;-P
        Nie zaśmiecasz forum, nie jest Cię za dużo, więc żeby mi takie gadanie było
        ostatni razwink
        Że masz nas - to fakt.
        Przykro mi tylko z powodu tego, że poza forum nie czujesz wsparcia, bo forum to
        czasem tylko forum... No ale przyjmijmy drugą wersję - że to aż forumwink
        Nigdy więcej przepraszań za to że się pisze bo to pierwszy krok do piekłasmile)
        • pyzata_andzia Re: Dziękuję 25.09.07, 14:22
          Kochana Magdusiu!
          Powtórzę za Gąsiennicą,żebyś raz na zawsze,przestała myśleć,że zaśmiecasz
          forum!!! Takie myśli precz!!! Przecież forumy od tego są,
          aby pisać o tym,co na sercu leży. Oby to było ostatni raz!!!!

          A w temacie wątku,to mocno,mocno,mocno,mocno Cię przytulam.
          Bardzo żałuję,że mogę Cię przytulić tylko wirtualniesad
          Myślę o Tobie i z całego serca wierzę,nie-ja WIEM,że będzie dobrze,
          Ze w Twoim życiu zaświeci słońce i w końcu odnajdziesz spokój i szczęście.
          Pamiętaj,że tu są ludzie,którzy martwią się o Ciebie,
          myślą ciepło o Tobie i chcą Ci pomóc,w jakikolwiek sposób.

          ps.jeśli mieszkasz w pobliżu Trójmiasta,to chętnie poprzytulam Cię
          "na żywo".
          • cassandrax Re: Dziękuję 25.09.07, 18:34
            w najgorszych momentach ma się najczarniejsze myśli...znam to
            dobrze...czasem nawet w Jego objęciach czuję się jakby był dla mnie
            obcym człowiekiem, uczucia i nastroje zmieniają się w ułamku
            sekundy....jestem z tobą, dołączę się do grona i również z całego
            serca pocieszam!!!!
    • obliczalna Re: Jestem sama 25.09.07, 23:14
      trzymaj sie, kochana
    • com_sui Re: Jestem sama 25.09.07, 23:26
      PoetkoM, jesteś w terapii? Bo tak dalej nie może być.
      Wykończysz się, kochana. Terapia indywidualna albo
      Ty i mąż. Bo dzieje się ewidentnie źle. Zastosowaćsmile
    • obecna57 Re: Jestem sama 26.09.07, 07:40
      poetkam napisała:

      > tak potwornie sama, jak to tylko możliwe. Samotna wśród tłumu i
      gwaru, jak
      > ziarenko piasku pustyni-a jednak sama...Wczoraj miałam okazję i
      ochotę skoczyć
      MASZ DZIECI???
      • poetkam Re: Jestem sama 26.09.07, 08:24
        Mam córeczkę, niedługo skończy pięć lat. Kochane słoneczko, chce abym zrobiła
        jej urodzinowy tort orzechowy z autem( z cukru) i ze świeczkami.
        Com_sui, nie chodzę na terapię, biorę tylko leki. Lęki mam już mniejsze, choć w
        chwilach stresu dopada mnie paniczny lęk od czasu do czasu. Tylko ta depresja...
        A ta Soła tak kusiła...
    • kmka Re: Jestem sama 26.09.07, 17:49
      Ja tort mam już za sobą więc całą Twoją depresję biorę na siebie,
      Niech tak się stanie
      • poetkam Re: Jestem sama 14.10.07, 00:29
        Kmka, jak się czujesz? Mam nadzieję, że moja depresja na Ciebie
        jednak nie przeszła ? wink
        Moja mała ma jutro (a właściwie już dzisiaj!) imprezę urodzinową z
        tortem ze świeczkami-kończy 5 lat.
        Pozdrawiam Cię bardzo mocno smile
        • rascha Re: Jestem sama 14.10.07, 01:28
          Moja dzisiaj miała urodziny smile
          ups....wczoraj!!
          11 lat skończyła.
          I nawet mimo,że mam remont kuchni tort się udał smile
          Szczęśliwa była! Ale i tak wiem,że jutro już nie będzie pamiętała ,że mówiła,że
          to były najfajniejsze urodziny ,tylko znów będzie smęcić i marudzić,że wszystko
          jest nie tak i nie takie sad
          • obecna57 Do rascha! 14.10.07, 12:47
            Witam, jeszcze się nie znamy! Mam też 10-cio letniego chłopaka. Dziś
            w necie wyczytałam, że od tego wieku dzieci zaczynają "przebijać
            kokon"-stają się dość trudne. W ogóle rodzicielstwo to słodko-gorzki
            owoc. Nasze portale psychologiczne piszą, że to sam miód, a winą o
            wszelkie uperdliwości naszych pociech obarczają wyłącznie nas-
            wielka bzdura.
        • kmka Re: Jestem sama 14.10.07, 08:59
          Droga poetko ja nie wiem jak to się dzieje ale kiedy z całego serca
          chciałam zabrać całe Twoje cierpienie to poczulam się odrazu lepiej,
          nawet bardzo dobrze(a było juz kiepsko -jestem na zwolnieniu)Teraz z
          calego srca i z radościa dzielę się tym z Tobą.
          • poetkam kmka 14.10.07, 13:35
            Droga Kmko dziękuję Ci za miłe słowa. Obyś czuła się dobrze cały
            czas. Jesteś bardzo dobrym człowiekiem.
            • kmka Re: kmka 16.10.07, 09:32
              Przeceniasz mnie ale bardzo Ci dziękuję
    • chad-ea Re: Jestem sama 16.10.07, 13:33
      Jesteś wielka tylko jeszcze o tym nie wiesz, nie poddaj się a sama to sobie
      udowodnisz i poczujesz wielką satysfakcję, pozdrawiam!
      • poetkam Re: Jestem sama 17.10.07, 09:56
        Witaj Chad-ea! O, ja nie jestem taka wielka. Ale dziękuję za pocieszenie. Choć
        czasem mam wrażenie, że jestem zupełnie wyjątkowa. Rodzice od najmłodszych lat
        wmawiali mi, że moja siostra jest ode mnie zdolniejsza, ma lepszy gust, etc. To
        swoje zrobiło w mojej myślącej głowie...Śmiali się ze mnie, kiedy jako
        sześciolatka opowiadałam wszystkim, że będę bajkopiską smile I będę! A właściwie
        już jestem ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka