sibeliuss 03.11.08, 13:31 Czy dla niemowlaka wizyta na cmentarzu w Zaduszki jest niezbędna? Mieszkam blisko cmentarza i jak popatrzyłem na te tłumy napierające na toczące się w tłoku wózki to zastanowiłem - gdzie Ci rodzice mają rozum? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
matrymonialnie Re: Niefrasobliwość rodziców 03.11.08, 13:51 Co jest niefrasobliwego w fakcie zabrania dziecka w Zaduszki na cmentarz? Odpowiedz Link
bubster Re: Niefrasobliwość rodziców 03.11.08, 15:38 e no Sibi a w czym problem? to ma się izolować niemowlaki od społeczeństwa? Odpowiedz Link
des4 Re: Niefrasobliwość rodziców 03.11.08, 21:10 tym bardziej, że była piękna pogoda... Odpowiedz Link
skiela1 Re: Niefrasobliwość rodziców 03.11.08, 21:13 To i tak nie jest zle pomysl,ze mogliby wpuszczac dodatkowo auta Odpowiedz Link
patik110 Re: Niefrasobliwość rodziców 09.11.08, 21:05 Mnożysz te wątki i mnożysz... I wiesz co? Jakość przeszła w ilość. Ot, co. A tak na marginesie, ja też jestem takim "niefrasobliwym" rodzicem, targającym dziecko w wózku na cmentarz. Bo wyobraź sobie, że nie mieliśmy z mężem z kim zostawić naszej dzidzi. A chcieliśmy odwiedzić groby bliskich razem. A poza tym jak jest ładna pogoda i nie idziesz głównym wejściem, gdzie dzikie tłumy się taranują, to co w tym złego? Spacerek i tyle. Na Długiej w Gdańsku podobne tłumy do późnej jesieni, wielkie halo. Bo chyba nie myślisz, że niemowlak rozumie kwestie życia i śmierci, wieczności itp i będzie miał z powodu spaceru na cmentarz nocne koszmary? Jedyny warunek. Jak dziecko robi się nerwowe (płaczliwe itp.), w tył zwrot i do domu. Bo to dzień zadumy i nie należy innym przeszkadzać. Odpowiedz Link
skiela1 Re: Niefrasobliwość rodziców 09.11.08, 21:36 patik110 napisała: > Mnożysz te wątki i mnożysz... I wiesz co? Jakość przeszła w ilość. Ot, co. Po co odpisujesz,jezeli jakosc Ci nie pasuje. Smieszni ci narzekacze sa. Odpowiedz Link
patik110 Re: Niefrasobliwość rodziców 10.11.08, 20:28 Skiela, czy ja narzekam? Fakt stwierdziłam i tyle. Zresztą sądzę, że wątki powstają po to, aby był na nie odzew, a ten nie zawsze musi być przychylny... Rozumiem, że można dzieci nie lubić ale litości - zupełnie ze świata nie znikną, zawsze jakieś będą obok. Życzę wam tylko, żeby nie za blisko. Pozdro. Odpowiedz Link
zwierze_futerkowe Re: Niefrasobliwość rodziców 09.11.08, 21:20 Ja osobiście wolę na cmentarzu niemowlaka w wózku (jeżeli nie ryczy) niż kilkulatki biegające po grobach. O zdrowie niemowlaka też bym się jakoś szczególnie nie obawiała, zwłaszcza przy takiej pogodzie jaka była w tym roku. Ot, kolejny spacerek i już. Inna sprawa, jeśli leje, wieje i grypa szaleje. Niefrasobliwością, a raczej bezmyślnością rodziców nazywam natomiast zabieranie małych dzieci na zakupy w hipermarkecie. To już trudno nazwać spacerkiem, hałas o wiele większy niż na cmentarzu, duszno... Stres dla dziecka, matki i wszystkich dookoła. I po co? Odpowiedz Link
zero_0 do sibeliuss 10.11.08, 13:19 Sibeliuss, czytam różne Twoje wypowiedzi i zastanawia mnie, czy Ty jesteś nadgorliwym, troszczący się o dobro dzieci, czy ich zagorzałym przeciwnikiem? Odpowiedz Link
kra-ka Re: do sibeliuss 10.11.08, 15:18 Jak mozna byc przeciwnikiem dzieci?Nie zawsze zgadzam sie z Sibeliusem,ale facet ma madre podejscie do zycia. Odpowiedz Link
zero_0 do kra-ka 10.11.08, 16:04 > Jak mozna byc przeciwnikiem dzieci? Też się nad tym zastanawiam, ale jednak pełno ich w około... Zauważ, że jedynie zadałam sibeliussowi pytanie. Nie zawsze zgadzam sie z Sibeliusem,ale face > t > ma madre podejscie do zycia. Masz prawo tak uważać. Ja jeszcze nie mam na temat jego podejścia do życia zdania Odpowiedz Link