Dodaj do ulubionych

Asertywność i wrażliwość- możliwa para?

03.04.08, 09:48
Jako ludzie nadwrażliwi potraficie być asertywni? Ja mam z tym cholerny
problem. Czasem udaje mi się zareagować istnie asertywnie, ale muszę mieć
nastrój ku temu. Nie wiem od czego to zależy. Tak łatwo można mnie
zranić....Jak bronicie się przed atakiem słownym, aby nie ucierpiała osoba, z
którą rozmawiamy, ani my sami?
Obserwuj wątek
    • ikar113 Re: Asertywność i wrażliwość- możliwa para? 03.04.08, 11:10
      Mi się nigdy nie udaje być asertywnym sad
      Zawsze jest tak, że albo ulegam albo wybucham gwałtowną
      złością...zależy od tego, w jakim jestem nastroju (a zmienia się
      kilkanascie razy dziennie co chwilę).
      • skwr2 Re: Asertywność i wrażliwość- możliwa para? 03.04.08, 11:27
        Należy być zrównoważonym i wypośrodkować reakcje.big_grinDD
        Teoretycznie jestem mocna.smile
        • poetkam Re: Asertywność i wrażliwość- możliwa para? 03.04.08, 21:12
          skwr2 napisała:

          > Należy być zrównoważonym i wypośrodkować reakcje.big_grinDD

          Ale jak to zrobić,aby byc zrównoważonym? Stale??? To chyba
          niemozliwe...Bynajmniej ja tego nie potrafię...
          • skwr2 Re: Asertywność i wrażliwość- możliwa para? 04.04.08, 08:25
            poetkam napisała:

            > Ale jak to zrobić,aby byc zrównoważonym? Stale??? To chyba
            > niemozliwe...Bynajmniej ja tego nie potrafię...
            Najzdrowsi tego nie potrafią.
    • skwr2 Re: Asertywność i wrażliwość- możliwa para? 03.04.08, 11:22
      Z czego wynika osławiona nadwrażliwość? Czy przypadkiem nie w
      znacznym stopniu z lęku przed odrzuceniem powiązanym z niską
      samooceną? Jeśli znaleźć w sobie źrodło, łatwiej o asertywność.
      Drugi problem to rozbuchana empatia, czyli przyszywająca nasze
      uczucia innym.
      Poprawna komunikacja może sprawić, że zranienie zlokalizujemy
      wyłącznie w naszej wyobraźni, a wiązane z nim osoby nie będą miały
      faktycznie w naszych dusznych cierpieniach większego/żadnego udziału.
      Agresja ma różne źrodła (poczucie krzywdy, bezradność). Tę, która ma
      na celu wyrządzenie mi szkody, wolę pozostawić samej sobie, bo nie
      stanowi mojego problemu. Nad każdą inną warto się zastanowić;
      wszyscy jesteśmy wrażliwi na zranienie, cierpimy. Czasem agresor sam
      potrzebuje pomocy. Niedawno zdarzyło mi się usłyszeć więcej niż do
      mnie mówiono, natomiast część rzeczywistego komunikatu puściłam mimo
      uszu. Pocierpiałam sobie bez większego sensu.
      Zanim się podejmie akcję, dobrze jest wykonać głęboki wdech, żeby
      odruchowo nie wyskoczyć z odpowiedzią w narzuconym tonie. Do pewnych
      spraw można wrócić, gdy opadną emocje tak napastnika jak i nasze
      własne.
      • ditta12 Re: Asertywność i wrażliwość- możliwa para? 03.04.08, 17:44
        Jest taka recepta:jak najmniej słów.Tylko jak to zrobić kiedy ma się
        istny słowotoksad
        • i_am_the_army Re: Asertywność i wrażliwość- możliwa para? 03.04.08, 18:24
          Ja też korzystam z takiej recepty, najlepsza jest, tylko niestety zwykle, gdy
          próbuję się opanować do jak najmniejszej liczby słów, to zostają same
          najbrzydsze tongue_out big_grin
          • ditta12 Re: Asertywność i wrażliwość- możliwa para? 03.04.08, 21:31
            big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinTo prawda!
    • nowako-wa Re: Asertywność i wrażliwość- możliwa para? 03.04.08, 21:30
      Temat na czasie, właśnie od dłuższego czasu staram sie być łagodna i
      pokorna niczym baranek, ale dzisiaj nowemu pracownikowi chciałam
      powiedzieć ( czyt. wykrzyczeć od debili, nierobów, tempaków etc)
      ale po głębokim wdechu oznajmiłam mu ,że jego inteligencja sięga 5
      cm od podłogi. No i dochodzę do wniosku ,ze nie było to ładne z
      mojej strony , ale co zrobić ze złością i flustracją, kiedy każdy
      pracowity i normalny człowiek pracuje w Angli, Irlandi, albo jest
      dobrze ukorzeniony gdzie indziej, a na rynku pracy zostały same
      ofermy (sory za wyrażenie)I co to kogo obchodzi ,że człowiek ma
      problemy z ewmocjami...?
      Czyli jak , lepiej wykrzyczeć, czy tłamsić/
      • ditta12 Re: Asertywność i wrażliwość- możliwa para? 03.04.08, 22:00
        Mnie by odebrało chęć do pracy a może nawt do życia te 5cm od ziemii:
        (Wybacz że tak piszę ale to prawda.To ja oferma która nie pojechała
        do Anglii tylko musi tutaj w Polsce żyć,niestetysad
        • i_am_the_army Re: Asertywność i wrażliwość- możliwa para? 03.04.08, 22:28
          Ditta, gdyby w kraju były same takie "ofermy" jak Ty to byłby rajwink
          więc spróbuj mi jeszcze raz tak siebie nazwać, a tyłek złoję!
          • i_am_the_army Re: PS. do Ditty jeszcze 04.04.08, 00:07
            PS. Ditta, Ty może lepiej nie próbuj długo pracować poza granicami, bo obczyzna
            może Cię zacząć rozchwytywać i nie chcieć Cię puścić z powrotem do kraju... i co
            wtedy??? W kraju smutno będziesad
            smile

            A tak w ogóle, to zawsze się zastanawiałam, skąd nick "Ditta"?
            • ditta12 Re: PS. do Armii! 04.04.08, 06:34
              Oj tak Armio "na pewno"będą się o mnie bić tam za granicami
              krajuwink))))))))
              Marcin Andersen Nexo "Ditta" smileprzeczytaj,polecamsmile
          • skwr2 Re: Asertywność i wrażliwość- możliwa para? 04.04.08, 08:34
            i_am_the_army napisała:

            > spróbuj mi jeszcze raz tak siebie nazwać, a tyłek złoję!
            Gdyby klasyfikować w/g ofermostwa, zajęłabym jakąś czołową lokatę.
            Nie ubliżam sobie, stwierdzam fakt. Próbuję coś z tym począć, ale
            efekty bywają różne. Nie wszyscy są do przodu, ktoś musi być w
            tył.smile))
            • i_am_the_army Re: Asertywność i wrażliwość- możliwa para? 04.04.08, 15:12
              Ee tam... Choć ponoć "piersi" mają być i na odwrót - kuszące pocieszenie tongue_out wink
              • i_am_the_army Re: Ups, poprawka 04.04.08, 15:21
                "choć ponoć "piersi" mają być ostatnimi" - tak chciałam napisać (oczywiście nie
                byłabym sobą, gdybym czegoś nie zjadła i nie zrąbała całej wypowiedzi;-P)
      • skwr2 Re: Asertywność i wrażliwość- możliwa para? 04.04.08, 08:30
        nowako-wa napisała:

        > Czyli jak , lepiej wykrzyczeć, czy tłamsić/
        Wypowiedzieć się z rozwagą, czyli stanąć jakby obok osoby, którą
        chcemy zbesztać i baaardzo starać się przekazać komunikat
        oczyszczony ze złych emocji.
        • czareg Re: Asertywność i wrażliwość- możliwa para? 04.04.08, 14:36
          Problem z tym, że często bez k.... komunikat w ogóle nie zostanie zauważony.
          Niestety, czasem trzeba dostosować się do poziomu rozmówcy.
          • ditta12 Re: Asertywność i wrażliwość- możliwa para? 04.04.08, 16:41
            O!yeeeeeeeeeeeeeeeeeeees!!!!!!
          • skwr2 Re: Asertywność i wrażliwość- możliwa para? 04.04.08, 17:42
            To wielka sztuka mówić w zrozumiałym dla słuchacza języku.smile
    • nowako-wa Re: Asertywność i wrażliwość- możliwa para? 04.04.08, 19:30
      Trochę mi sie dostało... Ale jeżeli na ogół jestem "grzeczna" to moi
      pracownicy mnie znają (może trudno w to uwierzyć ale rola szefa jest
      bardzo niewdzięczna) i jeżeli nie wpadnę w "szał" to wchodzi jednym
      uchem a wychodzi drugim...
      Problem był w pracowniku, który po 3 tygodniach nauki nie kuma- więc
      albo leń totalny, albo jednak ta 5 cm inteligencja...
      A dla równowagi 90 % kadry to najwartościwszy ludzie jakich
      spotkałam na swojej drodze, czyli wyjątek tylko potwierdza regułę.
      No i smutno mi trochę ,bo wczorajsze emocje opadły , ale to
      wydarzenie przekonało mnie o nieuchronnej decyzji zlikwidowania
      firmy ,którą tworzyliśmy z mężem.. jest początek, musi być i koniec
      Usprawiedliwiłam się...?
      • ditta12 Re: Asertywność i wrażliwość- możliwa para? 05.04.08, 10:25
        Przepraszam jeśli byłam niedelikatna ale ja myślę jak pracownik i
        zawsze boję się że szef wdepcze mnie w podłogę np. za chodzenie w
        spodniach w pracywinkWybacz!!!!!
    • 35.a Re: Asertywność i wrażliwość- możliwa para? 05.04.08, 18:42
      Nadwrażliwość nazywam zwykłym przewrażliwieniem (mogę, PoetkoM?),
      asertywność zamieniam na mniej precyzyjne, ale obrazowe dość stawianie
      granic. I...tak, umiem określić granice i nie pozwolę sobie wejść
      na łeb smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka