Dodaj do ulubionych

Uzależnienia

12.05.09, 16:21
Nie tyle namawiam do zwierzeń, ale może miłoby byłoby poczytać o naszych próbach poradzenia sobie z nim/i. Doświadczenia innych mogą działać inspirująco.

Co tam, przyznam się do trzech. I więcej chyba nie mam. Jedno jest bardzo widoczne.

* jestem uzależniona od Internetu
* od kofeiny
* mały hazardzista ze mnie, ale tylko netowy

1 * jestem w stanie odciąć się i na urlopie brak netu mi nie wadzi. z radością witałam popsucie się/zawirusowanie komputera. przez tydzień był spokój. bo naprawa nie od razu. przyroda jest piękna i dobrze mi w nieelektronowym świecie, ale to nałóg w zasięgu ręki. łatwy. nikt mi nie pomógł czasowo psuć net. powiedzmy, że poza godzinami pracy (net konieczny), mogłabym włączać net na 45 min. dziennie. Nie więcej. Potrzebne hasło? Jak to zrobić? Czekam na rady. Bo szkoda mi siebie w tym nałogu.

2 * ano. jak mi stuknie w dekiel kupuję najdroższą Lavazzę. jeszcze nie szukałam w sklepach internetowych kaw naprawdę wysokogatunkowych. mam zdrowy żołądek, ale nałóg jest do bani. chciałabym się ograniczyć do jednej kawy dziennie. bo mniej by kołysało.

3 * 500,- w ciągu pół roku. niby niedużo, ale można było jakoś sensowniej spożytkować tę kasę.

Co to jest? Znieczulanie depresji?

to miłego wieczoru. 1 * - mam głowę w komputerze od 3 h, dziś juz może wystarczy. to na spacer. pozdro. napiszcie, proszę.

Obserwuj wątek
    • skaka_anka Re: Uzależnienia 12.05.09, 18:34
      Od jedzenia i netu.
      • skaka_anka Re: Uzależnienia 12.05.09, 18:45
        A no i od MUZYKI przede wszystkim a obecnie PIDŻAMA PORNO i Eddiego Veddera, z tym ostatnim to już trwa od 1991 roku i nie poddam się żadnej terapii, bo jak tylko spojrzę a jak usłyszę to już w ogóle.
        https://www.thethirdmanin.com/sitebuildercontent/sitebuilderpictures/webassets/EddieVedder.jpg
      • singapurkaa Re: Uzależnienia 12.05.09, 21:44
        Ja podobniewink
        O ile uzaleznienie od netu kradnie mi czas to jedzenie ma o wiele bardziej
        zgubne skutkiwink
    • bonus1985 Re: Uzależnienia 12.05.09, 20:42
      samochód, słodycze, kino, basen, net...
    • stardusts Re: Uzależnienia 14.05.09, 15:34
      Inni ludzie- boje się koszmarnie, że zostanę sama.

      Net....za dużo nie zdrowo.

      Kiedyś magia i wiedza tajemna--->wylądowałam w sekcie. Teraz jest lepiej...

      Zakupy w celu rozładowania emocji.
    • dzedlajga Re: Uzależnienia 15.05.09, 00:32
      tak mi sie wydaje, ze to znieczulanie

      KOMPUTER
      ja miewalam takie okresy, ze zaczynalam grac w jakies durne tetrisy czy pasjanse
      i potrafilam tak grac do rana. Zmarznieta. Glodna. Gralam. Horror. Zauwazylam,
      ze dzieje sie to w bardziej depresyjnych okresach. Potem sie nauczylam, ze jak
      widze, ze za duzo zaczynam grac, to jakos na sile odstawiam. Zanim sie pograze.
      Im wczesniej tym latwiej. Nie wiem czy to dobra rada

      KAWA
      pilam sporo, nawet 3-4 kubki 0,33 dziennie. Postanowilam ograniczyc mleko (bo
      moja kawa to tylko kawa, mleko i troche cukru). Redukcja do dwoch filizanek.
      Sukces. Jak bylo malo kofeiny, to zarlam kopiko. Ale tylko czasem.
      Od wczoraj mam mieszane uczucia. Wczoraj nie wypilam kawy w ogole. Rano nie byla
      mi potrzebna. Potem zapomnialam. Dzis, znow rano kawy nie bylo. Wypilam po
      poludniu, bo ja po prostu lubie kawe. Nie chce z niej rezygnowac. Ale moze to
      lepiej, ze teraz ja bede decydowac kiedy ja pije, a nie ona. Ale jakos mi
      dziwnie, jak sobie o 16 uswiadamiam, ze jeszcze kawy nie pilam... Zobaczymy jak
      bedzie dalej. Ale jak tak zostanie, to chyba bede musiala rozdac moje zapasy, bo
      mi sie przeterminuje smile
      zadna rada - refleksja

      ZAKUPY
      hehe, jak tylko przychodza wakacje lub ferie to troche wariuje. Wiecej czasu,
      mozna wreszcie gdzies wyjsc. Cos kupic. Jak wpadne w wir to trudno mnie
      powstrzymac. Ale mowie sobie. Koniec. Wystarczy. Nie moge wiecej wydac. Braknie
      na to co musi byc. Czasem musze powtorzyc kilka razy. Bo jeszcze tylko to. To
      juz naprawde ostatnia rzecz. Ale w koncu ucinam. Moze gdybym miala sily, zeby
      rozsadnie wydawac kase przez caly rok, to te zrywy bylyby niepotrzebne. A tak,
      pol roku abstynencji, miesiac szalu.

      ps
      czy ja naprawde nie potrafie napisac czegos w dwoch slowach. Tylko zawsze mi
      elaborat wychodzi!!!! Do tego wcale nie wiem, czy Ci pomoze. Podobno kobieta
      wypowiada 7000 slow w ciagu dnia. Pisanie chyba tez sie liczy. Moze staram sie
      wyrobic norme wink
      • 36.a Re: Uzależnienia 15.05.09, 01:23
        oj, to zwiększam listę nałogów.

        Witaj w klubie. Jeśli nie mówię, piszę. A mówię naprawdę dużo
        tylko do osób bliskich. Mam sąsiadkę zdiagnozowaną chyba tak
        samo, uciekam gdy zasypuje mnie lawiną słów. Potrafię być
        milczkiem na zewnątrz.

        Ktoś pisał o uzależnieniu od ludzi. Ze wstydem ale
        i utopijnie myslałam kiedys, że miło byłoby mieć
        dwóch kochanków. Zaspokojenie na maxa. Jeden nie
        może, jest drugi big_grin Od seksu uzależniona nie jestem (chyba).
        I prowadzę duże walki ze sobą, aby nie uzależniać się od
        ludzi. Fakt, że rozmawiałam z Ygrekowskim wczoraj nie
        oznacza, że będziemy rozmawiać jutro. Chociaż chciałabym...
        Próbuję racjonalizować albo szukam se Zetowskiego.
        [a marzenie "dwóch panów i ona" jest...się kiedyś zrealizuje wink]

        Kawa, dziś zeszłam do dwóch. Za duże pobudzenie.
        No i colę też piłam.

        Dobranoc smile
        • dzedlajga Re: Uzależnienia 15.05.09, 12:37
          im dluzej z Toba rozmawiam...
          mam wrazenie ze jestesmy blizniaczkami smile

          Ale Moja Mama urodzila tylko jedno dziecko, tzn. drugie tez tylko kilka lat
          pozniej. Zreszta, kto wie, przeciez miala cesarke wink
          A USG pojawilo sie duuuuzo pozniej...

          Wiesz skad to marzenie? O dwoch panach?
          Sprobuj pokombinowac sama, przeciez sama nie chcialabys byc kochanka...
          • 36.a Re: Uzależnienia 15.05.09, 12:53
            big_grin a bo ja Ci wiem...

            próba szokowania, odwrócenie ról, bo zwykle - pan i dwie panie.

            ostatnio codziennie gotuję i przyznaję, że szlag mnie trafia, ale
            robię to dla mamy [się złożyło, że mieszkam z rodzicami], wczoraj
            uciekłam w trakcie i mówię: stop, resztę już zrób sama, bo zwariuję.
            osobiście nie jest mi potrzebne codzienne gotowanie. nie to, że
            suchy prowiant, ale znacznie prościej.

            posiadanie kochanki przez pana to takie sprowadzenie do parteru
            stałej partnerki, nie zgodziłabym się na to, więc dlaczego nie odwrotnie.
            no i jestem Kali, ten muzin.

            no i. panowie lubią walczyć. jedyna partnerka dwóch panów ma na pewno fajnie.

            wiesz, skoro konstrukt zwany miłością nie istnieje albo obecnie
            dla mnie niedostępny, to trzeba sobie wymyślic coś innego smile
            to sa tylko fantazje
    • bezsennaaa Re: Uzależnienia 15.05.09, 08:46
      jestem uzalezniona od imprezowania , podrozowania, wydawania
      pieniedzy hehe ...

      a byłam uzalezniona od dragow - jak sobie poradzilam silna wola smile
      • stardusts Re: Uzależnienia 15.05.09, 10:04
        a zapomniałam telefon komórkowy i ptaki...smile Bez telefonu mogłabym żyć, bez
        kanarków nie....świr mój kompletny....
    • poetkam Re: Uzależnienia 15.05.09, 17:43
      Sporo...
      1. Od wynajdywania sobie zmartwień.
      2. Od pochwał.
      3. Od czekolady.
      4. Od mojej córki.
      5. Od mojego Ukochanego.
      6. Od pracy.
      7. Od tego forum smile
      • dzedlajga Re: Uzależnienia 15.05.09, 18:17
        oj tak tak, to forum powinno miec gdzies na gorze duzymi literami ostrzezenie,
        ze wejscie grozi powaznym uzaleznieniem smile

        ale to uzaleznienie akurat nawet mi sie podoba, odkrywam siebie smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka