06.05.09, 18:54
hej,
mam do was pytanie: co to właściwie znaczy słyszeć głosy?
zawsze byłam przekonana że chodzi o "filmowe" akcje jak z "Pięknego umysłu", a
dziś w rozmowie chłopak rzucił żartem że on to słyszał głosy jak przed maturą
nie spał kilka dni. pytam go "jak to, jakby ktoś przy tobie stał i coś do
ciebie mówił?". on mówi że nie, że wewnętrznie tak jak myśli ale nic co
świadomie chciał pomyśleć sam.
jak to w końcu jest? bo widzę że ludzie różnie chyba rozumieją "słyszeć głosy"
i zastanawiam się teraz co mają na myśli lekarze o to pytając. jak sądzicie?
Obserwuj wątek
    • cassandrax Re: "głosy" 06.05.09, 20:58
      Ja słyszę szepty bezpośrednio w głowie,mówią mi "nie jedz, bo się
      zadławisz", "nie wchodź do tego autobusu, bo coś się stanie", "nie
      rób tego,tamtego....", mój partner przyłapał mnie na tym ,jak sama
      sobie odpowiadałam , mówię do siebie wtedy "przestań tak do mnie
      mówic"....psychiatra twierdzi,że to urojenia....
      • ikar113 Re: "głosy" 07.05.09, 11:53
        Głosy słyszy się zarówno wewnątrz głowy, jak i z zewnątrz. Do mnie
        gadało nawet radio wink
        Można miec tylko szczęście, jeśli głosy nie gadają cały czas obelg i
        nie nakłaniaja do samobójstwa/zabójstwa.
        Jak pierwszy raz mi sie cos takiego wydarzyło, przeczekałem męcząc
        sie straszliwie, trwało to jakieś 1,5 miesiąca. Strasznie sie wtedy
        przeraziłem, bo niewiele brakiowało...
        Ostatni atak głosów (a przy okazji halunów) miałem w styczniu. Ale
        odkąd biorę neuroleptyki przeciwpsychotyczne, mam wreszcie święty
        spokój, i nie boje się, że to wróci.
        • stardusts Re: "głosy" 07.05.09, 13:11
          ja mialam wrazenie ze ktoś mnie woła, lub ze slyszę swoje, innych myśli- nazwali
          to "Zwiewne iluzje słuchowe" odeszło samo po permazynie, teraz jej nie biorę i
          głosów w zasadzie tez nie ma, choc czesto mowie do siebie w głowie, a czasem
          zdarza sie ze i na głos, ale poniewaz nie jest to uciązliwe, zazwyczaj nie
          zwracam uwagi i przywyklam smile
          • beatrix-kiddo Re: "głosy" 07.05.09, 14:15
            o, pernazyna to świetny antypsychotyk. ja co prawda głosów nie słyszałam, za to
            miałam silne i nieodparte wrażenie, że mam mieszkanie na podsłuchu. i tylko w
            łazience mogłam rozmawiać przez telefon (jakoś byłam przekonana, że w łazience
            podsłuchu nie ma). Pernazyna mnie skutecznie z tych podsłuchowych obsesji wyleczyła.
      • poetkam Re: "głosy" 07.05.09, 15:12
        Też tak masz??? A ja święcie przekonana byłam, że to intuicja. I
        nadal tak myślę. Taki "wewnętrzny głos", czy rozsądku, czy anioła...-
        zależy pewnie od wiary. Często "słyszę" takie głosy. Ale czy to
        urojenia....?
        • inwyt Re: "głosy" 07.05.09, 16:12
          pewnie zależy co ten głos mówi. jakbym ja swojego słuchała to już dawno powinno
          mnie nie być uncertain w każdym razie z rozsądkiem czy intuicją nie ma nic wspólnego uncertain
          ale wniosek z wpisów płynie jeden - dopytać trzeba lekarza co ma na myśli jak
          pyta, bo jednak różnie to jest rozumiane. będę teraz o tym pamiętać
        • skaka_anka Re: "głosy" 07.05.09, 16:41
          Dziwne ale ja też wink
    • ditta12 Re: "głosy" 09.05.09, 22:57
      ubik2009 napisała:

      > W okresach, gdy moje nerwy sa w strzepach, przed zasnieciem mam
      cos na ksztalt
      > 'glosow'. Takie atakujace mnie nagle slowa, zdania, autentycznie
      je slysze.


      Dokładnie miałam tak samo,w momencie zasypiania słyszalam jakieś
      sdanie wypowiadane męskim lub zeńskim głosrm.Czasem je zapisywałam.



      • cassandrax Re: "głosy" 10.05.09, 13:41
        mnie też to męczy od dłuższego czasu,mimo że biorę leki,a może biorę
        złe leki,może mój lekarz przepisał mi jakieś zwykłe placebo... głosy
        pojawiają się zawsze kiedy jem i mówią mi,abym przestała...wtedy
        krzyczę sama do siebie...czasem idąc ulicą sama sobie tak
        gadam..ludzie się dziwnie patrzą...bo przecież wiedzą,że jestem inna
        niż oni...albo to oni są inni niż ja smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka