asiuniaa36 04.02.08, 06:50 Dziewczyny ja tyje.Kurcze macie jakies sposoby?Toc juz ledwo mieszcze sie w ciuchy...mam straszny,kompulsywny apetyt...czy to jest dzialanie uboczne lekow? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
beatrix-kiddo Re: Tyje... 04.02.08, 07:11 dołączam do klubu u mnie to działanie uboczne mirtazapiny. Dziwne zresztą, bo za pierwszym razem jak brałam, to nie rzucałam się na żarcie... a teraz wpieprzam węglowodany i tyję jak durna... i samoocena jedzie mi w dół Odpowiedz Link
lady.oracle Re: Tyje... 04.02.08, 10:50 Ja nie tyję, ale nie mogę schudnąć i wyglądam po prostu okropnie. Objadam się głównie wieczorem jeśli nie zjem nic przed wyjściem z pracy (za duża przerwa między posiłkami). Chciałabym połączyć odchudzanie z wielkopostnymi postanowieniami np oddawać kasę za połowę każdego posiłku w piątki za biednych (nie mogę nie zjeść posiłku), albo robić sałatkę do pracy i nie jeść obiadu, coś wymyślę. Odpowiedz Link
lolinka2 Re: Tyje... 04.02.08, 11:08 Mnie akurat rusza niewiele, natomiast mój małż po połączeniu litu z karbamazepiną nie tyle je, co wpieprza dosłownie. A już tak ładnie schudł 6 kg i miał 70, przy wzroście 164cm. Teraz strzałka bezlitośnie w górę, niestety.... Odpowiedz Link
obecna57 Re: Tyje... 04.02.08, 12:18 To leki. Sytuacja jest beznadziejna. Ja obecnie jestem tylko na Lamitrinie (jedyny stabilizator nie tuczacy) i mimo kolacji waga sukcesywnie bez wysiłku w dół. Ostatnio : Tegretol. Lerivon, Seroxat, Olanzapina i ... + 7 kg. Po depresji nie muszę sie już odżywiać cukrem ( jak wiadomo podnosi poziom serotoniny). A co do obietnic wielkopostnych to pragnę zauważyć, że biedne to jesteśmy MY. Odpowiedz Link
lady.oracle Re: Tyje... 04.02.08, 18:57 Możesz kupić coś sobie w nagrodę, a sprawianie przyjamności innym też przecież daje dużo satysfakcji. Starsznie to smutne. Ja biorę tylko Olzapin i chyba wreszcie dojrzałam psychicznie, żeby sobie zanleźć kogoś (chacha nam 38 lat coś jak Helen Fielding), ale chyba będe musiała zrezygnować ze wszystkich prób, żeby nie narazić sie an śmieszność, bo jeśli chodzi o wygląd ręcę mi już opadają, nie mam siły na kolejną walkę i kolejny efekt jo-jo. Odpowiedz Link
matrioszka42 Re: Tyje... 05.02.08, 08:45 Też w miarę postępów w braniu leków musiałam się zmierzyć z rosnącym apetytem. Próbowałam z tym walczyć, ale z reguły kończyło się porażką Usiłowałam ćwiczyć, ale zapał malał wraz z rosnącym apetytem. Stwierdziłam, że sama nie zmobilizuję się do niczego. I Mąż zaproponował (znając moją szaloną miłość do tańca), żebym zapisała się na taniec brzucha Skoro już mi coś w tym rejonie urosło to może należy to wykorzystać. Zaczynam w przyszłym tygodniu Może w czerwcu zaproszę Was na pokazy? Odpowiedz Link
asiuniaa36 Re: Tyje... 06.02.08, 09:47 Co za wspanialy pomysl )) Ja obecnie wygladam jakbym byla w ciazy-dzieci juz mi sie pytaly-hehe.Teraz hehe,ale jak pomysle,ze niedlugo wiosna...panika (( Odpowiedz Link
matrioszka42 Re: Tyje... 08.02.08, 12:35 Mam teraz 3 dni urlopu (z czego jeden cały przespałam chyba jako reakcję na wejście lamotryginy do mojego zestawu dropsów), włączam przywiezioną z Egiptu płytę i tańczę. Ćwiczę przed lustrem poruszanie biodrami, nieruchome ramiona i tym podobne Mam filmik jak mi się uda go skompresować (bo ja mało techniczna jestem) to mogę podesłac Odpowiedz Link
drugikoniecswiata Re: Tyje... 09.02.08, 18:04 super, super pomysł taniec brzucha jest piękny sama bym pochodziła, na razie brak kasy i odpowiednio mobilizującego towarzystwa... choć od zawsze zastanawiam się, czy totalnie bez brzucha też da się tańczyć )) Odpowiedz Link
matrioszka42 Re: Tyje... 11.02.08, 09:15 Drugikońcuświata! Jeśli jesteś z Warszawy może zapiszemy się razem i będziemy motywować do chodzenia regularnie? Odpowiedz Link