Dodaj do ulubionych

pomyłka farmaceutki

27.03.09, 11:22
Lekarka zapisała mi Velafax XL - kapsułki o przedłużonym działaniu.
Wczoraj wykupiłam lek i dopiero w domu zorientowałam się, że kobieta w aptece
się pomyliła... Sprzedała mi zwykły Velafax.
Był już późny wieczór, wcześniej pominęłam już jedną dawkę więc wzięłam ten
lek, mimo że mam brac XL - przez dwa tygodnie brałam właśnie XL. Teraz już
pewnie nie mogę zwrócic tego w aptece.

Czy ktoś może mi powiedziec jaka jest róznica między zwykłym Velafaxem a XL?
Mam nadzieję, ze nie wyjdzie mi to na złe...
I w ogóle jakie są Wasze doświadczenia z tym lekiem?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • 36.a Re: pomyłka farmaceutki 27.03.09, 11:51
      Zwykły V. czyli proszeczki nie kapsułki?
      Moja lekarz tak raz zbłądziła.
      Kapsułki łyka sie przyjemniej, śliskie, ale śpij spokojnie,
      też podniosłam alarm, ale to niemal bez znaczenia. To uwalnianie.

      Dobry lek, inna wenlafaksyna. Pozostał mi sentyment do Efectinu,
      bo kolorowe pudełko, no i produkowany w Irlandii, ale trudno.

    • dr.zabba Re: pomyłka farmaceutki 27.03.09, 12:26
      Różnią się sposobem uwalniania leku. Żeby stęzenie w ciągu doby było podobne jak
      przy XL, powinnaś dzielić tabletki na pół i łykać po połówce rano i wieczorem.

      Wenlafaksynę lubię, wyciągnęła mnie z poważnej depr.
    • czubata Re: pomyłka farmaceutki 27.03.09, 13:35
      bardzo lubię ten lek.Niestety nie jest to lek dla mnie,bo bardzo szybko wpadam
      po nim w manię.Ale na ostrą depresję jest bardzo dobry,szybko podnosi
      nastrój.Kolejna zaleta to to że likwiduje apetyt.Nie odczuwam po nim głodu i
      mogę nie jeść całymi dniami.
    • dzedlajga Re: pomyłka farmaceutki 27.03.09, 14:03
      moja Mama ma po nim mega zaparcia, ja go bardzo dobrze znosze
      • singapurkaa Re: pomyłka farmaceutki 27.03.09, 20:25
        Dziękuję Wszystkim za odpowiedzismile i mam nadzieję, że velafax szybko mi pomoże.
    • 36.a pomyłka recepcjonistki 28.03.09, 00:42
      (taka pani od wypisywania recept)

      tak patrzę na tabletki dzis wieczorem i sie zastanawiam, czemu ten
      tegretol taki mały... pani ww. zapisała 200 miast 400, a ja sune kufa
      nosem po ziemi, bo bralam polowe dawki ładnych kilka dni. mam ochote
      wtedy strzelac - - bo tej pani doskonale wszystko jedno, a mnie
      niekoniecznie.

      znacie poradnie/przychodnie/lekarza, ktoremu mozna ufac i nie gapic
      sie, jak cos wypisuje? i nie wracac z pytaniem, bo "chyba pani zapomniała lamotrygine wypisać"?

      kocham Cie poradnio na Andersa 29/244, ale chyba Cie zmienie
      żeś przereklamowana
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka