13.02.08, 10:06
braliście seronil? jesli tak to moze coś więcej o nim?proszę...
Obserwuj wątek
    • beatrix-kiddo Re: seronil ? 13.02.08, 10:13
      brałam kiedyś dawno temu i bardzo sobie chwaliłam. To jest odpowiednik Prozaku.
      Co zabawne, prozaku oryginalnego nie moge - mam po nim ataki paniki, polski
      bioxetin - nie działa na mnie, a Seronil - i owszem. Nie wiem jak to jest z tymi
      generykami.
      Ostatnio namawiałam doktorka na przejście na Seronil, bo tyję po Mirtazapinie,
      ale się nie zgodził, buuuu.
      W każdym razie b. dobrze wspominam.
      • kajka68 Re: seronil ? 13.02.08, 10:34
        wow...no to dobrze..mąż własnie dostał receptę...psych ostrzegała tylko ,że
        sensacje zołądkowe mogą byc...przeczytałam na jakimś forum trochę ale tam piszą
        niezbyt pochlebnie...13 lat temu mąż brał Prozac i było ok...po czasie ,jak
        długim już nie pamiętam...ale mam nadzieję ,że go to trochę podniesie ,bo na
        razie jest strasznie...miałam nadzieję,że aż tak m0ocno nie wpadnie,ale niestety...
        • maciusiko Re: seronil ? 13.02.08, 10:45
          Oryginalnego Prozacu Kajko nie brałam ale generyki tak,w tym Seronil.
          U mnie bez żadnych sensacji,nawet w dużych dawkach.
          • kajka68 Re: seronil ? 13.02.08, 10:48
            a psychicznie jak sie czułaś?
            • maciusiko Re: seronil ? 13.02.08, 11:05
              Kajko,niestety żaden nie spowodował u mnie większej poprawy(ja w ogóle jakaś
              lekooporna jestem i tym się nie sugeruj) ale zawróciłam znad krawędzi...
              • kajka68 Re: seronil ? 13.02.08, 11:13
                zawsze to coś...istnieje jakiś cudowny lek na to cholerstwo?ciekawe...gdyby był
                to pewnie żyło by Wam się normalnie...ech...chciałabym jakoś pomóc ,ale nie wiem
                jak...
                • maciusiko Re: seronil ? 13.02.08, 11:23
                  Cudownego nie ma uuuuuuuuuu!!!
                  Kajeczko,Beatrix bardzo sobie chwali mirtazapine a to niestety jedyny antydep. spośród tych,które brałam(a było ich sporo),który wywołuje u mnie takie skutki uboczne,że musiałam go odstawić po 2-ch dniach...
                  Dzięki za ciepłe słowa,Tobie też je ślemy big_grin
                  • kajka68 Re: seronil ? 13.02.08, 11:34
                    Maciusiko kochana jesteśsmile
                    • maciusiko Re: seronil ? 13.02.08, 11:37
                      Czego jak czego ale takich słów na powitanie dnia(zasnęłam,gdy porządni ludzie
                      wstają do pracy i dopiero się zwlekłam)nie spodziewałam się dostać...
                      Hip,hip hurra niech żyje Kajka!!! big_grin big_grin big_grin
                      • kajka68 Re: seronil ? 13.02.08, 11:40
                        co prawda walentynki dopiero jutro ,ale juz od dziś mogę jasno i wyraxnie
                        powiedziec,że kocham ciebie i w ogóle was wszystkich...za wszystko za to ,że
                        jesteście,za to ,że mnie nie przegnalisciewinkstad...hihi...za ciepło,cierpliwośc
                        i ogólnie...czuje sie tu jak w cieplutkim domu z zqapachem ciasta...mniam...
                        • maciusiko Re: seronil ? 13.02.08, 11:45
                          Właśnie też pomyślałam,że już się nam Walentynkowo zrobiło...Nie byłybyśmy kobietami,żeby o tym nie pamiętać...
                          Kajko,to Ty jesteś bardzo,bardzo cieplutka smile
                          Dzięki Tobie...-(pamiętam!)
                          Buziaczki big_grin
                          • kajka68 Re: seronil ? 13.02.08, 12:09
                            smile*
                          • i_am_the_army Re: Do Maciusiko 16.02.08, 14:21
                            Maciusiko sprawdź @
                  • beatrix-kiddo Re: seronil ? 13.02.08, 16:12
                    Na pokrewnym forum Depresja pojawił się wątek "ranking leków" czy jakoś podobnie. Zgodnie z własnymi doświadczeniami uczciwie wpisałam: 1. Anafranil SR, 2. Mirtazapina (Mirtastad), 3. Seroxat.
                    To oczywiście moje subiektywne odczucia. Więc wyjaśniam: przerabiałam już chyba wszystkie antydepy nowej generacji i mój psychia ręce w pewnym momencie rozłożył... Jestem lekooporna i bardzo szybko leki przestają na mnie działać. Poza tym depresje mam ciężkie i długie. Przy tych wszystkich zastrzeżeniach:
                    1. Anafranil zawrócił mnie naprawdę znad grobu, z miejsca, kiedy było mi wszystko jedno, że samobójstwem skrzywdzę bliskich. Ponadto wyjątkowo długo reagowałam na niego dobrze - 7 miesięcy brania jednego leku to w moim przypadku rekord. To stary trójcykliczny antydepresant, ale po kilku dniach nieprzyjemnych objawów ubocznych bardzo dobrze przeze mnie tolerowany. Zresztą jak się okazało, objawy te były wynikiem połączenia z neuroleptykiem Promazin, po zmianie neuroleptyku ustąpiły.
                    2. Mirtazapina podobnie - to bardzo silny lek, z grupy NASSA. Też mnie kiedyś uratował z głębokiej depresji. Ostatnio uratował mnie przed kliniką. Niestety mocno tuczy. Za pierwszym razem nie odczułam tego, teraz biorę po raz drugi i nie działa już tak spektakularnie natomiast przytyłam 4 kg. No ale jednak działa, a w stanie byłam potwornym.
                    3. Seroxat - w sumie dość przyzwoity antydepresant, dość szybko odczuwalne działanie. Na mnie dopiero podwójna dawka działa, ale działa. Tuczący.

                    Wszystkie trzy wymienione charakteryzują się silnym działaniem przeciwlękowym - zwłaszcza pierwsze dwa. Podkreślam to, ponieważ u mnie w depresjach lęk jest objawem osiowym i antydepresant musi działać przede wszystkim na ten objaw, inaczej nie funkcjonuję.
                    Mam nadzieję, że trochę pomogłam jeśli chodzi o pytanie "czy jest coś co to wytłucze". Przypominam: to moje subiektywne odczucia. Ale zwłaszcza pierwsze dwa wymienione przeze mnie leki są bardzo silne i powinny się sprawdzić.
                    • kajka68 Re: seronil ? 14.02.08, 09:27
                      dzieki Beatrix...dzisiaj pierwsza dawka seronilu...zobaczymy...jak nie będzie
                      przez dwa tygodnie zadnych efektów to spiszę lekarce te co podałaś...u męża też
                      występuje ten lęk...z jednej strony racjonalny-bo chodzi o sprawy bytowe-nie
                      jest w stanie pracowac a to on głównym żywicielem jest-z drugiej strony
                      irracjonalny- nie jest tak xle jakaś kasa napływa nam co miesiąc z innych xródeł
                      i jak sie dobrze skupimy to damy radę...po prostu twardsze zasady...tłumaczę mu
                      to ale trudno ...oprócz tego pewnie i inne lęki wchodzą w grę ale jakie
                      dokładnie nie wiem...wiem ,że są bo o tym mówi...choc nie okresla ich do końca
                      -cóż może się nie da do końca?Domyślam sie ,że to silniejsze od niego.13 lat
                      temu przez kilka miesiecy lezał i nie wstawał...boję sie ,żeby teraz nie było
                      tak samo...współczuję Wam to musi byc okrutne...patrze na niego i cjhol;era
                      trochę przeszlismy ostatnio...wszystko wisiało na włosku...ale teraz jest jak
                      małe dziecko które potrzebuje utulenia...tak to widze...buziuaki walentynkowe
    • lolinka2 Re: seronil ? 15.02.08, 09:44
      dla mnie kij z dwoma końcami

      z jednej strony cudo NATYCHMIAST podnoszące nastrój

      Z drugiej - cholerstwo wpędzające NATYCHMIAST w manię reaktywną

      Co lepsze?

      Aktualnie biorę, jeśli muszę gdzieś iść, coś załatwić, a mam doła z
      lękami... jedna tabletka i przenoszę góry, tylko następnego dnia
      trzeba się usadzić neuroleptykiem.
      • chysia7 Re: seronil ? 15.02.08, 10:12
        lolinka2 napisała:

        > dla mnie kij z dwoma końcami
        >
        > z jednej strony cudo NATYCHMIAST podnoszące nastrój
        >
        > Z drugiej - cholerstwo wpędzające NATYCHMIAST w manię reaktywną
        >
        > Co lepsze?
        >
        > Aktualnie biorę, jeśli muszę gdzieś iść, coś załatwić, a mam doła z
        > lękami... jedna tabletka i przenoszę góry, tylko następnego dnia
        > trzeba się usadzić neuroleptykiem.
        W zupełności się zgadzam. Ale każdy przypadek jest inny. brałam przez trzy lata
        to brałam i za każdym razem kończyło się tym samym. MANIA okrótna sad. pozdr dla
        wszystkich
        • kajka68 Re: seronil ? 15.02.08, 10:34
          o matko i córko..teraz rozumiem...dziś druga dawka...na razie jeszcze efektów
          zadnych...ale dzieki bedę trzymac rekę na pulsie jak tylko zobacze cokolwiek
          natychmiast lekarz...dzięki
    • chysia7 Re: seronil ? 15.02.08, 10:08
      Brałam NIE POLECAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • fraglin1 Re: seronil ? 16.02.08, 11:19
        Najlepsza jest właśnie fluoksetyna smile Dzięki niej nie czuję żadnego
        smutku. 60 mg i jest super.
    • i_am_the_army Re: seronil ? 16.02.08, 13:35
      Seronil jest moim zdaniem najlepszy z fluoxetyn, taki najłagodniejszy.
      Mnie fluoxetyny jednak ogólnie za bardzo nakręcają, odbierają apetyt i sen
      całkowicie (mam z tym sama z siebie problem, więc dobijanie się jeszcze lekami
      pogarszającymi brak apetytu i snu u mnie baaardzo niewskazane)
    • i_am_the_army Re: seronil ? 23.02.08, 13:06
      ooo tak, po fluoxetynie problemy natury seksualnej były poważne u mnie też
    • beatrix-kiddo Re: seronil ? 23.02.08, 14:10
      Właśnie od dzisiaj znowu jestem na Seronilu i nie wiem jak to będzie, brałam go
      w sumie dawno temu...
      Żeby tylko stany lękowe nie wróciły, bo autentycznie wezmę i się zabiję jak mi
      te zwierzęce ataki paniki wrócą.
      Na razie wciąż żrę jak głupia - ale to jeszcze mirtazapina. Brrrr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka